Stanowski po Kolumbii: zakładałem porażki, ale nie kompromitacje
Weszło

Stanowski po Kolumbii: zakładałem porażki, ale nie kompromitacje

Nic w tej katastrofie nie było pięknego, nie ma też nic, co mogłoby zmniejszyć gorycz porażki. No, może poza tym, że była to katastrofa od pewnego momentu łatwa do przewidzenia, a więc jeśli ktoś chciał zarobić trochę pieniędzy u bukmachera – zarobił.

Przed mistrzostwami świata spodziewałem się zdobycia jednego punktu, z Japonią, więc w teorii póki co wszystko się zgadza. Ale tylko w teorii, ponieważ nie spodziewałem się, że mecze przegrywać będziemy w takim stylu i że zapamiętani zostaniemy jako jedna z najgorszych drużyn Mundialu. Uważałem, że z Senegalem przegramy, ponieważ Senegal ma wielu niezłych piłkarzy i że tym bardziej z tego powodu przegramy z Kolumbią. Ale po walce. Tymczasem robiliśmy za statyczne tło. Mówiąc krótko – skompromitowaliśmy się.

Tę zbliżającą się katastrofę było widać, im bliżej Mundialu tym bardziej, zwłaszcza że selekcjoner konsekwentnie lekceważył wszystkie sygnały ostrzegawcze. Przewidywalny i konsekwentny wcześniej Adam Nawałka nagle przeobraził się w króla chaosu. Pogrążył w tym chaosie siebie i swoją drużynę…

***

Nie rozumiem punktu, do jakiego doszliśmy w meczu numer dwa na Mundialu. Przez długi czas mieliśmy poukładaną, solidną drużynę, zdolną do sprawiania od czasu do czasu niespodzianek. Dlaczego trener w pewnym momencie uznał, że to za mało i że trzeba zmienić ustawienie? Dlaczego tkwił przy tej decyzji, mimo kolejnych nieudanych prób?

W meczu numer dwa na Mundialu doszliśmy do punktu, w którym nic nie miało sensu. Zagraliśmy taktyką, która ani razu nie zdała sprawdzianu. Obroną, która nigdy ze sobą nie grała. Pomocą, która nigdy ze sobą nie grała. I atakiem, który nigdy ze sobą nie grał. Nagle się okazało, że całe miesiące przygotowań były stratą czasu. W pierwszym meczu w podstawowym składzie grał Cionek, w drugim nie wszedł z ławki nawet mimo kontuzji innego obrońcy. Przeciwko Senegalowi wystąpił Milik, tym razem nie wpuszczono go nawet na minutę. Nie twierdzę, że powinien grać. Po prostu dziwię się, że zawodnicy, którzy kilka dni temu byli podstawowymi graczami nagle stali się zupełnie zbędni. Na pierwszy, drugi i trzeci rzut oka wygląda to na brak konsekwencji, która przecież Nawałkę cechowała. To on swoimi wyborami personalnymi przez długi czas grał wszystkim na nosie, ale (prawie) zawsze wychodziło na jego. Był uparty, wkurzający, ale przewidywalny.

Ostatnie dni Nawałki to paniczne ruchy topielca. Zamiast złapać rytm, machał rękoma i szedł pod wodę. Jego wyborów nie rozumieli piłkarze. Nawet ci najbardziej zakochani w trenerze zawodnicy nie mogli pojąć, co się dzieje i tracili wiarę. Od środka ta drużyna była najpierw zdziwiona, potem oszołomiona, na koniec zdruzgotana. I to wszystko przed wyjściem na boisko. Zespół nie miał przekonania, że podąża we właściwym kierunku, że te wszystkie roszady taktyczno-personalne mają sens. A kiedy w swoje pomysły wierzy tylko trener, to czego można się spodziewać?

Bardzo żałuję, że Adam Nawałka w pewnym momencie nie potrafił wycofać się ze swojego pomysłu. Nie trafia do mnie argument, że byliśmy już zbyt łatwi do rozczytania przez przeciwników i że z tego powodu kombinować trzeba było. Doszliśmy do momentu, w którym przeciwnicy w ogóle nie musieli już nas rozczytywać, ponieważ pokonanie nas nie stanowiło problemu. Mało tego – w dużej mierze pokonywaliśmy się sami.

Nie potrafię też zrozumieć, dlaczego powieliliśmy błędy z dwóch poprzednich Mundiali (2002, 2006). Dlaczego postanowiliśmy się zabunkrować? Dlaczego odcięliśmy się od świata? Mam przekonanie, że izolacja nie służy naszym drużynom – że czasami trzeba wyjść do ludzi, uśmiechnąć się, wpuścić trochę powietrza do dusznego, hotelowego pokoju. Kisząc się we własnym sosie można się po prostu ukisić. A już wysyłanie rezerwowych na kolejne konferencje prasowe było zwyczajnie słabe. Mam wrażenie, że czasami nie zdajemy sobie sprawy, że podczas mistrzostw świata przemawia się do dziennikarzy nie tylko z naszego kraju, ale do dziennikarzy ze 100 innych krajów. I trzeba po prostu Polskę należycie reprezentować nawet w tym elemencie.

***

Reprezentacja zawsze jest w permanentnie budowie, taka jej specyfika. Ale teraz nas czeka zburzenie fundamentów. Kilku piłkarzy zakończy reprezentacyjne kariery, inni po prostu będą niepotrzebni w oczach nowego selekcjonera. Do rozwiązania będzie kwestia Roberta Lewandowskiego, który nie zdał testu jako kapitan. Nie był piłkarzem, który ten zespół scala, często izolował się i był jakby z boku drużyny, żeby nie napisać, że ponad. Te relacje międzyludzkie – w dużej mierze po prostu nieistniejące – przekładały się w oczywisty sposób na to, co widzieliśmy na boisku. Jeśli kapitanowanie u Lewandowskiego ma mieć sens, to musi zbliżyć się do wszystkich w tej drużynie.

Nie można spodziewać się sukcesów, gdy trener jest na innej orbicie, kapitan na innej, a reszta – na jeszcze innej. Nie ma sensu nawet tego porównywać do atmosfery z 2016 roku.

Być może dało się w porę zareagować, ściągnąć wszystkich na Ziemię, ale Adamowi Nawałce zabrakło przeciwwagi w sztabie. Postawił – jak to się mówi – na swoich żołnierzy, ale zabrakło wokół niego ludzi, którzy mają inne zdanie, inne pomysły, potrafią się w pewien sposób zbuntować, co bywa inspirujące. Zamiast tego Nawałka otoczył się ludźmi, którzy byli mu bezwzględnie poddani (lub też taką postawę wymusił), a z czasem nawet zamieniali się w jego młodsze kopie.

***

Mimo wszystko chciałbym podziękować Adamowi Nawałce. Był najlepszym selekcjonerem reprezentacji Polski, odkąd zacząłem świadomie oglądać piłkę nożną. Dzięki niemu przeżyłem mnóstwo pozytywnych emocji. Dodatkowo – co uważam za istotne – sprawował tę funkcję z olbrzymią godnością. Mieliśmy selekcjonerów chamów albo pijaków, a on był odpowiednio dostojny. Moim zdaniem z selekcjonerem jest trochę jak z prezydentem kraju: oprócz wyników ważne jest, byśmy się go po prostu nie wstydzili, a wręcz przeciwnie – byli dumni, że reprezentuje nas właśnie ten elegancki mężczyzna.

Fatalny Mundial nie przesłoni mi tych lat. Panie Adamie, nie zawsze wszystko rozumiałem, kilka razy nie rozumiałem nic a nic, ale zazwyczaj miał Pan rację. Życzę Panu wszystkiego dobrego, fajnej pracy i wielu sukcesów. Wyniki raz są, raz ich nie ma, na koniec zawsze trener odchodzi jako przegrany, ale Pan miał tę cechę, która każe mi trzymać za Pana kciuki: olbrzymią etykę pracy.

Powodzenia.

KRZYSZTOF STANOWSKI

KOMENTARZE (165)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Lewandowski wygrał nam eliminacje, Nawałka po prostu starał się nie przeszkadzać bo jak już się wziął za lepienie tego wszystkiego….ahhh, szkoda kurwa gadać, szkoda strzępić ryja
A te reklamy po meczu w których Lewandowski kiwa 5 graczy i strzela gola albo Glik pięknie żongluje reklamując jakieś gówno…jakby mi ktoś otwarte rany octem polewał

Stano, czemu piszesz że nie spodziewałeś się kompromitacji skoro sam wrzuciłeś kupon na którym dałeś -1 na Kolumbie? Skoro szacowałeś dwubramkową porażkę to chyba z tyłu głowy widniał wpierdol?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ostatni dryblerzy (Okoński, Terlecki) wymarli w latach 90-ych.

Kcramsib

Kolejny z Wróbli Nawałki powtarza mantrę o treści „zrobiliśmy wszystko co się dało, zagraliśmy na sto procent, ale przy takich przeciwnikach po prostu nie można było zrobić nic więcej” i aż się zastanawiam: czy dałoby się jeszcze bardziej sknocić przygotowania mentalne do tej imprezy? Czy jakakolwiek inna reprezentacja przystępowała tu do meczu z myślą „e tam, i tak jesteśmy za słabi”? Nawet taka Panama, powieziona szóstką przez Anglików, cieszyła się grą i dążyła do strzelenia przynajmniej honorowej bramki. Ale oni mieli jednak na ławce trenera, a nie kolejnego Dyzmę od trzech lat jadącego na szczęściu i PR’rze.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Lewandowski nie wygrał nam eliminacji. Tak samo jak sam nie przegrał Mundialu. Może czas przestać mówić ciągle o indywidualnościach?? Gdy reszcie nie szło Lewandowski też był niewidoczny. W Kopenhadze nie pomógł – to też były eliminacje. Piłka nożna to gra zespołowa. Jak Lewandowski miał wygrać eliminacje skoro sam mówi, że nie jest typem zawodnika, który przedrybluje pięciu, posadzi bramkarza i strzeli gola. Ktoś mu te piłki podawał, ktoś trzymał wynik z tyłu etc. Lewandowski jest częścią drużyny i w równym stopniu zasługuje na krytykę.

Vinnie
Pogoń Szczecin

Polska na mundialach jest jak Pogoń w grupach mistrzowskich, nie wpierdala się. Podobne analogie można zauważyć między Lewandowskim i Frączczakiem, niby cały sezon coś tam kopią, ale gdy trzeba powalczyć o coś więcej zwyczajnie zawodzą. I tyle co mam do powiedzenia jako kibic Pogoni. Boże, czemu skazałeś mnie na kibicowanie drużynom, które z tak miernych piłkarzy robią swoje ikony?

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Kiedyś Polska repra, była jak Korwin lub jądra… Zawsze uczestniczyła, ale nigdy nie wchodziła…

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

A po co Lewy miał budować jakieś relacje, skoro miał Peszkę od atmosfery.

Hawrań

Polska mistrzem Polski ! , Piłka nożna to taka gra , w której 22 mężczyzn biega za piłką a po 2 meczach grupowych Polska zawsze jedzie do domu .

pietrek

Jest jeszcze Ekstraklasa, przynajmniej tam nie odpadniemy.

Laguna

Jesteś pewien? Polacy wypierani są ze składów przez zagraniczny szrot.

pietrek

Teraz jest moda na Polaków-rodaków z I ligi :)

emperor

znaleźli już bodaj sześciu nadających się do Ekstraklepanej;)

Korniszon

Laguna czyli wychodzi na to, że… zagraniczny szrot jest lepszy niż polski szrot 😉

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Raczej tańszy. :-)

sceptyk

Stano, jakie to niespodzianki sprawiła nasza reprezentacja za czasów Nawałki?
Wygrana z Niemcami w eliminacjach? Przypominam że lepszy wynik z nimi w eliminacjach osiągnęła Irlandia (remis i wygrana). Remis z Niemcami na Euro? To jest ta niespodzianka? I tak wyszli z pierwszego miejsca. Powiedz mi, błagam, co to za niespodzianki, bo zachodzę w głowę i nie potrafię dociec Twej logiki.
Pisałem już raz, albo dwa. Ta reprezentacja przez 4 lata się ślizgała na fuksie. Fuksiarskie bramki w ostatnich sekundach meczu, trafianie na przeciwników w kryzysie. Nie wygraliśmy z nikim na poziomie wyższym niż pastuchy z Czarnogóry i zespół w przebudowie jakim jest Dania.
Mecz z Niemcami to był fuks. I ile czasu temu to było… Skończmy tą masturbację z Narodowego.
Rywale wiecznie poprzeczek nam obijać nie będą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

macieczek

Mecz z Niemcami to było 2:0 z mistrzami świata, którzy parę miesięcy wcześniej ojebali Brazylię 7:1. A 0:0 z Niemcami to większy fuks Niemców, że mieliśmy w kadrze Milika, niż nasz. 3 mecze o punkty z najsilniejszą reprezentacją na świecie i bilans 1-1-1, bramki 3:3. Można być wkurwionym o wczorajszy mecz, ale nie mówmy nagle, że cały czas byliśmy chujowi. Przypominam, że jesteśmy Polską, a nie Hiszpanią, i tak, każde urwanie punktów Niemcom przez nas to będzie niespodzianka. I zawsze na 10 meczów z nimi przegramy 7 czy 8, a sztuką jest właśnie zrobić wszystko, żeby trafić na te 2-3 mecze, których mamy jakieś szanse. A „fuksiarskie” 2:0 to już w ogóle jest maksimum na jakie nas będzie stać kiedykolwiek, więc nie docenianie tego wyniku to jest jakiś wyższy poziom absurdu.

technojezus
technojezus

2:0 z Niemcami to anomalia.Obejrzyj sobie ponownie ten mecz.Polska obrona Czestochowy, a Niemcy jak nie partolili 100% okazji to Szczęsny wyciągał takie piłki że aż szczęka opadała.Jeszcze Podolski pięknie wykurwił w poprzeczke.
Gdyby nie ten fuks to by było z 2:4 2:5 ale po chuj to mówić, trzeba jeszcze x lat się spuszczać że my niemioszków pocisnelśmy!
Zesraliśmy się.
Przez okres Nawałki wykorzystaliśmy fuksa na najbliższe 50 lat

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Gdyby to najpopularniejsze słowo w Polsce. Gdyby Milik trafiał, to na Euro powinno być minimum 1:0 dla nas. Gdyby.

macieczek

A, i remisy w fazie pucharowej ze Szwajcarią i Portugalią to też są niespodzianki, bo to lepsze drużyny od naszej. Niektórym od zbyt dobrych wyników się w dupie poprzewracało chyba, jeszcze zatęsknicie za tymi „fuksiarskimi” zwycięstwami i remisami..

sceptyk

Remis z Niemcami to zaliczyła nawet kadra Smudy w Gdańsku. 2:2. Zapakowała im 2 brameczki. I prowadziła do ostatnich chwil 2:1.
Raczysz twierdzić zatem, że kadra Smudy była zajebista? I ten remis chwalić?

Z Niemcami Irlandia miała bilans 1-1-0. Też w meczach o punkty. W tej samej grupie. Nie mieli pięknej, heroicznej porażki 1:3.

Niemcy na Euro z nami wygrywać nie musieli. Nie mieli noża na gardle. Grali jak zawsze na tego typu turniejach. Grali efektywnie, umiejętnie rozkładając siły.
Niemcy obecnie od mistrzostw w Brazylii są w kryzysie, mają ewolucje w kadrze, nastąpić musi zmiana pokolenia na nową. A mimo to Niemcy pokazali jak się gra z nożem na gardle, ze Szwecja. W 10kę. Chuja grali, ale jak trzeba było to wygrali. Jak Niemcy.

My pokazaliśmy też to samo co zawsze na mistrzostwach. Widzisz kurwa róźnicę?

macieczek

Kurwa, czytasz ze zrozumieniem? Piszę wyraźnie, że Niemcy to absolutny top, jeśli chodzi o reprezentacje, kilka klas różnicy od nas, oczywiście, że wygrali ze Szwecją i grają tu mimo wszystko w chuj lepiej, bo są w chuj lepsi od nas. I to, że wygraliśmy z nimi 2:0 to jest zajebisty sukces, bo nie powtórzymy tego przez kolejne 50 lat. I narzekanie, że wygraliśmy fuksem, zamiast 5:0 jadąc z nimi jak Barcelona jest absurdalne. To tak jakby San Marino wygrało 1:0 z kimkolwiek i ludzie płakali, że fartem. No fartem, bo tylko fartem umiemy, bo jesteśmy kurwa San Marino. A my jesteśmy Polską i mamy szanować zwycięstwa z Czarnogórą i Rumunią, bo to drużyny na podobnym poziomie co my. I mamy świętować 2:0 z Niemcami, bo to jest na chwilę obecną maksimum, co możemy osiagnąć. Może za 30 lat będzie inaczej. A co do Irlandii, co z tego, że mieli 1-1-0? My ją ojebaliśmy, czyli co, jesteśmy lepsi, gorsi? Niespodzianka, czy nie? Bo już się gubię, niby piszesz, że przez ostatnie 4 lata wygrywaliśmy tylko z kelnerami, albo fartem, no to jak w końcu było?

sceptyk

Wyłożyłem jak krowie na rowie – wygrana w tym czasie z Niemcami nie była niczym wyjątkowym, bo pastuchy z Irlandii też ojebali Niemców, co więcej, oni z nimi nawet nie przegrali w tamtych eliminacjach. Więc tworzeniu odium wyjątkowości jacy to jesteśmy zajebiści i że zagraliśmy wyjątkowy mecz – jest absurdalne.
Przecież ja także oglądałem ten mecz. Ten mecz był w naszym wykonaniu badziewny. Ciągły ostrzał Niemców i nasze jeżdżenie na dupie w obronie + tona szczęścia. Pamiętasz bombę w poprzeczkę Podolskiego? Pamiętasz zmarnowane 100% szanse Niemców? Równie dobrze mogło być 4:0 dla szwabów. My mieliśmy dwie i pół szansy. I walnęliśmy 2 gole. Z Kolumbią też były 2 strzały. I co? Gówno.

Ja jednak oczekuję czegoś więcej niż Ty, bo jednak nasi piłkarze grają w takich klubach a nie innych i mam prawo żądać, że sklepiemy taki Senegal który chuja grał w dwóch meczach póki co i że oglądając naszych z Kolumbią nie będziemy odwracać wzroku od telewizora w którym zamiast meczu leci brutalne analne porno.

macieczek

Aha. No to mam propozycję, idź sobie do kiosku, poproś panią o jakiś skarb kibica, i sobie poczytaj w jakich klubach gra Senegal. Albo Szwajcaria, Portugalia czy Dania, z którymi graliśmy dobre mecze za Nawałki. Witaj w realnym świecie, nie musisz dziękować.

lion
Stomil Olsztyn

Zgadzam się z tobą co do meczu z Niemcami. Ale ochłoń chłopie z tym „nasi piłkarze grają w takich klubach”. Bo w „takich” klubach to gra Lewy. W „takich” klubach jeszcze grywa ogony Zielu oraz Szczęsny (3 mecze na krzyż przez cały sezon). A reszta już ci mówię: Legia Warszawa, Ludogorec Razgrad, Sampdoria Żenua, Hujj City i Łest Bromicz.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak krowie na rowie? Sam sobie przeczysz pisząc o fuksach i jednocześnie braku niespodzianek. Fuksy były spodziewane? Ogarnij się – jesteś za, a nawet przeciw niczym Bolo.

lion
Stomil Olsztyn

No no, ojebaliśmy. Remis i fartowna wygrana na farcie w meczu, w którym byliśmy w chuj gorsi.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Niemcy często wygrywaja mecze w których są gorsi. To futbol nie koszykówka.

Rogal

Ty porownujesz jakis sparing o banany do mistrzostw europy eh

Sebinio

Za Beenhakkera wygralismy z Portugalia u siebie i zremisowalismy na wyjezdzie wiec porownanie z dupy bo Stano taki mlody nie jest zeby nie pamietac czasów Leo

Lola14

Wyjście z grupy na euro , remis z Niemcami ,pokonanie Szwajcarii​, dojście do ćwierćfinału to nie były niespodzianki?

sceptyk

Kto pokonał Szwajcarię?
Tam była loteria w karnych.
Wyjście z grupy, czyli remis z Niemcami (najlepszy mecz Nawałki, paradoksalnie niewygrany) i ogranie ogórów z zielonych pastwisk i na koniec rywala który i tak już przed meczem odpadł i nie strzelił jako jedyny na tej imprezie gola…, a mimo to wygraliśmy fuksem (polecam spojrzeć na liczbę okazji Ukrainy i na liczbę naszych okazji)

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Niestety, obaj macie rację. Lewy w trakcie konferencji powiedział, że ta reprezentacja grała kiedyś powyżej swoich możliwości, na 110-120%. A my uwierzyliśmy, że dwuletni rekonwalescent Milik, sześciomiesięczny – Kuba, trzymiesięczny – Piszczek, dwuletni opierdalacz Krycha, Grosik z 2. ligi angielskiej, zmiennik Hamsika z Napoli, Bednarek co w Anglii miesiąc pograł, raz jeszcze to pociągną. Mam wiele zastrzeżeń do Nawałki, największy za to, że zaczął budować swój wizerunek drugiego Kazimierza Górskiego, a nie mówił, że po prostu ta grupa piłkarzy na EURO osiągnęła wszystko i nie potrafił przeskoczyć własnych ograniczeń – kunktatorstwa, sztywności zachowań etc. Ale i Petkovic z tymi piłkarzami w aktualnej formie więcej by nie zwojował.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Na początek doprecyzuj twoje znaczenie terminów fuks i jego synonimu niespodzianka. Myslisz, ze to oksymorony? 😀

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

W punkt. Na konferencji prasowej Lewandowski powiedział o słabej formie i kontuzjach piłkarzy po EURO. Konia z rzędem temu, kto znajdzie na weszlo analizę, ja, się to przełoży na formę na mistrzostwach. Konia z rzędem temu, kto na weszlo znajdzie analizę, jak powinien reagować na to Nawałka.

Habanero
Las Palmas

Na euro ta druzyna miala styl i pomysł i to jest po prostu fakt tu nie bylo niczego zaden nowy zawodnik nie wypalil Szczesny chyba jeszcze nic nie obronil i tak mozna pisac i pisac bo tutaj sie nic nie zgadzalo ale nie moge sie zgodzic ze na euro bylismy slabi

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Acha, czyli 4 lata ślizgali się na fuksach, ale nie zrobili niespodzianek. Fuksy są wg Ciebie spodziewane?

bastion79
KS Milan

nie podoba mi się to stopniowanie winy i szukanie kozłów ofiarnych. Nic to nie wnosi, a Kotorowskiego winiłbym najmniej. Przegrała drużyna, cała, nie ma sensu pisać kto był chujowy całkowicie, a ktoś inny tylko trochę. Lewy dwa lata temu super kapitan, dziś trzeba się zastanowić. Pierdolnijcie się czasami w główkę, pomóc nie pomoże, ale będzie zabawniej.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Na tym polega „dziennikarstwo”. Dziś się pisze, że Milik odchodzi z Napoli, jutro, że jednak zostaje, dziś, że dobrym kapitanem jest Lewy, jutro, że złym.

Jani

Polska ma słabych techicznie piłkarzy, szczególnie w środku pola. W związku z tym powinna grać skomasowaną obroną czyli 4-5-1, wyprowadzać kontry i grać szybkimi skrzydłami. Na Euro 2016 to wypaliło. Niestety kilku czołowych zawodników straciło formę, a trener zaczął mieszać w ustawieniu. Skończyło się katastrofą

lion
Stomil Olsztyn

Najlepsze, że nie widzi tego wizjoner Nawałka. 4-5-1 to dla naszych kopaczy jedyny system, który może czasem coś dać (można by go nazwać też 4-2-3-1 lub ewentualnie 4-1-4-1).

wojsal
Arka Gdynia

A te szybkie skrzydła – to miałby realizować? Kiedyś bazowaliśmy na szybkości grając z przeciętniakami. Dzisiaj nie mamy szybkości ani techniki ani kondycji. I taktyka tu niewiele da.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Problem własnie w tym, że do 4-5-1 lub 4-4-2 musisz mieć skrzydłowych z szybkością i dryblingiem oraz środkowych pomocników, którzy są odpowiedzialni i nie tracą piłek. Z Krychą, Góralem i Zielińskim to jest nie możliwe. Grosik i Kuba to nie są skrzydłowi którzy pociągną z kimś mocniejszym niż Kazachstan, Czarnogóra czy inna Irlandia Północna.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Nie na temat, ale mnie rozkurwi jak o tym nie napiszę.

Polskie dziennikarstwo to ciota i huj. Chyba nawet naszym dziennikarstwem politycznym nie gardzę tak samo jak sportowym. Symbolem tego wszystkiego dla mnie jest Wiśnia który ze studenciaka który liznął dziennikarki w tv stał się pijarowcem który sprzeda każdy największy kit, a jak go wypierdolą to będzie robił za obiektywnego dziennikarza. Przypominam tylko co się odkurwia w tym środowisku w ostatnich kilku latach

-pracownik pzpn dzwoniący z rana z opierdolem do dziennikarzy którzy nasmarowali coś nieprzychylnego kadrze albo pzpn. oprócz kilku dziennikarzy nikt o tym publicznie nie wspomina chociaż każdy o tym wie (wyobraźcie sobie co by było jakby takie telefony wykonywał kręcina za laty)
-zakaz pisania źle o bońku w zamian za możliwość zrobienia wywiadu z zawodnikami kadry. boniek tyle razy się skompromitował kompletnie na tt i zawsze przypadkowo wszyscy czołowi dziennikarze wtedy akurat robią sobie przerwę od twittera. gdyby lato napisał coś takiego jak boniek o winach i sommelierach to grillowano by go przez 2 tygodnie
-mimo, że dziennikarze znają nazwiska uczestników popijawy w Hiltonie to podali tylko Boruca który kończył karierę w kadrze i Teodorczyka który jest znienawidzony przez dziennikarzy
-przegląd sportowy przyznał się po tej aferze w Hiltonie, że wiedzieli o imprezach w czasie Euro, ale nie chcieli pisać żeby nie psuć atmosfery
-zlanie sprawy Grosickiego który miał przegrać majątek w kasynie dzień przed meczem kadry. jakoś w tym czasie wyciekło zdjęcie Grosickiego z Hajtą w kasynie i znowu kilku dziennikarzom się wymskło, że to zdjęcia sprzed kilku miesięcy więc znowu wiedzieli, ale bali się pisać
-najebany do nieprzytomności kadrowicz 1,5h po meczu to nie problem, ale dziennikarz który miał czelność zadzwonić o późnych godzinach do zawodnikach.
-nie zwrócenie uwagi na szczegół, że Peszko nie osrał się jak pomyślał, że zadzwonił do niego Wiśnia. Można domniemywać, że Wiśniowski dzwonił nieraz do Peszki w takim stanie

Wczoraj po meczu na twitterze Janex89 (dla tych co nie wiedzą gość który ma lepsze informacje o tym co w piłce piszczy niż 99% dziennikarzy sportowych) zaapelował żeby jakiś dziennikarz odważył się napisał o imprezach w Arłamowie. Podobno na konferencji żaden dziennikarz nie miał odwagi spytać się Nawałki czy zrezygnuje z bycia selekcjonerem. Rudzki który wmawiał wszystkim jeszcze kilka dni przed mundialem, że Peszko jedzie nie za bycie kumplem lewego tylko za formę sportową do tej pory nie przeprosił za robienie ludzi w huja. Ba ten pismak wali dzisiaj w kadrę okładką jak w bęben bo wyczuwa, że zmienia się koniunktura i dłużej czytelników w huja się nie da robić. Rudzki pisze na tt, że denerwuje go bełkot Zimocha. Czujecie to kurwa? Gość gada o bełkocie, a tydzień temu broni Peszki niczym Rejtan niepodległości

varak
RKS Radomiak Radom

Świetny komentarz, nic dodać nic ująć. Stworzyła się sytuacja w której Boniek jakimś cudem złapał wszystkie media za mordę, w związku z czym kadra może robić co się jej podoba, żadne brudy nie wychodzą na wierzch, a zatem nie są czyszczone. I w końcu szambo wybiło. Teraz poleci Nawałka (inna sprawa że słusznie), ale schemat zostanie taki sam – nowy trener koniecznie z Polski, żeby dało się go kontrolować i jedziemy dalej na tym samym wózku.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Chyba, że piłkarze czujący gniew kibiców żeby oddalić go od siebie jak najdalej zaczną paplać. Już wczoraj Pazdana i Glika języki świerzbiły.

varak
RKS Radomiak Radom

Podejrzewam, że te wczorajsze wywiady wzięły się stąd, że sztab nie zdążył spacyfikować piłkarzy i ci paplali na gorąco, teraz przekaz szybko się zmieni i będzie wygładzanie wizerunku. Jednymi, którzy faktycznie mogliby coś powiedzieć są ci, którzy po mistrzostwach skończą karierę w reprezentacji, pytanie czy będzie im na tym zależało. I czy ktokolwiek będzie ich pytał o brudy.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Rebusa także. Reakcja Nawałki na konfie na jego pomeczową wypowiedź była bardzo symptomatyczna.

Rudy z UE

Dobrze piszesz ale zawsze mnie wkurwia jak ktoś pisze, że szambo wybiło, szambo sie zwykle zatyka i to zawsze wtedy kiedy akurat leje albo jest -20ścia

Wróżka Weszława

Borek by ci powiedział „co było w Vegas zostaje w Vegas”, pamiętaj że jesteś tylko głupim malutkim człowieczkiem, panowie dziennikarze sami zdecydują o czym ci wolno się dowiedzieć.

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

brakuje ludzi jak Zarzeczny „mnie nie stać na prywatne rozmowy”

TomAas

Kiedyś na mówieniu prawy urosło Weszło, nie należało do układów więc o tym smiało mówili. Dzisiaj urośli, nałapali kontaktów, swój człowiek został szefem więc juz nie mozna krytykowac na całego i mówic prawdę. Teraz tylko udaja że są ostrzy i obiektywni.

Czyli.. powstało miejsce dla nowej redakcji. Nie bojacej się i bez układów.

pietrek

Wiadomo że środowisko dziennikarzy sportowych to jest jedna wielka klika, gdzie wszyscy się znają, żyją w zgodzie i harmonii zajadając się przy tym wspólnie ciasteczkami, rogalikami lub innymi rarytasami. Przydałby się tam taki Sumliński, który wraz z jakimś działaczem PZPN-u ujawniałby wszystkie przemilczane i zatuszowane sprawy, np. „Niebezpieczne związki Kamila Grosickiego”.

StaszekPrawy

Rudzki jest wzorem pseudodziennikarstwa, sprzedawania gowna w kolorowym papierku. Olkiewicze, Paczule i reszta gimbazy małpują styl Rudzkiego.
Cytat Rudzkiego: „Zdrowy rozsądek (który w piłce oczywiście nie istnieje) podpowiada mi, że Polska wyjdzie z grupy. Uważam, że ta grupa jest bardzo podobna do naszej z EURO 2016. Jest jeden bardzo silny zespół, Kolumbia, ale nigdy nie powiedziałbym, że poza naszym zasięgiem. I dwa z pewnością do pokonania. Może to złudne, ale nie czuję strachu przed Senegalem, a tym bardziej przed Japonią. Gdybym miał dziś postawić jakiegokolwiek pieniądze, postawiłbym, że Polska oba te mecze wygra.”

Weszło jest portalem pisanym dla kumpli Stanowskeigo, nie dla czytelników.

Malokreatywnynick

Odpaliłem sobie konferencję prasową, z czystej ciekawości.
Takiego festiwalu uników, jak tu zadać krytyczne pytanie (bo czytelnicy oczekują), ale zarazem nie obrazić/zrazić do siebie członków kadry. Bo przecież uj wie, może Nawałka dalej będzie trenerem, a Lewandowski raczej kariery nie kończy. I jak żyć, kiedy musisz sprzedać gazetę, a zarazem chcesz przecież zaproszenie do hotelu, gdzie w pokoju przeprowadzisz wspaniały, 93421941 dokładnie ten sam wywiad, co zawsze. I wiadomo, Boniek na vipa i prawdziwe wina, nie takie sikacze (to było mega żałosne), też nie zaprosi. ;(

A i zapomniałbym: Rudzki to też śmieszny człowiek. W misji futbol napierdalał: „PO SUKCESIE JAKIM BYŁ ĆWIERĆFINAŁ EURO”, a potem taka czołówka. Szczyt hipokryzji dziennikarskiej.

rzuk

zalogowałem się spoecjalnie, żeby dać plusa Twojej wypowiedzi:) i w chuj załuję, że masz 100% racji

Rudy z UE

klasa … niczym przewrotka Ronaldo, szkoda, że nikt się do tego nie odniesie, a jakby to zrobił, to byłby „polityczny” bełkot, czyli pytasz kogoś BYŁO tak CZY NIE BYŁO, a gość jak rasowy polityk, albo Nawałka zacznie nawijać monolog ale na pytanie nie odpowie.

Damian

Solidny, dobry, merytoryczny komentarz w kontekście obecnej sytuacji.

Mathias Stefano

Podpisuję się pod słowami Stanowskiego.

Co do izolacji medialnej czy to czasem nie było jak z ciszą medialną w pewnym poznańskim klubie? Miało być skupienie się na grze, parasol ochrony dla piłkarzy, a wyszła jedna wielka kompromitacja.

Ciekawy jak wyglądałaby nasza gra, gdybyśmy zagrali 4:4-2 składem:
Fabiański – Rybus – Pazdan – Glik – Piszczek- Grosicki – Krychowiak – Zieliński – Bereszyński – Lewandowski – Teodorczyk.

JC

Z Zielińskim wyglądało by tak samo. Mamy za słabą kadrę aby mógł grać zawodnik unikający walki.

pep pep

odbiory po 2 meczach:
nr 1 Góralski- 7
nr 2- Krychowiak 6
nr3 -Pszdan 5
nr 4 – Zieliński 4 (średnia dużo lepsza niż Mączyńskiego w Euro 2016, to po jego odbiorze zrobiliśmy najlepszą składną- do czasu – akcję w MS)

Vooyek_Zbooyek

Co z tego, skoro po odbiorze nie wiedzieli co z piłką zrobić.

Janusz Ekspert

jedyny rozsądny skład jaki można było wystawić to Fabiański, Piszczek, Pazdan, Glik, Bereszyński, Krychowiak, Linetty, Zieliński, Rybus, Grosicki, Lewandowski. Z ławki Kuba i Kownacki. Nic innegonie dało się tutaj stworzyć.

grendel

A tym razem, Panie Stano, to się z Panem z grubsza zgadzam. Z tą istotną różnicą, że mam nadzieję, że Nawałka zostanie. Bo nic lepszego w przewidywalnej teraźniejszości i przyszłości nam się nie zdarzy.

baran

Czyli decyzja już jest podjęta. Umowa z Nawałką nie zostanie przedłużona. To mówiłem ja, nieoficjalny rzecznik prasowy PZPN – Krzysztof Stanowski.

Czernobog

0:4 z Danią zmieniło nam trenera.

Lluc93

Tak naprawdę to my przy tej przebudowie jesteśmy w czarnej dupie. O ile mamy obsadzoną bramkę, udał się sklecić obronę, spokojnie znajdziemy napastników to kompletnie leży linia pomocy. Nie mamy i nie widać takich na horyzoncie skrzydłowych, którzy mogliby zrobić różnicę i jak przez ostatnie lata można by było oprzeć na nich nasze ataki. Nie widać też środkowych pomocników, jest jeden Zieliński na którego nie ma pomysłu, bo to nie jest i nie będzie typowa „10”. Poza tym jest Krychowiak, który raczej już nigdy nie wróci do dawnego poziomu i obok niego grał rezerwowy Ludogorca. Niestety, ale w dzisiejszej piłce defensywny pomocnik musi umieć coś więcej niż odebrać piłkę. A więc na czym oprzeć ataki? Skrzydeł nie ma, środka nie ma. Oczywiście zawsze nam może ktoś wyskoczyć. Jest Frankowski, Szymański, Żurkowski, Szymański, Piotrowski, Jóźwiak Michalak itd. Ale to są wszyscy dopiero kandydaci na piłkarzy. Może któryś się rozwinie na światowej klasy piłkarza, ale równie dobrze mogą być z nich co najwyżej solidni ekstraklasowcy. Na ten moment grając nimi spadamy poziomem do dawnych czasów. I mam wrażenie, że niestety, ale początki tej przebudowy skończą się klapami w kolejnych eliminacjach.

Pred

„Wyniki raz są, raz ich nie ma, na koniec zawsze trener odchodzi jako przegrany” – patrz Zinedine Zidane, czy Aimé Jacquet… Po prostu trzeba wiedzieć, kiedy odejść…

Jani

Lepiej było postawić w środku pola na Trałkę i Jodłowca niż na Krychowiaka i Góralskiego. Kucharczyk na skrzydle byłby groźniejszy niż Rybus. No ale pan Adam stworzył z tej reprezentacji, kółko wzajemnej adoracji…

rkrp

Nie wypada się nie zgodzić. Drużyna przez ostatnie dwa lata starzała się, zawodnicy schodzili na dalszy plan w klubach, generalnie równia pochyła. Teraz każdy się okaże Nostradamusem – wiadomo, ale czułem w kościach (zwłaszcza po ostatnich sparingach), że gdzieś uciekła drużyna i na Mundialu będzie katastrofa. Przecież na Euro nie byliśmy piłkarsko wybitni, a co najwyżej poprawni. To głowy piłkarzy sprawiały, że we Francji mieliśmy drużynę mogącą ugrać więcej niż sugerowała suma poszczególnych piłkarzy. Dzisiaj mamy izolację od świata i liczenie, że skoro drzwi domu są zamknięte, to patologii nikt nie zobaczy. Bardzo, kurwa, dojrzałe myślenie. Szczerze mówiąc nie wiem (bo się nie znam) czy wobec sponsorów reprezentacji są jakieś zobowiązania mówiące, że trzeba mówić banały na konfach, gdzie widoczne są loga firm? Serio pytam, bo aż dziwi mnie brak jakiejkolwiek treści tych wypowiedzi. Jeden Lewy wczoraj powiedział coś, co brzmiało jak prosto z serca. Reszta chowa głowy w piasek i czeka na koniec tej farsy. Polecam Nawałce (który faktycznie był najlepszym selekcjonerem w ostatnich dekadach) publiczną pokutę. Wyjść, powiedzieć co poszło nie tak, gdzie zabrakło, kto nie umie grać w piłkę. Bez takich rzeczy nie idzie się do przodu. A ja bym chciał iść do przodu.

Wczoraj prowadzący Stan Mundialu powiedział, że nie ma sensu oglądać meczu z Japonią. Nie ma. Tak jak nie ma sensu oglądać piłki nożnej w ogóle, bo wymiernej korzyści z tego nigdy nie miałem. Ale obejrzę. To Reprezentacja Polski jest.

DrMabuse
Wisła Kraków

A Fornalik to cham czy pijak? Bo trochę mi on nie pasuje do obrazu. Po prostu człowiek bez osobowości.

baran

No właśnie. Może redaktor napisze wprost, który z trenerów mieścił się w formule pijaka, a który chama.

DrMabuse
Wisła Kraków

Może być ciekawie, bo jak mniemam w obrębie czasowym świadomego oglądania piłki nożnej przez Stano mieści się również Zbigniew Boniek.

elleone

Zdjęcie profilowe baran: a czego nie rozumiesz? Cham-Smuda, pijak-Wójcik, Janas.

DrMabuse
Wisła Kraków

A Boniek? Jaki przydział?

wojsal
Arka Gdynia

Lepiej nie. Dla niezależnego dziennikarza chamem/pijakiem jest każdy który się naraził niezależnemu dziennikarzowi.

wojsal
Arka Gdynia

Fornalik nie pasował ani do chama ani do pijaka. Musiał odejść – akurat wtedy, gdy polska reprezentacja zaczynała grać w piłkę.

17-S-92

Akurat z tym się nie zgodzę. Przez ponad rok niczego nie stworzył, a na koniec zagraliśmy w Charkowie z Mariuszem Lewandowskim w składzie. To była kwintesencja jego pracy

Szyderca

Na weszlo.fm w połączeniu telefonicznym, był Pan załamany tym co działo się na trybunach i ocenił Pan bardzo surowo polskich kibiców, nie rozumiejąc tego co się stało, że nagle na mundialu w kraju z nami sąsiadującym jest garstka kibiców z Polski, a Kolumbijczyków 10x więcej.

A no to się stało, do czego dążycie i tak będzie to wyglądało również na polskich boiskach. Wymieniliście kibiców na Januszy. Pełen sukces. Janusze mają to do siebie, że tyłka nie ruszą za swoją drużyną bo to już jest poświęcenie ponad miarę. Poza tym, przecież nawołujecie do tego by ograniczyć kibicom jeżdżenie na wyjazdy za swoją drużyną.

Krucjata rozpoczęta przeciwko kibicom za Tuska, kontynuowana jest do tej pory. Sami jesteście jej czynnymi uczestnikami, będąc tubą propagandową PZPN w tej kwestii. Najlepiej świadczy o tym ustawka jakiej dopuściliście się przed meczem Lecha z Legią i po nim.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Na MŚ pojechali ci, którzy mają pieniądze, a nie kręgosłup.

Devorious

Nie mieliśmy nigdy dobrej reprezetancji, słaby mecz ze słabą Irlandią Północną na euro, wygrana ze skłóconą Ukrainą i remis z Niemcami z którymi zawsze walczyliśmy i wyjsice z grupy. Później dobre 30 minut ze Szwajcarią i Portugalią i modlenie się do Boga o koniec spotkania. Wykorzystany limit szczęścia na 40 lat.

pep pep

Nie widzę dużej dysproporcji w potencjale jadry 2016i 2018 ale dwie istotne róznice
1. Wtedy było znakomite przygotowanie schematów gry defensywnej całego zespołu , zgranie i wielka forma lidera tej formacji
2. Wtedy Milik coś gral a teraz była z SEN dziura na 10 a wczesniej wiadomo że pokrzyżowała kontuzja
3. Wtedy skrzydła dawaly radę, ale naturalnym stało się że JB się skonczył (stąd też duże częsci grane w innym ustawieniu)

Miały być jednak plusy w porównaniu do Euro 2016 , które zneutraliowały by większosc minusów tj że: Lewy zagra dobry turniej zamiast fatalnego oraz że błyżnie Zeiliński niejako w zamian miernego Mączynskiego.

Co do tej konwencji porównywania do Euro to są aż 2 lata i zasadniczo każde ,myślenie że skoro w Euro top 8 to w Ms będzie choćby przyzwoicie to mity- wielu Mistrzów Europy i jeszcze więcej medalistów nie kwalifikowało się do następnego turnieju i to samo przypadki z medalistami MS i następnym Euro (jak choćby HOL 2014-2016) .

Vooyek_Zbooyek

Dwa lata temu Krychowiak był piłkarzem na poziomie Pucharu Ligi Europejskiej, pierwszego składu dobrej drużyny w Primera Division. Teraz jest zblazowaną gwiazdą mody na urlopie od poważnej piłki.

MArekPolkowski

„Nagle się okazało, że całe miesiące przygotowań były stratą czasu. W pierwszym meczu w podstawowym składzie grał Cionek, w drugim nie wszedł z ławki nawet mimo kontuzji innego obrońcy. Przeciwko Senegalowi wystąpił Milik, tym razem nie wpuszczono go nawet na minutę. Nie twierdzę, że powinien grać. Po prostu dziwię się, że zawodnicy, którzy kilka dni temu byli podstawowymi graczami nagle stali się zupełnie zbędni.”

Panie Krzysztofie, moim zdaniem to bez różnicy bo i tak przegralibyśmy, byliśmy gorsi o 2 klasy od Kolumbii.. A jakby Nawałka znowu wystawił Cionka i Milika inie próbował nic zmienić to pretensje osiągnęłyby poziomu Mount Everestu, Pewnie zagraliby wczoraj, ale uległ presji otoczenia i dziennikarzy.

Odpadliśmy przez pierwszy mecz, bo Senegal był do pyknięcia. Warto zastanowić się dlaczego zawodnicy z takich klubów wychodzą na mecz całkowicie osrani, przecież nie mierzyliśmy się z Barceloną Guardioli czy Milanem Sacchiego, tylko z Senegalem! może słabych psychologów mamy albo z Nawałki marny motywator, nie umie wstrząsnąć drużyną w trudnym momencie?

Na Euro 2016 wyszliśmy z grupy, bo spotkanie inauguracyjne graliśmy z Irlandią Północną, i to ledwo wygraliśmy. Założę się że z mocniejszym rywalem (albo co najmniej średnim) znowu byłoby w cymbał, i kolejne mecze z Niemcami i Ukrainą w plecy.

Mecze z Senegalem i Kolumbią były najgorsze w wykonaniu Polaków, w tym wieku. Wczoraj całkowicie daliśmy się zdominować, i mieliśmy może z 2 świetne sytuacje. To już z Ekwadorem były poprzeczki, słupki więcej próbowaliśmy strzelać.

Nawałka jechał ciągle na farcie, z takim pokoleniem piłkarzy powinien był osiągnąć zdecydowanie więcej. Czy PZPN nie mógł postarać się o porządnego fachowca zzagranicy? okej, Beenhakker nie zakwalifikował nas na mundial w 2010 roku, ale mieliśmy gorszą generację piłkarzy.

pep pep

wczoraj za mało daliśmy się zdominować (niepotrzebny wysoki pressing na początku , za dużo ataku pozycyjnego)- szansą było murowanie sie od poczatku i kontry w drugiej polowie przy 0:0 po tym jak Kolumbia na musiku by się odkryła

M.S.

Dobrze to zostało napisane, był dostojny. Uważam, że trener w momencie objęcia funkcji selekcjonera, musi pamiętać, że reprezentuje kraj, naród. Więc musi być, jak prezydent.

Trochim

Prawda jest bolesna, okrutna, ale tylko ona sprawi że odnajdziemy właściwą drogę. Co do opinii wielu osób, że dziennikarze pompowali balonik przed mistrzostwami, a teraz wielu z nich się znęca nad piłkarzami. Balon pompował PZPN na czele z Panem Bońkiem, ale nie ma się co dziwić, ich zadaniem było ściągnąć jak największych sponsorów, a do tego trzeba narracji zwycięstwa, bo jak by wyszedł Pan Boniek i powiedział że raczej z grupy nie wyjdziemy to wątpię żeby największe marki chciały utożsamiać swój brand z porażką.

Największy żal mam właśnie do PZPN za zaklinanie rzeczywistości, żeby nie nazwać tego oszustwem które odbije się nam czkawką. Z jednej strony Pan Boniek mówił że ranking nie odzwierciedla naszej pozycji, a z drugiej unikał sparingów z wartościowymi partnerami żeby tylko ranking utrzymać bo do pierwszego koszyka się załapiemy. No to się załapaliśmy, my kibice, sponsorzy, dziennikarze, wszyscy połknęliśmy ten haczyk Pana prezesa, że oto teraz to jesteśmy w rankingu na 6 miejscu, może nie oddaje on całej prawdy ale przecież nie jesteśmy aż tak słabi żeby przegrać z Senegalem, albo Kolumbią, prawda?
Balon jak to zwykle bywa pękł, ranking się posypie sprowadzając nas na właściwe miejsce w szeregu, sponsorzy zostaną za mniejsza kasę lub odejdą, pozostanie jeszcze tylko brzydka kupa, w którą wpakował nas prezes Boniek, kolejne upokorzenie, nas kibiców, przyjdzie już niebawem. Przecież my jeszcze mamy mecze w pucharze narodów, i to jest ta czkawka o której pisałem. zakłamywanie rankingów przez prezesa sprawi że jeszcze czeka nas mecz z Włochami i Portugalią, którym przyjdzie się zmierzyć z drużyną, która będzie w przebudowie, z graczami którzy dopiero co będą wchodzić do dorosłej piłki.

Jedyny pozytyw, to sprowadzenie PR Dyrektora Bońka na ziemie. Boniek zastał Polską piłkę na 51 miejscu w rankingu FIFA a zostawił na 67, bo pewnie tak polecimy na pysk po mistrzostwach i 4 porażkach w lidze narodów.
Teraz mam nadzieje przyjaciele dziennikarze Prezesa troszkę go po grillują i odpowie na odchodne na kilka niewygodnych pytań.

Pierwszym może być, gdzie jest siedziba PZPN którą miał wybudować, przez 6 lat, nie znalazł działki w Warszawie?
Gdzie są te programy szkolenia młodzieży, bo chyba nie jest to książeczka wydana przez Pana który dostał łomot w młodzieżowych rozgrywkach, chociaż może taki właśnie jest nasz „Narodowy model gry” – Wpierdol i do domu.

Panie PR dyrektorze Boniek, mam nadzieje że te ostatnie dwa lata będzie Pan mówił jak jest a nie budował kolejne mity.

TotoRiina

Oczekiwanie, że Boniek przyzna się do błędu czy zdecyduje się na samokrytykę jest ….hmm mocno naiwne

17-S-92

Akurat wysokie rozstawienie w Lidze Narodow wynika tylko i wyłącznie z dobrej gry w eliminacjach i na euro 2016. W tych wszystkich rozgrywkach przegraliśmy na dobrą sprawę tylko dwa razy (z Niemcami i Danią) co nas wywindowało do pierwszej ligi. Nie było żadnej manipulacji w tej materii. A ranking FIFA to juz inna sprawa

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Jest niestety jeszcze gorzej. Zgadzając się z Tobą co do Bońka zastanawiam się, kto mógłby przyjść na jego miejsce. On należał do ostatniej generacji, która odniosła sukces na MŚ, grał w Juve i Romie, ma kontakty na świecie. Po nim przyjść mogą różne mutacje takich powiatowych Greniów, albo piłkarze z lat 90.-tych, którzy regularnie, poza IO w Barcelonie, dostawali wpierdol. Mam ogromny żal do Bońka za ustawianie rankingu, bo to potwornie zaciemniło obraz sytuacji. Jaka różnica, czy dostalibyśmy wpierdol od Senegalu, Kolumbii, Japonii, czy też od Niemiec, Meksyku i Korei Południowej? Boniek mógł przy swoim autorytecie zacząć budować podwaliny pod szkolenie w Polsce. Przez 6 lat tego nie ruszył. 6 lat straciliśmy, bo powrót po MŚ i LN na należne nam miejsce w rankingu nastąpi. Wrócimy do punktu wyjścia.

Roni_Bydlak
VeB!

Po pierwsze, rudy nie obiecywał że wybuduje – przeciwnie, że nie wybuduje.
Po drugie – wyjaśnij proszę, po chuj PZPN ma kupić działkę i sobie biurowiec wybudować? Czy brakuje powierzchni biurowej w Warszawie?

Trochim

Po pierwsze, rudy obiecywał że powstrzyma bezsensowną inwestycję na Wilanowie, a w zamian załatwi powierzchnię na narodowym, gdy to się nie udało obiecał, że kupi ziemie przy narodowym, i nic z tego nie wyszło.
Przecież po to właśnie do zarządu PZPN wszedł Koźmiński, jako ekspert od powierzchni komercyjnych, w PZPN siedzi drugą kadencję a siedziby brak.

Co do drugiego argumentu to chciał bym nadmienić że mam to głęboko w dupie gdzie piją Baroni, czy jest to Sheraton czy barak na Skrze.
Dla mnie siedziba im nie jest potrzebna ale jak się wzięło 50 mln dofinansowania z UEFA i zapewniało że siedziba powstanie to wypadało by wybudować, lub zwolnić Koźmińskiego i powiedzieć że w takim kształcie nie jest nam siedziba potrzebna.

Mam jeszcze trzeci argument do Ciebie, gdzie są dwa podstawowe postulaty Bońka z którymi szedł do wyborów?
Gdzie jest nowy system szkolenia młodzieży i zlikwidowanie CLJ która nic nie daje poza kasą do klubów?
Gdzie jest zmiana statutu PZPN, w pierwszej kadencji go Baroni przeczołgali i się poddał, to jeszcze rozumiem , rudy chciał reelekcję to musiał siedzieć cicho, ale teraz? Teraz już nie musi i tak już prezesem nie może być bo był dwie kadencje.
To dlaczego teraz nie dociśnie tego tematu, jak to mówili jego pupilki z Polsatu, „patologicznego statutu, którego broni wyłącznie beton”

Pr padł po klęsce z drużynami powiedzmy średniej pułki, Kolumbia oraz Senegal odpadną w 1/8 zapewniam Was.

Może by teraz medialnie docisnąć Bońka, żeby te ostatnie dwa lata spędził na pracy, a nie na bujaniu się od studia do studia i mówienia że jest super, jest fajnie.
Niech wywali Koźmińskiego i innych kumpli i zatrudni managerów, niech odmłodzi drużynę, bo jak mawia nasz kapitan Robert ” w tej drużynie nie ma jakości” :)

DymekZMC

Oglądałem 3/4 meczy MS a reszty meczy chociaż skroty a tak się składa że niby najgorsze ekipy mundialu czyli Arabia i Panama oglądałem wszystkie i stwierdzam jednoznacznie że grali od nas dużo lepiej a nie mówiąc już o Tunezji która też niby słaba ale więcej się stara i ma jakości. To mój trzeci mundial Polaków za mojego życia i znów identyczna sytuacja. Z Japonią może być trudniej nawet niż z Kolumbia bo też będzie walczyć o awans a propos fizycznisci to walczyli z Senegalem bark w bark kto nie widział meczu niech sprawdzi. Byli lepsi we wszystkim tylko pech typu pierwszy gol no ale cóż. Trzeba wygrać z Japonia żeby nie był to najgorszy mundial od ponad 30 lat w naszym wykonaniu a na dodatek przy takim składzie….

Vooyek_Zbooyek

Japończycy z ataku pozycyjnego doszli do wielu sytuacji z Senegalem. My do żadnej.

bartez76

Dobry tekst.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Stano mialbys odwage cywilna to bys przycisnal Bonka kiedy byla ku temu pora.
Kto wpadl na pomysl posadzenia kolegi bez sukcesow na stolku selekcjonera? Kto go bronil kiedy gra i wyniki byly co najmniej kiepskie?
Czemu nikt nie pisnal slowkiem jak kadrowicze zygali po korytarzach, spadali ze schodow czy byli nieswiezy na treningach? Gdzie wowczas byles Stano?

Jakie to sukcesy ta kadra za Nawalki osiagnela?
Engel czy Leo tez weszli na MS w podobnym stylu z gorszymi pilkarzami.
2:0 z Niemcami i 3:2 z Dania tyle dobrego. To byly jedyne mecze gdzie kadra Nawalki potrafila strzelic wiecej niz gola klasowemu przeciwnikowi. Na Euro w 5 meczach 4 bramki, na MS 2 mecze goli zero.

PS. W lizusostwie i ukladzikach idzie znakomicie. Fumfelostwo bylo z Cyganem to wszystko bylo cacy. Przyszedl Szopen i wszystko jest chujowo.
Byl Lato wszystko bylo chujowe, przyszedl Boniek to wszystko jest cacy.

giphy (97).gif
LOBO

Kurwa, człowieku nawet nie czytam tego, ale co z tego, że dał kolegę na selekcjonera? Na euro zagrali tak jak za mojego życia kadra nigdy nie zagrała i to było piękne. Poza tym jak na realia polskiej piłki to ćwierćfinał mistrzostw Europy to ogromny sukces. Szkoda, że nie udało się wtedy więcej. Szkoda też tego szaleństwa na mundialu, ale trudno, czasami tak bywa. Patrząc realnie mieliśmy kadrę, która mogła wyjść z grupy, ale na pewno w żadnym momencie nie byliśmy faworytem. Jak na piłkarzy, których mieliśmy i formę jaką prezentowali to chyba nie było nas stać na więcej, można było jedynie pokazać lepszy styl.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Aha czyli jak zatrudniony zostanie dajmy na to Michniewicz, bo fumfluje sie z Bonkiem znaczy, ze wszystko wporzo.
Pogratulowac samoprzeczucia.

Lizanie po fiutach niech trwa w najlepsze.

PS. Chlac tez trzeba umiec, co pokazali Meksykanie. Kadrowicze nawet z tym mieli problem.

Jak nie czytasz to co komentujesz? Co za poziom dyskusji. Nie czytalem, ale sie nie zgadzam.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

I ja nie oczekiwalem cudow. Spodziewalem sie, ze bedzie slabo (choc z szansami na wyjscie z grupy). To co wymodzil Nawalka to byl chaos. Zero pomyslu, zle wybory.
Moze sie myle, wg mnie Nawalka to przecietny trener, ktory mial mase farta, jak Niemcy w meczu ze Szwecja, bo trafil na moment szczytowej formy 7 czy 8 pilkarzy.

LOBO

To mnie naprawdę rozpierdala, co musiałby zrobić trener w Polsce żeby nazwać go dobrym? Oczywiście dobrym jak na Polskie warunki. Wszystko będziecie tłumaczyć fartem? Jeżeli Nawałka jest słaby to kto z obecnie pracujących trenerów jest dobry? Jakie argumenty przemawiają za tym, że jest słaby?