post Avatar

Opublikowane 13.06.2018 14:59 przez

redakcja

Mundial w 2026 roku będzie historyczny z kilku względów. Przede wszystkim dlatego że wystąpi w nim 48 reprezentacji, co będzie absolutnym rekordem. Oczywiście rozgrywki będą trwały ponad miesiąc, a rozegranych zostanie 80 spotkań. Po dzisiejszym wyborze FIFA dochodzi jeszcze jeden historyczny element. Po raz pierwszy w historii impreza zostanie rozegrana w trzech krajach. Za osiem lat najlepsi piłkarze świata będą grali w USA, Kanadzie i Meksyku!

Ostatnie afery związane z FIFA obnażyły wiele nieciekawych spraw. Właściwie każdemu z nas wybór gospodarza mundialu kojarzy się obecnie z wałkami i przekrętami, dlatego tym razem nie głosowały osoby zasiadające w Komitecie Wykonawczym FIFA. Gospodarza mistrzostw wybrali prawie wszyscy członkowie światowej organizacji piłkarskiej. Głosować nie mogły tylko kraje, które ubiegały się o możliwość zorganizowania mistrzostw. Tym samym głos oddało 200 z 211 członków FIFA. Aż 67% głosów uzbierała kandydatura północnoamerykańska, co wcale nie jest dużym zaskoczeniem. Maroko oferowało znacznie mniejsze przychody z turnieju.

Co ciekawe i ważne głosowanie było jawne. Każdy może zobaczyć na kogo głosowały poszczególne federacje.

Jedynym zwycięzcą jest futbol, który wszystkich jednoczy. Dziękuję bardzo, to dla nas ogromny zaszczyt. Dziękuję za zaufanie  – oświadczył szef Amerykańskiego Związku Piłki Nożnej, Carlos Cordeiro.

Bez wątpienia wygrało doświadczenie i stabilizacja finansowa, bo Maroko w wielu względach nie miało podjazdu do koalicji północnoamerykańskiej. Meksyk organizatorem mundialu będzie już trzeci razy, USA podejmie się tego zadania po raz drugi, a jedynie Kanada jest nowicjuszem. Jednak w żadnym wypadku nie będzie trzeba budować wszystkiego od początku, a tak właśnie byłoby w Maroku. Cóż, wygrał rozsądek, który był poparty liczeniem przychodów. Szacowane zyski z mundialu w 2026 roku wyniosą około 11 miliardów dolarów, gdyby turniej odbył się w Maroku do kasy FIFA wpłynęłoby o pięć miliardów mniej.

Mundial zostanie rozegrany w 16 miastach na trenie trzech krajów, ale wszystkie najważniejsze spotkania będą miały miejsce USA. Meksyk i Kanada mają dostać po 10 spotkań w fazie grupowej, a cała reszta trafi w ręce Amerykanów. Cóż, trochę będzie trzeba polatać, by oglądać z bliska popisy – miejmy nadzieję – Polaków, ale zapowiada się na to, że organizacyjnie wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.

Fot. NewsPix

Opublikowane 13.06.2018 14:59 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 38
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
fryzjer
fryzjer

Polonia Czikago zachwycona iż zobaczy swego idola Gregora Summer . Jednak lobbować zawsze warto .

jeremy
jeremy

Czikago nie ma na liście miast gospodarzy

fryzjer
fryzjer

Sprawdź gdzie leży czikago …, miast gospodarzy w pobliżu od cholery

n0_thx
n0_thx

Właśnie Tobie kolego się coś pomyliło. Stany to nie Polska, że jak dwie kropki na mapie obok siebie to zaraz niedaleko. Z Czikago do najbliższego miasta gospodarza, czyli Cincinnati jest jakieś 500 km. Do Toronto 800, a do reszty już ponad tysiąc

fryzjer
fryzjer

Najpierw pomyśl a później pisz .
500 czy 800 kilometrów w stanach z ich połączeniami lotniczymi to jest pryszcz.
Sprawdź odległości w chujowo skomunikowanej Rosji np
Kalingrad – Jaketerynburg i mamy ponad 3 tys kilometrów
, Popatrz na nasze mecze i kilometry , oraz weź pod uwagę że bazę mamy w Soczi .
Ps odległości to będziesz mieć na następne Euro , a dodatkowo przypomnę kilometry na euro w Polsce i Ukrainie

n0_thx
n0_thx

W sumię racja. To Stany – inny świat, 1000 kilometrów „to nie Ukraina” jak to by u nas powiedzieli. Ale jeśli Polacy dostaną się na te porypane mistrzostwa mogą grać w Edmonton, Orlando albo Dallas, a to już trochę jest

fryzjer
fryzjer

Tak czy siak prędko się nie pojedzie na mistrzostwa , zdrówka życzę
( to weszło więc bardziej się spodziewałem wyzwisk a tu dialog na poziomie ) pozdrawiam

n0_thx
n0_thx

W 2024 na Euro do Turcji
Nie mam w zwyczaju wyzywać się przez internet. Również pozdrawiam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
Król Roastów

Uwielbiam czytać takie pieprzenie gości, którzy nigdy w życiu nie kierowali dużym biznesem i nie mają o nim zielonego pojęcia:)))). Powiem Ci, kto będzie oglądał mecz, gdy na przykład na mundial awansują Chiny, Indie, Indonezja czy Pakistan, które teraz nie grają, ale za to są w pierwszej dziesiątce krajów świata pod względem liczebności. Lekko licząc – kilkaset milionów ludzi więcej niż teraz. Możesz być pewien, że z punktu widzenia biznesowego, FIFA o wiele bardziej wolałaby na mundialu ogórkowy mecz Chiny – Indie, aniżeli Polska – Senegal. Naprawdę sądzisz, że tacy Brazylijczycy, czy Meksykanie będą zarywać noce, by oglądać popisy Jędrzejczyka i Pazdana? Uwierz, że już teraz mało kogo poza Polską obchodzi polska reprezentacja na mundialu. Tak jak Ty miałbyś w dupie Chiny, gdyby te awansowały. FIFA jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, umie liczyć pieniążki i z punktu widzenia biznesowego stopniowe rozszerzanie mundialu to rewelacyjny pomysł. Na pewno zrobi im się przykro, że olejesz fazę grupową przy 48 drużynach, ale najwyżej otrą sobie łzy banknotami zarobionymi na sponsorach, którzy z chęcią zaprezentują swoje produkty o kilkaset milionów większej widowni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
Król Roastów

Nie, ale za to 200 mln Chińczyków – jak najbardziej. Odnoszę się do tego, że kolega na górze ubolewa, że nikt nie będzie oglądać takich przykładowych Chińczyków, podczas gdy będzie, i to będzie więcej widzów, niż na meczach Polaków.

marcinw13
marcinw13

To może niech Infantino nie pierdoli się w jakieś bezsensowne eliminacje, tylko przyzna im od razu dzikie karty? Prowadzenie wielkiego biznesu to nie tylko robienie hajsu, to też robienie prestiżu. Jak prestiż spada, spadają też dochody. Zapraszanie na turniej kopaczy z Indonezji, którym wpierdol sprawiłaby nawet Nieciecza po alko-libacji z Peszką mocno prestiż imprezy obniża.
Po chuj na wielką, fajną imprezę zapraszać obok zajebistych ludzi jakiegoś smierdzącego gównem i szczochami menela?

Król Roastów
Król Roastów

Ale co Ty się produkujesz o spadku dochodów, jak właśnie mundial w 2026 będzie najbardziej dochodowym dla FIFY w historii? Od początku istnienia mundialu był on regularnie powiększany (13 > 16 > 24 > 32 drużyny), prestiż rzekomo (według Ciebie) spadał, a dochody cały czas rosły. Cały czas!

Twoje pierdolenie o prestiżu swoje, a fakty swoje. Wszystko to jest w księgach rachunkowych FIFY. Z faktami się nie dyskutuje, tylko przyjmuje do wiadomości, zwłaszcza jak nie masz racji. Gdyby było jak mówisz, to po prostu by tych mistrzostw nie powiększali. Bądź spokojny, w FIFIE pracują ludzie, którzy znają się na finansach o wiele lepiej od Ciebie.

marcinw13
marcinw13

Ok, ale 2 drużyny to wielkość graniczna. Przy 48 ekipach dochody wzrosną, krótkoterminowo. Potem to wszystko zacznie się nudzić, zwłaszcza jeśli spece z FIFY będą kontynuować zwiększanie tempa drenażu marki MŚ przez kolejne zmiany, bo założe się, że mokry sen Infantino to MŚ co 2 lata.

