Koniec romantycznej przygody Urugwaju. Francja w półfinale!
Weszło

Koniec romantycznej przygody Urugwaju. Francja w półfinale!

Imponujący kolektywizm, zawziętość, pracowitość, pozytywna agresja, żelazna defensywa… A wszystko to za mało, by zatrzymać reprezentację Francji w jej marszu do finału mistrzostw świata. Możesz mieć najlepiej zgraną drużynę, lecz gdy do indywidualnych umiejętności rywala dodasz absurdalne błędy własne, musisz pogodzić się z porażką. Tak jak dzisiaj Urugwajczycy.

Długo trwało wzajemne szachowanie się przez drużyny Deschampsa oraz Tabareza. Przez większą cześć pierwszej połowy ten mecz przypominał partię, w której obaj gracze poprzesuwali swoje figury tak, że każdy następny ruch oznaczałby podstawienie się przeciwnikowi, narażenie się na stworzenie luki, przez którą posypie się mur. Zarówno La Celeste jak i Les Bleus badali się więc tak długo, jak lekarz bada dziesięciu pacjentów na NFZ. Wliczając w to przerwę na kawę. Lepiej atakować lewą czy prawą stroną? Czy da się wciągnąć rywali na własną połowę, aby ich skontrować? Skuteczniejsze będzie szybsze rozegranie, czy może jednak zagranie długiej piłki na środkowego napastnika?

Szczególnie Francuzi dzisiaj kombinowali jak mogli i przez długi czas to ich akcje oskrzydlające były najgroźniejsze. Chociaż może to zbyt duże słowo? Kilka razy jednak futbolówka przeszywała wszerz pole karne Urusów, dostawienie nogi przez kogokolwiek byłoby zabójcze. A jednak nikt tych akcji nie wykańczał, bo na przykład gdy nieosiągalnie dla Muslery grał Mbappe, żaden partner nie był w stanie dotrzymać mu tempa. W środkowej strefie z kolei było ciasno jak w warszawskim metrze w godzinach szczytu. Trudno było znaleźć adresata jakiegokolwiek zagrania.

I tak sobie mijała jedna minuta, druga, piąta, siedemnasta… Wiało nudą, gdy obie ekipy tylko się obwąchiwały. Po drużynie Oscara Tabareza było widać zresztą sporą ofensywną impotencję. Aż za dużo walki było w tym wszystkim, za mało zaś piłki w piłce. Doceniamy jak Stuani oraz Suarez harowali przy pressingu, jak Bentancur (do czasu) kontrolował środek pola, lecz wynikało z tego tyle, co z mieszania gorzkiej herbaty. Nic. Nie dało się nie zauważyć nieobecności Cavaniego, który z powodu kontuzji półtorej godziny przesiedział na ławce.

Napisalibyśmy, że spotkanie układało się idealnie dla Urugwajczyków, aczkolwiek jeśli ich planem faktycznie było tylko przetrwanie – no cóż, ich marzenia zburzył Griezmann do spółki z Varanem. Co ironiczne – Los Charruas oberwali ze swojej najgroźniejszej broni, czyli po stałym fragmencie gry. Zawodnik Atletico dośrodkował sprytnie, na skraj pola karnego, a tam Varane tylko delikatnie trącił piłkę. Muslera nie miał szans. Warto tu pochwalić rozegranie tej akcji przez Francuzów, bowiem nie ładowali futbolówki w największy gąszcz, gdzie na dośrodkowanie czekali Godin z Gimenezem. Nie ogniem i mieczem, lecz sposobem rozmontowali południowoamerykańską defensywę, wciągając duet najlepszych defensorów mundialu głębiej i grając w drugie tempo do nabiegającego stopera Realu.

Urugwajczycy nie zapomnieli jednak, jak bije się stałe fragmenty i już chwilę później mogli mieć 1:1. Ale wtedy jedną z najlepszych (najlepszą?) interwencji turnieju zaliczył Hugo Lloris. Wejście w tempo Caceresa, strzał głową – wydaje się poza zasięgiem golkipera – i wreszcie zbicie futbolówki do boku przez zawodnika Tottenhamu. Godin, który dopadł do futbolówki pierwszy zachował się zaś jak we własnym polu karnym i zamiast wpakować piłkę do siatki, „wyjaśnił” wybiciem gdzieś w okolice Jekaterynburga.

I może jeszcze Suarez wraz z kumplami odgryźliby się przeciwnikom, może spróbowaliby ponownie sprawdzić dyspozycję Llorisa, może nawet udałoby im się wywalczyć chociażby remis, gdyby nie kuriozalny błąd Fernando Muslery. Na pewno pamiętacie finał Ligi Mistrzów i popisy Lorisa Kariusa, prawda? Dzisiaj niestety obejrzeliśmy powtórkę w równie niegroźnej – na pozór – sytuacji. Griezmann był całkiem daleko od bramki, zdecydował się na desperacki wręcz strzał, załadował prosto w golkipera Galatasaray, a ten zachował się, jakby w rękawicach miał nie dłonie, tylko galaretkę – piłka wymsknęła mu się z rąk i wpadła do siatki. Katastrofa.

Od tamtego momentu w zasadzie tylko czekaliśmy na gwizdek. Zarówno my, Francuzi, a nawet sami Urugwajczycy, którym po prostu zabrakło dziś atutów czysto piłkarskich, których gol numer dwa kompletnie załamał – Gimenezowi wpakował nawet łzy do oczu. Okej, fajnie oglądało się Caceresa zapieprzającego do piłki turlającej się na aut w sytuacji, jakby od tego zależało życie jego oraz kumpli z drużyny, gdy 99% zawodników olałaby futbolówkę, ale jazda na dupach to nie dość, by wyeliminować dziś drużynę pokroju Francji. Nawet jeśli ta nie gra tak zachwycająco, jak długimi momentami z Argentyną.

Francja 2:0 Urugwaj (1:0)
1:0 Varane 41′
2:0 Griezmann 61′

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
juri sprzedawał uczciwych ludzi esbekom

Nadkraj nadludzi potężnie opierdolił Urugwaj, jak Zdjęcie profilowe Juri kolbę swojemu staremu.

kibicu

Powoli to sie zamienia to wszystko na mistrzostwa Europy, a tez drabina swoje zrobila, znow honor innych kontynentow musi bronic Brazylia. I pomyslec ze dalej moze grac tak gowniana Szwecja, czy Rosja ze swoim antyfutbolem, ktora Urugwaj rozprawil. Czemu Urugwaj nie trafi na Szwecje albo Anglie, zrobilby z nich pasztet. Kazdy woli ogladac zp ewnością mecz np Urugwaj – Meksyk niz Anglia – Szwecja, to bedzie dopiero toporny mecz. Wina drabinki po prostu. Francja to jedyny zdecydowany kandydat do mistrzostwa, czemu na nia nie trafi taka Szwecja czy Anglia??? Tylko Brazylia.. głupia ta drabinka

przemo00116

Idź się na zabij z tego powodu.Urugwaj był słaby to odpadl i tyle

Buncol

Drabinka nic do tego nie ma. Po prostu wszystkie południowoamerykańskie ekipy poodpadały juz wcześniej.
Argentyna i urugwaj dostały wpierdol od Francji.
Kolumbia ze swoim antyfudbolem zasłużenie odpadła z Anglią.
Brazylia która się ślizgała teraz zderzyła się z solidną Belgią.

Kolejny turniej gdzie absolutnie dominuje Europa.
Latynosi są dobrzy jak grają w europejskich klubach ale jak przychodzi do rywalizacji na poziomie reprezentacyjnym to Ameryka Południowa nie istnieje w starciu z Europą

fan kibolkiewicza

buncol: jak to drabinka nic do tego nie ma? Z jednej strony odpadają fajne drużyny a z drugiej grają przeciętniaki, które dostałyby wpierdol od tych, które teraz odpadły.

Buncol

Jakbyś z jednej strony miał półfinał Francja-Belgia a z drugiej Hiszpania-Niemcy to byś nie pierdolił głupot o nierównej drabince.
Tylko że nikt nie kazał Niemcom nie wychodzić z Grupy a Hiszpanom odpadać z Ruskimi

kibicu

I pomyslec ze w finale nie zagra albo Brazylia albo Francja bo inteligentna drabina sprawila ze trafia na siebie w polfinale a w finale zagra taka Szwecja gdzie napastnik gra w 3 lidze arabskiej ;] albo Anglia ze swoim kopnik biegnij czy Rosja z Dziubą grajkiem na poziomie naszej ekstraklasy.. a porzadne ekipy takie jak Urugwaj czy Francja/Brazylia nie wejda do finalu.. Polska z Euro 2016 miala by spokojnie szanse na final jak sie okazuje, bo na kogo by tam trafila. Anglia do ogrania, Szwecja wiadomo i final.. teraz tak żal tego że Pan kapitan zgłupiał przed Mundialem a reszta razem z nim.. byla naprawde wielka szansa zeby daleko dojsc na mundialu. Ale zamiast na boisku to lepiej pokazac klase w reklamach i na konferencjach.

przemo00116

Pierdolisz bzdury

fan kibolkiewicza

przemo: nie bzdury tylko dobrze gościu pisze. Odpadają dobre drużyny a w drugiej części drabinki, grają Szwedzi i Ruski, którzy nie mogli dojść do pola karnego Hiszpanii.

