Peszko niegotowy emocjonalnie na Lechię. Mamy pewien pomysł…
Weszło

Peszko niegotowy emocjonalnie na Lechię. Mamy pewien pomysł…

33 lata na karku. 61 meczów w Bundeslidze. 44 w reprezentacji Polski. Kumpel jednego z najlepszych piłkarzy świata. 236 spotkań w Ekstraklasie. W teorii takiego piłkarza powinniśmy opisywać przymiotnikiem „doświadczony”. 

Sławomir Peszko robi wszystko, by pomysł nazwania go „doświadczonym” nawet nie przeszedł nam przez głowę i po tylu latach w profesjonalnej piłce wypala: – Nie jestem gotowy emocjonalnie do gry w Lechii Gdańsk.

Wielokrotny reprezentant Polski u schyłku kariery niegotowy emocjonalnie na Lechię Gdańsk.

Coś z tego rozumiecie? My nie, a przecież to tylko fragment 184. obietnicy poprawy Sławka Peszki…

DioEVqIX0AUAS0J.jpg-large

Skoro gra w Ekstraklasie to dla naszego Sławka tak wielki bagaż emocjonalny, którego nie jest w stanie wziąć na swoje barki, mamy dla niego pewną propozycję. A może byś tak, drogi Sławku, odpoczął trochę od tej skrajnie wyczerpującej psychicznie piłki na najwyższym światowym poziomie? Skoro przerasta cię presja trójmiejskich mediów (wcale nie tak licznych) i kibiców (niezapełniających stadionu), nie męcz się dalej i daj sobie na wstrzymanie. Zrelaksuj się. Daj sobie czas, by dojrzeć i wróć dopiero wtedy, gdy ci się to uda. Tak będzie lepiej dla wszystkich.

Oczywiście w idealnym świecie Peszce w podjęciu takiej decyzji pomogłaby normalnie działająca Komisja Ligi, która zawiesiłaby go na dwucyfrową liczbę meczów. Niestety nasza liga tak poważnego ciała się jeszcze nie dorobiła. I to właśnie między innymi ten organ jest odpowiedzialny za to, że tacy jak Peszko wciąż w tej lidze funkcjonują. A dopiero co Sławek zarzekał się, że zmądrzał. Że dojrzał. Że opanował nerwy. Że jest oazą spokoju. Kwiatem lotosu z tego popularnego powiedzonka. No i zdziwko: znów odcięło mu prąd!

Nasze zdanie znacie – kara dla Peszki powinna być wyjątkowo surowa. Nie kilka meczów, lecz kilkanaście, wszak widać ewidentnie, iż Peszce chodziło wyłącznie o to, by wyrządzić rywalowi krzywdę. Tym bezsensownym atakiem można było przecież przerwać na kilka miesięcy jego karierę, o czym skrzydłowy – będący RECYDYWISTĄ! – oczywiście nie pomyślał w ogóle. A nie zapominajmy, że kartoteka Peszki jest wyjątkowo okazała. 104 żółte kartki oraz 11 czerwonych – nieźle, co? Zwłaszcza, że mówimy o zawodniku ofensywnym, ale jak widać dla chcącego nic trudnego.

Bo Sławek krzywdę zrobić CHCIAŁ, nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Tak samo jak chciał w ją wyrządzić pod koniec sezonu 2015/16 zawodnikowi Legii. Odjidja-Ofoe szarżował prawą stroną, a Lechista wpakował mu się wyprostowaną nogą na piszczel. Szczęście, że Belg akurat nie stał nią twardo na ziemi, bo złamanie byłoby murowane. Peszko dostał wówczas 4 mecze zawieszenia.

Podobnie celowo i chamsko zarazem zachował się w spotkaniu z Lechem Poznań niemal rok później. Kolejorz prowadził wówczas 1:0, goście już grali w dziesiątkę, próbowali odrobić straty, ale w kompletnie zwyczajnej sytuacji Peszkin zamiast tylko wziąć na plecy Tomasza Kędziorę, zastawić się przed nim, postanowił jeszcze dodatkowo sprawdzić solidność uzębienia obecnego defensora Dynama Kijów. Ponownie pauzował przez 4 spotkania.

Tak zachowuje się reprezentant Polski? Wypraszamy sobie. To wręcz obraźliwe dla każdego kibica, że piłkarz tego pokroju, zajmujący taką postawę, nosi orzełka na piersi i gra w drużynie, z którą identyfikują się miliony Polaków.

I jeśli po sytuacji z Novikovasem Komisja Ligi nałoży na niego podobną sankcję jak wyżej przytaczane, będzie można wybuchnąć śmiechem. Śmiechem rozpaczy. Bo jaka byłaby to lekcja dla samego zawodnika? Już te dwie wcześniej wspomniane przez nas sytuacje pokazują, iż skrzydłowy na błędach się nie uczy. Nie wyciąga żadnych wniosków, skoro mówi co innego, a potem co innego robi. Łagodne traktowane tego typu bandyctwa daje zawodnikom jasne przyzwolenie na tego typu zagrania – bo Komisja Ligi niby jest, niby coś tam robi, ale jej działania zbyt odczuwalne nie są, a zdrowie piłkarzy im zwisa. Parę meczów minie szybciutko, drużyna sobie jakoś poradzi, a potem winowajca wróci do gry i znowu będzie urządzał czystki na boisku. Ponieważ może. Ponieważ nawet w przypadku kolejnego odbicia znów dostanie równie niską karę. Kolejne przypadki tylko potwierdzają naszą tezę.

Bozok atakujący nogi Fryca tak ostro, z takim impetem, że mógłby mu je połamać jak solone paluszki – 4 mecze pauzy.

Pleva wycinający Pyłypczuka niczym świeżą trawkę na wiosnę – brak dodatkowej kary.

Tymiński atakujący Damiana Dąbrowskiego od tyłu z pełnym impetem – 2 mecze pauzy.

Tetteh prawie łamiący nogę Akahoshiego – brak kary.

Tetteh taranujący Cernycha, co mogło się zakończyć się złamaniem nogi przez Litwina – brak kary.

Tetteh depczący brzuch oraz krocze Guilherme – brak kary.

Forenc taranujący Łukasza Burligę, wskakując prosto w niego z wyprostowaną nogą – 3 mecze pauzy.

Sasin pakujący się w stylu Nigela de Jonga na kolano Gamakowa – 2 mecze pauzy.

To tylko wycinek z trzech ostatnich sezonów, a przecież moglibyśmy cofać się jeszcze dalej i dalej, znajdując kilka razy tyle podobnie agresywnych wejść oraz idiotycznych reakcji Komisji Ligi wobec nich. Według niej bowiem tego typu rzeczy są równoważne z wdaniem się pystówkę jak Burić (3 mecze kary). Jeśli więc utarczki słowne i nic nie znaczące przepychanki mają podobny ciężar gatunkowy co wejścia mogące zakończyć przeciwnikowi karierę – nie tylko ręce, lecz wszystkie kończyny opadają.

Niestety, historia uczy nas, że i tym razem w sprawie Sławomira Peszki zapadnie równie absurdalny wyrok. Znów nie znajdzie się nikt, kto by sygnował go twarzą, wszak podpisanie się pod sankcją jako cały organ zrzuca odpowiedzialność oraz zamiata brudy pod dywan. A nawet jeśli już dostajemy jakieś uzasadnienia przy okazji konkretnych przypadków, często są one groteskowe. „Sędzia widział zdarzenie, więc nie możemy w tej sprawie nic zrobić” – oto najbardziej absurdalne tłumaczenie (wynikające z absurdalnego regulaminu), które pojawiło się chociażby przy okazji kolejnych wyskoków Tetteha. Komisja Ligi kurczowo trzyma się bowiem ustalonych wytycznych, machinalnie zarzuca idiotycznie niskimi karami, a do tego nie wyraża żadnej autorefleksji w celu zmiany niefunkcjonalnych oraz nieadekwatnych do wagi przewinień przepisów.

Co musi się stać, aby w tej kwestii wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy, walnął w stół i powiedział, że tak być dalej nie może? Rany, nie chcemy nawet o tym myśleć, do głowy przychodzą nam głównie scenariusze rodem z serii horrorów „Piła”.

Jesteśmy natomiast pewni, iż czas jakichkolwiek przemian w tej materii przyjdzie dopiero w momencie, gdy jeden drugiego zawodnika połamie tak bardzo, że zakończy jego karierę, albo uczyni go kaleką na całe życie. Wtedy jednak będzie już za późno, a wiecznie umywające ręce gremium stanie się niemal współwinne tragedii, bo poprzez łagodne karanie nie zapobiegło boiskowej brutalności.

Apelujemy więc po raz n-ty – Komisjo, ktokolwiek w twoim składzie zasiada, zacznij wreszcie myśleć. Bądź elastyczna, dokonaj rachunku sumienia, broń poszkodowanych, a nie tych wszystkich boiskowych arcyłotrów. Należycie piętnuj brutali bezmyślnie popełniających kolejne futbolowe przestępstwa, takie ja te autorstwa Sławomira Peszki. To jest ten moment, w którym twoja siła sprawcza powinna wreszcie zacząć sprzątać cały ten syf. Wysoce surowa kara byłaby tu nie tylko uzasadnioną reakcją na ten jeden przypadek, lecz także przestrogą na przyszłość dla innych ligowców. Na takie rzeczy nie ma miejsca na boisku. Jest podczas ustawek i walk w klatce, więc tam zapraszamy potencjalnych fighterów.

Komisjo Ligi, życzymy należytej odwagi. A tobie, Sławku, zasłużonego odpoczynku…

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (50)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Murphy
KTS Weszło

Kiedy liga jeszcze na dobre się nie zaczęła, a jeden piłkarz po jednej farsie serwuje Ci zaraz drugą jeszcze większą. Tłumacząc tą pierwszą. Wiesz, że to będzie dobry sezon 😀

odbyt

dobre to są złego początki.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Prawdziwa sól ekstraklapy.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Muszę przyznać, że choć pobudki to niskie, ale śledzę e-klasę głównie ze względu na takie cyrki jak ten z Atmosfericiem. Bo poziom sportowy, no… jest źle. Ale tak poza samą grą, to jest zajebiście ciekawie, wręcz co sezon coraz ciekawiej. 😉

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe marcinw13
Widzisz, bez takich „smaczków” ta liga jest nieprzyjmowalna dla organizmu.

KatalonskiPIES

Sławek, kurwa, wystarczylo go nie kopać! Byłbyś odbierany jako pozytywna zmiana w tym meczu

odbyt

będę nieznośny i powiem tak, a raczej napiszę, że dobrze że mu wyj3bał… co byście nie pisali i jak pudrowali, świat futbolu rządzi się swoimi prawami.

nie zmienisz tego super kodeksem fifowskim ni varem pojarem

MikeMuc89

A ja bym ci radził przenieść się na walki dziwaków w ramach KSW. Tam jest to co ci się podoba. I zabierz Sławka ze sobą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

realbiedra

Wszystko sie zgadza jesli chodzi o tego polmozga peszkina ale zastanawiam sie czy weszlo podobnie by gardlowalo o dyskwalifikacje jakby taki faul popelnil grajek starej kurwy?

jezd
Lech Poznań

Zapewniam cię że podobnie

geo

Zostaw Lecha w spokoju.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pawel_Jumper

Pełna zgoda.

DAWAJ GRAJEK.JPG
Lluc93

Twojej matki? Myślę, że wgl nie podejmowaliby tematu debilu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

odbyt

przekazać chciał to, że Lechia nie pierze brudów na boisku,
a peszko wyprał (starł kleksa od razu na novakovikowsie)

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

No ale o co chodzi? Zagrzała mu się głowa, emocję wzięły górę, czyli okazało się, że jest „niegotowy emocjonalnie”. Naprawdę nie rozumiem co jest takiego zabawnego w tej wypowiedzi?

odbyt

po prostu, winny się tłumaczy pod naporem presji.

romper

Zabawne jest że „zagrzała mu się głowa” w meczu ligowym gdzie jego drużyna prowadziła i grała w przewadze, jeśli w tym momencie mu głowa nie wytrzymuje, to pewnie jakby hipotetycznie miał być wprowadzony w meczu na mundialu decydującym o awansie, by gonić wynik, to ta głowa by chyba eksplodowała.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

A to jemu jednemu zagrzała się głowa w takiej sytuacji? Typ przyznał przed całym światem, że coś nie tak jest u niego z emocjami / „przygotowaniem mentalnymi”. Ja nie widzę w tym nic zabawnego – po prostu spojrzał prawdzie w oczy.

romper

Ja nie mam nic do oświadczenia Peszki, nawet można za nie pochwalić piłkarza, jest nadzwyczaj szczere i chyba rzeczywiście Peszko jak zobaczył tą sytuację na repleyach to zrozumiał że zdrowo przesadził. Sama sytuacja w której jeden z bardziej doświadczonych graczy Lechii, tłumaczy że nie jest mentalnie na grę w niej gotowy, jest jednak zabawna i nie stawia w najlepszym świetle Peszki i stanowi w pewnym sensie przyznanie racji krytykom, którzy krytykowali jego powołanie.

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Ale jemu chodzi o to, że jeszcze nie ochłonął po mistrzostwach świata i dlatego jest JESZCZE nieprzygotowany emocjonalnie do gry w Lechii w TYM SEZONIE. Można oczywiście wyciągać tą wypowiedź z kontekstu i robić z Peszki jeszcze większego idiotę niż nim jest w rzeczywistości, ale nie nazywajmy tego dziennikarstwem tylko hejtem

romper

Ja doskonale wiem o co Peszcze chodzi i jak na niego jest to wypowiedź całkiem sensowna, z niespotykaną dla autora dozą autorefleksji, przerwę po mundialu, Peszko miał krótką i mógł nie mieć czasu wypocząć. JEDNOCZEŚNIE cała sytuacja pokazuje że coś jest z Peszką nie tak, skoro odreagowując frustrację kopie w chamski sposób przeciwnika.

s0kr

Chyba nie było w nowożytnej historii reprezentacji piłkarza którego bardziej by zgnojono hejtem (nawet Rasiak miał lżej). Zbiorowe przyzwolenie na wyszydzanie przez wszystkich od dziennikarzy zaczynając. Peszko nigdy nie miał zimnej głowy, a przyznasz, że przy takim wylewie pomyj jaki mu się przydarzył można to psychicznie przeżyć. A co on był winien sytuacji reprezentacji na MS? Dostał powołanie to pojechał, co miał honorowo odmówić, bo uważa, że jest za cienki? Tymczasem każdy janusz może poczuć się lepiej, odreagować sobie na worku treningowym „hehe peszko pijak nie umi grać tylko wódę grzeje na zgrupowaniu, jak Polska miała wygrać jak takich peszków nabrali”. Wszystkim jest na rękę bo po co się przypierdalać do Nawałki, Krychowiaka, Glika czy Piszczka, jak można dojebać Peszkinowi i wszyscy zadowoleni. Natomiast z jednym trzeba się zgodzić, najwyraźniej dłuższa przerwa i wyciszenie zrobią mu na dobre.

CRY

Wystarczyłby zwykły test alkomatem przed wejściem na murawę…

odbyt

a czy matka była trzeźwa gdy nastąpiło poczęcie, twe?

testerkleju

Odbyt, jesteś mega słabym odbytem. Nawet mój własny odbyt byłby w stanie wymyślić smaczniejszą ripostę.

DariusLG

Dzieki Peszkinowi macie o czym pisac weszlaki. Ciekawe czym się naraził ze go tak jebiecie?
Fakt z pomyslunkiem u niego czasami kiepsko ale sie pokajał i przeprosił.Malo? I to ciągle przysrywanie Lechii..tak was martwi frekwencja w Gdańsku?Przecierz i tak juz ogłosiliście Legie MP ustami Stanowskiego.Więc reszta juz nie istotna.

odbyt

dokładnie tak jak napisał DarlusLG; wpis spowodował, że podobnie jak peszko, złamałem swoja obietnicę nie komentować do końca roku niczego na tych pe321slkich forach!

na peszce psy wieszacie i macie o czym pisać pismaki, po klejnotach go całować.

dobrze wszedł wybrał metodę oko za oko na rywalu, to jego wybór, nie wasza w tym głowa, macie o czym piać w gazetce.

pozdro dla kumatych.

RuudVanGol

Hmmmm…”odbyt”…to by się zgadzało, bo masz gówno w miejscu mózgu.

Jeremi

Weszło już od dawno stanęło na czele tych, którzy wciąż przypieprzają się dosłownie za wszystko do Peszkina, a teraz obłudnie serwują nam jakieś tam pomysły. Kto jak nie pojebany dziennikarz z radia Weszło, zadzwonił po północy do Peszkina, jako ktoś inny i nic nie mówiąc puścił go na żywo na antenę. Wystarczy zresztą przeczytać wcześniejsze, oczywiście anonimowe wpisy redaktorów Weszło na portalu, żeby zobaczyć, jak ten piłkarz był ostatnio osaczany. Nakręciliście bałwany spiralę durnoty i wściekłych ataków na piłkarza, a przez niego na Lechię i nie udawajcie, że tego nie widzicie. Wstyd i żenada

Poznaniak

Peszko w cheili popelnienia zarzucanego mu czynu mial calkowicie zniesiona zdolnosc rozpoznania jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem Mowiac krotko nie podlega karze ze wzgledu na stan umyslu

odbyt

w pewnym sensie tak… zobacz na you tube film pod tytułem
„Pepe: The moment of psycho…” peszka vel flaszka również dopadł
wirus co męczy pepego, lub uznaj że był to szał bitewny.

termos
Hutnik Warszawa

Tak się zastanawiam, czy badania jakie przechodzą zawodowi piłkarze przed podpisaniem kontraktów, obejmują tylko badania wydolności, serca, mięśni, kości? Czy zawodowi piłkarze przechodzą również badania psychiatryczne?

odbyt

99,9% piłkarzy jest niespełna rozumu.

nie wierzysz? nie musisz, na słowo. załóż korki i udaj się do lokalnego klubu,
zapisz na treningi by się przekonać.

odbyt

peszko nie zdołał przetworzyć gniewu, za to że rywal odebrał mu oddanie strzału, mogącego skończyć się bramką i byłby wynik 0:2 dla lechii. faulowany był od tyłu. zrobił to samo w rewanżu na pierwszym lepszym, rywalu z Jagi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ochroniarz_Klaunow

Peszko i jego „rage” idealnie pasują do odcinku South Park w którym ogłoszono wyniki na średnią wielkość kutasa.

(Tak, pasują, a nie „pasuje”, jego wkurw niebawem wyjdzie ze Sławomira i zmaterializuje się w jakąś postać ciekawszą od Golgothana)

piotrz

Jeśli teraz kara nie będzie surowa to tylko dowód na to że po prostu ktoś kogoś posuwa w tym towarzystwie wzajemnej adoracji.

LeedsUtd

Dajcie spokój z tym Peszko. Pamiętam czasy jak nad jego umiejętnościami rozpływało 80% dziennikarzyn sportowych w tym kraju łącznie z Kołtoniem i Borkiem. Teraz to pierwszy chłopiec do bicia. Wprawny kibic już wtedy widział, że psychika Peszkina nie pozwoli mu zrobić jakiejś większej kariery. Ale przecież „znafcy znali sie lepiej” a taki Nawałka upojony dawną propagandą wziął go nawet na MŚ. I to pan Adaś i Boniek powinni zostać za niego wychłostani. A chłopina niech sobie spokojnie dogrywa koniec kariery w Lechii albo jeszcze niżej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcinw13
Manchester United 1997/98

Się tak zastanawiam, z jednej strony, miło, że chociaż przeprosił, nawet jeśli nieszczerze.

Z drugiej strony mamy komisję ligi, która bardzo często mówi w takich przypadkach kiedy akurat sędzia czegoś takiego nie gwizdnie „sędzia nie widział, więc nic nie możemy zrobić, takie są przepisy”. Odpowiedź jest arcyprosta: TO JE KURWA ZMIEŃCIE! W kraju, w którym przepisy podatkowe zmieniają się 365 razy do roku nie można zmienić jednego debilnego zapisu w regulaminie ekstraklasy?! Bez jaj…

Z trzeciej strony mamy chujowego piłkarzynę, który poza kretyńskimi faulami i bieganiem nie potrafi NIC. To chyba tylko w polskiej lidze mogą się uchować takie „gwiazdy” jak Peszko, który przez całą karierę mnie makabrycznie zdumiewał, bo, ok, czasem coś strzelił, ale już podawać nie potrafi, kiwa słabo, w obronie jest tragiczny. I ciągle grał w tej lidze, ciągle w niej gra, mało tego, popchnęli typa na zachód. Musiał mieć zajebistych agentów, że potrafili go wcisnąć do Koeln czy Parmy, przecież taki klient obniżyłby poziom sportowy nawet w Pelikanie Łowicz grającym w trzeciej lidze…

Marcin_M

Peszko wszystko co miał najlepsze do zaoferowania piłkarsko pokazał w Lechu. Od czasu tego komicznego transferu do Kolonii to juz ciągły zjazd – zarówno sportowy jak i mentalny.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Ja go jeszcze pamiętam za czasów Orlen/Wisły Płock, gdzie był młodym-zdolnym. Nie sądziłem, że z tak dobrze zapowiadającego się gościa wyrośnie taki CHLOR.

Porter

Peszko uczył się od najlepszych.

liroy

Sławek chyba ma poważne problemy w domu. Jak się na żonie nie może wyładować to wychodzi z założenia , że przypierdolę komuś na boisku. Szkoda chłopa. Pamiętam jak Kolejorz zdobywał majstra i odchodził Lewy. Kibole mieli to w dupie , bo najważniejsze, że Peszko zostaję! Takie to były czasy a Peszko potrzebuje porady u Macierewicza.

Macieo
AC Milan

Faul na VOO miał miejsce pod koniec sezonu 2016/17, a nie 2015/2016, bo wtedy Odjidja nie grał jeszcze w Legii, w związku z czym faul na Kędziorze wydarzył się 3 miesiące wcześniej, a nie niemal rok później

Nie chcę się czepiać, ale...

Myślałem, że na nowej maturze sprawdzają umiejętność czytania ze zrozumieniem: Peszko pisze o negatywnych emocjach związanych z MŚ, ci nie rozumieją o co chodzi z „nieprzygotowaniem emocjonalnym”. Po prostu dramat. Poza tym zwykłe myślenie: jakby Peszko chciał uszkodzić Litwina, to by w niego wjechał sankami, a nie kopał. A wyciąganie faulu na VOO, gdzie ewidentnie widać, że Peszko zabierał nogi, żeby Belga jednak nie trafić to już zahacza o paranoje. Co więcej: pieprzenie – radzenie Peszce by odpoczął i pierdoapele do komisji, kiedy sam piłkarz pisze o tym, że jest świadomy, że czeka go zawieszenie. Na koniec – przynajmniej przeprosił, 90% piłkarzy by się nie poczuło, nawet tego się dowalacie. Pomijam wypominanie Lechii niezapełnionego stadionu: w piątek podniecaliście się frekwencją na Jadze, która była równa wyjątkowo niskiej średniej frekwencji Lechii z zeszłego sezonu.

wpDiscuz