Rzuty karne odczarowane. Anglia eliminuje brzydką Kolumbię
Weszło

Rzuty karne odczarowane. Anglia eliminuje brzydką Kolumbię

To był bodaj najbrzydszy z ćwierćfinałów. Po wczorajszych fajerwerkach w starciu Belgii z Japonią spodziewaliśmy się pójścia za ciosem, ale zamiast jakości piłkarskiej dostaliśmy połączenie sportów walki z lekkoatletyką. Więcej było biegania i przepychanek, niż samej piłki w piłce. Były za to emocje – gol w 94. minucie, wyrównana dogrywka i wreszcie rzuty karne. Kolumbię żegnamy bez żalu (byliście najbrzydszą drużyną 1/8 finału, nara), a Anglię witamy w ćwierćfinale. Jeśli przełamywać klątwę rzutów karnych, to właśnie w takim momencie.

Większą część skrótu pierwszej połowy zajęłyby obrazki z walk bark bark, czoło w szczękę i piszczel w kolano. Ciut więcej jakości było po stronie Anglików, ale co z tego, skoro uderzali wyłącznie zza pola karnego. I to niecelnie. Na prawej flance hasał Trippier, ale przez dłuuugi czas nikt do tych jego wrzutek nie dochodził. W pierwszej połowie Kane miał tylko jeden kontakt z piłką w polu karnym.

Jeszcze gorzej było z Falcao, który do przerwy piłkę miał wyłącznie poza szesnastką. No James, no party – tak można skwitować grę Kolumbijczyków. Gwiazda ich reprezentacji nie zdążyła się wykurować i w konsekwencji oglądaliśmy jeden wielki chaos w poczynaniach ekipy Jose Pekermana. Niby ciężar rozgrywania akcji próbował brać na siebie Quintero, ale robił to nieporadnie. Kibice Kolumbii kierowali więc wzroku ku Cuadrado, ale on dzisiaj wyglądał raczej jak Peszko, niż jak Mbappe. Efekt był taki, że Los Cafeteros przez 45 minut nie oddali celnego strzału. Dopiero w doliczonym czasie gry udało im się podać piłkę w ręce Pickforda.

Wraz z upływającymi minutami ten mecz robił się coraz bardziej ohydny:

– Barrios uderzający głową Hendersona w klatkę piersiową i szczękę

– Maguire przepychający się z Cuadrado

– Maguire przejeżdżający korkami po leżącym Falcao

– symulka Miny

– wieczne pretensje Falcao do sędziego

Czytaliśmy, że część kibiców miała pretensje do sędziego Marka Geigera, ale nam się wydaje, że to oba zespoły doprowadziły do tego, że ten mecz wyglądał paskudnie. Przeginała w tym Kolumbia, która zapomniała o grze w piłkę, a skupiła się na nabijaniu minusowych punktów w klasyfikacji fair-play. Panowie, na tym etapie liczba żółtych kartek już nie miała znaczenia.

Wreszcie ta obrzydliwa gra Kolumbii zemściła się rzutem karnym. Carlos Sanchez założył chomąto Kane’owi, sędzia nie docenił walorów estetycznych tego ataku zapaśniczego i wskazał na wapno. Kolumbijczycy wykłócali się ze trzy minuty, że gdzie, że jaki faul, że w Premier League by puścili, ale – szanujmy się – „ewident” jakich mało.

Wapno, Kane, gol – ten zestaw znamy na pamięć. Zaimponowała nam postawa Anglika w tym zamieszaniu – w polu karnym trwa potężne zamieszanie, sędzia wygania piłkarzy, Moijca rozkopuje murawę na jedenastym metrze, Henderson ogląda żółtą kartkę, a Kane? On przechadza się z boku z piłką w rękach i spokojnie oddycha. Pewny strzał w środek bramki i tym samym snajper Tottenhamu zapisał się w historii – strzelał przynajmniej jednego gola w sześciu kolejnych meczach barwach Lwów Albionu i tym samym wyrównał rekord sprzed 79 lat. Oto król strzelców rosyjskiego mundialu?

Dziadowska Kolumbia została pokarana. Do 90. minuty miała niecelny strzał Cuardardo (po kontrze – a jakże), niecelną główkę Falcao i… tyle. Końcówka spotkania wyglądała jak mecz fazy grupowej Pucharu Narodów Afryki. Kontra, kontra, kontra, kłótnie z arbitrem, masa niecelnych podań, kopanie się po nogach. Brakowało nam tylko prezesa Nakoulmy z ławki i jakiejś przewrotki kompletnie z dupy.

