Mierzejewski wciąż w podróży. Teraz kierunek Chiny!
Weszło

Mierzejewski wciąż w podróży. Teraz kierunek Chiny!

Nie mamy wątpliwości – w piłce trzeba umieć się ustawić, a mało kto potrafi to zrobić tak dobrze jak Adrian Mierzejewski. Albo może raczej jego agent? Nieważne, ostatecznie efekt jest taki sam. Pomocnik od dłuższego czasu zwiedza ligi egzotyczne z perspektywy przeciętnego zjadacza ekstraklasy, ale przy tym trzeba mu przyznać, iż nie rozmienia się na drobne. Tym razem przenosi się z Australii do Chin.

Nowym klubem Polaka zostaje Changchun Yatai. Na pierwszy rzut oka – szału nie ma. Nie jest to przecież Guanzghou Evergrane, Shanghai SIPG czy Beijing Guoan – drużyny wypchane gwiazdami, które poznaliśmy na boiskach europejskich albo południowoamerykańskich. W Changchun jest znacznie skromniej, największą gwiazdą jakiś czas temu był tu Marcelo Moreno, teraz jest nią zaś Odion Ighalo. Cele też są znacznie mniejsze, bo nowy klub Polaka nie staje w konkury z molochami w walce o tytuł. Ale czy to oznacza, iż sportowo Adrian zalicza regres? Nie wydaje nam się, wszak patrząc globalnie w lidze chińskiej występuje całkiem sporo zawodników, którzy jednak piłkę kopać potrafią znacznie lepiej niż byle grajek z ligi australisjkiej. A nikt nie powiedział, że przy dobrych występach Polak nie może wskoczyć w tym towarzystwie jeszcze gdzieś wyżej.

Nie dziwimy się, iż A-League mogła się znudzić naszemu rodakowi. Nie żebyśmy obrażali tamtejszy futbol, aczkolwiek wydaje się, iż Adrian dotarł w nim do szklanego sufitu. Niby perspektywy mogłyby być lepsze chociażby w Azjatyckiej Lidze Mistrzów, jednak żadnej gwarancji ku temu nie ma. Na krajowym podwórku zaś też wyraźnie brylował – co prawda jego Sydney FC przegrało walkę o tytuł w półfinale play-offów, lecz indywidualnie Mierzejewski nie miał sobie równych. Co chwilę słychać było o jego (pięknych) golach lub asystach, których nazbierał odpowiednio 13 i 8 w 25 spotkaniach. Nie umknęło to tamtejszej opinii publicznej, która nagrodziła go medalem Johnny’ego Warrena, przyznawanym co roku najlepszemu zawodnikowi A-League.

Nie oszukujmy się jednak – finanse w tej operacji również odegrały ważną rolę. Pod tym względem w CSL nie ma wielkich ograniczeń. Nie istnieje coś takiego jak „Salary Cap”, mocno utrudniające australijskim klubom kontraktowanie gwiazd. I właśnie w związku z tym Sydney FC nie było w stanie wypełnić obietnic złożonych Adrianowi, kiedy podpisywał umowę z tą ekipą. Miała ona obowiązywać przez trzy lata, przy czym Polak chciał przeskoczyć na „kontrakt gwiazdorski”, przysługujący tylko poszczególnym zawodnikom, jednak klub naszego rodaka nie mógł mu zaproponować lepszych warunków. Nie ma się co czarować – jest bowiem różnica między 380 tysiącami euro rocznie, a 630 tysiącami, które ponoć zarobi w Changchun Yatai. Chińczycy zresztą zapłacą za pomocnika 1,3 miliona euro, co stanowi nowy rekord w historii A-League.

Można sobie psioczyć do woli co do tego jak były zawodnik Polonii Warszawa prowadzi swoją karierę, jednak my raczej doceniamy jego wybory. No bo czyż nie jest to po prostu ciekawe życie? Oprócz gry w piłkę na poziomie i tak wyższym niż polskiej lidze pomocnik może zobaczyć kawał pięknego świata, poznać inne kultury, nauczyć się języków niepopularnych, lecz w przyszłości być może bardzo wartościowych. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie chciałby zyskać równie wiele, bynajmniej nie w kontekście finansowym. A przecież w tym samym czasie Polak mógłby siedzieć w ojczyźnie, pierdzieć w stołek, babrać się w ekstraklasowym bagienku, a i tak pewnie zgarniać kolejne laury. Z tej perspektywy wojaże naszego rodaka również świadczą o niczym więcej, jak tylko wysokiej ambicji. Po prostu kierunki obrał niemodne.

Tak naprawdę jedyne czego Adrian może żałować, to tego, iż nie udało mu się zaistnieć w reprezentacji Polski w jej najlepszym czasie. Zresztą, przyznawał to otwarcie jakiś czas temu w programie „Stan Mundialu”.

Trzeba jednak na tę sprawę patrzeć realistycznie – nie wydaje się, aby transfer do Chin jakkolwiek przybliżył go do kadry narodowej. I nie chodzi tu już nawet o poziom sportowy, lecz okoliczności, będące mocniejszymi argumentami niż widzimisię Adama Nawałki. Po pierwsze wiek – bohater tego tekstu ma już 32 lata, z orzełkiem na piersi nie grał od 2013 roku, więc do reprezentacji wchodziłby znów jako ktoś zupełnie nowy, potrzebowałby czasu na adaptację i tym podobne sprawy. Po drugie drużyna sama w sobie stoi u progu znacznej przebudowy. O zawodnikach w jego wieku mówi się raczej, że zaraz będą z niej wychodzić w różnoraki sposób, dlatego powoływanie Mierzejewskiego teraz nie miałoby większego sensu.

Ale z tym Adrian zapewne już zdążył się pogodzić. Nie wydaje się, by cokolwiek mogło się tu zmienić nawet jeśli za chwilę zrobiłby furorę w Chinese Super League, czego oczywiście mu życzymy.

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (44)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

Bardziej podoba mi się to zdanie w którym autor argumentuje cytowaną przez ciebie tezę: „A przecież w tym samym czasie Polak mógłby siedzieć w ojczyźnie, pierdzieć w stołek, babrać się w ekstraklasowym bagienku, a i tak pewnie zgarniać kolejne laury.”. Piłkarzu ekstraklasy: ty głupi i mało ambitny jesteś, taplasz się w naszej ekstraklasie, a przecież możesz robić karierze w lidze Omanu.

blazej przybylowicz

RB9 cośtam – dobre dobre!!!

WhiteStarPower

Moze i nowy kumpel ale ja wyjąłem 2 fakty: Najlepszy gracz ligi australijskiej, rekordowy transfer gotówkowy z ligi australijskiej. Przypomnę tez ze byl on do Kapustki czyli z 8 lat najdroższym transferem z ligi polskiej. I zapewne osiągnął i tak juz wiecej niz 97% grajków z naszej Bundesligi, nie widze powodu do tak mocnego hejtu. Ciekawy jestem czy byłby gorszy od Zielińskiego lub pinokio Grzegorza na tym mundialu

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Wredne to co napisałeś. Mierzejewski w Polskiej lidze sobie radził powyżej przeciętnej. Chce połączyć uprawianie fajnego zawodu ze zwiedzaniem świata – jego wybór. Woli zostać gwiazdą Australii bardziej niż kopać w ESA – niech to robi. Musi dopłynąć tam wpław, by zasłużyć na uznanie? To źle? To deprecjonuje? Mierzej musi się zamknąć, bo zna Stanowskiego i odwrotnie, nie wolno go pochwalić? To nie można z nim rozmawiać, bo nie jest w twoim typie aryjskiego twardziela, bata na gejów w szatni, bo i o to zahaczyłeś? Jeszcze do tego, żeby nie czuć się samotnie to zamykasz wpis zdaniem że „pewnie wielu innych też”. Brawo wy.

Albin Wikulski

Widać, że Mierzej to typ, który dobrze i szybko się aklimatyzuje w nowych kulturach. Brak tej cechy, to chyba zmora większości polskich kopaczy, rozpoczynających granie w eklapie, próbujących później sił ‚na zachodzie’ i to o dużo większym potencjale od Mierzeja (że wezmę pierwszych z brzegu Żurawskiego, Brożka). Co do kadry i samego Mierzejewskiego – jest na nią za cienki i niespecjalnie do czegokolwiek przydatny (że pojadę nawałkową zadaniowością). Widząc go w składzie, przypominają mi się mroczne czasy Franza na ławce.

Laguna

Mógłby poszerzyć grupę bankietową, co najwyżej.

LOBO

Szkoda, że nie aklimatyzował się w zachodniej Europie. Nie powiem, że każdy może robić karierę w ZEA czy Australii, ale jasno trzeba powiedzieć, że to jednak nie jest wysoki poziom.

elleone

Na miejscu Mierzejewskiego uważałbym brak powołania od kmiota Nawałki za powód do dumy.

Misquamacus

Temu kmiotowi to mógłbyś, co najwyżej, rodzyny jęzorem wydłubać.

elleone

Nie interesują mnie twoje fantazje erotyczne.

Misquamacus

Masz jakieś rozdwojenie jaźni, dwubiegunówkę?!? Czy po prostu jesteś ułomkiem, pizdą granatem od pługa oderwaną?

Mathias Stefano

Szkoda mi gościa, właśnie dlatego, że nie dostał żadnej szansy od AN. Jednak co Mierzej to Mierzej, może nie pogra z elitą, ale kasę przytuli, kraje pozwiedza. Nie ma co narzekać. Może w historii się nie zapisze, ale rodzinę dobrze ustawi, a emerytura zapowiada mu się bardzo spokojna.

Nie chcę się czepiać, ale...

„Można sobie psioczyć do woli co do tego jak były zawodnik Polonii Warszawa prowadzi swoją karierę, jednak my raczej doceniamy jego wybory.(…) Oprócz gry w piłkę na poziomie i tak wyższym niż polskiej lidze” – jakim, cholera jasna, poziomie wyższym niż liga polska? Ja rozumiem, że liga chińska (w której jeszcze nie rozegrał żadnego meczu) pracuje na swoją renomę (głównie poprzez wydawanie milionów na piłkarzy, którzy grę w Chinach traktują jak wczasy), ale przecież ten facet, w przerwie między Turcją a Chinami, kopał ogórki w Arabii Saudyjskiej, Katarze i Australii.

Krzycho

Mierzejewski nawet jak grał w reprezentacji to nic wielkiego nie pokazywał. Coś jak kiedyś Krzysztof Warzycha, który w klubach (Ruch, Panathinaikos) bił rekordy, wygrywał lige i był uznawany za gwiazdę a w reprezentacji tylko rozczarowywał. Przy czym Warzychę tłumaczy fakt, że w reprezentacji najczęsciej był wystawiany jako skrzydłowy lub gdzieś tam w pomocy – a on był typową, klasyczną 9-tką.

lubie mezo

No chyba nikt na serio nie wierzy, że Mierzejewski wzmocniłby kadrę.

Laguna

Właśnie brakiem powołania Mierzejewski wzmocnił kadrę.

Krzycho

No już nie pierdol, bo na pewno tak słabo jak Zieliński by nie wypadł. W sumie to ktokolwiek z trybun by się nie spisał gorzej od Zielińskiego czy Milika.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzycho

No to chyba był wtedy w lepszym klubie niż jakiś Al-coś tam, kangurskie FC-coś tam czy teraz jakieś chińskie uj wie co…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Zobacz z kim oni grają w eliminacjach- Maorysi i półnagie plemiona z włóczniami, które piłki mają z krowiego jelita.

Placek

Mimo wszystko myślałem że Mierzej tuła się po świecie za większe pieniądze niż te nędzne 630k euro. Taki Teodorczyk w Dynamie kasował 1,5 miliona rocznie, 600k będzie teraz miał Carlitos. Mierzej jak na gościa który kiedyś był najdroższy w Eklapie i niby optymalizuje swoją karierę pod kątem kasy nie zarabia wcale tak dużo, a już te 380k rocznie w Australii wygląda wyjątkowo blado. ciekawe ile zarabiał u Arabów.

zuy_pan

Bo Mierzejewski jest słaby dość, dostaje tyle hajsu ile jest warty.

Tomasz Kurzak

Trzeba mieć tupet, żeby powiedzieć, że Mierzejewski miał/ma jakiekolwiek ambicje sportowe. W każdym momencie swojej kariery wybierał kierunek lepiej płatny. Gdyby dostał parę tysięcy euro miesięcznie więcej to równie dobrze zostałby dżokejem i przestał kopać piłkę.

Sądzę, że to jeden z powodów dla których nie widział go Nawałka w składzie. Gość z ogromnym potencjałem, który jednak potrzebuje odpowiednich cieplarnianych warunków, aby błyszczeć. Nigdy za specjalnie nie interesowała go gra obronna, on sobie wychodzi poklepać. Dlatego też gdy przychodziło do gry w reprezentacji grał totalny kał, bo nie potrafił pogodzić swojej lekkości w ofensywie z pracą z tyłu. Poszedł za kasą, dostawał status gwiazdy i mógł sobie stać z przodu i nic nie robić. Taki Grosicki jest troszkę podobny, ale przynajmniej czasami próbuje to zrobić (w reprezentacji, w klubach też olewa). Mierzejewski to sympatyczny, wygadany i wydaje się, że inteligentny gość, ale jednak nie pasujący do reprezentacji. Nie ważne czy tej teraz, czy tej z Euro – po prostu jakiejkolwiek. No dobra, może 15 lat temu, gdy byłby jedną z wiodących postaci i selekcjoner próbowałby ustawiać grę pod niego, to coś by z tego było. Dzisiaj mimo tego co pokazaliśmy na mundialu dla Mierzeja miejsca nie ma. Jego karierę określiłbym jako „podwórkowy bohater”. A trochę szkoda, bo zawsze szanowałem jego ofensywne umiejętności, tylko jednak wygrał pragmatyzm i luzik. Prywatnie wygrał, gdyż raczej tyle kasy nie zarobiłby zostając w Europie.

wil1

Rozumiem, że ty, mając mając do wyboru większą i mniejszą pensję za tą samą pracę, wybrałbyś tą mniejszą?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wil1

Byś wybrał… tak sobie fajnie poteoretyzować o nie swoich pieniądzach. To wybierz, rzuć tę robotę którą masz i idź do takiej samej ale mniej płatnej. Wówczas powiem, że jesteś gość a nie, jak obecnie, „jebaka teoretyk”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wil1

Sugerujesz, że powinien wrócić do polskiej ligi?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wil1

No to w takim razie nie rozumiem dlaczego ze mną polemizujesz. Przecież wiem że zrobił ten ruch dla kasy. Tylko, że się temu nie dziwię jak ten, któremu odpisywałem za pierwszym razem. Rozumiem Mierzeja, to jest logiczne i nie mam z tym żadnego problemu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wil1

Twój przypadek/przykład na własnym doświadczeniu ma się nijak do przypadku AM. On pozostał za granicą i wybierał z ofert pracy za granicą a nie wracał do kraju z powodu nostalgii. Gdybyś podał swój przykład zmiany pracy za granicą z lepiej płatnej na mniej płatną byłoby to bardziej adekwatne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wil1

No a on wybrał Chiny. I właściwie nic nikomu do tego. Tym bardziej, że to nie na całe życie tylko sezon, góra dwa. A kolejna okazja do poznania następnej, innej kultury, jaszcze na dodatek gdy za to płacą nie do pogardzenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Gość został wybrany najlepszym zawodnikiem ligi a ten pisze że jest chujowy bo jego drużyna nic nie wygrała.
Czyli taki Carlitos też jest chujowy?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raducioiu

Nawalka nie wzial zadnego rezerwowego na wypadek beznadziejnej formy naszego wspanialego Piotra rozgrywajacego.
Nie pojechal ani Szymanski ani Mierzejewski.
Mozemy sobie teraz gadac,ze Mierzej juz byl,ze nie zbawilby tej repry itd.Faktem jednak jest,ze sa to tylko nasze domysly,chlopak twierdzi ,ze byl w zyciowej formie ,my nie musimy mu wierzyc ,wiemy tylko jedno.
Zielinski po raz kolejny nie zdal egzaminu, gral we wszystkich meczach , ch… zrobil ,a zastepstwa dla niego nie bylo.
Takie sa fakty.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Deliberowanie o Mierzejewski w kadrze jest nie na miejscu.
Żaden normalny selekcjoner nie powoła zawodnika do repry w ostatnim etapie układania puzzli, a statystyki i pochwały trzeba konfrontować z poziomem lig, w których grał wcześniej, choć. australijska też nie powala na kolana.
Z drugiej strony Mączyński wrócił z Chin, ale to synek trenera.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xavy1234

Całe szczęście że pozbyli się tego cepa nawalki któremu kadrę na MŚ układał Lewandowski który potrzebował swojego giermka peszke żeby jak się zesra ktoś mógł powiedzieć ale pachnie robcio jebnij jeszcze raz. A poza tym pojechali kopacze po kontuzjach milik, blaszczykowski, czy też wypaleni jak piszczek w zamian mogli jechać, szymanski, kedziora, wilczek, itp. Ale ten dupek wolał zabrać towarzystwo wzajemnej adoracji które nawet po blamazu murem stanęło za nieudacznikiem

mccat

Czy Was całkiem pogrzało? Mierzejewski w kadrze? Jako rezerwowy za Zielińskiego??? Najzabawniejsze, że ten nonsens powtarzają duże dzienniki. Czy widzieliście jak on się rusza? To emeryt, przy nim Piszczek z mundialu to Usain Bolt. Mierzejewski byłby wzmocnieniem reprezentacji oldbojów, ale na pewno nie pierwszej czy nawet drugiej repry.

wpDiscuz