Somsiedzie, o której samolot do domu?
Weszło

Somsiedzie, o której samolot do domu?

Psioczyliśmy na Argentyńczyków, wróżyliśmy im katastrofę, a tu proszę, jaki zwrot akcji! Nie oni, lecz ci, których skazywaliśmy na sukces, koncertowo dali dziś ciała. Niemcy wracają do domu, nosacze odpalają szampany!

Jak tam somsiedzie, o której samolot do domu?

No dobra, do rzeczy. Trzeba przyznać otwarcie – Niemcy sami są sobie winni. Od samego początku zastanawialiśmy się jaki plan na to spotkanie wymyślił Joachim Loew i w zasadzie do teraz nie mamy zielonego pojęcia. Długimi fragmentami wyglądało to bowiem tak, jak na lekcji WF-u w co drugiej podstawówce – no, mata tu gałę, idźta na bojo i grajta.

Sorry, ale to jest mundial i takie metody nie mają prawa się sprawdzać. Zwłaszcza, jeśli naprzeciw staje ekipa tak ambitna.

Przez pierwsze 45 minut wymęczyliśmy się bardzo. Naprawdę trudno się to oglądało, bo asekuranctwo naszych zachodnich sąsiadów osiągało szczyty szczytów. Ich przeciwnikom się nie dziwimy, ponieważ po prostu zmierzyli siły na zamiary, dlatego skoncentrowali się na defensywie. Natomiast od ekipy, w której występuje Ozil, Kroos, Reus, Werner czy Goretzka po prostu trzeba oczekiwać więcej.

Co natomiast dostaliśmy? Sporo bezcelowego klepania. Woooolne holowanie piłki w środku pola. Ślamazaaaaarne poruszanie się, praktycznie bez wychodzenia na pozycję. Rozlaaaazłe podania raz na jeden, raz na drugi bok. Aż w końcu, w najlepszym wypadku centra na pałę do… Nie wiadomo kogo. A że naprzeciwko Die Mannschaft stanęła wyjątkowo skondensowana koreańska obronę, to Niemcy głównie klepali od flanki do flanki, z czego nic nie wynikało. Wyglądało to trochę tak, jak z tych słynnych łódzkich napisów – „Niemcom podoba się Korea, ale nie wiedzą jak mają zagadać”.

Idealnym podsumowaniem przebiegu pierwszej połowy powinien być fakt, iż najgroźniejszą sytuację stworzył Manuel Neuer(!) i to dla Korei(!!) po tym jak Jung Woo-Young przyfanzolił prosto w niego z rzutu wolnego, a ten przez dziurawe ręce prawie wypuścił ją do siatki.

Dopiero po przerwie coś się ruszyło. To znaczy – przede wszystkim Niemcy ruszyli tyłki, zaczęli biegać, wymieniać się pozycjami w ataku, co wprowadziło w koreańską defensywę sporo chaosu. Tylko że w kiedy już przyszło uderzać na bramkę, odzywały się stare demony. Opiszemy tę kwestię obrazowo – gdyby do Tupaca Shakura strzelał którykolwiek zawodnik z Niemców, raper miałby dzisiaj 47 lat. I tak praktycznie przez całą drugą połowę, choć szczęścia próbowali Kroos, Werner, Mario Gomez, Goretzka… Sam Ozil wypracował kolegom aż 7 klarownych sytuacji! Trzeba jednak przyznać, iż Cho Hyun-Woo miał dziś dzień konia. Strzał Goretzki obronił równie efektowną paradą co ten golkiper z „Galactic Football”, zaliczył też kilka udanych interwencji, zaś parę razy po prostu miał farta, jak choćby wtedy, gdy z paru metrów niepilnowany uderzał Mats Hummels.

I tak jednak nasi zachodni sąsiedzi mieli dziś całą furę szczęścia. Koreańczycy bowiem mieli tyle okazji aby przybić im gwóźdź do trumny, lecz zamiast w niego, niemal zawsze ładowali we własny palec. W pewnej chwili już zgubiliśmy się w liczeniu – strzelamy, że koło dyszki by się ten wynik zakręcił.

W końcu jednak, po usilnych próbach, podopieczni Shin Tae-Yonga dopięli swego, choć – co symptomatyczne – z ogromną pomocą naszych zachodnich sąsiadów.

93. minuta, Niemcy modlą się o zakrzywienie czasoprzestrzeni, lecz do Korea wykonuje rzut rożny. Dośrodkowanie, zamieszanie, piłka ląduje pod nogami Kim Young-Gwona i gooooool! Cóż za podanie… Toniego Kroosa! Piekna, błyskotliwa asysta, szkoda jednak, że nie w tę stronę co trzeba. Pomocnik szturchnął futbolówkę czubkiem buta idealnie pod nogi przeciwnika, co też potwierdził VAR.

