post Avatar

Opublikowane 10.07.2018 23:49 przez

redakcja

Siedzę na ławce pod stadionem i opisuję, co widzę. Jakaś para idzie pod rękę. Skąd są? Nie wiadomo, żaden z elementów ubioru nie zdradza ich pochodzenia, więc w ciemno strzelam, że pewnie z Rosji. Za nimi kolejna para plus syn w wieku gimnazjalnym. Mają modne ciuchy, modne buty, pochodzenie tym razem bardzo łatwo rozpoznać. Chiny. Za nimi pędzi jakiś gość pochodzenia arabskiego z okazałą brodą. Jeśli szedłby dwa lata temu pod francuskim stadionem, ludzie pewnie by się wzdrygali i odsuwali w bezpieczne miejsca. Tu zauważają go tak, jak Jan Bednarek rywala w meczu z Senegalem.

Wolontariuszka przybija przechodniom piątki, ale jest jakaś taka bez życia. Nie dostaje od ludzi takiej dawki energii – krzyków, uśmiechów, energicznych zetknięć dłońmi – jak zazwyczaj. W oddali widać flagę Finlandii i Kazachstanu, z Kazachami zdjęcie robi sobie jakiś koleś w rosyjskich ciuchach patriotycznych i z flagą z niedźwiedziem. Patrzy się na niego Chińczyk w koszulce Borussii, Chinka z wymalowaną flagą Belgii na lewym poliku i Francji na prawym oraz – dla odmiany – kolejna grupa Chińczyków. Jest ich od groma. Na pewno więcej niż Belgów. W takich sytuacjach jak półfinał mistrzostw świata jak na dłoni widać, jak szybko futbol „sprzedaje się” Chinom.

O jeny.

Jest strasznie cicho. Barw praktycznie nie widać. Nie ma Francuzów, nie ma Belgów, chyba że mówimy o pojedynczych postaciach, które przemykają bez akcentowania swojej obecności. Ktoś wreszcie zaczyna śpiewać. No tak, Meksykanie. Nieliczne grupki Latynosów zostają w Rosji do końca mistrzostw. Jest ich jednak zbyt mało, by zrobić atmosferę. Atmosfery zatem nie ma.

Cholera, to ma być półfinał?

To ma być mecz, którym żyje cały świat?!

DSC02813 DSC02820

Futbol staje się turystyką. Drugi dzień mistrzostw, Sankt Petersburg, kilka godzin przed meczem Maroko – Iran. Przez główną ulicę, Newski Prospekt, momentami nie da się przejść. Roi się na niej od kibiców w czerwonych strojach (Maroko) oraz białych (Iran). Śpiewają, zalegają w knajpach, zbijają wzajemnie piątki i ustawiają liczne grupy do zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Dzieje się. Czuć atmosferę na mieście, a im bliżej stadionu – tym wydarzeń związanych z budowaniem napięcia więcej.

A dziś? Cisza. Na mieście – cisza. Pod stadionem – cisza. W metrze – cisza. Barw praktycznie brak.

Na mieście słychać gdzieniegdzie język francuski, ale ludzie mówiący w nim nie przypominają w niczym kibiców. Są incognito. Jak turyści.

Na początku mistrzostw całe miasto żyło meczem, którym na świecie nie żył prawie nikt, a pod koniec totalnie zamarło przy spotkaniu, które rozpalało wszystkich kibiców na tej planecie. Co za ironia.

Nie bardzo mi się to uśmiechało. Ale mecz miał przecież wynagrodzić.

DSC02822

Bo spotkaliśmy się dziś w Sankt Petersburgu nie po to by podziwiać kibiców tych czy tamtych (inna faza turnieju – na to był czas w grupach), a głównie piłkarzy, którzy mieli zrobić show w meczu obwołanym przedwczesnym finałem. Całkiem słusznie – Francja i Belgia były najlepszymi ekipami tej trudniejszej części drabinki. Grały nie tylko skutecznie, ale zdarzało im się wręcz rywali czasami tłamsić (spytajcie w Argentynie i Brazylii). Taki powinien być finał – bez dwóch zdań.

Walka cios za cios, bramki, zwroty akcji, przeciąganie szali to na jedną, to na drugą stronę – tego oczekiwaliśmy.

Kolejny epizod serialu pod tytułem „o mundialu, na którym strzelało się bramki tylko po stałych fragmentach gry” – to dostaliśmy.

Na swój sposób to smutne, że gdy na boisku znajduje się taka plejada graczy jak Griezmann, Mbappe, Pogba, Hazard, Lukaku czy de Bruyne, półfinał rozstrzyga się właśnie przez rzut rożny. Była to siedemdziesiąta bramka na tym turnieju zdobyta z karnego/wolnego/rogu/autu.

Siedemdziesiąta!

DSC02818 DSC02810

Po strzeleniu gola mecz wywrócił się do góry nogami – o ile wcześniej akcenty rozkładały się pół na pół, o tyle po trafieniu Francja zamknęła się na swojej połowie (ryzykowna gra, ale nie gdy twoje szyki ustawia Kante), a Belgia… Oglądaliśmy dokładnie taką Belgię, jaką pamiętamy z mundialu 2014 czy mistrzostw Europy 2016 – przeważającą, tłamszącą wręcz swojego rywala, ale nijak niepotrafiącą mu się dobrać do skóry. Dobrze, że na boisku pojawił się wreszcie Mertens, bo tak jak wcześniej Belgowie nie mieli ani jednego sposobu na ugryzienie rywala, tak przybył im jeden – dostarczenie piłki do piłkarza Napoli, by ten posłał wrzutkę.

Potem do repertuaru doszły straceńcze próby dryblingu Hazarda (ten w gąszczu świetnie poustawianych Francuzów czuł się trochę jak blondynka na zapełnionym parkingu  – niby jakieś korytarze są, ale przecisnąć się nie da) i nerwowe szukanie de Bruyne. Lider reprezentacji Belgii przez większość czasu gry szukał sobie miejsca w bezpiecznych rejonach boiska i choć był najjaśniejszą postacią zespołu, poza incydentalnymi sytuacjami nie zagroził. Lukaku w zasadzie nie miał piłki, ustawiony wysoko Fellaini zaliczył jałowy występ, pozostali zmiennicy nawet nie zaznaczyli swojej obecności na boisku. Po golu Umtitiego mecz został elegancko zamknięty. Belgia nie zagroziła ani razu, chyba że kostkom francuskich piłkarzy, na które zasadzała się w zasadzie przy każdym kontrataku.

W efekcie oglądało się to źle, mimo że podania były celne, utrzymywanie się przy piłce na wysokim poziomie, a obie drużyny odżegnywały się od chaosu.

Oglądania nie uprzyjemniali oczywiście Matuidi i Mbappe, którzy chyba muszą odstawić na jakiś czas kontakt z Neymarem, bo zdarzało im się klasyczne pajacowanie. Matuidi omal nie umarł na boisku – takie można było odnieść wrażenie po jego reakcjach na kolejne starcia z Belgami. Mbappe odkopywał piłkę w ostatnich minutach, gdy Belgowie gonili i generalnie całym sobą irytował – elegancji było w tym tyle, co we włożeniu dziurawych butów na wesele.

Do dupy z takim hitem. Ostrzyliśmy sobie zęby na fenomenalne widowisko, a zamiast tego otrzymaliśmy wielopoziomowe rozczarowanie.

1VmWCfZ

Opublikowane 10.07.2018 23:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
keptna
keptna

A idz pan wchuj z tym mundialem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

figofago
figofago

Przepraszam w którym momencie Belgia tłamsiła w dzisiejszym meczu Francuzów? Już w poprzednich spotkaniach mieli sporo szczęścia, a dominowali jedynie Panamczyków i Tunezyjczyków. Szkoda,że w 1/2 nie zagrali Brazylijczycy, byłoby z pewnością ciekawiej na meczu i na trybunach. Jeśli chodzi o Belgów, to było szczytowe osiągnięcie tego pokolenia. Z kolei Francja zbudowała z imigrantów prawdziwy dream team, no cóż w końcu do czegoś się przydali.

LordInfamous
LordInfamous

Autor chyba oglądał inne spotkanie. Belgia poza jednym rożnym i strzałem Hazarda spowodowanym głupim podaniem Pogby nic nie zrobiła na boisku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Chata Kumba
Chata Kumba

Ale bełkot. Nie bierz tego więcej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KonradoWZL
KonradoWZL

Oj weszło weszło… Ostatnio już narzekacie na wszystko, dobrze, że wy jesteście idealni

dario armando
dario armando

Nie ma innego wyjścia gol ze stałego fragmentu musi być warty góra 0,33 bramki z akcji ,bo tego co jest ,nie da się oglądać .Piłka nożna umiera.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Wszystkie reprezentacje z zagorzałymi i szalonymi kibicami poodpadały to czego się spodziewaliście? Że grzeczni kibice z cywilizowanych Francji czy Belgii będą szaleć, śpiewać i zachwycać kolorowymi ubiorami jak np. tacy Kolumbijczycy czy fani Peru?!
Dzisiaj stricte kibicowsko z pewnością dużo ciekawszy półfinał (a miejmy nadzieję że także piłkarsko, bo ten wczorajszy mecz ciężko się oglądało – niemoc Belgów zwłaszcza po straconym golu i granie na czas i symulowanie Francuzów im bliżej końca meczu).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hawrań
Hawrań

Europa wygrała pilkarsko ale sromotnie przegrała kibicowsko z Latynosami którzy nie tylko ilościowo ale również jakościowo bili na głowę Europe. Propaganda zrobiła swoje przedstawiając w mediach Rosje jako niebezpieczny , dziki i nieprzyjazdny kraj , co skutecznie odstraszylo coraz to wygodniejszych i strachliwych Europejczyków.

Weszło
05.08.2020

Legia kusi Bartosza Kapustkę, który nie chce być już w Leicester

„Super Express” donosi o poważnym temacie powrotu Bartosza Kapustki do kraju. – nikt z działaczy Legii nie dementuje starań o wspomnianego Kapustkę. Negocjacje nie są jednak łatwe, bo zawodnik ma jeszcze roczny kontrakt z Leicester. „Kapi” nie chce tam jednak zostać, czeka na propozycje, jest gotów przyjść do Legii. Przełomu w tej sprawie jeszcze nie […]
05.08.2020
Weszło
04.08.2020

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

Wojciech Szczęsny wybrany najlepszym golkiperem w Serie A. Jeśli zastanawiacie się, jak duży postęp zrobiła polska piłka w ostatnich latach, to podpowiedzieć może wam to, że taka wiadomość dziś w zasadzie jest przyjmowana z oczywistością. Że „Tek” jest gwiazdą Juventusu i całej włoskiej ligi? Wiadomo, od kiedy wskoczył między słupki za Gianluigiego Buffona. Pozostaje więc […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020