LIVE: Ostatni dzień mundialowej beztroski…
Live

LIVE: Ostatni dzień mundialowej beztroski…

Szybko poszło. Do dzisiaj żyliśmy sobie spokojnie mundialową beztroską, chłonąc w pełni kolejne świetne widowiska. Kolejne dobre mecze (Portugalia!), kolejne niesamowite historie (Islandia! Meksyk!) i kolejne piękne zagrania (Kolarov!). Jeśli wam się podobało, przypominamy – dziś ostatni dzień, by mistrzostwa odbierać właśnie w ten sposób, wyłącznie przez pryzmat kapitalnych spotkań i historii piłkarzy z całego świata. Od jutra nic już nie będzie takie samo – wjadą Polacy i od samego rana aż do dnia naszego odpadnięcia z mistrzostw będziemy żyli głównie tymi kilkunastoma chłopakami. Dlatego też tym mocniej zachęcamy – dziś bądźcie z nami, ostatnie trzy mecze bez psychicznego bagażu w postaci pytania z tyłu głowy: a co tam z barkiem Glika? Warto z tego skorzystać, zapewniamy, będzie pysznie. Ruszamy z piątym dniem mundialu!

22:03

No i tradycyjnie – kończy się live tekstowy, zaczyna się Stan Mundialu. Dzięki za uwagę, trzymajcie się i do jutra!

22:00

Sami nie wiemy, jak po tym meczu ocenić Anglików. Fantastyczny start, potem nieco słabsza, ale wciąż niezła końcówka pierwszej połowy i… puff. W drugiej połowie zero, nic, żadnej aktywności pod bramką rywala, żadnej ładnej akcji. Jasne, może i nieco bardziej wrażliwy sędzia zwróciłby uwagę na te przepychanki z Kanem w polu karnym, ale kurczę, Anglicy w meczu z Tunezją liczą, że po centrze na chaos ktoś sfauluje ich snajpera? Szczególnie po tak efektownej grze w pierwszym kwadransie?

Słowo rozczarowanie odmieniliśmy przez wszystkie przypadki tysiąc razy w każdym kolejnym meczu faworytów w tym turnieju, ale czy naprawdę nie mieliśmy prawa oczekiwać odrobiny więcej jakości od Sterlinga, Alliego czy nawet Lingarda?

Najważniejsze dla Anglików – wygrali. Byle jak, po męczarniach, z niewielką skutecznością i brakiem pomysłu po przerwie, ale wygrali. Teraz powinno być już łatwiej – wystarczy rozjechać Panamę i czekać, co w 1/8 finału.

21:52

A jednak! Harry Kane w pierwszej minucie doliczonego czasu gry daje Anglikom prowadzenie! Po rzucie rożnym wygrana przez Maguire’a głowa, Kane bez krycia, zostało tylko dopełnić formalności. Późno, ale jednak – Anglia prawdopodobnie zapewnia sobie zwycięstwo w pierwszym swoim turniejowym meczu.

21:43

Loftus-Cheek za Alliego. Cóż, Gareth Southgate nie wygląda na gościa, który kontroluje sytuację.

21:41

Wstrzymywaliśmy się długo, ale to już najwyższy czas: jeśli trafimy na Anglię w 1/8, to oni naprawdę chuja grają (i opierdolimy ich).

O ile naturalnie nie skasuje nas Senegal.

21:38

21:29

Rashford za Sterlinga, 20 minut do końca. W sumie w Manchesterze United zdarzało mu się nieźle sprawdzać w roli „ożywiciela” gry, kojarzą nam się dwa mecze Ligi Mistrzów, gdzie wchodził z ławki i dawał albo gola, albo asystę.

21:25

20 minut drugiej połowy za nami i wydaje się, że Anglicy wreszcie odnaleźli sposób na brak skuteczności. Po prostu nie tworzą sobie okazji, dzięki czemu nie ma mowy o zmarnowanych sytuacjach bramkowych.

21:18

Tak trzeba żyć.

21:16

Dobra, karny po faulu Walkera było naszym zdaniem okej, zatrzymanie napastnika ręką, ale jeśli takie gwiżdżemy – to i Anglicy już powinni mieć swoją jedenastkę. Harry Kane w polu karnym rywala jest po prostu oblepiany obrońcami i nie za bardzo ma miejsce, by ich z siebie pozrzucać. Można oczywiście interpretować to jako twardą, męską walkę, ale wtedy przecież starcie Walkera w drugiej „szesnastce” też wymagałoby podobnej interpretacji. Konsekwencja, panie arbitrze.

20:58

Hehe.

20:53

Świetne 45 minut Anglików, jeśli chodzi o grę od własnego 10. metra do 10. metra od bramki rywala. Mnóstwo sytuacji, kilka naprawdę doskonałych, do tego polot, finezja, dużo interesujących prób ataku, a to po skrzydłach, a to przez jakieś prostopadłe piłki. Mnóstwo zagrożenia tworzonego po stałych fragmentach, niezłe tempo. Ta litania pochwał niestety zamienia się w wyliczankę błędów, jeśli zajrzymy w bezpośrednie sąsiedztwo obu bramek. Faul Walkera? Idiotyzm. Pudło Sterlinga? Kabaret. Zmarnowana setka Lingarda? Śmiech.

W sumie typowa Anglia, co?

20:45

Lingard w słupek. Anglicy powinni prowadzić 4:1 i to w optymistycznym dla ich rywali wariancie.

20:42

Anglicy z drugim zrywem w tym meczu, ale mimo przewagi nie tyle w polu karnym, co w polu bramkowym Tunezyjczyków – nie potrafią dopchnąć piłki do siatki.

20:38

No, Gary Lineker się nie zgadza.

20:37

No i zemściło się to wytracenie tempa przez Anglików. Walker fatalnie interweniuje w polu karnym – właściwie to była chyba i ręka (dotknęła, nie?), i faul, w dodatku z kategorii tych bez piłki. Ben Youssef złożył się po uderzeniu łokciem, a chiwlę później Ferjani Sassi na pewniaka podchodzi do karnego i uderza wyśmienicie – Pickford go wyczuł, rzucił się dobrze, w poprawnym kierunku, a i tak nie sięgnął piłki. 1:1!

20:33

Podobnie jak w meczach innych faworytów, po początkowym entuzjazmie Anglicy zaczęli zwalniać, doszło nawet do tego, że Tunezyjczycy mieli wyborną sytuację trzy na trzy po stracie jednego z obrońców. Oczywiście tego nie wykorzystali, ale bardziej uwagę przykuwa nuda pod bramką świeżo wprowadzonego Ben Mustaphy. W pierwszych pięciu minutach Anglia miała więcej okazji niż w następnych 25, i to pomimo gola.

No ale właśnie, w przeciwieństwie choćby do Niemców – wykorzystali swój zryw na początku i strzelili gola.

20:15

Ech, strasznie szkoda tunezyjskiego bramkarza. Hassen z kontuzjowanym barkiem schodzi po kwadransie, a nawet i z urazem wyjął tę fantastyczną główkę Stonesa, wcześniej ratując swoją drużynę też przy strzale Lingarda. Za niego Ben Mustapha, bramkarz klubu z Arabii Saudyjskiej, którego nazwa i tak nic wam nie powie.

20:13

Te huraganowe ataki połączone z totalną beznadzieją wśród tunezyjskich obrońców musiały się tak skończyć. Bombę Stonesa głową po rzucie rożnym udało się jeszcze w jakiś magiczny sposób wyjąć bramkarzowi, ale dobitki Harry’ego Kane’a nie miał już nawet kto bronić. 1:0, a i 3-bramkowe prowadzenie Anglii nie byłoby niesprawiedliwością wobec Tunezji.

20:08

Nie możemy was oszukiwać – dało się to wykończyć lepiej.


Fot.Newspix

KOMENTARZE (25)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa
Fidel

Jeśli już to Kristina Jandasdottir.

irman

Gdyby nie VAR oraz rzuty karne, średnia bramek na mecz na tych mistrzostwach kręciłaby się pewnie około 0,5. Jak na razie poziom przypomina ekstraklasę ale chyba właśnie w tym kierunku zmierzają teraz duże imprezy piłkarskie. Po prostu jak w ekstraklasie poziom się wyrównał:)))))))))

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Osrani Belgowie, którzy nie mają drużyny mając świetnych piłkarzy, jakoś jednak ograli Potężną Panamę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

teddybear

Frankowski z Janasem w studio?Dobrze widzę?!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wlodek
L4 el quatro / Lechia Gdańsk

Poziom komentarzu w jedynce, po za kilkoma wyjątkami, to porażka. Typ, który komentował dziś mecz Panama Belgia powinien w ogóle dostać zakaz. Dobrze, że Strejlau komentarzem ratował poziom. No ale czego wymagać jeżeli Szpakowski główny vip tej stacji nie odróżnia lewej strony od prawej i notorycznie tworzy nowych zawodników.

teddybear

Szpaku osiągnął status bøstwa dawno temu kiedy przedstwawial Holandie anno domini 1998:Frank de Burr i jego brat bližniak Ronald de beeerrr.

wlodek
L4 el quatro / Lechia Gdańsk

klasyczny przykład polskiego betonu, jezu smarja

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Ja pamiętam mecz Finlandii z kimś tam (nie Anglią na pewno) kiedy Litmanen był dla niego Linekerem

Kamil_13

To, że na dużych imprezach mniejsze kraje dzielnie walczą wynika z tego, że w wielu reprezentacjach poprawiono grę w obronie, nie idą na wymianę ciosów, tylko umiejętnie się bronią. Nie wygląda to pięknie, no ale dzięki temu nie dostają 5-7 golami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lubie mezo

O ty!

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

xD

Kyle Walker.jpg
Manny Ribera

W czasach nowożytnych (od kiedy wymarły Platty i Gazzy) co złego to murzyn. Niestrzelony decydujący karny? Murzyn. Sprokurowany karny? Murzyn. Zmarnowana setka? Murzyn. Jak na złość nie możemy na nich trafić. Z naszym szczęściem zagrany z nimi gdy skapną się, że nigdy nic nie wygrają mając tylu murzynów w składzie.

Krzycho

Studio w TVP jest chyba tylko po to, żeby prowadzący miał okazję natrzepać tyle (banalnych) zdań, żeby się załapać na wypłatę. Nie widzę żadnej innej funkcji.

three_sixxes
Łódzki KS

No rzeczywiście, Gareth Southgate nie kontrolował sytuacji…

wpDiscuz