post Avatar

Opublikowane 08.07.2018 02:06 przez

redakcja

Wielu twierdzi, że to głupia dziecinada, że to niepotrzebne nadawanie wielkiej wagi zjawisku totalnie nieważnemu. Wielu wręcz się obrusza na takie porównania, bo przecież w pacyfistycznym świecie Europy XXI wieku miejsce plemiennych rytuałów jest w rezerwatach. Ale jednak, nie da się od tego uciec, nie wówczas, gdy w jedenastce Szwedów dominują wysocy niebieskoocy blondyni, a Jordan Pickford aparycją plasuje się pomiędzy przeciętnym kibicem któregoś z londyńskich klubów a pilotem brytyjskiego myśliwca z lat czterdziestych.

Futbol reprezentacyjny to jest trochę powrót do czasów narodowych napinek, może nawet walki ulica na ulicę w jakimś podwórkowym meczu.

Często z szacunkiem, często w duchu fair-play, ale jednak – w czasie postępującej globalizacji, to jeden z ostatnich szańców, w których rudzi Irlandczycy siedzą z innymi rudymi Irlandczykami a wybuchowi i temperamentni Portugalczycy z innymi wybuchowymi i temperamentnymi Portugalczykami. Jasne, to się powolutku zaciera, a gdy Szwajcaria grała z Albanią w ogóle nie było wiadomo, którzy są którzy. Ten mundial jednak udowodnił, że narody wciąż istnieją i co najważniejsze – z całego serca pragną oglądać przedstawicieli tych narodów, ogrywających reprezentantów innych krain.

Oczywiście dostrzegam, że w półfinałach znaleźli się Belgowie, którzy tak naprawdę stanowią mieszaninę Flamandów, Walonów i potomków imigrantów oraz Francuzi o naprawdę najróżniejszych korzeniach. Ale na drugiej stronie drabinki jest właściwie w stu procentach angielska Anglia, właściwie w stu procentach chorwacka Chorwacja i niemalże (Mario Fernandes!) wyłącznie rosyjska Rosja. Więcej: Anglię prowadzi uosobienie typowego Anglika, Gareth Southgate, Chorwację – skrajnie stereotypowy Chorwat, a Rosja to w ogóle drużyna z twarzą Stanisława Czerczesowa, najbardziej rosyjskiego ze wszystkich Osetyjczyków.

W teorii to niczego nie zmienia – nadal przecież chodzi o wkopnięcie piłki do siatki, najlepiej kilka razy. W praktyce jednak – wznosimy się na totalnie inny poziom emocji, dramaturgii oraz sposobu przeżywania meczów.

W żadnym z dotychczasowych spotkań nie było tego widać tak mocno, jak w starciu Chorwatów z Rosjanami. Nie chcę uderzać w zbyt wysokie tony, więc na początku może zejdźmy na ziemię. Nie było to wielkie piłkarskie widowisko. Chorwaci oddali w całym meczu trzy celne strzały, za to obie drużyny nastukały 43 faule. Niewiele było klarownych okazji bramkowych, właściwie wszystkie gole strzelone zostały bardzo szczęśliwie, w dodatku dwa z nich to dzieło stałych fragmentów gry. Gra była skrajnie rwana, szarpana, nie brakowało kiksów, podań do nikogo, przerzutów lądujących na aucie. Rosjanie przez 120 minut wykonali 7 dryblingów, o trzy mniej niż wczoraj Eden Hazard. Podawali z celnością 65%, czyli mniej więcej na poziomie drużyny walczącej o utrzymanie w Ekstraklasie.

Chorwaci? Czym niby zachwycili? Nieudaną przewrotką, niezliczonymi przyspieszeniami Modricia, które następnie jego koledzy zamieniali w wycofanie piłki do stoperów? Nie, to też był ich słaby mecz, drugi z rzędu, bo i z Danią nie grali wcale wielkiej piłki. Totalnie nie dziwię się, że futbolowi esteci narzekają na co drugi mecz tego turnieju – bo gdy zestawimy jakość piłkarską tych widowisk z piłką klubową, widzimy paździerzowy prymitywizm.

Ale jednocześnie ten paździerzowy prymitywizm nabiera wyjątkowej barwy, gdy widzimy determinację w oczach poszczególnych zawodników. Gdy Stanisław Czerczesow skacze przy linii zachęcając rodaków na trybunach do głośniejszego dopingu. Gdy Domagoj Vida pada na murawę bez koszulki tak, jakby właśnie wygrał piąty raz z rzędu Ligę Mistrzów z klubem ze swojego rodzinnego miasta. Gdy Subasić przy skurczu, mylnie interpretując go jako poważniejszy uraz, niemal przebija się do systemu nawadniającego murawę, tak mocno napieprza pięścią w trawę. Nie ma ani jednej chwili, gdy myślisz sobie – kurczę, są zrezygnowani. Nie, nawet w beznadziejnych sytuacjach, nawet gdy nogi odmawiają posłuszeństwa – biegniesz dalej.

Nie może zaskakiwać dobór słownictwa przy opisywaniu tych zagrań. Nazywanie Dziuby czy Mandżukicia żołnierzami, militarne gesty, militarne sformułowania. Jestem pewny, że wielu z nich, choćby i podświadomie, widzi samych siebie jako broniących honoru narodu. Głupota? Być może, ale to widać w każdym kolejnym sprincie wykonywanym w 116. minucie wyniszczającego meczu.

Może się mylę, ale w piłce klubowej aż taka piana na pysku może przeszkadzać – niejeden klub był bezlitośnie karcony przez faworyta, jeśli jedyne, co miał do zaoferowania, to mordercze ganianie z maczetami w skarpecie. Na mundialu jest inaczej – techniczne umiejętności czy taktyczne uniki zaczynają przegrywać w starciu z siłą, szybkością, przebojowością. Trochę z uwagi na ograniczoną jakość wielu drużyn, trochę z uwagi na skromniejsze możliwości pod względem szlifowania zagrań. Ale mimo wszystko – to czuć, szczególnie, gdy grają takie harpagany jak Rosjanie z takimi wyleniałymi kotami jak Hiszpanie.

Zresztą, o czym tu pisać, skoro Chorwaci (Vida i jeden z członków ekipy) tuż po meczu nagrywają taki filmik.

Nie oglądaliśmy wielkiego meczu, ale oglądaliśmy doskonałą walkę. Dramaturgia, emocje, te ciągłe ujęcia na kibiców czy polityków. Dziuba przemawiający w kółeczku. Vida podbiegający pocieszać Kovacicia. Łzy na sali konferencyjnej i przed kamerami telewizji. Powiecie – to wszystko jest w piłce klubowej, bez czarów. Ale nie, to nie jest to samo, różnica poziomu piłkarskiego, widoczna już na pierwszy rzut oka, jednocześnie zdradza różnicę w emocjonalnej sferze. Sukcesy drużyn, które piłkarsko odstawały, pokazują jak wiele da się w futbolu reprezentacyjnym nadrobić tym słynnym serduchem.

Dlatego tak przyjemnie oglądało się Chorwatów z Rosjanami.

I dlatego serce nadal tak boli po tym, co pokazała nasza drużyna.

Fot.FotoPyK

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
obwarzanek
obwarzanek

Dobry tekst. Może nie ma wielkiej jakości na tym mundialu ale jeśli chodzi o emocje, pasję i zaangażowanie to ten turniej jest wyjątkowy 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

grosiak1970
grosiak1970

Super artykuł dla tych, którzy twierdzą,że piłka reprezentacyjna to przeżytek. Zgadzam się z autorem tekstu, futbol w wykonaniu reprezentacyjnym musi istnieć,czy to się komuś podoba czy nie. Mimo słabego wizualnie poziomu tegorocznego Mundialu, pokazuje on jednak ile emocji wyzwala możliwość zagrania czy kibicowania w swoich barwach narodowych. W nawiązaniu do ostatniego zdania w tekście, boli , cały czas boli.

LordInfamous
LordInfamous

Francja też jest francuska
Korzenie imigranckie rodziców mają chuja do gadania jeśli kochasz swoją ojczyzne

Kostinho
Kostinho

A Niemcy są niemieckie gdzie Ozil i Khedira krzyczą – Erdogan to mój prezydent

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły

Khedira?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amaretka
Amaretka

Khedira debilu nie jest turkiem.

Spektakularny
Spektakularny

Problem w tym, ze we Francji malo kto czuje sie Francuzem. To czysty interes. Nawet byli selekcjonerzy otwarcie o tym mowia, ale ludzie dalej beda pierdzielic, ze Makumba to RODOWITY Francuz

Bolo
Bolo

W różnych krajach różnie postrzega się naród.

W krajach, które musiały przez setki lat walczyć o swoje miejsce na mapie (Polska, Chorwacja) poczucie narodu jest silne, trudno nam zaakceptować jako Polaka kogoś nie urodzonego nad Wisłą.
A w takiej np. Francji od czasów Napoleona nie myśli się w kategorii narodu, tylko obywateli, Francuzów – i może nim być każdy, kto dostanie obywatelstwo. Nie można wymagać, żeby wszyscy na świecie mieli do wszystkiego takie podejście jak Polacy.

LordInfamous
LordInfamous

Pierdolenie o Szopenie, są i przypadki Benzemy(ostatni wywiad) i takiego Aubameyanga, który grał w kadrze Francji u-21 i bez problemu mógł poczekać na powołanie do dorosłej kadry ale chciał reprezentować Gabon – kraj swojego ojca
Znalazł się ekspert, który będzie oceniał czy Pogba się czuje Francuzem czy nie
dobre sobie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123
B123

Tam nawet Griezmann czuje się Urugwajczykiem ha ha

Spektakularny
Spektakularny

Ruscy nie maja zespolu, a otarli sie o polfinal. U nas pilkarze w nizszej formie I juz usprawiedliwianie, ze nie mielismy szans ze sredniakami

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Kapitalny tekst. Odbieram mundial identycznie.

Fate
Fate

We Francji i Belgii czarni to potomkowie afrykańczyków, a w Anglii czarni to już 100% angole?

HATEspeech
HATEspeech

weszlo mysli ze ich ojcowie przyjechali z pod manchesteru…

karasinio
karasinio

Nie czaję. We Francji czy Belgii czarni imigranci są bee, a już w Anglii ci sami są Anglikami? Wtf?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando
dario armando

Dokładnie tak .Jako futbolowy esteta jestem zdegustowany miernym poziomem tych mistrzostw ,w czym największy udział ma FIFA pozwalając na totalną rzeżnię na największej futbolowej imprezie .Tu jest gorzej niż w naszym siermiężnym grajdołku.Trenerzy kadry mają coraz mniej czasu na wytrenowanie ciekawych schematów gry Większość bramek pada ze stałych fragmentów gry ,które dla futbolowych estetów są zwyczajnie gorszej jakości,sytuacji podbramkowych jak na lekarstwo ,za to fauli często i pięć razy tyle .W moim osobistym rankingu mundiali a jest on prawie 50 letni to jest jeden z najgorszych mundiali ,chyba tylko Italia ,90 i Korea ,Japonia 2002 były słabsze.A 4 lata temu było tak cudownie z tym ,że dzięki innemu podejściu sędziów w kwestii twardości ,gdy Latynosi dużo lepsze wyniki osiągnęli.Trudno trzeba to przeżyć i mieć nadzieję ,że trend się odwróci ,bo obecnie dzieje się dziwnie skoro,ja pasjonat futbolu szczególnie reprezentacyjnego czekam ,kiedy to się skończy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Nie karmić trolla.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nauro
nauro

Tak patrzę, że chyba zdarzyło mi się przegapić zakończenie kariery przez Ognjena Vukojevicia…jakby kto pytał, to ten na filmiku obok Vidy

Świroos
Świroos

Mnie zupełnie poziom imprezy nie przeszkadza a wręcz przeciwnie chłonę wszystkie mecze jak za dzieciaka. Zastanawiałem się dlaczego i po prostu mam przesyt europejskiej piłki klubowej wałkowania non stop tego samego. Ten mundial to dla mnie powiew świeżości i powrót do czasów pasjonowania się piłką.

Włochy
03.04.2020

„Powrót Serie A to będzie absolutny chaos. Po co nam to?”

Pandemia trwa i nie zanosi się na to, by wkrótce miała dobiec końca. Nic zatem dziwnego, że w kolejnych ligach – nie wyłączając Ekstraklasy – coraz częściej zaczyna się spekulować o możliwości powrotu na boisko w ramach jakiegoś wyjątkowego trybu, ze specjalnymi obostrzeniami. Nawet we Włoszech, gdzie koronawirus najstraszliwiej się rozprzestrzenił, podnoszą się już nieśmiałe […]
03.04.2020
Weszło
03.04.2020

QUIZ: Czy pamiętasz wszystkich polskich finalistów wielkich imprez XXI wieku?

Czy wymienisz wszystkich polskich finalistów wielkich imprez XXI wieku? Czy pamiętasz kto w ostatniej chwili wskoczył do kadry Jerzego Engela? Kto był w szoku, że Paweł Janas zabrał go do Niemiec? Kto siedział na końcu ławki u Beenhakkera, a kto u Nawałki i Smudy? Jeśli gdzieś się pomylicie – nie wińcie nas, tylko na przykład […]
03.04.2020
Weszło
03.04.2020

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 2: Ekskluzywne… porwanie

Koniec żartów – Laura została porwana. W sumie stało się to jeszcze pod koniec pierwszego rozdziału, ale wybaczcie, nie chciałem tego zdradzać, żeby mocniej rozpocząć część drugą. Ja wiem, że w tym miejscu bardziej politycznie poprawni przejęli się losem tej biednej alkoholiczki. Myślicie, że pewnie oprawca-psychopata trzyma ją w ciasnej piwnicy z opaską na oczach, […]
03.04.2020
Weszło
03.04.2020

Piękni, niespełna dwudziestoletni. 60 gwiazd przyszłości

Każdy z nich jeszcze przez przynajmniej dwa kolejne sezony mógłby pełnić rolę młodzieżowca w ekstraklasowym klubie, ale coś nam mówi, że żadnemu z nich, przynajmniej w takim okresie, szukanie szczęścia w naszej lidze nie grozi. Już dziś siedzą przy stole dla dorosłych, będąc częścią wielkiej piłki, czasami nawet rozdając w niej karty. W najgorszym wypadku […]
03.04.2020
Weszło
03.04.2020

Afery? Jakie afery? Jako prezes PZPN nie mam się czego wstydzić

— Donosy szły na mnie, różne cuda. Przecież gdyby tylko cokolwiek na mnie mieli, gdybym miał odrobinę brudu za paznokciem, to wyprowadziliby mnie w błysku fleszy w kajdankach i byłaby sensacja na całą Europę. Ale nic na mnie mieli. Zająłem się z moją ekipą pracą i w dalszym ciągu uważam, że nie mam się czego […]
03.04.2020
Bukmacherka
03.04.2020

5000 zł nagród, freebet i 1000 zł bonusów – turniej CS’a z eWinnerem!

Przed nami historyczne wydarzenie – pierwszy turniej Counter Strike’a, który zorganizuje legalny bukmacher eWinner! Na uczestników czekać będzie 5000 zł w puli nagród, natomiast na graczy – atrakcyjne bonusy i promocje. W zawodach wystartuje ponad 100 zawodników, w tym wielokrotny mistrz Polski oraz ekipa PashyBicepsa! eWinner wie, jak zadbać o graczy w okresie, w którym […]
03.04.2020
Bukmacherka
03.04.2020

Piątek z ligą białoruską? Sprawdź ofertę specjalną Superbet!

Dzień z ligą białoruską? Codzienność każdego kibica w ostatnich tygodniach! Legalny bukmacher Superbet wychodzi naprzeciw naszym oczekiwaniom i oferuje zakłady specjalne na piątkowe mecze na Białorusi. Co warto obstawić i na czym można skorzystać? Sprawdźcie naszą analizę! Biełszyna – FK Haradzieja Co tu dużo mówić – starcie na dnie tabeli. Biełszyna i Haradzieja nie zdobyły […]
03.04.2020
Inne sporty
02.04.2020

Projekt CCC Team zmierza ku końcowi?

Posiadanie zespołu biorącego udziału w World Tourze było od zawsze wielkim marzeniem Dariusza Miłka. Marzeniem, które udało mu się spełnić w połowie 2018 roku, kiedy przejął amerykański BMC Racing Team, a jego firma została nowym sponsorem tytularnym. Na końcu to jednak wciąż biznes. Jeśli przynosi straty, trudno się go trzymać. Dlatego nie można wykluczyć, że […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Usłyszeliśmy: „Był, będzie i jest! Raków RKS!” i nie mogliśmy odpuścić

W przyszłym roku Raków będzie obchodził stulecie i cokolwiek stanie się z naszą piłką w dobie pandemii – wiemy, że drużyna zapewniła sobie świętowanie 100 lat, będąc w Ekstraklasie. Ekipa Marka Papszuna robi na nas duże wrażenie jako beniaminek, a wiemy, że nie doszłoby do tego, gdyby nie historia sprzed 10 lat. Raków był na […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

HEJT PARK, odsłona kolejna. Marcin Najman u Mateusza Borka!

Jesteśmy prawie pewni, że reklamować tego programu nie trzeba. Z drugiej strony – i tak trudno byłoby nam go zapowiedzieć, bo sami kompletnie nie wiemy, czego należy się spodziewać. Wielki czempion Marcin Najman przyjął zaproszenie od Mateusza Borka i wpada na Hejt Park, by odebrać wasze telefony. A pomiędzy tymi zdarzeniami zajmował się głównie… Krzysztofem […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Styl zwolnienia Bjelicy w Lechu był kiepski? Dinamo: potrzymajcie nam rakiję

Nieprawdopodobne, co dzieje się obecnie z Nenadem Bjelicą w Dinamie Zagrzeb. Jeśli sądziliśmy, że styl jego pożegnania z Polską mógł być nieco lepszy, że w Poznaniu mogli mieć wobec niego odrobinę więcej cierpliwości, że generalnie Nenad nie był do końca doceniony – cóż, w jego rodzimej Chorwacji potraktowano go zdecydowanie gorzej. Jeden z głównych autorów […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nikt nie wie, co przyniesie jutro dla piłki, nikt nie wie, jak będzie wyglądać to jutro, a nawet – by tak rzec – kiedy to jutro, w rozumieniu normalności, nadejdzie. Tylko dzisiaj trzy istotne fakty: po pierwsze, Zvonimir Kozulj, ligowiec ponadprzęciętny, w porywach gwiazda ligi, wolnym zawodnikiem. Po drugie, Belgia wygasza rozgrywki, kończy sezon – […]
02.04.2020
EuroJackpot
02.04.2020

Co wybrać: rekord transferowy, zapasy dżemu czy ratunek dla ligowców?

Jak zwykle spoglądamy na kumulację EuroJackpot z nadzieją, że to jest ten dzień, to jest ten moment. Pomarzyć zawsze można, prawda? Z całą pewnością po zgarnięciu ogromnej sumki w ramach kumulacji udalibyśmy się na szalone zakupy. Oczywiście zakupy z podtekstem futbolowym, my już po prostu tak mamy. No dobra? To na co można wydać 405 […]
02.04.2020
Weszło Extra
02.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (31-40)

Magiczna zupa Gmocha, zawał Baniaka w trakcie finału „Koła Fortuny”, Libańczyk z pistoletem w szatni, legendarna historia Gajtkowskiego w przedszkolu, swastyka na aucie Adiego Pintera. W rankingu nabarwniejszych postaci polskiej piłki w XXI wieku przechodzimy do naprawdę grubych ryb. I zapraszamy na kolejną podróż po kapitalnych anegdotach. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
02.04.2020
Bukmacherka
02.04.2020

Najczęstsze błędy w obstawianiu zakładów bukmacherskich

Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi, to fakt. Kiedy jednak na szali kładziemy nasze pieniądze, dobrze byłoby wystrzegać się pomyłek – przynajmniej tych najprostszych. Jak w głupi sposób nie przegrać u buka? Wystarczy kierować się kilkoma prostymi zasadami i… przeczytać nasz poradnik. Przybliżamy w nim błędy popełniane przez niedoświadczonych graczy najczęściej. Obstawianie swojej […]
02.04.2020
Niemcy
02.04.2020

Dlaczego Niemcom tak bardzo zależy na dokończeniu ligi?

Bezkrytyczne przyjęcie, że Niemcy słyną z porządku, konsekwencji i dyscypliny, można byłoby uznać za pusty stereotyp, ale z drugiej strony rzeczywistość zdaje się mu nie zaprzeczać, a wręcz hołdować jego prawdziwości. Doskonale widać to na przykładzie tamtejszego futbolu. Mnóstwo klubów funkcjonuje jak dobrze zarządzane firmy. Problem w tym, że cała sprawa ma też drugą stronę. […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Domino ruszyło: Kozulj nie jest już piłkarzem Pogoni

Zvonimir Kożulj oraz Soufian Benyamina rozwiązali za porozumieniem stron swoje kontrakty z Pogonią Szczecin. Jak poinformował sam klub – wcześniej zaakceptowali plan obniżek pensji, przedstawiony im przez zarząd, ale w związku z wygasającymi wkrótce kontraktami, postanowiono rozstać się z nimi już dziś.  Gdy Radio Szczecin ujawniło dość ostry list Jarosława Mroczka do pracowników Pogoni Szczecin, […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Wiele razy biłem się za Legię. Pod mostem w Łodzi zawsze była afera

Piotr Rocki to fenomen. Papierosy zaczął palić jako piętnastolatek i palił je całą karierę. A mimo to w piłkę grał nawet po czterdziestce. Mało tego – jak sam przyznaje, najgorzej grało mu się… gdy akurat na pół roku rzucił. Rocki, choć kojarzony z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski, a także słynnymi cieszynkami w Odrze Wodzisław, jest warszawiakiem […]
02.04.2020