Król Roastów
Król Roastów

Nudzić, to zaczynają kolejne mecze tych samych drużyn. Zawsze najciekawsze wydarzenie na MŚ to słabeusz, który nagle wystrzelił, tak jak Kostaryka 4 lata temu, czy Ghana 8 lat temu, czy Ukraina 12 lat temu, Korea i Turcja 16 lat temu itd.

Aha, Infantino marzy, by MŚ były co dwa lata. Jak to ma się do mokrego snu Infantino o klubowych mistrzostwach świata co 4 lata? Albo jedno, albo drugie, bo mamy jeszcze EURO. Twój tok rozumowania jest nielogiczny. Rozmawiajmy o faktach, a więc o tym, co już zostało zaklepane, a nie Twoim gdybaniu, które do niczego nas nie doprowadzi. Wyolbrzymianie albo wymyślanie sobie sekwencji zdarzeń, która jeszcze się nie wydarzyła z dopiskiem „założę się, że tak będzie”, to taka fajna strategia dyskusji w internecie, bo wymyślasz sobie stracha na wróble, do którego się odnosisz, podczas gdy on tak naprawdę nie istnieje.

Fakty są takie – dochody rosną, oglądalność również nie spadnie, bo nawet jak Ty nie obejrzysz meczu słabeuszy, to obejrzą go kibice z kraju tych słabeuszy. I możesz być pewien, że na pewno się nimi nie znudzą, tak jak my nie znudzimy się meczami Polaków.

Król Roastów
Król Roastów

Aha, i spokojnie mogę wskazać kilkanaście drużyn, jak Ty to mówisz, śmierdzących szczochami meneli, które mogłyby awansowac na mundial oprócz aktualnych finalistów i nie obniżyć poziomu: Chile, USA, Włochy, Holandia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Walia, Irlandia, Paragwaj, Ukraina, Ghana, Kamerun, Austria…

Borsi
Borsi

Tylko że wymieniłeś aż 6 ekip z Europy (z tego co pamiętam Europa dostanie 2 albo 3 miejsca więcej). Nie wymieniłeś żadnej drużyny z Azji, a Ci będą mieli kolejne 3 drużyny na turnieju (5 -> 8).. Jedynie zgadzam się że powiększenie MŚ o 4 afrykańskie drużyny nie powinno obniżyć poziomu sportowego (wymienione przez Ciebie Ghana, Kamerun, WKS, ale też i Algieria, ew Burkina Faso/Gabon). Ameryka Pd zamiast 4,5 miejsca będzie miała 6, czyli tak naprawdę dojdzie tylko jedna ekipa (a wymieniłeś 2). Do tego Oceania będzie miała zapewnione jedno miejsce w turnieju (do tej pory 0,5)

Król Roastów
Król Roastów

Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę, że nie wszystkie wymienione przeze mnie drużyny by awansowały, ale większość tak. Zostałyby więc pojedyncze dodatkowe reprezentacje, które realnie obniżyłyby poziom, ale na pewno nie dochody FIFA. Meczów będzie więcej niż teraz, więc jak ktoś nie chce oglądać słabych drużyn, to nie będzie.

Zresztą – to własnie historie kopciuszków na mundialu są najpiękniejsze. Pamiętam chociażby mecz Szwecja – Trynidad i Tobago w 2006. 0:0, ale jakie emocje, że słabeusz wydarł punkty faworytowi! A Nowa Zelandia, która jako jedyna w 2010 nie przegrała meczu? A wyrównany pojedynek Algieria – Niemcy w 2014? Żadna z tych drużyn nie gra teraz na mundialu i to się pamięta na lata, a nie kolejne 1:0 w meczu Niemcy – Francja w 2014.

Borsi
Borsi

Jasne, z tym się zgadzam. Sam czekam na mecze typu Tunezja-Panama, Iran-Maroko, Arabia Saudyjska-Egipt albo Peru-Australia. Żeby zobaczyć coś innego, zobaczyć pasję, walkę i dumę z reprezentowanych barw. Dla wielu graczy jest to przygoda życia, dlatego że nie grają regularnie na MŚ, czy też w LM. Nawet najlepsze danie serwowane co dwa dni może się przejść (te wszystkie Real-Bayern, el classico)

marcinw13
marcinw13

Chłopie, oni odpadli w eliminacjach nie bez powodu. Zamiast Wybrzeża Kości Słoniowej gra chujowa Tunezja. Zamiast tragicznych, beznadziejnych w chuj, Włochów gra przeciętna Szwecja. Walia? No litości, chłopie, oni się skompromitowali w tych eliminacjach. To nie jest przypadek, że wymienione przez Ciebie ekipy nie weszły do turnieju finałowego. Nie weszły, bo są chujowe. Poziomu na 100 proc nie podwyższą, nawet Austriacy, bo w sparingach to swego czasu furorę potrafił robić nawet Janusz Wójcik, a na 90 proc poziom ten zaniżą. USA odpadło w kompromitującym do cna stylu dając się mega-frajersko wyprzedzić słabej Panamie, Amerykanie przegrali z ostatnim w tabeli Trynidadem w swojej strefie el.. Jeszcze jestem w stanie uwierzyć, że Chile, może Ghana się do czegoś by nadawały na turnieju, ale te drużyny, które wymieniłeś to jakieś totalne nieporozumienie.

-Adekwatny-
-Adekwatny-

Poważnie? Mundial też powiększyli tak jak Euro??!! JPRDL

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Dlatego Infantino duma nad tym, żeby nie było temisów i wszystkie nierozstrzygnięte mecze po 90 minutach kończyły się serią rzutów karnych. Ale to tak czy tak dość dziwaczny ruch.
Nie po to zlikwidowano grupy trójzespołowe po haniebnym meczu RFN – Austria w 1982 roku, żeby teraz do tego wracać…

szastprast
szastprast

Tam była grupa 4-zespołowa RFN, Austria, Algieria, Chile. 3-zespołowe grupy były w 2 rundzie dopiero.

Staszek Anioł
Staszek Anioł

Przepraszam, faktycznie. To już mi się pomieszało z pamięcią. Wtedy był inny wałek – znali już wynik meczu Algierii, bo ta grała ostatni mecz wcześniej.

TomAas
TomAas

więcej uczestników, wiecej krajów, wiecej stadionów, więcej federacji, wiecje ludzi, wiecej premii, wiecej zjazdów, więcej delegacji, więcej kongresów, więcej partnerów, wiecej jajeczek i śledzików…
kasa kasa kasa

Król Roastów
Król Roastów

A Ty wszystko robisz charytatywnie, jak rozumiem?

Sebastian Ro(L)ewski
Sebastian Ro(L)ewski

Patrząc w jakim kierunku idzie piłka to należy się cieszyć tym ostatnim normalnym mundialem jaki teraz będzie. Potem mundial na pustyni w jakiś dziwacznych porach no i za 8 lat dostaniemy 16 dodatkowych drużyn większości z kontynentów słabych plus zniszczenie tego co najfajniejsze w takich imprezach czyli 3 osobowe grupy co będzie oznaczało, że stale będzie jedna drużyna miała mniej spotkań plus w ostatnim spotkaniu przez nieparzystość jest wielka szansa na ustawianie spotkań. Jak to kiedyś skomentował Borek „zapraszamy państwa na mecz grupy N Boliwia – Benin prosimy nie odchodzić od odbiorników”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

komentujacy
komentujacy

i już wszyscy się biją o wylosowanie Kanady z pierwszego koszyka.

Monterotondo10
Monterotondo10

A następny mundial proponuję zorganizować w Polsce, Japonii i RPA

marcinw13
marcinw13

Mam takie smutne odczucie, że łysy z FIFA zaszkodzi piłce reprezentacyjnej jeszcze bardziej niż ten skurwiel-oszust ze Szwajcarii. 48 drużyn to jest poroniony pomysł, już wprowadzenie formuły 32-drużynowej było bardzo dyskusyjne i mocno obniżyło poziom MŚ. W tej chwili obniżony zostanie nie tylko poziom MŚ, ale też ich prestiż. Bo co to za wielki turniej, na który może jechać każdy, kto umie trzy razy w meczu prosto kopnąć piłkę? Poza tym dla widzów dawka meczów będzie zbyt duża. Zresztą, ludzie, kto będzie chciał obejrzeć „hitowe” starcie Uzbekistanu z Trynidadem/Tobago? Kiedyś zbyt duża dawka spotkań zaczęła zabijać Ligę Mistrzów, kiedy w totalnej pogoni za jeszcze grubszym hajsem wprowadzono dwie fazy grupowe. Wtedy dość szybko zrezygnowano z tego kieprawego pomysłu. Nawet rozszerzenie Euro do 24 ekip to był (mimo, że do niedawna uważałem inaczej) słaby pomysł. To naprawdę nie było fajne oglądać mecze pokroju Szwajcaria – Albania, gdzie poziom gry oscylował gdzieś w okolicach Sławomira Peszki skrzyżowanego z Nicki Bille Kebsenem.
Jakie debilne pomysły będą następne? Pięciu gospodarzy? 64 drużyny? Mistrzostwa co dwa lata? Zniesienie przepisu o spalonym? Zakaz biegania dla obrońców? Bramkarz już nie może łapać piłki? No kurwa, będzie bardziej widowiskowo! Więcej meczów, bramek i w ogóle. Można też wprowadzić zawody wrestlingu dla sędziów w przerwach spotkań. I możliwość wprowadzenia na boisko 11 dodatkowych zawodników losowo wybranych z trybun, co wprowadzi fantastyczną interakcję kibiców z ich idolami, bo któż by nie chciał grać u boku np. Ronaldo?!. No i oczywiście dzikie karty dla drużyn „mocnych medialnie” jak Holandia, Włochy czy… Chiny, Indonezja.
Już teraz piłka nożna, zwłaszcza w wydaniu klubowym to jest komedia, komediodramat, FIFA i UEFA przymykają oczy na kontrowersje bądź po prostu jawne wały w myśl „niech o nas mówią, czy dobrzy czy źle, nieważne, niech mówią, bo hajs będzie większy”. To wszystko idzie w fatalnym kierunku…

