Triumf przebiegłości nad szaleńczą pasją – mundial dla Francji!
Weszło

Triumf przebiegłości nad szaleńczą pasją – mundial dla Francji!

Czego w tym meczu nie było? Niesamowita walka, zwroty akcji, pressing z jednej strony, zmasowana obrona z drugiej – odhaczone. Gole z dystansu? Były, przedniej urody. Bramki po stałych fragmentach? Na tym mundialu to pytanie retoryczne. Pewnie, że tak. „Karius” w wykonaniu Llorisa? I to jaki. Jedenastka, samobój, interwencja VAR, błąd arbitra w kluczowej sytuacji, mordercza batalia do ostatnich sekund… To nie był jakiś tam finał. To był Finał. Przez duże „F”. Wielkie święto dla wszystkich nas, którzy kochamy futbol. Mecz wart tego, żeby gadać o nim z kolegą z pracy na papierosie, z przypadkowo spotkaną panią w tramwaju, z kominiarzem, z nauczycielem WOS-u. Mecz wart honorowego miejsca na półce naszych futbolowych wspomnień.

Na kolejne takie spotkanie nie przyjdzie nam czekać przez cztery lata. Prędzej czterdzieści cztery. O tym spektaklu pokolenie dzisiejszych nastolatków będzie kiedyś opowiadać swoim dzieciakom legendy. Oby tylko nie zapomnieli, jak to było naprawdę. Oby nie narodził się mit, wspaniałej, ofensywnej Francji, która porozstawiała po kątach bezradną Chorwację.

Bo to po prostu nie jest prawda.

Choć wiadomo nie od dziś, że to zwycięzcom przypada przywilej pisania obowiązującej wersji historii.

Francja była przebiegła. Była wyrachowana, była rozsądna, była dobrze zorganizowana, była groźna w kontrataku. Didier Deschamps postawił na totalne kunktatorstwo. W pierwszej połowie kompletnie zamordował potencjał ofensywny swojej własnej drużyny, pozwolił rywalom wyprawiać na murawie, co im się żywnie podobało. Dał wolną rękę Rakiticiowi, nie robiły na nim wrażenia nieustanne szarże Perisicia. Pomyślał: „Biegajcie, wojujcie sobie, chłopaki. Nam i tak z przodu coś wpadnie, tacy jesteśmy mocni”.

To okrutne, do jakiego stopnia miał rację.

Chorwacja do przerwy właściwie zamknęła przeciwników na ich własnej połowie. Podopieczni Zlatko Dalicia w ogóle nie dali po sobie poznać, że mają dziewięćdziesiąt minut więcej w nogach. Ba, prezentowali się tak ogniście, jakby zaczęli turniej z pominięciem fazy grupowej. Ruszyli do boju zgodnie ze swoim temperamentem. Nie kalkulując i wierząc w swoje siły. Nie tworzyli może klarownych sytuacji do strzału, ale trzymali rywali pod prądem. Francuscy defensorzy niekiedy wybijali futbolówkę po prostu na oślep, nawet się nie zastanawiając, czy osamotniony na desancie Giroud zdoła do niej dopaść.

Aż tu naglep ierwszy groźny stały fragment dla Francji i Vatreni strzelili sobie swojaka. Po rzucie wolnym, którego finezyjnie sygnalizujący swoje decyzje Nestor Pitana nie powinien był podyktować. Antoine Griezmann zaserwował bezczelne padolino. Arbiter o aparycji idealnie pasującej na szwarccharakter w kolejnej odsłonie filmowych przygód Jamesa Bonda dał się nabrać jak naiwny niemowlak.

Griezmann ze wszech miar zasłużył na tytuł bohatera tego meczu, jeżeli chodzi o francuską ofensywę. Ale, jak to mówią: „niesmak pozostał”.

Chorwaci zripostowali szybko, za sprawą fenomenalnego w półfinale i finale Ivana Perisicia. Ale chwila, moment i zawodnik Interu zawalił we własnej szesnastce – pechowo ułożył rękę i na naszych oczach napisała się historia. Pierwszy raz w dziejach futbolu, arbiter podyktował w finale mistrzostw świata jedenastkę po konsultacji z wozem VAR. Oglądał sytuację bardzo długo. Kiedy wydawało się, ze już wie wszystko, powrócił do monitora, żeby jeszcze coś zbadać, jeszcze jakiegoś szczegółu się dopatrzeć.

I ostatecznie orzekł rzut karny. Wspomniany Griezmann pograł sobie z Subasiciem jak profesor z niesfornym uczniakiem. Z jednej strony – wielki triumf technologii, z drugiej – gdyby VAR miał prawo interweniować kilka chwil wcześniej, to może symulka napastnika Atletico nie uszłaby uwadze boiskowego wymiaru sprawiedliwości. Wciąż jest tu pole do poprawek. Przede wszystkim w przepisach.

*

Ten mecz był jak starcie dobra ze złem. Do przerwy prowadzili „źli” Francuzi, ale wydawało się, że będzie jak w hollywoodzkiej produkcji – nagły zwrot akcji, cudowne ozdrowienie głównego bohatera i zwycięstwo uwielbianego superbohatera. Chorwacja dała wszelkie powody, żeby w nią bezgranicznie wierzyć. Całym mundialem, kiedy z odrabiania strat uczynili swoją kartkę atutową. I postawą w finale, bo grali naprawdę nieźle.

Ale ten finał napisał scenariusz bez happy endu. Przynajmniej dla Chorwatów i gigantycznej rzeszy ich sympatyków w Polsce.

Vatreni otworzyli się tak dalece, że możliwości były dwie: albo momentalnie strzelą bramkę, albo polegną z kretesem. Padło na drugą opcję – kapitalną kontrę wyprowadził Paul Pogba, doskonałym zagraniem odnajdując z przodu rozpędzonego Mbappe. Odrobina bilardu w polu karnym, futbolówka wróciła pod nogi pomocnika Manchesteru United, a on nie dał szans chorwackiemu golkiperowi. Mało go było w tym meczu pod grą, harował jak wół w defensywie. Deschamps go do tego natchnął. Jednak, kiedy było trzeba, dał drużynie „magic touch”. Jego akcja była kluczowa dla losów meczu, nie ma wątpliwości.

Ten cios oszołomił podopiecznych Dalicia. Wykorzystał to Mbappe i fantastycznym strzałem z dystansu zapytał piłkarski świat: „Hej, mam dziewiętnaście lat i strzelam gola w finale mistrzostw świata. Gdzie byli w tym wieku Messi, Cristiano i Neymar? Ile razy wygrywali mundial?”.

Dzisiejszy mecz przypominał trochę finał Champions League sprzed dwóch lat, kiedy Real Madryt zdeklasował, ale tylko na papierze i w suchej tabelce z wynikiem, rywali z Juventusu. Więc, żeby dopełnić skojarzenia z Królewskimi, bramkę dorzucił Mario Mandżukić. Korzystając z totalnej dekoncentracji Hugo Llorisa. Golkiper Tottenhamu chyba właśnie się zastanawiał, w którym miejscu salonu najlepiej będzie wyeksponować złoty medal, jaki za dwadzieścia minut odbierze z rąk Gianniego Infantino.

Ten ostatni kapitalnie się bawił w towarzystwie Władimira Putina. Z kolei prezydent Francji, Emmanuel Macron, po końcowym gwizdku tak ochoczo wpadł w ramiona chorwackiej Kolindy Grabar-Kitarović, że chyba jego wiekowa małżonka przyszykowała już w domu wałek i ostrą wiązankę dźwięcznych, francuskich wulgaryzmów.

Czy czegoś w tym meczu zabrakło? Może tylko trzeciej bramki dla Chorwacji, która uczyniłaby końcówkę bardziej emocjonującą. Modrić i spółka walczyli heroicznie, ale przy wyniku 2:4 ich wojowniczość mogła budzić tylko szacunek, lecz nie emocje. Francja to drużyna zbyt inteligentna, żeby wypuścić z rąk dwubramkową przewagę.

Zabrakło też Luki Modricia w wielkiej dyspozycji, skoro już o nim mowa. To nie był jego finał. Przyćmili go Francuzi, przyćmiło też wielu partnerów z zespołu. Trudno powiedzieć, czy pękł mentalnie, czy też fizycznie. A może po prostu nie miał swojego dnia. Niemniej – jeżeli tym meczem miał zagrać o Złotą Piłkę i przełamanie hegemonii Cristiano i Messiego, to oczekiwaliśmy czegoś więcej. Choćby tego, co zagrał Rakitić. Pomocnik Realu Madryt na pocieszenie został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Z kolei Kylian Mbappe dostał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika mundialu, ale to była oczywiście formalność.

Chwała pokonanym, chwała zwycięzcom. Chorwaci kończą swoją piękną, mundialową przygodę ze srebrnymi medalami na szyjach i największym piłkarskim sukcesem w dziejach swego małego państwa. Francja, z nowymi bohaterami, z nowym, genialnym pokoleniem piłkarzy, powraca na futbolowy szczyt po dwóch dekadach. I to nie jest ich ostatnie słowo.

Miesiąc emocji, sześćdziesiąt cztery mecze. Gigantyczna porcja wspaniałych wrażeń. Mnóstwo historycznych, przełomowych momentów. Krew, pot i łzy. Jednak, jakby na to nie spojrzeć, koniec końców zatriumfowali faworyci. Brawo. Nie zawsze ich gra mogła się podobać, ale lepszych od nich w przekroju całego mundialu po prostu nie było.

FRANCJA 4:2 CHORWACJA

18′ (1:0) Mario Mandżukić (sam.)

28′ (1:1) Ivan Perisić

38′ (2:1) Antoine Griezmann (k.)

59′ (3:1) Paul Pogba

65′ (4:1) Kylian Mbappe

69′ (4:2) Mario Mandżukić

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (91)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Pierwsza połowa trochę słaba ale w drugiej jak weszli na swoje obroty…nie było co zbierać
Majstersztyk DeDe ze zdjęciem Kanta, który miał żółtą kartkę, za niego wszedł N’Zonzi i wszystko ustawił w tyłach
Najlepsza drużyna turnieju, bez dwóch zdań, wielkie brawa
Allez!!!!!!!
Kocham Cię Kylian

Skandaloza

oglądasz mecz. nie jaraj blantów.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Blanty są dla gimbusów
Ja preferuje mefedron

Skandaloza

ty preferujesz głupote :-)

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Twój stary za to preferował ssanie ubeckich pał i sprzedawanie uczciwych ludzi komuchom.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pawel_Jumper

Nie ma to jak polski migrancki futbol na tak z samobójem Cionka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pawel_Jumper

Nie wiem, czy ogarniasz ziomek, ale żaden piłkarz Francji nie jest migrantem. Co najwyżej ich rodzice. A Cionek jest.


Ale skąd taki debil ma znać znaczenie słów, których używa. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Umtiti? Mandanda?

Pawel_Jumper

Mandanda mając 2 lata spakował walizkę i porzucił świadomie Kinszasę w RPA, wybierając francuskie Evreux.
Umtiti w wieku 8 lat również podjął tę ważną życiową decyzję.

Weź się uderz mocno w głowę albo przestań odpowiadać na moje posty, zanim posiądziesz minimalna wiedzę na temat tego, o czym chcesz pisać. 😀

Cionka do Polski nie przywieźli rodzice migranci, tak samo jak Klose sam nie wyjechał do Niemiec. Takie to trudne do zrozumienia?

pep pep

Kinszasę w RPA……

Pawel_Jumper

Chodziło oczywiście o Kongo 😀 Dzięki za zwrócenie uwagi.

Btw.
Dwóch graczy reprezentacji Francji urodziło się poza granicami Francji.
Czterech graczy reprezentacji Chorwacji urodziło się poza granicami Chorwacji.

Rakitić nie mieszkał ani dnia w życiu w Chorwacji, grał w U-17 U-19 i U-21 Szwajcarii, ale do niego się nie przypierdalacie. Ciekawe dlaczego :)

antyhamouma

Oj Hamouma, Hamouma… Z wykopu Cię pogonili to teraz tutaj trollujesz? Jak tam satanizm, mama wie, że nie odmawiasz paciorka przed snem? Lepiej bądź grzeczny, bo jak się dowie to bedzie ban na komputer i nie podglądasz sobie teledysków z murzynami.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

No i jak Twój wpis ma się do ogólnego tematu rozmowy jaki jest zwycięstwo Francji?
Pozdrów pk347

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

LordjakistamZdjęcie profilowe ... Wszyscy widzieli oprócz ciebie, że Chorwaci wsadzili africaneros na karuzelę – te biedne murzynki nie wiedziały co się dzieje. I tu przyszedł im z pomocą fart, jakiego nigdy chyba jeszcze nie było w finale – samobój od rykoszetu, karny z dupy, co kopnięcie piłki to bramka – jednym, słowem więcej goli niż strzałów. Chorwacja była 3 razy lepsza – ale że za wrażenia artystyczne pucharu się nie wręcza, to przeciwnicy fartem bo fartem, ale uratowali honor drużyn afrykańskich na tym turnieju.

Pawel_Jumper

Ciekawe czy tak samo napisałeś o meczu Polski z Niemcami 2:0, czy tamto to była najpiękniejsza wygrana w dziejach naszego kraju xD
Przypomnijmy: posiadanie to samo, Polska 2 razy mniej celnych strzałów w tamtym spotkaniu, niż Francja w finale. Ale oni to 100% fart. Młody rasiolku, potrenuj jeszcze.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Jaki ty musisz byc stary, skoro 44latek jest dla ciebie mlodzieniaszkiem.
Polska Niemcy – oczywiscie ze fart. Ale jak napisalem: za wrazenia artystyczne punktow sie nie przyznaje

Pawel_Jumper

No to teraz przekalkuluj, że Francja miała 6 celnych strzałów, a Chorwacja 4. Trochę mało jak na bycie 3 razy lepszym, rasiolu w średnim wieku xD

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Eee – w średnim? ale ubliżać to ty nie musisz :-)

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Co tu pisać: Chorwaci grali, Francuzi strzelali bramki (albo same się strzelały), wszyscy widzieli jak było

Pinker

Chorwacka mentalnośc – coś, czego nasi kopacze niestety nie mieli podczas MŚ.
Ogromne ukłony i szacunek, grali świetnie – mimo tylu dogrywek. Pech (samobój, karny) spowodował, że się nie udało, ale cóż – nadal ogromny szacunek.

Skandaloza

dlatego Polak kosztuje 1 mln euro, a Chorwat 15 mln euro :-)

MarioWMG

Zgadza się. To samo Czesi

lubie mezo

ty ale wiesz ze w Chorwacji maja pietnascie razy lepsze szkolki?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
WIDZEW

Bo zamiast placic w pyte przecietniakom buduja akademie i wychowuja gwiazdy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

czyli że co wycofali bramkarza? bo doliczyłem się w Twoim ustawienia 10ciu zawodników? nie przypominam sobie zeby Subasic zszedł w 80tej, chyba łyknałeś Szpakowskiego i Ci się z hokejem pojebało

KrzychuWu

Od wczoraj się piłką Rudy interesujesz? Ustawienia zawsze się podaje bez bramkarza.

A 3-5-2 jak widać okazało się zmorą nie tylko Polaków :) Legia wczoraj też podobnie przegrała o ile kojarzę.

Rudy z UE

Sory

qdlaty81
WIDZEW

Kiedys 352 to 3 srodkowych obroncow. Dzis 352 to 3 cofnietych rozgrywajacych ktorzy w fazie obronnej staja sie defensorami. Roznica kolosalna

Joanna Zboczen
Polska myśl szkoleniowa

NIby mistrzostwa europy od półfinałów a wygrywa Senegal. I to fartownie. Czarownik musiał dużo kurczaków zarżnąć.

KanielOutis1

No tak, przecież dwadzieścia lat temu Francja wygrała tytuł bez żadnego Murzyna. Skończcie z tym, bo to bardzo przebrzmiały temat.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Galfryd

To LLoris, Varane, Hernandez, Pavard, Griezmann i Giroud to Afrykanie ? Coś przybladli.

Szczepek
Legia Warszawa

Ale pozostała już część tak. Wszyscy się urodzili we Francji, są Francuzami jednak coraz bardziej czarna ta Francja się robi…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

To, ze ktos sie w jakims kraju urodzil nie czyni go osoba danej narodowosci, a co najwyzej obywatelem. Z ojca i z matki Pogba to Gwinejczyk, Kante to Malijczyk a Umtiti urodzil sie w Kamerunie.
Wsztstko zalezy od osoby. Klose urodzil sie w Polsce ale czul sie Niemcem.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

11 goli wbitych w fazie pucharowej, a i tak grali momentami defensywnie i zachowawczo
MASZYNA
Allez!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

figofago

Haha wielki mecz, bo padło 6 bramek. To był mecz do 1 bramki i najgorszy finał od wielu wielu lat. Chorwaci byli wypompowani po 3 dogrywkach, a żabki zaczęły się oszczędzać po 4 golu, przecież to powinien być pogrom. Jeśli dla was wyznacznikiem poziomu jest ilość bramek w meczu, to powinniście przerzucić się na piłkę ręczną.

qdlaty81
WIDZEW

Dwa pierwsze gole dla Francji wyczarowane przez sedziego. FRANCJA w h1 oddala 1 strzal (z karnego) a miala dwie bramki.
Padolino Griezmana dalo faul, pogba na spalonym absorbowal Mandzukica i tak wpadl pierwszy gol. A karny to nie wiem skad. Perisic chowal rece za plecy jak go pilka trafila. W meczu Argentyna Nigeria Rojo podnosil rece w kierunku pilki, odbil reka i…VAR i…nie ma karnego. Takze jak dla mnie to bylo jedno wielkie oszustwo. W drugiej polowie Chorwacja musiala przycisnac i dostala dwojke po kontrach i strzalach zza pola karnego i mecz sie skonczyl.
Francja nie pokazala praktycznie nic. Szkoda Vrateni

lukasz89

Tak dla przypomnienia – „zdobywcy wszystkich serc o fantastycznej mentalności” nie wygrali w fazie pucharowej ŻADNEGO meczu w regulaminowym czasie gry. Mało tego, gol Perišića w półfinale nie powinien być zaliczony, więc skład finału powinien być inny. Teraz czytam, że „niesmak pozostał” po wygranej Francji, bo Griezmann, bo symulka, bo fart… obiektywizm jak cholera 😉

KrzychuWu

Popieram. Chorwacja do finału męczyła bułę niemiłosiernie. Nawet karne marnie strzelali i tylko farta mieli, że drabinka taka słaba. W finale nieźle wypadli, ale i tak to jak kalczyli piłerkę w fazie pucharowej nie zostanie im zapomniane.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

Twoja stara.

Camilos
Wisła Kraków, Pogoń Siedlce

Kiedyś to medale wręczali szef FIFA, jakiś Pele, Maradona czy inne legendy, ogólnie ludzie związani z piłką nożną. Teraz poza łysym to jacyś politycy, prezydenci i nawet kobiecie parasolki nad głowę nie dali. Jeszcze brakuje tylko, żeby następny World Cup zamiast latem to zrobić zimą…

BigB

Ech, i jeszcze może 48 drużyn wprowadzą i Mundial w trzech krajach…

marcinw13
Manchester United 1997/98

Uważnie obserwowałem Infantino podczas tego turnieju. I teraz serio zaczynam zastanawiać się czy ten człowiek nie jest przypadkiem upośledzony. W każdym razie ostatnie pomysły FIFA odnośnie następnych mistrzostw czy sędziowania na obecnym/byłym mundialu zdają się potwierdzać, że komuś tam nieźle odbiło.

dario armando

Kwintesencja futbolu -zespół gorszy ,choć bardzo dobry wygrywa .Szacunek dla Francji ,brawa dla Chorwacji-możecie czuć się najlepsi.

kokakola

Nie byłem za Francją ale to jej sie należało zwycięstwo i zasłużenie zmiotli Chorwackich żebraków.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Wiecie, możecie się na mnie obrażać, minusować, hejtować itd., ale na tym turnieju po prostu wyszła jak na dłoni mentalność niektórych narodów. Chorwaci – tym bardziej waleczni i ambitni, im trudniej im idzie. Polacy – zajebiści tylko wtedy jak wszystko idzie dobrze, kiedy rzeczy zaczynają się komplikować, wymiękają, nie wytrzymują presji. Mowa o współczesnych pokoleniach, oczywiście. „Na tyle było nas stać”, że tak zacytuję klasyka, który tym jednym zdaniem w zasadzie przekreślił swój cały wcześniejszy reprezentacyjny dorobek. Plus jeszcze to nasze zakompleksienie – musimy szkolić jak Francuzi, walczyć jak Chorwaci, srać jak Niemcy i turlać się jak Brazylijczycy. Po swojemu nie potrafimy zrobić nic. Co najwyżej pomachać flagą, pokrzyczeć patriotyczne hasła i spuścić wpierdol własnym piłkarzom.

I brawa dla Chorwatów.

A jakby tak usiąść, pomyśleć, to może dałoby się zrobić coś po swojemu? Z konsekwencją i rozmysłem?

lubie mezo

Jak ty myslisz, ze tu zadecydowaly jakies mityczne checi gry a nie rzeczywista jakosc tych zawodnikow to raczej beka z ciebie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie no bo Szwedzi, Japonczycy czy Dunczycy to maja zajebistych pilkarzy.
A co do samego mentalu to: Niemcy i Argentyna.

lubie mezo

Te panstwa co wymieniles zagraly na miare swoich mozliwosci. Chorwacja tez to zrobila, a spotkali sie z druzyna lepsza od siebie na papierze dopiero w finale. I tak, Chorwacja ma lepszą drużynę od Polski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko

I TFU na twojego ubeckiego, pedalskiego starego!