W Pogoni czas na stabilizację czy kolejne trzęsienie ziemi?
Weszło

W Pogoni czas na stabilizację czy kolejne trzęsienie ziemi?

Pogoń Szczecin w zeszłym sezonie była drużyną wybitnie nieregularną. Przebyła długą drogę. Od 16. miejsca w tabeli i ośmiu punktów straty do przedostatniej pozycji, do miana trzeciej najlepiej punktującej drużyny w 2018 roku. Wiadomo, miała nieco łatwiej, rywalizowała w końcu w grupie spadkowej, ale fakt pozostaje faktem. Skończyła sezon na 11. lokacie i z wielkimi nadziejami przystępuje do nowego rozdania. Tym razem postara się zrobić wszystko, by nie szorować dna, tak jak miało to miejsce jesienią zeszłego roku. Czy jej się uda? Sprawdźmy.

*

NAJMOCNIEJSZY PUNKT

Trener. Kosta Runjaić przejmował Pogoń, gdy ta szorowała dno. Zaufanie kibiców było na wyczerpaniu, w tle pojawiały się podśmiechujki z zamrożenia połowy pensji zawodnikom. Pensji, którą – tak czy siak – trzeba było w końcu wypłacić. Mogło się wydawać, że Niemiec wszedł w bagno. Do drużyny, która albo do ostatniej kolejki będzie biła się o utrzymanie, albo zleci z hukiem znacznie wcześniej. Jednak udało mu się odmienić Portowców, zapewniając im utrzymanie na trzy kolejki przed końcem. A przecież początki miał trudne, nie wygrał czterech pierwszych spotkań. Potem odbił się na drużynach z Trójmiasta, no i przyszła wspomniana runda wiosenna, w której Pogoń była trzecią najlepiej punktującą drużyną. Co takiego zrobił niemiecki szkoleniowiec? Na pewno oczyścił atmosferę, wprowadzając przede wszystkim jasne zasady, które – jak widać – spodobały się piłkarzom.

NAJWIĘKSZA BOLĄCZKA

Lewa obrona. W porządku, jest Ricardo Nunes, który gra naprawdę solidnie (nota 5,34 za poprzedni sezon). Ale nie posiada on wartościowego zmiennika. Nieraz mamy wrażenie, że Hubert Matynia spędza całe życie na karuzeli. W zeszłym sezonie grał bardzo niewiele, wyszły mu może dwa-trzy spotkania. Zresztą znamienne że pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce rozegrał dopiero na koniec 2017 roku. Kipi od niego niepewnością, przez co w razie ewentualnej niedyspozycji Nunesa – lub ustawieniu go z koniecznościna skrzydle – Pogoń będzie miała spory problem. Problem, który nie został jeszcze rozwiązany, bo nie zapowiada się na transfer żadnego lewego obrońcy.

KLUCZOWY ZAWODNIK

Adam Frączczak. Wybór, wbrew pozorom, nie był trudny. Frączczak od lat jest kluczowym napastnikiem pomocnikiem obrońcą zawodnikiem Pogoni i chyba powoli przestajemy sobie wyobrażać ekipę Portowców właśnie bez niego. W poprzednim sezonie strzelił 14 goli i zaliczył pięć asyst w ciągu 31 ligowych spotkań. Sezon wcześniej zdobył 12 bramek. Jakkolwiek spojrzeć, od dłuższego czasu stanowi o sile drużyny. W zbliżających się rozgrywkach zapewne częściej będzie hasał po skrzydłach, w końcu w ataku pewne miejsce wydaje się mieć Adam Buksa. To właśnie na bok w rundzie wiosennej przestawił go trener Runjaić, sprawiając, że ten stał się jeszcze lepszy. Zresztą, dość powiedzieć że w poprzednim sezonie ze wszystkich 14 goli, aż 12 strzelił biegając po skrzydle. W dużej mierze to właśnie dzięki niemu Pogoń nie biła się o utrzymanie do ostatniej kolejki.

NIEOBSADZONA POZYCJA

Naprawdę trudno wskazać jedną, na której Pogoń ma wyraźne braki. Jasne, nie najlepszy sezon, naznaczony poważną kontuzją, ma za sobą Jarosław Fojut, ale żeby wskazać środek obrony jako nieobsadzoną pozycję? Nie, to byłaby przesada. Na bokach też nie grają przypadkowi zawodnicy, środek pola wydaje się całkiem solidny, skrzydła – ze wspomnianym Frączczakiem – również. Atak tak samo. Gdybyśmy mieli wybierać, musielibyśmy się powtórzyć – brak wartościowego zmiennika na lewej obronie, co przy urazie czy niedyspozycji Nunesa może okazać się zgubne.

TRANSFER OKIENKA

Oczywiście Maciej Żurawski!

A tak na poważnie – Zvonimir Kozulj. 25-letni środkowy pomocnik ma na koncie 15 występów w europejskich pucharach i jeden mecz w kadrze Bośni i Hercegowiny. W zeszłym sezonie grał w Hajduku Split, gdzie rozegrał aż 30 spotkań. Co prawda głównie wchodził z ławki, ale jednak występował regularnie. W Pogoni będzie musiał wejść w buty Jakuba Piotrowskiego.

Portowcy pozyskali jeszcze Mariusza Malca, stopera Podbeskidzia. Soufiana Benyamina z Hansy Rostock, który poprzedni sezon zakończył jako najlepszy strzelec drużyny z jedenastoma bramkami na koncie. 28-latek zaliczył nawet kiedyś dwa występy w Bundeslidze. Przyszedł jeszcze David Stec z SKN St. Polten i Radosław Majewski z poznańskiego Lecha.

SCENARIUSZ NA SEZON

Pogoń wydaje się drużyną bardzo solidną. Ma trenera, który wyciągnął ją z kryzysu, więc ma prawo oczekiwać znacznie więcej niż w poprzednich rozgrywkach. Adam Frączczak mierzy wysoko. Przyznawał na antenie WeszłoFM, że Portowcy skończą sezon na podium. My nie bylibyśmy aż takimi optymistami, ale uważamy, że – jeżeli atmosfera w drużynie nie ulegnie pogorszeniu, jeżeli trener dalej będzie miał autorytet u zawodników, co jest raczej oczywiste – Pogoń może spokojnie załapać się do grupy mistrzowskiej.

LETNIE GRANIE

Świt Skolwin 1:1 (Patryk Bil (s)),
Chojniczanka Chojnice 1:0 (Lasza Dwali),
Chrobry Głogów 1:0 (Dawid Błanik),
Hapoel Beer Szewa 1:1 (Spas Delew),
Lechia Gdańsk 1:2 (Soufian Benyamina).

OPINIA EKSPERTA

O opinię na temat Pogoni zapytaliśmy pana Andrzeja. Eksperta telewizyjnego.

– Mam przyjemność, prawda, przebywać tutaj w zacnej redakcji Weszło, by wyrazić swoją opinię na temat gry Pogoni. Jak ją oceniam? Uważam, że zespół dossssssskonale przygotował się do sezonu, a trener jest świetny, co potwierdził w minionych rozgrywkach. Czego tam nie było? Wszystko na swoim miejscu – rozważna gra, walka o każdy centymetr boiska, podania diagonalne. Gratuluję i życzę powodzenia.

SZALENIE ISTOTNY FAKT

Leszek Milewski po sezonie będzie najprawdopodobniej bogatszy o dobrą whisky.

FILMOWY ODPOWIEDNIK

Wiemy, że minęło już sporo czasu. Wiemy, że Jakuba Piotrowskiego nie ma już w klubie. Wiemy, że młodemu graczowi Pogoni przytrafiła się po prostu jedna wpadka. Ale uwielbiamy ten filmik. Po prostu.

SONDA

 

WERDYKT

Pogoń może jeszcze nie powalczy o najwyższe cele, ale stawiamy, że w nadchodzącym sezonie będzie cechowała ją solidność. Solidność, która pozwoli ugrać kilka naprawdę przyzwoitych wyników i – wydaje nam się – spokojnie zakotwiczyć w grupie mistrzowskiej.

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Czyli typowy ligowy sredniak. Co roku ta sama spiewka, solidnosc, ambicje, jak nie teraz to kiedy.
Istnieją 70 lat, zaczynaja 46 sezon w najwyższej kasie rozgrywkowej i nigdy niczego nie wygrali. Nie sądzę, żeby cokolwiek sie zmieniło akurat w tym sezonie.

Lucyfer

Kierowniku to co piszesz dotyczy większości klubów w Polsce od kilku dobrych lat z pominięciem Legii, Lecha, ostatnio Jagiellonii, kiedyś Wisły. W przypadku Pogoni w tym sezonie jest duża różnica, a jest nią genialny trener, który wyciągnął drużynę z totalnego dna i pociągnął ku niebu :)

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Spójrz w tabele wszechczasów, jest tam wiele klubów (bez wymienionych przez Ciebie), ktore mialy swoje chwile triumfu. Pogon – nigdy.

Lucyfer

Racja ale ja mam na myśli ostatnie dekady. Tabela wrzechczasów jest bardzo złudna. Np Ruch Chorzów czy Górnik Zabrze czy ŁKS -ścisła czołówka tabeli wrzechczasów od bardzo dawna nie liczą się w walce o czołowe lokaty. Weźmy przykładowo pod lupę ostatnie 25 lat w ekstraklasie – 9 razy mistrzem była Legia, 8 razy Wisła, 2 razy Lech, 2 razy Widzew i po razie Śląsk, ŁKS, Polonia, Zagłębie L…

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Szczerze, nie wiem do czego zmierzasz.

jpr

Akurat Górnik w ostatnim sezonie się liczył!

Janusz Ekspert

Patrząc po CV ten Kozulj i Benyamin powinni wystarczyć na tę ogórkową ligę. Wróżę jakieś top8 spokojnie.

wpDiscuz