PRT
PRT

Piłka się kończy. UEFA i FIFA już nie wiedzą, co wymyślić nowego i debilnego. Niech jakaś rozrywka teraz wystrzeli, to niedługo możemy mieć tąpnięcie popularności piłki nożnej i ostry zjazd.

Optymalnie było 16 drużyn w Euro i 24 w MŚ. A, no i 16 w LM, tylko mistrzowie.

Pre
Pre

To juz nie jest sport. Cyrk objazdowy, narazie tylko 3 kraje.Gdy to sie przyjmie to dopiero zobaczymy mistrzostwa:)

marcinw13
marcinw13

Dokładnie tak. Ilość nie znaczy jakość. W piłce reprezentacyjnej, w MŚ przecież zanim wprowadzono 24 drużyny, ekipy z kontynentów „trzeciego” sortu potrafiły od czasu do czasu nieźle namieszać jak Kamerun w 1990, Nigeria w 1994. Znamienne, że ekipy azjatyckie, które o ile kojarzę mają najbardziej skorzystać na wprowadzeniu formuły 48-drużynowej, jak do tej pory głównie się kompromitowały, ewentualnie grały przeciętnie. Korei z 2002 nie liczę, bo to było perfidne oszustwo, które powinno być ścigane z urzędu.
Liga Mistrzów z kolei bardzo mocno zaburza proporcje w europejskiej piłce klubowej będąc jedną z podstaw monopolu największych piłkarskich korporacji z Anglii, Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Te korpo-kluby m.in. dzięki Lidze Do Robienia Forsy Dla Najbogatszych coraz bardziej odjeżdżają reszcie pod każdym względem.
Szczerze pisząc też liczę na utratę popularności piłki, bo to, co się z nią dzieje jest mega-chore. Kibice nieważni, kluby nieważne, tylko hajs, hajs i hajs. No i ok, przecież piłkarze za darmo nie grają, ale zaburzone zostały właściwe proporcje tego wszystkiego.

Weszło
30.05.2020

Liga nie będzie ciekawsza. Legia pokonuje Lecha w Poznaniu

Z czym kojarzą nam się wieczory, gdy Lech Poznań spotyka się na zielonej trawce z Legią Warszawa? Z wielką pompą i sporym rozczarowaniem. Dziś nie było ani wielkiej pompy (uwaga opinii publicznej skupiona była raczej na powrocie ligi samym w sobie), ani wielkiego rozczarowania. Nie był to wielki mecz, ale generalnie – trzymał poziom. Nawet, jeśli […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Van der Hart? Raczej „van der Żart”

Zasadniczo świat jest tak skonstruowany, że byłoby fajny, gdyby osoba pracująca na danym stanowisku potrafiła spełniać wymogi przed nią stawiane. Wiecie o co chodzi – dobrze, gdyby kominiarz potrafił czyścić kominy. Żeby kucharz potrafił gotować. Żeby śpiewak potrafił śpiewać. No i żeby bramkarz umiał bronić. Lech Poznań niestety uznał, że woli bramkarza, który bronić nie […]
30.05.2020
Kanał Sportowy
30.05.2020

ZEBRANIE ZARZĄDU. Live charytatywny na Kanale Sportowym

Ekstraklasowe emocje pomału dogasają – to odpowiedni moment, żeby odpalić Kanał Sportowy. Dzisiaj Zebranie Zarządu – Michał Pol, Tomasz Smokowski, Mateusz Borek i Krzysztof Stanowski urządzają charytatywnego live’a. Nie może was zabraknąć podczas tej imprezy. Brakuje dwustu subów do 250 000! 
30.05.2020
Inne sporty
30.05.2020

F1 coraz bliższa powrotu, Williams coraz bliższy krawędzi

Gdyby sytuacja była normalna, od ponad dwóch miesięcy ekscytowalibyśmy się kolejnymi Grand Prix Formuły 1. Ale że koronawirus sparaliżował też sporty wyścigowe, to na start sezonu wciąż czekamy. Pojawiło się jednak światełko w tunelu – rząd Austrii zgodził się na organizację dwóch wyścigów na terenie swojego kraju. I o ile na wszystkie pozostałe ekipy wspomniane […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków – największy przegrany lockdownu?

Mając w pamięci, jak łatwo było jesienią wbić krakowskiej Wiśle gola, dwa, ewentualnie siedem, przecieraliśmy oczy ze zdziwienia po wiosennym wznowieniu ligi. Kilka zmian sprawiło, że Biała Gwiazda z murowanego kandydata do spadku stała się zespołem nie dość, że przyjemnym do oglądania, to przy tym bardzo skutecznym. Tak samo więc przecieraliśmy te oczy i dziś. Bo […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wisła Kraków wystawiła drużynę w blind footballu, Piast Gliwice skorzystał

Wisła Kraków posiada swoją sekcję blind footballu. Marcin Ryszka (pozdrawiamy!) i koledzy robią wspaniałe rzeczy, przełamują własne bariery. Wiadomo jednak, że w starciu z rywalami bez ich ograniczeń nie mieliby najmniejszych szans. Czasami zastanawialiśmy się, jak by to wtedy wyglądało, gdyby piłka została pozbawiona dźwięku sygnalizującego jej lokalizację. Dziś już znamy odpowiedź: właśnie tak jak […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Typowy weekend Bayernu – Lewy strzela, rywal rozjechany

Czy Bayern gra w Monachium z kibicami, czy bez, jedno się nie zmienia. Każdy, kto tu przyjeżdża, właściwie z góry nastawia się na stratę punktów. Z podobnym nastawieniem do Bawarii przybyła ekipa Adama Bodzka i Dawida Kownackiego (grał tylko ten pierwszy). Fortuna Dusseldorf, co tu dużo mówić, zachowywała się jak typowa hypebae po koncercie swojego […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Do czternastu razy sztuka – Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe!

Długo zastanawialiśmy się nad tym, co przymusowa przerwa spowodowana pandemią koronawirusa zmieni w ekstraklasowym krajobrazie i przygotowaliśmy się praktycznie na wszystko. Tomas Petrasek zacznie przegrywać co drugą głowę? Okej. Korona Kielce będzie zdobywać po dwa gole w meczu? W porządku. Fabian Serrarens pokona bramkarza? Szok, ale da się z tym żyć. To wszystko może się […]
30.05.2020
Niemcy
30.05.2020

Znowu zobaczyliśmy pistolety! Hertha wygrywa, Krzysztof Piątek strzelił gola z gry

Dwa mecze, dwa gole. Tydzień temu z karnego, teraz z gry. Na twarz Krzysztofa Piątka już na dobre może wrócić uśmiech. Polski snajper pokonał bramkarza Augsburg w doliczonym czasie gry i przyczynił się do trzeciego zwycięstwa Herthy po odmrożeniu rozgrywek. Wiemy, że ten wstęp brzmi banalnie, ale co tu więcej pisać – przecież właśnie o […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Bonusy na restart Ekstraklasy w BETFAN!

Co to za restart sezonu w Ekstraklasie bez solidnych bonusów? BETFAN coś o tym wie, dlatego przygotował dla swoich graczy wyjątkowe promocje! W weekend skorzystamy m.in. z Happy Hours a także z bonusu Typowy ESAFAN. Co dzięki nim zyskamy? Wyjaśniamy! Jako pierwszy na tapet trafia bonus Typowy ESAFAn, bo to nowość u tego legalnego bukmachera. […]
30.05.2020
Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Legia wygrała w Poznaniu! Van der Hart podarował bramkę

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020