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

A jakby Hiszpania z Niemcami grały w drugim polfinale to też byś takie bzdety pisał? Nikt nie przewidzi że część faworytów się po drodze wypierdoli.

Buncol

Nie winą drabinki ze Brazylia jest za cienka na Belgie a Urugwaj na Francję.
Jeśli ktoś moze narzekać to Belgowie że mają po drodzę Francję a nie Szwecję.

dario armando

Bez Cavaniego Urugwaj trochę za cienki w uszach ,żeby wejść do strefy medalowej .No i jeszcze koszmarny błąd Muslery ,ale wiadomo ,nieszczęścia chodzą parami .Tylko Canarinhos bronią honoru Latynosów oby do 15 lipca byli zwycięscy ,bo choć od dawna jestem za Argentyną ,zawsze mam wiele estymy dla żółto -niebiesko=białych .

Buncol

Tydzień temu to pisałem że bez Cavaniego słaba ofensywa Urugwaju w ogóle przestanie istnieć.
Wiem Dario że uważasz że południowo amerykański futbol jest lepszy ale ten turniej dosadnie pokazał że latynoskie drużyny nadają się do pchania karuzeli.
To nie przypadek że na 4 najlepsze drużyny ni będzie żadnej z Ameryki Południowej.
Indywidualnie dobrze wyszkoleni jednak drużynowo wypadają fatalnie. I tak jest od dobrych 20 lat

dario armando

Brazylia powinna mieć karnego ,mieli 26 strzałów 9 celnych ,Belgia 8 i 3 celne ,jako neutralny kibic wiem ,co wolę oglądać i moja główna impreza reprezentacyjna czyli Copa America będzie za rok .A w futbolu za dużo jest kasy ,żeby było uczciwie ,stawki bukmacherów pokazują ,kto był bardziej opłacalny w półfinale. Kibicuję Argentynie ,ale 1/8 to maks co mogli osiągnąć z tak cienką defensywą ,natomiast to jednak Kanarki grały najlepszy futbol na mundialu ,ale przy tych przepisach to nic nie znaczy.Szanuję odmienna zdanie ,jednak w mojej wersji futbol byłby znacznie ciekawszy.

Buncol

Nawet jakby Brazylia cudem przeszła Belgii to potem byłaby Francja, która według mnie jest poziom wyżej od Belgii. Także szanse na złoto i tak były marne.

dario armando

A ja trochę wyżej widzę Belgów a jak wyjdzie zobaczymy ,ale chyba mają większy głód zwycięstwa co często jest decydujące w takich fazach.Żeby nie było ,obie grają fajny dobry futbol ,nie tylko Latynosi.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Taktyczny kunszt DeDe
Urugwaj nawet nie pierdnął, Suarez to już w ogóle
Cudowny Kante, był wszędzie. Pogba odżył w drugiej części gdy w srodku zrobiło się więcej miejsca, Griezmann najlepszy mecz na Mundialu, główny mózg drużyny
Pavard bardzo pewnie w obronie, Umtiti za to elektryczny, Varane profesor
Tolisso zagubiony, odżył tak jak Pogbuś w drugiej połowie
Kylian trochę pecha, robił dużo wiatru
Jeszcze tylko pyknąć Belgie i Anglie

Kamil_13

Griezmann na dużych turniejach ostanie 6 meczów, 7 goli i 3 asysty

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Jak Francja zdobędzie złoto to może nawet wygrac ZP, wszak po jego dwóch golach Atletico zdobyło LE

Bergen

Blagam on i zlota pilka hahaha bo zaraz jebne…
Zabojadowi kolaboranci miszczem nie beda…

Vooyek_Zbooyek

Co za dyletant to pisał? Ani słowa o tym, jak Kante i Pogba nakryli czapką urugwajską pomoc? Razem z Varanem i Umtitim stanowią mur, który zdobędzie Francji tytuł.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Kante to jak zwykle był wszędzie, co za gość
Nie ma opcji aby Chelsea go zatrzymała, przecież nie będzie grać w LE jako najlepszy odkurzacz na świecie
Nie zdziwie się jesli wyląduje w Barcelonie

Grandal
Legia Warszawa

No cóż, żabojady pokonały Urugwaj po dwóch bramkach walniętych przez samych Urusów. Trudno. Powrót do domu z podniesionymi głowami.
La Celeste dziś praktycznie bez gry w ataku, widać po prostu brak EC.
Koguciki z ich mega gwiazdą Mbappe, z taką grą… nie będą nawet w finale.

