Czego NIE powiedzą nam Rosjanie?
Weszło

Czego NIE powiedzą nam Rosjanie?

Parę dni temu na wstępie naszego dwugłosu z Rosji (do przeczytania TUTAJ – polecam) Roki zapytał mnie, czy wiem, jak po rosyjsku powiedzieć „opóźnienie może ulec zmianie”. Nie wiem, bo tego zwrotu w Rosji się nie używa, przynajmniej nie podczas mundialu. Opóźnień nie ma. Pytanie Rokiego zainspirowało mnie jednak, by zastanowić się, jakich innych wyrażeń ani razu nie usłyszałem podczas miesięcznego pobytu w Rosji. No więc… jakich?

NIGDY WIĘCEJ WOJNY. Nigdzie w Rosji nie przeczytamy podobnego manifestu, co choćby na Westerplatte. Rosjanom nie mówi się, że wojna jest tragiczna w skutkach, że w bezsensowny sposób poświęca miliony ludzkich istnień. Rosjanie z wojny są dumni. Zakorzeniło się w nich przekonanie, że dzięki niej uczynili świat lepszy – wygrali z nazizmem. Pochłonęła masę ofiar także we własnym narodzie, owszem, ale nawet za taką cenę warto było.

Wołgograd, miejsce rozgrywania bitwy pod Stalingradem, jednej z największych w historii świata, jest w zasadzie żywym ilustrowanym podręcznikiem do historii. Na każdym rogu można znaleźć monumenty upamiętniające zmagania wojenne czy dawnych przywódców. Józef Stalin? Oficjalnie Rosja się go wstydzi i nie nazywa jego nazwiskiem ulic (za to w każdym mieście znajdziemy ulicę i wielki pomnik Lenina – zazwyczaj w centrum), mimo to Rosjanie nie uważają, że to jednoznacznie zła postać. Starają się nie zapominać o złych stronach, lecz widzą raczej pozytywy. Gdzieniegdzie można dostać nawet pamiątki z jego podobizną.

Od Rosjan można usłyszeć absurdalne pytania: – Cieszysz się, że wojnę wygrał ZSRR? Czy wolałbyś III Rzeszę?

Pytanie nie pada oczywiście o II wojnę światową, bo w Rosji takie pojęcie nie funkcjonuje, a o Wielką Wojnę Ojczyźnianą, która miała zacząć się w 1941 roku, po wcieleniu w życie Planu Barbarossa. Nie jest to historia, jakiej nas nauczano w szkole.

MOSKWA TO PRAWDZIWA ROSJA. W kraju organizującym mundial funkcjonują dwa pojęcia: „Rosja” i „prawdziwa Rosja”. Im dalej na wschód, tym prawdziwszą Rosję możemy spotkać. Rosję, w której pije się po kilka dni, a nie godzin, w której korupcja sięga horrendalnych rozmiarów, brzydką, patologiczną, rozpadającą się, przećpaną, borykającą się z chorobami z gatunku „na własne życzenie”.

Moskwa? Sankt Petersburg? To miasta, które kreują – jak mawiał Lenin – pożytecznych idiotów. Jest nim osoba, która przyjedzie do Rosji z zachodniego świata, zachwyci się jej pięknym obrazem opartym na pozorach i będzie sławił jej dobre imię, kompletnie zapominając o całym syfie, którego tu od groma. I rzeczywiście, trudno nie wyjechać z Moskwy zachwyconym. Z miasta znacznie bardziej efektownego niż Paryż, Berlin, Bruksela i wiele, wiele innych europejskich gigantów.

METRO JEST NUDNE. W Moskwie nie trzeba iść do galerii, by zachwycić się sztuką. Wystarczy wsiąść w metro. Wielki obraz, freski, ozdobne lampy, witraże, zdobienia na witrynach, lśniąca podłoga – tak wygląda przeciętna stacja moskiewskiego metra, które ma aż 15 linii.

DSC02097 DSC02096 DSC02095 DSC02091 DSC02118 DSC02115

DSC02132

 

NASI URZĘDNICY NIE SĄ SKORUMPOWANI. To jeden z największych problemów trawiących współczesną Rosję. W krzywym zwierciadle pokazywał go Jacek Hugo-Bader w „Białej gorączce”. Opisywał on bowiem historię o pewnym bardzo kreatywnym patrolu policji, który ustawiał się zawsze na górce, na której był zakaz wyprzedzania. Po tej trasie z minimalną prędkością wjeżdżał tir. Rozzłoszczeni kierowcy tracili cierpliwość i decydowali się na wyprzedzenie ciężarówki – a wtedy hyc, zza winkla wyskakiwał policjant z lizakiem. Proponował wysoki mandat, ale oczywiście bardzo łatwo można było się z nim dogadać. W końcu policjant też człowiek.

A tir? No cóż, za górką zawracał i serial trwał od nowa.

Korupcję widać także oczywiście po mundialu, a konkretnie – po stadionach. Tak przynajmniej uważają sami Rosjanie, którzy stadion w Sankt Petersburgu nazywają Areną Wstydu i uważają go za symbol przejadania publicznych pieniędzy. Jego budowa trwałą całą dekadę, koncepcję zmieniano w tym czasie trzykrotnie, a finalna cena z zakładanych 6,7 miliardów rubli skoczyła do 35. Dziennikarz, który dokładnie zbadał sprawę stadionu (nawet się na nim zatrudniając), w obawie o własne losy musiał zawinąć się z kraju. Wcale nie lepszy status ma obiekt w Samarze – ukończony za pięć dwunasta, również za horrendalne pieniądze (28 milionów rubli). Niektórzy żartują, że jego budowa to najlepsze, co mogło się Sankt Petersburgowi przytrafić – wreszcie w negatywnym świetne stawia się nie tylko ich.

GRAFFITI JEST SŁABE. Rosjanie uwielbiają graffiti. Podobiznę Stanisława Czerczesowa, jaką namalowano w Sankt Petersburgu, większość już widziała. Gdy fanom Zenitu nie spodobała się „elka”, jaką pokazuje Stasiek, autorzy graffiti zebrali się raz jeszcze i namalowali nowe.

DhujykkXkAAGzdn

W większości miast graffiti robi za element krajobrazu. W Kazaniu powstały podobizny najlepszych piłkarzy, jakim przyjdzie tam grać – znalazł się i Lewandowski, i Piszczek. Gdy rok temu na Puchar Konfederacji przyjeżdżała Portugalia, widok z hotelowego okna przyozdobiono jej podobizną Cristiano Ronaldo. Problem pojawił się w momencie, gdy w tym samym hotelu spać miała… reprezentacja Argentyny. Władze nakazały czym prędzej namalować obok podobiznę Leo Messiego. Gdy za chwilę okazało się, że w tym samym miejscu gościć będzie Brazylia – na bloku powstał obrazek z Neymarem.

NIE LUBIMY POLAKÓW. Nie wiedzieć czemu w Polsce utarło się, że Rosja za nami nie przepada. Podczas wyjazdów wiele osób pytało mnie:

– A jak ci Ruscy? To prawda, że nie lubią Polaków?

Otóż to nieprawda. Że Polacy nie lubią Rosjan – to wiadomo, choć oni sami dziwią się dlaczego tak jest, a argument „bo wojna” do nich nie bardzo trafia, bo przecież ich wojna zaczęła się później, nie było w niej ataku na Polskę, a wręcz pomoc, za którą powinniśmy być wdzięczni (tak uważają). Rosjanie zdają sobie sprawę, jakie stereotypy o nich funkcjonują – nie tylko w naszym kraju – i chcą za wszelką cenę z nimi zerwać. Miesiąc w Rosji pokazał, że ciężko znaleźć w Rosji rasistów (choć jak wszędzie są), ludzi zamkniętych na wszystko co inne (choć są) i pijaków siedzących przy butelce z niedźwiedziem (choć i takich oczywiście znajdziemy).

***

Co za to bez problemu możemy usłyszeć od Rosjan? Polityka to ścierwo. Stereotypy nie mają sensu. I najważniejsze – chętnie ci pomogę.

3O2JqwX

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
testkonto

Bardzo cię szanuję za reportaże. Tak samo jednak jak kręcicie szyderę z ludzi mówiących głupoty o sporcie, trzeba z ciebie pocisnąć szyderę za to co mówisz o historii. Pewnie jak u większości ludzi, lekcje historii skończyły ci się na paru datach z drugiej wojny światowej, więc nie czuj się winny.

1. Dalić historii to ty nie jesteś, bardziej kurwa Smuda. Sowieci zmiażdżyli większość armii III Rzeszy na wschodzie, dotarli pierwsi do Berlina przed aliantami mimo znacznie dłuższego i cięższego frontu, a ten jest zdziwiony, że są dumni i że wygrali wojnę. No naprawdę, zdziwienie na poziomie łooo błąd interpunkcyjny w twoim tekście.
2. Stalin spektakularnie obronił ich przed Hitlerem więc choćby wyciął w pień pół narodu, wyciął i tak mniej niż zrobiłby to wąsik. Macie masę beznadziejnych tekstów, ale to nie oznacza, że będę was bojkotował i nie czytał tych kilku dobrych (co ciekawe te kilka to już głównie twoje a nie Milewskiego, ale nie napalaj się bo nie zarabiasz na mnie, mam włączonego adblocka).
3. Ze światowością wojny to też sobie jaja robisz. Skoro Rosjanie zaczęli swoją (swoją!) wojnę atakiem na Polskę w 1939 to może Polacy zaczęli swoją w 1938 przez zajęcie Zaolzia? Zanim strzelisz że porównanie bez sensu to porównaj sobie wielkość Polski i Rosji, taka skibka jaka pipka. Propo pipek to naprawdę trzeba być ograniczonym umysłowo, żeby być w obcym kraju przez miesiąc i nawet nie spróbować zrozumieć ich punktu widzenia. Chociaż patrząc na opaleniznę to raczej z 23 z 24h na dobę spędzasz w piwnicy ze strachu przed rosjanami, którzy są-dumni-ze-zwycięstw, powtarzam są-dumni-ze-zwycięstw, nie to co Polacy którzy gardzą Grunwaldem, Powstaniami, Bitwą o Monte Cassino itd.
4. I jeszcze co do polityki historycznej. To prawda, że Polacy nie lubią Rosjan, a w drugą stronę nie ma odwzajemnienia. Powody oczywiste – agresja, gwałty, brak pomocy przy powstaniu i Jakub Białek. Ale jest bardzo blisko nas analogiczna relacja. Litwini nie lubią Polaków, mimo że w drugą stronę nie ma odwzajemnienia. A pamiętasz czemu czy też to nie jest historia, którą przespałeś w szkole? Wyobraź sobie, że dokonaliśmy podobnej agresji (niewiele ofiar, zajęcie obszarów z ludnością mieszaną itd.). Ruskim naskrobało się rzecz jasna więcej (Katyń!!!), ale jakby politykę historyczną też mają ściślejszą. Niby z tekstów bijesz przekazem, że polityka nie ma znaczenia bo liczą się ludzie, ale jak się dopierdalasz do edukacji historycznej (stricte politycznej w Rosji) to wyśmiewasz recepcjonistki i kelnerów zamiast Putina z wierchuszką… i w sumie to sam kreujesz obraz, w którym powinniśmy nie lubić ruskich. Równie dobrze mógłbyś mieć porady o czystości jak wąs ale srać do kartona jak samuel. Zero logiki.

Ale ogólnie fajne reportaże, mogę niedługo zacząć chodzić do twojego kościoła bo ten Milewskiego jakoś sie rozsypał mu po ślubie.

Kausz
Cracovia

Czasem ciężko czytać pewne rzeczy bo jak mawiają Rosjanie i śmieszno i straszno.
Najlepsze jest porównanie zajęcia Zaolzia do ataku ZSRR na Polskę to jest już po prostu kłamstwo.
Nikt obywatelom ZSRR nie odbiera tego że pogonili Niemców do Berlina i niech sobie mają tę satysfakcję natomiast problem jest w tym że potem nie wrócili do siebie.
To taki podstawowy bo drugi to taki skąd się tyle Polaków wzięło w ZSRR w czasie wojny? Sami wyjeżdżali na wczasy czy byli wywożeni od 1939?
Gładko też pominąłeś atak ZSRR na Finlandię więc może po prostu kończyłeś szkołę z programem sowieckim?
Zatem zakładam że gdyby przeciętnie rozgarnięty Rosjanin poznał w końcu fakty to nie byłby tak zdziwiony naszym stosunkiem do ZSRR i jego wielkich zwycięstw.
PS. Myślę że Polacy tak naprawdę lubią Rosjan a Rosjanie Polaków tylko Polacy nigdy nie polubią imperialnego państwa Rosyjskiego bo ono zawsze będzie dążyło do likwidacji niepodległej Polski. Podobnie jak imperialne Państwo Polskie nieomalże zlikwidowało niepodległe Państwo Rosyjskie. Taka geopolityka że na poziomie państw obie strony się siebie boją i nigdy przyjaciółmi nie będą.

Rudy z UE

za czyje dotarli do berlina? no raczej nie za swoje …
Myślałem, ze z Nowego Jorku dalej do Berlina niż z Moskwy …

Poker

Stalin szykowal sie do inwazji na europe, zdradzil swojego sojusznika Hitlera poprzez rozmieszczenie kilku milionów sołdatów przy granicy

śal pelacór
Legia Gdańsk

Mnie to dziwi że o Niemcach takich artykułów się nie pisze. Przecież przy każdym artykule o bundeslidze powinno być coś o Hitlerze, obozach pracy, Krzyżakach, Ottonie, cyklonie B….
A wy tylko że niemieckie kluby mają ojro.

I tu jest pies pogrzebany że wrogość do Rosji jest tylko z jednego powodu – ekonomicznego.
Gdyby ruscy sypali kasą, oddawali używane samochody i brali do roboty na szparagi lub do podcierania to by byli kochani :)

Trzecia sprawa to że Polska kojarzy mi się z masłem. Wjeżdża się w nią jak w masło.
Dlaczego wszyscy zawsze nas gwałcili? Bo jesteśmy kurwa słabi.
To słabość jest winą że ktoś spuszcza wpierdol Cork City w dwie minuty. Oczywiście przyjezdne osiłki biorą główną winę na siebie ale Cork City jest słabe dlatego chętnie gwałcone.

Przypomina mi to mój zakład pracy istniejący od lat 60 PRLu gdzie starzy pracownicy (gwałceni dzisiaj przez niemca, bo sobie kupił zakład za złotówkę) wspominają jak chujowo było za komuny. Ale czasy pracy dobrze wspominają i liczą opróżnione flaszki.
A gdyby kurwa zamiast chlać pracowali uczciwie to co by było w sklepach? A tak chlali i narzekali że w sklepach nic nie ma bo producenci mebli i pralek też chlali i kradli.
Winny ustrój czy społeczeństwo?

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

To rzadkie uczucie kiedy po przeczytaniu artykułu chcesz dodać komentarz, ale widzisz że ktoś napisał właściwie wszystko co sam chciałeś. Pozdrawiam pana testkonto.

Mazurkiewicz

A ten znów przynudza. Eh

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Fajny reportaż.

Poker

Na tyłach radzieckich armii szły specjalne jednostki NKWD które miały zadanie strzelania do swoich jezeli by chcieli sie cofać lub zbyt opieszale posuwać sie do przodu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pakobet

http://polskagrupa72.blogspot.com/ – mają mega promocję na dziś na typy!! takiej jeszcze nie bylo! polecam bo sam gram i trafiają kursy nawet po 400! skany dają na bloga!

wpDiscuz