post Avatar

Opublikowane 18.06.2018 19:37 przez

Mariusz Bielski

Oczywiście jak każdy kibic czekałem niecierpliwie do rozpoczęcia mundialu. 14 czerwca miałem od dawna zakreślony czerwonym markerem w kalendarzach – tym na ścianie w kuchni, w notatniku i mało brakowało, a pisakiem przejechałbym nawet po ekranie laptopa, kiedy korzystałem akurat z takiego terminarza.

Tego dnia jednak los był dla mnie wyjątkowo łaskawy. Dziwiłem się, bo urodziny mam w grudniu, imieniny obchodzę w styczniu… Lato za pasem, żadnych ważniejszych świąt na rozkładzie, a tu proszę, jaki piękny prezent! Dokładnie w ten sam dzień Antoine Griezmann zakończył wreszcie frajerską sagę transferową, której był głównym bohaterem.

Zrobił to za pomocą 45-minutowego filmu dokumentalnego, pełnego wzniosłości oraz patosu, w którym ogłosił, iż zostaje w Atletico na kolejny sezon.

Sympatyzuję z Barceloną, nigdy tego nie ukrywałem, zawsze pragnę, aby osiągała jak najlepsze wyniki, ściągała możliwie najbardziej utalentowanych graczy. Nawet, jeśli trzeba wykładać za nich jakiś horrendalny hajs. Zwłaszcza, że nie jest to mój hajs. Gdzie niby mógłby grać Francuz w Blaugranie? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, iż znacznie lepiej jest posiadać znakomitego zawodnika i próbować znaleźć mu miejsce, niż łatać dziury nie mając do dyspozycji takiego gracza. Proste.

Nie sądziłem jednak nigdy, że kiedykolwiek będę cieszył się, gdy tak głośny i znakomity transfer nie dojdzie do skutku. W ogóle mi nie żal, nie płaczę po nim. Jednego pajaca w drużynie mniej.

Jestem natomiast pewny co do jednej kwestii – wiele osób podziela moje zdanie. Odnoszę także wrażenie, że w piłce nożnej to sytuacja bez precedensu, lecz jeśli się mylę, chętnie poznam podobne przypadki. Na szybko grzebiąc w pamięci nie potrafię jednak znaleźć żadnego.

Współczuję natomiast kibicom Atletico, którzy będą musieli użerać się z Griezmannem jeszcze przynajmniej przez rok. A może krócej? To zależy. Czy kogokolwiek naprawdę zdziwiłoby, gdyby w stosunkowo niedalekiej przyszłości napastnik jednak zmienił zdanie i postanowił spróbować nowych wyzwań na przykład w Anglii?

Nie dziwię się zatem żadnemu fanowi Rojiblancos, któremu Francuz zwyczajnie obrzydł. Jego niezdecydowanie trwało przecież kilkanaście miesięcy, a szopkę rozpoczął już ponad rok temu. – Szanse na mój transfer do Manchester United oceniam jak 6/10 – mówił. Wtedy ostatecznie zdecydował się grać dalej w czerwono-białych barwach, co argumentował tym, iż nie chce sprawiać kłopotów drużynie, nad którą ciążył ban transferowy. Wielki łaskawca! Sorry, ale mając w pamięci tamtą sytuację nie mogę pozbyć się z głowy efektu deja vu. Czyż obecna sytuacja w zasadzie nie jest bliźniacza?

Na miejscu każdego zwolennika madryckiej ekipy czułbym pełne prawo do tego, aby wątpić w realne zaangażowanie Antoine’a. Sorry, ale jeśli ktoś co chwilę zastanawia się nad tym czy chce reprezentować barwy danego zespołu, to po prostu trudno komuś takiemu zaufać. Tym bardziej, gdy sytuacja powtarza się praktycznie w każdym okienku transferowym, a sam zawodnik nie potrafi się określić przez absurdalnie długi okres. Nie chodziło tu przecież o trzymanie gęby na kłódkę względem podjętej decyzji. Wręcz przeciwnie, tym razem aż do ostatniej chwili dosłownie nikt – nawet włodarze Atletico – nie mieli pojęcia co właściwie siedzi w głowie francuskiego napastnika.

– Poszedłem za głosem serca. Jednym filmik się podobał, innym nie… Za jego pomocą chciałem pokazać jak wygląda podejmowanie tego typu decyzji oraz trudności, które to sprawia – opowiadał.

Hiszpanie natomiast wcale nie przyjęli pozytywnie całej tej sagi, a tym bardziej jej zakończenia. Sodówka – tak odebrali podejście Antoine’a.

Hmm… Nie wiem jak wy, ale mnie takie tłumaczenie ze strony zawodnika raczej śmieszy, niż przekonuje. No naprawdę, to przecież nieziemsko trudny dylemat – wybrać zarobek rzędu, powiedzmy, 20 baniek na rok, czy może jednak 23? No tak, co za niespodzianka, iż to wyższa oferta wygrała! Czy po całej tej szopce ktokolwiek wierzy mu, iż naprawdę kierował się uczuciem względem Atletico? Nie wiem, może ja jestem jakiś zacofany, aczkolwiek według mnie miłość to raczej uczucie, które stoi ponad podziałami, znacznie ważniejsze niż zasobność portfela, często idące pod prąd przeciwnościom. W kontekście którego nie kalkuluje się, a każde kunktatorstwo jest wykluczone. Jak to się ma do faktu, iż Simeone oraz Godin musieli przekonywać go, by został dłużej w Atletico,

No chyba, że mówimy o miłości do pieniędzy, wtedy ok.

Swoją drogą zawsze mnie to zastanawiało, czy mając tyle szmalu na koncie, zarabiając sumy, jakie nawet nie mieszczą się na liczniku konta bankowego (właśnie sprawdziłem – ucięłoby mi jedno zero) taki zawodnik w ogóle czuje różnicę w zarobkach pomiędzy, dajmy na to, 18 a 20 bańkami euro rocznie? Czy to może tak jak dla przeciętnego Kowalskiego, który nawet nie odczuje, gdy na przykład zostawi na barze 2 złote więcej niż zwykle? Zupełnie poważnie skłaniam się ku tej drugiej opcji.

Wszystko na koniec sprowadza się jednak do tego, iż męczennictwo udawane przez Griezmanna to nic mniej, nic więcej jak tylko żałosna szopka odegrana przez niego na oczach całego świata. A że ludzie aż tak głupi nie są, to na największego kretyna w tej historii wyszedł sam Griezmann, nie zaś kibice. Bilety na mecze będą kupowali przecież nie tylko dla niego, lecz wielu innych zawodników, ukochanego Simeone, barw. Dla Atletico.

***

Co mnie z kolei naprawdę martwi w kwestii nieudanego transferu Antoine’a do Barcelony to fakt, jaką rolę odegrał w całym tym przedstawieniu Gerard Pique, którego firma „Kosmos Studios” wyprodukowała ów film – „La Decisión”.

Śmiechy śmiechami, stoper może naprawdę sobie chcieć w przyszłości zostać prezydentem Barcelony, ma do tego sporo predyspozycji i pewnie nawet nie byłbym przeciwko temu. No ale właśnie, uważam również, iż póki znajduje się on w Dumie Katalonii na kontrakcie piłkarza, a nie działacza, powinien nieco przystopować ze swoim ingerowaniem w kwestie będące zdecydowanie daleko poza jego kompetencjami. Wykonał bowiem ruch zupełnie poza jakąkolwiek inicjatywą klubu, nie skonsultował jej absolutnie z nikim, czym być może również zaszkodził Blaugranie pod kątem wizerunkowym. Dyrektorów Barcy możn lubić lub nie – raczej nie – aczkolwiek pójście z nimi na komunikacyjne barykady uderza raczej nie w tychże poszczególnym sterników, lecz klub jako całość. A chyba nie chodzi o to, aby piłkarz srał we własne gniazdo, prawda?

Taki sposób postępowania na pewno nie wpłynie na polepszenie relacji pomiędzy zarządem oraz piłkarzami, skoro jeden z nich wyszedł tak daleko przed szereg. Jeżeli doprowadzi do czegoś, to raczej wewnętrznej wojny, która w żaden sposób nie wpłynie pozytywnie na Dumę Katalonii jako instytucję sportową.

Komu to potrzebne? Nie wiem co tak naprawdę chciał osiągnąć Pique, nie siedzę w jego głowie, aczkolwiek nie uważam, aby postąpił fair, gdyż z perspektywy osoby trzeciej wyglądało to wszystko na realizację własnych celów ponad dbaniem o dobro klubu. Aktualnej juncie bynajmniej nie sprzyjam, lecz jednocześnie nie dziwię się w ogóle, iż zareagowała ona wściekłością wobec piłkarza. Poniekąd podzielam też głosy cules, którzy zakwestionowali lojalność zawodnika względem Barcy. Co innego bowiem postawa na boisku, do której nie można mieć zarzutu, a co innego działalność PR-owa/dziennikarska, ingerująca znacznie w sposób funkcjonowania klubu.

Jeśli tak ma wyglądać to medium nowej generacji tworzone przez Pique, rzekomo włamujące się ze wszelakich układów, to ja chyba dziękuję, postoję. Opera mydlana z Griezmannem w roli głównej pokazała bowiem, iż platforma stopera Barcelony budowana jest na tych samych zasadach, które tak zawzięcie krytykuje.

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 31
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Aha, a jak cała reszta została „zdemaskowana przez kibiców”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Malokreatywnynick
Malokreatywnynick

„Na miejscu każdego zwolennika madryckiej ekipy czułbym pełne prawo do tego, aby wątpić w realne zaangażowanie Antoine’a.”
W tym sezonie: 49 występów, 29 goli, 15 asyst.

Mnie się wydaję, że w zawodowym futbolu rozlicza się chyba jednak za liczby i trofea. Czytanie o braku chęci umierania za klub i innych podobnych bzdetach, powoli mnie męczy. Jakby się urodzili wczoraj i doznali olśnienia, że piłka to wielki biznes. Jeszcze kwestia wieloletnich kontraktów. Szok i oburzenie, że zawodnik opuszcza klub, wymusza transfer, nie wypełniając nawet połowy, ale jak klub wypycha piłkarza, aby tylko mieć z głowy jego kontrakt, to wszystko jak w najlepszym porządku.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Mała polemika. Jest jeszcze taki gatunek (rzadki) zawodników, którzy są cholernie profesjonalni. Oczywiście grają dla kasy. Nieważne jednak dla kogo. Jeśli im płacą, to grają najlepiej, jak umieją. Niepopularny to gatunek, ale istnieje.
Mam wrażenie, że kibice oczekują, że każdy piłkarz się w swoim klubie „troszkę zakocha”. W nosie mam taką miłość. Wolę pragmatyzm połączony z profesjonalizmem.

Ivann
Ivann

I uważasz zachowanie Griezmanna i Pique za profesjonalne?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie uważam. Chodzi mi tylko to, że wolę gościa który powie: „nie wiem czy zostanę, to zależy, czy się dogadamy, zależy od ofert konkurencji”, niż gościa, który powie „kocham mój klub, nigdzie się nie ruszam”, po czym za dwa tygodnie odejdzie.

Ivann
Ivann

Ale Griezmann się tak nie zachowywał. Sugerował, że może odejdzie, żeby podbić kontrakt, a jak dostał te 23 miliony, to zaczął wszystkim wmawiać, że nie mógł opuścić domu 😉

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

moim zdaniem artykuł jest jednak podszyty zawodem spowodowany jego koszem danym Barcelonie.
ps. moge sie mylic ale na boisku w trakcie meczu raczej nie zastanawiasz sie zbytnio nad transferami i innymi tego typu przyziemnymi pierdołami. Jezeli kochasz to co robisz, a technicy raczej kochają.

Malokreatywnynick
Malokreatywnynick

Odnośnie zastanawiania się w trakcie meczu, wyobraziłem sobie sytuację, w której Griezmann strzela gola w finale ligi europy, a wszyscy kibice w milczeniu i zadumie, zastanawiają się: „nie wiem czy mogę się cieszyć, wszak mam pewne wątpliwości, co do realnego zaangażowania tego zawodnika”. 🙂

LOBO
LOBO

Przeciez to tak nie wyglada. Najczesciej po prostu jebia zawodnika przy kazdej okazji starajac mu sie obrzydzic nawet zdobywanie bramek, mimo tego, ze czesto sa to wazne bramki. Po prostu po takiej bramce o jakiej wspomniales zaczelby sie gwizdy, buczenie itd.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Nie zgadzam się prawie z żadnym zdaniem tego felietonu, dlatego pozwolę sobie tylko przekleić swój komentarz do innego tekstu o „sprawie Griezmanna”:

„Jak dla mnie za tę szopkę w 95% odpowiadają media hiszpańskie. Bo sam Griezmann nie mówił praktycznie nic, co na serio sugerowałoby, że odchodzi z Atlético. Tamtejsze media żyją swoim życiem, w którym transfer Francuza do Barçy był „na ostatniej prostej” tak z 85 razy…

O wiarygodności mediów hiszpańskich świadczą też doniesienia z „najbardziej zaufanych kręgów Péreza” o następcy Zidane’a. O wariancie z Lopeteguim wspomniał chyba tylko… Kibu Vicuña, i to chyba z przymrużeniem oka”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JJHarrison
JJHarrison

Z tego felietonu bije tak słabo ukrywana złość z faktu, że Griezmann nie zagra w Barcelonie, że aż zazdroszczę autorowi tak wielkiej podjarki jednym klubem, widać, że bardzo mu na transferze zależało i bardzo przeżył niepowodzenie.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Czy zatem szopka Lewandowskiego sprawia że jest on pajacem?

Cerber24
Cerber24

Bardzo słabo napisane, ale pseudo argumenty dotyczące ‚braku przywiązania do klubu’ oraz podejścia kibiców Atletico do Griezmanna wyśmiali już inni komentujący. A tekst ‚o jednego pajaca mniej’ jak rozumiem, należy traktować jako autokrytykę ze strony sympatyka Barcelony? W sensie, że PAJACÓW w Blaugranie nie brakuje? To chylę czoła i w pełni się zgadzam. Na Camp Nou pajaców nie brakuje, z Pique i Suarezem na czele. Griezmannowi dużo do nich brakuje, ale jest za to znacznie lepszym piłkarzem od Urugwajczyka (to tak w kwestii znalezienia dla niego miejsca na boisku w Barcelonie).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Czekam na artykul o „pajacu” Lewym wiecznie obrazonym i jego kabarecie z transferem do Realu.

Przemek Pawlas
Przemek Pawlas

Nie wchodziłem tu dawno i nie wiem kim jest Mariusz Bielski (i po tym tekście nie chcę wiedzieć), ale na jego najbliższej recepcie powinno znaleźć się jeszcze więcej tubek niż u Stanowskiego w „najlepszej formie”…

a6b3ac0a4fa1b13dca32db67b8a7.jpg
B123
B123

co to za gówno co wy tu wypuszczacie do czytanie jakieś gimnazjalne wypracowania czy kij ch…

Lukasz8181
Lukasz8181

Problemem nie jest to, że Griezmann nie przejdzie do Barcelony tylko to kogo innego Barca wzięła teraz na cel transferowy – Pjanica. Według mnie powinni w pierwszej kolejności kupić Eriksena, który jest dwa razy lepszy od niego, ale i też dwa razy droższy. Pjanica powinni sprowadzić jakby im jeszcze starczyło kasy w miejsce Rakitica. Przez brak dobrego rozgrywającego -środkowego ofensywnego pomocnika raz, że Messi zbyt bardzo cofa się do linii środkowej boiska, aby rozegrać, a dwa dzięki podaniom dobrego środkowego pomocnika Messi i Suarez będą znacznie skuteczniejsi.

OzjaszGoldberg
OzjaszGoldberg

„Sympatyzuję z Barceloną, nigdy tego nie ukrywałem, zawsze pragnę, aby osiągała jak najlepsze wyniki, ściągała możliwie najbardziej utalentowanych graczy. Nawet, jeśli trzeba wykładać za nich jakiś horrendalny hajs. Zwłaszcza, że nie jest to mój hajs.” No to skoro Pan Bielski to taki mega sympatyk to pewnie jest Socio Barcelony a wiąże się to z pewnymi opłatami, więc jest to po części jego hajs. No chyba, że miłość Pana Bielskiego ogranicza się do pisania bredni w internecie, no I może jakąś smycz FC Barcelona sobie kupił na interentach.
Panie Bielski przełknij Pan tę gorzką pigułkę I żyj Pan dalej, świat nie kończy się na braku Griezzmana w Barcelonie

magikmag
magikmag

O jednego pajaca mniej! Dokładnie, ale w walce o złotą piłkę, patrząc po tym jak konus poprowadził swój wielki team w meczu Argentyna – Islandia xD

Zenon Zawodowiec
Zenon Zawodowiec

Mamy 2018 rok, a pan redaktor nadal nie wie, że dla piłkarzy kopanie piłki to zawód i pierwsze, co się dla nich liczy, to stan konta, a nie kolor spodenek, podobnie jak jest z życiem zawodowym wszystkich innych ludzi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mertens
Mertens

Yhy, tak samo jak Lewandowski w Realu. Już prawie podpisał kontrakt! Szkoda tylko że to efekt bujnej wyobraźni hiszpańskich dziennikarzy.

Plastelinho
Plastelinho

żałosny artykuł, jad i płacz typowego katalońca xD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapczan
Kapczan

A ja zaczynam współczuć kibicom Barcelony, z każdym sezonie uzależnienie od Messiego jest coraz lepiej widoczne, a klub nie potrafi sprowadzić NIKOGO kto by chociaż spróbował to zrobić. A jak już mieli Neymara to łatwo stracili go na rzecz PSG. Oj będzie płacz, zgrzytanie zębów i powiększone zakola jak tylko Messi przestanie czarować, wystarczy spojrzeć aktualnie na Argentynę aby zobaczyć jak może Barca wyglądać za kilka sezonów jeśli zarząd nie ściągnie mu jakiegoś kreatywnego magika do pomocy.

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

hahaha poczytałem resztę komentów i myślę, ze Pan Mariusz teraz już doskonale wie, co oznacza powiedzenie i jak to jest być zjedzonym i wysranym. Taka tylko podpowiedź z mojej strony, ja jeżeli byłbym kibicem jakiegoś klubu i byłoby to raczej powszechnie wiadome i pisałbym o jakiejś lidze, to właśnie jak najmniej starałbym się pisać o tym moim ulubionym klubie(zwłaszcza jeżeli traciłbym obiektywizm, mi to akurat nie grozi ale teoretyzuję), a napierdzielałbym o reszcie ligi. Ale ja jestem tylko małym dziwnym człowieczkiem…

Kanał Sportowy
09.04.2020

Zmarzlik: Wychodzę z założenia, że każdy może mówić, co chce

Bartosz Zmarzlik gościł na antenie Kanału Sportowego. W długiej, ponad dwugodzinnej rozmowie, poruszono wiele wątków. Zebraliśmy dla was najważniejsze. Znajdziecie tu między innymi reakcję Bartka na słowa Wojciecha Kowalczyka; opis cotygodniowych podróży po Europie, po których wraca do domu o siódmej rano i od razu szykuje się na kolejne zawody czy też opowieści o tym, […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Grałem w czołowym greckim klubie, a z kadry nikt nie zadzwonił

Gdy Mirosław Sznaucner w 2003 roku opuszczał GKS Katowice na rzecz Iraklisu Saloniki, nie mógł przypuszczać, że Grecji już nie opuści i zwiąże się z nią nawet po zakończeniu grania. Wyjazd napędził jego klubową karierę, ale zahamował reprezentacyjną. Za kadencji Pawła Janasa zadebiutował jeszcze przed transferem, później już nigdy od żadnego selekcjonera powołania nie dostał, […]
09.04.2020
Anglia
09.04.2020

Tak wygląda prawdziwy lider

Sytuacja rodzajowa sprzed kilku lat. Jordan Henderson stanowczo nie jest ulubieńcem kibiców. Jego twarz kojarzy się z przeciętnymi latami Liverpoolu i jeszcze przeciętniejszymi czasami reprezentacji Anglii. Ot, uosobienie chudych czasów dla brytyjskiego futbolu. Lokalny dziennikarz konfrontuje zarzuty, które stawia mu świat futbolu. Chodzi o nijakość, pasywność, średniość, rozmydlony autorytet.  – Cóż, mają rację, prawda? Ale […]
09.04.2020
Niemcy
09.04.2020

To już pewne – Piątek ma nowego trenera w Berlinie

Wiele można powiedzieć o kolejnych klubach Krzysztofa Piątka, zwykle jednak nie jest to nic pozytywnego. Przede wszystkim – straszliwie brak w nich jakiejkolwiek stabilizacji. Odkąd polski napastnik podpisał kontrakt z Genoą latem 2018 roku, zdarzyło mu się już zagrać dla ośmiu różnych trenerów. Dziewiątym szkoleniowcem będzie doświadczony Bruno Labbadia, który został już oficjalnie ogłoszony jako […]
09.04.2020
Blogi i felietony
09.04.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Są tylko dwa typy ludzi na świecie: ci, którzy wolą Tsubasę i ci, którzy wolą Kodżiro. Owszem, na polskich podwórkach przełomu wieków grały tysiące Alexów Del Piero. Owszem, Siwy w koszulce Raula zyskiwał plus pięć do fantazji boiskowej. Owszem, Sebie w trykocie Beckhama zawsze dawaliśmy bić wszystkie rzuty wolne. Nawet rozpaczliwy Sobczak w trykocie Zamorano […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Emilia Zdunek: „Hiszpania szybko się nie podniesie”

Emilia Zdunek zeszłego lata spełniła swoje piłkarskie marzenie i wyjechała do Hiszpanii. Kontrakt z Sevillą wydawał się przepustką do lepszego świata, a przy składaniu życzeń sylwestrowych na 2020 rok zapewne w jej sercu dominowała nadzieja i pewność siebie. Los wszystkim sprawił jednak psikusa, a dziś wspaniała kraina słońca oraz wielkiego futbolu kojarzy się głównie z […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

Grabara ma rację, że Ekstraklasa to zadupie. I mamy nadzieję, że zdania nie zmieni

Wojciech Pawłowski, 2012 rok, dla 2×45: – Nie mam zamiaru więcej grać w polskiej lidze. Przez tych 16 meczów poznałem Ekstraklasę od środka i zdążyłem się przekonać, jaki to brud, smród i obłuda. Wolałbym zakończyć karierę, zamiast znów grać w Polsce. Wojciech Pawłowski, 2016 rok, dla 2×45: – Mówienie, że nigdy nie wrócę do Polski, […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

To chore, tak oddać serce dla klubu. Przychodzi weryfikacja i wszyscy mają cię w dupie

– Po dobrym sezonie 2017/18 pojawiły się dwie fajne oferty. Jedna z Włoch, druga z Francji. Wchodziły w grę bardzo duże pieniądze i dla mnie, i dla klubu. To był czas, kiedy odchodzili Mateusz Wieteska, Damian Kądzior, Rafał Kurzawa. Było widać, że kadra zespołu słabnie. Na pierwszym miejscu nie było to, że mogę iść do […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
09.04.2020

KANAŁ SPORTOWY. Ola Kiepura i Michał Pol zapraszają na trening

Czas na kolejny trening z Kanałem Sportowym! Dzisiaj Michała Pola wymęczy Ola Kiepura. Wytrzymać tę harówkę będzie – jak zawsze – ciężko, ale satysfakcja po wykonaniu ćwiczeń: bezcenna. 
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

QUIZ. Najwyżej wyceniani piłkarze

Portal Transfermarkt zaktualizował wczoraj swoje wyceny zawodników. Jasne, w przypadku mniej znaczących lig i piłkarzy to często tylko oderwane od rzeczywistości cyfry, które znaleźć możemy przy nazwiskach zawodników, ale jeśli chodzi o światowy top, twórcy serwisu starają się zdecydowanie mocniej. Teraz mieli pełne ręce roboty, gdyż postanowili zmienić wyceny z związku z pandemią koronawirusa. Jak […]
09.04.2020
Weszło
09.04.2020

Światełko w tunelu na powrót Ekstraklasy – koniec maja lub początek czerwca?

– Miałem we wtorek fajne spotkanie z Ekstraklasą. Podobno są już testy, które po 10 minutach pokazują, czy są przeciwciała czy nie… Powiem tak: nie wyobrażam sobie, żebyśmy pod koniec maja czy w czerwcu nie grali. Przecież wciąż pracują fabryki, które mają po 500 osób. To tylu piłkarzy ma cała ekstraklasa – mówi Zbigniew Boniek na […]
09.04.2020
Weszło Extra
09.04.2020

Nie ma sianka, nie ma granka! Pokręcone losy Afrykańczyków w Polsce

Z piłkarzami z Afryki zawsze jest sporo śmiechu, a zdarza się, że i sporo problemów. Nie do końca wiadomo, jak oni wszyscy trafiają do Polski. Ale kiedy już do niej trafią, potrafią sobie poradzić w najbardziej ekstremalnych warunkach. Dlatego zebraliśmy dla was anegdoty i opowieści o pokręconych losach sympatycznych zawodników z Czarnego Lądu. Jeden z […]
09.04.2020
Kanał Sportowy
08.04.2020

Park Maszyn: Kubica, Zmarzlik, Przygoński, Marszałek

 Michał Pol i Tomasz Smokowski zapraszają od 20:00 na Park Maszyn – gośćmi programu będą Robert Kubica, Bartosz Zmarzlik, Jakub Przygoński i Bartłomiej Marszałek.
08.04.2020
Blogi i felietony
08.04.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transmisji z wydarzeń sportowych sprawia, że najchętniej skrytykowalibyśmy nawet reporterów nadających spod szpitali, którzy nie potrafią zachować prawidłowej sylwetki podczas swoich 60-sekundowych wystąpień. W pełni więc rozumiem, że nauczycielka języka polskiego, która wykonała na wizji kilka ćwiczeń rozciągających z miejsca stała się obiektem drwin. Przyznajmy – nie był to występ, który wymienilibyśmy jednym tchem […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Jestem very solid keeper, teraz będę very solid streamer! Wojtek Pawłowski wspiera szpitale

Podczas kwarantanny z piłkarzy wychodzi spora kreatywność. Po najedzeniu się makaronem można na przykład żonglować papierem toaletowym… I tego nie wyśmiewamy, w końcu lepiej siedzieć w domu i zachęcać do tego innych – w każdy możliwy sposób. Ale poza nagrywaniem takich filmików i próbami przebicia polskiego Messiego, są przypadki bezpośredniej pomocy szpitalom. Andrea i Sergiu […]
08.04.2020
Anglia
08.04.2020

Zaplecze Premier League może zostać wysadzone w powietrze

795,5 miliona funtów – to przychód wszystkich klubów Championship za sezon 2018/19. W tym samym okresie te same kluby z tej samej Championship przeznaczyły na wypłaty dla zawodników w sumie aż 854,8 miliona funtów. Co tu dużo mówić, zaplecze angielskiej ekstraklasy stało się jedną z najbardziej przepłaconych lig piłkarskich w Europie. Tamtejsze zespoły, marzące o […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

Radomiak bez stypendiów miejskich. Czy to oznacza upadek?

Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, jak w obliczu koronawirusa poradzą sobie finansowo polskie kluby. Spory znak zapytania stawialiśmy zwłaszcza przy tych, które w dużej mierze żyły na garnuszku miejskim. Wiadomo było bowiem, że miasta będą miały w najbliższym czasie nieco inne problemy na głowie. Wygląda na to, że jako pierwszy w poważne kłopoty może wpaść […]
08.04.2020
Weszło
08.04.2020

„Podziękuję piłkarzom i wypiję z nimi flaszkę”, czyli niższe ligi w czasach wirusa

Wiemy, że kryzys związany z koronawirusem odbije się na klubach Ekstraklasy i pierwszej ligi. Widzimy przecież, co się działo i dzieje w Arce, Bełchatowie, Lechii, prezes Śląska mówił w wywiadzie dla nas, że będzie wyzwaniem zebranie odpowiedniej liczby zespołów na poziomie centralnym. Nie jest różowo, zdecydowanie. Ale skoro problemy ma góra piramidy, to co musi […]
08.04.2020