Dupa zbita
Weszło

Dupa zbita

To była najlepsza reprezentacja za życia wielu z nas, urodzonych w połowie lat osiemdziesiątych i później. To był jedyny na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat mundial, na którym faktycznie mogliśmy myśleć o czymś więcej, niż 3 punktach w meczu o honor. To były mistrzostwa, które miały stanowić ukoronowanie kilku udanych lat, gdy dwukrotnie wygrywaliśmy eliminacje i doszliśmy do najlepszej ósemki na Euro 2016. Okazało się, że to pożegnanie. 

Bez buziaka na drogę, bez przytulaska. Raczej w akompaniamencie wypierdalanych przez balkon sprzętów elektronicznych, z wrzeszczeniem na siebie, na innych, na ten pierdolony świat. 

Słodki Jezu, ale się stresowaliśmy. W środę byliśmy wkurzeni, w czwartek przytłoczeni, w piątek lekko obojętni, ale w sobotę znów nadeszła ta gorączka. Setki pytań w głowie, a wśród nich to najważniejsze – czy dzień 24 czerwca będziemy przeklinać po lata? Czy jednak wróci optymizm i biało-czerwoni przedłużą nasze nadzieje do starcia z Japonią?

Wiecie, wielu z nas, pracujących w Weszło, urodziło się w latach ’80 i ’90. Nie pamiętamy trzeciego miejsca na Mistrzostwach Świata z 1982, a srebro ’92 na Igrzyskach Olimpijskich jest albo mglistym wspomnieniem, albo też tylko czytaliśmy o nim w książkach. Ten mundial miał być NASZYM wspomnieniem. Czymś, o czym opowiemy wnukom na balkonie w bloku, gdy oni będą emocjonować się starciami w Counter-Strike’a albo League of Legends. Dlatego tak piekielnie baliśmy się, że ta szansa zostanie zdeptana. Dlatego już na godziny przed meczem ręce trzęsły nam się z nerwów. Przed oczami jawiła nam się utrata czegoś, czego nigdy nie mieliśmy, a mogliśmy mieć. Porażka z Kolumbią oznaczałaby zarżnięcie tego srebrnego wspomnienia, które na stare lata moglibyśmy odkrywać na nowo.

Pierwsze minuty? Polacy byli jak ten wściekły jamnik sąsiadki spuszczony ze smyczy. Zawsze chciał się z niej zerwać, a gdy wreszcie łańcuch puścił, to zaczął kąsać. Tylko co z tego, skoro zęby już nie te, a i zapuszczony bebech nie pomagał w tym, by dopaść swą ofiarę. Kownacki wjechał w kostkę Ospiny, Lewandowski zdeptał dłoń Miny, a Pazdan nabił limo Jamesowi. Tylko jakby to wam wytłumaczyć… Graliście w piłkę nożną, a nie w „dwie ekipy, 20×20, bez sprzętu”. Ofiary się nie liczyły. Ważne było, to co w świeci.

Pierwsza połowa była jak dziewiczy związek. Najpierw jest świetnie, podoba ci się to, że ona jest zaangażowana i chce jej się z tobą spotykać. Cieszysz się każdym uśmiechem i każdym buziakiem. Ale z czasem dostrzegasz wady i ona nie jest już jak laska z tych komedii romantycznych. Z Polską mieliśmy to samo. Przyjemne podniecenie wywołane zaangażowaniem, a później zaczęliśmy zauważać, że tak naprawdę, to chuja gramy. Do ataku biało-czerwoni wychodzili w tempie drużyny kuracjuszy z Ciechocinka, nie potrafili przytrzymać piłki na połowie Kolumbijczyków. A ci chwycili lejce i jechali z nami. To skrzydłem, to środkiem, to z kontry, to po stałych fragmentach. No i wpadło.

Właściwie nie wiemy, czy kogoś po tym golu można obwinić. Rybusa, bo dopuścił do wrzutki? Bednarka, bo nie utrzymał krycia? Szczęsnego, bo nie zdążył do dośrodkowania? Pewnie jak w przypadku gola na 0:2 z Senegalem, choć mniej spektakularnie, zawalił każdy po trochu. Bo gdy do piłki wyskakuje dwumetrowy młot, to trudno mu się przeciwstawić. Mina, główka, gol. Ciśnienie zeszło błyskawicznie, jak z tego balonu, który nadepnął Allison.

W KSW prowadziliśmy 4:3, ale w futbolu było 0:1. Kadra była jak uczeń, który stoi przed tablicą i odpowiada na zaliczenie roku. Nauczycielka naciska coraz mocniej i mocniej, a on nie wie, kiedy była bitwa pod Cedynią, jaki jest pierwiastek z 289 i jaki jest wzór na pole rombu. I nikt z sali nie kwapił się, by mu podpowiedzieć. Czuł na plecach wpierdol od ojca i wzrok pełen wyrzutu od matki.

Nawałka próbował coś mieszać, ale selekcjoner podjął już tyle złych wyborów na tym mundialu, że już sami nie wiedzieliśmy, czy błąd naprawia błędem, czy to jakiś tajny plan na ten mecz. Zwątpiliśmy już w te jego cudowne ręce. Spieprzył ten turniej koncertowo. Jeśli ta porażka jest domem, to Nawałka wylał pod niego fundamenty, posadził kwiatki i zamówił meble w sklepie z jedną gwiazdką w recenzjach Google. Pomnik upadł.

Kurwa mać, my do przerwy oddaliśmy jeden strzał. Tyle co Panama i Nigeria. Byliśmy kupą do rozrzucania po polu jako nawóz. Czym ten mecz różnił się od tego z Senegalem? Że straciliśmy gola w mniej dziadowski sposób? Marne pocieszenie. Kolumbia jechała nas raz za razem. Na prawo, na prawo, na prawo. Jak Tinder.

Zielińskiemu co dziś nie pasowało? Mógł zagrać wyżej, ale pewnie znów coś mu było nie tak i jego obrońcy powiedzą „hejże, ale on w Napoli gra na innej pozycji”. Wiecie gdzie to mamy? Dokładnie tam. Chłopak znów był na boisku zagubiony, jak niewidomy w escape roomie. Jeśli ktoś miał chwycić w tym meczu kierownicę, to właśnie on. A po takim meczu nie dalibyśmy mu nawet pada do Pegasusa przy odpalonej Contrze.

Najbardziej uderzające było to, że najgorszy na boisku był Lewandowski. Potencjalny lider, który powinien tę drużynę wziąć na plecy, a nawet jeśli nie byłoby go na to stać, to dać impuls, że wierzy, że chce i że urwanie punktów jest tu realnym scenariuszem. A on po każdym przegranym pojedynku siadał na dupie i rozkładał ręce. On był bezradny i swoją bezradność przelewał na resztę zespołu. Buzia-buzia. Tylko na to go było stać na tym mundialu. No i na pieprznięcie z bliska prosto w brzuch Ospiny.

Kolumbia dała nam przyspieszony kurs z tego, jak się gra w piłkę. Akcja na 0:2 – czegoś takiego Polska nie zrobiła przez 180 minut na tym mundialu. Pyk-pyk-pyk, prostopadłe podanie do Falcao, a obrońcy biało-czerwonych stali jak pachołki na placu manewrowym. Akcja na 0:3 – wybaczcie, ale stać nas tylko na:

AHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA.

Jak morką ścierą przez pysk. Zejdźcie nam z oczu. Serio. Nie mamy ochoty już na was patrzeć. Według nas nie musicie nawet jechać na mecz z Japonią. Jeśli mamy słuchać tego pieprzenia jak po MŚ 2002 i 2006, to odpuście sobie ten mecz. Orły Nawałki? Nie staliście nawet obok wróbli. Na turnieju waszego życia zagraliście tak, jakbyście awans wylosowali w chipsach.

To pokolenie już wygasa. To była ich ostatnia szansa na wielkiej imprezie. O czym opowiemy wnukom? Że dziadek jest tak pomarszczony i zmęczony życiem, bo musiał ten szajs oglądać. Bo ciągle wierzył, a ciągle się rozczarowywał. A tak, jak na mundialu w Rosji, to nie rozczarował się nigdy wcześniej i nigdy później. „Oleee!” kolumbijskich kibiców będzie nam dźwięczeć w uszach do emerytury.

Zostaliście najbardziej bezsensowną drużyną tego turnieju – bez sensu wyglądały próby obrony, bez sensu próby ataku.

Najbardziej boli, że podobnej okazji pewnie prędko nie będzie. Najbardziej boli, że istniały logiczne przesłanki, by sądzić, że nie będzie aż takiej kompromitacji.

Najbardziej boli, że od 30 lat jest to samo.

Gówno.

Polska – Kolumbia 0:3 (0:1)

Yerry Mina (40′), Radamel Falcao (70′), Juan Cuadrado (75′)

fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (249)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pazdzioch55
Kamil Stoch, Adam Ksczot, Anita Włodarczyk

Lewandowski był najgorszy. Powinien dostać co najmniej żółtą za nadepnięcie na palce Miny(pięknie się chłop zrewanżował) Zmarnował setkę przy 0:1. Mógł odwrócić losy meczu. Ciekawe czy teraz myśli o transferze. Na pewno nie wygra Plebiscytu PS na najlepszego sportowca 2018. Zrobi to ktoś kto na to zasługuje a nie żałosny Kopacz z pod znaku braku glutenu.
Dziękuję, dobranoc.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukasz8181

Tylko, że Lacie, Lubańskiemu oraz Szarmachowi dogrywał piłki Kazimierz Deyna, a nie Piotr Zieliński.

Szynkers88

Oglądałeś ten sam mecz? Lewandowski się cofał, żeby chociaż dotknąć piłki. Jest gwiazdą, a nie lamentuje, jakich to ma słabych graczy w środku pola. Nie mieliśmy środka pola! Graliśmy ciągle długie piłki i jeździliśmy na ambicji, tak się nie da wygrywać na Mistrzostwach Świata.
Miał setkę? Sam ją sobie wypracował, bo wyprzedził rywala, świetnie przyjął piłkę, podaną z obrony, i nie miał po prostu czasu i miejsca, żeby przeanalizować ustawienie Ospiny. Ponadto należał nam się karny za faul na nim. To był naprawdę jedyny zawodnik z przodu, który dawał jakość – Zieliński i Kownacki nie istnieli, Góralski i Krychowiak kreować nie potrafią…
Mi go po prostu szkoda, bo taki Kane strzela sobie brameczki w reprezentacji Anglii aż miło, a Lewy musiał cierpieć, ponownie. Dzięki niemu zaczęliśmy wygrywać seryjnie i regularnie z przeciętniakami i uwierzyliśmy, jacy to jesteśmy wielcy, bo nabiliśmy punktów do rankingu FIFA, ale na pewnym poziomie, sam Lewandowski czy Messi nie wystarczą.

zenek122
Drużyna Pierścienia

W sumie uniknęliśmy lania z Anglią i Belgią. Potraktujmy to 0:3 jak najniższy wymiar obciachu na tych mistrzostwach. Nie ma złudzeń, że to będzie najgorszy Mundial w historii bo porażka z Japonią jest pewna. Wielu mistrzów poległo na tym, że wystawiało podstarzały i mało grających piłkarzy Hiszpania, Francja etc. My po Euro’16 osiągnęliśmy jakiś paradoksalny poziom własnej wartości w czym utwierdzał nas zupełnie bezsensowny ranking FIFA. Nawałce notes rozsypał się w głowie jakiś rok temu, a jakby się przyjrzeć, poza Lewym i Glikiem, reszta – 100% piłkarzy powołanych na Rosję to rezerwowi w swoich klubach nawet ci z Polski – Peszko, Jędzrzejczyk czy Pazdan.

Buncol

Niby wszystko się zgadza tylko o co ci chodzi z tym Pazdanem?
Ten akurat przez cały sezon był filarerm Legii i grał niemal wszystko. I prawda jest taka że był nie tylko najlepszym z obrońców ale i w ogóle na boisku w obu meczach

Detros

Nie gadajmy głupot o Pazdanie! Wszyscy zagrali beznadziejnie i Pazdan się z tej beznadziei niczym szczególnym nie wyróżnił. Tyle zmarnowanych podań rzucanych gdzieś w przestrzeń, do przeciwnika w sytuacjach bez presji ze strony rywala. my lubimy sobie ustanowić bożków w reprezentacji, których wynosimy pod niebiosa. Pazdan jest przeciętnym zawodnikiem i nie wybił się ponad tą przeciętność tak jak zrobił to na Euro. Nie było żadnego jasnego punktu tej drużyny z Kolumbią. Nikogo o kim powiedzielibyśmy – ten to ma umiejętności i próbuje tylko koledzy nie dają rady. NIKOGO! Trener, który miał być naszym atutem pokazał, że przywiązał się do zawodników jak marynarz do masztu w czasie sztormu. Nie potrafił poszukać nowych twarzy i z nimi poćwiczyć podczas gdy większość piłkarzy miała zmarnowany sezon. Nie zdecydował się również zagrać sprawdzonymi systemami, a postanowił kombinować i wymyślać nowe zestawienia.

urabura

ciekawe co by bylo, jakby sedzia nie byl laskawy i dal robercikowi albo dawidkowi czerwona za chamskie faule.

FC Bazuka Bolencin

Pazdanowi się w pierwszej połowie należała za kompletnie spóźnione wejście w Rodrigueza przy kontrze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Z jedynym poważnym rywalem w eliminacjach dostaliśmy w dwumeczu 3-6, oczywiście każdy miał to spotkanie w chuju i patrzył na kadre przez różowe okulary

allende73

Kto jak kto, ja osobiście od momentu wyboru Nawałki go krytykowałem. Już dla mnie niepokojące było to, że został selekcjonerem bo jest przyjacielem prezesa (trudno wskazać inną przyczynę, największym jego sukcesem trenerskim pozostaje wicemistrzostwo z Wisłą w czasach jej hegemonii… i dobry wynik z Górnikiem) powołania wysyłane w oparciu o kryteria sympatii lub antypatii, brak jakiegokolwiek zmysłu taktycznego i stylu gry, gra oparta na ciągnięciu drużyny przez 1 zawodnika wspieranego przez 3-4 porządnych grajków w formie (a obecnie bez formy), a od Euro to już przecież równia pochyła – czy ktoś pamięta w wykonaniu Polaków z jakimś bardziej klasowym rywalem? Jeżeli już grali dobrze, to maks jedną połówkę, ślizgając się i jadąc na farcie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

seal

Dobre. Chłopaki osiągneli swoje apogeum na euro 2016 od tego czasu jest jazda w dol bez trzymanki. Ciekawe co teraz rudy powie on zawsze ma wytłumaczenie. Mam nadzieje ze to całe towarzystwo wraz z rudym odejdzie w piz.u ileż można ciągnąć cała repre na Lewym. Jeszcze redaktorek który nie ma zielonego pojęcia o piłce pisze ze Lewy był najsłabszy. Ciekawe.

SirRobin

Boniek dokończy kadencję bo niby czemu nie ma dokończyć, 3 raz już nie może kandydować. A ty czekaj na „nowe” otwarcie w PZPN doczekasz się Kręciny bo oni mają w dupie pociski na lesnych dziadów i takk wybiora tego co im pasuje do portfela.

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Jeszcze jest Riczard, Ąri Blacknecki

Korniszon

seal Rudy liczył na to, że Niemcy nie przejdą dalej, więc powiedział by jak Jasio do taty po pale z plastyki „a Krzysiu też dostał 1”, teraz jeszcze liczy na to, że Argentyna odpadnie 😉

FC Bazuka Bolencin

Ja dodam ze swojej strony, że wynik na tym Euro 2 lata temu też był ponad stan.
Skromne, wymęczone zwycięstwo na początek z przecinakami z Irl.Płn., fura szczęścia w innych meczach – połączona z kunsztem Fabiańskiego w decydujących momentach, odpadnięcie w karnych z Portugalią („która przecież potem została mistrzem Europy”). I poszła fama że mamy super zespół.
Potem przez dwa lata – JEDEN! mecz z przyzwoitym rywalem, grającym NA POWAŻNIE – w Kopenhadze, przegrany 0-4.
Adam Nawałka – mistrz PR-u i zasłon dymnych. Z resztą świata zaczęliśmy dopiero na szybkiego grać jak się okazało jaką mamy grupę na MŚ (bo wcześniej trzeba było budować ranking, z którego nawiasem mówiąc po tych mistrzostwach i meczach Ligi Narodów na jesień – nic nie zostanie.

chozjor_dadybicz

No właśnie, to też – mimo wszystko – jedna z przyczyn słabej gry Polaków. Ze wszystkich stron płynęły nawiązania do Euro 2016. I to nie takie „zagrajmy jak dwa lata temu”, tylko jako punkt odniesienia, jaka ta reprezentacja jest zajebista. No fakt, znowu taka najgorsza nie jest – mimo wszystko – ale jednak Kolumbia i Senegal pokazały nam miejsce w szeregu.

FC Bazuka Bolencin

Kolumbia piłkarsko jest o wiele lepsza od nas. I to nie to, że My zagraliśmy jakoś super słabo. Jak dzisiaj widziałem pierwsze 30 minut meczu, to byłem niemal pewien że koło 60-70 minuty nas zajadą tym bieganiem i tempem gry. Gdzie my mieliśmy się go uczyć? Z Armeniami, Kazachstanami, a może z Rumunią przeżywającą straszny kryzys?? Piłka południowoamerykańska jest szybka, techniczna, bardzo energetyczna. Nam bardziej odpowiada zdecydowanie klimat drwali typu Irlandia Płn. Z takimi zespołami jak Kolumbia, Ekwador itp po prostu nie potrafimy grać. Dzisiaj chociaż było trochę walki – póki były siły. Porażka raczej wkalkulowana – przed mistrzostwami, chociaż trochę za wysoka.
Natomiast postawa w kluczowym meczu z Senegalem – karygodna i poniżej krytyki.

nagi

To byla tzw wpadka.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Wpadłem to ja 2 razy w ciągu ostatnich lat czterech. Teraz muszę kąpać. Z Danią to był test zmęczeniowy podczas którego się rozlecieliśmy.

technojezus
technojezus

Jesteśmy zerami Z E R A M I.
Z byle kim gramy i obrona Częstochowy.My gramy jak ostatnie lamusy kurwa to już nie jest śmieszne, a tragiczne.
Jedynie z kim gramy pozycyjne to takie ,, potęgi” jak Litwa, Armenia czy Giblartar.
Reszta drużyn tych słabszych na mundialu kurwa gryzie trawę a my reprezentujemy poziom zero.
Kurwa 5 min atakowania i potem tylko Kolumbia przy piłce, a my jedynie co robimy to kurwa tikitake na naszej połowie albo wychodzi na 5 metrów połowy przeciwnika i tracimy piłkę.
Niech już zrzuca nas na jakieś 40-70 miejsce w rankingu FIFA i będzie super.Tam jest nasze miejsce.
Znowu czekać z co najmniej 10 albo i wiecej na jakąś imprezie gdzie dostaniemy sie na farcie i klasycznie przpierdolimy wszystko koncertowo.
Oddać kibicom kasę za bilety.Ja rozumiem jakbyśmy grali ale my gramy największe gówno jakie tylko można sobie wyobrazić.
Skompromitowaliście znowu Polskę.Gratulacje.
Więcej reklam naszych kopaczy i więcej pompowania balonu!.
Nawałka jeżeli masz honor to na którejś z konferencji przed Japonią powiedz że po mundialu odchodzisz.Obrazek meczu, Pazdan atakuje i jako jedyny zbiega przy akcji na skrzydło no nic tylko ręce same składają się do oklasków……
My może grajmy w Baltic Cup.Tam może chociaż jakiś mecz wygramy.
Jesteśmy najgorszą drużyną turnieju.
Za jakieś 78 lat jak będzie 128 drużyn na mundialu to może wyjdziemy z dwuzespołowej grupy.
Wstyd Wstyd i jeszcze raz wstyd.Na piechotę patałachy do Polski.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Ciekawe czy do październikowych spotkan z Włochami i Portugalią cokolwiek się zmieni czy nadal będzie to samo gówno bez ładu i składu

technojezus
technojezus

Toć będzie gówno.
Wypadniemy z tej elity raz dwa.

Kaszanka

Po tym co dziś zobaczyłem, to nadaje się do historyji, o pracowniku który nakłamał w CV, żeby dali mu robotę (odnośnie całej reprezentacji), a potem w pracy jest jak dziecko we mgle.

brzytew

Jak tak szybko napisaliście artykuł ? 😀 Zakładaliscie przegraną od razu co ? xD

LOBO

Takie teksty piszesz w 10 minut, a mecz był rozstrzygnięty 20 minut przed ostatnim gwizdkiem

gryf01

Jeśli koleś trzeźwo myślący, to mógł napisać ten tekst już po Senegalu, a potem tylko uzupełnić.

Buldożer Janusz
Zagłębie Lubin

„Nie ważny wynik, ważne jest uczestnictwo w zawodach”
… chociaż nie, wróć, to było o olimpiadzie.

Może i dobrze, będzie się można skupić na poważnych sprawach.

twoojastara

Jebać kurwa tych dziadów i tego „selekcjonera”. Lewy sam potrafi zlać jakąś Armenię czy inny Kazachstan ale jak przychodzi do meczu z rywalami z choćby średniej(naszej XDDD) półki to jest bryndza. PRZEZ 2 KURWA LATA „WYSELEKCJONOWAĆ” TYLKO BEDNARKA? XDDD. Mam nadzieję że pzpn raz nie spierdoli i weźmie jakiegoś specjalistę przed duże S na eliminacje i następne Euro, ale znając życie dostaniemy Cześka 711 Michniewicza i wszystko będzie „wporzo”.

nagi

Bednarek spadl mu z nieba,wiec bardziej peszkkina wyselekcjonowal niz ???

slash1024
Nowa Sól

Mam nadzieję, że prezes tym razem nie będzie na siłę próbował udowodnić, że „polska myśl szkoleniowa” jest najlepsza na reprezentację. Tutaj musimy postawić na Trenera z zagranicy. Trenera przez duże „T”. Na ten moment nie widzę żadnego polskiego trenera w roli nowego selekcjonera. ŻADEN polski trener nie nadaje się na nic więcej niż bycie trenerem w naszej śmiesznej ekstraklasie..

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Bednarek został wyselekcjonowany na ostatniej prostej.

loled

Nawałka, gdzie Twój żołnierz Peszko, gdy drużyna w potrzebie?! Dalej za słaby?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krytyk_uliczny

w Barcelonie jest wakat w do malowania linni…a rura żoneczka mogła by być garkotłukiem na kuchni

I Sekretarz KC PZPN
Nie doczytałem chyba

Czemu rura?

KrystynaRonaldo
Krokus Pyzówka

Lewego posadzą na ławie w Bayernie, bo za dużo wydziwia i za rok będzie grał w Lechu albo innym Augsburgu

allende73

W następnej serii spotkań Polska kadra stoczy korespondencyjny pojedynek z Arabią Saudyjską o miano najgorszej drużyny turnieju, weryfikując redaktorów z portalu Weszlo, czy Mistrzostwa to 31 drużyn+Arabia S., czy może jednak 31 drużyn+Polska.

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Obecnie Arabia jest lepsza bo z Urugwajem się starali i walczyli ,nie to co te parodysty bez ambicji

allende73

O fakt, widzisz zapomniałem o meczu z Urugwajem. No to po konkursie 😉

FC Bazuka Bolencin

Dzisiaj nie było jeszcze tak źle, pomimo wyniku. Bramki na 2-0 i 3-0, były pochodnymi zabiegania nas przez Kolumbijczyków przez cały mecz.
Palmę pierwszeństwa przejścia „obok meczu” na tych mistrzostwach i tak jednak dostajemy – za beznadziejny mecz z Senegalem.
Porażka z Kolumbią – taką jak dzisiaj, była wkalkulowana.
Mistrzostwa w dużej mierze zostały przegrane meczem z Senegalem.

TotoRiina

Mógłbym się zgodzić z tą tezą gdybym nie widział naszej gry. Z Senegalem przegraliśmy frajersko, sami strzeliliśmy sobie bramki i zasadniczo mało nam wychodziło.
Natomiast wczoraj białą flagę wywiesił od początku Nawałka, grając w praktyce systemem, 5-2-3, przy czym w środku pola mieliśmy dwóch typowo defensywnych przecinaków bez techniki, a na skrzydle niewidzialnego Zielińskiego.
Takiego zestawienia to nawet Smuda by nie wymyślił.
Pisałem po meczu z Senegalem, że będziemy z Kolumbią dzidować, bo nas zjedzą pressingiem…

Nawałka zapewne dokończy kontrakt, a my usłyszymy od ryżego, że i tak Adam zdecydował o odejściu po mistrzostwach.

FC Bazuka Bolencin

Zresztą jak ktoś słusznie zauważył jedyna „8” w kadrze (Linetty) na razie przyspawany do ławki rezerwowych. Adamowi pewien system i schemat raz wypalił przy udziale też szczęścia (Euro’16), ale cały czas grać tak się się po prostu nie da.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KręciNasZdzisek
KS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie

Japonia nie przejdzie koło meczu. Gdyby przegrali, czego moja wyobraźnia nie jest w stanie ogarnąć, bo nie piszę fantastyki, to z grupy przy remisie Senegalu i Kolumbii wyjdą te dwie ostatnie drużyny.

PhoenixLk
Legia Warszawa

Panama: 0 punktów, 1-9 w bramkach…

allende73

Tak, to prawda. Nikt im jednak nie odmówili ambicji oraz walki, a także tego, że potrafią oddać celny strzał, wymienić parę podań, szybko rozegrać piłkę, czyli tego, iż po prostu lepiej wyglądają.

Skandaloza

najgorsze jest to ze w pomeczowych wypowiedziach zawodnikow i trenera w sumie nic sie nie stało i jest jak jest i tyle.

MaximTsigalko
Jesteśmy Waszą Stolicą Mody

A, wkleję jeszcze raz:

giphy.gif
śal pelacór
Legia Gdańsk

Ale ten Świerczok durny, poszedł do Bułgarii a mógł zagrać na mundialu

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Przynajmniej nikt teraz z niego łacha nie drze.

śal pelacór
Legia Gdańsk

Ale ten Świerczok durny, poszedł do Bułgarii a mógł zagrać na mundialu

Malokreatywnynick

Ani w trakcie, ani po meczu, nie poczułem choćby przez chwilę wkurwienia. Za to niesamowitą ulgę. Jakby mi pies nasrał na dywan, a ktoś w końcu ruszył dupę i otworzył chociaż okno.
Ulga, bo wreszcie koniec pierdolenia o: „to był dopiero pierwszy mecz”, „Janusze od razu do krytykowania się zabrali…”, „jak Japonia wygra 951:0 z Senegalem, a samolot z drużyną Kolumbii jebnie w jakąś górę, to wygramy”. Tak jest idealnie, bez kreowania przez kolejne dni złudzenia, że jeszcze wszystko do wygrania, a naszych przecież stać na wspięcie się na wyżyny. Pozakładali sprzęt do wspinaczki himalajskiej, gęby uśmiechnięte, wyprawa oprawiona marketingowo idealnie. Tylko umiejętności brakło i się wyjebali na pierwszym pagórku. Ech…

Roman
Taumata football Club

Czekać 12 lat i wszystko jak krew w piach…

LordInfamous