Żegnaj Hiszpanio, płakać nie będziemy
Weszło

Żegnaj Hiszpanio, płakać nie będziemy

Pechowo odpada Hiszpania – gdyby sędzia zarządził konkurs podań w poprzek, to wygraliby w cuglach, ale zgrywus z Holandii zarządził jedenastki.

Jedenastki, które Hiszpanie przerżnęli, a ich symbolem będzie Iago Aspas, wykonujący własną interpretację słynnego karnego Zazy. Przegranych nam nie żal, to oni mieli poważniejsze armaty w arsenale, a jednak zafundowali kibicom na całym świecie dwie godziny męczenia buły godnego barażu o awans do skierniewickiej okręgówki.

Hiszpania wymieniła w tym meczu rekordową liczbę podań odkąd są one liczone na mundialu. I na co się to przełożyło? Na karykaturę tiki taki, jakąś jej smutną deformację, względnie wszystko, co jest wadą tego systemu gry. Przecież nawet w końcówce, choć czas płynął nieubłaganie i wszystko zmierzało ku loterii, Hiszpanie dalej spokojnie, a nawet z mozołem, klepali w okolicach koła środkowego, tak jakby mieli dostać Puchar Świata już dzisiaj za niezrównane mistrzostwo w podaniach do tyłu.

Kultura gry kulturą gry, ale może – uwaga, ryzykujemy! – po fiasku za fiaskiem dla czystej zmyłki nie zawadziłaby laga na bałagan, jakieś „na chaos” Piotra Świerczewskiego, tymczasem oni grali tak konsekwentnie, że aż konsekwencją ich popisu są bilety do domu.

A był moment, gdy wydawało się, że to będzie dla nich lekki mecz, w zasadzie rozgrzewka przed ćwierćfinałem. Ramos strzelił gola Ignaszewiczem po stałym fragmencie, było w miarę szybkie 1:0. Rosja nie wyglądała szczególnie groźnie. Ale tutaj Hiszpanie przesadzili z „ja do ciebie, ty do mnie”. Może to złudzenie, ale wyglądało, jakby nie mieli zamiaru szarpać się o drugiego gola, tylko próbować wieźć 1:0 do szczęśliwego końca.

Nie oglądali wczoraj Argentyny z Francją, ewidentnie. Jednobramkowa przewaga to jest nic. To jeden zryw. Jeden błąd. Jeden strzał życia.

Jeden durnowaty odpał Gerarda Pique.

Screen Shot 07-01-18 at 04.53 PM

Nie ma dyskusji, hiszpański Mariusz Wlazły zrobił jedenastkę. Zablokował strzał, poza tym tak się wyskakuje właśnie w grach świetlicowych, a nie w futbolu. 1:1.

1:1, które zaskakująco niewiele zmieniło na boisku. Gdyby sędzia mógł gwizdać grę pasywną, Hiszpanie traciliby piłkę bardzo często. Można by podejrzewać, że zapomnieli o końcu fazy grupowej, a Hierro wmówił im wcześniej, że remis wystarczy by przejść dalej.

Rosjanie nie byli szczególnie zainteresowani czymkolwiek poza wypatrywaniem jedenastek, względnie – na więcej przy ich ograniczonym potencjale nie było ich stać. Mierzyli siły na zamiary. Szanujemy, że w defensywie wyglądali więcej niż rzetelnie, ale futbolówka przeszkadzała im wyjątkowo. Symbolem legendarny występ Władimira Granata. 75 minut na boisku, ani jednego udanego celnego podania. Wyczyn – bez cienia przesady – niesamowity. Chłop trafia do teleexpresowo-mundialowej galerii zawodników pozytywnie zakręconych.

DhCJkOIW0AA6uZ_

I mimo takich Granatów, czyli mimo absolutnego oddania inicjatywy rywalowi, Hiszpanie klepali, klepali i klepali. Niezły strzał oddał w 85 minucie Iniesta po zgraniu Aspasa, ale tylko rozgrzał Akinfiejewa przed karnymi. Okazje Hiszpanów w dogrywce to np. uderzenie Koke z czterdziestu metrów w przelatującego nad stadionem kondora, jakaś nieprzekonująca główka Pique, nawet ładny strzał Asensio z daleka, ale przecież Asensio miał tu robić dużo więcej, niż przypominać o swoim istnieniu gdzieś pod koniec meczu. Jedynym, który w ataku robił autentyczny dym, był Rodrigo Moreno, który w 109 minucie fantastycznym rajdem sam stworzył sobie „setkę”, ale Akinfiejew znowu go zatrzymał.

Symboliczny obrazek

No i cóż, szczerze? Podejrzewaliśmy, że z tej wojny nerwów wyjdzie zwycięsko. De Gea ma za sobą dramatyczny turniej, gdzie jest pośmiewiskiem całej Hiszpanii. W karnych wydaje się, że miał coś do wyłapania, nie wszystko było uderzone perfekcyjnie. Akinfiejew tymczasem raz złapał, potem Aspas dopełnił hiszpańskiego nieszczęścia i kolejny faworyt wylądował poza mundialem.

Pytanie, czy Akinfiejew wychodził za daleko przy karnych uzasadnione, ale nikt przecież nie rozegra ich od nowa. Fakt jest faktem.

Co to oznacza? Jedno wielkie święto w Rosji i… kompromitację przedmundialowych opowieści, jakoby nawet Hiszpania B mogła bić się o medale, a Hiszpania C nawet o więcej. Do tego mamy drabinkę otwierającą uzasadnione nadzieje przed Chorwacją, Kolumbią, Anglią, Szwecją i Szwajcarią.

Screen Shot 07-01-18 at 07.08 PM

Rosjan oczywiście nie skreślamy, ale przecież Hiszpania w tym turnieju zawiodła nie pierwszy raz. Byli przeciętni, męczyli się, nie pokazali wiele blasku. Choć ta drabinka jest słabsza, to prawie każdy – czy po prostu każdy? – jest tu lepszy niż mundialowa Hiszpania.

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (48)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Obserwator1312

Dawno mnie tak nic nie wkurwiło jak ten „mecz”.Rosjan jeszcze jestem w stanie zrozumiec ale to co odjebali Hiszpanie ? Szok. Na początku chcialem zeby Hiszpania spuscila wpierdol Ruskim,po 20 minutach chcialem zeby to Ruscy spuscili wpierdol Hiszpanom.Po 60 minutach ja chcialem spuscic wpierdol obu druzynom.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Masz rację, Hiszpanie byli irytujący do potęgi. Ruskim trzeba wybaczyć.

Wicher

ufff Hiszpanie za burtą. Jeszcze niech odpadnie Brazylia i już chyba wszyscy symulanci pojadą do domu. Hiszpania dała dupy, że aż mi jej nie żal. 74% posiadania piłki, 1137 podań (!!!), 91% celnych podań (!!!), 25 strzałów i tylko 6 celnych i kurwa odpadli. Ja się pytam co w tym meczu zrobili Rosjanie żeby awansować? Niewiele, ale to wystarczyło na Hiszpanów. Hiszpanie nie zrobili nic żeby awansować. Przypadkowo strzelony gol, w sumie samobój i to wszystko na co ich było stać. Najebali podań, strzałów i jadą do domu. Masakra. Ramos i Alba symulowali ile mogli. Brawo sędzia bo mu się biegać chciało, a Ruskim niekoniecznie, ale to oni grają dalej. Dziwią mnie te nie strzelone karne Koke i Aspas niby gracze ofensywni, ale zamiast obserwować co robi bramkarz, jak choćby Ramos, który na luzie syrzelił, to oni patrzą na piłkę i byle jak strzelają, Mecz fenomen na MŚ.

StaszekPrawy

Ręka Pique to jedno, ale jedyny gol dla Hiszpanii strzelił 39letni Rosjanin upadając tyłem do piłki.
Słabo…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie bądź taki surowy. Należy docenić kunszt Ramosa, który upadając zdołał, w ekwilibrystyczny sposób, strzelić bramkę Ignaszewiczem. Widać, że to wytrenowane!

StaszekPrawy

„Do tego mamy drabinkę otwierającą uzasadnione nadzieje przed Chorwacją, Kolumbią, Anglią, Szwecją i Szwajcarią.”
Czemu nie Danią?

Obserwator1312

Bo zaraz dostaną w łeb.

StaszekPrawy

Poczekaj do ostatniego gwizdka, synek.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

No cóż, chyba synek miał słusznego…

PhoenixLk
Legia Warszawa

czyżby znawcy z weszło się kopnęli w przypuszczeniach?

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Patrzcie Lewandowskie, Błaszczykowskie, Krychowaiaki i inni polscy marni kopacze jak się gra z sercem jak Rosja.
Skazywana na kompromitację Rosja gra w ćwierćfinale, a pompowana Polska się skompromitowała jak najgorsze patałachy.
Jesteście frajerami do kwadratu.
Rosja szacunek, bravo Czerczesov!
To co było po meczu w studio to dopiero kabaret.Najpierw Strejlau jakby był na procentach, co chwila się wtrącał drząc mordę.Potem Listkiewicz ze Szczęsnym się mało co nie pobili.
Piękna sprawa.

śal pelacór
Legia Gdańsk

Szczęsny chyba źle obstawił u buka

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Misio zawsze chce być spolegliwy, a tata bramkarza zawsze chce być kontrowersyjny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

U Hiszpanów bez zmian, czyli klepanie, posiadanie i dramat w obronie. Niby w środku Iniesta, Isco, Silva, Asensio, zawodnicy kreatywni, a ich gra była tak zaskakująca dla rywali, jak 1657 odcinek Klanu.
Ramos i Pique przez cały turniej rywalizowali o miano większej fujary i ciężko mi podjąć decyzję, który z nich wygrał. Dokładając do tego koszmarnie dysponowanego De Geę (co widać było nawet – o zgrozo! – w serii rzutów karnych) mamy mieszankę składu węgla i papy z Hiszpańskim Ministerstwem Głupich Kroków.
Rosja? Staszek chyba rzeczywiście ma znakomite metody fizycznego przygotowania swoich drużyn, bo zapierniczają jego chłopaki aż miło. (Może te dowcipy o poganianiu zawodników niedźwiedziami wcale nie są wyssane z palca?) Na mułowatych Hiszpanów wystarczyło (plus nieco szczęścia i dobre ustawienie taktyczne). Dalej nie uważam ich za szczególnie dobrą drużynę, ale jakie to ma znaczenie, skoro są w ćwierćfinale? Autostrada do finału? Bez przesady, ale? Myślę, że jednak nie, ale przecież myślałem, ze dziś wygra Hiszpania…

Radykal78
CWKS 1916

Gwoli scislosci ; w 1657 odcinku klanu zmarla babcia Alina wiec nie ma mowy o braku emocji.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Klan, odcinek 1657: Rysiek zastanawia się, czy to możliwe, żeby Bożenka miała tak duże braki w wiedzy. Jerzy żali się w firmie na chłopców Michała: ich głupi dowcip niemal doprowadził go do kolejnego zawału. Antek i Renata radzą, żeby z nimi poważnie porozmawiać. Ola sygnalizuje, że chce skontaktować się z ojcem w ważnej sprawie, jednak niczego nie mówi w obecności Krystyny i odwiedza ojca w El-Medzie. Jej koleżance, Pati, która chce wyjść za mąż za chłopaka z innego kręgu kulturowego, potrzebna jest hymenoplastyka.

vincent van cock

aż chyba obejrzę, ciekawe co to za krąg kulturowy, z tego co wiem to w kościele katolickim jest to wykluczone przed ślubem, więc z jakiego kręgu są pozostali bohaterowie skoro napisano, że chłopak jest z innego? Podejrzewam, że z Ku Klux Klanu ( właśnie o tę Bożenkę mi chodziło kiedyś) u nich można przed ślubem, ogólnie wiele tam można np szef klanu uprawiał seks z czarnoskórą męską dziwką.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

z nieba mi spadłaś, powiedz co z Pati, bo przeczytałem streszczenie kilkudziesięciu następnych odcinków i ani słowa czy doktor Lubicz wykonał zabieg i czy facet spoza klanu dokonał defloracji ?

PhoenixLk
Legia Warszawa

mnie bardziej by interesowało co z tamtą, co pracowała jako asystentka do towarzystwa…

StaszekPrawy

Ostatni Ruscy walili karne w środek. Ostatni Aspas też, lecz Akifiejew zostawił nogę

Misquamacus

Ujebać!

obwarzanek

Marzy mi się finał Urugwaj – Chorwacja co wcale nie jest takie nierealne patrząc się na to jak grają obydwie drużyny

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

Oby grał Cavani bo bez niego pokonać Francuzów będzie mega ciężko, a nawet z nim nie będzie łatwo bo widać, że żaby tworzą drużynę, zachowanie całej ekipy gdy bramki ładował Mbappe, gdy wszyscy łącznie z rezerwowymi się rzucali na siebie, taka jedność sugeruje wysokie morale.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Ale autentycznie przepisy wykonywania jedenastek powinny zostać dopracowane. Za każdym razem jest dyskusja czy bramkarz nie wyszedł za daleko. Żaden bramkarz nie jest przyspawany do linii bramkowej ale każdy próbuje choć trochę skrócić kąt – tak by sędzia się nie przyczepił, a zwiększyć swoje szanse na obronę. Dla mnie najlepszym przykładem na martwotę przepisów wykonywania rzutów karnych jest mecz 4 rundy kwalifikacji do LM z 2014 roku. Mierzyły się Steaua Bukareszt i Ludogorets Razgrad. Bramkarz Ludogortsa w końcówce dogrywki zobaczył czerwoną kartkę – przez co musiał zostać zastąpiony przez zawodnika z pola z racji wykorzystanych już wszystkich zmian. W klatce stanął obrońca – Cosmin Moti i to on bronił w konkursie rzutów karnych, bronił i został bohaterem. A dlaczego? Tylko dlatego, że nie jest bramkarzem i nie jest na treningach bramkarskich pouczany o konieczności wyczekiwania na linii bramkowej aż strzelający uderzy piłkę. Moti zrobił sobie jaja z tej zasady za każdym razem wychodząc tak wysoko jak tylko mógł – co pozwoliło mu wygrać konkurs rzutów karnych dla swojej drużyny. Jestem wręcz zszokowany, że nikt nie zwrócił na to uwagi i, że do dziś nie pojawiła się nawet dyskusja o zmianie przepisów. Jeżeli wtedy, w konkursie o jakieś 20mln Euro – nie zwrócono uwagi na to, że przepis o wyczekiwaniu na linii bramkowej został zmasakrowany przez jednego nieświadomego zawodnika. To nie ma sensu dyskutować o tym czy Akinfiejew wyszedł dziś o pół metra za daleko. Bo każdy tak robi… Niektórzy mniej, inni bardziej, a Cosmin Moti zrobił to jak tylko chciał. Albo dorysujmy linię do bronienia karnych na powiedzmy 1.5 – 2m przed bramką i skrupulatnie trzymajmy się przepisów albo skończmy martwe dyskusje. Tak to widzę.

Misquamacus

Inaczej. Linia jest jedna. Każdy rzut karny, w którym tę linię bramkarz przekroczy, a ten nie zostanie wykorzystany – powinien być powtórzony, a bramkarz powinien dostać żółtą kartkę. Pól metra do przodu – ok, bo taka może być parabola „lotu” bramkarz, ale nie takie jaja jakie teraz sobie urządzają goalkiperzy!

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Tylko, że gdyby kurczowo trzymać się tych przepisów to szanse bramkarzy na obronę byłyby niemal zerowe. Wystarczyłby jakikolwiek strzał obok słupka. Konkurs jedenastek byłby konkursem jednego błędu. Kto pierwszy trafi w słupek lub nie trafi w bramkę ten odpada. Chociaż bramkarze robią teraz taki trik, że jedna noga zostaje na linii (o ile faktycznie zostanie, bo nie zawsze) a druga idzie do przodu ile może. Teoretycznie mieści się to chyba w przepisach.
Były propozycje żeby konkurs jedenastek zamienić w konkurs sam na sam z bramkarzem, jak w hokeju – uważam że byłoby to lepsze i ciekawsze, nie byłoby miejsca do naginanie przepisów. A jak się już bawimy to można się bawić na całego. W czym konkurs jedenastek jest lepszy od konkursu obijania poprzeczki?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

śal pelacór
Legia Gdańsk

Padają zarzuty że Ruscy są na dopingu ale mi się wydaje że to reszta doping odstawiła na mundialu bo wiedzą że gospodarze zrobią swoje dochodzenie jak będzie trzeba.
O hiszpańskich laboratoriach już były kiedyś doniesienia.
Cały rok biorą i teraz zrobili przerwę.
Że też ludzi nie zastanawia że cały rok na zachodzie latają i latają na świeżości a jak jednym przez dwa tygodnie coś wyjdzie to są zarzuty o niedozwolone środki.
Dzisiaj Hiszpanie wyglądali jakby czegoś nie wzięli, takie jest moje zdanie.

pietrek

Polacy ewidentnie nie brali dopingu, albo brali doping od Maradony.

Bubul

Mistrz murarski Stanisław w akcji, jak tak ma wyglądać „nowoczesny” futbol to dziękuję za takie mecze, pomijając fakt iż całkowicie obojętne mi jest kto wygra mecz/mundial.

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Ja rozumiem ze liczy się wynik…
Hiszpania i Portugalia nie przekonały i słusznie przegrały…
ale mam spory kłopot z wybraniem antyfutbolowych badziewiaków ćwierćfinałów : Urugwaj który nie potrafi przez 30min oddać jakiegokolwiek strzału na bramkę Portugalczyków, czy Rosja która ma jednego piłkarza ( Akinfiejew) i kilkanaście wypełniaczy do koszulek i którą ( nie znam statystyk) pewnie dzielą od Hiszpanii lata świetlne jak porównamy posiadanie piłki, strzały, dośrodkowania itp..

Misquamacus

Ómrzyj.

Krzych

Rosja się cieszy, ale jeszcze bardziej Chorwacja i Dania. Odpadniecie Hisz to druga po Niemcach sensacja. Futbol nie jest grą sprawiedliwą do tego stopnia jak dzisiejszy mecz o czym mówią wszystkie statystyki. Rosja personalnie prezentuje poziom coś koło naszych. Różnią się tym że mają b dobrego trenera, który potrafi do każdego spotkania dostosować taktykę, są lepiej przygotowani fizycznie i nikt na nich nie liczył (najmniej w ich własnym kraju).
Co do Hiszpanii. Podobnie jak Portugalia na tych mistrzostwach zagrali jeden dobry mecz właśnie między sobą. Jak widać tikitaka dziś jest nieaktualna nic nie daje poza nabijaniem statystyki podań i czasu gry. Poza tym czas na niektórych jak Ramos i Iniesta.
Po odpadnięciu Hisz i Niem z moich faworytów do złota pozostaje Francja

Misquamacus

„Hisz”, „Niem”?!? Lenistwo gimbusów sięga zenitu…

KML

Cytując klasyka „Liga będzie ciekawsza” , przepraszam, to turniej:-)

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Możecie usunąc nawet 10 moich komentarzy, prawdy nie zatrzecie
Ruskie grają na dopingu, widać to było po ich sprintach w dogrywce

Celtu

Po pierwszym meczu z Portugalią miałem jednego z faworytów do oglądania na tej imprezie.Po drugim meczu sądziłem że turniej długi to i nie przemęczają się za bardzo.Po trzecim meczu oczy zaczęły krwawić,a po dzisiejszym spotkaniu z Rosją cieszę się że nie będę musiał oglądać tej ułomnej apatycznej gry w dalszej fazie turnieju

Celtu

Po pierwszym meczu z Portugalią miałem jednego faworytów do oglądania na tej imprezie.Po drugim meczu sądziłem że turniej długi to i nie przemęczają się za bardzo.Po trzecim meczu oczy zaczęły krwawić,a po dzisiejszym spotkaniu z Rosją cieszę się że nie będę musiał oglądać tej ułomnej apatycznej gry w dalszej fazie turnieju

blazzimodo

To, że wyszli Hiszpanie dwójką defensywnych, to jedno. Ale grali tak do końca. Koke podawał prawie wszystko do tyłu. Aż się prosiło zmienić to na kogoś ofensywnego. Oczy krwawiły oglądając tę defensywną tikitakę

vincent van cock

to przez ten ofensywny autobus Rosjan, stali we własnym polu karnym, to trochę utrudniło Hiszpanom grę z kontry. Najgorsze jednak były te prawie wrzutki, Costa chyba ani jednej piłki nie dostał bo w ostatniej chwili zamiast wrzucać ktoś cofał i znowu przekładaniec na drugą stronę, najgorszy mecz mistrzostw, ale oczy krwawiły przez jednych i drugich, ze wskazaniem na Hiszpanię, przesadzili.

Macmon

A propos Granata, przypomniał mi się kawał:
W czasach schyłkowego komunizmu, na fali pieriestrojki i przyjaźni radziecko-amerykańskiej ogłoszono w Związku Radzieckim konkurs na wiersz o Statui Wolności.
Do konkursu zgłosił się Wania.
Staje przed komisją:
– No jak Wania? Masz ten wiersz?
– Da!
– To mów.
– Stoit statuja, imiejet ch…ja. Riuka podniata, w riukie granata.
Komisja podrapała się w głowę:
– Wiesz Wania, to jest dobry wiersz, tylko żeby było bez tego ch…ja.
Wania wyszedł, po miesiącu wraca.
– No jak Wania? Poprawiłeś?
– Da!
– To mów.
– Stoit statuja, urze biez ch…ja. Riuka podniata, w riukie granata.
Komisja się lekko zdenerwowała:
– Wania! Ty nas nie zrozumiałeś! Masz wstawić coś w miejsce tego ch*ja! Poniał?
– Da!
Po dwóch miesiącach Wania staje znów przed komisją.
– No jak Wania? Poprawiłeś?
– Da!
– Wstawiłeś coś w miejsce tego ch…ja?
– Da!
– To mów.
– Stoit statuja, riuka podniata. A w miestie ch…ja wisit granata.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

stawiam, że chodziło o rozbieg…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

najlepszy był gracz Besiktasu Pepe

Król Roastów
FC Taciewo

Jak rozumiem to uparte błędne używanie „mierzyć siły na zamiary” w artykułach to już trolling?

wpDiscuz