Die Mannschaft rzuciła się jeszcze do ataku, desperackiego, szaleńczego, czego dowodem był Manuel Neuer biegający gdzieś w okolicach przeciwnej szesnastki. I to właśnie on dopełnił dzieła zniszczenia własnej drużyny. Stracił piłkę, za chwilę Ju Se-Jong wyrżnął ją byle dalej, a że jeszcze dopadał do niej Son, na dobranoc zrobiło się 2:0.

Koniec. Finito. The End. Das Ende! Joachim Loew oraz jego zawodnicy mogą pakować manele i bookować lot do ojczyzny.

Halyna, zobacz jaka piękna tragedia w wykonaniu somsiadów…

Niemcy 0:2 Korea Południowa (0:0)
0:1 Kim Young-Gwon 90+3′
0:2 Son Heung-Min 90+6′

KOMENTARZE (102)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mucha
tyski GKS

Tym razem się nie wygrzebali

7430c69ae9e0245cbb6adc22bce0778d,780,0,0,0 (1).jpg
KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

To świadczy o tym, jak słabym klubem jest Bayern. Kto od nich gra jeszcze na mistrzostwach? Może James, ale nie wiadomo, czy nie odpadnie. Może Coman, ale na razie nie może podnieść się z ławki. Tolisso – na razie 78 minut. Lewy – spier***aj stamtąd!

Sportowy Maniak

Muller to po prostu wszystkie trzy mecze – tragedia. Kimmich – słabo. Hummels – bywało lepiej. Neuer – chyba lepiej byłoby postawić na dobrego w tym sezonie ter Stegena. Ale akurat przy bramce na 2:0 nie można mieć dużych pretensji do Neuera, wyszedł, chciał pomóc. Jedyny chyba, który zagrał na miarę oczekiwań, to Süle.

technojezus
technojezus

Całe szczęście że Niemcy odpadli to już mało kto zza granicy będzie mówić o Polakach i naszej kompromitacji.
Niemiaszków trochę mi szkoda.Pierwszy raz w historii nie awansowali do fazy pucharowej.
Deutschland auf Wiedersehen!

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

W pewnym sensie tak. Ta naprawdę owocna kadencja Loewa na stanowisku selekcjonera kończy się tak fatalnie. Ostatni raz Niemcy dali tak dupy na Euro 2000, jeszcze za Ericha Ribbecka.

varak
RKS Radomiak Radom

Nic się nie kończy, niemiecki związek już przed meczem zapowiedział, że nawet w przypadku odpadnięcia Loew zostaje na stanowisku. No, chyba że sam zrezygnuje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JaTuTylkoSprzatam

Pierwszy raz zawsze boli

Penguin

Korea! Jak mi zaimponowaliście… Nie, nie tym, że złoiliście tyłki akurat Niemcom. Nie upokorzeniem Neuera.

Tym, że pokazaliście, jak można walczyć do końca nawet w meczu o honor, będąc skazywanym na pożarcie, mając ledwie kilka atutów – ale eksponując je w całości. Jestem w stanie prawie wybaczyć 2002 rok 😛 Przy czym skuteczność to też nie atut, bowiem 1-0 powinno być po tej kontrze 4 na 3.

Niemcy… skuteczność beznadziejna, zwykle w takich sytuacjach jakiś farfocel Gomezowi wpadał, podejrzewam że po prostu – tak jak 0:2 z Polską – to był ten 1 mecz na 10, który mógł tak nie pójść.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Penguin

Zreflektowałem się chwileczkę później, w poście poniżej :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

W sumie szkoda Koreańczyków. Za pokonanie Niemców zasługiwali na awans.

Penguin

Weszło… gwoli ścisłości: Korea nie grała o honor, grała o awans. 2:0 dla Korei dałoby im awans z grupy dzisiaj, jeśli Meksyk też by wygrał (z zerowym bilansem bramek byliby drudzy w tabeli)

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Sęk w tym, że gdyby Meksyk prowadził ze Szwecją to Niemcy by się tak nie odkryli bo remis by ich urządzał. To co się stało to pokłosie tego, że Szwecja wygrała z Meksykiem. Albo inaczej – pokłosie tego, że Szwecja prowadziła z Meksykiem. Niemcy wiedzieli, że tam jest 2-0 po chwili 3-0 i nie ma przebacz. Trzeba ryzykować. A, że na tym Mundialu całkowicie zgubili bilans między obroną, a atakiem to Koreańczycy skrzętnie skorzystali. Koreańczycy też znali wynik drugiego meczu – więc jednak grali o honor.

Black_Wolf_95

Akurat tu się nie zgodzę z tym odkrywaniem się. Poprostu Niemcy mają gorszą obronę od Polski. Pod podliczeniu sytuacji przeciwko Niemcom w fazie grupowej to powinni mieć z 10 bramek straconych. Skończyła się era Klose, Lahm itd. Tak jak z Hiszpania.

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Przecież Klose i Lahma nie było kretynie.

Black_Wolf_95

W tym sensie pacanie. Chodzi o to że jak grali to wygrywali mundial czy mistrzostwa Europy! Oni pokończyli kariery a tam nie ma zastępców. Kto to drewno Mueller? Brożek już jest lepszy!

skil

Niemcom zabrakło Lewandowskiego, który wziąłby ich całą ogórkową drużynę na plecy i zaniósł do zwycięstwa.

zenek_ze_wsi

Wyczuwam ironię, ale szydząc masz rację. Po tym jak skończył się Klose, nie ma Niemca (lub jakiegoś Turka z niemieckim obywatelstwem) który wykończył by akcję. Mają zawodników do kreowania, nie mają do wykańczania. Zupełnie odwrotnie jak u nas…..

Matthew

Lewandowski by płakał, że Niemcy mieli słabszy skład niż Meksyk/Szwecja/Korea i niczego nie dało się tu zrobić ;P

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jest Werner, jest Wagner, jest Uth. Od biedy nawet Petersen.
Jak Loew wystawial Wagnera to szlo a na mundial wzial Gomeza ktory mial raczej slaby sezon.
Niemcy grali (i wygrywali) z wiekszymi ogorami w ataku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

.

Opera Zdjęcie_2018-06-28_014138_generator.memy.pl.png
R4 K.O. 87
Manchester United

Po takim meczu, wyniku i na deser bramce Son-a, powinni darowac mu te sluzbe wojskowa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

Dostanie wyrok, wyślą za nim jakiś list gończy, nakaz aresztowania czy coś takiego(nie wiem, nie studiowałem prawa), policja z kraju po drugiej stronie Ziemi go aresztuje i odeśle do Korei na odsiadkę albo dopiero na proces. Ewentualnie będzie sobie żył po drugiej stronie Ziemi, ale wjazd do Korei zakończy się zgarnięciem jeszcze na lotnisku itd.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pawel_Jumper
Marek83

Gdzieś dzisiaj czytałem, że Son już by miał spokój, ale Leverkusen go nie puścił na poprzednie igrzyska azjatyckie.

Matthew

Zdjęcie profilowe Marek83 Mógł jechać na IO 2012, ale nie skorzystał.

Yasiu

Bardzo ciekawe czytanko, dzięki.

Roman
Taumata football Club

Hahahahahahaha

Laguna

Raczej Haaaaahhaaaahhhhhhaaaahhhhaaahhhhhhaahhhhhhhaahaah……hhahahhahahaahaaaaaaaaaaaaahhhhhhhhhhhhhhhhhh………………….hhhhhahhahahahahaahhaahahahaha!!!!!!!!!

Tomson1922

Raczej
No żesz kuźwa kolejny kupon do kosza ! :'(

wazjar

a ja na rogi i weszło!

jazwima

jak pokazuje historia Niemcom kampanie na wschodzie nie wychodzą, a nad Wołgą to już w ogóle… klątwa mistrza świata, zdobywasz puchar, w następnym turnieju nie wychodzisz z grupy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FalszywyProfil

W Polsce doszli do półfinału tak samo jak u siebie na Mundialu 06. Czyli co, sobie też wyrządzili największe krzywdy, czy może zestawienie z dupy wzięte??

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jazwima

idąc tym tokiem rozumowania – musieliśmy narobić w przeszłości chlewu na całym świecie…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jazwima

sam piszesz o ironii w swoim poście, a nie dostrzegasz go w moim?? mnie po prostu bawi ta sytuacja – po tym jak Niemcy zaczepiali naszą reprezentację w mediach społecznościowych przed mundialem pisząc o ćwierćfinale 😉 widocznie stwierdzili, że skoro Polacy jutro lecą do Warszawy to ćwierćfinał będzie tam i trzeba się na samolot śpieszyć, bo przecież dla Niemca za Wisłą to już Rosja :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FalszywyProfil

ok, ironia, ale też nie ma w tym sensu. W Euro 2012 w Polsce osiągnęli taki sam wynik jak w Mundialu 2006 w RFN. Półfinał.

technojezus
technojezus

No wyrządzili wybierając takiego platfusa jakim był Hitler na swojego wodzą.
Tylko co jak co, wywołali dwie wojny swiatowe, a jak byli tak nadal są potęga w Europie.
Niemcy to jednak klasa.

Staszek Anioł

Finał EURO 1976 był akurat w Belgradzie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Włochy nie były krajem kolaboranckim, a sojuszniczym. To różnica. Zresztą, faszystowskie Włochy Mussoliniego są zbyt demonizowane. Gdyby Duce odmówił Hitlerowi i przeżył wojnę to pewnie rządziłby długo po wojnie, podobnie jak Franco czy Salazar. To był kraj autorytarny, nie totalitarny jak III Rzesza.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

17-S-92

Wygrajmy jutro dwoma golami (xD) i będziemy wyżej od Niemców w ogólnej klasyfikacji.

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

Historyczny sukces Nawałki. Kiedy ostatnio byliśmy na mundialu dłużej niż Niemcy? Wszyscy śmiali się z jego tajnej broni Peszki, a ten miał po prostu za zadanie odwiedzić wczoraj Niemców z flaszką.

Król Roastów
FC Taciewo

Nauczycie Wy się w końcu, co znaczy frazeologizm „mierzyć siły na zamiary”? Bo nie to, co „ałtor” miał na myśli.

Buldożer Janusz
Zagłębie Lubin

Heh, przyjaciele Niemcy są bardziej krytyczni wobec nas, niż wobec samych siebie, a tak czuję przez skórę, że poziom medialności naszego wpie**lu na mistrzostwach jest ledwie średni, gdy z kolei ten niemiecki wywala skalę w hańbomierzach 😀

12123123123.png
allende73

Raz, Dla Niemców piłka nie jest formą leczenia kompleksów zbiorowych, powiązanym z megalomanią, stykającą się z pychą, protekcjonalizmem, martyrologią i nacjonalizmem. Dla nich to sport, raz jest lepiej, raz jest gorzej. Ponadto przeczuwali, że coś tam jest nie tak 😉 Po drugie, Oni nie martwią się o to, czy za 4 lata w ogóle będą na mistrzostwach, tylko myślą o tym jaki będą mieć medal. Po trzecie, traktują to jako wypadek przy pracy wypalonego selekcjonera. I nie , nie krytykują bardziej Rep. Polski aniżeli swojej, W sumie to w ogóle Nas nie krytykują. Oni krytykują jednego piłkarza, który swym zachowaniem i wypowiedziami zalazł im za skórę, pokazał jakie ma osobie mniemanie i po raz kolejny zawiódł w ważnym meczu.

Lelumpolelum

Ja pieprze, zajebiści są ci Niemcy. Taki kulturalny naród. Że też się człowiek Niemcem nie urodził…

allende73

Ja nic nie mówię o kulturze, ale po prostu o innym podejściu i perspektywie.

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Coś jeszcze, volksdeutschu?

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Bóg chciał żebyś był Polakiem

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

To było wczoraj, kiedy nie były jeszcze ustalone redakcyjne Richtlinien, kiedy taka presstytutka jak Alfred Draxler nie usłyszała wytycznych od Beckenbauera, czy Matthäusa. Dzisiaj jest jak na załączonym obrazku, acz przyznaję, że „DER FAKT” bardzo dba o to, żebyśmy zostali wbici w ziemię i upokorzeni jeszcze bardziej niż zostaliśmy tym, co wyczyniała reprezentacja Polski na MŚ.

5CEC3F7B-B4D9-439E-AAF6-286EFA272B67.jpeg
allende73

Wszędzie „spieg” niemiecki (za pewne żydowski przy okazji), ten wstrętny Fakt musi wykonywać polecenia swego niemieckiego Pana, by dokopać jeszcze bardziej Polakom, bo jak przecież powszechnie wiadomo Niemcy lubują się w upokarzaniu, deptaniu, niszczeniu Polski, mają takie kompleksy z Polską związane i nic ciekawszego do roboty, że aż muszą skupiać się na polskiej reprezentacji. Pomyśl jednak o dwóch rzeczach: (1) Fakt jest bukowcem i to najgorszego rodzaju (jest polskim odpowiednikiem Bilda) i on żyje z taniej sensacji, szokowania, etc. Ponadto jak mają nie wbijać Polaków w ziemię? Przecież nie ma na tym turnieju drużyny, która zagrałaby gorzej. o redaktorzy Faktu raptem odebrali naszym chęć, kondycję i pomysł na grę? (2) Te szambo jakie przelewa się przez polski internet dot. reprezentacji Niemiec i jej kompromitacji jest tylko żywym potwierdzeniem polskich kompleksów: zamiast skupić się na swojej kompromitacji, lepiej cieszyć się, że sąsiad odpadł, dając upust złośliwości, wspominanym kompleksom, często zwykłej germanofobii i nacjonalizmowi. Tymczasem w Niemczech mają kompletnie w czterech literach postawę Polaków (poza Lewandowskim, ale to byłoby dziwne, gdyby nie interesowali się nim i nie szydzili z niego).

KręciNasZdzisek