Zranione Orły. Czy mimo to upolują wielkiego zwierza?
Weszło

Zranione Orły. Czy mimo to upolują wielkiego zwierza?

Z orłami mają tyle wspólnego, że ich pseudonim to Orły Kartaginy. Z gwiazdami – to, że spora część z nich występowała – lub nadal występuje – w zespole Etoile du Sahel, czyli Gwiazd Sahelu. Bez zdecydowanie największej gwiazdy, Youssefa Msakniego, za to ze składem pełnym gości kompletnie nieopierzonych na wielkich imprezach, Tunezyjczycy będą chcieli nasypać nieco piachu w tryby Anglików i Belgów. Czy to ma prawo się udać?

NAJMOCNIEJSZY PUNKT

Fakt, że w czwartek końca dobiega Ramadan i bramkarz Tunezji nie będzie musiał udawać kontuzji, gdy tylko zajdzie słońce, by inni zawodnicy mogli korzystając z przerwy coś przekąsić (serio tak robili!).

A poza tym? Rywale. Przede wszystkim Anglicy. 

Tunezyjczycy – szczególnie pozbawieni swojej najważniejszej postaci, o której za moment – to przeciwnik, z którym wstyd wtopić. To tak jakby trafić do szpitala po pobiciu przez pięciolatka. Jak przegrać w olimpiadzie polonistycznej z rodowitym Zimbabwejczykiem, który nigdy nie wyściubił nosa poza Harare. A wszyscy doskonale wiemy, że Anglicy na wielkich turniejach lubują się w groteskowych kompromitacjach, prawda?

NAJWIĘKSZA BOLĄCZKA

Mały Youssef od kiedy pamiętał zawsze pragnął być znanym piłkarzem. Grać w wielkich klubach. Trenował w trudnych warunkach, pokonywał kolejne szczebelki, wreszcie doczekał się swoich pięciu minut. Co prawda zbiegły się one z beznadziejną grą kolegów, przez co Tunezyjczycy w 2013 roku nie przebrnęli przez fazę grupową Pucharu Narodów Afryki, ale jasnym stało się, że Youssef Msakni wróci po turnieju do Esperance Tunis tylko na chwilę. Że za moment wyląduje w Europie.

Latem okazało się jednak, że w sumie to bardziej niż grać w wielkich klubach, chce zarabiać nieprzyzwoicie gruby hajs. Zamiast do Francji, gdzie chciało go pół ligi, poszedł do Kataru, do Al Duhail. Nie przeszkodziło mu to jednak zostać bohaterem eliminacji MŚ, gdy w Gwinei zapakował hat-tricka i dołożył asystę w wygranym 4:1 meczu, który dał Tunezji awans. Trudno było wskazać wyższą kartę w talii Nabila Maaloula. W momencie przyklepania biletu do Rosji, jasnym stało się, kto będzie wiodącą postacią Tunezyjczyków. On też, gdy zamykał oczy, widział w wyobraźni kolejne tytuły tunezyjskich dzienników, okraszonych na okładce jego zdjęciem.

Posłaniec wielkich wiadomości.

Idol kryzysowy.

Powód ogromnej, zbiorowej radości.

Fenomen społeczny.

No. I wtedy, na dwa miesiące przed pierwszym gwizdkiem, Msakniemu pierdyknęło więzadło w kolanie. Cały misterny plan w… Wiadomo gdzie.

Nas boli jeszcze, że powołania nie dostał potencjalnie ulubiony zawodnik polskich kibiców, gwiazda szwedzkiego Elfsborga:

Zrzut ekranu 2018-06-11 o 15.08.10

KADRA

2 - J4TFbRI

KLUCZOWY ZAWODNIK

Odpowiedzialny. Nie tylko za siebie, ale i za zespół. Trzymający nerwy na wodzy. Potrafiący opanować nawet najbardziej zaogniony boiskowy konflikt. To tylko kilka sformułowań, które za cholerę nie pasują do Wahbiego Khazriego – pod nieobecność Msakniego największej gwiazdy Tunezyjczyków.

Gdy spytacie nas, kto może zrobić na mundialu coś niekonwencjonalnego, co zszokuje Belgów czy Anglików, o ugotowaniu Panamczyków na miękko nie wspominając, odpowiemy: Khazri.

Ale gdy zapytacie, kto może wszystko spierdzielić, i to tak koncertowo, odpowiemy: Khazri.

TURNIEJOWY SCENARIUSZ

W meczu z Tunezją na Anglików czekają wilcze doły, fosa z krokodylami i umocnienia, o jakich podopiecznym Southgate’a się nie śniło. „To będzie ten turniej” po nijakim 0:0 może szybko zmienić się we „Wstyd. Kompromitacja. Frajerstwo. Nie wracajcie do domu”. Takiego scenariusza, pamiętając inaugurujące wielkie turnieje mecze Synów Albionu (1:1 z Rosją na Euro 2016, 1:2 z Włochami na MŚ 2014…), wcale byśmy nie wykluczali.

Poniżej 2,5 gola w meczu Tunezji z Anglią? 1,73 w LV BET

Później jednak Orły Kartaginy czeka starcie z Czerwonymi Diabłami, dowodzonymi przez piekielnie kreatywnego Kevina De Bruyne. I o ile z chimerycznymi angolami może się udać zaskoczyć, o tyle w drugim starciu będzie o to dużo, dużo trudniej. Na Lukaku, Mertensa i spółkę mur zbudowany przez zawodników głównie klubów tunezyjskich i tych z Zatoki Perskiej może nie wystarczyć.

Belgia ogra Tunezję różnicą co najmniej dwóch goli? LV BET płaci za to po kursie 1,95

Ale za to na 37-letniego Blasa Pereza i 36-letniego Luisa Tejadę w ataku Panamy już tak. Czy w starciu z Panamczykami coś wpadnie z przodu? To zależy, czy Khazri wykartkuje się do tej pory, czy wytrzyma. Mając w pamięci, że nim do tego dojdzie, czekają go frustrujące starcia z kozakami pokroju Alderweirelda czy Cahilla? Śmiemy wątpić.

Remis Tunezyjczyków z Panamczykami w ostatnim meczu fazy grupowej to 3,30 w LV BET

KOMU BĘDZIEMY KIBICOWAĆ

Wielbicielowi sztuki, a konkretnie – obrazów przedstawiających jego samego – Yohanowi Benalouane.

Tutaj jako Hitman:

OPINIA EKSPERTA

O opinię na temat tego, co ugra Tunezja na mundialu, poprosiliśmy znanego aktora i nieco mniej znanego mavena, Mateusza.

No właśnie, Mati, co ugra?

SZALENIE ISTOTNY FAKT

Obwód szyi Aymena Mathlouthiego jest nieznacznie mniejszy od obwodu pnia „Generała Shermana”.

Raczej nieprzypadkowo gość dostał ksywkę „Balbouli”, od nazwiska tunezyjskiego boksera, byłego mistrza świata federacji WBA.

FILMOWY ODPOWIEDNIK

Kto wie, może Tenacious D: Kostka przeznaczenia. A konkretnie – finałowa scena walki z diabłem, czy – jak kto woli – Beelzebossem. Dwaj pokraczni rockmani – w tej roli oczywiście zawodnicy Orłów Kartaginy – dają zdecydowanie mniej imponujące show od swojego wszechpotężnego przeciwnika (Anglia, Belgia, do wyboru, do koloru). Kiedy diabeł chce jednak odebrać swoje trofeum, wystrzelona przez niego błyskawica odbija się od gitary jednego z muzyków i trafia w róg władcy piekieł. Szatan zapada się pod ziemię, a JB i KG wykorzystują zdobyty w ten sposób róg jako fifkę.

NAJLEPSZA JEDENASTKA GRUPY G

1 - Ly5TAHj

KOMENTARZE (3)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kcramsib

Się przypierdzieliliście dzisiaj do tych Anglików, a ja wam mówię – oni na luzie dojdą przynajmniej do ćwierćfinału, a i półfinał by mnie nie zdziwił. Łatwy terminarz + kilka naprawdę świetnych grajków i szus.

Chopin

Dokładnie, a przede wszystkim to pierwszy raz w historii nie mają żadnej presji. Z tego co rozmawiam z Angolami to oni się porażki nawet z Panamą, zero wiary w druzynę.
Tym bardziej mnie śmieszy to, że każdy chce w 1/8 trafić na nich, przecież oni na KAŻDEJ pozycji mają lepszego grajka. A u nas jakieś niezrozumiałe poczucie wyższości…

Chopin

Dokładnie, a przede wszystkim to pierwszy raz w historii nie mają żadnej presji. Z tego co rozmawiam z Angolami to oni się spodziewają porażki nawet z Panamą, zero wiary w druzynę.
Tym bardziej mnie śmieszy to, że każdy chce w 1/8 trafić na nich, przecież oni na KAŻDEJ pozycji mają lepszego grajka. A u nas jakieś niezrozumiałe poczucie wyższości…

wpDiscuz