Mundialowy piąteczek bez hitów, ale i tak powinno być ciekawie
Weszło

Mundialowy piąteczek bez hitów, ale i tak powinno być ciekawie

Choć żaden z dzisiejszych meczów nie wybija się ponad resztę, to na mundialu i tak czeka nas całkiem ciekawy dzień. O życie walczą Kostarykanie, którzy grając z Brazylią, stają przed wyjątkowo trudnym zadniem i Nigeryjczycy, żegnający się z turniejem w przypadku porażki z Islandią. Na przeciwnym biegunie są za to Serbowie, którzy w przypadku zwycięstwa nad Szwajcarami będą pewni udziału w kolejnej fazie turnieju. Same zestawienia szału może więc nie robią, ale okoliczności delikatnie wszystko podciągają. Walki i emocji nie powinno więc zabraknąć.

WYDARZENIE DNIA

Postawimy zatem na starcie Serbii ze Szwajcarią. W pierwszej kolejce Serbowie zrobili całkiem dobre wrażenie na tle przeciętnej wprawdzie Kostaryki, ale nie mamy zamiaru umniejszać im ze względu na poziom rywala. Wbrew wszystkim obawom drużyna Mladena Krsatjica wygląda nie na zbieraninę indywidualności, a na dobrze zestawiony kolektyw, w którym każdy zawodnik pełni określoną rolę i w pełni ją akceptuje. Niby nic takiego, ale przecież wcześniej Serbowie bardzo często mieli z tym problemy, bo ogniste temperamenty zawodników przeważnie rozsadzały od środka. Teraz chyba wreszcie udało się je poskromić, a jednocześnie znacząco zwiększyć szanse na sukces.

Szwajcarzy, którzy spróbują dziś włożyć kij między szprychy serbskiego roweru, w swoim pierwszym meczu też wypadli niczego sobie. Na dzień dobry mierzyli się w końcu z Brazylią, głównym faworytem do mistrzostwa, i tanio skóry nie sprzedali. A właściwie to nie sprzedali jej w ogóle, bo jak najbardziej zasłużony remis z Canarinhos to wynik, który po prostu trzeba docenić. Z Serbią łatwiej jednak nie będzie, bo przeciwnik zagra ze zwielokrotnioną motywacją. Ewentualna wygrana sprawi, że Serbowie awans do 1/8 finału zapewnią sobie już po dwóch meczach.

PAŹDZIERZ DNIA

Trochę przewrotnie postawimy na mecz Brazylia-Kostaryka. Zawodnicy Titego w pierwszym spotkaniu pokazali, że ze wszystkich drapieżników, do których byli porównywani przed startem mistrzostw (rozumiecie, że niby wszystkich rozszarpią) najbliżej im do papierowego tygrysa. Bezzębni i niemrawi Canarinhos, pozbawieni polotu i fantazji, którymi czarowali w eliminacjach czy meczach sparingowych, za jeden punkt zdobyty w meczu ze Szwajcarami powinni dziękować komu tylko się da. Gdyby bowiem skończyli bez żadnej zdobyczy, to nikt z osób oglądających to spotkanie, nie byłby tym specjalnie zdziwiony. Kostaryka z kolei pokazała, że z niespodzianki mundialu, jaką była cztery lata temu, nie został nawet cień i trzy mecze to wszystko na co ją stać. Zapowiada się więc spotkanie wypłukane z emocji i fajerwerków. Coś w stylu nudnego 2:0 dla Brazylii.

DZIŚ WYSTRZELI

Aleksandar Mitrović królem strzelców mistrzostw świata raczej nie zostanie, ale ze dwa gole pewnie jest w stanie wsadzić. Zwłaszcza, że za jego plecami będzie biegał Sergej Milinković-Savić. Serbski napastnik w swoim pierwszym mundialowym występie wypadł naprawdę nieźle i choć z boiska schodził bez żadnego trafienia, to i tak należał do najlepszych w swoim zespole.

DZIŚ ZGAŚNIE

Szansa Kostaryki na wyjście z grupy. Los Ticos bardzo chcieli powtórzyć w Rosji wyczyn sprzed czterech lat, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Navas, Borges pod praktycznie każdym względem są słabsi niż cztery lata temu i nie mają żadnych argumentów pozwalających realnie myśleć o grze w fazie pucharowej. Nie zagrozili Serbom, pewnie nie zagrożą też Brazylii, a w ostatnim meczu zagrają o to, by odrobinę poprawić sobie humory. Kostarykanie nie mają się jednak czego wstydzić. Taki po prostu jest ich poziom.

Przy okazji zgasnąć może też szansa Argentyny na awans do kolejnej fazy turnieju. Los Albicelestes  w dużej mierze uzależniony jest od wyniku spotkania Islandia-Nigeria. Jeśli Islandczycy zdołają wygrać wysoko, to Messi i reszta będą mieli przed sobą wyjątkowe mgliste widoki na grę w 1/8 finału. Na swój sposób jest to niesamowite. Los piłkarza, który przez wielu uważany jest za najlepszego na świecie, leży w rękach gości z wyspy wulkanicznej i kilkunastu przesądnych facetów, nad formą których czuwa zastęp afrykańskich szamanów.

PYTANIE DNIA

Czy Neymar zacznie dobrze grać? Gwiazdor PSG chciałby pewnie jak najszybciej zmyć fatalne wrażenie po pierwszym meczu, gdy Valon Behrami schował go do kieszeni. Nie ma na to lepszej metody niż dobra postawa w kolejnym spotkaniu. Pytanie tylko, czy Neymar aby na pewno jest na to gotowy. W końcu do tej pory dużo więcej mówiło się o jego nowej fryzurze niż o udanych akcjach i spektakularnych dryblingach, co w gruncie rzeczy jest mocno niepokojące. Mamy jednak nadzieję, że dziś to wszystko pójdzie w niepamięć, a Ney wreszcie trochę poczaruje. W końcu mistrzostwa świata to turniej, na którym chce się oglądać tego typu magików.

TRUNEK DNIA

Mająca – podobno – lecznicze właściwości i produkowana ze śliwek wszystkich odmian niemal legendarna serbska Rakija. Przygotowywana jest według receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenia, co zawsze daje znakomity efekt, a konsumowanie tego wybitnego trunku wiąże się z określonym ceremoniałem. Co ważne, tankować można już od śniadania, bo podobno idealnie pasuje do filiżanki herbaty. Generalnie pasuje do wszystkiego, co w danym momencie znajduje się na stole. Kiedy więc raczyć się jej głębokim owocowym smakiem i przenikającym do sfery zmysłów aromatem, jak nie przy okazji meczu Serbów?

NASZ TYP

Mundialowy dzień rozpoczniemy od meczu Brazylia-Kostaryka, który siłą rzeczy ma tylko jednego faworyta. Oczywiście Canarinhos na razie pokazali się z bardzo przeciętnej strony, ale na dzisiejszego rywala powinno do wystarczyć, choć zbyt wielu bramek mimo wszystko się nie spodziewamy (Mniej niż 2,5 bramki brzmi realnie? Totolotek w tym przypadku płaci po kursie 2,0)Kostaryka mimo wszystko nie jest aż tak słaba, by dać się rozstrzelać Brazylii. Chyba.

Dużo więcej obiecujemy sobie po środkowym spotkaniu, w którym, mamy nadzieję, nie zabraknie ambicji i ostrej wymiany piłkarskich argumentów. Nigeryjczycy i Islandczycy doskonale wiedzą, jaką mają sytuację w grupie, zdają sobie sprawę z tego, że do ugrania jest bardzo dużo, więc na pewno nie odpuszczą. Zapowiada się zacięta walka o nawet najmniejszy fragment boiska, która zapewne skończy się remisem. W Totolotku kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi 3,05.

No i na koniec walczący o wyjście z grupy Serbowie kontra Szwajcarzy, którzy przed meczem z Kostaryką chcieliby mieć jak najłatwiejszą sytuację. W teorii zadowala ich nawet remis, bo dzięki temu przed ostatnią serią spotkań, w której Serbia zagra z Brazylią, podopieczni Vladimir Petkovicia wszystko będą mieli w swoich rękach. Piłkarze Krstajicia mają więc na dziś bardzo prosty cel. Wygrać i myślami przenieść się do 1/8 finału. Kurs na Serbów wynosi w Totolotku 2,75.

OKOLICZNOŚCIOWY GIF

via GIPHY

SONDA

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

Zapomniałeś dodać, że twoim zdaniem, niczym zresztą nieuzasadnionym.

Krzysio Marzyciel

Nie tylko jego zdaniem, moim tez, ty po prostu nie ogarniasz jakie ma ten mecz znaczenie.

Michal Sz

No super, ale widać po prostu nie ogarniasz, że wasze zdanie nic nie znaczy.

ahmed

nie gram, aczkowiek licze na over w meczu Brazylii. motywacja powinna byc, zeby wrescie pokazac sile ofensywy. ich rywal jest gorzej zorganizowany w tylach niz Szwajcaria. Islandii kibicuje, ale obawiam sie, ze przyjdzie czas na powrot do rzeczywistosci, a wiec porazka z Nigeria.

Tomson1922

Co Ty gadasz , chyba nie widziałeś obywdu poprzednich meczów Islandii i Nigerii. Islandia ma zgrany zespół w przeciwieństwie do Nigeryjczyków którzy nie radzą sobie przy stałych fragmentach. Islandia minimalnie wygra

jeremy

Naprawdę podobała się wam gra Serbii?? Męczyli się okrutnie z Kostaryką.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz