Koniec toksycznego związku Chelsea z Antonio Conte
Anglia

Koniec toksycznego związku Chelsea z Antonio Conte

To było oczywiste jak fakt, że w styczniu może spaść śnieg, a woda jest mokra. Antonio Conte zwolniony z Chelsea – wreszcie! Tak zapewne zakrzyknęła część fanów The Blues, ponieważ impas w tej sprawie trwał już zdecydowanie za długo. Nowy sezon za pasem, trzeba go jakoś zaplanować, ale jak, skoro nie wiadomo kto poprowadzi zespół w najbliższym sezonie? Victor Moses mówił po meczu Nigerii z Argentyną, że nawet nie wie ile urlopu dostanie po turnieju, ani czyja to będzie decyzja. Czy wciąż Conte? Kwestia rozwiązania kontraktu z Włochem przeciągała się i przeciągała. Tak samo zresztą jak ogólny kryzys w relacjach szkoleniowca ze sternikami klubu.

Nawet nie wiadomo od czego zacząć wyliczankę, tyle rzeczy zepsuło się pomiędzy obiema stronami. Sportowe wyniki – wiadomo. Piąte miejsce w lidze oznaczające grę w Lidze Europy dla klubu o możliwościach tak wielkich stanowi potwarz. Trudno być z tego zadowolonym. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów na poziomie 1/8 również chluby nie przynosi, nawet jeśli eliminuje cię Barcelona. Jak się potem okazało – wcale nie taka mocna w pucharach Barcelona. Zdobycie FA Cup stanowi jedynie małe pocieszenie, jednak nikogo na Stamford Bridge nie satysfakcjonuje.

Bardziej w tym wszystkim chodzi o to, co doprowadziło do takiego stanu rzeczy. Conte wściekał się ciągle, ponieważ uważał, iż kiepskie wyniki to pochodna nieodpowiedniego zarządzania klubem. I to już od dłuższego czasu. Wzmocnienia? Przeważnie robiono transfery na zasadzie wymiany jeden do jednego. Odchodził obrońca, więc zaraz przychodził obrońca. Pomocnik pojawiał się za pomocnika i tak dalej, zaś trener pragnął również poszerzenia kadry, by godnie rywalizować na kilku wymagających frontach. Nie doczekał się.

Ale chyba najbardziej zepsutą rzeczą pomiędzy nim a zarządem klubu była komunikacja. Sprzedano Maticia kompletnie bez wiedzy trenera, za to on potrafił na przykład udać się na 10-dniowy urlop, podczas którego odciął się od całego świata, nie było z nim kontaktu. Z drugiej strony wobec Diego Costy też działał jedynie na własną rękę, nie bacząc na stanowisko oraz plany klubu wobec zawodnika. Decyzję o odstawieniu napastnika od składu wysłał mu SMS-em, a potem przez pół roku nie powołał na żadne spotkanie. Później mówiono, że przez brak rytmu meczowego Chelsea znajdowała się w kiepskiej sytuacji negocjacyjnej przy załatwianiu transferu zawodnika i dlatego też zarobiła na nim mniej niż mogłaby, gdyby regularnie występował.

W poprawie relacji pomiędzy Conte a świtą Abramowicza nie pomogło też odejście Michaela Emenalo, dyrektora technicznego Chelsea i jedynego powiernika frasunków szkoleniowca. O efektach tej roszady pisaliśmy już pół roku temu, jednak do dziś poniższy fragment wcale się nie zdezaktualizował:

„Dziennikarz Dan Levene zwrócił uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt w związku z odejściem Emenalo, a mianowicie to, kto miałby go zastąpić? Do dziś The Blues nie zatrudnili nikogo na jego miejsce, a odpowiedzialność za budowę kadry rozkłada się po innych pracownikach klubu. – David Banard pracuje jako sekretarz i wykonuje papierkową robotę. Pozostaje zatem Bruce Buck, prawnik i prezes Chelsea, albo Eugene Tenenbaum, prawa ręka Romana Abramowicza. Żaden z nich nie posiada jednak właściwej wiedzy i doświadczenia, by pracować na piłkarskim rynku transferowym. Najwięcej do powiedzenia w tym temacie ma zatem Marina Granowskaia, kolejna zaufana osoba rosyjskiego oligarchy.”

A z nią akurat też Antonio koty darł, co tylko podkreśla jak dysfunkcyjni byli The Blues za jego kadencji. I zero autorefleksji z jednej lub drugiej strony. Zarząd szedł w zaparte, nie słuchając nawoływań szkoleniowca względem zakupów piłkarzy – pragnął Lukaku, Alexisa Sancheza, Alexa Sandro czy Van Dijka, a żadnego nie dostał.

Zachodny o Conte

W pewnej chwili doszło do kuriozalnej sytuacji – trener zwołał specjalne spotkanie na którym przedstawił transfery Paolo Vanolego i Davide Mazzotty, dwóch nowych… członków sztabu szkoleniowego. Wydarzenie ociekało groteską, lecz za jego pomocą i między wierszami chciał podkreślić fakt, iż zespół nie jest odpowiednio wzmacniany nowymi graczami.

Z kolei kiedy dziennikarze pytali go o możliwe pójście na jakiś kompromis czy dogadanie się, odpowiadał: – Jeśli decydujesz się na zatrudnienie trenera takiego jak ja, bierzesz go z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo nie bierzesz wcale. Nie zmienię mojej osobowości.

A szkoda, bo być może i dzięki temu udałoby się jakoś uratować projekt Włocha w Chelsea. Gdyby czasem schował dumę w kieszeń, również w relacji z zawodnikami. Wiadomo, nie można sobie dawać wchodzić na głowę i to w butach, aczkolwiek otworzyć się na dialog – czemu nie? To jednak postawa obca naszemu bohaterowi, wszak na każdą sugestię ze strony szatni reagował jak na obrazę majestatu. Dlatego właśnie do ławki rezerwowych przygwożdżony został David Luiz, który kwestionował niektóre aspekty taktyczne stosowane w zespole. To samo zresztą stało się później z Antonio Rudigerem. Aż w końcu szatnia sama miała tego wszystkiego dość, konflikt stał się wręcz otwarty. Willian zasłaniający wizerunek Conte na zdjęciu z fety po zwycięstwie w FA Cup był kolejnym na liście do włożenia do lodówki. Z Hazardem Antonio też się nie dogadywał, kłócąc się po spotkaniach z Manchesterem City oraz Manchesterem United. W przerwie meczu z Southampton natomiast wpadł w furię, nazywając całą drużynę stertą gówna.

Zbierając to wszystko do kupy – hehe – nie należy się w ogóle dziwić, iż ta historia zakończyła się zwolnieniem szkoleniowca. Jedna i druga strona zachowywały się wobec siebie jak Wyrocznie Delfickie, w słownikach których słowo „porozumienie” nie istniało. Nic więc dziwnego, że skoro Conte nie zamierzał zmieniać podejścia, Roman Abramowicz postanowił ostatecznie zmienić jego. Na lepszy model, prawdopodobnie na Maurizio Sarriego.

Ansted Conte

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (18)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Też bym się na jego miejscu wkurwił. Zdobył mistrza po fantastycznym sezonie a w lato zaczęły się targi z zarządem, który nie chciał zgodzić sie na wzmocnienie piłkarzami o których prosił
Wcisnęli mu jakiegoś kurwa Emersona czy kontuzjowanego Barkleya xDD, cyrk
Jak odejdzie Kante i Hazard to Chelsea zajmie chyba na długi czas miejsce Arsenalu w lidze

lubie mezo

Oj tak, ewidentnie pieniążków już Romek nie chce rzucać.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Coś mu się chyba nawet koło dupy pali pod kątem politycznym i jest na celowniku rządu brytyjskiego, chyba ostatnio obywatelstwo zmieniał

Kcramsib

Dodajmy do tego niepoważny, trwający już niemal dwa miesiące, pat z kontraktem dla nowego trenera… strasznie dziaduje ostatnio ta Chelsea, jeśli coś się tam w ciągu najbliższych miesięcy nie zmieni, klub naprawdę spadnie do roli kolejnego Arsenalu…

Choć z tymi wzmocnieniami to też szerszy temat – Chelsea ma w kadrze z tuzin mega zdolnych młodych grajków którymi można by spokojnie uzupełniać skład, ale z jakiegoś powodu woli ich wypożyczać na prawo i lewo i kupować jakiś Barkleyów i inne wynalazki… ledwo co Kennedy dołączył do tego grona…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Przepraszam, że teraz zejdę na reprezentację Polski, ale widzę dobrą okazję, by coś niektórym uświadomić.
Jak oceniać kadencję Conte? Beznadziejna? Dobra? Pierwszy sezon bardzo dobry, drugi to już seria porażek. Jak to podsumować? Odchodzi jako przegrany, ale czy ogólnie było źle? Chyba o pierwszym sezonie zapomnieć nie można…
A teraz Nawałka… Pięć lat pracy, cztery co najmniej niezłe, ostatni rok słaby i zakończony klęską na Mundialu. Nawałka to zatem Pan Regres (jak tu czasem czytam), zły trener, zasługuje na totalne potępienie? A skąd tą kadrę wziął? Z miejsca w pierwszym koszyku?
Ja wiem, że porównywanie Conte do Nawałki, to ryzykowny zabieg i mocno naciągany, ale chodzi mi tylko o psychologiczny mechanizm, który sprawia, że ocenia się trenera wedle zasady: „jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. Zasady często powtarzanej, acz niesłusznej.
Gdyby się zastanowić, to wychodziłoby na to, że świat jest pełen złych trenerów. Dobrych nie ma wcale, bo niemal każda zmiana trenera, to skutek jego zwolnienia. Niemal każdy odchodzi z pracy po tym, jak osiągnął słabe wyniki. Na palcach jednej ręki da się policzyć tych, którzy odchodzą w glorii chwały, bo mają taki kaprys, albo idą wyżej… Inna sprawa, że zwykle potem i tak z kolejnej pracy już ich wyrzucają.
Patrząc w ten sposób, to chyba jedyny dobry trener na rynku, który zadowoliłby kibiców w Polsce to Zidane. Czemu Boniek go nie zatrudnił?

OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa

Ja bym Pana Conte jako selekcjonera przyjął z pocałowaniem ręki. Prestiż danej osoby nie ogranicza się tylko do ostatniego sezonu, trener to nie piłkarz, że działa zasada „jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz” w przypadku trenerów sezon. Liczy się całokształt dotychczasowej kariery a ten Conte ma lepszy niż Nawałka i wszyscy przedstawiciele polskiej „myśli” hahaha szkoleniowej. A takich trenerów o półkę wyżej od naszych jest na rynku multum, aleee nie „bierzemy Jurka bo ma ogień w oczach”.
Boniek chyba odpływa za daleko

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ja też bym pewnie uznał jego wybór za bardzo obiecujący, ale zastanawiam się ile by było głosów, że „to kurła słaby trener, bo przecie z Czelsi piunte miejsce zajoł”.

OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa

Parę takich głosów by się pojawiło, zawsze się znajdzie jakiś odsetek osób z czegoś niezadowolonych. Ale wybór Pana Brzęczka na selekcjonera spotkał się z niesamowitym w swoich rozmiarach, negatywnym przyjęciem wśród kibiców interesujących się piłką nie tylko od święta. Nawet przy wyborze Panów Nawałka czy Fornalika nie było takiej fali negatywnych komentarzy, które są argumentował bardzo racjonalnie.

OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa

Argumentowane*

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Biorą Sarri’ego żeby nie robić transferów i wyciskać 200% z tych co są (najlepiej z żelaznej 11-tki), wszak już Napoli to pokazało że jest w tym specjalistą.
Obstawiam że jeszcze zatęsknią za tym Conte w przyszłości.

Kcramsib

Jakieś tam transfery akurat robią, podebrali Jorginho, biorą Ruganiego z Juve i Seriego z Nicei, dojdzie pewnie Gołowin i jakiś gk za Courtois, także nawet po ew. odejściu Hazarda będzie tam komu grać… na 5-6 miejsce starczy :/

Lukasz8181

Kiedys Chelsea kupowała najwieksze gwiazdy albo zawodnikow, ktore sie na nie zapowiadaja. Teraz Chelsea kupuje piłkarzy dobrych, ale drugiego sortu – bez potencjalu na Top 5 lub nawet 10 na swojej pozycji. Ewidentnie Abramovich już nie chce dokładać po min 100 mln euro co sezon. Kolejny dowód na to, że Abramovich skąpi już kasy to rezygnacja/odłożenie bez okreslania daty z rozbudowy stadionu.

FC Bazuka Bolencin

Odnoszę to samo wrażenie. Chelsea po odejściu Hazarda czy Kante zdziadzieje jak Arsenal.
Z drugiej strony dziwi też niegospodarność i częste wypożyczanie/sprzedawanie dobrych piłkarzy. Zły sposób budowania zespołu, ale np. takie kluby partnerskie jak np. Vitesse Arnhem z Holandii – korzystają na tym, dostając przyzwoitych zawodników do grania.

Pre

2017-Mistrz Anglii
2018-Puchar Anglii

jeszcze za nim zaplacza

Lelumpolelum

W ogóle dziwnie to tam wygląda w ostatnich kilku latach. Mieli Salaha, de Bruyne, Lukaku, Costę i posprzedawali, bo się nie sprawdzali albo nie można się było dogadać. Jak jeszcze odejdzie Hazard, to kto tam będzie z topu? Bramkarz i tyle.

Jarek Gierczak

Kante

Fanser

Jak zwykle jak wloska druzyna ogra Barce czy Real to dlatego ze byli slabi. Moze po prostu Roma taka silna co ?

wpDiscuz