post Avatar

Opublikowane 23.06.2018 22:46 przez

Michał Kołkowski

Może gdyby nie wypowiedział tego pieprzonego bon mota, to dzisiaj wszystko by się poukładało inaczej? Wewnętrzny nosacz, który tkwi w każdym z nas, przed chwilą dostał dzikiej furii. Wszystko wskazywało na to, że Szwedzi zagrają Niemcom na nosie i na dobrą sprawę wyrzucą ich za burtę turnieju już po dwóch kolejkach. Tymczasem, dosłownie w ostatnich sekundach, Toni Kroos przypomniał sobie, że jest Tonim Kroosem, a nie, dajmy na to, Piotrem Zielińskim. I uratował obrońcom tytułu mistrzostwa.

Nie ma co ukrywać, że przywrócił też Niemców do grona faworytów w wyścigu po złoto. Ten zespół po odniesionym w tak dramatycznych okolicznościach zwycięstwie jest już zdolny w Rosji do wszystkiego. Gdyby Hitler miał Kroosa pod Stalingradem, wygrałby II Wojnę Światową. Całe szczęście, że miał tylko Friedriecha Paulusa.

Inna sprawa, że Kroos nie grał dziś wielkiego meczu. Nie wychodziły mu strzały, miał na koncie sporo przerzuconych, albo za krótkich dośrodkowań. Wreszcie – to jego błąd zaowocował akcją, po której Szwedzi wyszli na prowadzenie. To był newralgiczny moment meczu, tuż po zmianie w środku pola, którą z konieczności musiał przeprowadzić Joachim Loew – za kontuzjowanego Sebastiana Rudy’ego wszedł Ilkay Gundogan. Swoją drogą, też kiepsko dysponowany. Kilka sekund po tej roszadzie, w sposób zupełnie nieodpowiedzialny, stracił piłkę na własnej połowie Kroos, później pozorował grę defensywą, a Ola Toivonen, po fartownym rykoszecie, przelobował Neuera i wpakował piłkę do siatki.

Kroos, którego celność podań w Realu Madryt oscyluje wokół stu procent, stracił piłkę, zagrał pod nogi przeciwnika. Ola Toivonen, który w ubiegłym sezonie strzelił dla Tuluzy okrągłe zero goli w przeszło dwudziestu meczach, przelobował Manuela Neuera. Mundial, bloody hell.

To był w ogóle niebywały mecz. W pewnym momencie Internet obiegła statystyka podań – po dziesięciu minutach, Niemcy nabili ich 122, Szwedzi… 6. Słownie: sześć. Miazga. Podopieczni Loewa już po trzech minutach mieli na koncie ze trzy zmarnowane setki, po prostu patelnie. Lecz, im dalej w las, tym trudniej im było wykreować jakąś naprawdę klarowną sytuację. Coraz więcej było chaosu, coraz mniej chłodnej kalkulacji. Zamykali Szwedów w hokejowym zamku, ale kto jak kto – akurat oni się na hokeju znają. Nawet hokejowa drużyna Trzech Koron nie poradziłaby sobie z tą nawałnicą tak sprawnie, co podopieczni Janne Anderssona.

Poza tym – Szwedzi to do przerwy nie był tylko autobus i rozpaczliwa defensywa. Kontratakowali niezwykle zajadle. Po jednej z tych kontr wpadł gol, po innej powinni dostać rzut karny, lecz zawiódł Szymon Marciniak. Niemniej, produkowali w ataku same konkrety. Jak już fatygowali się pod pole karne Neuera, było gorąco. Defensywa reprezentacji Niemiec przypomina tykającą bombę, kiedy tylko rywal sposobił się do szybkiego ataku. Eksplozja jest możliwa w każdej chwili.

Loew zszedł do szatni na przerwę takim krokiem, że Roberta Korzeniowskiego na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie zdążyłby bez problemu  zdublować. Trzeba jednak temu facetowi oddać, że jest fachowcem. Przy wszystkich jego obrzydliwych przypadłościach, potrafi utrzymać drużynę w ryzach. Dzisiaj Die Mannschaft nie wymiękła ani na sekundę. Wyszli na drugą połowę, selekcjoner dokooptował im jeszcze Mario Gomeza, żeby było na kogo dorzucać w szesnastce rywali. I co? I jazda. Od początku drugiej połowy, do samego jej końca. Na jakim Niemcy dzisiaj grali ciśnieniu, w jakim tempie. Trzeba im oddać, że to było wspaniałe.

Aczkolwiek, ich główny problem nie zniknął – kiedy przychodzi do finalizowania misternie tkanych kombinacji, albo brakuje lepszego pomysłu niż wrzutka, albo szwankuje wykończenie u napastników. Coś tu ewidentnie nie gra.

Druga połowa. Początek znów Niemcy mieli turbo-piorunujący, tym razem spuentowali to bramką. Piłkę do siatki wpakował Marco Reus, czyli akurat ten chłopak, którego kontuzja pozbawiła złota cztery lata temu. Wydawało się, że nasi zachodni somsiedzi sąsiedzi już rywala mają, że już go ze swoich szponów nie wypuszczą. Jednak Szwedzi, czasem umiejętnie, czasem szczęśliwie, czasem z boską pomocą, czasem nie wiadomo jak… Bronili się. Rywalom nie chciało wpaść po prostu nic. I, zwłaszcza kiedy za dwa głupie faule wyleciał z boiska Boateng, mogło się wydawać, że już nie wpadnie.

Jerome Boateng to temat na osobną dyskusję. Czy to czasem nie on popełniał kompromitujące błędy podczas Euro 2016, między innymi w półfinale z Francją? Bez wątpienia znakomity obrońca, zwłaszcza jeżeli chodzi o rozgrywanie piłki, ale to dla niego drugi turniej z rzędu, kiedy robi klopsa. Tego drugiego faulu na pewno mógł uniknąć, albo chociaż sfaulować z gracją, żeby Marciniak nie musiał go od razu przepędzić z murawy. Boateng nie dał polskiemu arbitrowi wyboru.

Jednak nawet utrata zawodnika nie złamała w Niemcach ducha. Naprawdę, aż cisnęło się na usta retoryczne pytanie, które w filmie „Chłopaki nie płaczą” zadał Bolec na wieść o tym, że Grucha przeżył postrzał w głowę dzięki zainstalowanej tam przed laty tytanowej płytce. Serio, Niemcy byli w tym meczu niezniszczalni jak RoboCop.

Gdy Julian Brandt przygrzmocił w słupek, już w doliczonym czasie gry, naprawdę, każdy prawdziwy nosacz mógł z czystym sumieniem sięgać do barku po Sowitskoje Igristoje. Jednak, chwilę później, ten sam Brandt wywalczył rzut wolny na skraju pola karnego. Później do akcji wkroczył Toni Kroos. Kilka ładnych bramek już w Rosji padło, ale ta jest w czołówce rankingu na gola mundialu.

Zacytujemy to z obrzydzeniem. Wręcz wycharczymy z niesmakiem. Wysyczymy przez wściekle zaciśnięte zęby.

„Piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy”.

Czy ten koszmar się nigdy nie zakończy?

Niemcy – Szwecja 2:1 (0:1)

Marco Reus (48′), Toni Kroos (90+5′) – Ola Toivonen (32′)

fot. Newspix.pl

Opublikowane 23.06.2018 22:46 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 39
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KręciNasZdzisek
KręciNasZdzisek

Kalosz Marciniak przedłużył mecz Niemców ze Szwedami o 5 minut. 20 sekund przed końcem Niemcy strzelają na 2:1. Maksymalnie można było przedłużyć o 4 minuty – zmiany plus czerwo dla Boatenga. Miałem niedobre przeczucia już przed meczem, kiedy w tunelu Marciniak ściskał łapę Loewa, tę samą od mielenia gili z nosa, mając lichy i durnowaty wyraz twarzy, tak jakby chciał Loewowi wejść w jego dupę, w którą ongiś tenże się ową łapą drapał. Plus ten ewidentny karny dla Szwedów, którego nie podyktował. Całe te mistrzostwa są od strony sędziowania zarządzane przez jakąś bandę masonów, albo stowarzyszenie innych LGBT, żeby takiego Marciniaka po tym, co odstawił, dalej wyznaczać.

hds
hds

Szwedzi chyba powinni sie cieszyc, ze przedluzyl im meczo o 5 minut. W koncu grali w 11 na 10. Niestety grali jak pizdy. W drugiej polowie tak na oko mieli 20% posiadania pilki. Po czerwonej kartce dla Boatenga rowniez nic nie pokazali. NIe wiem kto moglby miec ochote ogladac ich w dalszej fazie turnieju.

KręciNasZdzisek
KręciNasZdzisek

W 1973 zatem też graliśmy jaki pizdy na Wembley. A potem odnieśliśmy największy sukces w historii polskiej piłki. Szwedów jebany Marciniak okradł z karnego w 1. połowie. Byłoby 2:0 i pancernik Deutschland poszedłby pod wodę. A skoro Szwedzi grali jak pizdy, to z Meksykiem Niemcy grali jak pozdy do kwadratu i za to jedynie należałoby się im pożegnanie z mistrzostwami.

bizkit29
bizkit29

Nie lubię drużyny Niemiec, mimo że 4lata temu im kibicowalem(trochę się zmieniło) to jednak cieszę się, że dali radę. Mam sentyment do Krossa. Zazwyczaj kibicuję słabszym, ale bez przesady, Szwedzi byli beznadziejni, szczególnie po czerwonej kartce. Nie zasłużyli nawet na remis. Nie chciałbym ich dalej oglądać. Nie ma czego. Obrony przez 90 minut i słabych kontr? Nie, dziękuję

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Jak żeś to wyliczył że 4 minuty ok, ale 5 to już w chuj za dużo, skandal i granda!

KręciNasZdzisek
KręciNasZdzisek

Mam to, czego ty nje masz. Zegarek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hds
hds

Roznica polega na tym, ze oni zazwyczaj do ostatniej minuty atakuja, a my zazwyczaj do ostatniej minuty sie bronimy. DLatego oni wygrywaja w koncowkach, a my w koncowkach przegrywamy.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Masz rację.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

varak
varak

No patrzcie, u was wewnętrzny nosacz się wściekał, a ja się ucieszyłem. Sto razy bardziej wolę w fazie pucharowej Niemców, niż taką Szwecję, która jak już wreszcie cudem strzeli gola, to po jakimś rykoszecie albo karniaczku. Niemcy tymczasem zagrali w dwóch meczach i oba były w ścisłej czołówce najbardziej emocjonujących spotkań na mundialu. Dla mnie wystarczy za rekomendację.

Arjbest
Arjbest

Boli? Ma boleć.

Pasta
Pasta

Co cie boli?

Arjbest
Arjbest

Teraz brzuch ze śmiechu po przeczytaniu płaczliwych komentarzy, że znów Niemcy wygrali.

s0kr
s0kr

Marciniak postawił sobie za punkt honoru nie korzystać z VARu i …zjebał kolejny mecz (dla argentyny faul na Pavonie, teraz Szwedzi). Chyba trzeba wprowadzić jakiś przymus korzystania z VARu bo niektórym sędziom ego nie pozwala podejść do monitora.

Rudy z UE
Rudy z UE

Jakby nie byl lysy to by mu bylo lyso z tego powodu i pierdoli var

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE
Rudy z UE

Bedziesz mial piekne ustawki w 2026 roku na mundialu jak beda grupy trzyzespolowe ze az sie pozygasz od ustawek

MarekKoniarek
MarekKoniarek

Ani słowa o babolu naszego międzynarodowego arbitra? Za to idiotycznych odwołań bez liku.

fajf
fajf

chłopaki z realu wiodą prym w każdej ze swych narodowych drużyn, jednak nie z dupy wygrywa się LM

coraz_lepszy
coraz_lepszy

Marciniak i cała FIFA wiedzą że Niemcy to za duży rynek, żeby ich tak po prostu odesłać do domu po fazie grupowej. Sponsorzy nie byliby zadowoleni, oj nie… trzeba było zrobić tak, żeby zostali. I tyle.

waydack
waydack

Tak, kurwa, a Amerykanie nigdy nie wylądowali na księżycu, Bush kazał wlecieć samolotami w dwie wieże a Elvis wciąż żyje. Wspaniale grający Szwedzi padli ofiarą niecnego spisku Infantiniego, Masonów, Iluminatów i Templariuszy. Boeateng został wyrzucony z boiska, tylko po to żeby z wysokości trybun świecić Szwedom laserem po oczach, słabi Niemcy postawili autobus, na szczęście Marciniak odgwizdał im w końcówce wolnego z kapelusza a Kross strzelił bramkę ręką, ze spalonego. Cały świat to widział, jak FIFA oszukała Szwedów. Ciągnie tych Niemców za uszy, jak Koreę w 2002. Ale tylko ty znasz prawdę, nikt ci nie chce wierzyć. Pocieszające jest to, że nosząc folię na głowie, nie zachorujesz od promieniowania na raka a ja np. czytając twój komentarz już czuję jak mi w głowie rośnie guz.

Peluqe
Peluqe

Przed chwilą była powtórka meczu Korea-Meksyk w którym sędzia również doliczył 5 minut, wczesniej obejrzałem drugą połowę Szwecja Niemcy jeszcze raz ze stoperem w ręku licząc czas przerw. Marciniak nie miał prawa przedłużyć tego o aż 5 minut, a w porównaniu do przerw w meczu Meksyk Korea (faule na Ochoa, Hernandezie każdy po min 2 min przerwy) to co zrobił to ten cały Twój wywód można sobie głęboko w kiche wsadzić i dobrze o tym wiesz.

coraz_lepszy
coraz_lepszy

Tak, pieniądze nie mają znaczenia, nieformalne wpływy, korupcja – bzdury takie jak kosmici i iluminaci. Prawdą jest tylko to co mówią oficjele w telewizji. Holowanie gospodarzy za uszy na wielu innych imprezach to też wymysł. Żyj sobie w swojej dziecięcej naiwności, pewnie Ci tak łatwiej.

Michal Sz
Michal Sz

A ty sobie żyj szukaniem wszędzie spisków i wymyślaniem teorii z dupy. Tak tym Niemcom pomagali FIFA i Marciniak, że dostali czerwoną kartkę i szczęśliwie trafili z rzutu wolnego w 95 minucie żeby mieć dalej szanse na awans. Bajdurz dalej.

waydack
waydack

Holowanie gospodarzy to nie wymysł, bo pamiętam Koreę, natomiast twierdzenie, że wczoraj FIFA rękami Marciniaka pomagała Niemcom to już wymysł nawiedzonego fantasty albo perfidnego, fałszywego kłamcy, rodem z pasków TVP. Jeszcze napisz, że Szwecja grała lepiej od Niemiec i zasłużyła na zwycięstwo. Przykład obecnej Argentyny i Hiszpanii z 2014 roku pokazuje, że twoje teoryjki o holowaniu mocnych i atrakcyjnych wizerunkowo drużyn można o kant dupy potłuc.

coraz_lepszy
coraz_lepszy

A od kiedy w piłce nożnej ma znaczenie kto grał lepiej i zasłużył na zwycięstwo? Liczy się ilość strzelonych bramek, i tylko to. Prawda jest taka, że sędzia podjął błędną decyzję, nie przyznając Szwedom karnego i prawdopodobnie wypaczył wynik.
Argentyna to bida z nędzą, Hiszpania przy Niemcach też jest uboga, dla sponsorów liczy się niemiecki rynek, a nie „atrakcyjne wizerunki”.

Michal Sz
Michal Sz

Karny to nie gol. Szwedzi niech mają pretensje do siebie. Strzeliliby na 2:0 (a mieli okazje) i nie byłoby tematu jakiegoś rzutu karnego. Dostali karę za minimalizm.

waydack
waydack

Rozumiem, że chodzi ci o aspekty ekonomiczne tych krajów. Argentyńczycy i Hiszpanie nie kupią tyle samo szamponów i maszynek do golenia, co Niemcy więc biedaków nie warto faworyzować, ale już bogate nacje tak? W takim razie nie rozumiem dlaczego FIFA nie próbowała przepchać na mistrzostwa USA, przecież to największy rynek zbytu, większy od Niemiec a już na pewno od Panamy. Kurwa, co tam USA, dlaczego na mistrzostwach nie grają Chiny? Miliardy potencjalnych klientów kupujących chipsy reklamowane przez gwiazdorów ich reprezentacji, pokonujących dzięki przekrętom Infantiniego i Marciniaka nędzarzy pokroju Szwecji albo Argentyny. A tak na poważnie skończ wypisywać te swoje wymyślone na kolanie, niepoparte żadną wiedzą teorie , bo się tylko ośmieszasz.

Michal Sz
Michal Sz

Teorie, że ktoś wczoraj Niemcom pomagał to oczywiście debilizmy, ale jednak Szwedzi powinni to wczoraj wygrać. Sfrajerzyli, mieli potem przewagę zawodnika a zupełnie stanęli. Dobiliby ich i graliby dalej, a tak zapewne odpadną z Meksykiem.

waydack
waydack

Nigdy nie kibicowałem Niemcom, ale widząc jak wszyscy są przeciwko nim i zacierają ręce żeby odpadli, z całego serca życzyłem im wygranej. A po tym co pokazali ze Szwedami, tą nieustępliwość, tą niezgodę na porażkę, ten hart ducha, będę im kibicował do samego końca, bo wczoraj jednak wygrał futbol. Lubię takie historie, gdy bohater podnosi się z kolan nadludzkim wysiłkiem i gdy wszystko wydaje się stracone on dokonuje niemożliwego. Źle by się stało, żeby kosztem drużyny, która w piłkę grać potrafi dalej przeszli szwedzcy murarze. A naszym Orłom życzę by mieli dzisiaj w sobie choć trochę tej niemieckiej determinacji.

kasztan
kasztan

„Później do akcji wkroczył Toni Kroos. Kilka ładnych bramek już w Rosji padło, ale ta jest w czołówce rankingu na gola mundialu.”
Przecież Kowal w stanie mundialu mówił, że to była szmata, że w środek bramki, a tak w ogóle to bramkarz się źle ustawił i zjebał.

Yasiu
Yasiu

No bo akurat bramkarz był źle ustawiony i się w tej sytuacji nie popisał. Ale strzał ładny.

Wicher
Wicher

Ten Brandt to jest kozak. Niby Loew wziął go na Mundial za Sane, a ten ciągle na ławie siedzi. Ze Szwecją tak samo jak z Meksykiem zrobił na boisku więcej dla drużyny niż taki Muller, który grał całe mecze, a już na pewno więcej niż Werner. Niemcy męczą się tak dlatego, że nie mają choćby połowy środkowego napastnika. Ten Werner jest cienki jak boszcz. Może wyjdą z grupy – Korea raczej wyłapie w czajnik 0:2, ale nie wróże im rewelacji na dłuższą metę.

Skandaloza
Skandaloza

Szwedzi źle ustawili mur w tej ostatniej akcji meczu
wystarczyło ustawic o jednego zawodnika wiecej w murze
albo bramkarz mogł ustawic sie o krok w lewo, a wtedy siegnałby tę piłkę
chcialbym zeby kiedys nasze pokraki zagrały taki mecz, ale raczej nie dożyje tego.

Gudi
Gudi

Meczu z Armenią nie widziałeś?

Nefilim
Nefilim

Nie luboe Niemiaszkow i to sie nie zmieni, ale za wczorajszy mecz i zwlaszcza koncowke kiedy grali w 10 nalezy sie im szac.
Chapeau bass!
Szkoda Szwedow i tego jak ich Marciniak wydymal, ale z drugiej strony Niemiaszki pokazaly jak sie powinno walczyc o swoje.
Oby dzisiaj Polacy mieli choc polowe takiej energii, wiary i determinacji…
Pzdr.

craft
craft

„Jednak, chwilę później, ten sam Brandt wywalczył rzut wolny na skraju pola karnego. Później do akcji wkroczył Toni Kroos.” Nie żebym się czepiał ale to Timo Werner wywalczył tego wolnego.

Weszło
23.09.2020

Złotej Piłki nie ma, ale wciąż może być przyzwoicie

Dość długo nie mogliśmy się pogodzić z decyzją France Football o anulowaniu tegorocznego plebiscytu Złotej Piłki. Mamy wrażenie, że niektórzy z nas przeżywali to dłużej niż sam Robert Lewandowski. No ale jak tu się nie denerwować, taki sezon, wybitny Polak, historyczna szansa, a ci się motają, że PSG nie miało okazji obić Rennes, więc cały […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Hit w EFL CUP! Arsenal czy Leicester – kto z nich przegra po raz pierwszy?

Angielski futbol w środku tygodnia? Brzmi jak plan. Dziś czekają nas mecze EFL Cup i choć to drugorzędny puchar, to emocje będą spore. Na boisko wyjdą piłkarze Leicester oraz Arsenalu, czyli drużyn, które pozostają niepokonane po dwóch kolejkach Premier League. Kto pierwszy zostanie zmuszony do kapitulacji? Typujemy ten mecz w eWinner! Leicester City – Arsenal […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Kolejna gwiazda wyfruwa z ligi. Damjan Bohar odchodzi z Zagłębia

Można powiedzieć: stało się, bo szoku nikt raczej nie przeżył. Damjan Bohar sam zapowiedział swoje odejście, zagrał pożegnalny mecz i tyle go widzieli. Słoweniec spakował walizki i przeprowadził się do Chorwacji, a konkretniej do Osijeku. Pod skrzydłami Nenada Bjelicy w pucharach jednak nie zagra, bo NK z nich odpadło, ale swoje z pewnością zarobi. I […]
23.09.2020
Blogi i felietony
23.09.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wrzesień 2017 roku to dość symboliczny moment w historii Legii Warszawa. Zakończył się pewien etap i zakończył się od razu na wszystkich poziomach. Dobiegła końca pucharowa przygoda – po czterech sezonach występów w fazach grupowych Ligi Europy i Ligi Mistrzów, tym razem już na etapie eliminacji. Zrezygnowano z usług Jacka Magiery w roli trenera pierwszego […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sibik: W cypryjskich bankach podchodziłem tylko do stoisk z logiem Apollonu!

– Cypryjczycy to fanatycy piłki nożnej. W każdym mieście są trzy kluby i wszystkie grają na jednym stadionie. Tak jest w Nikozji, tak jest w Limassol, tak jest Larnace.  Każdy klub ma swoje osobne boisko treningowe, ale to szatnia przy szatni, wszyscy obok siebie. Jedną zajmowaliśmy my, drugą Aris, trzecią AEL. Jak mieliśmy derby, to […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Ryszard Rybak: Lech wreszcie wszedł na właściwy tor

Dlaczego nie cenił Gytkjaera, a bardzo ceni Ishaka? Jakie elementy powinien jeszcze poprawić Jakub Moder? Co jest największym wyzwaniem w meczu z Apollonem? Co sądzi o pracy Dariusza Żurawia i dlaczego uważa, że Lech wszedł na właściwy tor? W poranku Weszlo.FM Wojciech Piela i Maja Strzelczyk rozmawiali z Ryszardem Rybakiem, piłkarzem Lecha przełomu lat osiemdziesiątych […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Na Cyprze bramki padną po przerwie? Typujemy mecz Lecha z Apollonem

Lech Poznań pomścił już Cracovię, wygrywając ze szwedzkim Hammarby. Czy tym razem pomści Legię, ogrywają Apollon? Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, bo punkciki do rankingu UEFA trzeba gromadzić wszędzie i zawsze. Natomiast nie ma co ukrywać, że mecz z Cypryjczykami do łatwych należał nie będzie. Jeśli jednak wierzycie w sukces „Kolejorza”, to sprawdźcie, jak można […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

„Prezes Apollonu siedział w kapeluszu, palił cygaro i myślał, że jest kowbojem”

W Apollonie Limassol, z którym dziś zmierzy się Lech Poznań, grało kilku Polaków. Jednym z nich jest Kamil Kosowski, który spędził w tym klubie sezon 2010/11, a potem wrócił do Ekstraklasy. Były reprezentant Polski miał tam sporo przebojów, nie wypełnił dwuletniego kontraktu, ale po dekadzie mówi o wszystkim z dużym dystansem. Dlaczego drużyna zawodziła oczekiwania […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Sosin: Lech jest lepszy w ataku pozycyjnym niż Apollon

– To jest fajne w Lechu, że ofensywa nie jest oparta na indywidualnościach, a na systemie zbudowanym wokół indywidualności. Jest Ishak, jest Ramirez, jest Moder, boczni obrońcy też grają wysoko. Apollon nie będzie mógł być spokojny. Lech atakuje środkiem, atakuje skrzydłami, atakuje z pola karnego, spoza pola karnego. No właśnie, te strzały z dystansu myślę, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Henning Berg z kolejnym skalpem? Omonia krok od raju

Omonia Nikozja ma spory problem. Dlaczego? Ano dlatego, że dzisiaj w Pireusie dogrywki nie będzie. A Cypryjczycy w tych eliminacjach są prawdziwymi mistrzami gry po 120 minut. Dwugodzinne starcia zaliczyli już trzykrotnie, czyli w trzech rundach zagrali na dobrą sprawę cztery mecze. Jak świadomość o tym, że dziś wystarczy zagrać 90 minut, wpłynie na postawę […]
23.09.2020
Bukmacherka
23.09.2020

Najwyższe kursy na polskie kluby w pucharach w TOTALbet!

Całkiem przyjemne to pucharowe lato w wykonaniu polskich drużyn w pucharach, prawda? To znaczy już bardziej jesień. W każdym razie my możemy jeszcze bardziej umilić wam tę nienaturalnie długą przygodę z udziałem naszych eksportowych drużyn. Jak? Wystarczy zajrzeć do TOTALbet, który gwarantuje najwyższe kursy na mecze polskich zespołów. To nie żart, nawet jeśli znajdziecie korzystniejszą […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Lech pod rankingową ścianą, Polska walczy o 28. miejsce. Co słychać w rankingu UEFA?

Czy po ostatnich wygranych Lecha i Piasta nasza sytuacja w rankingu UEFA się zmieniła? Które kraje możemy wyprzedzić i co jest do tego potrzebne? Jak istotne jest wskoczenie na 28 miejsce w kontekście startującego od przyszłego roku Europa Conference League? Dlaczego to kluczowy sezon pucharowy dla Kolejorza, któremu rankingowo od przyszłego sezonu przestanie liczyć się […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Wysoki pressing, wsparcie Zahaviego i polskie ślady. Co wiemy o Apollonie?

Wylosowanie Apollonu Limassol w Poznaniu przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Lech oczywiście nie jest murowanym faworytem dzisiejszego starcia z Cypryjczykami, nie przesadzajmy, ale nie stoi też na straconej pozycji. A to już coś, jeżeli chodzi o występy polskich klubów w eliminacjach do europejskich pucharów. Przyjrzeliśmy się bliżej Apollonowi. Zapraszamy do lektury naszej analizy – prześwietliliśmy wszystko, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Przełamaliście serię ze Szwedami, zróbcie to samo z Cyprem!

Nie jest z nami tragicznie w tej edycji pucharów. Przeszliśmy Łotyszy, co niby powinno być normą, ale zeszły sezon pokazał, że absolutnie, przeszliśmy Austriaków i Szwedów, co brzmi wręcz surrealistycznie, a jednak się stało. Natomiast na tym etapie nie ma co szukać zadowolenia, odpadnięcie w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy to naprawdę nie jest wyczyn, […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Nie było innego wyjścia z Vukoviciem

W środowej prasie m.in. kilka tekstów przed meczem Lecha z Apollonem, analiza przyczyn zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Legii, rozmowa z wracającym do zdrowia Krystianem Bielikiem i materiał o dwóch polskich zawodnikach, którzy z niższych lig trafili do czeskiej ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY W 30-stopniowym upale Lech Poznań powalczy o pierwszy od 2009 roku awans z III […]
23.09.2020
Weszło
22.09.2020

Michniewicz na tle poprzedników, czyli czy CV prawdę ci powie?

Kultowy niedźwiedź z wieloletnim doświadczeniem w rosyjskich klubach. Albańczyk, który w Belgii przewrócił się na piłkach. Mentor, który wychował tłumy młodych. Romantyczny twórca nowych definicji piłkarskich, który nie nadawał się na trenera. Jego efemeryczny następca. Awanturujący się wagabunda o wdzięcznym pseudonimie Ryszard Lwie Serce. Pan od zapieprzania. Oto poprzednicy Czesława Michniewicza na ławce trenerskiej Legii […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Kenny Saief, czyli nadzieja Lechii na choćby przyzwoity sezon

Lechia Gdańsk w ostatnich latach – delikatnie mówiąc – nie słynęła z obsady pozycji numer dziesięć. Cholera, być może trzeba się cofnąć aż do czasów Razacka Traore, by znaleźć naprawdę konkretnego piłkarza, a i on wędrował przecież na boisku w różne rejony, od skrzydła po napad. W każdym razie w kolejnych latach nikt lepszy się […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Legia z prezentem, a później pokrzywdzona. Wilusz zasłużył na wykluczenie

Czy Legia została skrzywdzona? A może tym razem zyskała na błędach sędziów? Czy Maciej Wilusz powinien pić meliskę przed meczami? No i co z tymi przeklętymi zagraniami ręką w polu karnym? Kolejny weekend znów przyniósł nam kilka weryfikacji w Niewydrukowanej Tabeli. Choć tak po prawdzie, to nie była łatwa kolejka do sędziowania. Zaczynamy od meczu […]
22.09.2020