PKO już oficjalnie sponsorem ligi. A to dobra wiadomość dla wszystkich
Weszło

PKO już oficjalnie sponsorem ligi. A to dobra wiadomość dla wszystkich

Po minionym sezonie Ekstraklasa przelała na konta klubów rekordową kwotę 150,5 miliona złotych. Nie była to jednak pełna suma zarobiona przez spółkę, bo do klubów trafiło jakieś 86 procent uzyskanej kasy. Co z resztą? 4 procent poszło do PZPN, mniej więcej 2,8 procent przeznaczone zostało na bartery, natomiast aż 7,2 procent to koszty – spółki, marketingowe oraz uzyskania przychodu. Innymi słowy, w ubiegłych rozgrywkach Ekstraklasa wypracowała łącznie ok. 175 milionów złotych. I ledwie 15 milionów pochodziło z tytułu sprzedaży praw marketingowych. Teraz jednak – głownie dzięki rozpoczęciu współpracy z PKO BP – ta kwota urośnie do 30 milionów, czyli zwiększy się dwukrotnie. A przez to i udział praw marketingowych mocno podskoczy, bo wyniesie już jakieś 16 procent całego przychodu spółki (zamiast dotychczasowych 9 procent). Jakkolwiek spojrzeć, jest to krok w kierunku normalności.

Nie jest wielką tajemnicą, że tak, jak środki z praw mediowych od dłuższego czasu stanowiły główny kanał zasilający klubowe budżety, tak prawa marketingowe były obszarem wymagającym pilnego zagospodarowania. Zeszłoroczna umowa z Lotto na 6,15 miliona złotych (plus ewentualne bonusy) była chyba najlepszym zobrazowaniem tragicznej sytuacji. Dziś jednak PKO wykłada 12 milionów za inny pakiet, tzw. główny, co tylko pokazuje, jak wielki wykonano skok. Co więcej, za rok bank zostanie sponsorem tytularnym ligi, a przelewana kwota wzrośnie do 14 milionów w sezonie 2019/20 oraz 16 milionów w sezonie 2020/21. Natomiast wspomniane 30 milionów za rozpoczynający się sezon 2018/19 to suma wpłat od PKO, Lotto oraz 16 pomniejszych sponsorów.

W przeliczeniu mamy więc 7 milionów euro dla ligi, w tym niemal 3 miliony od największego sponsora. Czy to dużo, czy mało, można dyskutować. Przy okazji zeszłorocznej umowy z Lotto zestawiliśmy stawki, jakie sponsorzy tytularni (czyli, poza Polską, sponsorzy płacący najwięcej) płacili w czołowych ligach Europy. Wyglądało to następująco:

Jeśli odnosić się do wartości z sezonu 2016/17, kasa z PKO ulokowałaby nas pomiędzy Szkocją i Belgią, czyli nie najgorzej. Rzecz jasna w ostatnim okresie finanse w futbolu poszły mocno w górę, o czym świadczą chociażby stawki płacone na rynku transferowym, ale rynek sponsorski tak mocno na pewno się nie zmienił. Co więcej, gdyby przyjąć argumentację poprzednich władz Ekstraklasy po podpisaniu żenującej umowy z Lotto, z roku na rok warunki na tym rynku są coraz trudniejsze. No dobra, trochę tu jesteśmy złośliwi, ale najnowsza umowa z PKO pokazuje między innymi, jak niewiele prawdy było w tamtych słowach.

Pytanie też, na ile cena płacona przez bank jest rynkowa. Dziś można usłyszeć, że deal z PKO to owoc pracy wielu ludzi Ekstraklasy i wielu wypina piersi po ordery. Gdyby jednak Mateusz Morawiecki nie podjął decyzji o wejściu spółki skarbu państwa w tę ligę, ponownie moglibyśmy przerabiać te same problemy. Trudno było też oprzeć się wrażeniu, że dzisiejsza konferencja – dzięki samej obecności premiera bardzo medialna – przede wszystkim realizowała cele polityczne. Konkretów było niewiele, a w zamian dostawaliśmy frazesy. Na przykład, że jesteśmy na dobrej drodze, by za 4, 8 czy 12 lat mieć naszych Messich. I wydawało się, że bardziej niż o merytorykę chodziło dziś o zdjęcia z chłopcami w koszulkach różnych klubów Ekstraklasy czy podpisanie pamiątkowej piłki.

A najważniejszy konkret jest taki, że ze wszystkich umów sponsorskich w tym sezonie każdy klub uzyska średnio niecałe 2 miliony złotych. W naszych realiach absolutnie nie jest to majątek, ale też można z tej kwoty zrobić pożytek – na przykład kupując króla strzelców i najlepszego piłkarza ligi. Bo mniej więcej tyle – bez uwzględniania potencjalnych bonusów, które i tak „zapłaci” UEFA – Legia przelała Wiśle za Carlitosa. Patrząc jednak z drugiej strony, nie jest to wystarczająca kwota, by rzeczona Legia mogła za nią utrzymać kontrakt choćby jednego czołowego zawodnika. W świeżo podpisanej umowie z PKO ważniejsze od samych kwot są więc wzrosty. Jeśli ich tempo zostanie utrzymane, za jakiś czas i klubowi księgowi będą mieli większe powody do radości.

Niezależnie od genezy całego porozumienia, kontrakt Ekstraklasy z PKO to dobra wiadomość dla rodzimego futbolu. Wiadomo, fajnie byłoby tę kasę jeszcze odpowiednio spożytkować, ale sam fakt, że kluby dostaną taką możliwość jest już pozytywny. Fajnie też, że wreszcie pula marketingowa przestaje być zaniedbywalna, chociaż i tu warto mieć nadzieję, że za rok sytuacja wróci do normy, czyli że prawa mediowe ponownie będą stanowiły ponad 90 procent przychodów Ekstraklasy. To by bowiem oznaczało, że spółce udało się podpisać jeszcze grubszą umowę na sprzedaż praw TV, która to zacznie obowiązywać już od następnego sezonu. Tak czy inaczej, w najbliższym czasie kasy w naszej lidze może być więc jeszcze więcej. Pytanie tylko, czy w końcu przełoży się ona w jakiś sposób na poziom prezentowany na boisku…

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (48)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
M.S.

Zawsze mnie śmieszy, jak co jakiś czas ktoś wrzuca tekst o przepłacanych marnych kopaczach, o gigantycznych pieniądzach śmiesznych drużyn, a przecież prawda jest taka, że nasze kluby mają śmieszne pieniądze w porównaniu do większości lig. Często nawet, jak jakaś liga jest nawet słabsza, to i tak jest tam przynajmniej jeden klub, który nakrywa czapką nasze najbogatsze, przykład liga bułgarska i Ludogorets.
Jak mistrz Polski ma na poważnie rywalizować w pucharach, jak nie są w stanie wyłapywać nawet najlepszych zawodników z własnej ligi, nie wspominając o innych rozgrywkach. W tym roku im się udało ściągnąć Carlitosa, ale to jakiś fart, że za pół darmo. Teraz słyszę, że może nikt nie chce Kurzawy, to może znowu się pofarci, ale to są wszystko okazje, a nie norma.

Staszek Anioł

Legia dostała bodaj ponad 20 mln euro, a nie jest w stanie kupić nikogo nawet za… 2 mln euro. To jest jakiś kabaret, gdzie są te pieniądze?! Czy nadal najdroższym transferem między polskimi klubami nie jest przypadkiem kupno… Żurawskiego z Lecha przez Wisłę?

Przepłacona to może i nasza piłka nie jest, ale za to pieniądze, które już w niej są, przejada się po mistrzowsku…

M.S.

Akurat Legia to leciała na pożyczkach, kupiona przez właścicieli za pieniądze klubu. W mediach gadali bzdury o budżetach na 300 mln zł, a w rzeczywistości bieda aż piszczała.

B123

Pewnie że przepłacana patrz na ligę czeską i nie o 3 najbogatszych mówię a reszcie tańsi w utrzymaniu i lepsi piłkarze i praktycznie sami Czesi a nie wynalazki za które trzeba płacić

M.S.

Popatrz sobie na Spartę czy Slavię, a zresztą takie kluby, jak Victoria Pilzno, to też nie są jacyś biedacy. Wiedziałem, że zaraz ktoś wyskoczy z przykładem ligi czeskiej, że niby biedna, a fajnie grają w pucharach. Tam jeden element jest zdecydowanie lepszy, to szkolenie.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

„Zawsze mnie śmieszy, jak co jakiś czas ktoś wrzuca tekst o przepłacanych marnych kopaczach, o gigantycznych pieniądzach śmiesznych drużyn, a przecież prawda jest taka […]”
..
A prawda jest taka, że MUSIMY przepłacać, ponieważ nasza liga ma taką, a nie inną reputację w Europie – czyli Liga Drwali.
Tutaj może i ktoś, kto potrafi grać w piłkę by przyszedł, bo kibice, bo stadiony, ale PO PIERWSZE nie ma z kim grać w piłkę, a PO DRUGIE boi się, że mu drwale nogę urwą.
Są mecze w naszej lidze, gdzie gra się piłką, ale to tylko parę meczów w całym sezonie. Reszta spotkań to zwykła napierdalanka (np. Korona za Ojrzyńskiego).
Dlatego tutaj, w Polsce, nie da się rozwinąć, co najwyżej można się zwinąć, z bólu.
Niech PZPN wprowadzi jakieś przepisy (przeciwne do tych na mundialu w Rosji), że każdy faul na piłkarzu, który próbuje grac kreatywnie/dryblować i jakiś drwal go dorwie, to jest OBLIGATORYJNIE żółta kartka, zamiast wprowadzać durne przepisy o małolatach.
Może wtedy poważni piłkarze zaczną do nas przyjeżdżać.
Ech… się rozpisałem…

M.S.

Nie przyjdą, bo będą się bali o nogi ? Żartujesz. Myślisz, że byli tacy zawodnicy, którzy kuszeni byli wielkimi pieniędzmi, ale się wystraszyli siermiężnej ligi. Uwierz mi, wystarczy bardzo dobrze zapłacić, to każdy będzie nawet herb klubu całował.
Wiadomo, że nasza żałosna liga ma fatalną opinię, więc żeby ktoś się skusił, to musi mieć bardzo dobrze zapłacone. Liga ukraińska była na samym początku powstania bardzo podobna do naszej. W pewnym momencie oligarchowie zaczeli tam pakować ogromne pieniądze. Większość klubów miało większe budżety niż nasze najbogatsze nie wspominając o Szachtarze czy Dynamo K. Masowo sprowadzano znakomitych zawodników do siermiężnej ligi. Większość zawodników nie płakała, że grają w takiej lidze bo płacili im wielkie pieniądze. Wiadomo, że obecnie się mocno wszystko posypało, ale wynika to z powodów politycznych.
Taki Ofoe wolał przejść do mocniejszego klubu i ciągle jeszcze mocniejszej ligi greckiej, chociaż podobno dostawał więcej lub podobnie do Legii ( w co osobiście nie wierzę ). Ale jeżeli Legia by zaproponowała powiedzmy 3 mln euro, to by o Pireusie nie myślał. Ktoś powie tak wielkie pieniądze za takiego grajka, ale popatrz w skali innych lig, to nie są olbrzymie pieniądze. Do ligi z tak słabą opinią, z tak słabymi wynikami w pucharach, zagraniczne gwiazdy można ściągnąć tylko wielkimi pieniędzmi, które w całej klubowej Europie i tak funkcjonują. Tu jeden tradycyjnie wrzucał przykład klubów czeskich, to niech sprawdzi za jakie pieniądze sprowadza Sparta i Slavia i jakie mają kontrakty zawodnicy.

Murphy
KTS Weszło

Mariusz Szewczyk
Rok do roku raport Deloiite z tego co pamiętam pokazuje że lwia część wydatków klubowych, to są wydatki na wynagrodzenia piłkarzy.
Teraz zadaj sobie proste pytanie, czy za te wydatki otrzymujesz jakiś odpowiednio wysoki poziom gry na pułapie ekstraklapy?
Nie. Skoro nie, To znaczy że się po prostu przepłaca. Na duże pieniądze w polskiej kopanej zasłużyło bardzo niewielu. Cała reszta jest przepłacona.
I klub może nie mieć stadionu bazy treningowej, i wielu innych rzeczy ale sprzeda ostatnią koszulę, żeby zapłacić grajkowi który normalnie takich pieniędzy by nigdzie nie dostał.

M.S.

To, że lwia część wydatków, to wynagrodzenia piłkarzy nie świadczy o niczym. Przecież, jeżeli klub ma budżet przykładowo 10 mln zł, a powiedzmy 8 mln idzie na wynagrodzenia piłkarzy, to jest niecałe 2 mln euro. Powtarzam, nasze kluby są biedne i dopóki nie będzie większych pieniędzy, to poziom się nie podniesie.

Staszek Anioł

Czy ktoś wie, dlaczego od jakiegoś czasu pojawiły się w obiegu „prawa mediowe”, skoro od dawna pisało się „prawa medialne”?
To jest jakieś inne pojęcie, czy ktoś z nudów wymyślił kolejną nazwę tego samego?

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Jeden chuj…
Edit: W znaczeniu, że to, to samo.

michalszostak
Premier League

Jedno pytanie apropo tych cyferek…
NO I CO Z TEGO?
Przecież i tak wiadomo, że każdy dodatkowy pieniądz, który wejdzie do tej ligi zostanie zmarnowany, przejedzony, przepity, przeznaczony na szrot i prowizje (wybierz sam).
Potrzebne są zmiany SYSTEMOWE.
Ile znaczą pieniądze pokazała Legia, której wyparowało 100 mln z Ligi Mistrzów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

„Potrzebne są zmiany SYSTEMOWE”
..
Tzn. jakie? Konkretnie.

michalszostak
Premier League

Nie ja biorę kasę za to, więc nie będę się wysilał na konkrety ale coś trzeba zrobić. Może coś z tego:

a) Otwarcie się na zawodników spoza UE.
Dlaczego blokujemy sobie możliwość szukania ciekawych graczy na innych rynkach. W czymże gorszy jest Kameruńczyk czy Brazylijczyk od Słowaka czy Hiszpana?

b) Restrykcyjne wymagania posiadania akademii ażeby otrzymać licencję. Jak nie masz, albo nie masz papierów na to że budujesz, albo czynisz kroki w tym kierunku? to OUT grasz w 1 lidze.
Jak bedziemy definiować akademię to już inna kwestia.
Ważne, by drużyny mogły caly rok grać, a nie – wielkie spanie zimowe niczym niedźwiedzie.
Boisko pod dachem, musowo.

c) Może jakiś limit płacowy dla obcokrajowców, by to jednak nie był szrot.

d) Na pewno trzeba coś zrobić z trenerami młodymi, może zainwestować mamonę i wysyłać ich na zagraniczne staże, chcemy gonić Europę, to trzeba się od nich uczyć.
Przydałoby się wietrzenie tej karuzeli, na pewno won ze wszystkimi Wdowczykami i innymi oszustami z przeszłością kryminalną.

e) Może zamknąć ligę na dwa, trzy lata, żeby dolna część tabeli mogła bez widma spadku poczynić odważniejsze ruchy, bez balansowania na krawędzi bankructwa w momencie wylotu do 1 ligi.

f) Wyplenienie dziadostwa na trybunach. Stwarzasz zagrożenie? wilczy bilet.
Inaczej z burdami nie ma szans na sponsorów, bo nikt się nie chce utożsamiać z łysymi pałami lubujących się w występkach.

Może potrzebne są jakieś regulację ustawowe, ułatwienia, zachęcające przepisy do inwestowania w piłkę dla obcego kapitału u nas i ściągnięcia dodatkowych pieniędzy.
O państwową kasę nie będzie łatwo, bo jeden nawet jak ją dostanie, to będzie to tylko wyjątek od reguły, jak np Legia na ośrodek. Raczej nie ma tyle kasy by każdemu sypnąć jakieś dotację.
Jak jest sukces kadry, to taki polityk jeden z drugim na stadion pokazać się przyjdzie, ale jak wiąże się to z konkretnymi inwestycjami, to już brak pomysłu. Nie licząc orlików, które to okazały się raczej niewypałem.

Nie wiem, ja jestem tylko obserwatorem, nawet nie kibicem, bo już tak się tym nie jaram jak kiedyś, ale boli to, że nasza piłka jest coraz słabsza, a oprócz stadionów i lamp nad nimi, praktycznie nic się do przodu nie posuwa. Jeśli chodzi natomiast o Bońka, to ja szczerze mówiąc nie widzę jakichś konkretnych, odważnych decyzji. COŚ TRZEBA ZARYZYKOWAĆ I ZMIENIĆ.

lubie mezo

To tak jak z angielską ligą, gdzie kluby ściagają teraz szrot za 20 mln zamiast 5 mln.

lubie mezo

Szczerze to jedynie szkolenie (porządne, jak w Chorwacji, a nie produkcja drewna) jest w stanie uratować tę ligę. Nawet nie ligę, bo ona i tak pewnego poziomu nie przeskoczy nigdy (tak jak Chorwacja również), ale będziemy mieć dobrych reprezentantów.

michalszostak
Premier League

To wiadomo, mlodzi Polacy to podstawa, bez tego i kibiców nie ruszymy z kanap.
Tak teraz myślę, co byłoby gdyby wynagradzać kluby nie według miejsc zdobywanych na koniec sezonu, a chociażby według i proporcjonalnie do zdobywanych bramek. Strzeliłeś 60 bramek ? dostajesz proporcjonalnie więcej kasiory. Byłoby to z korzyścią dla widowisk, klubom oplacałoby się grać odważniej o bramki, ofesywnie, pojawiłoby się może więcej widzów, sponsorów itp. bo chyba lepiej się ogląda 4:4 niż 0:1. Końcówka sezonu, też byłaby o coś. Każda bramka mogłaby zaważyć o dodatkowym milionie itp.

Nie byłoby sensu zatrudniać jakichś 30 letnich drągów, przecinaków, tylko lepiej byłoby poszukać graczy technicznych, choćby z tej Hiszpanii, bo juz nie mówię o szkoleniu pod tym kątem, bo to jest utopia.

Sponsor ma gdzieś jaki poziom ma liga, ma za to na uwadze ile ludzi to ogląda. Jakby były pełne stadiony to i kasa by się pojawiła.

Tylko znowu pytanie… czy by jej nie przejedli i mądrze zainwestowali, mam wrażenie graniczące z pewnością, że w polskiej piłce, brak jest mądrych ludzi, którzy potrafią zarządzać.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Znaczy się, coś się dziać zaczyna.
Państwo inwestuje w rodzimą ligęą, a potem prawa do transmisji wykupi TVP. I bardzo, kurwa, dobrze!

Mecenas_Misiura

…wtopy na stepach z drużynami o coraz trudniejszych nazwach będą bolały bardziej.

Urkides
Legia Warszawa

Teraz pozostaje tylko pytanie czy kluby poszerzą kadry do 30-35 zawodników czy zainwestują w szkolenie. Pewnie znowu będa płakać że na szkolenie jesteśmy za biedni.
Bieda to jest stan umysłu, jak się wszystko wydaje na „fajerwerki” to potem nie ma za co żyć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Dobra wiadomość dla wszystkich!? NIE to zła wiadomość dla wszystkich to wiadomość dla wyborców mamy bank w swoim władaniu o będziemy wydawać kasę na lewo i prawo według własnego uznania skoro Lotto płaciło połowę tego co PKO to znaczy że PKO też za tyle by te prawa dostało a prywatna firma i za mniej pewnie bo nikt się o prawa do tej śmiech ligi kalek nie bije

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

O fuuuuu Maowiecki
Weźcie zmieńcie zdjęcie bo rzygne

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

1. socjalista
2. pisior
3. żyd
I ktoś taki jest Premierem mojej kochanej Polski
ide sobie popłakać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Wyćwiczone kukły. Ot demokracja, POPISowska mafia sobie 38 mln kraj między siebie podzieliła i tylko ludzi nawzajem napuszczają
To nie przypadek, że ani jedni ani drudzy nawet nie tknęli kwoty wolnej od podatku ani obniżki vatu
Miejsce goja jest pod butem pana, niestety

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

JB: Nie podniecaj się tak, bo ci cycki oczy wybiją !
PS. A z tym waszym ,,prezydentem”, ,,lisem farbowanym” to już, kurwa, śmiech na sali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Janko, kto jak nie ty ma sie cieszyc z nacjonalizacji kolejnych galezi gospodarki? :-) Jak juz wszystkie firmy beda panstwowe czyli niczyje czyli socjalistyczne, to ich miliardy mozna topic w horrendalnych wynagrodzeniach dla Misiewiczow, czy milionowych zleceniach dla zaprzyjaznionych agencji (chocby nawet po te 50 tys za pojedynczy makijaz czy tysiace za minute filmiku dla naszego torunskiego Al Capone).
Najlepsze, ze po wakacjach Jareczek chce wykupywac „polskojezyczne” media, ktore osobiscie sprzedal Niemcom. A socjalistyczna cholota przyklaskuje

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Tereska się zapluła, znaczy się „gorąco” :-) Jej nie ma sensu przedstawiać faktów, bo: „nigdy nie zgodzimy się na to, że białe jest białe, a czarne jest czarne” jak mawiał jej prezes. Ale może innym ta wiedza się przyda. Poniżej czyste fakty cytowane za Wikipedią, a w skrócie dla tych którym nie chce się czytać całości, kwintesencja w kilku zdaniach:
W 1991 roku Jarek założył Fundację Solidarność i jako minister i szef kancelarii prezydenta wydał polecenie, by ogromny państwowy majątek bez przetargu i właściwie za darmo tejże fundacji przekazać. Finansowy wkład Jarosława to 30 zł (słownie trzydzieści zł, serio), ale śmieszniejszy jest sposób zdobycia reszty kwoty za którą ten majątek RSW RUCH przeszedł w ręce małego. Otóż Bank BPH zapłacił mu czynsz za wynajem biura na 12 lat z góry, za pieniądze z czynszu Jarek wykupił tytuł prasowy „Expres Wieczorny” i szereg atrakcyjnych nieruchomości w centrum Warszawy, w tym biurowiec, w którym owe wynajmowane biuro się mieściło :-) W 1993 Jarosław K. sprzedał Expres Wieczorny szwajcarskiej spółce Marquad przez którą gazeta trafiła w ręce właścicieli niemieckich…

Tyle fakty… I naprawdę smutne jest to, że niedojeby w rodzaju Buszewskiej wyzywają dziś od imbecylów ludzi, śmiących te fakty przytaczać. Wtedy nie było jeszcze TVN :-) , a Kaczyński bywał częstym gościem Wyborczej. Przekręt śledziłem na bieżąco, były to powszechnie znane fakty,,,

Wikipedia:
„Fundacja Prasowa „Solidarność” – fundacja założona 15 marca 1990 przez ówczesnego senatora i redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność Jarosława Kaczyńskiego, Marię Stolzman, Sławomira Siwka, Krzysztofa Czabańskiego, Macieja Zalewskiego oraz Bogusława Hebę; statutowym celem fundacji było prowadzenie i wspieranie działalności edytorskiej, prasowej i poligraficznej.

Historia i cele
Pierwszym prezesem Fundacji został Sławomir Siwek, natomiast przewodniczącym Rady Fundacji – Jarosław Kaczyński. Wszyscy jej fundatorzy (założyciele) wnieśli wkłady, po 300 tys. zł (30 PLN)[1].

W maju 1991 na żądanie Jarosława Kaczyńskiego (pełniącego wtedy funkcję ministra stanu i szefa kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy) fundacja nabyła od Skarbu Państwa w trybie bezprzetargowym lub płacąc relatywnie niskie kwoty „Express Wieczorny” oraz prawa wieczystego użytkowania kilku działek wraz z czterema nieruchomościami w pobliżu ścisłego centrum Warszawy:

Nowogrodzka 84/86 (ówczesna siedziba zakładów graficznych, obecna siedziba partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość i biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego),
Al. Jerozolimskie 125/127 (ówczesna siedziba „Ekspressu Wieczornego”),
Srebrna 16 (ówczesna siedziba zakładów graficznych),
Ordona 3 (ówczesna siedziba zakładów graficznych)
po likwidowanym koncernie RSW „Prasa-Książka-Ruch” z czasów PRL (likwidatorem koncernu był Krzysztof Czabański), co spotkało się z zarzutem uwłaszczenia się Jarosława Kaczyńskiego oraz polityków partii Porozumienie Centrum na majątku państwowym.”

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Niedoczekanie, ale teraz powinnaś odszczekać i przeprosić :-) Bo fakty są dla ciebie bezlitosne

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Tak się składa, że to jedyna wersja wydarzeń. Wszystkie źródła podają to samo i nikt tego nie kwestionuje, nie zaprzecza jej nawet Jarosław K., bo nie ma jak ani po co. To ty na złość zaprzeczysz, biedny mały trollu… W jakim języku w ogóle z tobą gadać, jak ty jesteś niekomunikatywna… ehhhh

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Jedni wzięli Gazety (które sprzedali Niemcom) drudzy przetwórstwo. Tylko… mogłabyś mi przypomnieć, o które konkretnie przetwórnie chodzi? O tą halę na której 3 tys. ludzi wiązało sznurkiem słoiczki z dżemem, w którym jeszcze przed chwilą pływały szczury? I na którą bogaty szwab wstawił 20 wieczne maszyny, co sprawiło iż 200 bab robiło teraz tyle samo przetworów co wcześniej 3 tys. Kurwa, życie, kapitalizm, upadającego peerelu nie było stać na zakup nowoczesnych maszyn i podjęcie jakiejkolwiek walki na rynku. Jedynym ratunkiem byłoby zbudowanie jakiegoś RWPG z Koreą Północną i Kubą, co niebawem pewnie się stanie
Kurwa, sprzedali przetwórstwo :-) hahaha

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

I może doczekamy się w końcu jakichś faktów z twojej strony? Opowiedz nam na przykład po jakich transakcjach, jaką drogą prawną PIS weszło w posiadanie swojej siedziby przy Nowogrodzkiej i szeregu innych nieruchomości na najdroższych działkach w Warszawie. Nie ma drugiej tak bogatej partii w Polsce, nikt im do pięt nawet nie dorasta. Masz jakieś dowody, że ten trust wszedł w posiadanie tego majątku olbrzymiego uczciwie i może wykazać dochody za które je nabył?

Ty potrafisz tylko używać wyzwisk i na wszystko odpowiedzią jest jakiś bełkot o niemcach żydach upa i chuj wie czym jeszcze, ubekach z upa jego mać.

theczarek

Co to za Stępniak. Innymi słowy z jednego wniosku do drugiego? Przecież oba mówią o zupełnie innych danych. Co za dzban to pisał.

Sebinio

jak PKO zostanie za rok sponsorem tytularnym ligi skoro dzisiaj Lotto przedluzylo umowe o 4 lata?

varak
RKS Radomiak Radom

Czyli do gówna opakowanego w sreberko nie chce dopłacać już całkowicie żadna prywatna firma, w związku z czym do jednej państwowej jako sponsor dołączyła druga państwowa?
Pogratulować. Jeszcze Lotos powinien się przyłączyć i można zmieniać nazwę na Polska Ekstraklasa Narodowa (i Spółka, żeby ładnie skrót wyglądał).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
FC Taciewo

Weszło, ładnie proszę o duży tekst jak wygląda angażowanie się państwowych instytucji w futbol w innych krajach Europy, zwłaszcza tych rozwiniętych piłkarsko. Czy przykładowo taki Madryt płaci coś Realowi, bo ten promuje miasto? Czy kluby sponsorują przedsiębiorstwa z udziałem skarbu państwa? I tak dalej, i tak dalej. Bardzo mnie ciekawi, czy pod tym względem jesteśmy patologią w Europie, czy to norma.

testkonto

Michał Sadomski jest dobry w takie artykuły, może się tym zajmie? Swego czasu jak szukałem w temacie to było sporo ciekawych i zaskakujących odkryć. Real Madryt kręci takie wałki z miastem, że zainteresowała się tym nawet komisja UE – na przykład miasto odkupiło od nich ziemię za 290 milionów euro. PSG nie jest finansowane przez prywatnych arabskich szejków, ale przez państwową spółkę Kataru. U naszych zachodnich sąsiadów jest tradycja związania klubów z firmami państwowymi (kopalnie, przemysł), coś jak u nas KGHM i Zagłębie Lubin, gdzie KGHM jest właścicielem (nie sponsorem!) klubu. Analogicznie Wolfsburg to własność Volkswagena, a Leverkusen należy do Bayernu – spółek które mają do kilkudziesięciu procent udziałów państwowych (KGHM ma 30%).

Zupełnie inną kwestią jest uzasadnienie wydatków. Ja, w mieście które wydaje kilkadziesiat mln zł rocznie na teatry, nie widziałbym problemu w tym że 10 mln zł trafi do klubu. Do jednego i drugiego można przypisać wyższe cele – tu kultura, tam promocja sportu i zdrowia. Jedno i drugie jest rozrywką, ale na stadion uczęszcza znacznie więcej ludzi, więc skoro miasto i tak łoży na rozrywkę, dlaczego akurat ma rezygnować z piłki nożnej?

Król Roastów
FC Taciewo

Dzięki za odpowiedź. Wkradł się do Twojego komentarza mały błąd: Bayeru, nie Bayernu :).

Wydaje mi się jednak, że finansowanie teatrów to jednak co innego niż finansowanie sportu zawodowego, który będziesz tylko oglądać. To jak lizanie cukierka przez papierek. Finansując teatr, miasto inwestuje stricte w ukulturalnienie mieszkańców. Jeżeli z kolei chciałoby poprawić ich zdrowie, to znacznie lepszą inwestycją od ładowania kasy w kluby piłkarskie jest budowanie boisk dla amatorów (co się dzieje – orliki), budowanie tras rowerowych (co się dzieje), siłowni na wolnym powietrzu (co się dzieje), kortów tenisowych (co się dzieje) i basenów/aquaparków (co też się dzieje). Nie ukrywajmy, że silny klub piłkarski w mieście nie jest zbytnią motywacją do tego, by samemu ruszyć tyłek i się poruszać. Z prostego powodu – polscy piłkarze są głównie obiektem szydery, aniżeli podziwu. W czasach internetu znacznie większą motywacją dla dzieciaków jest obejrzenie kompilacji na youtube najlepszych zagrań Ronaldo niż obejrzenie meczu polskiej ligi na żywo.

Odzidzia_Pajszao

Dobrze, że nie masz pieniędzy, bo wszystko byś wydał na ciuchy,,,

wpDiscuz