Już zamykaliśmy relację, już kończyliśmy tekst i klikaliśmy „publikuj”, a tu nagle fantastyczna bomba Uribe z 30. metrów sparowana na rzut rożny, a po chwili Yerry Mina zapakował piłkę do siatki po – wiadomo – poszybowaniu w górę do dośrodkowania. – Calm, calm… – pokazywał przy ławce Gareth Southgate. Ale trudno być spokojnym, gdy teoretycznie panowałeś nad meczem, a dostajesz gola z niczego w 94. minucie spotkania.

I ta Kolumbia, która przez 85 minut zarzynała piłkę nożną, nagle w dogrywce przypomniała sobie, że przecież nie ma w składzie wyłącznie kopaczy i biegaczy, ale też kilku przyzwoitych piłkarzy. Zawodnicy zza wielkiej wody przycisnęli, ale – tu znów paradoks – najlepsze szanse w dodatkowych trzydziestu minutach mieli ich rywale. Najpierw Rose minimalnie przestrzelił z ostrego kąta, a chwilę później niekryty Dier w doskonałej sytuacji niecelnie główkował.

A więc karne! Z pamięci przywoływaliśmy te wszystkie serie jedenastek, które chrzanili Anglicy – 1990 z Niemcami, nieudany rewanż sześć lat później, 1998 z Argentyną, 2004 i 2006 z Portugalią…

Strzelił Falcao, strzelił Kane.

Strzelił Cuadrado, strzelił Rashford.

Strzelił Muriel, spieprzył Henderson.

Spieprzył Uribe, strzelił Trippier.

Spieprzył Bacca, strzelił Dier.

ANGLIA W ĆWIERĆFINALE!

Nikt się nie spodziewał, że to akurat Henderson schrzani pierwszego karnego. No, nikt. Absolutnie nikt. Pecha miał za to Uribe, który huknął w poprzeczkę. Ale bohaterem i tak został Pickford, który popisał się genialną interwencją, gdy strzelał Bacca. Jak to mówił Grzegorz Skwara – zasłużenie, zasłużenie, proszę pana.

To był brzydki mecz. Ale cholernie emocjonujący.

Anglia – Kolumbia 1:1 (0:0) k.: 4:3

Harry Kane (57′ – karny) – Yerry Mina (90’+4)

fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (55)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
fan kibolkiewicza

Słaba ta strona drabinki. 7 bramek do 17 w drugiej połówce. Aż szkoda, że tam eliminują się i będą eliminować artyści, a tutaj wyrobnicy. Nawet Chorwaci dostosowali się do tej jakości ale myślę, że mają otwartą drogę do finału.

marcinw13
Manchester United 1997/98

W ćwierćfinałach będą dwa przedwczesne półfinały.

fan kibolkiewicza

No niestety ale tak będzie.

kreve

i jaka to różnica? I tak mistrz może być tylko jeden. I tak już za parę miesięcy będzie się wspominało tylko finał i ewentualnie mecz o 3. miejsce. Nigdy zespoły nie mają szans idealnie się rozstawić poziomem, więc cieszmy się z tego że już od pierwszych faz mamy fajne mecze. Kto ma odpaść i tak prędzej czy później musi.

fan kibolkiewicza

Podejrzewam, że w Belgii czy Urugwaju, półfinał byłby odebrany jako sukces, a obawiam się, że przez pechowy układ drabinki, nie mają na to szans.

pep pep

nie mają szans… w piłce każdy ma szanse z każdym, a akurat BEL czy URU mają ich niewiele mniej niż połowę ( a nie zero)

Habanero
Las Palmas

Wlasnie takie myslenie jest w Polsce nie maja szans i kropka a potem wychodzi kapitan reprezentacji i mowi ze bylo ich stac tylko na 0:3 z Kolumbią

Janko_Buszewski

Belgii wystarczyło przegrać z anglią. Anglicy byli cwani i teraz grają ze Szwecją, a nie Brazylią

Mausner

Brazylii już 4 lata przypominają wpierdol 1:7 z Niemcami, więc nie powiedziałbym, że tylko finał i mecz o trzecie miejsce 😉

fan kibolkiewicza

Brazylia, Argentyna – tylko tam liczy się samo mistrzostwo. Nawet Niemcy, cieszyli się ze srebra i brązów 2002, 2006 i 2010 i dopiero po tej serii zaczęli nieśmiało przebąkiwać o złocie.

obwarzanek

Polakowi nigdy nie dogodzisz. Jak są sami faworyci to nuda i brak zaskoczeń, jak jest dużo niespodziewanych drużyn to za mało potentatów i tak dalej….

fan kibolkiewicza

obwarzanek: ja tam wolę jak faworyci grają jak najdłużej, bo wtedy są widowiska, a nie męczenie buły jak Szwecja-Szwajcaria.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Szwecja – Szwajcaria to był najlepszy mecz z tej słabszej strony drabinki. Gol tylko jeden ale ciekawych okazji całkiem sporo.

Janko_Buszewski

dla niektórych jak nie ma 5 bramek w meczu to mecz nudny. później oglądają jak Barcelona masakruje jakieś Cadiz czy inne Levante i się podniecają poziomem

kreve

Ileż można oglądać w kółko jak te same drużyny są u szczytu? Wolę ambitne czarne konie turnieju niż po raz setny finał z udziałem Brazylii czy Niemiec. Kibicuję Chorwacji, bo grają ładnie dla oka a przy tym skutecznie (mimo trudnej grupy) i w dodatku nie byli w gronie faworytów. Zagrali jeden słaby mecz, OK, ale słabszy dzień zdarzył się już chyba każdej drużynie. Mój wymarzony finał, to Belgia – Chorwacja..

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

W finale zagra Anglia – sędziowie zadbają.

irman

Zdaniem najlepszego napastnika na świecie Lewandowskiego Roberta, nasza radosna repra grając z Kolumbią grała z najmocniejszym przeciwnikiem od lat. Kto wie może nawet w całej historii.

Widziałem na tych mistrzostwach, w dużych fragmentach lub w całości, wszystkie mecze Kolumbii. Poza meczem z nami, w trzech pozostałych grali toporny, nudny futbol, pozbawiony jakiekolwiek koncepcji i myśli przewodniej. Dupy we wszystkich przypadkach ratował im stoper o wzroście koszykarza, odnajdujący się przy stałych fragmentach. Wychodzi więc na to, że Kolumbia dobrze mogła zagrać tylko z beznadziejnie słabą drużyną. No i z taką zagrała w drugim meczu.

O tym co dzisiaj działo się na boisku szkoda pisać. Żenująca Kolumbia, słaba ale i tak (przynajmniej w normalnym czasie gry) znacznie lepsza Anglia. Nie podejmuję się typować kto wygra ćwierćfinał Anglia Szwecja. Będę kibicował Anglikom. Przynajmniej podnieta na wyspach osiągnie szczyty.

fan kibolkiewicza

Pierwsza połowa była tak frapująca, że przespałem jakieś 20 minut i obudziłem się w doliczonym czasie gry.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

i: Nie przesadzaj. Nie była słaba!
I miała większą wole zwycięstwa, niestety też… sedziego.

lubie mezo

grali bez Jamesa

Rudy z UE

Co w zwiazku z ta podnieta? Ciapaci pozycza Ci koze? Czy w angli sa jeszcze anglicy w ogole? Bo juz w samej kadrze niewielu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ha ha – słaba Anglia ciągnieta za uszy przez sędziego. W czym byli lepsi? Zaimponowała mi gra na czas od 60 minuty.

Marek83

Co ten Szpakowski cały mecz pieprzył o Anglii, karnych i że pierwszy raz od 1990? Pierwszy raz co? Przecież wtedy też przegrali.

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

Jesli dobrze, słyszałem to coś tez pieprzył, że Mina został jako ostatni stoper Barcelony, bo Pique i Umtiti pojechali do domu…

marcinw13
Manchester United 1997/98

Umtiti momentami gra jakby faktycznie już pojechał do domu.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Umtiti – ciocia w stylu Arboledy – sam gra ostro, a jak ktoś inny nie odstawia nogi, to aktorzy i płacze.

