Dzieci do spania, dorośli zaczynają zabawę. Wygaszamy fazę grupową
Weszło

Dzieci do spania, dorośli zaczynają zabawę. Wygaszamy fazę grupową

Pięć zespołów, cztery miejsca, z czego dwa po łatwiejszej stronie drabinki, a dwa po tej naszpikowanej papierowymi faworytami. Ostatnie dzieciaki dziś zostaną posłane do łóżka, od soboty zaczyna się impreza tylko dla dorosłych. Ani się spostrzegliśmy, a już trzeba gasić światła po fazie grupowej i szykować wreszcie na serię meczów, w których nie będzie miejsca na błąd. Meczów o życie, o zawładnięcie świadomością małych, podwórkowych kopaczy, z których nikt nie chce być przegranym.

WYDARZENIE DNIA

Ten drugi mecz o 16:00. Smutne, ale prawdziwe. Biało-czerwoni mogą jedynie nabruździć Japonii, samemu nie grając o nic, podczas gdy w drugim spotkaniu pójdzie walka na noże, kastety i co tylko znajdzie się pod ręką. Zwycięzca bierze awans, przegrany niemal na pewno jedzie do domu. Niemal, bo matematyka wchodzi do gry, gdy Senegal wtopi z Kolumbią, a Japonia z Polską (hehe). Sami rozumiecie, że gdybyśmy byli Senegalczykami, raczej byśmy się na to drugie szczególnie nie nastawiali.

Cynthia Nzetia, senegalska dziennikarka pracująca dla FIFA.com podczas turnieju mówi o spotkaniu jako o „mini finale” dla Senegalczyków, wskazując na ich podatność na zranienia w obronie i upatrując nadziei na zwycięstwo w kontratakach, tak świetnie sprawdzających się w pierwszym grupowym meczu z reprezentacją Adama Nawałki. Mimo że to właśnie reprezentanci Afryki – ostatni przedstawiciele Czarnego Lądu mający szanse na wyjście z grupy – są w tym momencie w tabeli ponad Kolumbią, z obozu Los Cafeteros przebija się znacznie większa pewność siebie. – Jesteśmy w tym momencie w dobrej pozycji – mówi Jose Pekerman, co kontrastuje ze słowami Aliou Cisse: – W ostatnim meczu nie byliśmy najlepsi. Szczerze, to Japonia była lepszym zespołem na boisku.

A, gdybyście mieli się pogubić w tym, kto przy jakich wynikach zajmuje którą pozycję, tutaj przyjemna ściągawka:

2Uzg6CJ

PAŹDZIERZ DNIA

Oj, jest z czego wybierać…

Zrzut ekranu 2018-06-28 o 08.52.56

Po namyśle krótszym niż włosy Kurzawy stawiamy na ostatnią pozycję w zestawieniu.

DZIŚ WYSTRZELI

Senegal ograł kadrę Nawałki atakując głównie skrzydłami.

Zrzut ekranu 2018-06-28 o 09.59.28

Kolumbia rozjechała biało-czerwonych przede wszystkim akcjami Ariasa i Cuadrado na prawej stronie, środkiem cisnąc się niezwykle rzadko.

Zrzut ekranu 2018-06-28 o 10.00.05

Sami rozumiecie, że Adam Nawałka mając w pamięci to, jak słabo wyglądały nasze boki i czytając raport o atutach, jakie posiada czołowy skrzydłowy Japończyków Takashi Inui, raczej nie spał smacznie i spokojnie. „Crack”, „gwiazda reprezentacji” – pisze o nim Mundo Deportivo, „tajna broń Japonii” – to z kolei francuski Eurosport.

Inui był wściekły na siebie po meczu z Senegalem, bo mimo że został oceniony najlepiej z całej drużyny, to wyrzucał sobie zmarnowanie szansy na pięknego drugiego gola, gdy futbolówka po technicznym strzale zatrzymała się na poprzeczce. To nie jest dobra wiadomość dla Łukasza Piszczka, bo można się spodziewać, że dziś o 16:00 skrzydłowy będzie jeszcze mocniej nakręcony, by tym razem niczego nie pozostawić przypadkowi.

DZIŚ ZGAŚNIE

Mundialowa przygoda trzech reprezentacji, których kibicom na całym świecie będzie żal.

A, no i biało-czerwonych.

PYTANIE DNIA

Kto zrobi więcej, by uniknąć wygrania grupy G?

Wszystkie chwyty dozwolone. Można łapać czerwone kartki, by przy remisie przegrać w klasyfikacji fair play, można wbijać sobie samobóje, by do liczenia upomnień nie doszło.

Wszystko to dlatego, że po stronie drabinki, po której znajdzie się zwycięzca grupy, są: Francja, Argentyna, Portugalia, Urugwaj, Brazylia i Meksyk, a po drugiej: Szwecja, Szwajcaria, Chorwacja, Dania, Rosja i Hiszpania. Wygranie grupy G oznacza duże prawdopodobieństwo spotkania w ćwierćfinale Brazylii, zajęcie drugiego miejsca – Szwecji lub Szwajcarii.

Czas więc odpalić kunktatorstwo level hard.

TRUNEK DNIA

Zdecydowanie zbyt drogi szampan otrzymany w prezencie od zdecydowanie zbyt zamożnego znajomego. W końcu lecimy do domu później niż Niemcy.

565c8b6884307626008b6230-750-563

NASZ TYP

O Inuim już pisaliśmy – gość od kiedy podpisał umowę z Betisem, zdobył trzy gole w czterech spotkaniach – dwa z Paragwajem, jednego przeciwko Senegalowi. Dziś trafia mu się top okazja, by bilans w kadrze jeszcze poprawić. Na takich kasztanów, jak biało-czerwoni obrońcy w Rosji, może jeszcze długo nie trafić. LV BET jego trafienie wycenia naprawdę wysoko, bo oferuje je po kursie 4,40.

W drugim z meczów w naszej grupie liczymy na konkretne strzelanie Kolumbijczyków. Bramkarz Senegalu, rezerwowy w lidze gwinejskiej, nie wygląda na fachurę (choć biało-czerwoni nie potrafili tego nawet sprawdzić), a raczej na gościa, którego wybierano na WF-ie jako ostatniego i postawiono między słupkami, bo był najsłabszy w polu. Co z tym zrobią James, Cuadrado, Quintero i Falcao? Stawiamy na powyżej 1,5 gola Kolumbii (kurs 1,95 w LV BET).

Wieczorem zaś czeka nas starcie Panamy z Tunezją. I choć oba zespoły są już pozamiatane, nie wydaje nam się, by nie chciało im się chcieć. Wręcz przeciwnie – takie spotkanie to dla nich szansa na prestiżową wygraną na mistrzostwach świata. Szansa, która może się długo nie powtórzyć. Będzie walka, będzie pasja, będzie powyżej 2,5 gola (kurs 1,80 w LV BET).

Co zaś polecamy w meczu Anglii z Belgią? Skoro to starcie dwóch supersnajperów – Lukaku z czterema i Kane’a z pięcioma golami – no to over. Ani obrona Belgii (co mocno obnażyła Tunezja), ani angielska nie wyglądają na szczególnie szczelne. Powyżej 2,5 gola LV BET wycenia na 2,25.

OKOLICZNOŚCIOWY GIF

Przebieg meczu Anglia – Belgia?

15301739941265773

SONDA

KOMENTARZE (2)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz