Miał być honor, wyszedł kabaret
Weszło

Miał być honor, wyszedł kabaret

Mundial odbywa się co cztery lata, co do zasady. Ale nie dla wszystkich. Dla niektórych reprezentacji, faktycznie, co cztery – zakwalifikowanie się do turnieju to tylko formalność. Ale kadra Polski? Mieliśmy swoją złotą erę w latach 1974-1986, jednak później uczestnictwo w mundialu to już dla biało-czerwonych raczej wyjątek, niż reguła. Jest wielce prawdopodobne, że co najmniej połowy reprezentantów Polski mecz z Japonią był ostatnią szansą, że w najważniejszym piłkarskim turnieju wziąć udział. Zawalczyć o ten mityczny „honor” i sprawić, żeby kibice i piłkarscy kronikarze nie zapamiętali mistrzostw w Rosji jako zupełnego blamażu. Cel był blisko, ale na ostatniej prostej w wyścigu o honor biało-czerwoni spektakularnie wypieprzyli się na pysk. I zostaną zapamiętani wyłącznie jako wdzięczny obiekt kpin. 

*

Podsumujmy mecz z Japonią w czterech podpunktach.

Czemu Polacy znowu grali tak marnie? 

Po pierwszej połowie zanosiło się, że nawet drugi garnitur Japonii jest bardziej elegancki niż polskie łachmany. Nawałka również poeksperymentował troszkę w składzie, lecz nie zmienia to faktu, iż Akira Nishino po prostu sobie z naszej drużyny zakpił. Albo zwyczajnie potraktował ją tak, jak na to zasługiwała. I ostatecznie mu się to opłaciło. Reakcja Kamila Grosickiego po jego najlepszej bramkowej okazji w tym turnieju jest najbardziej wymowna dla gry biało-czerwonych do przerwy.

No i warto również przytoczyć słynną balladę Maryli Rodowicz, opiewającą bohaterskie popisy podopiecznych Adama Nawałki, rzecz jasna zarówno w ofensywie, jak i defensywie, z uwzględnieniem szybkiego transferu pozytywnego.

Nie zapominajmy również o klasyku – końcówka meczu Polska – Japonia z melodią z Titanica.

Honor? W drugiej połowie strzeliliśmy zwycięską bramkę, ale honoru to nie zagwarantowało.

Im bardziej Japonia kalkulowała, tym składniej reprezentanci Polski klecili ofensywne kombinacje. Biało-czerwoni stworzyli sobie znacznie więcej akcji z gry niż we wszystkich dotychczasowych meczach mistrzostw razem wziętych i momentami wyglądałoby to naprawdę pozytywnie, gdyby człowiek sobie za chwilę nie przypominał, że ten mecz jest toczony w kompromitująco słabym tempie, a obie drużyny koniec końców przebiegły o jakieś 20-30 kilometrów mniej niż w standardowym spotkaniu tych mistrzostw, nie wspominając już o Champions League.

Mniejsza jednak z tym – Kurzawa dorzucił, Bednarek strzelił. Tłumy kibiców ryknęły ze szczęścia.

A potem zaczęły się dziać futbolowe jaja. Tego jegomościa nie mogło zatem na boisku zabraknąć.

W sumie, mógł też wejść Tomasz Iwan, bo widać, że aż palił się w stronę murawy. Serio, w takim meczu w ogóle by nie odstawał poziomem, ani przygotowaniem motorycznym. Nawet w garniturze.

Wersja alternatywna wygląda tak:

4

Ustawka na miarę tej austriacko-niemieckiej z Gijon to nie była, ale określenie „mecz hańby” jak najbardziej pasuje.

Kiedy Japończycy się dowiedzieli, że Senegal przegrywa, a im do awansu nie jest potrzebny nawet remis, bo mają korzystny bilans żółtych kartek względem afrykańskich rywali, postanowili zaprzeczyć wszelkim zasadom gry fair play i zachować się do obrzydzenia pragmatycznie. Po prostu – przestać grać w piłkę. Biało-czerwonym do końca mistrzostw zostało dziesięć minut i mieli przeciwnika, który aż się prosi, żeby go postraszyć. Tylko po co?

Dla części tych piłkarzy to był ostatni wielki turniej reprezentacyjny w życiu, lecz nie chciało im się pobiegać. Za duży skwar.

W końcówce doszło już w ogóle do turbo-żenady z udziałem Turbo-Grosika i Turbo-Nawałki. Selekcjoner postawił sobie za punkt honoru, żeby wpuścić do gry Błaszczykowskiego, więc namawiał swojego zawodnika, żeby ten udawał kontuzję, bo wtedy arbiter przerwie grę. Boże święty, to wszystko na największej imprezie piłkarskiej świata, ciarki wstydu do teraz przebiegają po plecach.

Końcówka przebiegała mniej więcej tak:

Ta efektowna poza Roberta to też najlepsze podsumowanie jego postawy na zakończonym już dla biało-czerwonych mundialu. Choć w piosence obiecywał, że w potencjał u nas jest…

Japonia bez honoru, ale z awansem. Polska bez honoru, ale bez żadnego ale.

Dzisiaj kultowa okładka Faktu z 2006 roku pasuje do tej reprezentacji jak nigdy. To naprawdę był wstyd, żenada i kompromitacja, żeby nie pobiegać jeszcze przez tych dziesięć cholernych minut. Podczas przedmeczowego dylematu popełniliśmy jednak błąd, stawiając na oglądanie tego spektaklu.

Tymczasem Nawałka postanowił dalej karmić nas nawałkizmami, ale oderwanymi od rzeczywistości do tego stopnia, że jego poprzednie konferencje brzmią w porównaniu z tym bełkotem szaleńca jak całkiem rozsądne i konkretne wywody elokwentnego szkoleniowca.

Przetłumaczmy „niski pressing” na język polski. „Mieliśmy w dupie atakowanie rywala, nie chciało nam się już grać na tym mundialu. Szkoda, że nie mogliśmy wrócić do domu po dwóch meczach, tak jak sobie życzyła pani poseł Krystyna Pawłowicz”. Wychodzi na to, że nawet gdybyśmy wygrali mecz z Senegalem, to, jak mawia klasyk, nic by to nie dało.

W kulach faktycznie byliśmy słabi. „Cojones” ewidentnie zabrakło, nawet wtedy, gdy rywal robił pod siebie ze strachu przed żółtą kartką.

 

Filmik poglądowy na temat niskiego pressingu, prosto z Narodowego Modelu Gry.

Nie dość, że gra żałosna, to jeszcze te konferencje. Naprawdę, trudno już powiedzieć, co było bardziej irytujące i bardziej rozczarowujące. Choć, czy rzeczywiście tu było miejsce na przykre zaskoczenie?

comment_gCqhUNyWmAExN74MVnOcgyMnhnj24XTE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Efektowna puenta? Cóż, kto bardziej spostrzegawczy, ten wyłapie akrostych. Niewybredny, ale najlepiej podsumowujący pomeczowe rozmówki, mecz o honor i w ogóle cały ten mundial.

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (31)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Najlepszy był Bednarek, który stwierdził że mogą wracać z podniesionymi głowami
Ja pierdole. Raz, że Japońce wyszli rezerwami a dwa, że od gola Miny przestali nawet udawać, że chcą atakować
Zamiast dać jakąś radość tym wszystkim kibicom, którzy się zjawili na stadionie i przed telewizorami to te leszcze myślą, że w meczu o pietruszkę kogoś usatysfakcjonuje 1-0 po rzucie wolnym? Po takiej grze? Gdyby chociaż spróbowali napierać jak Maroko czy Iran to już jebać ten wynik, nawet 3-4 byłoby fajniejsze niż to co nam zaserwowali
Do tego ten genialny manewr Nawałki z udawaniem kontuzji przez Grosickiego na 8 sekund przed koncem meczu, Kuba musi być im wdzięczny, że tyle czasu stał przy linii bo nie mili ochoty nawet zrobić jakiegoś taktycznego faulu, zero godności i ambicji

fan kibolkiewicza

Te brutalne faule graczy Maroka to było typowe piłkarskie fair play, co?

Penguin

Oczywiście że nie, weź jednak na poprawkę, że sędziował mecz Irmatow, który za bardzo wziął sobie do serca zalecenia FIFA i tak jak w meczu Argentyny z Chorwacją, zwyczajnie pozwolił na chamską rzeźnię.

fan kibolkiewicza

Ale macie kurwa problem z tym meczem. Sami pierdoliliście, że mecz o honor jest bez znaczenia a teraz was dupy bolą. Japońce też miały wynik na styku bo eliminowała ich nawet kartka więc mieli gryźć kurwa trawe, żeby was dupy nie bolały? Tym bardziej, że Lewandowski mógł ich wywalić z mundialu. Poza tym w poprzednich meczach to Japońcom chciało się grać a nie Senegalowi. Ciekawe też co byście pisali, jakby Japońce strzelili: pisalibyście, że tak czy tak jeden chuj, czy pierdolilibyście o krzywdzie wyrządzonej Senegalowi. PS. mecz był słaby, wygrana ledwo ledwo z rezerwami Japonii, której pasował wynik więc nie ma się z czego cieszyć. PSZdjęcie profilowe .... Wypowiedz trenera Belgii, że zwycięstwo nie jest dla nich priorytetem, też jest fair play?

falszywa 10-tka

Jesteś kibicem Japonii? Japońce nie mieli gryźć trawy. Polacy mieli gryźć trawę.

RysioL

coś Ci – MysiuPysiu – się odkleiło.
A gdyby tylko 1/8 gola oni strzelili przy 1 kroku z jednej i drugiej strony, i przy tym nasi „palnęli” gola to też byś uważał, ze jest ok?
jeśli tak to wróć czym prędzej do swej miejsca czyli Alicji krainy czrów

Siema

Ominęliście najlepszego mema:

fan kibolkiewicza

Mam pytanie: z jakiego powodu ta małpa z memów, symbolizuje Polaków? Pytam poważnie:-)

Šćepan Šćekić
Warta Poznań

to się wzięło z filmu Testovirona, który porównał Polaków do nosaczy sundajskich.

NiePodam

Już się nie wyzłośliwiajcie… Piłkarze to też ludzie. Czwartek godzina siedemnasta, pogoda też nie sprzyja do gry w piłke

PhoenixLk
Legia Warszawa

szanuję za parafrazę klasyka;)

Wojtek Misztal

Ile jeszcze wysracie artykułów na ten sam temat? Bo z pisaniem to nie ma wiele wspólnego. Japonia nie broniła przegranej, tylko awansu. Polska broniła zwycięstwa, mając świadomość, że nie jesteśmy dobrze przygotowani do turnieju i więcej niż trzech punktów nie zdobędziemy. I tyle. Japończycy grali na czas 10 minut, a Wy zmarnowaliście już ze 3 godziny na pierdzielenie o tym samym. Nie uważacie siebie samych za nudnych i merytorycznie na poziomie zachowań Nawałki z tego meczu?

dyneck

Ten już piąty. Chyba mają epidemię wścieklizny macicy w redakcji.

fan kibolkiewicza

Dokładnie. A jakby tak się odkryli i zremisowali to byłoby 3 godziny pierdolenia, że to najgorszy start w mundialu w tym wieku, bo Engel i Janas wygrali swoje ostatnie mecze.

RysioL

Panowie, czyli: Miasztalent, Dynamicznycycek, Kibelkiewicz.
Dajta pokój: nie ma co się ścierać, przestańta już czytać te artykuły i nie poświęcajcie im uwagi. Zaoszczędzita swoje nerwy i dużo swego czasu.
Przy okazji ja też na tym skorzystam bo niechcący czytam Wasze komentarze i dużo czasu mi schodzi na tym by rozkminić Wasz tok rozumowania.
Oszczędźcie – niechcący – mojemu głupiemu rozumkowi i nie piszta więcej takich pierdoł

NiePodam

Już się nie wyzłośliwiajcie… Piłkarze to też ludzie. Czwartek godzina siedemnasta, pogoda też nie sprzyja do gry w piłke …

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza

Wróble Nawałki – jakiś ty kurwa błyskotliwy

Gudi

Iruś/job ode mnie masz zawsze minusa – i nie chodzi o to co napiszesz tylko za to że jesteś kretynem.

Wujek Remo
Kolejorz

Znalazłem akrostych. Trafnie.

PhoenixLk
Legia Warszawa

jakieś wskazówki, gdzie go znalazłeś?:)

Michal Sz

4 nagłówki.

PhoenixLk
Legia Warszawa

patrz – na to nie zwróciłem uwagi;) Dzięki;)

varak
RKS Radomiak Radom

Wiecie co, ja rozumiem szyderę, ale moglibyście zwrócić uwagę na kluczowy fakt jaki wynika z tego gadania Nawałki, a co zresztą potwierdził potem Bednarek:
„Nie chcieliśmy stracić bramki i wychodzić przed szereg. Oni nie chcieli atakować, my chcieliśmy grać, tak jak kazał nam trener, więc czekaliśmy na nich.”
A z tego wynika, że przy prowadzeniu 1:0 nawet w meczu o nic, z drużyną która jest w danym dniu niekoniecznie zbyt mocna i nie bardzo chce atakować, Nawałka i tak kazał się COFNĄĆ i CZEKAĆ, czyli zrobił dokładnie to, co kosztowało nas prowadzenie na Euro ze Szwajcarią i Portugalią, a także w eliminacjach czy sparingach. Czyli chłop jest niereformowalny i po prostu głęboko wierzy, że przy jednobramkowym prowadzeniu należy w absolutnie każdych okolicznościach stanąć na 30 metrze i czekać na przeciwnika. To naprawdę wiele wyjaśnia i pokazuje, że czynnikiem najbardziej ograniczającym kreatywność tej reprezentacji rzeczywiście jest właśnie Nawałka, bo trudno jest kreować grę, skoro trener zawsze każe się cofać i czekać na kontry.

Detros

Piłkarze słuchali trenera postanowili mu zaufać. Nawalka pokazał że nie nadaje się na trenera. Nakazał zawodnikom kompromitacje w celu zdobycia 3 punktów, które nic nam nie dają. Cała reprezentacja chyba nie zrozumiała krytyki jaka na nią spada. Każdy rozsądnie myślący kibic wiedział, że grupa jest trudna i możemy z niej nie wyjść. Nikt jednak się nie spodziewał, że zrobimy to w tak fatalnym stylu. Bez walki, bez jaj, bez namiętności. W ostatnim meczu zamiast pokazać, że futbol kochają i jest to nie tylko ich praca ale miłość do dawania radości kibicom, postanowili zdusić tą dyscyplinę i zniechęcić do siebie już wszystkich.

dario armando

Żenada ,a Senegal regulaminem wycyckany z drugiej fazy .Symulanci z Japonii out Francja i Dania też.Szczęsny ma rację ,sędzia powinien kartkami za niesportowe zachowanie,zmienić ten haniebny wyrok na Mane i spółce .My pomimo zwycięstwa bardzo byliśmy mierni ,więc trzeba sporo zmienić w najważniejszej polskiej drużynie i to raczej pod nowym selekcjonerem.

RysioL

Sorry…
Szczęsny ma gówno do gadania – pierdzielenie kotka za pomocą młotka. Gdzie był jak przepierdzielił te 5 bramek?. Teraz może se pogadać ale w kółku różańcowym.
Co nie zmienia mojej optyki, która mówi że miesiąc roboty na przodku w kopalni wysokometanowej (z byłego Zagłębia Wałbrzyskiego) zmieniłby optykę patrzenia tej zbieraniny (są pewne wyjątki i nie jest nim Peszko) na sposób zarabiania talarów.

dario armando

Ja o starym Szczęsnym mówiłem i się zgadzam,że my i Japońce powinniśmy dostać żółte za nie sportowe zachowanie.Taka prawda.

Morlock
Liverpool F.C.

Gówno prawda, a nie taka prawda. Piłka była cały czas w grze więc z jakiej strony Japończycy mieli dostawać żółte karki? Fifa sama strzeliła sobie w kolano dając taki regulamin. Gdyby zostało zapowiedziane, że przy równej ilości pkt i stosunku bramek będzie losowanie, ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej. Duch Fair Play? Tego nie ma na żadnych mistrzostwach od początku XXI wieku, kiedy coraz większa mamona zaczęła być do podniesienia z murawy.

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Wstyd . Banda indywidualistów z Lewym, Krychą i Szczęsnym na czele. Oglądać się tego nie dało. To nie jest drużyna to zwykła zbieranina nażelowanych panienek.

famebet

http://polskagrupa72.blogspot.com/ – Typy z kursami ponad 100 które wchodzą! masa trafionych kuponów i skany na blogu! na dziś znowu mają kupon!

wpDiscuz