Pierwsze krwawienie z oczu już za nami
Weszło

Pierwsze krwawienie z oczu już za nami

Musieliśmy czekać do czwartego meczu 1. kolejki, żeby po raz pierwszy w nowym sezonie przeszło nam przez myśl, że trochę jednak marnujemy życie ślęcząc przed Ekstraklasą – zwłaszcza iż pogoda za oknem dopisywała. Pozytywem po tym strasznym 0:0 dla Arki Gdynia jest to, że wreszcie nie przegrała przy Reymonta. W Wiśle Kraków pozytywów można szukać tylko w solidnej defensywie.

Michał Buchalik najpoważniejszą interwencję miał zaraz na początku spotkania, gdy musiał wybiegać na przedpole, uprzedzając Lukę Zarandię. Później w zasadzie był bezrobotny. Arka Zbigniewa Smółki w założeniu ma grać futbol ofensywny, techniczny, z dużą wymianą podań. Dziś z tych założeń co najwyżej wyszło dużo podań, ale nie były one ani kreatywne, ani szybkie, ani zbyt techniczne. Arkowcy nie stworzyli sobie żadnej sytuacji. Najgroźniejsze momenty to niecelne strzały sprzed pola karnego.

Wisła do przerwy kontrolowała przebieg meczu, choć najlepsze sytuacje tworzyła nie ona sama, lecz jej rywale, po swoich błędach. Pavels Steinbors w poprzedniej rundzie właśnie na stadionie „Białej Gwiazdy” zanotował najgorszy występ w sezonie i gdyby nie Jesus Imaz, być może teraz pisalibyśmy podobnie. Łotysz wybił piłkę wprost pod nogi hiszpańskiego pomocnika, który jednak kopnął fatalnie – nad poprzeczką. Potem Zarandia stracił, Patryk Małecki idealnie podał do niepilnowanego Imaza, ale ten znów zawiódł. Nawet nie trafił w bramkę.

Steinbors zrehabilitował się po zmianie stron. Nic się nie działo, aż tu nagle rzut karny, bo bezsensownie ręce na plecach Zdenka Ondraska położył Frederik Helstrup. Za wymierzanie sprawiedliwości wziął się nowy kapitan gospodarzy Rafał Boguski i… można było zapłakać. Gorzej nie dało się tego zrobić. Najpierw bramkarz Arki obronił jego strzał, a dobitka z idealnej pozycji poszybowała hen w trybuny, albo może nawet dalej.

Później Steinbors sparował jeszcze na poprzeczkę zaskakujące uderzenie Martina Kostala i w sumie to by było na tyle. Wisła spuściła z tonu w drugiej połowie, Arka zaś na wyższe obroty nie weszła. Przyjemności z oglądania jej gry mieliśmy tyle, co za najbardziej topornych momentów u Leszka Ojrzyńskiego. Wyjściowe założenia inne, co widać było nawet przy uporczywych próbach ryzykownego rozgrywania akcji już od bramki, ale efekt podobny. Mizerny.

Coś jeszcze? Negatywnie zaskoczył nas Kamil Wojtkowski. Wszedł na boisko zupełnie nieprzygotowany – bez makijażu. A dziewczyna tyle nad nim pracowała…

Kilka godzin przed meczem rezygnację z zasiadania w zarządzie Wisły złożył Damian Dukat.

W ostatnich dniach nastąpiła mobilizacja kibiców „Białej Gwiazdy”, by pomóc klubowi. Spodziewaliśmy się zatem, że znajdzie to swoje odzwierciedlenie również we frekwencji. A tu dupa – nie było nawet 10 tys. na trybunach. Słabo.

Generalnie chcemy już o tym meczu zapomnieć i nigdy do niego nie wracać.

Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:0

Wisła: Buchalik 5 – Bartkowski 5, Wasilewski 5, Sadlok 5, Pietrzak 6 – Boguski 2 (80′ Wojtkowski – bez oceny), Basha 4, Kort 3, Imaz 3, Małecki 5 (60′ Kostal 4) – Ondrasek 3 (89′ Kolar).

Arka: Steinbors 6 – Zbozień 4, Marić 5, Helstrup 3, Marciniak 5 – Zarandia 3 (89′ Danielak – bez oceny), Bohdanow 4 (80′ Siemaszko), Nalepa 5, Janota 3, Cvijanović 2 (60′ Aankour 3) – Kolew 2.

Piłkarz meczu: Steinbors.

Minus meczu: Boguski.

Żółte kartki: Cvijanović.

Sędzia: Piotr Lasyk (5).

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
bociuss

Te oceny to chyba losowo wpisywane albo ktoś najebany to pisał. Kort jeden z lepszych na murawie i dostaje 3, a Małecki który zagrał dno 5. Weźcie się w łeb jebnijcie

bociuss

I Basha, który trzymał cały środek – 4 XDDDDD

Takata
[ ⚫ ]

Ciekawe, że Małecki i Nalepa tak wysoko ocenieni. Ale chłopaki podobne do siebie. Chyba po prostu są w typie redaktora.

odbyt

zgoda. ostatni mecz wisły i arki faktycznie można sklasyfikować jako ten,
który, spowodował, że oczy krwawią wciąż i wciąż i wciąż i wciąż … lekarz tu nie pomoże.

garbi92

Arka miała bardzo dużo szczęścia. Wisła jakby wykorzystała połowę sytuacji na pewno by wygrała bo arka nie istniała w tym meczu. Myślałem, że Arka bardziej się postawi Wiśle i będzie jednak bardziej wymagającym rywalem. Co do frekwencji, słaba jak na Kraków ale jeżeli wynajmuje się tylko część stadionu i nie otwiera się innych trybun tak się traci kibiców a co lepsze zamydla się oczy że płaci się za cały stadion przykre..mówię to jaki kibic Wisły.

lubie mezo

I co, będziecie mieć ten stadion?

Futbol na peryferiach

Specjalnie usiadłem, aby zobaczyć tą rzekomo hiperofensywną maszynę Smółki i… oczy trzy razy zdążyły wypaść z oczodołu z bólu.
Wisła jest w trudnej sytuacji(finansowej) i powinna pluć sobie w brodę że nie wygrała. Jak się takich meczów nie wygrywa, to może być jej ciężko o utrzymanie.
A ten karny to… szkoda gadać, szkoda strzępić ryja.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Osobiście zawiodłem się postawą Arki. Młody szkoleniowiec, który lubi ponoć ofensywę, dodatkowo ciekawe transfery (wyjęcie najlepszych piłkarzy danego klubu – Koleva i Cvijanovicia + Marić, który dawał radę w Zetce), a tu padlina… Przekonamy się w najbliższym czasie, jak to rzeczywiście wygląda, miałem Arkę za czarnego konia rozgrywek, a przychodzi pierwszy mecz sezonu i strzał wilgotną, śmierdzącą szmatą w ryj…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Vicenza Calcio - Prawdziwi Pogromcy Ległej

Wojtkowski jesteś taki męski i cudowny!
Wisła BEAUTY!!!

Medalion

Mecz przecież nie był taki zły, czego sie spodziewacie? Ekstraklasa.

wpDiscuz