Futbol wrócił do domu, Anglicy jeszcze zostali w Rosji
Weszło

Futbol wrócił do domu, Anglicy jeszcze zostali w Rosji

Mimo, że jest to tekst podsumowujący pojedynek Belgów z Anglią, zaczniemy go od… Franciszka Smudy. Jak powszechnie wiadomo trener ten oprócz bogatego CV ma złote usta. A dziś nawiązujemy do niego w związku z wypowiedzią, której udzielił po objęciu Górnika Łęczna: „walczymy o spadek”. No to dziś Synowie Albionu grali trochę w takim stylu, jakby walczyli nie o brązowy medal, tylko 4. miejsce.

Jedyne co może ich usprawiedliwić, to deja vu z fazy grupowej. W trzeciej kolejce też mierzyły się te dwie ekipy i wtedy właśnie lepiej było przegrać, aby trafić do łatwiejszej części drabinki. Szkoda, że nikt nie podpowiedział chłopakom Southgate’a, iż ta zasada dziś nie obowiązuje.

Po pierwsze – nie powiedział tego obrońcom brytyjskiej ekipy. Na przestrzeni całego mundialu często chwaliliśmy poszczególnych defensorów. Imponował nam dość niespodziewanie Harry Maguire, Kieran Trippier w ogóle rozegrał rewelacyjny turniej, solidny był John Stones… Do czasu. Już w dogrywce z Chorwatami zawalił gola Mandzukicia i dzisiaj też biegał nieco jak dziecko we mgle. Danny Rose też pogubił się i to już na samym początku. Mamy nadzieję, że nie spóźniliście się przed telewizory. Nie? Nie udało wam się? No kurcze, szkoda, bo już 4. minucie tegoż mundialowego letniaczka padł gol po całkiem ładnej akcji. Znaliśmy Romelu Lukaku z jego instynktu zabójcy, świetnej techniki strzału, a tu proszę, zabawił się jeszcze w playmakera. Śliczne było to jego prostopadłe podanie do Chadliego, który z kolei obsłużył Meuniera, nieupilnowanego przez bocznego obrońcę Spurs.

Po drugie – pomocnikom. Dele Alli, Jordan Henderson oraz Jesse Lingard zasiedli dziś na ławce, do boju został posłany Loftus-Cheek oraz Fabian Delph. Ten pierwszy po prostu powyżej pewnego poziomu nie wskoczy i tyle. Ten drugi chyba zbytnio przyzwyczaił się do gry na boku u Guardioli, więc też średnio ogarniał co się wokół dzieje. W efekcie Belgowie zdominowali tę strefę, bo i w ataku pozycyjnym radzili sobie lepiej, i w pressingu, a nawet w kontrach.

Ach, przydałby im się taki Youri Tielemans, który dziś właśnie zaprezentował wszystko to, o czym wspomniał dziennikarz Przeglądu Sportowego.

No i z przodu… O rany, litości. Oddajemy cesarzowi co cesarskie, Harry Kane królem strzelców będzie i nikt mu temu nie zabierze, ale dziś również potwierdziła się nasza teza. Wśród najlepszych snajperów w historii mundialu on będzie najgorszym. W kluczowych momentach nie dał nic, dziś również grał tak zwanego „Stojanowa”, a nawet kiedy już sytuację miał, kiksował boleśnie. U Sterlinga z kolei to samo co zwykle – świetne pokazywanie się do gry, aktywność, dużo mądrego biegania, ale podejmowanie odpowiednich decyzji na poziomie tego rudego chłopaka z memów, któremu nic w życiu nie wychodzi. Dacie wiarę, że w 45 minut zdołał zanotować aż 7 strat?!

