Miał być najlepszym, a jest najbardziej irytującym piłkarzem mundialu
Weszło

Miał być najlepszym, a jest najbardziej irytującym piłkarzem mundialu

Neymar miał być w Rosji postacią pierwszoplanową. Liderem piekielnie mocnej Brazylii, która przeciwników w fazie grupowej wciągnie lewą dziurką od nosa. Tymczasem Canarinhos zaliczyli falstart w pierwszym meczu, a gwiazdę PSG do kieszeni schował Valon Behrami. Dzisiaj miało nastąpić odkupienie win Neymara, ale szczerze mówiąc Brazylijczyk znowu zawiódł. I nie tylko jako piłkarz, ale też jako człowiek. 

Dzisiaj Ney miał zagrać tak, że wszyscy zapomną o jego idiotycznej fryzurze a’la zupka chińska. Miała być magia i popisy genialnego piłkarza. Na myśli nie mieliśmy jednak dryblingów, które niewiele dają drużynie. Ba, trudno żeby te były wartością dodatnią dla drużyny, jeśli przeciwnicy często okazywali się lepsi w tych pojedynkach. Oczywiście czasami kończyło się faulem, ale powtórzymy raz jeszcze – żaden z tego pożytek dla drużyny. Najbardziej w pamięć zapadła nam sytuacja, w której Marcelo przyspieszył i wypuścił Neya, a ten futbolówkę stracił. Zresztą nie tylko wtedy, bo w innej dobrze zapowiadającej się akcji również skończyło się stratą. Raz Neymar efektownie przerzucił piłkę nad rywalem, ale chwilę później leżał już na ziemi, ponieważ rywal uciekł się do faulu taktycznego.

Tite powinien chyba też rozważyć wyznaczenie kogoś innego do rzutów wolnych. Zwłaszcza z takich pozycji, gdy trzeba dośrodkować. Tylko w pierwszej połowie Neymar cztery razy podchodził do takich stałych fragmentów gry i zawsze wychodziło kiepsko. Czasami wrzucił za mocno, innym razem za lekko albo całkowicie niecelnie. Zresztą z gry i rzutów rożnych też lepiej nie było. Rzecz jasna nie wymagamy, by każde dośrodkowanie lądowało na głowie Gabriela Jesusa albo innego Brazylijczyka, ale naprawdę chociaż jedno na trzy mogłoby docierać do adresata…

Już w pierwszej części Neymar mógł otworzyć wynik meczu, lecz fatalnie przyjął piłkę i wyprzedził go Navas. Gdyby 26-latek miał więcej kleju w nodze, wyszedłby na stuprocentową sytuację. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W drugiej połowie Neymar zmarnował setkę, gdy zupełnie niepilnowany uderzał z okolic ósmego metra. Co prawda świetną interwencją popisał się Keylor, aczkolwiek Brazylijczyk nie miał prawa tego nie strzelić. Wystarczyło uderzyć w którykolwiek narożnik bramki, a Brazylia wyszłaby na prowadzenie. Chwilę później zawodnik PSG przejął piłkę na połowie rywala, ale uderzył minimalnie niecelnie. Później było jeszcze jedno uderzenie z dystansu, ale było zbyt lekkie, by golkiper Kostaryki go nie wybronił. Choć trzeba przyznać, że miał problemy, ale raczej przez to, że był zasłonięty przez kolegów z drużyny, a nie dlatego, że Neymar oddał piekielnie mocny strzał.

Neymar irytował nie tylko przeciwników, ale także nas przez całe spotkanie. Nie chce nam się wierzyć, że przypadkowo wpadł na Navasa, gdy ten ponownie go wyprzedził. Mniejsza jednak z tym, bo prawdziwy popis głupoty Brazylijczyka wydarzył się dopiero później. Ney padł w polu karny jak rażony prądem, a arbiter podyktował rzut karny. Na szczęście na mistrzostwach mamy VAR i jedenastka została anulowana. Gdyby Brazylijczyk nie pajacował, prawdopodobnie zakręciłby prawą nogą po długim słupku i cieszył się z gola, a tak wyszedł na taniego oszusta. Potwierdził też trochę, że łatka symulanta, która do niego przylgnęła, nie oderwie się od niego jeszcze przez długi czas. Albo nawet nigdy.

W doliczonym czasie dobrą akcję prawą stroną przeprowadził Douglas Costa, który dograł do Neymara, by ten strzelił do pustaka. Tego nie zmarnowałby już nawet Miłosz Przybecki, więc niespecjalnie odkupuje to winy 26-latka z całego meczu. Po ostatnim gwizdku sędziego były również łzy, ale jakoś się nie wzruszyliśmy. Nie po tym, co Neymar pokazał przez 180 mundialowych minut.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (26)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Typowy cwaniaczek z brazylijskich faveli, nie znosze takich ludzi. Gdyby nie został piłkarzem to pewnie z kolegami okradałby turystów przy plaży. Nawet ryj ma cwaniakowaty, nie ważne ile goli strzeli czy wygra pucharów-nie da się takiego zawodnika lubić ani mu kibicować
Obstawiam, że granie w piłke mu się znudziło jakieś 3 lata temu i teraz po prostu co roku będzie zmieniać klub, żeby wpadła kaska za podpis

Sir_Arthurro_Stomil

Zgadzam sie. Neymar fryzure zmienil jak Cantona wywalil makaron spaghetti na glowe i opublikowal na Instagramie. Posmiewisko nie zawodnik. Bez niego a z Firminio sprzodu Brazylia pewnie grala by duzo lepiej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Neymar ma takich samych kibiców jak Ania Lewandowska, nierozgarniętych głupków których bardziej interesuje nowy makaron na łepetynie niż futbol.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

No ma kibiców, ma, ale wkurwia jak nikt. Jest wkurwiającym geniuszem zabawy w piłkę.

fryzjer

Żadne odkrycie , Ronaldo. Romario. Rivaldo. Carlos. Bebeto.Ronaldhinio ..to były prawdziwe gwiazdy a to jest jakaś popierdółka . Nigdy nic nie udowodnił a prasa jak przylatywał do Europy szczała z zachwytu .
Laleczka Ala zupka Vifon .

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Ale zupki Vifon lubię, a jego nie, więc zły przykład!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Zgadzam się z Tobą, jak nigdy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sławek
Real Madryt i FC Barcelona

Ronaldinho to nie ten rozmiar kapelusza.
Neymarito nie oddziałuje na światowy futbol jak jego bardziej utytułowany kolega

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sławek
Real Madryt i FC Barcelona

Zidane, Ronaldo, Henry, Szewa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Nie wiem… Abstrahując od CR7 i Messiego, to jednak i tak Naymar wydaje mi się jakoś „mniej magiczny” niż Ronaldinho. Ronnie miał w sobie luzik, iskrę, wzbudzał sympatię, Neymar zaś ma ogromny talent do irytowania. Dla mnie plusik po stronie Ronaldinho, choć to opinia czysto subiektywna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Panie, a całkiem możliwe :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibic_z_dala

Gdyby dzisiaj to była Joga Bonito to zgoda. Ale Brazylia męczyła bułę przez 3/4 meczu. O poprzednim nie ma co mówić bo tam grali raptem kilkanaście minut, a po bramce dla Szwajcarii odcięło im prąd. Dzisiaj zaczęli grać dopiero w końcówce, Chciałbym oglądać FINEZYJNĄ GRĘ BRAZYLIJCZYKÓW ale to co dzisiaj to nie był nawet toporny Urugwaj AD1970 czy AD1986. Ostatnia finezyjna gra Brazylijczyków to był 1982 – Zico, Socrates, Falcao czy Junior – to byli prawdziwi artyści – tamta drużyna goliła 10 w obronie 4:1 (Szkocja) czy 4:0 (Nowa Zelandia). Obawiam się że pokolenie Ronaldo, Ronaldinho czy Rivaldo to były ostatnie konwulsje…Neymar odstawił pa-do-li-no wiadomo kiedy (raz), a później na kolanach powinien dziękować sędziemu, że nie dostał kartki za kopnięcie Navasa (dwa). To ma być dzisiejszy brazylijski artysta piłki nożnej? Teraz w meczu z dobrą drużyną grająca otwartą piłkę (Chorwacja?) może się skończyć jak w Belo Horizonte 4 lata temu (no może nie aż tak boleśnie).

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Zawsze wierny kibic zwycięskich drużyn… :-)

afrousa

Neymar irytuje, ale jeszcze w tym turnieju może coś osiągnąć, tymczasem boski, wiecznie skwaszony Messi, który w tym turnieju chyba tylko nie wykopywał jeszcze bramkarskich piątek, bez bramek, bez asysty, może pakować walizkę i spadać do Barcelony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Patryk2703
Unia Koszalin

przeciez ten farmazon zawsze tak gra i leci na fejmie sracelony wspomaganej przez fifa

detka78

À propos Neymara i jego symulek.
Parafrazując słynne powiedzenie:
„Człowiek może wyjść z Barcelony, ale Barcelona ze człowieka nigdy”

wpDiscuz