Thiago Cionek, czyli największy z grzechów Adama Nawałki
Weszło

Thiago Cionek, czyli największy z grzechów Adama Nawałki

Wtorkowe spotkanie z Senegalem w zgodnej opinii było najsłabszym, jakie do tej pory zaserwowano nam na mundialu w Rosji. Niska intensywność, niskie tempo, mnóstwo niedokładności i błędów indywidualnych. To był mecz na żenującym poziomie i jakby z zupełnie innej, słusznie zapomnianej futbolowej rzeczywistości. Mieliśmy w nim też piłkarzy grających tak, jak w poprzedniej epoce. Pierwszym był bramkarz Senegalu, który na co dzień jest rezerwowym w lidze gwinejskiej – chyba już nikt na świecie nie wprowadza piłki do gry w taki sposób. Po jego wykopach futbolówka szybowała na tyle wysoko, że na długie sekundy wychodziła z kadru kamery. A drugim był Thiago Cionek, piłkarz o niespotykanej już charakterystyce na średnim czy wysokim poziomie. Defensor bez jakichkolwiek umiejętności gry do przodu.

Czy Cionek jest winny porażki z Senegalem? Z pewnością tak, chociaż winnych było tam naprawdę wielu. Przede wszystkim strzelił bramkę samobójczą, która – wbrew niektórym opiniom – nie do końca była dziełem przypadku. Można bowiem zastanawiać się, czy Cionek był prawidłowo ustawiony względem piłki, czy zachował odpowiednią koncentrację oraz czy mógł zareagować bardziej dynamicznie niż wóz z węglem. Arkadiusz Onyszko twierdzi, że strzał Gueye można było zgasić, a Maciej Szczęsny zwraca uwagę na nieprawidłową asekurację Pazdana i Rybusa oraz złe ustawienie Brazylijczyka. Jedno wydaje się pewne – widzieliśmy miliony sytuacji, w których obrońcy trafiani takimi farfoclami po prostu wybijali piłkę ze strefy zagrożenia. A Cionek wbił ją do własnej bramki.

Rzecz jednak w tym, że Brazylijczyk od samego początku spotkania był tak elektryczny, że mógłby zasilić średniej wielkości miasto. A to nieatakowany wywalił z głowy na rzut rożny, a to w prostej sytuacji stracił orientację i nie wiedział, gdzie jest piłka, wreszcie nie wcelował głową w piłkę we własnym polu karnym czy finalnie zapakował piłkę do bramki Szczęsnego. Nerwowość była widoczna niemal w każdym jego ruchu. Przy rozgrywaniu od tyłu zdarzało mu się, że piłka mu odskakiwała lub że wielokrotnie musiał ją sobie poprawiać przed… odegraniem do bramkarza. Nieprawdopodobnie zwalniał każde wyprowadzenie akcji, przez co Senegalczycy mieli godziny, by prawidłowo ustawić się na boisku. A przy tym musieli się totalnie wynudzić.

Zarzuty do Cionka można mieć dwa, chociaż w gruncie rzeczy w większym stopniu należy je kierować w stronę Adama Nawałki, który uporczywie promuje tego piłkarza w reprezentacji.

1) Spalił się psychicznie. Głowa mu kompletnie nie dojechała. Jak to się ładnie mówi, zagrał ze związanymi jajami.
2) Jest tak surowy technicznie, że nie potrafił dobrze przyjąć sobie piłki, zagrać na jeden kontakt czy posłać najprostszego podania do przodu.

Co do punktu pierwszego, pewnie niektórych może dziwić, dlaczego gość, który potrafi dobrze zagrać z Juventusem czy Interem, spalił się przed meczem z Senegalem. Pierwszą oczywistą odpowiedzią jest po prostu specyfika mundialu, czyli imprezy o nieporównywalnie większej stawce. A drugą – oczekiwania wobec biało-czerwonych. Cały kraj wstrzymał oddech i cały kraj liczył na efektowny początek mistrzostw. Dodatkowo Cionek wystąpił w tej drużynie gościnnie, w zastępstwie Kamila Glika i musiał udowodnić, że sprosta zadaniu (co mu się oczywiście nie udało). W przykładowym meczu z Juve jego SPAL było skazywane na pożarcie, a oczekiwania były zerowe. Przed Senegalem było dokładnie na odwrót i była to stawka zbyt wysoka dla psychiki tego zawodnika. I to do tego stopnia, że ten nie potrafił nawet opanować drżenia nóg. Jak mawia Zbigniew Boniek, piłkarz zaczyna się od głowy, i jest to chyba najlepsze podsumowanie możliwości Thiago Cionka.

Z kolei jego surowość techniczna najdobitniej wyszła przy golu samobójczym, ale też raziła niemal przy każdej próbie wyprowadzenia piłki. Aż dziw bierze, że tego typu zawodnik uchował się jeszcze na najwyższym poziomie, a takim niewątpliwie jest Serie A. W czasach, kiedy nawet bramkarze posyłają passy na centymetry, Cionek nie jest w stanie wykonać jakiegokolwiek trudniejszego zagrania. I było to widać nawet z Senegalem, kiedy Brazylijczyk był liderem naszej – jak ktoś to ładnie ujął na Wykopie – niedorozwiniętej tikitaki. Notorycznie oddawał do Szczęsnego, który w reakcji od czasu do czasu brał rozegranie na siebie – przyspieszał grę czy zagrywał celne górne piłki. Czyli robił to, co w całym meczu nie udało się Cionkowi ani razu.

Co ciekawe, odbiór występu środkowego obrońcy nieco się zmienił, kiedy opublikowane zostały rożnego rodzaju raporty statystyczne. A te pokazały między innymi, że Cionek zagrał na bardzo wysokim procencie celności podań i wygrał najwięcej górnych pojedynków. I jest to kapitalny przykład tego, jak statystyka potrafi zakłamać rzeczywistość. Owszem, Cionek podawał celnie, bo najczęściej zagrywał do bramkarza lub najbliższego partnera, na czym cierpiało tempo naszych akcji. Co więcej, Senegalczycy nie stosowali wysokiego pressingu, tylko czekali na naszych w okolicach linii środkowej, przez co nasi obrońcy zazwyczaj byli nieatakowani. I owszem, Cionek wygrywał w powietrzu, bo Senegal często grał długą piłką na osamotnionego napastnika, który z góry był na przegranej pozycji. To jednak w żadnym wymiarze nie podwyższa oceny środkowego obrońcy Nawałki, a wręcz przeciwnie. Spójrzmy bowiem na wybrane fragmenty jego gry, które demaskują jego statystyki.

Jakkolwiek spojrzeć, Cionek nie ma nic do zaoferowania w grze do przodu. Jest pierwszym hamulcowym, który spowalnia grę i wprowadza do niej mnóstwo nerwowości. Co gorsza jednak, nie jest to żadne odkrycie meczu z Senegalem, bo ten 32-latek od zawsze gra w takim właśnie stylu. I tak naprawdę, pomimo swoich ograniczeń, wyciska ze swojej kariery maksa. Problem w tym, że on sam się na Senegal nie wystawił. Ktoś go w tej kadrze umieścił i ktoś zdecydował o jego grze kosztem innych zawodników. Innymi słowy, za kompromitujący występ Cionka w największym stopniu mimo wszystko odpowiada Adam Nawałka.

Jak wspomnieliśmy we wstępie, wielu zawodników dało we wtorek ciała, ze wszystkimi liderami na czele. Zawiedli Lewandowski, Milik, Błaszczykowski, Grosicki, Krychowiak, Piszczek czy Szczęsny. Sęk jednak w tym, że oni – w przeciwieństwie do Cionka – wielokrotnie coś tej kadrze dawali, ciągnęli ją za sobą na boisku. W ich przypadku słaby występ był swego rodzaju zaskoczeniem, natomiast w przypadku Brazylijczyka była to dyspozycja, jakiej najzwyczajniej w świecie można było się spodziewać.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (114)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pazdzioch55
Kamil Stoch, Adam Ksczot, Anita Włodarczyk

Cionek stuknął żonę Stanowskiego że tak go tu jedziecie?

spinynorman
Śląsk Wrocław

Nie, złamał nos koledze Stanowskiego.

Zadi

nie nos, tylko kość jarzmową

pazdzioch55
Kamil Stoch, Adam Ksczot, Anita Włodarczyk

Nieważne co złamał, ważne żeby gnoić go jak psa.

spinynorman
Śląsk Wrocław

Może pozwolił sobie po prostu na żart o zakolach.

wojsal
Arka Gdynia

Tu chyba idzie o coś innego niż akcja z Niedzielanem. O Niedzielanie cisza a o Cionku – nie. Przypuszczam zatem, że przyczyny jazdy na Cionka są poważniejsze: np. nie postawił kielicha redaktorowi czy coś w tym stylu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pietrek

Słyszałem też teorię, że wisi 2,50 Stanowskiemu i dopóki nie odda to będzie miał tu piekło.

jamajski_spekulant

Kelner: A co do tej wody?
Cionek: No szklanka.
Kelner: Na szklanki nie podajemy. Może być pięćdziesiątka albo pół litra.

Gudi

A może po prostu jest ch…jowym piłkarzem?

Fioletto Ambrozzini
Sigma Ołomuniec

Ale jakie to jechanie? Tylko 4 razy w tym krótkim tekscie wspomniano, że Cionek strzelił samobója. Buraczany blues gra nadal.

Porter

Nie tylko ja stuknął, ale ona jeszcze go potem chwaliła.

urabura

rozumiem, ze musicie kuc zelazo poki gorace, ale najwiekszym grzechem nawalki jest sam nawalka. 0 czegokolwiek, pierwsza polowa kompletnie na stojaco. ogladalo sie to jak jakis czerwocy sparing polskich drugoligowcow. nudny, zalosny kabaret. no ale to jest to, czego mozna bylo sie spodziewac po ‚trenerze’ z takim doswiadczeniem. dyletant jak dyzma i fornalik.

mazi krk

Dokładnie.100%racji.Robią z tego Cionka winowajcę poraźki.Pewnie źa zagrał źle,ale czy myśmy przegrali pechowo obijając słupki i poprzeczkę?Problemem Nawałki jest sam Nawałka

wscieklybajpas

po prostu mają powód aby przypierdolić w Cionka. gdyby zagrał wkurwisty mecz to raczej nie doczekałby się peanu pochwalnego na swoją cześć

3-5-2
Karmazyn Warszawa

Problemem reprezentacji jest nieformalny układ towarzysko-biznesowy, którym tam wszystkim kręci.

jpr1

Rozumiem, że jesteś blisko reprezentacji, skoro tak dokładnie znasz kulisy. Bardzo jestem ciekaw, jak wg ciebie powinna wyglądać kadra? Konkretnie, kogo byś wystawił przeciw Senegalowi?

3-5-2
Karmazyn Warszawa

Reprezentacją powinna być najlepsza polska drużyna ligowa uzupełniona piłkarzami z innych czołowych polskich drużyn. Tak już było.

Mecenas_Misiura

Gdzie przyczyna a gdzie skutek – jedynym winnym jest Nawałka. Przecież ktoś wybrał taktykę i dobrał sobie jej wykonawców – ale ważne że delfiny się uśmiechały a autokar nie jechał na wstecznym.
A Wy, Panowie redaktorzy – poza podśmiechujkami z Peszki czy Cionka, g…wno za przeproszeniem zrobiliście jako dziennikarze, żeby nie drażnić Zbyszka.

bastion79
KS Milan

Stanowczo protestuję! U nas w redakcji panuje wolność słowa i przekonań, nikt nie ingeruje w tekst, a tym bardziej nie narzuca swoich przekonań, wykorzystując dominującą pozycję szefa! A ci co twierdzą inaczej – to nie ludzie, to wilki. To mówiłem ja, pod redaktor trzeciej klasy z sekcji dezinformacji.

WhiteStarPower

A jednocześnie szef potrafi nas wezwać do pokoju zjeb jak poleci cos mocno niezgodnego z jego przekonaniami i tzw.linia redakcyjna. Weszlo to kraina ambiwalentna

jpr1

A widzisz jakieś tłumy lepszych wykonawców? Kamiński zamiast Cionka? Teodorczyk zamiast Lewego? Kurzawa albo Peszko zamiast Grosika?

Pre

Znaczy sie jestesmy w czarnej dupie.

Mecenas_Misiura

Za to sztab bierze grubą kasę od rudego, zeby ich znalezc. Choćby z ekstraklasy, której jedyny przedstawiciel na boisku był jednym z lepiej grających.
Za Milika, Kubę, Cionka czy Piszczka nawet z tego co zabrano do Rosji mozna coś ulepić.

fan kibolkiewicza

Ciekawe, czy pod kolejnymi przeglądami występów Polaków za granicą, w komentarzach tak często będziecie się upominać o Cionka i wychwalać jego występy, we włoskim słabeuszu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

skorup

Chciałbym żeby kluby Ekstraklasy były na poziomie najgorszego klubu Serie A.

wielki_naukowiec

A ja bym poprosił o takie same zbitki z zagrań Krychowiaka, Błaszczykowskiego, Zielińskiego a przede wszystkim Piszczka 😉 Chyba, że brakuje wam jaj aby ocenić kolegów?

Bardzo na to liczę, że wyrobicie się z ich oceną do niedzieli, bo moim zdaniem wcale nie grali lepiej od Cionka, a to znaczy, że grali co najwyżej rownie słabo

Pasta

Pojawila sie na meczykach.pl kompilacji milika. Jaja jak berety jedno celne podanie na 70 minut do lewego. TO jest kurwa dramat, a nie cionek, jebac weszlo

NflFan

Dramatem jest cały skład, ale błagam nie brońcie ciolka. Jest hujowy i to jest kurwa fakt.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Największym hamulcowym to był Krychowiak. A najgorszym graczem Milik. Cionek dostosował się poziomem do reszty ekipy.

wojsal
Arka Gdynia

Trudno tu ustalić kto był największym badziewiakiem tego meczu. Rywalizacja była bardzo ostra.

skorup

A to hamulcowym Milik nie był? Krychowiak przy nim zagrał jak maestro.

jpr1

Zwłaszcza przy drugiej bramce.

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Krychowiak nie zagrał aż tak tragicznie, ale po prostu po 12 minucie i głupiej żółtej wyłączył się z (ostrej) gry + zagrał górą do tyłu, co każdy wie, jak straszną miną może takie coś być. Inna sprawa, że to też bym zwalił na łeb trenejro, ponieważ wystawił Milika, cofnął Zielu i Krychowiak nie wiedział na dobrą sprawę, co ma robić. Bez Milika i w 4-5-1 byłoby jasne, Zielu pod Lewego, Krychowiak i taki Góralski zbierają i rozgrywają.

skorup

O właśnie.

Poznaniak

Jest dwóch drewniaków zdecydowanie przebijających Cionka Pierwszy to Milik ze swoim głupkowatym uśmiechem po spartoleniu kolejnej sytuacji podbramkowej a drugi to sponsor wymienionego Adam Nawalka który w meczu z Senegalem udowodnił wyraźnie ze jest inteligentny i przewidujący jako trener oraz to ze nadaje się wyłącznie do polskiej piłkarskiej ekstraklasy

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Największym grzechem Nawałki jest stawianie na graczy bez formy którzy nie grają REGULARNIE w swoich klubach. A wy nam tu pierdolicie o Cionku..Chuj wam w dupe weszlaki.

NflFan

Rozumiem, że tobie odpowiada to że w reprezentacji na środku obrony stoi sobie drzewo?? Ja wiem ze w krakowie macie to cały czas ale w reprezentacji nie ma miejsca dla kogoś takiego jak cionek

Kondredd
Ciupakabra Klukosieki

Koleś zagrał kijowo jak reszta, ale samobój był całkowitym przypadkiem. Gdyby coś takiego przydarzyło się komuś innemu, Weszło nie poświęciłoby gościowi oddzielnego artykułu.

NflFan

Twoim zdaniem to jest przypadek?? Bo moim zdanie to jest kurwa karygodny błąd tego drewniaka. Po pierwsze z czego wyszła ta bramka? Ano z tego że jebany cionek biegł jak jebniety w kierunku szczesnego. Już samo to, że ustawił się tyłem do strzału dyskwalifikuje go z dalszego określania go mianem obrońcy. Po drugie jeśli już postanowił złamać linie spalonego to wypadało by ten kurewsko mocny strzał wybić ale to tego potrzebna jest koordynacja ruchowa, a tej drogi przyjacielu ciołek nie posiada. Zaczynam nawet podejrzewać że posiada nie zginajace się kolana, a wykonanie przewrotu w przód powoduje u niego nocne leki. A jeśli chodzi o niechęć weszło do tego pajace, to jest całkowicie uzasadniona. Cionek jest zwyczajnie kurwa słaby!!

WieslawWojnar

A co odwalił Piszczek? Nie możesz odebrać piłki, to gościa sfauluj. A Murzyn go zrzucił z siebie jak komara. Dlaczego Mane pięć razy po podaniu poprawiał piłkę nieatakowany? Podał do typa, ten złamał strzałę, którą Cionek powinien zablokować, ale zrobił to operetkowo. Cała akcja w tempie spacerowym. Ale ta bramka to, kurwa, kryminał całej obrony.

KUBA97

Najlepsze jest to, jak nagle większość dziennikarzy rzuca teksty w stylu: złe powołania, Milik bez formy, brak skrzydłowych itd
A Peszko polewa
Dlaczego nie pojechał Szymański chociażby?
Kibice pisali, że błędy Nawalki itd to większość z uśmiechem na ustach kazała im się zamknąć bo TRENER TYSIĄCLECIA WIE LEPIEJ!!11111
To macie-chujowa grę i graczy bez formy. Miłego meczu z Kolumbia życzę.
I oczywiście : NIC SIĘ NIE STAŁO..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

A ja po Chile i Litwie pisałem że Milik jest cienki dramatycznie. A nie mam UEFA B czy PRO. Przecież to było widać nawet po flaszce.Oj,Adam,czemu mnie nie posłuchałeś!!!

skorup

Szymańskiego to by pierwszy lepszy porządny obrońca na tych MŚ połamał.

Wojteksiurek

Tomasz Lis: nikt nie przebije stopnia mojej paranoicznej niechęci do Lecha Kaczyńskiego
Krzysztof Stanowski: potrzymaj mi piwo, zaraz znajdę jakiegoś farbowanego lisa….

elshaitan

„Tym razem nie będziemy się nad nim pastwić, bo tym razem naprawdę jest nam go cholernie żal.”

jamajski_spekulant

Nie mogę ryzykować. Pan wiesz, jakie taki kowboj może mieć kopyto?

pietrek

„Czy Cionek jest winny porażki z Senegalem? Z pewnością tak… ”

Jeszcze bym to zrozumiał, gdyby Polska jak walczyła z Senegalem jak husaria hetmana Chodkiewicza pod Kircholmem, a Cionek strzelił samobója i wystawił piłkę Niangowi jak Krychowiak, ale robienie z niego kozła ofiarnego po tym meczu jest żenujące. Przy okazji znaleźliście sobie kapitalny pretekst do tego, by podkreślić jego niepolskość, brazylijskość, brak umiejętności, itp. itd. Zgodzę się z kolegą, który tu pisał w komentarzach, że Cionek chyba musiał zbajerować jednemu z Was kobietę, bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć aż taki hejt na niego. Wszystko dlatego, że kilka lat temu złamał nos Niedzielanowi? I co? Nie zagoił mu się nos do dnia dzisiejszego? A może Niedzielan jest przez niego teraz na rencie inwalidzkiej, nie ma na leki i żyje w skrajnym ubóstwie? A dlaczego nie hejtujecie tak samo Probierza za to, że sprowadził do Polski tego konia trojańskiego, który teraz demoluje naszą kadrę od środka?
Boniek wczoraj pięknie na konferencji powiedział, że jesteśmy zespołem i gramy jako jedna drużyna, a nie jako Lewy, Krycha, Szczęsny i reszta.

lysywzl

Po kolei z każdym jedziecie – i dobrze, bo się im należy.

Ale ja w dalszym ciągu czekam na artykuł, w którym posypiecie głowę popiołem. Przez dobry miesiąc przed mistrzostwami do porzygu serwowaliście peany, jakie to nasze „orły” (i trener, który moim zdaniem jednak zawalił Euro) są wspaniałe.

Czekam, aż przyznacie: „pompowaliśmy balonik i jesteśmy współodpowiedzialni za psychikę piłkarzy”.

jpr1

A propos zawalenia Euro: Kiedy to ostatnio byliśmy w półfinale? A może w ćwierćfinale? A może w 1/8? Bo jakoś nie pamiętam. Czy można było zajść wyżej? Może i tak. Ale ciekaw jestem jakie zmiany w składzie byś zrobił.

Pre

A kiedy w Mistrzostwach Europy startowalo 24 druzyny?
Pamietam czasy gdy turniej finalowy to byly 4 ekipy. Coz wiec znaczy 1/4 w takim wypadku. Gorski mial w grupie w eliminacjach Holandie-Wlochy i Finlandie.

lysywzl

Kolega Pre Ci odpisał, ale od siebie dodam, że w obu ważnych meczach nasza drużyna grała tylko jakieś 30 minut. A pierwszą zmianę zrobił chyba w odpowiednio 80. i 100. minucie.
Temat zresztą był już przerabiany (tylko nie na Weszło – tutaj Nawałkę całowali po pewnej części ciała) i niezbyt chce mi się do niego wracać.

mazi krk

Ciekawe czy na Kolumbie wystawi Milika

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Bym go wystawił.Za okno autokaru.

popolupus

przecież przy pierwszej bramce pogubiła się cała obrona! Jakby grali w takim ustawieniu pierwszy raz. To były dwa proste podania trzech Senegalczyków, a naszych było w polu karnym chyba pięciu.

Porter

Wcale się obrona nie pogubiła. Przeciwnie – zareagowała wzorowo na obcinke Piszczka. Krychowiak poszedł na prawą obronę za Piszczka, a Piszczek wrócił na półprawego środkowego za Krychowiaka. Tyle, ze Zieliński (w czerwonym kółeczku) ani nie podwoił Senegalczyka z piłką, ani nie pilnował swego przeciwnika. Ot, tak sobie sterczał. I kiedy piłka poszła do tego opuszczonego przez Zielińskiego Senegalczyka, znowu rekcja była wzorowa (żółte strzałki): Pazdan pognał do bloku, Cionek do Senegalczyka nr 9, którego opuścił Pazdan, a Krychowiak na miejsce Cionka. Tyle, ze przytrafił sie rykoszet i Cionek dostał piłka w noge. Wydaje mi się, ze nie mógł wybić piłki lewą nogą, jak chciałby Kowal, bo po prostu oberwał w nogę postawną, ale mogę się mylić.

reakcja.PNG
popolupus

Wzorowo się pogubili, bo dali sobie strzelić taką banalną bramkę. Wszystko za polem karnym. Obejrzałem to jeszcze raz. Ani Senegalczycy nie grali na dużej prędkości, ani z pierwszej piłki – po prostu cyk przyjęcie, chwileczka, cyk, podanie, cyk i strzał, który był do wybicia.
Prostota.

Porter

Tylko Zieliński popełnił tu błąd i dał czas przeciwnikowi, ale obrońcy reagowali wzorowo. A gol nie tyle banalny co przypadkowy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

No własnie Zieliński go odpuścił, ale zanim piłka doszła do tego nieobstawionego, Pazdan już gnał do bloku, a pozostali już się przesuwali. Zobacz, jak daleko miał Cionek który na tym zdjęciu asekurował Piszczka, żeby zastąpić Pazdana przy dziewiątce.