To jest prawdziwy mundial! Szwajcarzy wygrywają pasjonujący mecz
Weszło

To jest prawdziwy mundial! Szwajcarzy wygrywają pasjonujący mecz

Nie obiecywaliśmy sobie zbyt wiele po piątkowym wieczorze z mundialem, a tu proszę! Może nie był to najlepszy jak na razie mecz tych mistrzostw, wszyscy zwolennicy o wyższości spotkań Portugalia – Hiszpania i Niemcy – Meksyk będą mieli swoje argumenty, ale na podium na pewno znajdzie się dla niego miejsce. Obejrzeliśmy pasjonujące starcie dwóch niezwykle ambitnych drużyn, które miały też sporo do zaoferowania pod względem piłkarskim.

Intensywność tego meczu zwalała z nóg nie tylko piłkarzy po kolejnych ostrych starciach. Trudno było się nudzić. Pierwsza połowa stanowiła modelowy przykład tego, jaką Polskę chcielibyśmy zobaczyć z Kolumbią. Szwajcarzy prezentowali większą kulturę gry i dominowali (62 procent posiadania piłki), ale to Serbowie mieli więcej sytuacji i oddali więcej groźnych strzałów. Helweci przed przerwą doszli do dwóch okazji, które zmarnował Blerim Dzemali. Szczególnie może żałować tej drugiej, gdy świetnie podał mu Steven Zuber, lecz dobrze po wyjściu z bramki interweniował Vladimir Stojković.

Serbowie zaczęli, jakby potem świat miał się skończyć. Totalny ogień z dupy. Jedenastu bandziorów, którzy najpierw biją, a potem zadają pytania. Aleksandar Mitrović po dośrodkowaniu Dusana Tadcia pięknie trafił głową już w 5. minucie, a to i tak była już jego druga sytuacja. Potem podopieczni Mladena Krstajicia co chwila siali popłoch w defensywie rywali i uderzali z każdej pozycji, jeśli już znajdowali się w okolicach dwudziestego metra przed bramką Yanna Sommera.

Agresywna gra Serbów miała też jednak swoje konsekwencje w postaci trzech żółtych kartek. Wszystkie dostali pomocnicy, którzy musieli już bardziej uważać. Miało to swoje odzwierciedlenie po zmianie stron, gdy czasami druga linia Białych Orłów musiała nieco odpuścić. Szwajcarzy stali się znacznie groźniejsi i bardzo szybko wyrównali. Granit Xhaka dopadł do piłki przed polem karnym i kropnął wspaniale. Przepięknie. Znakomicie. Cudownie. Jeszcze byśmy trochę określeń znaleźli.

Momentami szalał wszędobylski Xherdan Shaqiri, który zachwyciłby nawet ufoludki przelatujące nad Ziemią, gdyby jego kapitalny strzał z narożnika pola karnego znalazł drogę do siatki, a nie do słupka bramki Stojkovicia. To byłby najpiękniejszy gol tego mundialu.

Helweci przycisnęli, kilka razy groźnie strzelali. Serbowie przebudzali się głównie za sprawą Mitrovicia, który ciągle toczył bezpardonowe boje z obrońcami. Jeszcze długo będą trwały spory, czy w starciu z dwójką rywali napastnik Newcastle faulował, był faulowany czy faulowały obie strony. W każdym razie sędzia puścił grę.

No i wreszcie nadszedł doliczony czas. Błyskawiczna kontra Szwajcarii, Shaqiri wychodzi do podania Mario Gavranovicia jeszcze z własnej połowy, „obcinka” jednego z obrońców, sytuacja sam na sam i piłka w siatce. To sprawia, że w tym momencie Szwajcarzy mają cztery punkty i mecz z Kostaryką, a Serbowie trzy i spotkanie z również nie będącą pewną awansu Brazylią. Ależ to będzie pasjonująca ostatnia kolejka!

Serbia – Szwajcaria 1:2 (1:0)
1:0 – Mitrović 5′
1:1 – Xhaka 52′
1:2 – Shaqiri 90′

Fot. newspix

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Sędzia spierdolił mecz, ja nie wiem czemu nikt mu do słuchawki nie powiedział, że powinien być karny za faul na Mitroviciu, dno dna
Fajne, żywe spotkanie, obie strony nacierały, było co oglądać, nikt nie fruwał w powietrzu udając faul, licze że Serbowie wypierdolą brazylijskie cioty z mundialu

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Pewnie dlatego, że przepisy są przepisami (nie twierdzę, że są ok, staram się tylko odpowiedzieć na twoje pytanie). Jeżeli sytuacja nie kwalifikuje się do automatycznego sprawdzenia przez VAR (jak np gol) to do sędziego prowadzącego należy decyzja czy skorzystać z pomocy VARU. Brych podjął złą decyzję i wina leży na jego barkach. Ale spokojnie, za kilka lat sędziowie główni będą mieli mniejsze kompetencje i wszystko będzie już cacy. Teraz bezbłędnie nie jest no ale nie popadajmy w skrajności. VAR uratował już co najmniej kilka spotkań na Mundialu i pewnie jeszcze niejedno uratuje. VAR jeszcze nie jest idealny ale jest dużo lepszy niż jego brak.

Rudy z UE

Brych wraz z tym turkiem Cekirem tworzy dwójkę arbitrów od czarnej roboty UEFA, a teraz chyba wynajęła ich FIFA, po prostu gdzie „ktoś” niedomaga to Brycha albo Cekira poślee UEFA, oboje to nie raz byli 12stym zawodnikiem Realu, ale i nie tylko, jeszcze się niestety wszyscy przekonamy o ich oddaniu dla ideai FIFY czy UEFA, 100%$

Kunta Kinte
Wybrzeże Klatki Schodowej

Po sytuacji z Mitroviciem przestałem oglądać… Na tym mundialu lepsze cuda dzieją się niżeli w 2002 r…!

Lukasz8181

Jeszcze długo będą trwały spory, czy w starciu z dwójką rywali napastnik Newcastle faulował, był faulowany czy faulowały obie strony. W każdym razie sędzia puścił grę. (…)
Ewidentny karny. Obaj obrońcy wzięli go w kleszcze przytrzymując rękoma, aby nie wyskoczył oraz uniemożliwiając mu ruch. Jakie tutaj kurwa ma ktoś wątpliwości, że Felix Brych ordynarnie skręcił Serbów?

Przemek Pawlas
Arsenal

Wina Mitrovicia – nie wie jak się teraz gra. Powinien zabawić się w Neymara lub jakąś inną ciotę i machać łapskami zamiast tak samo obciskać rywali…

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Jebany psuj z gwizdkiem odstrzelił Serbów z turnieju. Po co ten VAR, skoro w totalnie kontrowersyjnej sytuacji – się do niego nie ucieka? Podobnie było z kontrą scyzoryków, kiedy boczny nie gwizdnął spalonego. Ferajna z VAR mogła momentalnie dać na słuchawkę, a tak – bramkarz musiał wybronić w trudnej sytuacji. A gdyby puścił?

marcinw13
Manchester United 1997/98

Fenomenalny mecz na absolutnie najwyższym poziomie. Spodziewałem się nudnawego,taktycznego widowiska, ale na szczęście Serbowie szybko otworzyli wynik i od razu zrobiło się ciekawie. Chłopaki z Bałkanów grali bardzo fajną piłę, agresywną, ale techniczną, szybką, szczególnie celował w tym świetny Tadić. Ale jak przyjrzałem się jednym i drugim bliżej, to jednak widać było, że Szwajcarzy są lepiej zorganizowani, lepiej i szybciej przechodzą z obrony do ataku i na odwrót. Serbowie mieli z tym spore problemy, obie bramki dostali po kontrach, sami z kolei kontrować nie potrafili. Bardzo zawiódł Milinković – Savić, jak na jego potencjał, zagrał żenująco, chyba facet ma słabą psychikę, parę zagrań mu nie wyjdzie, raz czy drugi oberwie po kostkach i znika z boiska. Szwajcarzy z kolei, mimo przestojów, to była poezja. Dwa lata temu byli mega-gównianą, nudną, do bólu przeciętną ekipą z najgorszym napastnikiem w Europie czyli Seferoviciem. Teraz prawie wszystko zmieniło się o 180 stopni, ich grę ogląda się z dużą przyjemnością. Grają zespołowo, szybko, płynnie, bardzo dobrze taktycznie i technicznie. Taktycznie zresztą byli wręcz fenomenalni, bo w drugiej połowie po golu wyrównującym specjalnie trochę odpuścili Serbom, tamci poatakowali, podmęczyli się, i pod sam koniec meczu Szwajcarzy zabójczo ich przycisnęli. To co dziś grał Xhaka to był poziom światowy jak u Luki Modricia z Argentyną. Oglądając Xhakę dwa lata temu do głowy by mi nie przyszło, że gość może grać tak doskonale i strzelać takie bramy jak dzisiaj. Shaqiri zagrał genialnie, z jednej strony fantastycznie dryblował, ale też strzelał (to spojenie, to była, kurwa, poezja…) i przede wszystkim podawał. Facet niesamowicie się rozwinął, tak jak dwa lata temu był typowym, chujowym wiatrakiem-egoistą, tak teraz robił Szwajcarom całą grę ofensywną wciągając Messiego nosem. I ta bramka w ostatnich minutach… Szwajcarzy mogliby spokojnie dojść do półfinału gdyby tylko mieli napastnika, no ale… Seferović w dalszym ciągu jest najgorszym napastnikiem w Europie. Embolo z kolei ma chujowego teamworka, chyba nie za bardzo pasuje do taktyki Szwajcarom. Mimo wszystko i tak Helweci mogą ograć absolutnie każdego na tym mundialu.
PS. Jedyny minus tego meczycha to chujowy sędzia. Najpierw ta sytuacja z karnym, gdzie aż prosiło się o VAR a potem nie wyjebał z boiska Maticia,”absurd i nonsens”.

Pasta

Serbowie okradzeni ze zwyciestwa! Jebana fifa jebana uefa, to sprawa polityczna!

baran

Po strzelonych bramkach Albańczycy że Szwajcarii bardzo ładnie prezentowali godło albańskie. I to jeszcze w meczu z Serbią. Podwójna radość w rodzinie.

varak
RKS Radomiak Radom

„Agresywna gra Serbów miała też jednak swoje konsekwencje w postaci trzech żółtych kartek. Wszystkie dostali pomocnicy, którzy musieli już bardziej uważać.” – potem się okazało, że jednak wcale nie musieli uważać, bo na turnieju faktycznie jest zakaz dawania czerwonych za dwie żółte. Bardziej ewidentnej drugiej żółtej niż za faul Maticia już nie będzie. Dobrze żeby nasi o tym pamiętali w niedzielę – będzie można podostrzyć, zwłaszcza Góralski powinien się dobrze znaleźć w takiej grze.

Abominator

Ile bym dał, żeby Serbowie puknęli tych nurkujących brazoli z największą łajzą mundialu, gejmarem, na czele. Ale po dzisiejszym wydrukowaniu meczu ich szanse na awans są niestety znikome. Wyjdą gejmary i drużynka multi-kulti.

szroter
Stanzwioski

Albańscy Szwajcarzy na żydowski złocie wychowani. oby Serbia pocisnęla Geymara!

Joanna Zboczen
Polska myśl szkoleniowa

Fajny, na prawdę fajny, europejski futbol. Klimat starego euro na 16 drużyn się przypomniał.

Szczepek
Legia Warszawa

Abstrahujac od tego karnego dla Serbii super mecz. I pomyslec, ze Polska grala ze Szwajcaria na Euro jak rowny z rownym…

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Co z tego, że fajny mecz, jak wynik wypaczony przez szwabskiego ślepca. Liczę na to, że karma odda to Serbii w meczu z Brazylią. To jak się Brazylijczycy kładą na boisku i płaczą po każdym dotknięciu jest irytujące.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

balek74

pytanie: gdzie dzisiaj jesteśmy MY a gdzie „Szwajcarzy”?

wpDiscuz