Lech na zakupach w Portugalii. Witamy Pedro Tibę!
Weszło

Lech na zakupach w Portugalii. Witamy Pedro Tibę!

Przebudowa Lecha była zapowiadana już od dawna. Najpierw przez sterników, którzy twierdzili, iż miejsce w zespole stracą wszyscy, których nie zżarła frustracja po przegranym sezonie. Potem zaś ta kwestia stała się oczywista, gdy potwierdzono, że kolejnym szkoleniowcem Kolejorza zostanie Ivan Djurdjević.

Jedną z pierwszych ofiar tych zawirowań został Radosław Majewski, który od dłuższego czasu ani nie prezentował zbyt wysokiej formy sportowej, ani też nie przekonywał Nenada Bjelicy pod względem samego nastawienia do codziennej pracy. Byłego zawodnika Nottingham Forest przechwyciła Pogoń Szczecin, a na jego miejsce wskakuje niejaki Pedro Tiba.

Nie ma co ukrywać – 30-latek jest dla nas kompletnym anonimem, wszak nie spędzamy godzin z piwem i popcornem oglądając portugalskie rozgrywki. Kiedy jednak spojrzy się w jego historię, myśli się – „wow, ten gość naprawdę chce przyjść do Ekstraklasy?”

Pedro Tiba - statsy

Paradoks polega na tym, iż to raczej zawodnicy, którzy większość karier spędzili gdzieś w niższych kategoriach potem lepiej odnajdywali się w naszej najwyższej. Carlitos to przykład najświeższy, chociaż pod ten sam wzorzec możemy podciągnąć też Igora Angulo, Pola Lloncha czy też wciąż dobrze wspominanego przez nas Daniego Quintanę. Z drugiej strony ci, którzy gdzieś tam zahaczyli o futbol z górnej półki traktowali swoje obowiązki w Polsce nieco po macoszemu i nie potrafili spełnić pokładanych w nich nadziei. Tak było chociażby z Joanem Romanem, który parę lat spędził w Barcelonie B, zakręcił się koło pierwszej drużyny Villarrealu oraz Sportingu Braga. To samo można napisać również o Victorze Perezie (ex-Wisła), mającym w CV ponad 40 występów w Primera Division.

Psychologowie sportu zauważają, iż zawodnicy z gorszym „życiorysem” piłkarskim po prostu pozostają wciąż głodni sukcesu, z kolei ci teoretycznie lepsi są już nasyceni, dlatego w Polsce raczej odcinają kupony, zamiast zapieprzać. Jak będzie z Pedro Tibą? Cóż, mamy nadzieję, że akurat Portugalczyk będzie stanowił wyjątek od przytoczonej wyżej reguły.

O charakterystyce samego zawodnika nie będziemy się jednak rozpisywać. W tym aspekcie oddajemy głos dziennikarzowi Janowi Hagenowi, który na co dzień zajmuje się właśnie portugalskim futbolem.

– To jest typowy late-bloomer. Do 24 roku życia grał praktycznie tylko w niższych ligach, skąd w 2013 roku wyciągnęła go Vitoria Setubal. Moim zdaniem w ostatnich latach był jednym z najbardziej kompletnych piłkarzy w Lidze NOS. Następnie szybko przeszedł do Sportingu Braga, gdzie nie do końca się odnalazł, lecz już w ekipie Chaves, która po sezonie 2015/16 awansowała do Primeiry, wyróżniał się znacznie. Cała ta drużyna pozytywnie zaskakiwała, a Pedro należy uznać za jedną z najważniejszych postaci tej ekipy. Jego największą zaletą jest regularność w utrzymywaniu formy na wysokim poziomie. Naprawdę rzadko rozgrywał słabe mecze. Fizycznie jest bardzo silny, nie boi się czarnej roboty, ma dobrze ułożoną prawą stopę. To także specjalista od stałych fragmentów, w tym rzutów karnych. W tym sezonie zdobył 11 bramek, z czego 4 właśnie z jedenastu metrów. Nie boi się otwierających podań, lubi też wejść w pole karne, aby wykończyć akcję. Zasłużył na to, by w końcu spróbować sił za granicą. Jestem niemal pewny, że sprawdzi się w Lechu Poznań. Trener tej drużyny powinien korzystać z niego w roli pomocnika box-to-box – opowiada nasz rozmówca.

Ivan Djurdjević spędził kilka lat na portugalskich boiskach, więc pod tym względem kierunek jego zainteresowań nie dziwi nas w ogóle. To on był ponoć pomysłodawcą ściągnięcia Tiby do Poznania, umieszczając go w górnych rejonach swojej listy życzeń. Podejrzewamy jednak, iż nie tylko aspekty piłkarskie miały wpływ na tak duże zainteresowanie serbskiego szkoleniowca, lecz także charakter samego zawodnika. To też wielokrotnie podkreślali pracownicy Kolejorza – że brakowało w nim zawodników którym chciałoby się jeździć na dupach za niebieską koszulkę. Pedro natomiast może kimś takim być, ponieważ to przodownik boiskowej pracy. – Nie bez powodu był kapitanem Chaves. Jego przywództwo miało wielki wpływ na fakt, iż ta ekipa zakończyła ostatni sezon bardzo wysoko, bo na 6. miejscu – dodaje Hagen. Faktycznie, cztery oczka więcej i za chwilę to nie Rio Ave, lecz Flavienses biliby się o fazę grupową Ligi Europy.

Lech podobno naprawdę głęboko sięgnął do kieszeni, wygrywając tym samym wyścig o Portugalczyka między innymi z Bursasporem, który w ostatniej chwili chciał nakłonić zawodnika na zmianę decyzji podbijając jeszcze swoją ofertę. Ivan Djurdjević co prawda podkreśla, iż dla niego liczy się jakość zawodników, a nie ich liczba w kadrze, lecz tajemnicą poliszynela jest, że Pedro ma być jednym z wielu letnich transferów na Bułgarską. Ze szczególnym wskazaniem właśnie na druga linię.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

KOMENTARZE (27)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomek Jankowski
Amika

Zapowiada się pasjonująca walka z Jagiellonią o drugie miejsce.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Pewne info od Marciniaka?

rychlinsky

Lech w końcu zrobił porządny zakup. Skończy się oczekiwanie na formę Gajosa 😉

Obserwator1312

A zacznie sie oczekiwanie na forme Tiby :)

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Casus Pasquato?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

nie masz powodów do obaw – Frankowski nadal będzie sędziował mecze Lecha

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jeszcze nigdy Frnkowski nie podarował Lechowi zwycięstwa kosztem Legii. Marciniak w drugą stronę dwa razy dopiero… To są te detale.

PhoenixLk
Legia Warszawa

Frankowski daje żółtą Dilaverowi… tak – to są te detale…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Lech był tak bardzo przytłoczony stronniczością Szymona Marciniaka, że w grupie mistrzowskiej zaczął seryjnie przegrywać.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To Jaga traciła dwa razy mistrza przez sędziów, nie Lech.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

1 milion euro za 30-letniego goscia, ktory kopal w slabiakach i sredniakach ligii portugalskiej, odbil sie od Bragii i nie przekonal na zapleczu w Hiszpanii.
Nic tylko klaskac uszami.

orig.gif
Lechowy

A kogo się tu spodziewałeś? To jest tylko Polska Ekstraklasa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93

No ciężko, bo on w życiu w swojej karierze z gry więcej niż 3 bramek w sezonie nie zdobył. Ten ostatni sezon to 9 goli, ale 6 z karnych.

Czernobog

Na miejscu frytownicy dałbym tenże milion Kurzwie za 2 sezony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

The BFIYEH

😀 😀 😀

CRY

Ciekawy transfer. Ciekawe co z niego wyjdzie, bo papiery na granie ma.
Wciąż jednak czekam na największe wzmocnienie Lecha – pozbycie się Macieja „Truchtam” Gajosa.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Nie jestem pewien, ale większość iberyjczyków, którzy zrobili u nas ,,karierę” to jednak Hiszpanie.
Z Portugalczyków kojarzę tylko bliźniaków Pajszą.

kubbak92
Chelsea

Przykład Barkroth’a jasno pokazuje iż ostateczną weryfikacją zawsze będzie boisko, nieważne skąd chłop przychodzi, jaką ma historię… Może się uda, może nie. Jedynie co można to próbować ocenić prawdopodobieństwo „odpalenia” bądź „spalenia”.

Tiba ma to szczęście że przychodzi na najsłabiej obsadzoną pozycję w Lechu. Konkurencja w postaci Gajosa czy dziadzia Trałki to niezbyt wysokie progi, jeśli nie pokona takiej konkurencji to czas odwiesić buty na kołku. Ogromnym minusem na pewno jest wiek, nie jest to inwestycja tylko musi to być zawodnik na już i musi jego gra przynieść wyniki natychmiastowe. Statystyki z poprzedniego sezonu brzmią sensownie, zwłaszcza będąc środkowym pomocnikiem. Kwota odstępnego… 1 mln to na rynku światowym drobniaki…

Środek pola Lecha bardziej drewniany być nie może, jeśli chłop potrafi prosto kopnąć piłkę i biega od pola karnego do pola karnego, podniesie poziom w tej strefie boiska.

Zenon Zawodowiec

Mamy 2018 rok, a tu nadal ocenianie transferów do Eklapy w dniu ich przeprowadzania. Przecież to nawet nie jest wróżenie z fusów, tylko z dupy.
Faktem jest, że Lech ma dziurę w pomocy i nikogo, kto mógłby obsłużyć napastnika podaniem, a tak się składa, że obecnemu są one potrzebne do życia jak Kowalowi czysta. I rzadko je marnuje. Tak więc transfer wydaje się logiczny.
A czy wypali, czy nie, to tego nie wie i nie przewidzi nikt.

Lechowy

Dokładnie, niech wybiegnie na boisko, zagra kilka meczy i wtedy będzie czas na ocene. Nie jeden kozak nie dał tu rady, i niejeden zawodnik „z dupy” wciągał te lige nosem.

WhiteStarPower

Warto docenić ze polski klub wyjął gościa z lepszej ligi, ktory miał liczbowo wlasnie najlepszy sezon w karierze, czyli odwrotnie niz zawsze. 15 w kanadyjskiej w 6 lidze Europy to spoko wynik. Jak sie sprawdzi to zobaczymy

Lluc93

Tylko, że większość z karnych.

zuy_pan

Jak się robi asysty z karnych?

wpDiscuz