Gra na trzech obrońców? Na razie dla Legii trzy razy „nie”
Weszło

Gra na trzech obrońców? Na razie dla Legii trzy razy „nie”

Dean Klafurić dostał komfort pracy w Legii, o jakim wielu trenerów przed nim mogło pomarzyć – zespół nie tylko nie osłabił się przed startem nowego sezonu, ale wzmocnił, biorąc choćby najlepszego piłkarza ligi. Wydawałoby się: sielanka, której wystarczy nie popsuć, spokój, który należy utrzymać. Niestety, na razie sielanki i spokoju w Warszawie nikt związany z Wojskowymi nie doświadcza. Dlaczego? Problemu należy szukać między innymi w systemie gry Legii.

Chorwacki szkoleniowiec poszedł za modą, która panuje obecnie u nas w kraju i zdecydował się grać trzema obrońcami. Grała tak reprezentacja Polski na mundialu, próbuje grać tak Lech, prawdopodobnie, jeśli przejść się na losowe wybrane podwórko, dzieciaki z podstawówki bronią w trzech i kłócą się o to, kto ma być wahadłowym. Cóż, skoro tak, w podobnym zestawieniu musiał biegać i mistrz kraju. Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że wszystko wymaga czasu, że piłkarze potrzebują paru chwil na ogarnięcie nowej formacji, natomiast Legia po prostu czasu nie ma. Dziś gra się o Ligę Mistrzów, nie za parę miesięcy. I trudno myśleć optymistycznie o przygodzie drużyny w Europie, bo ekipa Klafuricia wygląda blado.

W nowym sezonie Legia zagrała już cztery spotkania i tylko zespołowi Cork City nie udało się znaleźć drogi do bramki Malarza. Jednak to nie tak, że Wojskowi bronili w tych starciach bardzo dobrze. Nie, w Irlandii ratować musiał ich właśnie Malarz, który wyjmował choćby sytuację sam na sam, poza tym w jego szesnastce dość często – albo za często – kotłowało się jak na bazarze przed Wielkanocą. Gdy rywal był już troszkę poważniejszy, jak Arka i Zagłębie Lubin, nie był w stanie pomóc nawet golkiper. Zarówno gdynianie, jak i Miedziowi załadowali Legii po trzy sztuki. I to na jej własnym obiekcie!

W systemie 3-5-2 dużą rolę odgrywają wahadłowi, którzy raz, że muszą dawać radę z przodu, to dwa, powinni zabezpieczać odpowiednio tyły. Niestety, jeśli spojrzeć na bramki tracone przez Legię, to ta z boku boiska ma ogromne problemy, gdy trzeba bronić. Zwróćcie bowiem uwagę na to, jakie gole tracili Wojskowi.

arka2

arka1 zaglebie2 zaglebie1

Tak, w tych klatkach chodzi nam o to, że Legię można bardzo łatwo dziabnąć, atakując skrzydłami. Naszym ulubionym przykładem jest gol Zarandii, bo najlepiej pokazuje ułomność Legii w tym systemie – po pierwsze nie udało się zablokować dośrodkowania, po drugie zobaczcie, ile metrów za Gruzinem jest wahadłowy, a więc Kucharczyk. Piłkarz Arki miał tyle miejsca i czasu, że mógłby się w tej szesnastce zestarzeć.

Na dziś nie wydaje się, by Wojskowi mieli po prostu odpowiednich piłkarzy do takiego grania. Wspomniany Kucharczyk nigdy nie potrafił bronić, więc nagle się nie nauczy. Hlousek jest z kolei przeciętny w ofensywie, a jeden przyzwoicie zbilansowany Vesović to za mało. Na razie więc wygląda na to, że Legia na początku sezonu 18/19 sama robi sobie pod górkę.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (62)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bartek BAchorski

Pytanie czy przy pierwszej bramce dla Zagłębia to Vesović w systemie 3-5-2 jakimś cudem mógł być tym który złamał linię spalonego? Też nie przesadzałbym z tym, że Vesović do bronienia jest przyzwoity…
System jest o tyle problematyczny, że nie wybacza błędów na skrzydłach, a piłkarze Legii nie są na tyle zajebiści żeby ich nie popełniać. Pytanie czy lepiej grać mniej skrzydłami szczególnie gdy sytuacja na boisku nie jest do końca pod kontrolą czy może więcej asekurować tych bocznych(ale wtedy to ten system zamienia się w 4-4-2 gdy boczni mają swoje niańki).
Legia ma kupę piłkarzy w środku i zamiast tam przejąć kontrolę to tworzy chaos i gdy tylko może zagrywa na skrzydło gdzie osamotniony skrzydłowy ma często problem.
Inna sprawa, że to są takie dość typowe mecze Legii w ostatnich 2 sezonach. Z Arką czy Zagłębiem przeciwnicy byli skuteczni, a Malarz nie miał nieprawdopodobnych interwencji i dlatego była porażka. Nie powiedziałbym, że w 4-4-2, 4-5-1 itd. Legia miała znacznie mniejsze problemy w obronie, po prostu było więcej osób w polu karnym w których przeciwnik mógł kopnąć piłkę.

technojezus
technojezus

,,Legia ma kupę piłkarzy w środku i zamiast tam przejąć kontrolę ”
No kontrolę Legia ma tylko wystarczy jeden błąd i już obrona Legii dostaje pierdolca.Przyklad jeden z wielu: wczoraj Legia pięknie w środku, och ach, nagle Radović niecelnie podaje i w kilka chwil jest 100% sytuacja dla Zagłębia.
Toć pod koniec meczu nawet środkowi obrońcy Legii atakowali.Żyro to prawie jak napastnik grał.
Zagłębie laga do przodu i wystarczyło aby któryś z Legionistów popełnił błąd i jest sytuacja bramkową albo gol.
Gol na 3:1 dla Zagłębia był po stracie Legii, laga do przodu, Hlosuek robi babola i już zawodnik Zagłębia ma autostradę do bramki.
Ja nadal się zastanawiam, jakim cudem Zagłębie strzeliło tylko 3 bramki jak Legia robiła takie błędy.

Bodek

Może się zastanów też, jakim cudem Legia nie strzeliła pięciu bramek? Bo powinna.

EjNoxD

A może pokażecie screena przy 1 bramce – 5 obrońców.
Przy faulu na karnego Hlouska – 5 obrońców.

EjNoxD

Albo pomogę:
Pierwsza bramka Zagłębia – 5 obrońców w linii.
Druga sytuacja: Karny dla Zagłębia, Hlousek na lewej stronie, przegrywa pojedynek 1 na 1

1231212.png
3800118_print_1.png
Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie paduje do teorii. Przecuez i na weszlackuej stopklatce #1 widac, ze dupy dali zawodnicy, ktorzy kryja glownie powietrze.

BaltazarGabka
Legia

Problem jest znacznie szerszy. Piszcie artykuły.

pog.PNG
jag.PNG
cra.PNG
Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Pięknie zaorane.. Chłopcy z weszło pierwszy raz w życiu zabrali się za jakąkolwiek analizę taktyczne -ze znakomitym efektem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Legia pokazała jak przegrać wygrane mecze (Arka, Zagłębie) na własne życzenie.
Gdyby byli skuteczni, to wczoraj i z Arką by napykali po 4-6 bramek spokojnie, ale nie byli.
Za to w obronie co mecz to samo czyli parodia piłki nożnej.
Ten system dla Legii się nie nadaje i nawet jakby te mecze wygrywali wynikami hokejowymi, to i tak ta formacja jest gwarancją stracenia min. 2 bramek w meczu.
Nie masz farta z przodu to przegrywasz.
We wtorek na 100% Legia wyjdzie w 3-5-2 i po raz kolejny doświadczymy parodii w obronie, pytanie tylko ile Legioniści strzelą bo jestem pewny że stracą min. jedna bramkę tylko i wyłącznie przez własne błędy.

allende73

Oczywiście, że wyjdzie 3-5-2, bo Klafuric nie ma innego pomysłu na grę. Nie zważa zupełnie, że nie ma do tego graczy, a sam system w polskich realiach, z racji poziomu piłkarskiego, zwłaszcza obrońców, nie może się sprawdzić (np. obrońcy muszą być szybcy i zwrotni, większość grających w Polsce przypomina wozy z węglem, muszą być szybcy i wytrzymali wysunięci boczni obrońcy, tzw. wahadłowi, którzy potrafią grać w ofensywie i defensywie, w polskiej lidze zazwyczaj mają problemy z opanowaniem jednej z tych czynności, a co dopiero dwóch, zatem wystawia się skrzydłowych, takich jak Kucharczyk…). W przypadku Legii pojawia się jednak pytanie, czy za wszystko należy winić taktykę. Obrona ewidentnie kuleje – błędy popełniają straszne, wiekowi piłkarze pokroju Rado czy Hamy już chyba powinni zejść ze sceny, albo ew. grać w pierwszych rundach PP. Astiz przewraca się o własne nogi. Hlousek, kolejny tragiczny mecz (nawet nie ratuje go bramka i dobra jedna akcja w ofensywie, w defensywie po prostu zawalił wszystko co mógł zawalić, dwie bramki Legia straciła przecież po jego błędach). M. Żyro, już 20 letni obrońca, grał jakby był juniorem (miał parę dobrych interwencji i zagrań w ofensywie, ogółem jednak „robili go jak chcieli”). W ofensywie Legia niby stworzyła dużo sytuacji, ale w istocie poza leciutkim strzałem Cafu, słupkiem Hamy i bramką Hlouska (bramka po rykoszecie), to większość strzałów była „Panu Bogu w okno” (raptem oddała 4 celne strzały), tu też jest problem, z czym wiąże się to, że Legia ma problem z pomysłem na grę w ataku pozycyjnym. Carlitos i Kante, którzy mają potencjał i ten drugi wyraźnie rozruszał atak wczoraj, nie są cudotwórcami i nawet ich aktywność nie wiele da, kiedy to drużyna nie ma pomysłu na grę.

Marlowe
Legia Warszawa

Otóż to. Kompletny brak pomysłu jak wykorzystać potencjał z przodu. Setki podań na 40-50 metrze od bramki, z których nic nie wynika. W sytuacji, kiedy muszą odrabiać straty spowodowane nieudolnością w obronie nie mają sposobu na nieszablonowe rozegranie ataku.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Dawno już o tym mówiłem. To ustawienie jest fajne, ale trzeba mieć wykonawców. Legia nie ma. Mogą tak grać, ale skutki będą liche. Jest moda na takie granie, a nasi ligowi trenerzy chcą być na czasie i zachowują się tak, jakby grali w CM-a.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Przesuwanie Żyry na środek obrony specjalnie pod kątem tego ustawienia najlepiej świadczy o tym, jak nieprzemyślana jest cała ta zagrywka ze strony Klaufuricia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Juventus z tym 3-5-2 wszedł do finału LM, a Chelsea zdominowała ligę angielską.
Jest jeszcze Guardiola i jego City. Laporte, Stones, Kompany jako ŚÓ i Walker jako wahadłowy to idealni piłkarze pod ten system.

Roni_Bydlak
VeB!

W finale grał owszem… Liverpool, a najstarsi cocknaye nie pamiętają kiedy Chelsea wygrała Premiership….

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Premiership może i tak, ale za to Premier League wygrali ledwie rok temu 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ZdzichzeZdzichowa

Problem z tym systemem jest taki, że narzuca od groma więcej odpowiedzialności na każdego. Defensywni pomocnicy powinni asekurować wahadła, półprawy i półlewy powinni też asekurować „swojego” wahadłowego, a wtedy DM powinien zejść do linii obrony. Ten system nie jest dla głupich i nie jest dla niezgranych. Za to ten system jest idealny do zwalania na każdego winy, jeżeli chodzi o tracących bramki. Jak Rybusa ogrywali na skrzydle we trzech, to czyja to była wina? Co najmniej 3 graczy mogło się zachować inaczej, ale po co jak może każdy patrzeć po sobie z wyrzutami pt. „to nie moja działka, a Twoja”. Im więcej patrzę na Legię, tym więcej widzę gaf z polskiej repry – gigantyczne dziury na skrzydłach, co jest zaznaczone w artykule, ale tutaj się zgania tylko na wahadłowych… To że Kucharczyk jest fatalny w obronie to prawda, ale to że cała drużyna wygląda do dupy w obronie to już nie wypada wspomnieć? Wahadła nie nadążają, ale reszta w ogóle nie myśli, by asekurować i mądrze się przesuwać… A w Legii, jak i u Nawałki – albo asekuracji nie ma, albo jeden zacznie asekurować. Ale wtedy cała linia obrony musi się przesunąć, by nie robić luk. Nawet wahadło z drugiej strony powinno to zauważyć i asekurować drugą stronę, by obrońcy przesunęli się do środka. A tutaj dziury większe niż kratery po bombach. I to jest problemem, że chcą wprowadzać systemy, a nie potrafią nauczyć ich myśleć najpierw…

Krzycho

Dajcie mi Marcelo i Carvajala a zrobię z Legii najlepiej grający zespół 3-5-2 w Polsce :)
Głupota trenerów forsujących na siłę system 3-5-2 polega na tym, że nie mają tej klasy a nawet trochę gorszych bocznych obrońców/wahadłowych. Kucharczyk na wahadle, no przeciez to tylko cymbał mógł wymyslić. Teraz Kuchy stał się ofiara systemu 3-5-2 i pewnie rzadko będzie grał, za to w systemie 4-4-2 sprawdzał się dobrze (nie napiszę ze bardzo dobrze, bo jednak lista jego ograniczeń jest długa) i dawał zespołowi korzyści. Co by o nim nie napisać, to jego miejsce na boisku jest warte więcej niż wprowadzanie na siłę nowoczesnych rozwiązań, do których trzeba mieć naprawdę solidnych wykonawców. Nie mozna liczyć, że byle kto jakiś pół-drewniak nagle stanie się odpowiedzialnym bocznym obrońca i jednocześnie dynamicznym skrzydłowym, na dodatek mającym końską siłę i umiejętności aby także z przodu dawać korzyści zespołowi.

dario armando

Mundial niestety pokazał,że dominacja w środku pola gówno znaczy,w cenie jest czekanie na szansę i bezlitosne wykorzystywanie błędów przeciwnika ,a Legia w tyłach jest bardzo przeciętna .Zanim system się dotrze i mistrz zacznie strzelać po 3-4 gole to najważniejsza część sezonu czyli awans do choćby fazy grupowej LE zostanie być może zaprzepaszczony ,a to byłaby kolejna katastrofa ,na dodatek drugi rok z rzędu .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pele77

Ledwo się sezon zaczął i już mistrz z porażką. Kiedy znowu się doczekamy zespołu który nie przegra 38 meczów pod rząd albo 73 na swoim stadionie, albo zakończy sezon z 27 wygranymi?

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Tyle lat człowiek to ogląda i tylko się zastanawia. Dlaczego z wieloma rzeczami w polskich klubach tak jest, że dziennikarze i kibice wiedzą, że to jest beznadziejny pomysł (tak jak ściąganie niektórych zawodników czy gra tym systemem 3-5-2) a sztab szkoleniowy czyli nomen omen ESKPERCI tego nie potrafią zrozumieć i brną w bagno na siłę. Ciekawe co Klafurić zrobi jeżeli (w co wątpię) odejdzie Pazdan i Jędza. Przecież zostanie mu ze 4 stoperów pod system z 3 grającymi. A idź pan w chuj. Znowu będzie to samo jak co roku ostatnio czyli zwolnienie trenera jesienią i desperacka walka o mistrza bo pozostałe kluby to taka sama bieda. Dobrze z jednej strony, że Lech też się wpierdolił w to MODNE 3-5-2 to chociaż jeden rywal też się osłabił. Nie wiem jak Klafurić wpadł na pomysł uszczuplenia defensywy (Kucharczyk na wahadle) gdy był to najsłabszy punkt Legii, a graczem sezonu został Malarz. Chciał zagrać ofensywnie i ma do tego dobrych napastników to niech zapierdoli sobie z marszu 4-3-3 albo 4-4-2 ale to już za stary system i trzeba przecież iść z duchem czasu ;D

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Kurwa, w Jadze też widać zakusy na ,,nowość”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Ale za to w ofenzywie fajerwerki ,że ho,ho.Bo zanim znajdziemy tych wahadłowych to z dekadę będzie niesamowicie wesoło na boiskach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

JB: Nie wiem do czego pijesz, ale na pewno nie ma to nic wspólnego z,,3-5-2”

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

JB: A jeśli chcesz mnie łapać za słówka:
Chcesz zaaplikować wymagającą ,,nowość” piłkarzom i kibicom-ok!
Weź tylko wcześniej skompletuj odpowiednich wykonawców do tej roboty, zamiast próbować kręcić bicz z guwna.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Pazdan i Jędza to nie są obrońcy na 3-5-2.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sebinio

system systemem ale z 20-ma defensywnymi pomocnikami ładnie sie nie zagra- brakuje takiego Leszka Pisza nie mowiac juz o Vadisie -z nim w skladzie pewnie byłoby zwyciestwo niewazne w jakim systemie by zagrali !

jeremy

a gdzie ten Vadis teraz jest??

Uśmiech Koali

w belgijskim Gent 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Komfort… ledwo zaczal sie sezon i juz na jego posade przymierzany jest Nawalka, goscil nawet na trybunach aby obejrzec jak radzi sobie byly trener Legii Warszawa 😉

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Za zabezpieczenia tyłów w systemie 3-5-2 odpowiadają w takim samym stopniu wahadłowi i środkowi pomocnicy. Przyznaj Olkiewicz, że nigdy wcześniej nie zastanawiałeś się nad zaletami i wadami żadnego systemu taktycznego.

GTD

Dokładnie, wszyscy patrzą na wahadłowych, a ta formacja ma mieć wielką przewagę w środku pola – a tam piłkarze błądzą bez pomysłu i nie potrafią zaasekurować wahadłowego.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Jedyna drużyna z wahadłowymi jaka faktycznie radzila sobie w tym systemie gry (jedyna, którą widziałem) to była Brazylia w 2002 roku. Jej wahadłowymi byli Roberto Carlos i Cafu czyli ludzie o nieprawdopodobnej wydolności i szybkości, że o technice nie wspomnę. Z europejskich ekip kojarzę reprezentację Włoch jeszcze z Paolo Maldinim, która jednak w praktyce nie grała 3-5-2 tylko 5-3-2, gdzie „wahadłowi” byli po prostu bocznymi obrońcami z pewną ilością zadań ofensywnych. Na ostatnim mundialu to ustawienie się nie sprawdziło. Anglicy w tym ustawieniu mieli ogromne problemy w defensywie, na ogół nie potrafiąc zaproponować nic ciekawego w ofensywie, ponieważ mieli całkowicie zablokowane skrzydła. Nawet jeśli próbowali grać 3-4-3, to wciąż mieli problem z bokami. Podobnie Belgowie, gdyby grali w normalnym ustawieniu czwórką obrońców, w defensywie wyglądaliby dużo lepiej, a tak, nawet Panama potrafiła im zagrozić w ataku. Również przez brak odpowiedniej asekuracji w bocznych rejonach boiska. Ustawiania Carrasco jako wahadłowego zahaczało o tragikomedię, bo o ile na leszczy to starczało, to już na poważniejszych przeciwników niekoniecznie. Tak naprawdę jedyną zaletą ustawienia 3-5-2 czy 3-4-3 w tej formie jaką widzieliśmy na mistrzostwach był element zaskoczenia, bo drużynie grające w obronie tradycyjną czwórką defensorów nie bardzo wiedziały jak ustawiać krycie, ale na ogół po 30-45 minutach gry zaskoczenie ustępowało i okazywało się, że taka taktyka po prostu jest zła. Umówmy się, że jednak środkowy pomocnik nigdy nie będzie w 100 proc. potrafiłasekurować skrzydła, podobnie boczny obrońca w tym ustawieniu, głównie dlatego, że nawet jak jest szybki itd. to przez to, że za akcją nie nadąży wahadłowy (a nie będzie nadążać, nie przy takim tempie gry jak współćześnie)w linii obrony pojawia się chaos, nie wiadomo kogo pokryć i jak ustawić linię do spalonego. Jeśli masz chujową ekipę, a w e-klasie wszystkie ekipy są chujowe, nawet Legia, to lepiej grać zwykłym 4-4-2 bądź 4-5-1, które dają duże pole manewru na skrzydłach. Bo jeśli masz cienkich piłkarzy, to graj bokami.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

A nie kojarzysz czasem Chelsea kierowanego przez Conte czy Juventusu Allegrego?

marcinw13
Manchester United 1997/98

Piszę wyłącznie o drużynach ,które widziałem.

Niewanu
River Plate Buenos Aires

Prawdę mówiąc to pamiętam naprawdę niewiele zespołów które się naprawdę do tego nadawały. Przychodzi mi na myśl Argentyna z Zanettim i Sorinem na wahadłach, ładnie to wyglądało i ci goście mieli naprawdę płuca żeby tak grać – chociaż bez efektu. Może też Brazylia z Cafu i Roberto Carlosem, chociaż oni grali też takie fałszywe 4-4-2, ostatni DM to był w praktyce środkowy obrońca.

Z ostatnich sukcesów – Juventus.

Wcześniej to naprawdę nie pamiętam, zwłaszcza w Europie – na siłę znalazłbym przez ostatnie 10 lat kilka drużyn w Ameryce Południowej (Paragwaj, Meksyk, River Plate, Once Caldas). Może jeszcze czasami Niemcy tak grali… .

Chętnie zostanę wyprowadzony z błędu, może za słabo się znam.

PiotrekB

Wiesz co – jak dla mnie pluca sa – bo i Hlousek i Kuchy i Veso maja mozliwosci do biegania, ale maja jeszcze swoje wlasne ograniczenia czy to z gry do przodu czy do tylu i tu jest problem – bo w sumie system powinno sie dostosowac do pilkarzy a nie pilkarzy do systemu w naszych realiach finansowych

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Chelsea 2016/17

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz