post Avatar

Opublikowane 17.07.2018 14:53 przez

Michał Kołkowski

Dariusz Dźwigała stoi przed pasjonującym, ale trudnym wyzywaniem – musi wejść w buty Jerzego Brzęczka i kontynuować dobrą passę Wisły Płock, to raz. Dwa – przejąć zespół, w którym gra jego syn. Nowy szkoleniowiec „Nafciarzy” jest jednak pewny siebie, czego dał wyraz w rozmowie z Wojtkiem Pielą i Sebastianem Wachem na antenie WeszłoFM. – Teraz czeka mnie cotygodniowy stres, ale jest to wkalkulowane w życie trenera. Jestem pewien swojej wiedzy i umiejętności – spuentował Dźwigała ten naprawdę interesujący wywiad.

Czym pan ujął działaczy z Płocka?

Kiedy trener Brzęczek był już po rozmowach w Polskim Związku Piłki Nożnej, dostałem telefon z Płocka. Dzień przed oficjalnym ogłoszeniem nominacji Jurka. Nie wierzyłem w tę ofertę, aż poprosiłem dyrektora sportowego, Łukasza Masłowskiego żeby powtórzył tę propozycję. Dla mnie to był lekki szok, choć nie ukrywam, że bardzo przyjemne uczucie.

Trudno było rozstać się z młodzieżówką?

Trudna decyzja, bo jestem człowiekiem, który bardzo się przywiązuje do swojego miejsca pracy. W związku czułem się dobrze, świetnie mi się pracowało z młodzieżą, widziałem u nich postępy. Przede wszystkim musiałem porozmawiać z Piotrem Burlikowskim, poinformować go o wszystkim. On wolałby, żebym jednak został, moja praca odpowiadała działaczom PZPN-u. Nie ukrywam, że to była dla mnie ciężka decyzja i nieprzespane noce. Ostatecznie postanowiłem przyjąć ofertę z Płocka, bo to też oznacza dla mnie rozwój sportowy. Nigdy nie byłem samodzielnym trenerem na poziomie ekstraklasy. Moja decyzja była spowodowana też tym, że obejmuję bardzo dobry zespół, w którym grają zawodnicy odpowiadający mojej wizji futbolu.

Można powiedzieć, że nastąpiła wymiana na linii PZPN – Wisła Płock.

Chciałbym też za pośrednictwem waszej stacji podziękować wszystkim byłym współpracownikom ze związku, ale też działaczom Wisły, że mi zaufali. Myślę, że miała na to wpływ moja wizja zespołu. Według mojej oceny, mam bardzo zbliżone myślenie o piłce do nowego selekcjonera reprezentacji.

Na pewno przyda się też pańskie piłkarskie doświadczenie, zebrane na boiskach ekstraklasy.

Zdecydowanie. Gdziekolwiek pracowałem, nie miałem żadnych problemów z komunikacją i mówią to też z pozycji trenera. Czuję szatnię od środka i wiem, czego zawodnicy ode mnie oczekują. Wiem jak to było, kiedy miałem trenera, który na mnie nie stawiał. I wiem też, jak grałem dla trenera „tatusia”. Jak rosłem pod wodzą tego drugiego. Rozumiem te zależności, czuję piłkarzy. Wiem, że Jurek wysoko zawiesił mi poprzeczkę, ale ten zespół piątego miejsca nie zdobył przez przypadek, jest tutaj dużo potencjału.

Kiedy miał pan tak zwanego trenera „tatusia”, to rósł pan w górę jako zawodnik. Tymczasem w Płocku będzie pan dosłownie tatą jednego ze swoich piłkarzy.

Adam był załamany, kiedy się dowiedział, że odchodzi trener Brzęczek. Za jego kadencji wywalczył sobie pozycję w zespole, grał we wszystkich meczach rundy rewanżowej. Był w szoku. O mojej nominacji dowiedział się dopiero z oficjalnego komunikatu, bo ja mu o wcześniejszych rozmowach nic nie mówiłem. Zapytałem o jego przemyślenia. Niestety – nasze środowisko takie jest, że ludzie będą szukali podtekstów. Ja się też syna nie wyprę. To dobry piłkarz. Jednak moim synem będzie w domu, a na treningu jednym z zawodników. Powiedziałem mu to. Prosił mnie tylko o jedno: „tato, nie zmieniaj mi pozycji!”.

Trener Brzęczek wreszcie znalazł dla Adama właściwe miejsce na boisku.

Ja go, kiedy był dzieckiem, kreowałem na ofensywnego piłkarza. Wiem, że ma dużo takich inklinacji, jest kreatywny. Ale w ekstraklasie zaistniał jako środkowy obrońca, na tej pozycji sobie wywalczył miejsce, więc trudno teraz, żebym na siłę zmieniał jego psychikę. Niech się doskonali jako stoper. Jeżeli będzie grał na tym poziomie, co do tej pory, to będzie miał szanse na pierwszy skład. Wiem, że to jest olbrzymi potencjał piłkarski. Szkoda, że w ostatnich latach tak mało grał, był rzucany po różnych pozycjach, brakowało mu stabilizacji. A to jest też taka osobowość, co chyba odziedziczył po mnie, że potrzebuje właśnie trenera „tatusia”. Ja go znam od dziecka, wiem jak jego potencjał wydobyć.

Wspominał pan o swojej wizji, którą przedstawiał działaczom z Płocka. Jaka to jest wizja i jakie są możliwości, żeby ją realizować we współpracy choćby z dyrektorem Masłowskim?

Na pewno nie będę robił rewolucji. Moje spojrzenie na piłkę jest bardzo podobne do spojrzenia Jurka. Sam nie ukrywam, że w pewnym momencie miałem dosyć pracy w klubach. Gdzie nie poszedłem, to po trzech, czterech miesiącach zostawałem zwolniony. To mnie zraziło, a praca z dziećmi sprawiała ogromną satysfakcję. Ale dyrektor i prezes Wisły są cierpliwymi ludźmi. Czułem w rozmowie z nimi, że moja praca będzie długofalowa.

To chyba idealne warunki dla trenera.

Tak powinien funkcjonować każdy klub. Mieć dyrektora sportowego, który odpowiada za wizję. Nie wyjdzie z Dźwigałą? Szukamy kogoś innego, ale o podobnym profilu. A nie tak, że przychodzi jeden trener, który chce grać ofensywnie. Nie ma wyniku? Przychodzi kolejny, z całkiem innym pomysłem na drużynę, co prowadzi do wymiany piłkarzy. Nie ma powtarzalności.

Pana drużyny zawsze chciały, jak to się mówi, „grać w piłkę”. Do rozpoczęcia sezonu zostało bardzo mało czasu. Na czym się pan teraz będzie skupiał? Przygotowaniu mentalnym?

Dokładnie tak. Będę rozmawiać z piłkarzami, żeby zamknęli rozdział trenera Brzęczka, z którym osiągnęli naprawdę dobry wynik. Powtórzę – nie będę tu za wiele zmieniał. Moim zadaniem jest teraz to, żeby jak najszybciej dotrzeć do zawodników, przekonać ich do wzajemnych relacji. To, że piłkarze Wisły potrafią grać w piłkę – jestem przekonany. Na pewno będziemy cały czas zwracali uwagę na grę defensywną. To jest klucz do dobrych wyników, co pokazały choćby mistrzostwa świata. Każdy zawodnik będzie musiał sobie wkładać w głowę, żeby świetnie się organizować także po stracie piłki.

Jak to teraz wygląda – już pan się spotkał z drużyną? Jest pan na bieżąco z sytuacją w klubie, czy trzeba było nadrabiać zaległości?

Zawodnicy po ciężkim okresie przygotowawczym mieli grę kontrolną ze Stomilem, teraz dostali dwa dni wolnego. Dzisiaj mamy pierwszy trening o siedemnastej, wcześnie jeszcze spotkam się z kibicami i sztabem. Odprawa jest przewidziana na godzinę szesnastą i wtedy będzie mój pierwszy kontakt z samymi zawodnikami. Z racji tego, że gra tam mój syn, to śledziłem wszystko na bieżąco. Byłem na wielu meczach, znam ten zespół od środka. Dużo rozmawiałem z Adamem o tym, jak on się czuje od strony fizycznej czy psychicznej. To mi na pewno ułatwi wejście do szatni, mam sporą wiedzę o zawodnikach. Widziałem się też z Jurkiem, dał mi sporo wskazówek.

Kilku zawodników do Płocka już przyszło, ale czy ma pan też jakieś swoje pomysły na kolejne wzmocnienia?

Kadra w tej chwili jest naprawdę wyrównana. Na każdej pozycji będę miał do dyspozycji dwóch równorzędnych zawodników. Z pewnością trudno będzie zastąpić takiego zawodnika, jakim był Jose Kante. Z kim nie rozmawiałem, to zawsze mówiłem, że to jeden z najlepszych zawodników ekstraklasy. Lubię takich piłkarzy – brał na siebie ciężar gry, dużo dawał Wiśle Płock. Klub stracił też dwóch szybkościowców, Recę i Michalaka. Wiemy przecież, jak ważna jest szybkość w dzisiejszej piłce. Ale przyszło kilku ciekawych zawodników w zastępstwie. Między innymi Carlitos.

Niestety – nie „ten” Carlitos.

Nasz Carlitos też ma olbrzymi potencjał, zwłaszcza w grze jeden na jednego. Niewiele jest tego typu indywidualności.

Celem zespołu na pewno jest jednak awans do górnej ósemki.

Nie chcę nakładać ciśnienia ani na siebie, ani tym bardziej na zawodników. Choć wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Naszym celem jest grać ofensywnie, żeby ściągnąć kibiców na stadion. Jednak przede wszystkim – grać skutecznie. Bo co z tego, że zagramy ładnie, jeżeli nie będziemy zdobywać punktów? Do tego będzie nam potrzeba poprawiona reakcja po stracie piłki. Mundial pokazał, że zespoły, które starały się długo utrzymywać przy piłce, ale miały problemy z organizacją, traciły mnóstwo bramek po kontratakach i stałych fragmentach gry.

Mówiliśmy o pana piłkarskiej karierze. Doświadczenie ogromne, ale trenersko dopiero pan zaczyna. Co pan odpowie kibicom rozczarowanym, że trafia do Płocka szkoleniowiec, który dopiero będzie się uczył fachu?

Kibice nie mają się czego obawiać. Znam się na piłce, znam się na piłkarzach. Ktoś może mi zarzucić, że tu odszedłem po trzech miesiącach, tam po czterech. Ale w klubach, w których do tej pory pracowałem, miałem bardzo mało czasu, a do wymiany był praktycznie cały zespół. Myślę, że żaden trener na świecie przez cztery miesiące nie zmieni filozofii drużyny. Taki jestem – chcę ładnego grania w piłkę. Samym przeszkadzaniem przeciwnikowi nie zbliżymy się do poziomu Europy. Jeżeli będziemy patrzeć tylko i wyłącznie przez pryzmat wyniku, żaden polski zespół nie zrobi kroku do przodu. Mogę podać przykład trenera Mamrota, którego doskonale znam z I ligi. Wiem, jak jego zespoły grają. Okazało się, że grając ładnie w piłkę można zdobyć wicemistrzostwo Polski i to w pierwszym sezonie pracy w klubie.

Czy ma pan taką pewność po rozmowach z dyrektorem Masłowskim, że zaufanie do pana wizji utrzyma się, jeżeli początek pracy będzie bez zadowalających wyników?

Jestem przekonany, że Wisła potrafi wytrzymać trudne momenty. Kiedy mnie zwalniano z Podbeskidzia, trener Brosz i jego Górnik Zabrze byli w tabeli I ligi niżej ode mnie. Potem złapali serię i zdołali awansować do ekstraklasy. Dzisiaj są w europejskich pucharach. Tam presję wytrzymano. Oczywiście nie mam do nikogo z Arki czy Podbeskidzia pretensji. Wynikowo mi tam nie wyszło, ale dostaję sygnały, że zostawiłem tam dobre wrażenie. W każdym klubie potrafiłem wyciągnąć anonimowych zawodników z rezerw i drużyn juniorskich. Dzisiaj mam z tego satysfakcję. Choćby przykład Igora Sapały. Nie łapał się w IV lidze, ale ja go znałem od dziecka, bo występował z moim synem w Polonii Warszawa. Od razu wziąłem go do Ząbek, co zaawansowało transferem do ekstraklasy.

To już historia. Teraz chcę potwierdzić swoją wartość w Wiśle. Tutaj zespół jest już gotowy. Kiedy z Dolcanem Ząbki mieliśmy szansę powalczyć o awans, była podobna sytuacja – również tylko drobne retusze, zamiast rewolucji kadrowej. Tam udowodniłem, że jednak nie jestem słabym trenerem. Ale nie chcę się przechwalać. Mam zamiar przemówić wynikami na boisku.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 17.07.2018 14:53 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 29
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
LordInfamous
LordInfamous

Dariusz Dźwigała, 268 spotkań w ekstraklasie, piękna kariera, reprezentant takich zespołów jak Pogoń Szczecin, Star Otwock czy Hetman Zamość. Zapisał się nawet na piłkarskich kartach za granicą grając u naszych serdecznych żydowskich przyjaciół z Hapoelu

Kristof.
Kristof.

Niestety Panie trenerze,ale warsztat to ma Pan slaby.Nie liczac warsztatu samochodowego ktory jest o wiele bardziej funkcjonalny od Pana umiejetnosci.Dla Pana max to 2 liga na Grenlandii lub Antarktydzie.Jedynie co fajne to miasto Plock.Bedzie Pan mogl odwiedzic restauracje o nazwie Akapit gdzie serwuja niesamowite drinki.Jedzenie tam niestety taki sobie.A wiadomo,jak sie wypije to trzeba by cos wpierdolic na ruszto.Z tym tez nie bedzie problemu w Plocku bowiem jest tam bardzo przytulna knajpka o nazwie Karczma na Grodzkiej.Jest tam tam ogromny wybor dan i zeby przegladnac cale menu to niewystarczylo by nam czasu i wyszlibysmy glodni.

LordInfamous
LordInfamous

W sumie to co robić w 120 tysięcznym miescie? Chyba tylko jeść i pić

LOBO
LOBO

Kurwa, ale ty jestes kaleki umyslowo.

m_ds1973
m_ds1973

Ładnie zjebem umysłowym trzeba być, aby hejtować ten ruch. Macie kurwa gościa, który wie o co cho w zawodzie, z dośw. piłkarskim, a ten będzie pierdolił kocopoły, bo mu się chuj wie co nie podoba w nowym trenerze. Ogarnij się Wiesławie i nie popełniaj dalej tych błędów młodości.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Morda i nos takie niewyjściowa, polacka i chłopska, że można od razu stwierdzić, że gość do inteligentnych nie zależy.

LordInfamous
LordInfamous

To nie konkurs piękności tylko piłka nożna
Chociaż to fakt, jest brzydki

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Tu nie tyle chodzi o poziom urody, bo to akurat skutek uboczny, ale w tej mordzie od razu widzę takie chłopskie, trochę ukraińskie pochodzenie. Czyli intelektualne zero. Jak ta liga ma się rozwijać, jak trenerami zostają tumany?

LordInfamous
LordInfamous

„trochę ukraińskie pochodzenie.”

Bardzo poważne oskarżenie pod adresem pana Darka, masz na to jakieś dowody?

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Każdy Ukrainiec ma wielkie czoło, że Jumbo Jety mogłyby na nim lądować, szeroki nos oraz wygląda jakby był wiecznie wkurwiony lub zjarany.

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

I znów zebrało się dwóch ksenofobów-imbecyli, którzy jęczą o Ukraińcach.

LordInfamous
LordInfamous

O, a ten znowu swoje. Nawet słowem o nich nie wspomniałem, chyba masz już jakieś przewidzenia od tej nienawiści

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Skoro twierdzisz, że bycie Ukraińcem to „bardzo poważne oskarżenie” to masz coś z głową.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

@PuszkinZjeb
Śmieciu, jestem z pochodzenia w 1/8 Ukrem. Mimo, to nie mam kija w dupie i uważam, że jest to jeden z najbardziej kurewskich narodów na świecie, przepełniony nienawiścią i zakompleksieniem. Podobnie do Polaków!

PuszkinParowkin
PuszkinParowkin

Podsumowując: jesteś debilem.

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Raczej twój stary, głupi podlacki śmieciu!

DrMabuse
DrMabuse

A co masz, że aż tak na mózg wpływa?

Spektakularny
Spektakularny

Haha

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Chcę od tyłu, niski pressing.
Ok – odpowiedział Dario.

Skandaloza
Skandaloza

ciekawe kiedy trenerem zostanie Kaziu Węgrzyn, bo to mniej więcej taki sam poziom 🙂

Spektakularny
Spektakularny

Wskoczyl i zaraz wyskoczy z trenerskiej karuzeli. Można gadac o wizji i zaufaniu, a i tak wszystko zawsze kończy sie tak samo

egzekutor_77
egzekutor_77

Ale Adasia w sumie trochę szkoda – powinien szybko z Płocka spierdalać.. w szatni ma na start przejebane.. nikt nie uwierzy, że nie będzie tacie z ucha strzelał… cokolwiek z szatni wyjdzie – będzie od razu na niego..

Takata
Takata

Bardzo dobry trener. Do jego plusów na pewno można zaliczyć:
– Przeniliwy, wręcz świdrujący wzrok. Żaden piłkarz nie będzie w stanie go zrobić w bambuko
– Umiarkowanie w słowach i gestach. Nie robi ani nie mówi nic bez powodu.
– Sztywny kręgosłup.
– Umiejętność słuchania bez przysłowiowego wpier…lania się
– Mruga rzadziej niż przeciętna osoba. Dzięki temu widzi więcej i nie ryzykuje tego, że przegapi jakąs istotną boiskową sytuację.
Na co załączam dowód.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kondredd
Kondredd

Dokładnie, 3 punkty z Legią na Łazienkowskiej zimą też pewnie były w ramach braterskiej współpracy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

NflFan
NflFan

No to młody dzwigała ma przejebane. Z szatnią już sztamy nie będzie, bo nikt przy nim nie powie przecież że trener hujowy.

Weszło
28.10.2020

Hattrick, którego nie było. Sztuka przegrywu im. AlVARo Moraty

Przeciwnicy VAR-u są dziś gatunkiem niemal nieistniejącym, ale czujemy, że po dzisiejszym wieczorze ich populacja wzrośnie przynajmniej o jedną osobę. Będzie nią Alvaro Morata, który zamiast skompletować hattricka w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie, trzykrotnie był bramek pozbawiany, po konsultacji sędziego z wozem. W pewnym momencie zaczęliśmy już nawet obawiać się o stan psychiki napastnika Juventusu. […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Niedociągnięcia są, ale Barcelona wreszcie wygląda przekonująco

Wiatr zmian w Katalonii jest doskonale wyczuwalny. Dymisja Josepa Marii Bartomeu to oczywiście wiadomość miesiąca niezależnie od tego, jak ułożyłyby się losy niedawnego El Clasico oraz meczu z Juventusem. Ale za odejściem znienawidzonego prezydenta klubu idzie coś więcej. Barcelona jeszcze nie zawsze, jeszcze nie w każdym meczu, ale coraz częściej zaczyna wyglądać jak drużyna. Dzisiaj […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Zaczęło się spokojnie, a potem pojawił się Rashford. Manchester United miażdży RB Lipsk

Trzeba przyznać, że nie zanosiło się w tym meczu na pogrom. Spotkanie Manchesteru United z RB Lipsk długo toczyło się w spokojnym, fragmentami wręcz sennym tempie. A potem na boisku pojawił się Marcus Rashford i zafundował defensorom niemieckiej ekipy bardzo bolesne przebudzenie. Angielski napastnik kolejny raz został bohaterem „Czerwonych Diabłów” w Champions League i swoim […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Kolejny mecz Lecha w pucharach i inne atrakcje – czwartek z Weszło.FM

Lech Poznań przystępuje do kolejnej rywalizacji w Lidze Europy, więc ten temat zdominuje nasz poranek. Ponadto – w „Dwójce bez Sternika” także echa środowej Ligi Mistrzów. W naszej porannej audycji usłyszycie Maję Strzelczyk i Wojtka Pielę. O 10:00 antenę przejmą tematy olimpijskie. Dariusz Urbanowicz zaprosi na „Kierunek Tokio”. W południe na antenie WeszłoFM – „Stacja […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PSG ma komplet oczek, Basaksehir poczucie, że było blisko. Czyli Turcy by się zamienili

Mimo porażki w pierwszym meczu, PSG było murowanym faworytem starcia z Basaksehirem. Turcy też polegli w premierowej kolejce, a na dodatek musieli mierzyć się z jednym z najgroźniejszych ataków świata. Tylko, że dzisiaj Neymar, Mbappe i Di Maria byli groźni niczym pies Bolca w “Chłopaki nie płaczą”. Nie można jednak całego meczu sprowadzić tylko do […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Starcie „kanapkowych osiłków” dla Lechii

Wisła Kraków i Lechia Gdańsk mogły do tej pory uchodzić za takich szkolnych osiłków, którzy znęcają się tylko nad słabszymi. I jedni, i drudzy ogrywali beniaminków, ale gdy przyszło mierzyć się z kimś silniejszym, był często kłopot, żeby ugrać choćby punkt. No i dzisiaj mieliśmy okazję sprawdzić, kto ma trochę więcej krzepy i jednak potrafi […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Jeremy Wisten. Cierpienie w ciszy

„Nie znoście cierpienia w ciszy, porozmawiajcie z ludźmi, kiedy czujecie się ze sobą źle”. Te słowa idealnie oddają nastrój, jaki towarzyszy po śmierci 17-letniego Jeremy’ego Wistena, byłego piłkarza akademii Manchesteru City. Nastolatek odbiera sobie życie. Dlaczego? Nie radzi sobie z marzeniami, które legły w gruzach. Gonił za marzeniem, napotkał problemy, miał przecież wsparcie rodziny. Dlaczego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Prokuratura przedstawia zarzuty. Czarne chmury nad Cezarym Kucharskim

Wrze w sprawie Cezarego Kucharskiego. Czarne chmury zbierają się nad jego głową. Wczoraj zatrzymanie, zdjęcie z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach, dzisiaj komunikat Prokuratory Regionalnej, przedstawiający bardzo konkretne zarzuty wobec byłego piłkarza i menadżera. A wszystko wokół sprawy konfliktu z Robertem Lewandowskim. Wczoraj szeroko pisaliśmy o regularnej wojnie między Cezarym Kucharskim a kapitanem reprezentacji Polski, […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

Ilu zawodników na jedną pozycję powinien mieć wielki klub?

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Sędzia czy obrona Tychów – nie wiemy, kto był dzisiaj gorszy

Całkiem ciekawy mecz pierwszej ligi na liście rzeczy, których spodziewaliśmy się w środę o godz. 13, stał gdzieś pomiędzy hiszpańską inkwizycją i zwycięstwem Marcina Najmana przez nokaut. A jednak, w erze wirusowej jest to możliwe, bo przecież kiedyś trzeba nadrabiać zaległości. Dzisiaj nadrabiali je piłkarze Radomiaka i GKS-u Tychy. Widowisko było całkiem niezłe, ale jak […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

United – Lipsk. Drugi hit wieczoru starciem o wyjście z grupy?

Jeśli masz w grupie PSG, możesz się spodziewać, że miejsce do awansu jest tylko jedno. Dlatego mecz Manchesteru United z RB Lipsk będzie miał podwójną stawkę. Każde potknięcie może oddalić jednego z zainteresowanych od 1/8 finału Ligi Mistrzów, więc motywacja do wygranej będzie podwójna. Typujemy drugi dzisiejszy hit wieczoru w Superbet! Manchester United – RB […]
28.10.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Ligowe zaległości w Krakowie. Wisła zremisuje z Lechią?

Paradoks ligi w trakcie pandemii? Nadrabiasz zaległe spotkanie i dołączasz do czołówki. Wisła Kraków, jeśli dziś wygra, będzie dwa punkty za trzecim zespołem w tabeli, a przecież dopiero co miała poważny kryzys. Lechia Gdańsk? Ona byłaby już tylko punkt za Zagłębiem Lubin. To będzie ciekawa środa z Ekstraklasą, mimo że czeka nas zaledwie jeden mecz. […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Czy każde ciągnięcie w polu karnym jest faulem?

Namnożyło nam się ostatnio rzutów karnych, które w normalnych okolicznościach nie byłby odgwizdywane. Ale mamy VAR, więc sędziowie częściej wskazują na wapno. Doszliśmy do momentu, gdy wykształciły się karne ery wideoweryfikacji. Czy to słusznie? To pewnie temat na osobną analizę. My – jak co tydzień – siadamy do Niewydrukowanej Tabeli. I w tym tygodniu nie […]
28.10.2020
Niemcy
28.10.2020

Był liderem, stał się problemem? „Nie możesz mieć takiego kapitana jak Marco Reus”

Jedenaście bramek i pięć asyst w poprzednim sezonie Bundesligi. Kolejna poważna kontuzja, po której trudno wrócić na właściwe tory. Już po samych liczbach widać, że Marco Reus ma za sobą dość przeciętny czas w Borussii Dortmund. Na starcie bieżących rozgrywek Lucien Favre regularnie sadza 31-latka na ławce rezerwowych i korzysta z niego wyłącznie w końcówkach […]
28.10.2020