Im dłużej trwało spotkanie, tym nam bardziej czas się rozciągał. Trochę niczym ser na pizzy, jaką może któryś z was akurat podczas oglądania spotkania. Nie o taki mecz o 3. miejsce nic nie robiliśmy. Bo generalnie ogólne wrażenie odnosimy takie, że najwięcej emocji zapewniał w nim dzisiaj Jacek Laskowski, kiedy podnosił głos przy licznych dośrodkowaniach czy paru kontrach, nawet jeśli ostatecznie nikt nawet nie dochodził od ich wykończenia. Dopiero w końcówce parę razy podnieśliśmy się z kanap wraz tonem głosu komentatora. Najpierw, kiedy Eric Dier piękną podcinką poko… A nie, jednak nie pokonał Courtoisa! Choć było naprawdę blisko, ponieważ Alderweireld wybił futbolówkę z linii. Potem, gdy a’la Pavard uderzał Meunier, chociaż akurat jego uderzenie nie było tak precyzyjne. W końcu zaś w 82. minucie, kiedy Hazard wpadł w pole karne z lewej strony i ostatecznie odesłał futbol do domu.

Szkoda tylko, że w Rosji zostawił kompletnie nieporadnych Anglików.

W pełni zasłużone jest zatem zwycięstwo Czerwonych Diabłów, ponieważ pod każdym względem – czasem minimalnie, czasem znacznie – przewyższali umiejętnościami swoich rywali. Zarówno indywidualnie, jak i gdy spojrzymy na podopiecznych Roberto Martineza jako na kolektyw. Brązowe krążki lądują zatem na szyjach złotego pokolenia. Niedosyt? Na pewno będzie i to spory, wszak z taką plejadą gwiazd zawsze trzeba mierzyć w złoto, aczkolwiek nie ma też co dramatyzować – to wciąż najlepszy wynik w historii tej reprezentacji na wielkich turniejach, dlatego należy go docenić. Po prostu.

Belgia 2:0 Anglia (1:0)
1:0 Meunier 4′
2:0 Hazard 82′

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

varak
RKS Radomiak Radom

Oni już w 1/4 byli lepsi tylko od Szwecji, ich szczęście że akurat z tą Szwecją zagrali.

Rudy z UE

Drabinke mieli taka, ze pies by po niej wyszedl na strych

WhyAlwayMe

Najlepsze momenty Stan Mundialu! 😀

17-S-92

I dobrze, że nie rozdają medali przegranym półfinałów. Anglia udowodniła, że na medal nie zasłużyła. Ale i tak szacun, że wykręcili taki wynik.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

No tak. Po drodze Angole mieli chinski mur. Tunezja, Panama, Kolumbia, Szwecja.
Trzy razy zagrali z druzynami z top 20 i meczu nie wygrali.
Jeszcze bardziej fartowna droga niz Polski na Euro.

lubie mezo

Zerzygać się mogło tą Anglią. Zero szacunku, jebane farty i nic więcej. Hazard do Realu!

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Anglicy mierzyli się na Mundialu 4 razy z silnymi rywalami, Kolumbia, Chorwacja i dwa razy Belgia
Wygrali tylko raz w dodatku po karnych
Nie ma w ich grze ani stylu ani jakiegoś autorskiego, świeżego rysu taktycznego, zwykłe kopanie do przodu bazując na motoryce
Nie wiem o jakich „podwalinach” w konketscie przyszłych turniejów mówili komentatorzy, dostaną na EURO za dwa lata jakąś Hiszpanie czy Francje w 1/4 i pojadą do domu

B123

Pierwszy raz się z Taba zgodzie czarnuchu niby równa szeroka kadra ale wszystko to klasa europejska brak 2/3 zawodników światowej klasy którzy mogli b to pociągnąć Jak Hazard De Bruyne czy Courois zawiódł mnie najbardziej Alli no i to drewno Kane on miałby niby trafić do realu i niby co 200mln żart

Clint

Jakieś „podwaliny” mają.
W ubiegłym roku w każdej kategorii wiekowej stawali na podium.
W MŚ u20 i chyba U17 wywalczyli złoto, u19 srebro, no i w pamiętnym dla nas „ojro” brąz.
Coś tam u nich ruszyło.

B123

Ja Anglików obserwuje tylko pod kątem porównania z nami Wykręcili taki rezultat z tak gównianej gry no ale to wynik ich potencjału nie to co u nas Kuba bez formy kontuzjowany ok do gry go Kuba bez nogi nie ważne nie ma kogo do gry go! Nie będzie dobrej reprezentacji bez dwóch klubów regularnie grających w przynajmniej LE i lepszej ligi

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Rudy z Belgii znowu przespał mecz, coś tam pod koniec próbował jak już zupełnie Angole stali. W sumie bilans Anglii w Rosji 4-3 – na nic więcej nie zasłużyli… Wygrana z Tunezją, obtłuczenie komicznej Panamy, w dupę z Belgią planowo, fart w karnych po Kolumbii, morgęga ze Szwecją, gangbang od Chorwatów, w dupę z Belgią mimo zadartych kit. Grali dzisiaj na prawdę cienko. Niech ich futbol spada do czarnej dziury z której na chwilę wylazł.

Następne eliminacje – Harry i Robert pójdą znowu na kruli polowania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lubie mezo

Co ty kolego pierdolisz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Miał być wpierdol i był wpierdol.
I o co się rozchodzi?

marcinw13
Manchester United 1997/98

Nie bardzo rozumiem czemu tak się psioczy na Anglików. I tak osiągnęli wynik ponad stan. W przeciwieństwie do pewnej reprezentacji ze wschodniej Europy, która osiągnęła dno dna w ostatnim meczu grupowym. Myślę, że zamiast skupiać się na tym jaka ta Anglia chujowa warto przyjrzeć się swojemu podwórku, bo zostało dokumentnie obsrane i zarzygane przez jego własnych bywalców. Ktoś to będzie musiał teraz posprzątać.

Albin Wikulski

Na trzeźwo Angole zagrali padakę jak Wolacy.
Przereklamowany Kejn taką samą padakę jak Robercik.
Jednak jak pijacko zmrużymy oczka, to Angole 4msc, my po drugim meczu dom.
Mąż Ani zero goli, Harry królem strzelców.
Kabaret

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gregoriusmax
Los Blancos...

Ja już to mówiłem,przu innym artykule,że mecz o 3 miejsce dla Anglii nic nie znaczy,że można
postawić spokojnie u Buka na Belgów..nawet byłem zdziwiony,ze tak między 70 min a bramką na
2:0 przyciśli…ogólnie w prasie brytyjskiej pisano,że po co ten mecz …Anglosasi: Angole,USA itd
walczą o złoto..finał pocieszenia traktują jak przykry obowiązek.Oni wiedzą,że zawalili oczywiście
w półfinale..mieli Chorwatów dobić w pierwszej połowie,ale Kane faktycznie bez formy w końcówce turnieju zaprzepaszcza okazje..potem myślą,że dowiozą a po 1-1 zgłupieli kompletnie,
że Chorwacja ma jednak te siły..Tutaj brakowało gościa pokroju : Lampard, Gerrard a w obronie
kogoś jak Terry,gdyby mieli ludzi o takiej charakterystyce graliby jutro z Francją..Nie ma w tej
chwili gwiazd,grali jak mogli i cóż tu się tak czepiać,w grupie dobrze wykombimowali,żeby
otworzyć drogę do półfinału,potem ze Szwecją poszło,a z Chorwatami za miękko,myśleli,że pójdzie jakoś,a Chorwacja nawet zmęczna walczy..Teraz jest w Anglii fala krytyki o ten mecz
z Chorwacją,że jakoś nie po brytyjsku zagrali,że dali sę stłamsić,że nie zaostrzyli gry..
Oczywiście oni zdają sobie,że mieli szczęście w drodze do półfinału,że to młoda i jeszcze
niekompletna ekipa,ale teraz była ta szansa,może się nie powtórzyć,bo nie wiadomo czy
znajdą ad hoc uzupełnienie tego składu..a przecież wreszcie ogarnie się Italia,wróci też
mocna Holandia a Niemcy będą chcieli się zrehabilitować.To jest w internecie w UK i
krytyka jest.Dla nich wcale to nie był mega turniej..A porównanie z Polską no nie sorry :)

wpDiscuz