Ofensywa Legii – był kłopot biedy, jest kłopot bogactwa
Weszło

Ofensywa Legii – był kłopot biedy, jest kłopot bogactwa

Pomimo zdobycia dubletu, w zeszłym sezonie Legia była drużyną wielu problemów. Jednym z najbardziej widocznych był ten w ataku. Dopóki Jarosław Niezgoda był zdrowy, jeszcze jakoś to wyglądało, ale w przypadku jego częstych absencji uwidaczniały się potężne braki. W pierwszej części sezonu drugim napastnikiem był Armando Sadiku zwany albańskim Ferrari (2 ligowe gole w rundzie jesiennej), natomiast po zimie alternatywnym żądłem został Eduardo (0 goli). Nic więc dziwnego, że podstawowym zadaniem, jakie postawili sobie warszawscy działacze w letnim okienku, było przede wszystkim wzmocnienie napadu. I po sprowadzeniu Carlitosa, Kante oraz powrocie z wypożyczenia ponoć lepszej wersji Kulenovicia, dziś na papierze wygląda to o niebo lepiej.

Wielokrotnie już podkreślaliśmy, że w naszej ocenie kluczowym zawodnikiem Legii w sezonie 2017/18 był właśnie Niezgoda, który strzelał gole dające punkty. Problem w tym, że 23-latek zaczynał i kończył rozgrywki z problemami zdrowotnymi, a i w trakcie sezonu urazy go nie omijały. Niby zaliczył w lidze 27 spotkań, ale tylko w 11 zagrał od deski do deski. Niestety, pod tym względem niekoniecznie należy się spodziewać poprawy, bo pech Niezgody nie opuszcza – niedawno zdiagnozowano u niego wadę serca zwaną zespołem Wolffa-Parkinsona-White’a, przez którą stracił okres przygotowawczy i, co za tym idzie, ponownie straci początek ligi. W tym kontekście właśnie poczynione zakupy stają się tym bardziej cenne. Gdyby bowiem Legia została w przodzie z takim samym stanem posiadania co wiosną, właściwie w Warszawie już mogliby przygotowywać się do pucharowej stypy.

No ale dobra, Niezgoda prędzej czy później dojdzie do siebie. Jak twierdzi jego menedżer, Marek Citko, potrzebuje tygodnia, by wznowić treningi. Pytanie więc, czy w ataku Legii nie zrobi się zbyt gęsto i czy ogólnie cała ofensywa nie jest dziś nazbyt przeładowana? Spójrzmy na aktualny stan posiadania warszawian:

Napastnicy: Niezgoda, Carlitos, Kante, Eduardo
Ofensywni pomocnicy: Radović, Hamalainen, Szymański, Pasquato
Skrzydłowi: Kucharczyk, Vesović, Nagy, Michalak

Nie wliczając parodystów, jak Hildeberto (chociaż grzecznościowo wliczyliśmy Eduardo) oraz będących niewiadomą młodych, jak Kulenović czy Kwietniewski, i tak mamy aż 12 chętnych do kilku boiskowych miejsc w ofensywie. Jeżeli Legia grać będzie systemem 4-5-1 z Vesoviciem na prawej obronie, na boisku zmieści się maksymalnie piątka z wyżej wymienionych piłkarzy. Przy testowanym 3-5-2 i ofensywnych piłkarzach na wahadłach (np. Kucharczyk i Vesović) również tych miejsc pozostaje pięć. Nawet przy rezygnacji z jednego defensywnego pomocnika w obu wariantach połowa z wyżej wymienionych siada na ławie bądź na trybunach. A to prędzej czy później zacznie stanowić jakiś problem w szatni.

Nawet samo wystawienie trójki napastników Niezgoda-Carlitos-Kante będzie stanowić taktyczne wyzwanie dla Deana Klafuricia, chociaż akurat taki wariant jeszcze można sobie wyobrazić. Carlitos i Kante to nie są bowiem typowi zawodnicy na pozycję numer 9, co sami zresztą podkreślają. Widać to też w statystykach z zeszłego sezonu. Spośród napastników to właśnie oni zanotowali najwyższą średnią dryblingów na mecz, a król strzelców zeszłego sezonu był także piłkarzem, który wykonał najwięcej udanych zwodów w całym sezonie. Carlitos ma także kapitalne podanie otwierające – Hiszpan w zeszłym sezonie wygrał klasyfikację kluczowych podań, czyli zagrań według nomenklatury InStatu, po których kolega z drużyny staje przed bezpośrednią szansą na zdobycie gola. W poprzednich rozgrywkach podjął aż 125 prób takiego podania, z czego 56 było udanych – to lepszy wynik niż chociażby u słynącego z tego elementu gry Rafała Kurzawy. Spokojnie więc można sobie wyobrazić Carlitosa grającego na tzw. kierownicy i kto wie, czy przy jego umiejętności dryblingu, podawania i strzelania nie jest to nawet dla niego optymalna pozycja na boisku. Z kolei wybiegany i dobrze dryblujący Kante poradziłby sobie na skrzydle. Problem jednak w tym, że przy takim zestawieniu ofensywy na boisku nie zostanie miejsca dla całej plejady bocznych i środkowych pomocników.

Skoro jednak pochwaliliśmy nowych napastników Legii, to czas na kamyczek do ogródka warszawian, który przy okazji niejako wyjaśni potrzebę posiadania szerokiej kadry. Otóż są to podobne przypadki, jak niegdyś Kasper Hamalainen, o którym sam Bogusław Leśnodorski mówił, że być może nie do końca pasował do Legii, i że chęć zagrania na nosie Lechowi nieco przysłoniła wtedy jego wady. Otóż Fin przed przeprowadzką do Warszawy nigdy nie grał na większej intensywności, z meczami co 3-4 dni. I ewidentnie miał problem z przestawieniem się, albo nawet dalej go ma, bo ciężko nie zauważyć u tego piłkarza dużych wahań formy oraz tego, że często lepiej się sprawdza jako wchodzący na boisko rezerwowy. I to samo dotyczy zarówno Carlitosa i Kante – obaj w całej swojej karierze nie grali na tak dużej częstotliwości, na jakiej grać może Legia, o ile zakwalifikuje się do grupy w europejskich pucharach. A przecież nie są to jacyś młodzieniaszkowie, a doświadczeni, 28-letni zawodnicy.

Wiele więc wskazuje, że – o ile Legia ponownie nie skompromituje się w jakiejś Mołdawii – Klafurić śladem Berga, Hasiego i innych będzie zmuszony rotować, a swoje minuty dostawać będzie więcej zawodników. Niemniej ciężko sobie wyobrazić, by przed końcem okienka Legia nie przewietrzyła nieco szatni. Na włosku wisi los takich piłkarzy, jak Nagy, Pasquato czy Hildeberto, bo każdy z nich jest już po otrzymaniu drugiej szansy i cierpliwość wobec nich wieczna z pewnością nie będzie. Martwić też może sytuacja młodych. Dobre wrażenie podczas przygotowań robił Kulenović, ale na dziś ciężko ocenić, czy jest to napastnik numer 4. czy jednak wciąż numer 5. w hierarchii Klafuricia. W zeszłych rozgrywkach sporo pograli i nieco rozwinęli skrzydła Szymański i Michalak, ale przy takim natężeniu zawodników ofensywnych każdy dołek formy może skutkować dłuższym odstawieniem. Jakkolwiek spojrzeć, po ogłoszeniu transferu Carlitosa Kulenović i Michalak powinni mocno się zastanowić, czy nie przydałoby im się kolejne wypożyczenie.

Tak czy inaczej, w sumie lepiej że Legia ma tego typu problemy, a nie musi się gimnastykować, by zestawić jedną solidną ofensywę. W stosunku do zeszłych rozgrywek to już jest jakaś nowość. Na papierze wygląda to sporo lepiej niż w Poznaniu, gdzie po kompromitacji z końcówki zeszłego sezonu wcale nie widać specjalnej transferowej mobilizacji. Chciałoby się nawet napisać, że Legia powinna teraz odjechać konkurencji, ale tyle razy już to robiła na papierze, by potem zbierać baty w Niecieczy czy innych Gliwicach, że… Bezpieczniej będzie poprzestać na małym plusiku za ostatnie transfery.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (35)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Obserwator1312

Jest dobrze,jak na ekstraklasie to w chuj dobrze.Dlatego własnie to nie wypali.

Lluc93

Za czasów Leśnego pisało się, że Legia ma dwie w miarę równe jedenastki, a boisko jednak tego nie potwierdziło. Chociaż teraz na papierze wygląda to naprawdę dobrze:
Malarz (Cierzniak, Majecki)
Jędza (Wieteska) Remy (Astiz) Pazdan (Hlousek)
Vesović (Michalak) Cafu (Antolić) Mączyński (Philipps) Kucharczyk (Nagy, Hołownia?)
Szymański (Rado)
Carlitos (Hamalainen) Kante (Niezgoda)

Kogoś jeszcze na te lewe wahadło by się przydało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mdxkrk
Wisła Kraków

Ale trzeba przyznać, że transfery Sadiku, czy tego czeskiego magika (jak mu tam) były niewiadomą, bo nasza liga jest bardzo specyficzna. Tutaj dostali w promocyjnej cenie na tacy typa który sprawdził się w niej, został jej najlepszym piłkarzem. Jak to nie wypali, to niech zburzą stadion i posadzą grule, bo widocznie Warszawa ma jakiś zły klimat i nikt tam nie może odpalić.

theczarek

Ty to kto te trofea zdobywa skoro nikt tu wypalić nie może :)

Putin Wyklęty
FC Krym

Ty to kto te trofea zdobywa skoro nikt tu wypalić nie może

———–

Kucharczyk!!!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

W trzech ostatnich latach sędziowie – jeden, dwa błędy dla Legii mniej i mistrzem kto inny.
Marciniak na Mundialu w formie – to najwiekszy atut wojskowych. No i to, że mogą im sędziowac koledzy z Mazowsza. Wyobrażacie sobie żeby Marciniak sędziował Polsce na Mundialu? No własnie…

PhoenixLk
Legia Warszawa

jestem w stanie sobie za to wyobrazić Musiała sędziującego Wiśle…

PiotrekB

Na papierze wyglada to super. Zobaczymy jak Klaf to pouklada po swojemu itp.
Sam potencjal na zmiany, rotacje, dolki formy itp jest – ocenimy w zimie i tyle – jesli Legia bedzie miala +10pkt a chlopaki po 10+goli to bedzie dobrze 😉

DeSToR

Pasquato już jest spalony i czeka go wytransferowanie
Berto nie jest nawet zgłoszony do rozgrywek – wypożyczenie
Nagy nie wygląda najlepiej w grach kontrolnych i będzie wygrzewał ławkę lub wypożyczą go.
Hamalainen będzie wchodził z ławki
Kuchy będzie grał lewego wahadłowego, a Vesovic prawego
Michalak będzie zastępował Veso, choć dopiero uczy się gry na nowej pozycji
Rado, już od dawna, nadaję się do gry na 30-45 minut – zmiennik
Eduardo nie zagra minuty w lidze i pucharze, pogra może w pucharze Polski, prędzej szanse dostanie Kulenovic.
Niezgoda jest kontuzjowany, nie wiadomo kiedy wróci
Pozostaje w ataku Kante – Carlitos na tę chwilę
Szymański będzie grał nawet kosztem słabszej dyspozycji – promowanie
Dodatkowo Jędza jest wypychany.

Wniosek: Kłopot bogactwa jest tylko teoretyczny

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

I to jest rzeczowa analiza.
Jedze Legia gotowa jest opierdolic za darmo. Ba nawet Pazdziocha puscza za symboliczna oplate (1 mln pln).
Hama tez jest z tych za duzo zarabiajacych.

wafel

Mmm… Kulenovic 13 meczy we włoskiej młodej ekstraklasie, 0 goli 1 czerwona kartka. . Czy to 4-ty napastnik drużyny celującej w LM? Bogactwo aż kapie…

Grandal
Legia Warszawa

Poczekamy, zobaczymy… komu i gdzie coś kapnie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dokładnie. Dziś podnieta jak z polskim bajernem czy dwiema równorzędnymi jedenastkami, a skończy się jak zawsze – sędziowie muszą pomagać.

Laguna

Prawdziwy potencjał Legia pokaże na stepach azjatyckich.

theczarek

Jsk cała eklapa ale to jednak Legia od lat reprezentuje nas na jesieni i wiosnę więc jestem dobrej myśli

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Na wiosne w tej dekadzie to Legia reprezentowala Eklape az 2 razy.

lubie mezo

LM nie będzie, ale może chociaż w końcu przejdą tą cholerna 1/16 w LE.

lisiec

Taki już mamy naród. Ani chwalić, ani ganić nie można.

szemrany
Legia

Szymański ma grać na 10, Kuchy i Veso na wahadłach. W środku Cafu z Mączyńskim/ Phillipsem. W napadzie zacznie zapewne Kante z Hamalainenem (Carlitos z plaży). Największą niewiadomą jest obrona.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Mysle, ze bedzie mozna kogos wypozyczyc Wisle lub Lechowi tak pod koniec okienka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

Ja pierdolę wszędzie to wstawiasz. Wydrukowałeś i nad łóżkiem też sobie powiesiłeś? Wyciąć kadr jak on robi ten swój rewolwer to naprawdę nie trudno.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Piękny ból dupska teraz prezentujesz.
Jestem pełen podziwu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Gardzą… Raczej są oportunistami, którzy włażą w tyłki kibicom drużyn, w których obecnie grają zapominając, że losy piłkarza bywają przewrotne. Zachowanie głupie, acz typowe i częste. Co powiedzieć o głupotach, które gadał o Legii N.B.Nielsen? Naprawdę ktoś wierzy, że nienawiść do Legii wyssał z mlekiem matki, a może pieprzył trzy po trzy, by go publika pokochała… Nie wiem jaka jest historia tego zdjęcia, to żadna obrona Carlitosa, ale czy nie mogło na przykład być tak, że ktoś mu powiedział: „Ej, Stary… Zrób taki gest.”
I ten zrobił. Pstryk. I mamy. Nawet nie musiał wiedzieć, co oznacza… Nie wiem jak było, może tak, może inaczej. Ale czy to niemożliwe?
Może znajdzie się tu ktoś, kto wie coś o tej fotce nieco więcej. Interesuje mnie też kto jest z niej wycięty, bo że ktoś jest, to widać wyraźnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Dlaczego piszesz do mnie per „wy” i dlaczego piszesz do mnie tak, jakbym był kibicem Legii?

PhoenixLk
Legia Warszawa

pod jednym wpisem wstawiłeś to zdjęcie tylko 2 razy… opuszczasz się…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzycho

Spokojnie, Carlitos ma zwykle siłę na 60-70 minut meczu więc może być rotowany i się na pewno nie obrazi. No chyba że w lepszym zespole niż Wisła nie wszystkie podania będa kierowane do niego i będzie mógł w trakcie meczu trochę wiecej odpoczywać i jakoś da radę grac cały mecz.

dario armando

Oby tylko przy rzeczywiście silnej kadrze szatnia się nie rozpieprzyła ,bo Legia wchodzi w najważniejszą fazę sezonu.

KatalonskiPIES

czemu macie pod tytulem”ofensywny klopot bogactwa” zdjecie maczynskiego na pierwszym planie?

czab

Kompletnie nie rozumiem tego artykułu i brzmi jak straszne czepialstwo. Z jednej strony, narzekanie na bogactwo, a z drugiej na problem z intensywnością gry – przecież w sumie razem daje to możliwość wystawienia dwóch ataków grających rzadziej, z piłkarzami nie muszącymi obrażać się o siedzenie na trybunach – czyli brak problemu!

wpDiscuz