Adamski: „Jak tu szanować naszych piłkarzy, jeśli oni nie szanują siebie samych?”
Weszło

Adamski: „Jak tu szanować naszych piłkarzy, jeśli oni nie szanują siebie samych?”

To jest jeden z tych momentów, w którym brakuje nam słów. Jak bowiem określić występ reprezentantów Polski przeciwko Japonii, szczególnie zwracając uwagę na jego końcówkę? Jaki wpływ ma ona na postrzeganie ogólnego występu Biało-Czerwonych podczas mundialu? Czyżbyśmy właśnie sięgneli dna? Szukając racjonalnych głosów, na antenie radia Weszło FM odezwaliśmy się więc do Marcina Adamskiego, byłego zawodnika Zagłębia Lubin, ŁKS-u Łódź czy też Rapidu Wiedeń. Jak człowiek, który nigdy nie odstawiał nogi na boisku, ocenia występ naszych kadrowiczów?

***

Jesteśmy na świeżo po meczu reprezentacji, więc na początek zapytamy po prostu o wrażenia z tego spotkania, bo chyba to zwycięstwo nie powinno zamydlić całego obrazu mistrzostw w wykonaniu naszych?

Zgadzam się. Wiadomo, reprezentacja Polski wypadła bardzo poniżej oczekiwań. Zewsząd dało się usłyszeć – delikatnie mówiąc – słowa krytyki. Zarzucano im brak woli walki, zęba piłkarskiego… W dyskusjach starałem się bronić naszych reprezentantów. Można mówić o braku umiętności piłkarskich, technicznych, bo w tym aspekcie górowali nad nami rywale, albo o złym przygotowaniu fizycznym, co dało się dojrzeć na tle Senegalu. Do tego o różnych wyborach trenera.

Dzisiejszy mecz jednak, pomimo zwycięstwa, sprawił, iż trudno mi stawać w ich obronie, patrząc na ostatnie 15 minut. To była kompromitacja futbolowa z obu stron. Jedna wielka żenada. Nie szło na to patrzeć, gdy rywal stał usatysfakcjonowany nikłą porażką, która dała mu awans. Polacy wszystko mieli jak na tacy, zauważyli, że przeciwnikom się nie spieszy. Wydaje mi się, iż w takiej sytuacji powinniśmy na nich ruszyć, z zębem, w ten sposób odkupić nieco swoich win, ale niestety nic takiego nie miało miejsca. Stanęliśmy, jakby nam to też pasowało.

Zbulwersowało mnie to strasznie. Oczekiwałem bowiem, aby nasi reprezentanci odpowiedzieli dziś na krytykę, pokazali charaktery i ducha gry zespołu do końca. Żeby nawet pomóc Senegalczykom awansować, widząc jakie podejście prezentuje Japonia. To nie było fair play. Oni przecież mieli miękkie nogi, tylko czekali na gwizdek sędziego! Naszym dziwię się bardzo. Liderzy powinni dać hasło, aby ruszyć na Japończyków, zmiażdżyć ich w końcówce, zdobyć drugą lub nawet trzecią bramkę. Pokazaliby wówczas prawdziwy sens sportu. A tak… Miałem dość, pięć minut przed końcem wyszedłem. Oglądałem ten mecz z chłopcami z naszej akademii i aż trudno było odpowiadać im, dlaczego zagraliśmy w tak hańbiący sposób. Na co dzień uczymy dzieci zupełnie innych wartości.

Ostatnie 10-15 to była żenada, kompromitacja. Otrzymaliśmy dowód na to, że ta ekipa jednak nie jest zespołem z prawdziwego zdarzenia. Zawsze wydawało się, iż jest, a brakuje raczej umiejętności, ale waleczności im nigdy się nie dało odmawiać. I w tej chwili ostatni kwadrans spotkania z Japonią zmienia diametralnie postrzeganie biało-czerwonych. Jak tu szanować naszych piłkarzy skoro oni sami siebie nie szanują?

Co sądzisz o słowach trenera Nawałki po meczu? Odnosząc się do końcówki spotkania, stwierdził: „Drużyna wypełniała zadania taktyczne. Mieliśmy grać niskim pressingiem i realizowaliśmy to. Byliśmy konsekwentni”. A jeszcze niższego pressingu to chyba tylko w kopalni moglibyśmy poszukać…

Tak jak wspominałem, nigdy nie negowałem zaangażowania naszych. Często gra się też w sposób na jaki pozwala przeciwnik, lecz… Natomiast ta końcówka to było coś niesamowitego. Dostosowując się do warunków meczowych – dostaliśmy wszystko jak na dłoni. To był ten moment, kiedy powinni pójść za ciosem i w ten sposób zmazać plamę. Żaden tam niski pressing, tylko wysoki, żeby rozszarpać Japończyków. Pokazać, szczególnie tym wszystkim fanom, co za ciężkie pieniądze pojechali do Rosji, że naprawdę potrafią, mają charakter i chcemy grać w piłki. Natomiast ja widziałem ludzi, którzy po jednej bramce stoją sobie zadowoleni i nic nie robią. 22 ludzi! To się w głowie nie mieści. Wielu innym ludziom w kraju też. No nie umiem teraz stanąć w ich obronie.

Jak pamiętamy ciebie z boiska, to raczej trudno nam sobie wyobrazić, abyś w podobnej sytuacji zachował się równie biernie.

Wiecie co, naprawdę nie miałbym pretensji do zawodników trenera Nawałki, jeśli ruszyliby, lecz ostatecznie przegrali ten mecz. Mogliby się nadziać na kontrę, może nawet dwie, ale przynajmniej pokazaliby, iż chcą grać w piłkę. Bo gdzieś tam na innym boisku o byt walczyli Senegalczycy. Ten ostatni kwadrans nie miał jednak nic współnego z duchem sportu. Coś strasznego! Kompromitacja, żenada i nie chcę używać mocniejszych słów, ale cisną się na usta.

Zabrakło w tej drużynie jednego charakternego gościa, który dałby znak do ataku. Do tego jeszcze statystyki… My przebiegliśmy w tym spotkaniu 80 kilometrów! Michał Trela porównywał to do Ekstraklasy, gdzie w meczu Termaliki z Sandecją te liczby oscylują wokół 110 kilometrów! A tu mecz mistrzostw świata…

Czasem lepiej jest mądrze stać niż głupio biegać. Aczkolwiek tutaj chodzi o podejście. Przecież nasi wiedzieli, iż rywal stanął bo mu to pasowało. A nam? W jaki sposób niby to nam pasowało? Że odnieśliśmy zwycięstwo i wracamy z honorem? Wręcz przeciwnie, my dopiero w tych 15 minutach doszczędnie się skompromitowaliśmy. Nie sądziłem, iż coś takiego kiedykolwiek zobaczę w wykonaniu tego zespołu. On przecież cały czas stwarzał sobie wizerunek – w zasadzie jeszcze za czasów eliminacji do Euro 2016 – drużyny walczącej, z określonym stylem gry opartym na kontrach. Że mogą nie grać regularnie w klubach, ale na reprezentacji dają z siebie wszystko. Wszystko to zostało zmarnowane, zatarte.

Porównujmy to z meczem Anglii i Belgii. Te drużyny również mogłyby stanąć, spojrzeć sobie w oczy i poopowiadać kawały. Byłoby miło, a i tak obie te ekipy awansowałyby dalej. Ale nie, oni walczyli, nawet krew się polała, Vermaelen w rywalizacji o piłkę skończył z rozciętym łukiem brwiowym. Piłkarska walka o pierwsze miejsce w grupie, niezależnie od tego kto do jakiej części tabelki trafi. Tam nikt nie kalkulował. W pierwszej połowie jedni druch szachowali taktycznie, lecz w drugiej już oba zespoły zasuwały. Była tam naprawdę spora jakość piłkarska. Tak się powinno grać!

To prawda, my też odnosiliśmy wrażenie, iż Polakom zdecydowanie brakowało zadziorności.

Ja cały czas zwracam uwagę na te ostatnie 15 minut. Poza tym zagrali po prostu na tyle, na ile mieli możliwości i już nie będę wnikał w to, dlaczego były tak małe. Aczkolwiek mi się zawsze u Adama Nawałki podobał fakt, iż wystawiał tych, co regularnie występują w klubach. Na tych mistrzostwach było odwrotnie i brak rytmu u niektórych był widoczny gołym okiem. Pierwszy przykład z brzegu – Fabiański. 38 meczów w sezonie ligowym, dało się dostrzec w jego postawie tę wypracowaną ciągłość. I możemy sobie dywagować tutaj teraz o taktyce, przygotowaniu motorycznym oraz innych aspektach, lecz w biorąc pod uwagę to, jak wyglądał ten kwadrans w meczu z Japonią, wszystkie te rzeczy schodzą na drugi plan.

Abyśmy my, jako kibice, mieli szacunek do reprezentantów Polski, najpierw oni musieliby pokazać szacunek do samych siebie i do rywala, grając każdą minutę na 100%.

Tym bardziej, że przecież dla niektórych te mistrzostwa świata były ostatnim wielkim turniejem w karierze.

No jasne! Takie okazje zdarzają się czasem raz w życiu. Kompletnie więc nie rozumiem postawy naszych. Że nie było sygnału do ataku, wysokiego pressingu, aby przycisnąć przestraszonych Japończyków. My natomiast ułatwiliśmy Japończykom awans, a oni dostrzegli w nas ten brak zaangażowania.

Ale czy to nie jest rola kapitana, aby właśnie w takich momentach poderwać zespół, krzyknąć, zmotywować chłopaków, nawet bluzgnąć… Po prostu złapać zespół za twarz: „Panowie, lecą z nami w gumę! Lecimy na nich, nie mamy nic do stracenia. Daliśmy dupy w dwóch poprzednich meczach, to pokażmy sportową złość!”

Oczywiście. Duża krytyka będzie spotykała naszych liderów, bo przecież jest ich w kadrze kilku. Tutaj jednak cała drużyna, jako całość, powinna wystąpić i ruszyć. Żeby pokazać całemu światu, iż może mamy ekipię może o niższych umiejętnościach, lecz głodną piłki, walczącą! Niestety… Jestem zdruzgotany.

Co dalej stanie się z tą reprezentacją? Bo nam wydaje się, że obecna formuła w tym zespole wyczerpała się do cna.

Nie jestem na tyle blisko kadry, by oceniać to jednoznacznie, od tego są odpowiedni ludzie. A wiadomo też jak to w naszym kraju jest – 38 milionów ekspertów i każdy z inną opinią. Wierzę jednak, że władze wyciągną odpowiednie konsekwencje.

Ogólnie rzecz biorąc, mundial pokazał Polakom miejsce w szeregu. Chociażby ranking FIFA zamazał realny obraz siły tej ekipy. Sztucznie została wywindowana w nim tak wysoko, co trochę napompowało balon. Ja natomiast sam nasz awans na mundial uważałem za duży sukces. I po odpadnięciu, sportowo, nie miałbym pretensji do zawodników. Jestem jednak zbulwersoany oraz zażenowany podejściem zawodników do tego spotkania z Japonią. Chciałbym bowiem wiedzieć reprezentację walczącą na barwy narodowe do ostatniej sekundy, nawet jeśli byłaby gorsza piłkarsko.

Już abstrahując od polskiej drużyny – za kogo innego kciuki ściska Marcin Adamski?

Bardzo podoba mi się gra Brazylijczyków. Trudno im szło na początku, lecz rozkręcają się z meczu na mecz. Mają ogromną jakość. Moim zdaniem to jest najsilniejszy zespół pod względem personalnym. Poza tym kibicuję tym, za kogo trzymają też kciuki moi synowie, bo chciałbym dobrej atmosfery w domu (śmiech). Czyli Portugalii, bo są fanami Cristiano Ronaldo. Swoją drogą, z niego często się szydzi, ale ja bym chciał widzieć takiego gościa u nas. Który – ok, czasem wymusza rzuty karne – lecz cały czas chce być najlepszy, zdobywać non stop kolejne bramki. Kogoś takiego brakuje w polskiej drużynie. Kiedy zatem słysze lub widzę jakieś podśmiechujki z niego, to samo zresztą dotyczy Messiego, śmiać mi się chce w porównaniu do tego, co było widać u nas. Bo im nawet jeśli sie nie udaje, non stop chcą więcej i robią wszystko, żeby swym reprezentacjom pomóc.

Rozmawiali: Piotr Wąsowski, Andrzej Iwan, Dariusz Urbanowicz

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (36)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Spektakularny

Smiac mi sie chce z hipokryzji ludzi. Od lat jestem krytykiem Nawalki, uwazam go za trenera pokroju Smudy. Podawalem zawsze konkretne argumenty I spotkalem sie wylacznie z niezrozumieniem. Czemu to pisze? Bylem wyzywany od januszy, idiotow I jeszcze gorszych. Zawsze wszyscy pisali, ze Nawalka wie co robi, ze ma plan. Jak Lewy jest w formie, to dzieki Nawalce. Jak ktos jest bez formy, to nie wina Nawalki. Ogolnie Nawalka Bog, najlepszy trener po Gorskim. I co? Potwierdzilo sie wiele rzeczy (nie mowie o samym wyniku), o ktorych pisalem. Co mnie jednak uderzylo do tego stopnia, ze o tym pisze? Hipokryzja ludzi, dziennikarzy I kibicow. Nagle ich Bog stal sie dnem, calym zlem w kadrze. Nagle sa swiecie przekonani o rzeczach, ktorych do siebie nie dopuszczali. Ze skrajnej milosci do nienawisci. Te same nicki, ktore kochaly Nawalke, praktycznie po 2 meczach chca go linczowac. Ludzie, wlaczcie myslenie.

shav0
Melanż w Dudelanż

Dużo prawdy ale nie do końca. Dziennikarze świrują i nakręcają tych ludzi durnymi artykułami bo to się klika i z tego mają kasę. Stąd się wzięło tylu krytyków. Prawda jest taka że Nawałka zawalił te MŚ ale to jest najlepszy nasz trener od 1986 roku a więc od 32 lat. Nikt nie miał lepszych wyników od tamtych czasów a więc drugim Smudą to bym nie na pewno nie nawał bo chłop zwyczajnie dał radę i to lepiej niż można się było spodziewać. Nie wierze że wchodzi teraz po Nawałce inny polski trener i utrzymuje ten poziom. Może jedynie Probierz ewentualnie Brosz daliby radę ale to by wyszło w praniu..

Janusz Ekspert

nikt nie miał lepszych wyników od 32 lat, ale też dziwnym trafem nikt nie miał lepszego pokolenia piłkarzy.

FalszywyProfil

nieprawda. Pokolenia z II poł. lat 80. i pocz. 90. były jeszcze bardziej zdolne, ale wszystko zniweczyli. To był najgorszy czas polskiej kadry. Jak ktoś nie wierzy, proszę zajrzeć jakie mieli osiągi w Bundeslidze tacy Okoński czy Furtok albo Warzycha w lidze greckiej i LM a jakie mieli w reprezentacji. Do tego dodajmy niespełnione talenty jak Dziekanowski, Kowalczyk, Kubickim, Karaś, Tarasiewczicz. No, sporo ich było. Choć oczywiście nie można ówczesnych trenerów winić w 100 proc. za zmarnowanie potecjału, bo w ogóle ten czas był marny. Ale w sporej mierze.

Spektakularny

Nikt nie utrzyma poziomu, bo pilkarze juz z niego zjechali

Voitcus

To jest trochę tak, że ludzie czuli, że coś jest nie tak, ale tych, którzy przestrzegali wyśmiewano jak jakąś Kasandrę, krytyków zakrzykiwano, że są Januszami, że ciągle na nie, że szukanie dziury w całym, że Polakowi nigdy nie dogodzisz. A potem zawodnicy szczęśliwie zakwalifikowali się to tu, to tam, gdzieś tam awansowali itd. i trudno było mieć argumenty. Po klęsce z Dania (nawet tutaj) pisano, że nie szkodzi, lepiej, że teraz a nie na Mundialu, że w sumie nic się nie stało, że każdemu się zdarza itp. A teraz ci wszyscy ludzie, którzy podświadomie czuli, że to jebnie i że są oszukiwani, nagle usłyszeli, że król jest nagi i te lata tłumionej złości zarówno na kadrę jak i na oszukujących wylewają, często przesadzając w drugą stronę.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Zabawne. Ja też, (chociaż jeszcze nie na weszło) narzekałem na Nawałkę, że moim zdaniem to nie jest dobry trener z wielu względów. I że na Euro z taką paką można było spokojnie ugrać półfinał po drodze ogrywając przeciętną Portugalię. I znajomi mówili, że pierdolę głupoty, że przecież wygrywamy, że największy sukces od lat… A ja widziałem jak Nawałka marnuje potencjał tej ekipy swoją , ot choćby, zachowawczością.

Fajnie, że weszło wrzuca sporo artykułów o kompromitacji z Japonią, bo to jest jedna z największych, jeśli nie największa hańba w historii naszej reprezentacyjnej piłki. Co innego przegrać, bo było się słabszym, a co innego przyjąć brudną grę przeciwnika i mentalnie zrobić mu laskę. Dramat, dno, żenada, śmiech na sali.

eneene5

Co za dużo to niezdrowo! Jeden tekst można napisać o tych nieszczęsnych 15 minutach, ale kilka i to w tym samym tonie? To już jest przesada. Podobno Stanowskiego nie obchodził ten mecz – jak widać nie na tyle, żeby milczeć…

shav0
Melanż w Dudelanż

Wywiad z kolejnym „charakternym” kolegą redaktora naczelnego który nie potrafił grać w piłkę ale oczywiście nadrabiał „charakterem”. Chłopie do kogo Ty to mówisz ? Lewandowski może nie ma charakteru ? Może Glik czy Fabiański nie mają ? Nigdy nie zbliżyłeś się nawet do ich poziomu a teraz opowieści snujesz jak to pewnie sankami w gości wjeżdżałeś albo nosy łokciem łamałeś. Może jeszcze Ledwonia trzeba było wspomnieć jak to w Austrii łokciował i kontuzje powodował. Dlatego to pokolenie nic nie osiągnęło bo zamiast trenować i poprawiać umiejętności piłkarskie – tak jak na przykład zrobił Lewy czy Kuba czy Piszczu którzy zrobili mega progres przez lata gry w Niemczech – to wolało pić browary i grać w karty w kolesiami a na boisku nadrabiać mitycznym „charakterem” żeby na koniec pięknie przegrać po walce. Ja Wasze pokolenie przerobiłem, naoglądałem i nie raz się wstydziłem że jesteście totalnymi drewniakami, gracie w gównianych ligach, przegrywacie jak leci z potęgami typu Bułgaria, Łotwa, Mołdawia. Dziękuję dobranoc.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

To raz a dwa to te ich autobiografie, każda pisana na jeden chuj, przeciętny alkoholik, któremu ktoś wmówił, że ma talent więc robi z siebie męczennika, że gdyby nie to, tamto, sramto, kontuzja, trener czy inne ustrojstwo to zdobywałby Lige Mistrzów

emperor

Ja z tych książek najbardziej lubię czytać, że mieli charaktery, bo za ich czasów trzeba było biegać po Tarach w śniegu po pas. A dwie strony dalej: że się trenera w chuja robiła, bo szło się do słowackiego schroniska na piwko, a potem pizdu w dół byle szybciej. Albo te wszystkie sportestery, jak już weszły, się dawało na rękę młodszemu bratu i biegał w wigilię;)

varak
RKS Radomiak Radom

„Wiecie co, naprawdę nie miałbym pretensji do zawodników trenera Nawałki, jeśli ruszyliby, lecz ostatecznie przegrali ten mecz.”
A gdybym kiedyś kopnął piłkę w prawo a nie w lewo, to zamiast Rapidu Wiedeń grałbym w Realu, a w reprezentacji zamiast trzech meczów z Maltą, Litwą i Estonią miałbym 103!
Jaki portal, takie autorytety.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

I jeszcze to ich pierodlenie o głowie podniesionej do góry
Za co?
Za to gówno?
Za dwa poprzednie mecze?
Zero godności, Japońce nas potraktowali jak jakiegoś amatorskiego sparingpartnera na zasadzie „dobra, macie tu tego swojego gola i się odpierdolcie” no i się Orły Nawałki odpierdoliły

coraz_lepszy

Po tym całym p..leniu o ostatnich 10 minutach, aż mam ochotę napisać – w dupie mam honor, brawo za zwycięstwo. Po co mieli niepotrzebnie ryzykować utratę bramki z kontry?
Olać bluzgaczy i „obrońców honoru”. Gdyby Japończycy strzelili, dzisiaj ci sami by się pluli, że tępe piłkarzyki Nawałki nawet nie potrafią dowieźć zwycięstwa do końca.

RysioL

ciekawe…
wytatuuj sobie powiedzianą przez siebie sentencję „w dupie mam honor” na czole.
będziesz miał honor z taką dziargą wyjść na miasto?

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Ta kadra jest totalnie skompromitowana razem z jej pseudo trenerem, którego nie wiem czemu media obwieściły jakimś objawieniem polskiej piłki. Zagrali kilka ładnych meczów, nikt nie zaprzeczy ale już na ME z Portugalią widać było że cały pomysł na grę to się prześliznąć dalej, najlepiej bez walki. Zamiast siąść na Portugalczyków którzy przez moment nie wiedzieli co się dzieje czekaliśmy na dogrywkę i karne. I co ? I chuj.

ruch STARUCHa

Tamten mecz można było rozstrzygnąć do przerwy, ale niestety „demon” Nawałki niejaki „Defense” wziął górę nad rozumem i jak zwykle misterny plan poszedł w pis…u ;-D

famebet

http://polskagrupa72.blogspot.com/ – Typy z kursami ponad 100 które wchodzą! masa trafionych kuponów i skany na blogu! na dziś znowu mają kupon!

mazi krk

To nie jest ten sam Nawałka co kiedyś.Facet który dostawał furii gdy widział brak ambicji u piłkarzy.Przykładem „wędka” Małkowskieg.Pogubił się koleś strasznie

gnom

Wszyscy się przypierdalają do piłkarzy a nikt z „ekspertów” się jeszcze nie zająknął o głupocie przepisu o czynniku „fair play”. Przecież to jest chory przepis, już lepsze byłoby losowanie decydujące o wyjściu z grupy. I nie doprowadza do takich absurdalnych sytuacji jak w meczu POL-JAP.

ruch STARUCHa

Słuchaj jak masz takie rewelacje to zgłoś się do „Łysego z fify” może weźmie Ciebie na „podnóźek”! Zasady są jasne dla wszystkich i obowiązują od lat, powiem więcej są bardziej obiektywne niż kiedyś, ponieważ wykluczono z rankingu fair play ocenę obserwatora, a jak wiadomo on możne mieć preferencje! Co obowiązuje: 1. punkty, 2. bilans bramek, 3. ranking fair play, 4. ranking FIFA.

Jeśli cokolwiek bym zmienił to może przepis, iż drużyna która rozpoczyna grę od własnej połowy, nie może na niej grać ciągle dłużej niż np. maksymalnie 3,5 minuty, który musi zakończyć atakiem na bramkę przeciwnika tzn. zbliżyć się minimum na 20 metr przed bramką, w przeciwnym wypadku dwóch najdłużej rozgrywających otrzymuje z automatu 2 żółte kartki 😀

emperor

Adamski, 3A z zespołami w składzie drewna i papy. Następnego weźmiecie Przytułę?

Zenon Zawodowiec

Gdy widzę, jak polski piłkarz z lat ’90 sapie o honorze i zaangażowaniu, to aż mnie skręca ze śmiechu i zażenowania. A to już drugi tutaj w ciągu doby.
Całe ich kariery to jeden wielki cyrk, gorszy niż ten wczorajszy, a teraz wszyscy świętsi od papieża i Citki razem wziętych.

