Mundial w Rosji potwierdza: Europa coraz bardziej odjeżdża reszcie
Weszło

Mundial w Rosji potwierdza: Europa coraz bardziej odjeżdża reszcie

Można się obrażać na rzeczywistość, ale fakty nie pozostawiają wątpliwości: Europa coraz mocniej rządzi w światowej piłce – klubowej i reprezentacyjnej. W tym drugim przypadku najlepszym – i w zasadzie jedynym – miernikiem jest mundial. Ten rosyjski wszystko potwierdza, a nawet pod pewnymi względami przekracza średnią. 

To piąte mistrzostwa, w których półfinaliści są wyłącznie ze Starego Kontynentu. Po raz ostatni miało to miejsce w 2006 roku. Tutaj stosowna grafika.

Mało tego – już po dwóch ćwierćfinałach było wiadomo, że najlepsza czwórka będzie europejska, bo z turniejem pożegnały się ekipy Urugwaju i Brazylii.

Doszło też do wydarzenia absolutnie bez precedensu. Po raz pierwszy w najlepszej czwórce nie będzie nikogo z wielkiej trójki mundiali, czyli Brazylii, Niemiec i Argentyny. Mamy tu akurat niechlubny akcent europejski, ale również na tym przykładzie widać, jak ciekawe pod niektórymi względami są tegoroczne MŚ.

Patrząc lekko wstecz, dominacja Europy jest bezdyskusyjna. Już teraz wiadomo, że w XXI wieku na 15 medali, 13 wywalczy Stary Kontynent. Wyjątki to wicemistrzostwo Argentyny sprzed czterech lat i mistrzostwo dla Brazylii sprzed szesnastu.

2002: Brazylia, Niemcy, Turcja, Korea Południowa
2006:
 Włochy, Francja, Niemcy, Portugalia
2010: Hiszpania, Holandia, Niemcy, Urugwaj
2014: Niemcy, Argentyna, Holandia, Brazylia
2018: Francja, Belgia, Anglia, Chorwacja (na razie kolejność przypadkowa)

Po raz ostatni więcej niż jeden medal reprezentacje z innych kontynentów zdobyły w… 1978 roku. W całej historii takich przypadków mieliśmy zaledwie cztery i to w zamierzchłych czasach.

1978: Argentyna, Holandia, Brazylia, Włochy
1962: Brazylia, Czechosłowacja, Chile, Jugosławia
1950: Urugwaj, Brazylia, Szwecja, Hiszpania
1930: Urugwaj, Argentyna, USA, Jugosławia

Tylko w 1930 i 1950 roku mieliśmy finał bez europejskiego reprezentanta. Mundial z 1930 roku to jedyny przypadek, gdy w półfinałach mieliśmy więcej niż dwóch przedstawicieli spoza Europy. Oba turnieje rozgrywano w Ameryce Południowej, co sporo wyjaśnia.

Możemy się pobawić jeszcze inaczej. Mundiale z co najmniej dwójką półfinalistów spoza Europy także są w zdecydowanej mniejszości i ponownie mowa głównie o piłkarskiej prehistorii.

2014: Niemcy, Argentyna, Holandia, Brazylia
2002: Brazylia, Niemcy, Turcja, Korea Południowa
1978: Argentyna, Holandia, Brazylia, Włochy
1970: Brazylia, Włochy, Niemcy, Urugwaj
1962: Brazylia, Czechosłowacja, Chile, Jugosławia
1950: Urugwaj, Brazylia, Szwecja, Hiszpania
1930: Urugwaj, Argentyna, USA, Jugosławia

Jak widać, Europa już od kilku dekad zdecydowanie nadaje ton w światowej piłce, ale w ostatnich latach ta dominacja jeszcze się powiększyła. Dlaczego, skoro przecież wielu – jeśli nie większość – kadrowiczów z Ameryki Południowej czy Afryki występuje na co dzień występuje na Starym Kontynencie? Odpowiedzi na pewno znajdziemy wiele, wydaje nam się jednak, że jednym z kluczowych aspektów jest mentalność. Umiejętności poszczególnych zawodników coraz trudniej wyeksponować, bo futbol niesamowicie się wyrównał w aspektach przygotowania fizycznego i taktycznego. Często wygrywa właśnie ten, kto jest najbardziej zdyscyplinowany i najbardziej konsekwentny w swoich działaniach.

Do drużyn latynoskich czy afrykańskich taki opis pasuje dość rzadko, zwłaszcza w przypadku tych drugich. To nie przypadek, że z piątki przedstawicieli Czarnego Lądu w Rosji nikt nawet nie wyszedł z grupy, mimo że nie brakowało wielkich nazwisk w składach. Jeżeli mieliśmy mecze 50 na 50, na ostrzu noża, przeważnie brakowało w takich momentach czegoś ekstra w sferze mentalnej i to rywale zdobywali, co chcieli. Bez zmiany w tej kwestii opowiadanie o ciągłym rozwoju afrykańskiej piłki nadal będzie traktowane z lekkim przymrużeniem oka. Słyszymy o nim już od kilkunastu lat, ale wciąż nawet ćwierćfinał MŚ jest tu wydarzeniem, bariery półfinałowej nikt jeszcze nie przełamał.

Od MŚ 2026 proporcje między uczestnikami z Europy a resztą zostaną zaburzone na korzyść tych drugich, ale nie wydaje nam się, żeby to mocniej wpłynęło na najważniejsze rozstrzygnięcia. Co najwyżej wpłynie na jeszcze większe obniżenie poziomu. Skoro na tym mundialu emocji mamy chyba najwięcej od turnieju we Francji, a mimo to jakość czysto piłkarska nieraz pozostawia sporo do życzenia, to co będzie potem?

I tylko szkoda, że do trendu z europejską dominacją nie dostosowała się Polska, która akurat odpadła z rosyjskiego mundialu jako pierwszy reprezentant tej strefy…

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (62)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Borubar
Pogoń Szczecin

Nie tylko jako pierwszy reprezentant tej strefy, ale również jako parias ośmieszający Europę w słabej, jak się szybko okazało, grupie z przeciwnikami z egzotycznej strefy afrykańskiej i azjatyckiej.

Arkadiusz Milik
Nie trafiłem w klawiaturę

Dokładnie, ale to wina naszego poziomu, a nie Europy.

pepe72

Chlanie i duża piłka nie idą w parze.

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Autor artykułu chyba spał na geografii…?! To że Turcja należy do UEFA, wcale nie oznacza że to europejski kraj…!!!

Moody

To tak jak Rosja, ale sądzę, że autorowi chodziło o przynależność do UEFA

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Rosyjska stolica leży w Europie, dlatego Rosja jest europejskim krajem, Turecka stolica znajduje się w Azji…

Nie chcę się czepiać, ale...

Rosja (i Turcja) leży przecież zarówno w Europie, jak i Azji (podział głupi, bo Europa i Azja to 1 kontynent), więc jak można twierdzić jednoznacznie, że to kraje azjatyckie? W dodatku 80% mieszkańców Rosji mieszka w europejskiej części (co ma swoje odzwierciedlenie w miastach – gospodarzach), więc to w ogóle jakiś absurd. Twierdzenie, że Rosja to azjatycki kraj ma tyle samo sensu ile twierdzenie, że Dania leży w Ameryce Północnej, bo ma zwierzchnictwo nad Grenlandią.

Moody

Ktoś chyba nie wyczuł ironii :/

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Ale temat dotyczy piłki nożnej, a nie polityki!!

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

To kiedy ostatni raz brali udział w Mistrzostwach Azji? Bo w ME graja za każdym razem, jak się zakwalifikują. Gościu pewnie jeszcze uważasz, że Albania i Rumunia tez nie lezy w Europie, bo to cygany i brudasy…

dario armando

Obecnie najwyżej oceniam Belgię,która z Brazylią oddała 8 strzałów na bramkę przeciwnika a Brazylia 26 i przegrała .Czy o to chodzi w futbolu ,żeby się bronić i wykorzystać słabszy moment przeciwnika ,czy może jednak ,żeby atakować ,strzelać na bramkę ,żeby miliony widzów na świecie miały satysfakcję z tej gry? .Ja od zawsze wybierałem tę 2 opcję .Fakty są takie -Europa rzeczywiście tych medali nazdobywała ,ale w tych pięciu wymienionych turniejach tylko raz miała najlepszy zespół i było to 8 lat temu w RPA ,gdzie Holendrzy i w mniejszym stopniu Hiszpanie byli trochę lepsi niż latynoski Urugwaj.

Grimmy

„Czy o to chodzi w futbolu ,żeby się bronić i wykorzystać słabszy moment przeciwnika ,czy może jednak ,żeby atakować ,strzelać na bramkę ,żeby miliony widzów na świecie miały satysfakcję z tej gry?” W futbolu chodzi przede wszystkim o to, aby wygrać. Cała reszta to nadinterpretacja.

lubie mezo

W futbolu chodzi o to, żeby kibic miał FUN z oglądania – Urugwaje i inne Rosje tego nie gwarantują, jebane autobusy.

Buncol

„Czy o to chodzi w futbolu ,żeby się bronić i wykorzystać słabszy moment przeciwnika” – biorąc pod uwagę że własnie tak grajacy Urugwaj ma tyle fanów w PL to widocznie właśnie o to chodzi aby strzelić i potem bronić całą drużyną

Arkadiusz Milik
Nie trafiłem w klawiaturę

Czy o o chodzi w futbolu, aby każdy strzał leciał w światło bramki?

Arkadiusz Milik
Nie trafiłem w klawiaturę

Czy o to chodzi w futbolu, aby każdy strzał leciał w światło bramki?

dario armando

W meczu ma się dziać im więcej tym lepiej ,skoro goli jest tak mało ,to niech chociaż strzały oczywiście nie panu Bogu w okno będą w odpowiedniej ilości .piękne widowiska są wspominane latami dają sławę tym którzy w nim uczestniczyli ,natomiast np.3 i 4 drużyny danego turnieju po kilkunastu latach ,większość kibiców nie wymieni.A ten turniej tj, ostatnie Euro nie będzie generalnie zbyt wysoko oceniany przez kibiców w porównaniu z Brasil 14 to mizeria.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Arkadiusz Milik
Nie trafiłem w klawiaturę

Ty głupolu.

M.S.

… i jeszcze w śmieszny sposób przegraliśmy z Senegalem z Afryki.

gryf01

Czyli Europejczycy mają ten słynny gen zwycięzcy? I teraz, po stu latach, ten gen jeszcze bardziej się uaktywnia?
A może być też tak, że poza Europą od stu lat są dwie potęgi piłkarskie (Brazylia i Argentyna) i trzy dobre drużyny (Kolumbia, Urugwaj i Meksyk). I nie mogą one wszystkie być w półfinałach co mundial, bo Europa wysyła masę silnych drużyn.
Ale prawdą jest, że drużyny europejskie były tym razem bardziej zdyscyplinowane taktycznie. Widać to było w meczach Argentyna – Francja i Brazylia – Belgia. Dodać należy również, że Francja i Belgia oparte są w części na graczach pochodzenia afrykańskiego, więc teoria o wyższości białej rasy jeszcze bardziej się załamuje.

Raducioiu

Belgia faktycznie rozwaliła Brazil taktycznie,ale obecna Argentyna to po prostu chujowy zespół.Odpadliby z każdym innym poważnym zespolem.Na dziś to im tylko straszna nazwa pozostała.

Janusz Ekspert

tak rozwalili „Brazil” taktycznie, że pozwolili im oddać 16 strzałów z własnego pola karnego. Zawdzięczają ten awans głównie indolencji Brazylijczyków w ataku.

Raducioiu

Czy ja o czymś zapomniałem czy to Belgia prowadziła 2 0 ? Jak wobec tego być zdziwionym,że inicjatywę,a co za tym idzie więcej strzałów miała Brazylia ?
Zwróć uwage,że gdy już Belgia wychodziła z kontra to
robiła to na tyle sprawnie,że niejednokrotnie śmierdziało bramka dużo bardziej niż podczas brazylijskiego walenia głową w mur.

Janusz Ekspert

jeśli „rozwalenie kogoś taktycznie” polega na oddaniu mu piłki, dopuszczania aby uderzał sobie niczym nieskrępowany z belgijskiego pola karnego i modlenia się, aby nie dopisała mu skuteczność to faktycznie, przyznaje Ci rację.
Faktycznie, przy jednej/dwóch kontrach Belgów zaśmierdziało golem. A teraz jeśli oglądałeś mecz, to przypomnij sobie ile patelni miała Brazylia w samej tylko pierwszej połowie. Przy lepiej ustawionych celownikach tam mogło być spokojnie 5:2 i tyle byłoby z gadania o fenomalnej taktyce Belgów.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Co ty kolego pierdzielisz? Mecz Brazylia-Niemcy 1:7 w strzalach 18:14. Posiadanie pilki 51-49%.
To nie jazda figurowa, ze sa ekstra punkty za walory artystyczne a bramka zdobyta zza pola karnego jest tyle samo warta co zdobyta do pustaka.

Raducioiu

Belgia wcale fenomenalnie taktycznie nie zagrała,ale wystarczająco na Brazylię.
Obrona też monolitem nie była. Belgia miała kilku wspaniałych : De Bruyne,Lukaku,Hazard,Courtois.Najwieksze wrażenie zrobił na mnie De Bruyne,fenomen.
Maja też wiele słabszych ogniw , dla mnie to żaden wielki zespół ,ale po prostu dobry/bardzo dobry.
Bardzo dobry bramkarz,który parę razy ładnie się wykazał i juz można próbować mówić o pechu Brazylii.Tyle,że to nie ich wina,że na bramce nie maja recznika na podobieństwo Argentyny.
Belgia miała 2 0 i grała jak grała.Nie dowiemy się już jak by mecz wyglądał gdyby musiała gonić wynik.Byc może też dałaby rade,nie wykluczam tego,tyle tylko,że to zwykle gdybanie.
Tak więc cieszę sie,że przyznajesz mi rację,tak właśnie uważam,oddali im piłkę i rozjebali ich taktycznie.

lion
Stomil Olsztyn

Zdecydowanie popieram. W dzisiejszym futbolu przy w miarę wyrównanych przeciwnikach, najważniejszym czynnikiem, decydującym o zwycięstwie jest…. fart. Przecież taki Coutinho na 10 takich sytuacji jaką miał w końcówce strzeliłby pewnie 9, a tej jednej nie strzelił akurat w tym meczu. Augusto miał taką patelnię, że mógł spytać bramkarza, gdzie ma strzelić. A ten strzelił obok słupka. Poza tym jakby sędzia podyktował karnego za faul na Jesusie, to pewnie nikt specjalnie by nie protestował, a raczej zrobiłoby się 2-2 (chociaż Curtois był w tym meczu genialny). Prawda jest taka, że najważniejszy jest FART. I tego zabrakło Brazylijczykom. Za to w meczu z Polską mega farta miał Senegal. Fart. Tylko tyle i aż tyle.

dario armando

Niestety taktyka ,siła ,motoryka od dawna górą ,umiejętności piłkarskie są już coraz mniej istotne i to że Ameryka Południowa szkoli najwięcej futbolowych gwiazd ,na mundialach nie ma prawie żadnego przełożenia.Popieprzyło się strasznie w tej piłce nożnej

Janusz Ekspert

Zapomniałeś o Chile.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Kto mówi o wyższości białej rasy? Rasa czarna jest lepiej predysponowana do uprawiania sportu co jest raczej oczywiste. A Europejczycy wygrywają bo piłka nożna to nie jest lekkoatletyka. Wygrywa po prostu europejski profesjonalizm.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pepe72

Fjardabyggd może do biegania. W sportach, gdzie trzeba coś więcej to już nie jest tak „czarno”. Choć zarówno Francja jak i Belgia są mocno opalone.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie jest tak czarno właśnie dlatego, że sporty te wymagają kompleksowego podejścia do treningu i dużego profesjonalizmu. W Europie to chleb powszedni, gdzie indziej niekoniecznie. Dlatego Francja jest teraz tak opalona, bo ma czarny materiał, który od początku kariery był prowadzony po europejsku. Pewnie, że jest jeszcze coś takiego jak mentalność – tylko, że tego materiału jest sporo, a praca od podstaw jednak robi swoje. Inaczej będzie grał Senegalczyk, który wyjechał z Afryki w wieku 20 lat, a inaczej taki który urodził się we Francji. A oboje będą mieli podobne predyspozycje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa

Aha, czyli twierdzi Pan, że to system rozgrywek zawiódł, a mega potęgi piłkarskie z Azji i Afryki są przez to poszkodowane, a już Ameryka Płd.to już wogóle najlepsze drużyny wystawiła. A najgorsze jest to, że w Europie jest za dużo państw i wogóle przez to James nie grał, bo miał kontuzję. Straty taty Panie Boczek

Nie chcę się czepiać, ale...

A mi się wydaje, że z jednej strony drabinki w ogóle były prawie same drużyny z Europy, a po drugiej stronie znalazły się 2 drużyny, ale za to silne. Coś w ten deseń.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fjardabyggd
Fjardabyggd

No czyli nie jest prosta, skoro jej nie podałeś. Przyczyna wygląda tak:
Piłka nożna stała się profesjonalna do cna dlatego europejczycy wygrywają. Może kiedyś się to zmieni, może nie. W tej chwili Europa jest na szczycie (właśnie z tej przyczyny) ale przecież nie zawsze tak było i nie wiadomo czy zawsze tak będzie.

Nie chcę się czepiać, ale...

W Ameryce Południowej jest +/- 10 krajów: jak Brazylia i Argentyna dołują praktycznie nie ma kto ich zastąpić, a te dwa kraje i tak jadą na turniej. W UEFA jest +/- 50 krajów: jak dołują np. Holendrzy i Włosi, to w ogóle na mundial nie jadą, a wskakują w ich miejsce np. Belgowie i Chorwaci.

DrMabuse
Wisła Kraków

Tylko, że właśnie Brazylia z tych lat, które wymieniłeś, to drużyna grająca właśnie stosunkowo najmniej po brazylijski…

Alku86

Brazylia od dłuższego czasu nie potrafi grać z ekipami z europy, nawet 4 lata temu wygrała bodajże raz (z chorwacją, gdzie lekko pomógł jej sędzia), a co działo się w 1/2 wszyscy pamiętamy, na tym mundialu ograła jedynie serbię (nie oglądałem, nie wiem jak mecz wyglądał) , w 2010 nikogo (dostali holandię w 1/4 i po zabawie). Nie ma w ogóle porównania do drużyny z 1994 czy 1998 r. Zjazd zaczął się od 2006 i porażki z Francją. Natomiast od kiedy śledzę mundiale, czyli od 1998 r (mniej świadomie 1994) nigdy nie widziałem naprawdę dobrej Argentyny :) zwykle to była ekipa maks na 1/4, 4 lata temu postawili się europejczykom, eleiminując szwajcarię belgię i holandię, ale ta gra jakaś specjalna nie była.

Bobek90

Tym bardziej skandaliczne jest dla mnie że kontynent który ma zdecydowanie najlepsze wyniki zostanie ukarany kupowaniem głosów od egzotycznych federacji. Jakby istniała minimalna solidarność w UEFA to wszystkie europejskie federacje powinny ten skandaliczny ruch zawetować, ale że nie istnieje, wielcy mają to w dupie bo i tak przejdą, a mali nie mają wystarczającej siły przebicia, to Europa siedzi cicho. I za kilkanaście lat na mundialu będziemy widzieli więcej egzotycznych ekip pokroju Panamy które świętują gola przegrywając z Anglikami 6:1. Na 7 tradycyjnych piłkarskich potencji, 5 z nich (71%) to Europa. Do tego szereg silnych piłkarsko krajów jak choćby Holandia, Belgia, czy Portugalia. Jakim prawem Europie ma przypadać zaledwie 1/3 miejsc na mundialu. To tak jakby Hiszpanom dać 2 miejsca w Lidze Mistrzów, a ekstraklapie jedno. Dla mnie to skandal.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko_Buszewski

to nie to samo. gdyby hispzanom dać 2 a polsce jedno, to by hiszpanom 2 obecne miejsca ZABRANO by dać innym. a na ms żadnego miejsca europa nie straci, nie będize miała mniej niż do tej pory (teraz 14, w 2026 16). ba, jaki był płacz, kiedy po reformie lm wiecej miejsc zagwarantowano najlepszym, a dla reszty zostawiono tylko 3 miejsca, zamiast 4. pewnie byłes pierwszy wrzeszczący o niesprawiedliwości, że mistrz polski będzie miał jeszcze trudniej.

Bobek90

Też nie chciałbym żeby Mundial był reprezentacyjna Ligą Mistrzów, natomiast zwyczajnie uważam że FIFA za bardzo przesunęła wajchę. Beda drużyny które będą grały na Mistrzostwach bo ktoś musi. Konkrety.

CONCACAF 6 miejsc + 1 barażowe
Największy absurd. Tutaj masz tylko 3 poważne drużyny (USA, Meksyk, Kostaryka) reszta to ekipy pokroju Panamy i niżej. Nie jest to atrakcyjne z marketingowego punktu widzenia (poza Kanadą to są malutkie kraje) ani tym bardziej z punktu widzenia sportowego. Co zyskają mistrzostwa na tym że pojedzie na nie Haiti, Trinidad i Tobago, albo Honduras? Serio pytam.

Oceania 1 miejsce
Czyli dzika karta dla Nowej Zelandii, bo o to miejsce będzie rywalizować z takimi mocarzami jak Wysypy Salomona albo Fidżi. Normalnie nowozelandzka wersja Legia-Dundalk, co eliminacje do mundialu

Ameryka Południowa 6 miejsc
Na 10 federacji jedzie 6. Tam sztuka nie będzie awansować, tylko nie awansować.

O Afryce i Azji nie będę się wypowiadał, wprawdzie 16 miejsc + jedno barażowe to cholernie dużo zważywszy jaki piach grają drużyny z tamtych rejonów na każdym mundialu, ale przynajmniej jest tam dużo federacji i może się zakwalifikują Chiny albo Indie, jednak olbrzymie rynki, 2 miliardy konsumentów.

Co do Europy. W pierwszej 50 rankingu FIFA masz aktualnie 29 reprezentacji z Europy. Ale miejsc jest 16, wiec spora część mundial zobaczy w telewizorze oglądając reprezentacje np. z drugiej setki rankingu. Ta reforma nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, takie moje zdanie.

Bobek90

Jeśli nie chcą dawać Europie tylu miejsc na ile zasługują swoimi wynikami na wielkich turniejach, to niech dadzą baraże. Uważam ze taka Turcja nie byłaby na straconej pozycji w starciu z Haiti. Albo Polska w meczu barażowym z Nową Zelandią.

Janko_Buszewski

po co Polska na MŚ? żeby poziom zaniżać? 😉

lion
Stomil Olsztyn

100% racji. Idiotyczny pomysł Fify, kojarzy mi się z „wyrównywaniem szans”, z jakimiś idiotycznymi pomysłami jak parytety wyborcze – że musi być na liście 50% kobiet, mimo że kobiety mają to głęboko w dupie i stanowią 5% członków tych partii, na listach których ma być ich potem połowa. Do tego system rozgrywek będzie beznadziejny. Będzie 16 grup po 3 drużyny. Z każdej grupy wyjdzie tylko jedna drużyna. Można założyć, że z pierwszego koszyka będą drużyny pokroju Niemiec, Francji, Brazylii czy Portugalii. Z drugiego takie tuzy jak Polska, Senegal, czy inne Czechy bądź Peru. No i będzie koszyk trzeci, czyli chłopcy do bicia w stylu Panamy. W większości przypadków będzie tak, że chłopcy do bicia wyrwą solidarnie bęcki od drużyn wyżej notowanych – będą to sparingi zbliżone do Polska – Litwa. Więc o wyjściu z grupy będzie decydował jeden mecz (i ewentualnie to, kto w jakich rozmiarach sponiewierał chłopców do bicia). Innymi słowy faza grupowa nie będzie w zasadzie fazą grupową, tylko de facto 1/16 finału. Trochę to głupie, jedno potknięcie i do widzenia. Zero szans na rehabilitację.

malorolny
Martwe Kutaisi (sekcja żeńska)

Obczai najpierw zasady mundialu dla 48 ekip, a potem pisz. Z każdej grupy wyjdą PO DWIE drużyny do 1/16. Drużynom z Europy i Ameryki Płd. będzie chodziło właśnie o to, żeby zbić tych chłopców do bicia, a chłopcy do bicia będą mieli frajdę, że dostają wpierdol od takich mięśniaków. Jest to lekko zmodyfikowany model przyjęty już w KMŚ.

lion
Stomil Olsztyn

No jeśli wyjdą dwie z grupy, to jeszcze pół biedy. Aczkolwiek też bezsens.

Palmer

48 drużyn to 12 grup po 4.
W 1/16, jakby nie patrzył i nie liczył muszą zagrać 32 reprezentacje.
jakim więc cudem z każdej grupy mają wyjść PO DWIE drużyny?

(Chyba, że byłoby 16 grup po 3 teamy, ale to nonsens, bo w 50% przypadków ostatni trzeci mecz w grupie będzie obustronną ustawką na 0:0.)

malorolny
Martwe Kutaisi (sekcja żeńska)

Ma być 16 grup x 3 drużyny w każdej = 48.
Z każdej grupy wyjdą po dwie = 32 drużyny w 1/16 finału.
Całkowicie się zgadzam, że to jest bezsens – praktykowane już w 82 w Hiszpanii, z tym, że wychodziła jedna drużyna (0:0 z ZSRR i 3:0 Belgią dało Polsce półfinał). Znamy to też z LŚ siatkarzy, więc łatwo ogarnąć do jakich prowadzi patologii.

Wladimiro

1) Czechosłowacja nie uczestniczyła w MŚ w 1930r., więc nie mogła być pófinalistą tego turnieju (wspominacie o tym w dwóch miejscach tekstu) – pomyliliście ją z Jugosławią, 2) No i „w 1950 roku mieliśmy jedyny finał bez europejskiego reprezentanta” – w 1930 r. również w finale zagrały drużyny spoza Europy (Urugwaj – Argentyna).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

malorolny
Martwe Kutaisi (sekcja żeńska)

Właściwie to nie będzie nikogo z wielkiej czwórki mundiali, bo chociaż Anglicy tyle się nagadali, to tylko Włosi mieli jaja, żeby zbojkotować rosyjski turniej.
„W 1950 roku mieliśmy jedyny finał bez europejskiego reprezentanta.”
Pierdolisz synu, że Gowa boli – sam podajesz, że w 1930 pierwszy Urugwaj, druga Argentyna (było 4:2).
Do 1978 na mistrzostwach było 16 drużyn i UEFA miała z rozdzielnika 10 wejściówek. Od 1998, tj. od kiedy gra 32 reprezentacji proporcje wyglądają tak:
1998 UEFA 15 drużyn i 10 w 1/8 finału (top16)
2002 15:10
2006 14:10
2010 13:6
2014 13:6
2018 14:9
W 2014, kiedy mistrzostwa były o wiele ładniejsze niż obecnie eurodrużyn w 1/8 było zaledwie 6 podczas, gdy tych grających na Copa America 8 (5+3), czyli dokładnie połowa. Podsumowując, nie wiem czy to rzeczywiście Europa tak odjeżdża, czy po prostu Brazylia i Argentyna dają dupy.

Palmer

Taaa… Włosi zbojkotowali. I dlatego Buffon płakał po odpadnięciu z Chorwacją.

malorolny
Martwe Kutaisi (sekcja żeńska)

Łyknąłeś ten „bojkot” jak młody pelikan. Szydery nie wyczuwasz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

To przecież zwykła statystyka: w MŚ bierze udział 2 razy więcej sensownych zespołów (a mogłaby wystawić nawet 4 razy więcej) niż z pozostałych kontynentów razem wziętych, więc brak drużyny z innego kontynentu w półfinale jest nawet statystycznie dość prawdopodobne. I tak musi być: pozostałe kontynenty mają za mało krajów (Ameryki) bądź są za biedne (dotyczy w zasadzie wszystkich kontynentów), żeby istniała tam odpowiednia ilość reprezentacji na poziomie: Europa wygrywa masą.

Marek83

No chyba, że to mistrzostwa 2010, gdzie z grup wyszło tylko 6 europejskich zespołów. W 1/8 grały ze sobą, więc w ćwierćfinałach zostały już tylko 3. I właśnie te 3 zajęły pierwsze trzy miejsca.

lion
Stomil Olsztyn

Na MŚ powinny awansować:
-2 drużyny z Concacaf
-3 drużyny z Azji
-3 drużyny z Afryki
-5 drużyn z Conmebol + szósta baraż z Nową Zelandią
-18 drużyn z UEFA.

wpDiscuz