Cztery mecze i debiut Szymona Marciniaka. To będzie dobra sobota!
Weszło

Cztery mecze i debiut Szymona Marciniaka. To będzie dobra sobota!

Przed nami jedyny dzień pierwszych dwóch kolejek fazy grupowej mundialu, w którym czekają nas aż cztery mecze. Szanujący się kibic w tę sobotę nie istnieje dla świata od 12:00 do 23:00. Proszę zostawić wiadomość, oddzwonimy kiedyś tam. Zaczynamy od Francja – Australia (12:00), potem Argentyna – Islandia (15:00), poprawiamy starciem Peru z Danią (18:00), a na deser Chorwacja z Nigerią (21:00).

WYDARZENIE DNIA

Żaden mecz nie jest ewidentnym hitem i nie wybija się zdecydowanie ponad pozostałe, ale najbardziej jesteśmy ciekawi tego drugiego. Argentyńczycy są najczęściej wymieniani jako odpowiedź na pytanie o największe rozczarowanie turnieju. Mają u siebie plejadę gwiazd, ale koniec końców nadal wszystko zależy od formy Leo Messiego. Jeżeli chcą coś zdziałać w Rosji, zasady funkcjonowania muszą się zmienić. Lider powinien otrzymać od kolegów realne wsparcie. Chętnie się przekonamy, jakie są widoki właśnie na taki scenariusz. Angel Di Maria, Gonzalo Higuain, Ever Banega, Sergio Aguero czy nawet Paulo Dybala znajdują się kilka poziomów niżej, czyli… nadal są piłkarskimi znakomitościami, bo Messi to kosmita, inna klasyfikacja. Logicznie rzecz biorąc –  w końcu to wszystko musi zatrybić, by grać i efektownie, i skutecznie. Ile razy jednak przekonaliśmy się, iż logika w futbolu zastosowania raczej nie ma?

Po drugiej stronie będą Islandczycy, którzy jak na swoje możliwości, doczekali się fenomenalnej generacji zawodników. Byli blisko mundialu już cztery lata temu (porażka w barażach z Chorwacją), na Euro 2016 zostali rewelacją i dotarli do ćwierćfinału, a teraz są chyba u szczytu swoich możliwości: w sile wieku, z turniejowym doświadczeniem i jednocześnie ogromnym głodem sukcesu. Najważniejszą informacją dla kibiców z wyspy gejzerów jest powrót do zdrowia Gylfiego Sigurdssona. Pomocnik Evertonu w marcu doznał kontuzji kolana, więc istniało ryzyko, że mistrzostwa go ominą. W Premier League nie zagrał już do końca sezonu, ale zdążył się wykurować na finały. Pojawił się na murawie w dwóch ostatnich sparingach. Z Norwegią wszedł z ławki, z Ghaną wystąpił od początku. Wystarczyło, żeby w tych meczach zaliczył trzy asysty.

PAŹDZIERZ DNIA

Najmniej emocjonująco na papierze wygląda para Peru – Dania, ale wcale się nie zdziwimy, jeśli akurat ten mecz będzie najciekawszy. Z kolei Francja – Australia przy normalnym dobrym dniu Trójkolorowych może przypominać spotkanie Rosji z Arabią Saudyjską. Tylko czy to będzie oznaczało paździerz? Zależy jak go definiujecie.

DZIŚ WYSTRZELI

Szymon Marciniak! Polski zespół sędziowski, z nim w roli głównej, debiutuje na mundialu i jesteśmy przekonani, że da radę. Arbiter z Płocka pogwiżdże Argentyńczykom i Islandczykom. Idealny mecz na start, bo nie dostał jakiegoś odpadku dla ubogich, a też nie rzucono go od razu na najgłębszą wodę, jaką byłoby na przykład oddelegowanie do Portugalia – Hiszpania.

A z piłkarzy? Kylian Mbappe i Antoine Griezmann powinni być w świetnych humorach w sobotnie popołudnie.

DZIŚ ZGAŚNIE

Australia jawi się w swojej grupie jako chłopiec do bicia. Bramkarz Mathew Ryan musi liczyć się z tym, iż będzie miał dużo pracy i wszystkich strzałów francuskich gwiazd nie wyciągnie.

Ale to łatwe. Jeśli chodzi o bardziej znane nazwiska, sądzimy, że rozczarowaniami tego dnia staną się także Victor Moses i Alex Iwobi, czyli skrzydłowi reprezentacji Nigerii. Coś nam się wydaje, że Chorwacja to jednak drużyna ze zbyt dużą jakością oraz motywacją, aby pozwoliła sobie na słaby początek mundialu. Oczywiście możemy się mylić, co w przypadku takich przewidywań nie należy do rzadkości.

PYTANIE DNIA

Dość proste: czy faworyci potwierdzą klasę? Francuzi mają łatwiejsze zadanie, Argentyńczycy trochę trudniejsze. Od jednych i drugich będzie się wymagało nie tylko zwycięstw, ale również dobrego stylu. Pierwszy mecz często ustawia ci cały turniej, dlatego w razie wpadek nie będzie żadnej wymówki. Ma być dobrze i koniec.

TRUNEK DNIA

Zdecydowanie browary i to nie najmocniejsze, mogą być jakieś duńskie. Przy założeniu, że tankowanie zaczyna się jeszcze przed obiadem, procenty nie powinny być wysokie, jeżeli chcemy coś pamiętać również z ostatniego meczu, który zakończy się około 23:00. Jednocześnie zakładamy, że piłkarskich emocji dostaniemy tyle, iż chmielne wspomaganie będzie tylko dodatkiem, a nie główną atrakcją dnia.

NASZ TYP

Francja z Australią po linii najmniejszego oporu, czyli wygrana faworyta. Totolotek.pl wycenia to na 1,28. Przy Argentyna – Islandia wietrzymy niespodziankę, dajemy remis. Kurs – 5,00. W wyrównanej parze Peru – Dania więcej sympatii czujemy do Latynosów (0:4 z Kopenhagi wciąż boli), dlatego stawiamy na nich. Zwycięstwo Peru to kurs 3,25 w Totolotku. No i Chorwacja – Nigeria. Przedstawiciel Bałkanów trzepnie nigeryjskie dzieciaki, co wycenia się na 1,75.

OKOLICZNOŚCIOWY GIF

Mniej więcej tak postrzegamy reprezentację Francji. Liczymy, że Trójkolorowi zapewnią nam podobną dawkę rozrywki i akcji co bohaterowie Marvela.

via GIPHY

SONDA

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Krzycho

Ja bym Duńczyków w meczu z Peru nie skreślał. Jeśli Eriksen jest w dobrej formie fizycznej, nie czuje się zajechany sezonem i pomoże mu Poulsen- to ugrają co najmniej remis, nawet ze wskazaniem na wygraną.

pysq86

A kto skresla Dunczykow?. Weszlo tylko pisze ze to moze byc najmniej ciekawy mecz dnia. Imo 2-1 dla Duńczykow

Krzycho

Weszło postawiło na Peru, ale póki co wychodzi na moje, akcja Eriksen-Poulsen i bramka. Ale słabo dziś Dania wygląda, Eriksen poza asystą niewiele pokazał. Inna sprawa że Peru też ostro parodiuje. To co dwaj Peruwiańczycy zrobili tuż przed stratą bramki- jeden się 2 tygodnie zbierał do strzału, drugi nie trafił czysto w piłkę- całkiem nieźle mnie rozbawiło.

M.S.

Raczej zwycięstwo bądź remis będzie niespodziewanym sukcesem Peru. Tym bardziej, że są bez Guerrero.

Tytus_Sz

a co z nim sie dzieje?

M.S.

Żuł sobie kokę przed meczem 😉

M.S.

Coś czuję, że Marciniakowi dadzą finał posędziować.

Tytus_Sz

niestety bedzie to niemozliwe, bo sędzia nie moze prowadzić meczu drużyny tej samej narodowości

Krzycho

Czyli spokojnie finał moze sędziować 😛

n0_thx

Zgodzę się, że bez Messiego Argentyna nie grałaby na tych mistrzostwach, ale eliminacje to jedno, a sam turniej to drugie. Cztery lata temu podobnie mówiło się o Argentyńczykach, że Messi będzie ciągnął ich za sobą, tym czasem było inaczej. Przyznam się, że nie obejrzałem wszystkich spotkań Argentyny z tamtego turnieju, ale w tych które oglądałem bardziej wyróżniającą się postacią był Di Maria, teraz może być podobnie.

Krzycho

Argentyna od dawna tak gra. Kiedyś mieli Maradonę i szybkiego Caniggię, oni robili całą grę, reszta tylko miała bronić. Niestety Messi nie dorasta do roli Maradony, no i nie mają sprintera-napastnika, który wykorzysta jedną-dwie kontry.

wpDiscuz