Pawel_Jumper

Brakuje tylko jeszcze, żeby Kowal zaczął krytykować aferę alkoholową.

ruch STARUCHa

W żadnym wypadku on bardzo żałuje, iż nie mógł z przyczyn „obiektywnych” brać w nich udziału 😀

FalszywyProfil

„Marcina Adamskiego, byłego zawodnika Zagłębia Lubin, ŁKS-u Łódź czy też Rapidu Wiedeń. Jak człowiek, który nigdy nie odstawiał nogi na boisku, ocenia występ naszych kadrowiczów?” no , tak , nie odstawiał nigdy nogi i grał w wielkich klubach, a na mundialu też wiele razy, więc dobry autorytet. p.s. nie pamiętam tego zawodnika, czy ktoś pamięta?

ruch STARUCHa

Ten mundial mnie już w niczym nie zaskoczy skoro za „eksperta” robi Kiepski Mila – to brak mi słów! TVP poszła po bandzie i poszła w ilość zapominając o jakości, a program: „Mundialowy wieczór” – powinien zmienić nazwę na: „Mundialowy plotek”!!!

Bakajoko

nie rozumiem tylko dlaczego mielibyśmy pomagać Senegalowi ?

RysioL

po pierwsze: nie my tylko nasza reprezentacja
po drugie: nasza reprezentacja ma grać dla nas czyli ma dla nas wypruwać flaki na boisku

dro

Nie będę komentowal ich gry, zaangażowania, taktyki itp. Ale te ostatnie 10-15min i sytuacja ze zmiana Błaszczykowskiego, zachowanie trenera i symulowanie kontuzji przez Grosickiego to jest żenada i wstyd. Takiego zachowania nie widziałem nawet w B klasie. Moim zdaniem Polska powinna zapłacić kare albo grać najbliższe mecze bez publicznosci. Brak mi słów. Straciłem do nich szacunek.

Lelumpolelum

Fakt, głupota i wstyd, ale żeby z tego powodu histeryzować?

dro

a kto histeryzuje?

Lelumpolelum

Cała spora grupa ludzi. Dziennikarze Weszło, ludzie przez nich pytani o zdanie na temat występu Polaków i szanowni komentujący czytelnicy.

paolo91

Czyli moje słowa, że SMUDA>NAWAŁKA były prawdziwe. Przecież my na tym euro u nas to graliśmy do końca z Czechami o awans. A w pierwszych 20 minutach tego meczu mieliśmy z 5 sytuacji, z czego 2 to setki, potem sraczka, bo przygotowanie fizyczne znowu chujowe:

Wolę takiego Smudę, który ma wyjebane na przeciwników, którzy chuja grają i opierdolamy ich, niż Nawałkę, który spędza setki godzin nad analizą preciwników, a później Zieliński po meczu z Senegalem narzeka, że zszedł jeden wielki chłop a wszedł jeszcze większy.

Chilavert81

To że facet nie osiągnął piłkarskich szczytów nie oznacza, że nie wolno mu mieć krytycznego zdania na temat tego gówna, jakie nasi zafundowali sobie i całemu światu w meczu z Japonią.
Zastanawiam się ile z tego hejtu „zawsze racjonalnych” i „nowoczesnych” pochodzi bezpośrednio z kierunku @ŁączyNasPiłka, a ile jest wynikiem zwykłej polskiej przekory. Nawet jakby sprzedali na MŚ 3 mecze, to połowa tutaj pisałaby, że „OK, może i sprzedali, ale nie oni pierwsi, a poza tym 20-letni Kowal kiedyś jebnął 6:1 Wisłę, więc nie ma żadnego prawa mówić, że mu się sprzedany Mundial nie podoba”. Kij wam w nos, pragmatyczne barany. Lećcie na lotnisko pośpiewać „nic się nie stało”.

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

No to teraz można się już wyrzygać.Lewandowski nowym Rasiakiem,Bednarek nowym Bosackim,Nawałka nowym Dyzmą!!!

wpDiscuz