Buncol

Sorki ale ile się ze mną wykłócałeś ze taktyka, solidność i skuteczna ofensywa.
I Urugwaj w ogóle rozbije francuskich chłopaczków.
Napisałem ci krótko że Francja to nie Portugalia i stawianie autobusu się nie sprawdzi.
I bardzo dobrze dla turnieju że dalej gra ekipa która gra umie grać w piłkę a nie tylko murować i faulować.

Grandal
Legia Warszawa

Defensywna gra Urugwaju to nie żadne stawianie autobusu. Po drugie… gdzie dziś Francja rozbiła, zmiotła czy tam rozgniotła Urugwaj jak wielu twierdziło? Po prostu wygrała. Trzy momenty dekoncentracji Urugwajczyków i skończyło się na 2:0 dla Francji. Mogło być spokojnie 1:1 i dogrywka… Szczęście jednych pech drugich. Tyle w temacie.

Buncol

Urugwaj już ledwo przeszedł cienką jak dupa węża Portugalię.
Gdzie Urusi bronili się rozpaczliwie całą drużyną w polu karnym przez pół meczu.
Portugalia była dramatyczna w ataku więc urusom się przyfarciło.
To co ledwo starczyło na portugalie na francję było zdecydowanie za mało.
Zdecydowany faworyt wygrał pewnie i nie ma co się rozwodzić

Hawrań

Grandal to tak można zdeprecjonować każde zwycięstwo i „usprawiedliwić” każdego przegranego , na tym polega futbol żeby ktoś mógł strzelić ktoś musi popełnić błędy i to nie przypadek ze te błędy , chwile dekoncentracji zdarzyly się z Francja a nie z przecietniakami typu Arabia , Egipt , Rosja czy Portugalia . Żeby takie błędy mogły zaistnieć trzeba stworzyć warunki , okazje i tak się stało wczoraj.

Grandal
Legia Warszawa

Hawrań… zacny masz nick. :)

Hawrań

Grandal jestem pasjonatem Tatr w szczególności części Bielskich oraz tak jak ty ,od małego kibicem Legiunii.☺

Grandal
Legia Warszawa

To łączy nas nie tylko kibicowanie od dziecka Legii, ale i miłość do Tatr. 😀

Hawrań

No proszę, to tym bardziej mi milo ☺, pewnie jest 3 wspólny mianownik Warszawa

Grandal
Legia Warszawa

Zgadza się… w trzech osiach x, y, z… 😉

Buncol

Jak napisałem Urugwaju bez Cawaniego długo nie pograsz to zostałem zminusowany.
Jak pisałem że Urugwaj odpadnie z Francją bo żeby ją przejść trzeba umieć atakować a nie tylko sie bronić to też były wielkie pierdololo.
Właśnie odpada Brazylia.
Kolejny turniej gdzie Ameryka Południowa dostaje totalny wpierdol od Europy

Grandal
Legia Warszawa

Ja tam nie widzę totalnego wpierdolu, a jedynie porażki po walce. Wpierdol to dostała Brazylia od Niemców u siebie…

Buncol

Na turniej przyjechało 7 drużyn z Ameryki południowej.
7 ekip przyjechało i wszystkie ogolone na poziomie grupy lub ćwierćfinałów
Ani jedna nie potrafiła wyeliminować drużyny z Europy.
To jest właśnie wpierdol na poziomie Niemców z Brazylią.

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Francja zdominowała środek pola to mogli robić co chcieli. Brak Cavaniego od początku spotkania to raczej było wiadomo, że pozamiatane jeszcze przed rozpoczęciem meczu. Z tym, że mecz potoczyłby się trochę inaczej, gdyby na faulu na Godinie (prawie zdjęli mu spodenki przez głowę xD) przy rogu był karny , którego ani sędzia ani VARtownia nie chciała zauważyć. W podobnej sytuacji wczoraj Kane miał wapno! Byłoby 1:1 i możnaby gdybać jakby to się skończyło. Poza tym Muslery autentycznie szkoda.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hawrań

Tak się zachwycano tymi Urusami , niektórzy nawet w nich widzieli juz przyszlych mistrzów świata , i co dostali kandydata do tytulu i pokazali wielkie nic , ja wiem ze bez Cavaniego ofensywa mocno straciła na wartości ale i tak zawiedli w 1 polowie jeszcze coś tam potrafili zagrozić a w 2 kompletna bezradność, mam wrażenie ze to dla Francji był łatwiejszy mecz niż z Argentyna , nie musieli wrzucać 5 biegu żeby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść i stwarzać wiele sytuacji podbramkowych.

wpDiscuz

INNE SPORTY