Słodycz powrotu, gorycz zwycięstwa
Weszło

Słodycz powrotu, gorycz zwycięstwa

23 lata czekali kibice Górnika Zabrze, by ich klub wreszcie zmazał plamę ostatniego występu w europejskich pucharach. Plamę 1:6 z Karlsruher. I doczekali się tego lipcowego wieczora, gdy najnowszy wynik w kontynentalnych rozgrywkach to wygrana 1:0.

Wymęczona wygrana 1:0 z ostatnią drużyną ligi mołdawskiej. Ze zwycięzcą jednego meczu w 14 kolejkach rodzimych rozgrywek. Z zespołem, który przejechał 882 kilometry z Mołdawii autokarem i którego trener po meczu mówi, że niektórzy zawodnicy nie są jeszcze gotowi do gry na sto procent.

Pucharowa wygrana, która tym kibicom należała się jak psu micha. Choć na pewno nie w takim stylu.

Nastrój przed spotkaniem to było pomieszanie ekscytacji z obawą. Ekscytacji spowodowanej oczekiwaniem. Wielu obecnych na stadionie przy Roosevelta w swoim życiu nie miało okazji obejrzeć tutaj spotkania swojego zespołu w ramach europejskich pucharów.

IMG_5041Nie zaryzykuję jednak stwierdzenia, że na przykład lampa z trybuny prasowej nie pamięta europejskich rozgrywek w Zabrzu.

„To nie są czary, Górnik ma puchary” – rozlegał się śpiew po ostatnim spotkaniu minionego sezonu z Wisłą Kraków, a jednak wiele osób wciąż wyglądało na oczarowane tym, że rozgrywki rozpoczyna nie razem z resztą ligi, a w czwartek.

Obawa, bo wiadomo, co stało się ze składem, który sięgał po czwarte miejsce w lidze, w ostatniej kolejce pieczętując je wygraną z Wisłą Kraków. Wieteska. Bochniewicz. Kądzior. Kurzawa. Ponad 1/3 drużyny musiała zostać wymieniona. W klubie mogącym sobie pozwolić na nieco większe wydatki to sprawa bardzo, ale to bardzo problematyczna.

Dla Górnika, który wciąż na dobre nie stanął na nogi po niegospodarności wielu poprzednich lat, to zadanie z trzema gwiazdkami w podręczniku do fizyki kwantowej. Zadanie trudniejsze od odmówienia babci nawet nie dokładki, a pierwszej porcji lepionych przez nią cały poranek ruskich.

Rachunek do dziś po prostu się nie zgadzał. Górnik stracił dwóch obrońców i dwóch podstawowych skrzydłowych, a pozyskał jednego skrzydłowego, jednego defensywnego pomocnika i jednego napastnika. I dokooptował w wolne miejsca paru chłopaków z drugiej drużyny.

– Jak Brosz to znowu poskłada, to trza mu będzie dać jaki order. Abo inne odznaczenie – trudno o celniejszy strzał niż ten jednego starszego pana w zasłyszanej podstadionowej rozmowie z innym starszym panem.

IMG_5032Plac pod stadionem na godzinę przed meczem. Malowanie twarzy, food trucki, dopijanie ostatnich kropli złotego nektaru przed wejściem na obiekt. Jest mecz, jest święto. 

IMG_5036Sklepik klubowy dziś na utarg raczej nie narzekał.

Jak Marcin Brosz to dziś poskładał, mogliście przeczytać w naszej pomeczówce. Wystarczająco, by nie wtopić punktów rankingowych, ale bardzo daleko od standardów, jakie zabrzanie wyznaczyli sobie sezon temu.

A teraz bez eufemizmów. Oglądałem to spotkanie i czułem się jak walnięty mokrą rybą w twarz. Gdzieś z tyłu głowy siedziała myśl, że Górnik nie będzie już taki sam, że najefektowniejszy zespół poprzedniego, a może i paru poprzednich sezonów został rozebrany. Ale kiedy przyszło po raz pierwszy tego „nowego Górnika” z bliska doświadczyć… To było po prostu smutne.

Smutne tym bardziej, że zabrzańscy kibice po prostu zasłużyli na to, by ogórkowego rywala z ogórkowej ligi jakikolwiek wystawiony przez Marcina Brosza skład pogonił trójką, może czwórką i odesłał w smutną podróż powrotną autokarem do Mołdawii. Gdzie Zaria Balti zajmuje ostatnie miejsce w lidze, gdzie w dwóch ostatnich meczach straciła dziewięć goli i gdzie legitymuje się jedną wygraną po czternastu kolejkach. Skąd również przybyła autokarem, bo na samolot klubu po prostu nie stać.

Świadomość okoliczności, w jakich funkcjonuje rywal Górnika na co dzień i w jakich zjawił się na Śląsku, tylko umacniała w przekonaniu, że nie tylko pierwszy i drugi zespół zabrzan, ale i reprezentacja autobusu linii 32 relacji Łabędy Huta-Zabrze Goethego byłaby w stanie ograć Mołdawian. Dodajmy do tego pomeczową wypowiedź trenera Zarii: – Nie wszyscy zawodnicy, którzy byli w składzie, są w pełnej dyspozycji fizycznej. Mam nadzieję, że będzie z tym lepiej przed rewanżem.

IMG_5051

Dostać na tacy takiego rywala i wygrać 1:0 po bramce z 87. minuty? Dać mu dwie znakomite szanse do strzelenia gola (wrzutka na piątkę, gdy napastnik był krok od jej zamknięcia i sytuacja sam na sam z Loską)? Samemu stworzyć garstkę okazji, praktycznie wszystkie po stałych fragmentach? Biało-niebiesko-czerwona ściana kibiców, ściana pragnień – cytując klasyka – zasłużyła na coś dużo bardziej przekonującego. Strawnego.

Bo ta ściana znów nie zawiodła, znów stanowiła ją pięciocyfrowa liczba osób. Do dwudziestu tysięcy osób na meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy zabrakło mniej niż pięciuset głów.

IMG_5044

I te głowy zasłużyły na dużo więcej niż zespół świętujący w kole środkowym, z pieśnią na ustach, 1:0 z czerwoną latarnią ligi mołdawskiej.

IMG_5048

SZYMON PODSTUFKA

KOMENTARZE (24)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
richardfreitag

I te głowy zasłużyły na dużo więcej niż zespół świętujący z pieśnią na ustach w kole środkowym 1:0 z czerwoną latarnią ligi mołdawskiej.

?

Chata Kumba

zasłużyły na dużo więcej niż NA zespół świętujący z pieśnią na ustach w kole środkowym – tak chyba bardziej logicznie. Zdanie nieudane a zwrot „te głowy zasłużyły na więcej” wydumany

Pablo.zet

Koleś, serio byłeś na meczu czy raczej zaciales się w toalecie a relacje pisałeś na podstawie livescore na komórce?
Przecież sam Angulo mógł strzelić 4 bramki… W strzałach chyba 745 do 2, posiadanie pewnie z 70%…
Ale przecież trzeba na siłę udowadniać głupie teorie sprzed meczu!
NIESKUTECZNOŚĆ! O to można się doczepić, fakt. Ale pierdolenie, że nie tak, nie tego, że lampa stara…
Grali pierwszy raz w tym składzie.
Czujesz się brudny? Może trzeba się częściej myć? Częściej niż tylko w sobotę???

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zuorok

Legia – „polski bajern” – świeżo po zakupach w postaci carlitosow i tym podobnych jedzie na piłkarski koniec świata grać z rudymi golibrodami, gra piach i kryminał, po strzale z kategorii ‚jeden na sto może wpadnie’ wygrywa 1:0. Komentarz ‚weszlo’ – na tym etapie liczy się wynik i punkciki do rankingu! Zdekompletowany letnimi transferami Górnik, zeszłoroczny beniaminek wygrywa, z wypasaczami owiec 1:0 – komentarz ‚weszlo’: gorycz zwycięstwa. Lech spokojnie wygrywa 2:0. Weszło ciśnie. Przypomniałem sobie czemu jakiś czas temu odstawiłem ten portal. Bo jest żenujący.

Pozdrawiam.

MistrzNieDoPoznania

Portal Ci się nie podoba? I odstawiłeś go już jakiś czas temu? To wypierdalaj stąd a nie komentarze tu piszesz.
Poza tym 3 zespół ligi irlandzkiej na wyjeździe, to troszkę co innego niż ostatni zespół ligi mołdawskiej z bilansem 1-14, po podróży ~1000km autobusem i na dodatek u siebie.
Ci ludzie którzy się cieszyli po meczu, to nie z jego przebiegu, a z uniknięcia Eurowpierdolu, który był o mały włos.

WF
MKS

Górnik jest już oczywiście w pełni gotowy. Z ostatnich kilku sparingów wygrał jeden. Pierwszy raz zagrał w tym składzie. Nie będzie już żadnych zmian kadrowych. A miejsca pod lampą, bardziej ciulatego to na stadionie ze świecą szukać. Chyba dlatego za karę sadzają tam pismakow z Weszlo.
Jeśli w tym klubie ma być normalnie, to trzeba postawić na młodych. Ci najstarsi i nawet zagraniczni wcale nie byli najlepsi na boisku. Potrzeba niestety czasu i cierpliwości. A takie teksty nie sprzyjają spokojnej pracy. Panie trenerze Brosz. Kibice są za Panem. A pismaki niech szukają dziury w całym ( może nie do końca całym). Górnik jest na początku odbudowy marki. A niektórym wydaje się, że już blisko końca.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Kolejny raz się powtarzam, ale prawda jest bolesna. Po rozpoczęciu sezonu i dobrym początku Górnika, twierdziłem, że skończy się tak, rozsprzedanie składu, a później lanie w pucharach. Zaczyna się spełniać. Może jeszcze uda się im wybronić w rewanżu, ale jeżeli przejdą, to w drugiej rundzie może być gwałt. Oczywiście nie dotyczy to tylko Górnika. Jak ktoś doczeka do sierpnia, to będzie cud. Ciekawi mnie, gdzie są ci wszyscy, którzy cisnęli, że się nie znam i skład Górnika się nie posypie, dobrze będzie w pucharach. Będą triumfowali, bo przecież za chwilę Zabrze przejdzie ostatnią drużynę ligi mołdawskiej i czego się czepiam.

Świroos

Eliminacje nazywać pucharami. :)

DeSToR

To jakby pocałunek nazwać seksem.

Lluc93

Niestety jak nie zmieni się myślenie w polskich klubach to w tej Europie nadal będą kompromitacje za kompromitacją. Górnik siłą rzeczy musiał się osłabić, bo nic nie mógł poradzić na koniec kontraktów i klauzulę. Zamiast 5 mln euro, zarobili 2.5 mln zł. Jednak ten awans do pucharów polskie kluby powinny traktować jako szansę i nagrodę, żeby pograć i zarobić trochę w Europie. Powinni chociaż postarać się wzmocnić drużynę, dać szansę temu Broszowi. Przecież rok temu do Górnika przychodzili Wieteska, Koj i Kądzior, którzy się świetnie wpasowali w ten zespół.

WF
MKS

Tylko kto rok temu zakładał, że WKK świetnie wpasują się w ten zespól. Komentarze były Górnik spadek, pewne info. Warunkiem podpisania kontraktów przez Kądziora i Wieteskę były zapisy kwot odstępnego. Koj zawodnik ze spadkowicza. Kurzawa był praktycznie wolnym zawodnikiem i już rok temu mógł odejść. To że grał w tym sezonie ogólnie na duży plus. Nie wiem skąd Ci wyszło te 5 milionów Euro skoro Carlitos poszedł za drobne. Z tymi z którymi mógł Górnik podpisał odpowiednie kontrakty.
Co do wzmocnień. Do wczoraj Górnik zakontraktował również trzech nowych zawodników. Cały problem w tym, że nie wiadomo czy i kiedy odpalą. Może się wypowiesz, bo po roku grania to każdy jest mądry.

kuba560x

Nie wierzę aby Górnik miał przegrać ten etap eliminacji. Drużyna grała strasznie, również czuję smutek z powodu gry zespołu, lecz mam świadomość tego że nie znany jest całkowity potencjał tego zespołu. Górnik z meczu na mecz prezentuje się lepiej ( odrobinę ) i nie sądzę aby za tydzień miało się coś zmienić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrekB

Nie no spoko, ale to nie puchary a ELIMINACJE

maniuuu

to moze byc ciezki wyjazd oby nie odpadli

Dack Janiels

Ja nie rozumiem całej podniety tymi eliminacjami. Przecież wiadomo że Górnik w następnej rundzie out, Jaga z Rio Ave out. Lech jeśli losowanie pójdzie po dobrej myśli to jakies minimalne szanse ma na dojście do ostatniej rundy i tam to już loteria bo może jakmiś cudem Ivan ich zmotywuje i będą gryźć trawę. Legia max LE.
Żeby nie było kibicuję WSZYSTKIM naszym reprezentanom w Europie ale bądźmy poważni i myślmy racjonalnie.

wpDiscuz