Dlaczego daliśmy dupy? Pięć powodów mundialowej porażki
Weszło

Dlaczego daliśmy dupy? Pięć powodów mundialowej porażki

Wciąż dochodzimy po siebie po tym wczorajszym gongu, który sprezentowała nam kadra. Ale czas już na to, by wstępnie rozeznać się w powodach, dlaczego biało-czerwoni tak bardzo dali dupy na mundialu. Na bok odstawiamy gadki, że PZPN wybrał zły ośrodek albo na to, że przygotowanie fizyczne było słabe. Skupmy się na konkretach.

1. Liderzy bez formy

Najwięcej na tym mundialu oczekiwaliśmy od postaci, które mają najsilniejszą pozycję w kadrze i niejednokrotnie pokazywały (czy to w klubach, czy w reprezentacji), że można na nie liczyć. Liczyliśmy na gole Roberta Lewandowskiego, na pewną grę w obronie i podłączanie się do ataku Łukasza Piszczka, na stabilną grę Grzegorza Krychowiaka, na rajdy Kamila Grosickiego, na rozgrywanie Piotra Zielińskiego. Lewandowski na mistrzostwach strzelił mniej goli od Alfreda Finnbogasona, Piszczek zawalił gola z Senegalem i od jego prostej straty poszła kontra na 0:3 z Kolumbią, Krychowiak dołożył się do bramki na 0:2 w pierwszym meczu i 0:2 w drugim, Grosicki przedrylował tylko słupek na treningu, a Zieliński nie pokazał grama swojej kreatywności. Możemy się pastwić nad trzecioplanowymi zawodnikami tej kadry, czyli Bednarkiem, Góralskim czy Kownackim, ale to nie od nich oczekiwaliśmy, że pociągną ten zespół w odpowiednim kierunku. Zawiedli liderzy, którzy albo byli kompletnie bez formy, albo chowali się za rywalami w ważnych momentach. Najbardziej wymownym obrazkiem był siad na dupie Lewandowskiego po każdym przegranym pojedynku. Dla reszty drużyny dawał jasny sygnał – „ja już nic tu nie wymyślę”.

2. Eksperymenty Nawałki

Niemal całe eliminacje graliśmy jednym systemem gry, by tuż przed mistrzostwami zacząć cudować z ustawieniem na trójkę obrońców. W ciągu dwóch meczów na mundialu graliśmy w czterech różnych formacjach. Z jednej strony na tym poziomie to nie jest żadna wymówka, ale nie dziwimy się, że piłkarze w pewnym momencie dostali pierdolca i już sami nie wiedzieli  o co w tym chodzi. Nawałka tymi desperackimi roszadami też nie dawał dobrego sygnału kadrze, bo one po prostu obnażały fakt, że trener nie do końca wie, jaki ma pomysł na grę. Od samego mieszania łyżeczką herbata słodsza się nie stanie.

Do tego dorzucamy dziwne zmiany personalne. Ile razy graliśmy z Kownackim i Lewandowskim w systemie 1-3-4-2-1? Ile razy przećwiczyliśmy w meczu wariant obrony z Piszczkiem, Bednarkiem i Pazdanem? Ile razy Góralski zagrał obok Krychowiaka? Ile meczów na wahadle rozegrali Rybus i Bereszyński?

Odpowiemy zbiorczo – zdecydowanie za mało, by rzucać się na takie rozwiązania w meczach o wszystko.

3. Podzielona szatnia

Szambo wylało się dopiero po mundialu. Glik wbijający szpilki, że „wreszcie dostaliście tę swoją chwaloną młodzież”, Lewandowski jadący po zespole wprost mówiąc o „braku jakości w zespole”. Ta kadra pod względem chemii w szatni znacząco odbiegała od tego, co było na Euro 2016. Grupki, grupeczki, podziały. Niestety przekładało się to też na boisko, gdzie po prostu nie widzieliśmy zespołu. Każdemu z nich się chciało, każdy walczył, ale wyglądało to jak jedenaście osób ciągnących płachtę w swoim kierunku. Po Senegalu usłyszeliśmy trzask pękającego materiału, a po Kolumbii widzieliśmy już wyraźnie pęknięcia i każdego z własnym skrawkiem płótna w swoich dłoniach.

4. Indywidualne błędy

Możemy gdybać – co by było, gdyby Piszczek z Senegalem nie dał się przepchnąć Niangowi. I gdyby Cionek nie uznał, że swoją krzywą nogą zablokuje strzał z dystansu. I gdyby Krychowiak nie rzucił piłki za plecy Bednarka, ten nie oglądał się na telebimie i gdyby Szczęsnemu nie zamarzył się w tym momencie spacer za pole karne. To był mecz na styku, Senegal wcale nie stworzył sobie wielu szans strzeleckich, a te najlepsze stworzyli im sami biało-czerwoni. Błędy indywidualne zadecydowały o tym, że na Kolumbię jechaliśmy już z nożem na gardle. W drugim spotkaniu byliśmy po prostu gorsi, ale z Senegalem stać nas było na urwanie punktów. Niestety, ale sami sprezentowaliśmy je ekipie z Afryki.

5. Po prostu byliśmy słabi

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Na zbyt wielu pozycjach mieliśmy zawodników, którzy nie dorośli do poziomu mistrzostw świata. Gdyby psim swędem udało nam się wyjść z grupy, to zweryfikowałby nas ktoś inny. Pompowanie ego rankingiem FIFA nie ma najmniejszej sensu poza iluzorycznym przedłużanie sobie penisa. Jesteśmy słabi. Mamy Lewandowskiego, który zawiódł, a poza tym przeciętniaków w skali europejskiej. Piszczek nie jest już tym Piszczkiem, Zieliński to nadal rezerwowy w Napoli, Krychowiaka zweryfikowała Anglia, Milik wciąż dochodzi do siebie po urazie, a pozostali to albo postaci błyszczące na tle Ekstraklasy (ligi mało poważnej), albo ludzie, których mało kto w Europie dostrzega. Mogliśmy się łudzić, że nie zawsze sytuacja w klubie miała negatywny wpływ na czyjąś postawę w kadrze, ale niestety nie tym razem. Może faktycznie racje mają reprezentanci, którzy – być może nieświadomie – sami negatywnie weryfikują ten zespół, mówiąc „na tyle nas było stać”. Na bęcki z Senegalem i na wpierdol od Kolumbii. Taki obraz nasz.

fot. FotoPyk

KOMENTARZE (48)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
RK

Można przegrac , ale w taki sposób ?
To był kryminal . Dal dupy trener i cała druzyna.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Gdyby pograli jeszcze z 30 minut to połowa dostałaby zawału, już przed koncem pierwszej połowy Kolumbia grała na stojaka bo nikt do nich nie podbiegał na pressing

lukilukiluki

Ciekawe ile w tym prawdy…

4C43C0A8-C5DA-4D46-9115-F4DD0B309437.jpeg
Voitcus

Jeśli to prawda, to mam nadzieję, że to nie wpłynęło demoralizująco na tych młodych, których powoływał przed Mistrzostwami (Żurkowski, Szymański itp.)

johnsmith

Na razie 80% na umiejętności i jakość, 20% na atmosferę. Poczekajmy do czwartku, kiedy każdy trup wypadnie że swojej szafy, a proporcje się odwrócą.

Lou

Szkoda, ze tak bardzo sie krytykuje Nawalke i Lewego, ze nie maja nic do powiedzenia, a dziennikarze przed nimi i tak sa obsranii i nie potrafia zadawac trudnych pytan, tak jak nie potrafili od poczatku. Zachowanie dziennikarzy rownie zenujace co calej reprezentacji.

TSA

Dziennikarzynki rozpisują się w swoich felietonach srają na kadrę a jak mają zadać pytanie na konfie to sraki dostają i głupie pytania zadają brak jaj jak całej reprezentacjii !

kicinho

Przypierdala*ie sie do Lewego, że nazywa piłkarzy słabymi, a za chwile w pkr. nr. 5 sami to piszecie. To co on miał w końcu powiedzieć? Mydli oczy=źle, mówi jak jest=źle.

bizkit29

To nie był czas na eksperymenty z dziwnym ustawieniem, z Kownackim od pierwszej minuty i brakiem skrzydłowych, do tego absencja Milika. Taki piłkarz i nie gra? Ok ale wtedy muszą grać Grosicki i bereszynski na bokach a Zieliński za lewym, a nie jakieś kombinowanie, sranie i nic nie granie. Dlatego było słabo. Jak oni mieli grać nieskumani? Włosi grali 3-5-2 i gdzie są?

technojezus
technojezus

Nawałka zjebał.
Od meczu z Chille każde kolejne spotkanie to nowy skład……

denat

na Japonię mam nadzieję, że wyjdzie prawdziwy pierwszy skład 442:
Fabiański-Piszczek, Rybus, Glik, Pazdan-Krychowiak, Linetty, Błaszczykowski, Grosicki-Lewandowski, Milik.

Hydro10

Błagam, tylko nie ta kaleka Milik. Przecież on stawiając klocka ma problem z trafieniem do kibla.

iomobill

A kto za Milik? Sierota Kownacki

Jose-Arcadio-Morales

4-4-2 to obowiązek. Ale co u Ciebie robi Krychowiak i Milik w tej jedenastce? Przecież już pokazali swoje prawdziwe umiejętności.
Fabiański- Bereszyński, Glik, Pazdan, Rybus – Błaszczykowski, Linetty, Góralski, Grosicki – Lewandowski, Teodorczyk

wlodek
L4 el quatro / Lechia Gdańsk

Przegraliśmy bo nastąpiła deterioracja pierwszej jedenastki. Zawodnicy, którzy mieli zapewnione pole, od dwóch lat zaliczyli regres. Po równi pochyłej zjazd zaliczyli Piszczek, Błaszczykowski, Turbodeb… Grosicki, Krychowiak, Pazdan (zamiast transfer do lepszego klubu, na zawsze został średnim ligowcem) no i należy dodać ekwilibrystę Glika, który w dniu wyborów składu – wybrał… przewrotkę. Każdy, kto chociąż troche interesuje się piłką nożną, kto sprawdza na flashscore czy w raporcie weszło o co tygodniowych wyczynach naszych stranierich, wiedział jaki regres zaliczyła żywotna część kadry. Ponadto treneiro oraz futbolistas dołożyli kunktatorstwo, anemie oraz fobie przed zagraniem innym niż do tyłu czy w bok. Należy żywić nadzieję, że ta kompromitacja (bo jak to inaczej nazwać) będzie przyczynkiem do postępu.

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Punkt 4 jest tylko konsekwencją punktów 1,2 i 5.
Oczywiście, indywidualne błędy się zdarzają, ale nie w takiej skali przy dobrym przygotowaniu.

Natomiast punkt 3 zaczyna być nie tyle tajemnicą Mundialu, ile tajemnicą poliszynela. A dzisiejsze pierdolenie Nawałki, że atmosfera była OK nic nie wyjaśniło. I nie chodzi wcale o teorie spiskowe, bo punkty 1,2,4,5 nie tłumaczą wszystkiego.

Panowie z towarzystwa wzajemnej adoracji zwani dziennikarzami mieli kleksy w majtach zanim konfa się zaczęła. Dlatego pytali trzy po trzy. A pytania same się cisną na usta. Np. jeśli Glik rzekomo był gotowy, a wchodzi absurdalnie w 80 minucie przy stanie 0:3, to czy jest to wynik dania sobie po razie z Pazdanem? Były ostre balety w Arłamowie, czy nie? Itd.

W 1978 mieliśmy super skład, formę, wyniki, mieliśmy zdobyć mistrzostwo świata. Nie zdobyliśmy, nie tylko dlatego, że Gmoch popełnił błędy jak Nawałka, ale przede wszystkim dlatego, że była fatalna atmosfera i konflikty w kadrze. Był m.in. ostry konflikt między Bońkiem a Deyną, o którym teraz Boniek nie mówi prawdy, bo Deyna już nie żyje, a inni nie chcą mowić.

Punkty 1,2,4,5 nie tłumaczą katastrofalnego braku zaangażowania, totalnej niemocy, różnicy 2-3 klas w meczu z Kolumbią.

Slaven Bilić powiedział: „To nielogiczne. Tego nie da się wyjaśnić. Polacy wyglądali, jakby nie chcieli tu być”.
Wszyscy to widzeliśmy.

FCKierpce

6. Chujowe media, głównie Weszło, które pozwoliły żyć im niczym w bańce mydlanej i zamiast trąbić na alarm to broniły chujowej gry z 3. sortem Chile, Czarnogórą, Danią, Szwajcarią, Kazachstanem, Armenią, Koreą, Ukrainą (dodawajcie w komentarzach kolejne! wszystkiego nie da sie spamiętać 😉 ). Dodajmy, że większość trzeźwo myślących ludzi widziała nadchodzącą katastrofę, ale lepiej było udawać, że to wypadek przy pracy trwający, szczerze mówiąc, 2 lata. Teraz zapewne te media zajmą się relatywizowaniem tragedii i mówieniem, że w sumie ten Nawałka nie taki zły, bo przecież za obsrywanie się w gacie na ważnych meczach można na Weszło dostać dozgonną wdzięczność i uwielbienie. A zostanie Nawałki byłoby kurwa DRAMATEM, towarzystwo trzeba pogonić do roboty, a na trenera wziąć kogoś obiektywnego. Nawałka taki nie jest (patrz wystawianie Szczęsnego), i tego nawet Wy nie jesteście w stanie obronić.

JurekB

Mialem pisać komentarz, ale już nie muszę. Co to za portal silący się na kumaty, który teraz jak już można jebać kadrę i Nawałkę to zaczyna, a wcześniej święte krowy, mnóstwo pochlebnych, bagatelizujących porażki i jasne znaki tego jak ten mundial się dla nas skończy, artykuły „ku pokrzepieniu serc”, linkowane cukierkowe materiały z łnp… Jak kurwa tuba propagandowa Rudego.

Momo1100

I wybór Soczi to jak sabotaż, a teraz tłumaczą że to przez Soczi, ale także redakcja Weszło broniła tego wyboru, nie tylko Weszło ale wiele innych portali także broniło tego wyboru bo standardowo lizali dupsko Nawałce i Bońkowi.
I gdzie ci wszyscy redaktorzy w tym Stanowski? Gdzie mocne pytania do Nawałki? A trzeba było pytać o Arłamów co tam robiono, czy Peszko tam nie był tylko od polewania, czy też i w Soczi nie zajmował się polewaniem, w końcu kompanów miał kilku do picia.
I dlaczego nikt nie pytał o przerażenie Nawałki? Dlaczego nikt nie pytał dlaczego Nawałka kazał grać defensywnie nawet wtedy gdy przegrywaliśmy? Ten trener by się ciągle zamykał i bronił, nie wyciąga wniosków, przegraliśmy z Portugalią właśnie przez to cofnięcie się, teraz to samo i po co nam ktoś kto nie wyciąga wniosków? To jego ustawienie z trójką obrońców istniało przecież tylko na papierze, bo więcej osób było w defensywie niż w ofensywie przez cały mecz z Kolumbią, dlaczego nikt o to nie pytał? Aż tak cenne dla was redaktorów ważne jest miejsce w samolocie z kadrą, poczęstunek od Bońka, przejazd autokarem że będziecie ukrywać pijackie zabawy Peszki (sławny telefon z radia Weszło, gdzie redaktor za którego się podszywano na pewno nie raz widział albo słyszał o wybrykach Peszki ale milczał aby nikomu nie podpaść, a liżący Bońkowi jak dobrze kojarzę wywalił redaktora ze swojego radia za ten „atak na Peszkę”)? Wyciągnijcie w końcu jaja z sejfu Bońka i zacznijcie zadawać trudne pytania a nie ciągle im słodzicie, próbujecie ich usprawiedliwiać.

C2S

3 lata temu kumpel skończył studia i pojechał pod koniec czerwca do Sochi na wakacje (bo taniej).

Przez wiele lat trenował ręczną a potem lekką atletykę (biegi na 800 i 1500).
Super wysportowany, codziennie na rowerze, jakieś pół maratony, te sprawy.
Miał oczywiście bardzo ambitne plany sportowo-rekreacyjne na wakacje.

Już po pierwszym dniu załamka bo za gorąco i duszno by cokolwiek aktywnego robić w ciągu dnia. Drugi, trzeci dzień to samo.
Po 20 minutach na słońcu w temp 30 stopni, wilgotności 70-80 % gość po prostu umierał.

Jedyne co mógł robić to pływanie i spacery po zachodzie słońca, wieczorami grywał w kręgle. Wrócił po tygodniu z 4 kg nadwagi. Formę odbudował we październiku.

B123

zibi mówi że miło bryza młode Rosjanki nie ma co narzekać

C2S

Oprócz chorych eksperymentów Nawałki z ustawieniem trzeba koniecznie dodać jego fatalne powołania.

Wstawił do pierwszego składu Błaszczykowskiego po przejściach a na ławke Peszkę bez formy.
Obaj od prawie 2 lat są cieniami samych siebie, wszyscy o tym doskonale wiedzą tylko nie nasz przewybitny Selekjoner ? W domu zostawia najlepszych ligowców (Żurkowski, Makuszewski, Frankowski) a stawia na zużyte nazwiska.

Rozumiem, że sponsorzy kadry zapłacą PZPNowi więcej kasy za reklamy piwa z bardzo medialnym Glikiem czy Kubą niż z młodym Góralskim czy Szymańskim. Ale jeśli ci starzy już musieli jechać na ten mundial za dawne zasługi i ze względów biznesowo-promocyjnych to tylko jako zasłużeni członkowie PZPN a nie zawodnicy pierwszego składu !

vincent van cock

6. przegraliśmy bo Senegal i Kolumbia nie dały dupy jak Rumunia i Czarnogóra i ogólnie są 2 klasy lepsi od nich. Wszystko przez to, że od nas też. Dlatego Nawałka musi odejść i Lewy. Wyjebałbym wszystkich oprócz Peszki i Jędzy, a na trenera Stanislav Lewy. Już on by wybił z głowy bezglutenowe fanaberie co poniektórym.

Placek

Notoryczne chlanie na zgrupowaniach za które tak naprawdę nikt nigdy nie poniósł konsekwencji. Dlaczego tak bardzo odstawaliśmy motorycznie od rywali? Widzieliście jak Iran i Maroko dzisiaj zapierdalali? Dlaczego Grosik był cieniem sportowca? Bo na prawie każdym zgrupowaniu jest impreza a wiadomo że Grosik ma swoje uzależnienia.

Sławek
Real Madryt i FC Barcelona

Meksykowi to nieprzeszkadzania

B123

południowcy piją inaczej mnie % więcej tańców zabawy to nie jest chlanie litra wódy na smutno jak my

TrolloLollo

Największy wygrany Mundialu to …. Mączyński.

Sławek
Real Madryt i FC Barcelona

6. Przeciwnicy nie dostosowali się do taktyki Nawałki
7. Analitycy kadry pomylili reprezentacje Senegalu z Surinamem
8. Sławomir zapomniał gitary i ucierpiała atmosfera
9. Krychowiakowi źle układały się włosy i nie mógł skupić się na grze
10. Kucharz przypalił bigos przez co do drużyny wkradł się niepokój i niesmak

Jani

Nawet z przeciętnych zawodników ale w dobrej formie fizycznej, można zrobić zespół. Takie Maroko czy Iran mają przeciętnych piłkarzy, a biegają i walczą aż miło. TO JEST GRA ZESPOŁOWA i ten zespół nie musi się składać z wirtuozów. Nawałka postawił za stare, wyliniałe koty bez formy, tworzące zbieraninę a nie team

MikJas

Drużyna optymalne przygotowana… Nie i jeszcze raz nie!
Co jest główną przyczyną masakry drużyny Polski na Mistrzostwach? Odpowiedź jest jedna.
Brak wiedzy i planu przy wyborze bazy treningowej. Jak można było wybrać Soczi????
Soczi charakteryzuje się wilgotnym klimatem subtropikalnym z gorącym długim latem!!!
Polska leży w strefie klimatu umiarkowanego, wszystkie mecze w Rosji są rozgrywane w miastach leżących też w strefie klimatu umiarkowanego.
Zakwaterowanie się w Soczi w bardzo wilgotnym (do 70%) i gorącym klimacie subtropikalnym wymagało aklimatyzacji. Pierwsze znaki aklimatyzacji z reguły, pojawiają się w 2-4 dni po przybyciu. Są nimi ogólne osłabienie i zwiększone zmęczenie organizmu.
W takim zmęczonym stanie i polecieliśmy do Moskwy na mecz z Senegalem. A tam tez aklimatyzacja!!!! Masakra w meczu, powrót do Soczi i znowu aklimatyzacja a razem z nią osłabienie i zwiększone zmęczenie organizmu. I tak w kółko. Kazań, aklimatyzacja, Masakra z Kolumbią. Powrót do Soczi, aklimatyzacja, osłabienie i zwiększone zmęczenie organizmu, Wołgograd, masakra z Japonią, powrót do Polski….
Brazylia może to sobie pozwolić, bo klasa piłkarzy jest wyższa ale też mają kłopoty i jeszcze nie wiadomo czy wyjdą z grupy. A my niestety nie. Może to byli świadome działania na szkodę Polski??
Panowie z PZPN, kto za tą decyzje z Soczi weźmie odpowiedzialność????

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Czyli wszystko jasne. Nie było warunków do łapania świeżości – to samo co zawsze :(

technojezus
technojezus

6.Nawałka jest cienki:
Zamiast powołać Wilczka który jest w formie, często strzela bramki i gra regularnie w Broendby, powołuje i wystawia w pierwszym składzie w najważniejszym meczu drewniaka Milika po ciężkiej kontuzji który nic praktycznie nie grał.
Zamiast powołać Mierzejewskiego który jest w formie to nie bo GRA W SŁABEJ LIDZE!, bo jak wiadomo to nazwiska grają, a nie forma!.Zamiast tego powołuje np. fantastycznego Peszkę bo jak wiadomo bez niego Robert się popłacze i zacznie tupać nóżkami.
Powołuje połamanego Błaszczykowskiego kompletnie bez formy, zamiast kogoś chociażby z polskiej ligi kto najważniejsze gra i wyróżnia się na tle innych.
Zamiast powołać jakiegoś sensnego środkowego obrońcę to Nawałka powołuje drewnianego Cionka który zawsze w kadrze cieniutko grał i oczywiście wystawia go w pierwszym składzie.
Już pominę to, że na mecz z Senegalem wystawił mecz jakby grał w fifie i patrzył się tylko jako kto ma ocenę (nazwisko,kiedyś grali dobrze).
Parodia.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Ciekawy byłby środek Zieliński – Mierzejewski – Linetty. Trójka w formie, grająca regularnie w klubach, potrafiąca pograć piłką. Miła odmiana od lagi do przodu. Oh wait! Musimy przecież zabezpieczać tyły Krychowiakiem (ktoś musi podawać przeciwnikowi) i grać na dwóch napastników (którzy i tak nie dostaną ani jednej piłki na mecz). Ta trójka w środku, 4-5-1. Na skrzydłach Grosicki i ktokolwiek w formie, ktokolwiek kto cokolwiek gra w klubie. Postawiłbym nawet na Szymańskiego z Legii, jest błyskotliwy i kreatywny. Mogłoby się to sprawdzić. I nie mówcie mi proszę o braku siły fizycznej i braku wzrostu. Barcelona bez jednego i drugiego zdominowała światową piłkę, a Japończycy na tym Mundialu wyniki mają jakby lepsze. Nie urośli o 5cm jak poprosił trener? Więc po prostu grali dobrze w piłkę – do tego nie potrzeba wzrostu.

andreski

Ale o xuj Glikowi chodzi?! To co on by chciał, żeby wciąż grał Jodłowiec i Mila? I wtedy byśmy spokojnie wyszli z grupy, a może nawet i mistrzostwo zdobyli?

lion
Stomil Olsztyn

Nawałka zjebał, oczywiście Piszczek był cieniem Piszczka, do Lewego to nie wiadomo o co się przypierdalają, inni piłkarze też się specjalnie nie popisali, ale zdecydowanie najbardziej spierdolił temat Wojtek Szczęsny. Bramka druga z Senegalem jest jego w 90 procentach. Gdybyśmy mieli ten punkt, to z Japonią nie gralibyśmy o czapkę gruszek. Tak samo zajebał bramkę na 1-0 dla Kolumbii. Oczywiście Rybus pozwolił dośrodkować, nikt go też nie zaasekurował, Krycha zgubił krycie, Bednarek się nie popisał, ale to co zrobił Wojtek to jak dla mnie bramkarski kryminał. Chuj wie jakby to wyglądało gdybyśmy dowieźli 0-0 do przerwy (a nawet jak i tak wyrwalibyśmy w czapkę to punkt z Senegalem utrzymywałby nas w grze). Nie ma co się za bardzo nad nim pastwić, bo to Nawałka wjebał go na minę, wystawiając go w składzie.

Jani

Druga bramka z Senegalem: 50% KRYCHOWIAK, 40% Szczęsny, 10% Bednarek

lion
Stomil Olsztyn

Nie przesadzaj. Wiadomo, że podanie Krychowiak było totalnie z dupy, ale Bednarek mógł z tym SPOKOJNIE zrobić wszystko, miał do piłki jakieś 100 razy bliżej od Senegalczyka. Ale nawet zakładając, że Bednarek nie widział Murzyna wylatującego z krzaków, to to co zrobił Wojtuś woła o pomstę do nieba.

Nauril

Na tym polega prawidłowa selekcja, żeby zabrać na mundial tych, którzy mogą grać i walczyć. A kogo myśmy wzięli? Peszkę (bez komentarza), Błaszczykowskiego bez treningu po kontuzjach, Milika bez treningu i poważnej kontuzji, Krychowiaka nie łapiącego się West B Albion – zupełnie bez formy, zagubionego Grosickiego w bardzo przeciętnej formie, kontuzjowanego Glika, przemęczonego Piszczka nie umiejącego grać 3-5-2, drewnianego Cionka ze słabego klubu włoskiego, Zielińskiego grającego końcówki w Napoli i „not international level” (Leo), Jędrzejczyka w beznadziejnej formie. Wystawiamy Szczęsnego (rezerwowego w Juventusie), zamiast Fabiańskiego w pełnym gazie. I jak to się miało udać? Jedyni zawodnicy z pola w gazie dobrze wyselekcjonowani to Rybus, Kownacki, Lewandowski, Bednarek, Kurzawa, Bereszyński, Góralski, Teodorczyk i może Linetty. 9 zawodników z czego z czego 2 w ogóle nie zagrało do tej pory. To nie mogło się udać. Stary błąd – powołuje się za zasługi rezerwowych lub po kontuzjach a jak wiadomo nazwiska na koszulkach nie grają.

iomobill

Po Dyzmie – Nawalka.
Teraz będzie albo Jasio Pampeluna albo Jerzy „Po znajomości” Brzeczek.
Trenerka Nawalki- 1!! MP Z Wisłą sezon 00/01. Serio. To już lepsze wyniki ma Jacek „Magic” Magiera.
Mało PZPN zarabia? Gracze nie są źli, połowa chciała ugrać transfer do lepszego klubu. Czyli jest motywacja (barwy to farmazon).

iomobill

Po Dyzmie – Nawalka.
Teraz będzie albo Jasio Pampeluna albo Jerzy „Po znajomości” Brzeczek.
Trenerka Nawalki- 1!! MP Z Wisłą sezon 00/01. Serio. To już lepsze wyniki ma Jacek „Magic” Magiera.
Mało PZPN zarabia? Jeśli nie ma w Polsce to trzeba NAZWISKO!! z zagranicy. Gracze nie są źli, połowa chciała ugrać transfer do lepszego klubu. Czyli jest motywacja (barwy to farmazon).

konik

Jak nie przepierdolić mundialu w pierwszych dwóch meczach.Siedem punktów.
1.Nie bierzemy na mundial piłkarzy którzy cały sezon mają w plecy.
Krychowiak, Peszko , Grosicki, choćby nie wiem jakie mieli zasługi czy to na boisku czy w tworzeniu „atmosfery w szatni” ( dla atmosfery można kogoś zabrać jako siódmego asystenta trenera)
2.Nie bierzemy tych którzy są po kontuzjach lub w trakcie leczenia
Milik,Błaszczykowski i niestety także Glik.
3.Jak nie mamy super zawodników to koncentrujemy się na przygotowaniu fizycznym i ćwiczeniem taktyki do bulu i nadzieji bo tym zawsze wiele można nadrobić ( po prostu zabiegać przeciwnika)
4.Jak mamy gwiazdę która zamierza zmienić klub to stawiamy sprawę jasno, konsultacje z menadżerem po mundialu.
5.Nie ustawiamy drużyny w systemie w którym brakuje kluczowego zawodnika ( Glik)bez którego cały ten system się sypie.
6.Pamiętamy że mecze rozstrzygane są w środku pola więc zamiast 2 napastnika wystawiamy piątego pomocnika. Chyba że mamy w grupie Litwę i Luksemburg
7.Oszczędzamy siły zawodników przed meczem , więc spotkania z rodziną przez skypa bo ciupcianie może zmniejszyć możliwości fizyczne i poziom agresji na boisku.

zaziku

Nikt nie wspomina, że to wina Tuska

PhoenixLk
Legia Warszawa

o oczywistych oczywistościach się nie mówi

qaz

Dla mnie najwazniejszy powód to jednak pkt. nr 2. Zamiast szlifować schematy i do bólu i porzygania ćwiczyć grę w znanym nam ustawieniu, zacząła się zabawa z trójką obrońców. Po pierwszym meczu jeszcze się łudziłem, ze albo z niego zrezygnujemy albo następne będą wyglądały lepiej – ale ni chu chu, ciągle to samo i kiepska gra. Potem wyszliśmy z 3 na Kolumbię i wyszło pięknie. To nie klub, tu nie ma dużo czasu na takie eksperymenty i trenowanie nowych ustawień. Szczególnie ze jak sami panowie trener i kapitan przyznają, jakości za dużej nie mamy. Tym bardziej decyzja o takiej zmianie ustawienia brzmi jak żart

kRL99

I wy ludzie wierzycie w te wszystkie bzdury co zamieszcza „weszło”. Tylko robią niepotrzebny syf. Graliśmy słabo to wiadomo. Nadzieję były na fajny występ ale niestety się nie udało. A gadanie takich rzeczy co moim zdaniem jest nie prawdą i wstawienie bez kogos skrinów które nie wiadomo kogo są to jest zupełnie nie potrzebne.

stamp

Pkt.5 i starczy. Jesteśmy słabi. Widziałem wszystkie reprezentację w grze i nasza jest na samym dnie. I to nie na byle jakim dnie -Rów Mariański. Miałem okazję być świadomym świadkiem największych sukcesów polskiej piłki, zarówno reprezentacyjnej jak i klubowej. Inne czasy, inny system, inni piłkarze ale zawsze ten sam sposób gry. Dobra obrona i szybki kontratak. Prosta sprawa, łatwa taktyka i przy dobrych pilkarzach tzn szybkich, skuteczna do bólu. Musi się jednak tak zdarzyć aby w określonym czasie i przestrzeni takich piłkarzy znaleźć. Za komuny było chyba z tym łatwiej. Piłkarze się nie rozłazili po świecie, byli mniej wymagający bo mieli mniej alternatywnych wyjść. Teraz jak tylko coś pokażą w eklasie to idą w świat za dużo większą kasę i giną. Jasne że nie wszyscy. Jednak tym którzy coś w swoich nowych klubach zaliczają progres jest nie wielu. Większość gra mało, w rezerwach albo kończy na zapleczach głównych lig. Ci co wracają nie podnoszą jakoś wybitnie poziomu naszej rodzimej ligi. Taki marazm trwa. Kluby aby ci zdolniejsi piłkarze im nie uciekali płacą im coraz wyższe pensje ( 80%budżetu to pensje!!!!) Zdolnych jest mało to i żyć nie umierać. W związku z tym że jest ich mało to lepiej ściągać za granicy. Na odniesienie sukcesu w Polsce to czasami starcza. Kibice zadowoleni, sponsorzy sypną więcej kasy i jakoś wszyscy w tym etapie wychodzą na swoje. Tylko że przychodzi następny etap. Europa. Wtedy okazuje się tak wydana kasa nie przynosi oczekiwanych skutków. Każdy, czy to przedsiębiorca czy też głowa rodziny kapnie się że to walenie głową w mur, że coś nie działa. Może trzeba inaczej tą kasę wydać aby osiągnąć sukces, może nie ma co liczyć na to że przyjdzie szybko. Skoro brak młodych,zdolnych polskich pikarzy to trzeba ich stworzyć. Więcej kasy na szkolenie, lepsi trenerzy, taktyka (może wtedy zaczniemy grać atakiem pozycyjnym) więcej trawiastych boisk treningowych no więcej dobrze tecznicznie operujach piłką młodych ludzi. Islandia 350 tys. mieszkańców i widać po ich grze że można. Tylko że same kluby tego nie zrobią tu musi działać PZPN i nne struktury państwa polskiego. Inaczej to będziemy nadal czekać na określone miejsce w czasie i przestrzeni w którym uda się nam zebrać jedenastu gości którzy akurat mają swój czas. Ja miałem to szczęście

Wicher

1. Niektóre powołania z dupy.
2. Taktyka z 3 obrońcami, nie tyle zawiodła co nikt oprócz Bednarka (o dziwo) nie umiał w niej grać.
3. Kamery prawie w dupie mieli pozakładane żeby widzieć co tam zżarli ostatnio.
4. Temat nr 1 dla wielu kadrowiczów to transfery.
5. Zlekceważenie Senegalu. Gdyby z Senegalem zagrali z takim zawzięciem jak z Chile byłaby o niebo lepsza gra i lepszy wynik. Na Kolumbię by nie starczyło, ale przynajmniej kibice nie byliby wkurwieni, że chuja grają i może bylibyśmy w grze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz