Historyczny mundial w 2026 zostanie rozegrany w USA, Meksyku i Kanadzie
Weszło

Historyczny mundial w 2026 zostanie rozegrany w USA, Meksyku i Kanadzie

Mundial w 2026 roku będzie historyczny z kilku względów. Przede wszystkim dlatego że wystąpi w nim 48 reprezentacji, co będzie absolutnym rekordem. Oczywiście rozgrywki będą trwały ponad miesiąc, a rozegranych zostanie 80 spotkań. Po dzisiejszym wyborze FIFA dochodzi jeszcze jeden historyczny element. Po raz pierwszy w historii impreza zostanie rozegrana w trzech krajach. Za osiem lat najlepsi piłkarze świata będą grali w USA, Kanadzie i Meksyku!

Ostatnie afery związane z FIFA obnażyły wiele nieciekawych spraw. Właściwie każdemu z nas wybór gospodarza mundialu kojarzy się obecnie z wałkami i przekrętami, dlatego tym razem nie głosowały osoby zasiadające w Komitecie Wykonawczym FIFA. Gospodarza mistrzostw wybrali prawie wszyscy członkowie światowej organizacji piłkarskiej. Głosować nie mogły tylko kraje, które ubiegały się o możliwość zorganizowania mistrzostw. Tym samym głos oddało 200 z 211 członków FIFA. Aż 67% głosów uzbierała kandydatura północnoamerykańska, co wcale nie jest dużym zaskoczeniem. Maroko oferowało znacznie mniejsze przychody z turnieju.

Co ciekawe i ważne głosowanie było jawne. Każdy może zobaczyć na kogo głosowały poszczególne federacje.

Jedynym zwycięzcą jest futbol, który wszystkich jednoczy. Dziękuję bardzo, to dla nas ogromny zaszczyt. Dziękuję za zaufanie  – oświadczył szef Amerykańskiego Związku Piłki Nożnej, Carlos Cordeiro.

Bez wątpienia wygrało doświadczenie i stabilizacja finansowa, bo Maroko w wielu względach nie miało podjazdu do koalicji północnoamerykańskiej. Meksyk organizatorem mundialu będzie już trzeci razy, USA podejmie się tego zadania po raz drugi, a jedynie Kanada jest nowicjuszem. Jednak w żadnym wypadku nie będzie trzeba budować wszystkiego od początku, a tak właśnie byłoby w Maroku. Cóż, wygrał rozsądek, który był poparty liczeniem przychodów. Szacowane zyski z mundialu w 2026 roku wyniosą około 11 miliardów dolarów, gdyby turniej odbył się w Maroku do kasy FIFA wpłynęłoby o pięć miliardów mniej.

Mundial zostanie rozegrany w 16 miastach na trenie trzech krajów, ale wszystkie najważniejsze spotkania będą miały miejsce USA. Meksyk i Kanada mają dostać po 10 spotkań w fazie grupowej, a cała reszta trafi w ręce Amerykanów. Cóż, trochę będzie trzeba polatać, by oglądać z bliska popisy – miejmy nadzieję – Polaków, ale zapowiada się na to, że organizacyjnie wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
fryzjer

Polonia Czikago zachwycona iż zobaczy swego idola Gregora Summer . Jednak lobbować zawsze warto .

jeremy

Czikago nie ma na liście miast gospodarzy

fryzjer

Sprawdź gdzie leży czikago …, miast gospodarzy w pobliżu od cholery

n0_thx

Właśnie Tobie kolego się coś pomyliło. Stany to nie Polska, że jak dwie kropki na mapie obok siebie to zaraz niedaleko. Z Czikago do najbliższego miasta gospodarza, czyli Cincinnati jest jakieś 500 km. Do Toronto 800, a do reszty już ponad tysiąc

fryzjer

Najpierw pomyśl a później pisz .
500 czy 800 kilometrów w stanach z ich połączeniami lotniczymi to jest pryszcz.
Sprawdź odległości w chujowo skomunikowanej Rosji np
Kalingrad – Jaketerynburg i mamy ponad 3 tys kilometrów
, Popatrz na nasze mecze i kilometry , oraz weź pod uwagę że bazę mamy w Soczi .
Ps odległości to będziesz mieć na następne Euro , a dodatkowo przypomnę kilometry na euro w Polsce i Ukrainie

n0_thx

W sumię racja. To Stany – inny świat, 1000 kilometrów „to nie Ukraina” jak to by u nas powiedzieli. Ale jeśli Polacy dostaną się na te porypane mistrzostwa mogą grać w Edmonton, Orlando albo Dallas, a to już trochę jest

fryzjer

Tak czy siak prędko się nie pojedzie na mistrzostwa , zdrówka życzę
( to weszło więc bardziej się spodziewałem wyzwisk a tu dialog na poziomie ) pozdrawiam

n0_thx

W 2024 na Euro do Turcji
Nie mam w zwyczaju wyzywać się przez internet. Również pozdrawiam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

RB9thebestintheworld

No ładnie, aż trzy drużyny dostaną miejsce na Mistrzostwach Świata za free… USA sobie kupiły mundial po obecnej wpadce, Meksyk sobie pojedzie bez spiny z eliminacjami, a Kanada zagra na nich po raz drugi w swojej historii (od czasu Meksyku 1986)

Ponad miesiąc i 48 drużyn, ech… Przecież tego nikomu nie będzie się chciało oglądać. Fazę grupową się w większości oleje i emocje zaczną się w następnym etapie. Niech jeszcze zrobią 96 drużyn albo niech wszystkie jadą, bo po cholerę komuś eliminacje? xD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
FC Taciewo

Uwielbiam czytać takie pieprzenie gości, którzy nigdy w życiu nie kierowali dużym biznesem i nie mają o nim zielonego pojęcia:)))). Powiem Ci, kto będzie oglądał mecz, gdy na przykład na mundial awansują Chiny, Indie, Indonezja czy Pakistan, które teraz nie grają, ale za to są w pierwszej dziesiątce krajów świata pod względem liczebności. Lekko licząc – kilkaset milionów ludzi więcej niż teraz. Możesz być pewien, że z punktu widzenia biznesowego, FIFA o wiele bardziej wolałaby na mundialu ogórkowy mecz Chiny – Indie, aniżeli Polska – Senegal. Naprawdę sądzisz, że tacy Brazylijczycy, czy Meksykanie będą zarywać noce, by oglądać popisy Jędrzejczyka i Pazdana? Uwierz, że już teraz mało kogo poza Polską obchodzi polska reprezentacja na mundialu. Tak jak Ty miałbyś w dupie Chiny, gdyby te awansowały. FIFA jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, umie liczyć pieniążki i z punktu widzenia biznesowego stopniowe rozszerzanie mundialu to rewelacyjny pomysł. Na pewno zrobi im się przykro, że olejesz fazę grupową przy 48 drużynach, ale najwyżej otrą sobie łzy banknotami zarobionymi na sponsorach, którzy z chęcią zaprezentują swoje produkty o kilkaset milionów większej widowni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Król Roastów
FC Taciewo

Nie, ale za to 200 mln Chińczyków – jak najbardziej. Odnoszę się do tego, że kolega na górze ubolewa, że nikt nie będzie oglądać takich przykładowych Chińczyków, podczas gdy będzie, i to będzie więcej widzów, niż na meczach Polaków.

marcinw13

To może niech Infantino nie pierdoli się w jakieś bezsensowne eliminacje, tylko przyzna im od razu dzikie karty? Prowadzenie wielkiego biznesu to nie tylko robienie hajsu, to też robienie prestiżu. Jak prestiż spada, spadają też dochody. Zapraszanie na turniej kopaczy z Indonezji, którym wpierdol sprawiłaby nawet Nieciecza po alko-libacji z Peszką mocno prestiż imprezy obniża.
Po chuj na wielką, fajną imprezę zapraszać obok zajebistych ludzi jakiegoś smierdzącego gównem i szczochami menela?

Król Roastów
FC Taciewo

Ale co Ty się produkujesz o spadku dochodów, jak właśnie mundial w 2026 będzie najbardziej dochodowym dla FIFY w historii? Od początku istnienia mundialu był on regularnie powiększany (13 > 16 > 24 > 32 drużyny), prestiż rzekomo (według Ciebie) spadał, a dochody cały czas rosły. Cały czas!

Twoje pierdolenie o prestiżu swoje, a fakty swoje. Wszystko to jest w księgach rachunkowych FIFY. Z faktami się nie dyskutuje, tylko przyjmuje do wiadomości, zwłaszcza jak nie masz racji. Gdyby było jak mówisz, to po prostu by tych mistrzostw nie powiększali. Bądź spokojny, w FIFIE pracują ludzie, którzy znają się na finansach o wiele lepiej od Ciebie.

marcinw13

Ok, ale 2 drużyny to wielkość graniczna. Przy 48 ekipach dochody wzrosną, krótkoterminowo. Potem to wszystko zacznie się nudzić, zwłaszcza jeśli spece z FIFY będą kontynuować zwiększanie tempa drenażu marki MŚ przez kolejne zmiany, bo założe się, że mokry sen Infantino to MŚ co 2 lata.

Król Roastów
FC Taciewo

Nudzić, to zaczynają kolejne mecze tych samych drużyn. Zawsze najciekawsze wydarzenie na MŚ to słabeusz, który nagle wystrzelił, tak jak Kostaryka 4 lata temu, czy Ghana 8 lat temu, czy Ukraina 12 lat temu, Korea i Turcja 16 lat temu itd.

Aha, Infantino marzy, by MŚ były co dwa lata. Jak to ma się do mokrego snu Infantino o klubowych mistrzostwach świata co 4 lata? Albo jedno, albo drugie, bo mamy jeszcze EURO. Twój tok rozumowania jest nielogiczny. Rozmawiajmy o faktach, a więc o tym, co już zostało zaklepane, a nie Twoim gdybaniu, które do niczego nas nie doprowadzi. Wyolbrzymianie albo wymyślanie sobie sekwencji zdarzeń, która jeszcze się nie wydarzyła z dopiskiem „założę się, że tak będzie”, to taka fajna strategia dyskusji w internecie, bo wymyślasz sobie stracha na wróble, do którego się odnosisz, podczas gdy on tak naprawdę nie istnieje.

Fakty są takie – dochody rosną, oglądalność również nie spadnie, bo nawet jak Ty nie obejrzysz meczu słabeuszy, to obejrzą go kibice z kraju tych słabeuszy. I możesz być pewien, że na pewno się nimi nie znudzą, tak jak my nie znudzimy się meczami Polaków.

Król Roastów
FC Taciewo

Aha, i spokojnie mogę wskazać kilkanaście drużyn, jak Ty to mówisz, śmierdzących szczochami meneli, które mogłyby awansowac na mundial oprócz aktualnych finalistów i nie obniżyć poziomu: Chile, USA, Włochy, Holandia, Wybrzeże Kości Słoniowej, Walia, Irlandia, Paragwaj, Ukraina, Ghana, Kamerun, Austria…

Borsi

Tylko że wymieniłeś aż 6 ekip z Europy (z tego co pamiętam Europa dostanie 2 albo 3 miejsca więcej). Nie wymieniłeś żadnej drużyny z Azji, a Ci będą mieli kolejne 3 drużyny na turnieju (5 -> 8).. Jedynie zgadzam się że powiększenie MŚ o 4 afrykańskie drużyny nie powinno obniżyć poziomu sportowego (wymienione przez Ciebie Ghana, Kamerun, WKS, ale też i Algieria, ew Burkina Faso/Gabon). Ameryka Pd zamiast 4,5 miejsca będzie miała 6, czyli tak naprawdę dojdzie tylko jedna ekipa (a wymieniłeś 2). Do tego Oceania będzie miała zapewnione jedno miejsce w turnieju (do tej pory 0,5)

Król Roastów
FC Taciewo

Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę, że nie wszystkie wymienione przeze mnie drużyny by awansowały, ale większość tak. Zostałyby więc pojedyncze dodatkowe reprezentacje, które realnie obniżyłyby poziom, ale na pewno nie dochody FIFA. Meczów będzie więcej niż teraz, więc jak ktoś nie chce oglądać słabych drużyn, to nie będzie.

Zresztą – to własnie historie kopciuszków na mundialu są najpiękniejsze. Pamiętam chociażby mecz Szwecja – Trynidad i Tobago w 2006. 0:0, ale jakie emocje, że słabeusz wydarł punkty faworytowi! A Nowa Zelandia, która jako jedyna w 2010 nie przegrała meczu? A wyrównany pojedynek Algieria – Niemcy w 2014? Żadna z tych drużyn nie gra teraz na mundialu i to się pamięta na lata, a nie kolejne 1:0 w meczu Niemcy – Francja w 2014.

Borsi

Jasne, z tym się zgadzam. Sam czekam na mecze typu Tunezja-Panama, Iran-Maroko, Arabia Saudyjska-Egipt albo Peru-Australia. Żeby zobaczyć coś innego, zobaczyć pasję, walkę i dumę z reprezentowanych barw. Dla wielu graczy jest to przygoda życia, dlatego że nie grają regularnie na MŚ, czy też w LM. Nawet najlepsze danie serwowane co dwa dni może się przejść (te wszystkie Real-Bayern, el classico)

marcinw13

Chłopie, oni odpadli w eliminacjach nie bez powodu. Zamiast Wybrzeża Kości Słoniowej gra chujowa Tunezja. Zamiast tragicznych, beznadziejnych w chuj, Włochów gra przeciętna Szwecja. Walia? No litości, chłopie, oni się skompromitowali w tych eliminacjach. To nie jest przypadek, że wymienione przez Ciebie ekipy nie weszły do turnieju finałowego. Nie weszły, bo są chujowe. Poziomu na 100 proc nie podwyższą, nawet Austriacy, bo w sparingach to swego czasu furorę potrafił robić nawet Janusz Wójcik, a na 90 proc poziom ten zaniżą. USA odpadło w kompromitującym do cna stylu dając się mega-frajersko wyprzedzić słabej Panamie, Amerykanie przegrali z ostatnim w tabeli Trynidadem w swojej strefie el.. Jeszcze jestem w stanie uwierzyć, że Chile, może Ghana się do czegoś by nadawały na turnieju, ale te drużyny, które wymieniłeś to jakieś totalne nieporozumienie.

-Adekwatny-
Manchester United

Poważnie? Mundial też powiększyli tak jak Euro??!! JPRDL

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł

Dlatego Infantino duma nad tym, żeby nie było temisów i wszystkie nierozstrzygnięte mecze po 90 minutach kończyły się serią rzutów karnych. Ale to tak czy tak dość dziwaczny ruch.
Nie po to zlikwidowano grupy trójzespołowe po haniebnym meczu RFN – Austria w 1982 roku, żeby teraz do tego wracać…

szastprast

Tam była grupa 4-zespołowa RFN, Austria, Algieria, Chile. 3-zespołowe grupy były w 2 rundzie dopiero.

Staszek Anioł

Przepraszam, faktycznie. To już mi się pomieszało z pamięcią. Wtedy był inny wałek – znali już wynik meczu Algierii, bo ta grała ostatni mecz wcześniej.

TomAas

więcej uczestników, wiecej krajów, wiecej stadionów, więcej federacji, wiecje ludzi, wiecej premii, wiecej zjazdów, więcej delegacji, więcej kongresów, więcej partnerów, wiecej jajeczek i śledzików…
kasa kasa kasa

Król Roastów
FC Taciewo

A Ty wszystko robisz charytatywnie, jak rozumiem?

Sebastian Ro(L)ewski
kup pan cegłę

Patrząc w jakim kierunku idzie piłka to należy się cieszyć tym ostatnim normalnym mundialem jaki teraz będzie. Potem mundial na pustyni w jakiś dziwacznych porach no i za 8 lat dostaniemy 16 dodatkowych drużyn większości z kontynentów słabych plus zniszczenie tego co najfajniejsze w takich imprezach czyli 3 osobowe grupy co będzie oznaczało, że stale będzie jedna drużyna miała mniej spotkań plus w ostatnim spotkaniu przez nieparzystość jest wielka szansa na ustawianie spotkań. Jak to kiedyś skomentował Borek „zapraszamy państwa na mecz grupy N Boliwia – Benin prosimy nie odchodzić od odbiorników”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

komentujacy

i już wszyscy się biją o wylosowanie Kanady z pierwszego koszyka.

Monterotondo10
Cisy Nałęczów

A następny mundial proponuję zorganizować w Polsce, Japonii i RPA

marcinw13

Mam takie smutne odczucie, że łysy z FIFA zaszkodzi piłce reprezentacyjnej jeszcze bardziej niż ten skurwiel-oszust ze Szwajcarii. 48 drużyn to jest poroniony pomysł, już wprowadzenie formuły 32-drużynowej było bardzo dyskusyjne i mocno obniżyło poziom MŚ. W tej chwili obniżony zostanie nie tylko poziom MŚ, ale też ich prestiż. Bo co to za wielki turniej, na który może jechać każdy, kto umie trzy razy w meczu prosto kopnąć piłkę? Poza tym dla widzów dawka meczów będzie zbyt duża. Zresztą, ludzie, kto będzie chciał obejrzeć „hitowe” starcie Uzbekistanu z Trynidadem/Tobago? Kiedyś zbyt duża dawka spotkań zaczęła zabijać Ligę Mistrzów, kiedy w totalnej pogoni za jeszcze grubszym hajsem wprowadzono dwie fazy grupowe. Wtedy dość szybko zrezygnowano z tego kieprawego pomysłu. Nawet rozszerzenie Euro do 24 ekip to był (mimo, że do niedawna uważałem inaczej) słaby pomysł. To naprawdę nie było fajne oglądać mecze pokroju Szwajcaria – Albania, gdzie poziom gry oscylował gdzieś w okolicach Sławomira Peszki skrzyżowanego z Nicki Bille Kebsenem.
Jakie debilne pomysły będą następne? Pięciu gospodarzy? 64 drużyny? Mistrzostwa co dwa lata? Zniesienie przepisu o spalonym? Zakaz biegania dla obrońców? Bramkarz już nie może łapać piłki? No kurwa, będzie bardziej widowiskowo! Więcej meczów, bramek i w ogóle. Można też wprowadzić zawody wrestlingu dla sędziów w przerwach spotkań. I możliwość wprowadzenia na boisko 11 dodatkowych zawodników losowo wybranych z trybun, co wprowadzi fantastyczną interakcję kibiców z ich idolami, bo któż by nie chciał grać u boku np. Ronaldo?!. No i oczywiście dzikie karty dla drużyn „mocnych medialnie” jak Holandia, Włochy czy… Chiny, Indonezja.
Już teraz piłka nożna, zwłaszcza w wydaniu klubowym to jest komedia, komediodramat, FIFA i UEFA przymykają oczy na kontrowersje bądź po prostu jawne wały w myśl „niech o nas mówią, czy dobrzy czy źle, nieważne, niech mówią, bo hajs będzie większy”. To wszystko idzie w fatalnym kierunku…

PRT

Piłka się kończy. UEFA i FIFA już nie wiedzą, co wymyślić nowego i debilnego. Niech jakaś rozrywka teraz wystrzeli, to niedługo możemy mieć tąpnięcie popularności piłki nożnej i ostry zjazd.

Optymalnie było 16 drużyn w Euro i 24 w MŚ. A, no i 16 w LM, tylko mistrzowie.

Pre

To juz nie jest sport. Cyrk objazdowy, narazie tylko 3 kraje.Gdy to sie przyjmie to dopiero zobaczymy mistrzostwa:)

marcinw13

Dokładnie tak. Ilość nie znaczy jakość. W piłce reprezentacyjnej, w MŚ przecież zanim wprowadzono 24 drużyny, ekipy z kontynentów „trzeciego” sortu potrafiły od czasu do czasu nieźle namieszać jak Kamerun w 1990, Nigeria w 1994. Znamienne, że ekipy azjatyckie, które o ile kojarzę mają najbardziej skorzystać na wprowadzeniu formuły 48-drużynowej, jak do tej pory głównie się kompromitowały, ewentualnie grały przeciętnie. Korei z 2002 nie liczę, bo to było perfidne oszustwo, które powinno być ścigane z urzędu.
Liga Mistrzów z kolei bardzo mocno zaburza proporcje w europejskiej piłce klubowej będąc jedną z podstaw monopolu największych piłkarskich korporacji z Anglii, Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Te korpo-kluby m.in. dzięki Lidze Do Robienia Forsy Dla Najbogatszych coraz bardziej odjeżdżają reszcie pod każdym względem.
Szczerze pisząc też liczę na utratę popularności piłki, bo to, co się z nią dzieje jest mega-chore. Kibice nieważni, kluby nieważne, tylko hajs, hajs i hajs. No i ok, przecież piłkarze za darmo nie grają, ale zaburzone zostały właściwe proporcje tego wszystkiego.

wpDiscuz

INNE SPORTY