Rogal

A mi sie przypomnialo euro 2004 beckham rekawica tego portugalczyka raczej jej brak i piekne czasy gdzie graly potegi

Mausner

Jakby Kolumbia to przeszła, to byłby kabaret. Zespół, którego najlepszym strzelcem turnieju jest środkowy obrońca i jednocześnie głęboki rezerwowy Barcy, i który w całym turnieju w ofensywie istniał tylko z chujową jak pasztetowa z Biedronki Polską, miałby awansować dalej z Anglią, która może i wielkiego meczu nie rozegrała, ale chociaż mniej lub bardziej zagrażała bramce Ospiny.
Życzę Kane’owi króla strzelców, a Anglii finału z Brazylią albo Francją.

dude
RVM

Haha, pasztetowa z Biedronki! Tak było!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ile bramek z akcji strzelił Kane? Anglia będzie w finale – sedziowie zadbają – inne ekipy z tej części drabinki za mało medialne…

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

GOD SAVED anglików, bo każdy inny rezultat byłby wypaczeniem wyniku!
To co odprawiał ten amerykanski sędzia to SKANDAL, KOMPROMITACJOZA
i kompletna bierność w trudnych sytuacjach, kiedy każdy chodził
mu po głowie jak tylko chciał!
(co najśmieszniejsze, chwalony mocno przez Listkiewicza i klakierów)
Należał się i drugi karny, zaś Columbianie powinni konczyć pierwsza część
meczu nawet w 9-tkę, no ale… DYREKTYWY, bo przecież…
„popsułoby to widowisko”.
Bandyckie wejścia i faule, symulki i naciski na sedziego przyniosły nagły efekt,
tak że nagle zaczął się jakby „rehabilitować”, podejrzewam przed tymi,
którzy w tamtym kraju czasem potrafia ZABIĆ, szczególnie w temacie karnych.
(niewykluczone że nawet i w Stanach!)
Kolumbia chwycila wiatr w żagle, bardziej jej zależało, a oszukana Anglia
straciła ducha, a za byle co łapała kartki.
Oczywiscie dla Juskowiaka, każdy niemal faul był „szukaniem faulu”
(i kontuzji zapewne, szczegolnie przez Kejna), no ale to ze mecze
prowadzą jacyś poqrwi***** to juz zdążylismy sie przyzwyczaic.

WieslawWojnar

Zostań Ty lepiej przy Ekstraklasie.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

To bohater romantyczny, coś jak Petru…

18-88

Powinno być: Brzydka Anglia eliminuje brzydką Kolumbię. Ale ważne, że punkty wpadły :)

Bez tytułu.png
Zenon Zawodowiec

Zobaczyłem szarańczę na mundialu, mogę umierać.
A tak poza tym, brawa w tym smutnym meczu należą się bramkarzom, zajebista interwencja Pickforda przy strzale z dystansu w doliczonym czasie, a Ospina, jeśli dobrze kojarzę, wyczuł wszystkie karne w konkursie rzutów, mało brakowało, a zostałby bohaterem meczu.
I brawa dla sędziego, że poradził sobie z rozjuszonymi piłkarzami w drugiej połowie, choć sam prawie w ryj wyłapał.

Misquamacus

Widać było w oczach tych, co karne strzelali, strach, niepewność… W oczach tych, co zjebali. To nie jakieś gusła, czary. Zobaczcie sobie ich oczy przed karnymi, widać galoty pełne. A miałem nadzieję, że historia będzie mocniejsza.

kibic sukcesu

Strach to był w oczach Polaków z Senegalem, do dzisiaj ludzie w okolicy z domów nie wychodzą, bo się zarazili.

Misquamacus

Ale to nie był mecz Polaków z Senegalem, ogarniasz?

Rudy z UE

Anglicy mogli odpasc z honorem, a tak bedzie gong jak chuj ze szwedami i beda po nich jechac rowno w prasie, powinni wszyscy przejsc na islam wtedy gazety daly by im spokoj. Klatwa sciagnieta kosztem dania dupy za moment, wielkie mi rzeczy

przemo00116

Ale głupoty pierdolisz

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Angli – Szwecja: pojadę klasyką – szkoda, że oba te drewniane teamy nie mogą przegrać.

Wróżka Weszława

Przecież tego meczu nie dało się oglądać, to są mistrzostwa świata czy ekstraklasa??
A w ćwierćfinale Angole ze Szwedami, nic tylko ostrzyć sobie zęby i kupić zapałki do podpierania powiek…

Tralalala

Wie ktos dlaczego James siedzial na trybunach a nie na lawce? kontuzjowany zawodnik nie moze byc z zespolem?

thebelgian.blogabet.com

mecz był sprzedany to co będzie swoja osoba firmowal sprzedawczykow

thebelgian.blogabet.com

Anglia ma zagrac z Rosja w polfinale. Szykowana jest operacja wywiadu wokół tego meczu

przemo00116

Przecież niespodzianki są takie fajne….

Habanero
Las Palmas

Nie no szanujmy się najbrzydziej grali Ruscy

Cumshot

Zapomnieliście dodać jeszcze przerżnięte karne w euro 2012 z Włochami.

danny_trejo

Kolumbia bez Jamesa moze nie grala jakiejs wielkiej pilki, ale nie pierdolcie w tym samym tekscie 50 razy o zarzynaniu futbolu… Kompletna bzdura. Grali na pewno lepiej od Ruskich, a na tle Anglii nie wygladali wcale gorzej pilkarsko, moze w koncowce dogrywki, kiedy Angole srali w gacie myslac o karnych i poszli ostro do przodu. Mecz byl lepszy od Szwecji ze Szwajcaria czy Hiszpanii z Rosja, gdzie jedni grali swoje podania, a drudzy murowali do karnych. Emocji bylo wiecej niz w Brazylia – Meksyk, to pewne.

Krzych

Już po 1/8
Na 8 spotkań jedna niespodzianka czyli wyeliminowanie Hiszpanii
Żal trochę Kolumbii. Może nie jako samej drużyny, bo jej postawa zaskoczyła mnie na tym turnieju in minus. Chodzi o to że jako jedyna drużyna z poza Europy mogła zajść przy takiej drabince najdalej, nawet po historyczny medal. Jednak z taką grą jak wczoraj to mają szczęście, że w ogóle byli w fazie pucharowej. Tzn szczęście że wcześniej trafili do supergrupy H (jak ch….)
Ktoś wcześniej napisał że w 1/4 odbędą się dwa 1/2. To prawda. Z drugiej strony jednak jeśli Urugwaj po walce nie da rady Francji (zdaje się przyszłemu mistrzowi) to nie będzie mi tak żal jakby mieli odpaść np z „zajebiscie efektowną” Szwecją☹️
Faza pucharowa udowadnia że obecny futbol to mieszanina kingongow z NBA, sprinterów z Jamajki i rugbistów z All Black. Słabe warunki fizyczne lub co gorsza złe przygotowanie motoryczne do turnieju wyklucza w nim dalszy udział. Chociażby ktoś się nawet zesrał z ambicji jak Japonia. A jeśli brak także ambicji to się nie wyjdzie nawet z grupy Ch.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Kolumbia coś popierdoliła, bo myśleli że trafili na casting i że wiejska dyskoteka szuka ochrony. Byłem za nimi, ale sami to sobie zrobili, nie można udawać że się gra w piłkę, od początku meczu szukając guza.

Vooyek_Zbooyek

Tak sobie oglądam ten mundial i wychodzi mi, że sygnalizuje on zmierzch białego człowieka w sporcie.

Afrykę odkładam na bok – polecieli wszyscy. Są w tyle pod względem kultury piłkarskiej i warunków przygotowań i długo tego nie przeskoczą.

Natomiast prym wiedzie kolorowa Francja, Brazylia, Belgia, a nawet Anglia. Z tego schematu wyłamała się Portugalia. Natomiast kolorowa Szwajcaria już namieszała. Jedyne białe zespoły, które zrobiły dobre wrażenie to Chorwacja i Urugwaj (ten już nie do końca biały). Fatalnie wypadły Niemcy, Polska. Odpadły Hiszpania, Serbia, Islandia, Argentyna. Radzi sobie jakoś biała (o dziwo) Szwecja, ale ich futbol nie porywa. Rosjan nie oceniam, bo to specyficzna sytuacja.

Darujcie sobie podciąganie mojego wpisu pod rasizm albo pod jakiś pean na cześć imigrantów. Odrzucam z góry przypisanie mi takich intencji.

Jedyne na co chcę wskazać, to konieczność jeszcze lepszej selekcji, szkolenia i ogrywania się przeciw takim przeciwnikom. To wszystko przed mundialem zostało zaniedbane i efekt był porażający.

kibic sukcesu

Spójrz jak oni się ruszają, te kocie ruchy. Nie sądzisz, że naszym chłopakom brakuje trochę luzu?

zielonywojownik

Lewy i jak tam najlepsza grupa na mundialu? Z kim oni grają w ćwierćfinałach, bo nie chce mi się szukać drabinki?

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Sedzia w tym meczu dramat. 3 czerwone to byly absolutne minimum. Ilosc brutalnych i chamskich fauli asurdalnie wysoka, zas tresci czysto pilkarskich absurdalnie niska.
Jesli faktycznie z Centrali wyszly te wytyczne co do kartek to p…c FIFE. Niech jeszcze zezwola na bijatyki w NHL. Frekwencja podczas pojedynku Ramosa z Pique bedzie miliardowa.

wpDiscuz

INNE SPORTY