Próba generalna przed mundialem. Rywal średni, ale mocniejszych już nie będzie
Weszło

Próba generalna przed mundialem. Rywal średni, ale mocniejszych już nie będzie

Meczem z Chile wybrańcy Adama Nawałki, którzy już za kilka dni rozpoczną mundialowe zmagania, wchodzą w ostatni etap przygotowań do rosyjskiej imprezy. Etap z wielu względów kluczowy, który selekcjonerowi powinien dać odpowiedź na ostatnie nurtujące go pytania. Te najważniejsze dotyczą oczywiście ustawienia i składu. Ile niewiadomych ma jeszcze Nawałka? Czy życie bez Kamila Glika jest możliwe (mimo iż nie jest pewne, że będzie konieczne)? Który z testowanych do tej pory wariantów gry jest najbardziej słuszny? W dużej mierze to właśnie dzisiejsze starcie z La Roja powinno rozjaśnić te stosunkowo mgliste kwestie.

Chile to nasz pierwszy i jednocześnie ostatni silny sparingpartner przed Mistrzostwami Świata. Mecz z Litwą na Stadionie Narodowym, identycznie jak dwa lata temu w Krakowie, będzie miał raczej piknikowy charakter. Biało-czerwoni trochę pobiegają, pożegnają się z kibicami i tyle. Wymiar sportowy potyczki z Cernychem i jego kolegami będzie żaden, ale umówmy się – nie taki jest też jej cel. Właśnie dlatego jako próbę generalną przed meczem z Senegalem powinniśmy traktować dzisiejsze spotkanie. W końcu po drugiej stronie barykady stanie uznany zespół, który ze wszystkich nieobecnych w Rosji, jest najwyżej sklasyfikowany w rankingu FIFA.

Czy Polska poradzi sobie z przebudowywaną reprezentacją Chile? Za zwycięstwo biało-czerwonych Totolotek płaci 2,05!

Jedyny szkopuł tkwi w tym, że Chilijczycy do Poznania przylecieli w niekoniecznie najsilniejszym składzie. W domach zostały największe gwiazdy La Roja – Claudio Bravo, Alexis Sanchez i Arturo Vidal, a najbardziej znanym nazwiskiem wśród powołanych jest Gary Medel. Z perspektywy polskiego kibica w składzie bez wątpienia wyróżnia się też Igor Lichnovsky, pseudonim „El Polaco”. Lichnovsky kilka sezonów temu uchodził za bardzo utalentowanego obrońcę, jednak później jego kariera trochę wyhamowała. Teraz, gdy Reinaldo Rueda, mianowany w styczniu selekcjonerem Chilijczyków, robi przegląd kadr przed nowym rozdaniem w reprezentacji, znów ma szansę potwierdzić swoją przydatność.

Zawodników o podobnym statusie w drużynie Ruedy jest zresztą więcej. Selekcjoner musi szukać nowych wariantów i rozwiązań, bo większość gwiazd wchodzi po prostu w schyłkowy okres swojej kariery. Cel postawiony przed Ruedą jest prosty – w 2022 roku Chile ma wrócić do grona najlepszych drużyn globu i awansować na Mistrzostwa Świata w Katarze. W międzyczasie nie obędzie się jednak bez odmłodzenia reprezentacji. Ewentualne problemy? Przede wszystkim generacja piłkarzy, którzy docelowo mieli stać się następcami Sancheza, Bravo czy Vidala, skupia w sobie dużo mniej talentu. Dlatego Rueda nie może marnować czasu. Kombinować i szukać najlepszych rozwiązań musi już teraz.

W Ameryce Południowej pochodzący z Kolumbii trener to uznana marka W 2010 i 2014 roku na Mistrzostwach Świata prowadził odpowiednio Honduras i Ekwador, wcześniej pracował też z reprezentacją swojego kraju. W 2006 roku trenowana przez niego Kolumbia grała zresztą z Polską, a mecz w Chorzowie w pamięci kibiców pozostał ze względu na bramkę, którą bramkarz gości, Luis Martinez, strzelił Tomaszowi Kuszczakowi.

Totolotek za każdą złotówkę postawioną na remis w meczu Polska-Chile płaci 3,25. Za zwycięstwo gości – 3,75

W porównaniu z dzisiejszym rywalem reprezentacja Polski prowadzona przez Adama Nawałkę znajduje się na zupełnie innym etapie budowy. Nasza kadra, mimo ostatnich problemów zdrowotnych, to mimo wszystko stabilny kolektyw, w którym wszystkie role są już rozdzielone. Nawałka dostanie dziś okazję do wykonania ostatniego przeglądu, będzie też mógł sprawdzić – w kontekście meczu z Kolumbią – jak jego piłkarze radzą sobie z południowoamerykańską wizją futbolu i ewentualnie po wszystkim wykonać końcowe szlify. Wiele więcej zrobić już się raczej nie da.

Niewykluczone, że spotkanie z Chile będzie dla biało-czerwonych powrotem do gry w systemie z czterema obrońcami. To rozwiązanie wiąże się z tym, że na prawą stronę obrony wróci Łukasz Piszczek, a kilka rajdów na przeciwległej flance powinien pokazać mający za sobą dobry sezon w Lokomotiwie Moskwa Maciej Rybus. Boki pomocy obsadzi zapewne duet Jakub Błaszczykowski-Kamil Grosicki. Duże zainteresowanie budzi zwłaszcza występ tego pierwszego, który jeszcze kilka tygodni temu zmagał się z ciężką do wyleczenia kontuzją, lecz po tytanicznej pracy wykonanej w Płocku pod okiem Leszka Dyi, w niemal sprinterskim tempie wrócił do pełni dyspozycji fizycznej. W wyjściowym składzie powinno znaleźć się też miejsce dla Arkadiusza Milka, co będzie zarazem oznaczać powrót do sprawdzonego systemu z najbardziej wysuniętym Robertem Lewandowskim i napastnikiem Napoli operującym gdzieś w pobliżu naszego kapitana.

Z oczywistych względów najwięcej wątpliwości wywołuje wybór partnera dla Michała Pazdana, który przy okazji dostanie bardzo trudne do wykonania zadanie – będzie musiał wskoczyć w buty po kontuzjowanym Kamilu Gliku. Obrońca Monaco, jak sam zapewnia, bardzo szybko dochodzi do zdrowia, ale jego występ na mundialu cały czas nie jest pewny. Dużo zależy od poniedziałkowej konsultacji, aczkolwiek umiarkowany optymizm wydaje się być uprawniony.

Jak zatem pod nieobecność naszego najlepszego defensora może wyglądać środek obrony reprezentacji w meczu z Chile? Na swoją szansę czeka chociażby Jan Bednarek, za którym naprawdę udane tygodnie w Southampton i który błyskawicznie awansował do roli najbardziej prawdopodobnego zastępcy Glika. W odwodzie pozostaje też Thiago Cionek, ale minimalnie więcej szans na występ od pierwszej minuty wydaje się mieć jednak Bednarek.

Ogólnie rzecz biorąc, sytuacja w naszej kadrze wciąż jednak wygląda na w pełni kontrolowaną. Czego w takim razie oczekujemy od meczu z Chile? Po pierwsze, chcielibyśmy utwierdzić się w przekonaniu, że bez względu na ostatnie kłopoty, z naszą reprezentacją generalnie wszystko jest w porządku. Po drugie, że praca, którą zespół Nawałki wykonał w ostatnim czasie, dała co najmniej przyzwoity efekt albo że chociaż widać symptomy tej pracy, bo przecież trudno już dziś oczekiwać najwyższej formy. I to naprawdę wystarczy, by w spokoju oczekiwać na pierwszy mecz biało-czerwonych podczas mundialu.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (32)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
NigrumMangaMentula

Jedyne czego można się obawiać to wakacyjne zaangażowanie piłkarzy Chile. Mam nadzieje, że mecz będzie intensywny, a przewidywani jako zmiennicy piłkarze dadzą dzisiaj powód selekcjonerowi, żeby ze zmianami na mundialu reagować trochę szybciej niż na Euro 2016

soshman

Thiago Cionek? A kto to jest? Czytam Wasze materiały od jakiegoś czasu i jakoś nigdy wzmianki o nim nie spotkałem…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Steffel
RKS Sarmata Warszawa

Oj pejsbuk, pejsbuk… Nawet w tekście o meczu Reprezentacji znalazłeś coś, aby napisać coś o Legii. Widzę, że naprawdę zostałeś „wychowany w nienawiści”. Szacuneczek.

OzjaszGoldberg
Maccabi Petach Tikwa

Bardzo proszę aby Pan używał polskich znaków, ciężko się Pana czyta. Z góry dziękuję

baran

Szanowna redakcja weszło doskonale pamięta faul Cionka na napastniku Niedzielan Andrzej. I nie zapomni i nie wybaczy tego faulu nigdy – Cionek nie istnieje. Tylko dzisiaj, podkreślam przypadkowo, padło jego nazwisko w przedmeczowej realacji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przypadek jest jeden, a ilość Cionków w tekstach na weszło sugeruje, że mamy już do czynienia ze spiskiem. :-)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To już też robi się nudne jak pajace, którzy pod każdym artem z prognozami bredzą o klątwie weszło… :-)

Borsi

„a najbardziej znanym nazwiskiem wśród powołanych jest Gary Medel.”

Medel nie zagra.

„Reprezentant Chile Gary Medel nie zagra w meczu towarzyskim z Polską.

30-letni zawodnik opuścił zgrupowanie swojej reprezentacji po przegranym 2-3 spotkaniu z Rumunią. Z „biało-czerwonymi” Chilijczycy zmierzą się 8 czerwca o godz. 20:45 w Poznaniu.” news z 31.05 ze strony 90minut.pl

TomAas

tekst bez „umówmy się” to tekst stracony

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Fidel

Szczerze?

WhiteStarPower

To juz nie na tapet?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LewaStronaWisły
Deportivo Alaves

Może mi ktoś wytłumaczyć pewien fakt? Na Euro 2016 powołanych na środek pola było sześciu zawodników (Jodłowiec, Krychowiak, Starzyński, Zieliński, Mączyński, Linetty). Teraz mamy ich tylko czterech (Krychowiak, Góralski, Linetty, Zieliński). Wydaje mi się, że w grze ciągle będzie co najmniej 3 środkowych, np. dwóch środkowych defensywnych i jeden ofensywny lub na odwrót. Są trzy mecze. Wystarczy jedna kontuzja i nie ma zmiennika. Burzy mi to wyobrażenie sobie w jakiej formacji Nawałka chce zagrać. Jest za to więcej skrzydłowych i bocznych pomocników. Chyba, że taki Kurzawa czy Grosik jako ŚPO? Dziwne to.

llll84

Złości mnie to narzekanie w polskich mediach, że Chile zagra bez największych gwiazd, że to nieprofesjonalne etc. Może powinniśmy im jeszcze taktyke wybrać i odprawe przeprowadzić? Jak znam życie po meczu będzie narzekanie że rywale grali za ostro i narażali naszych na kontuzje…

Nefilim

I może się jeszcze okazać, że takie Chile będzie gniotło Polaków 😉

PH

A na Mundialu odpadniemy z grupy po 3 remisach. 0:0, 1:1, 3:3

wafel

Jak będziemy grali 5-tka w obronie to wcale się trzem remisom nie zdziwię. Główną wadą 4-ki w obronie jest ponoć to, że rywale ją rozgryźli. To co? Jak nam coś wychodzi, to zmieńmy na coś czego nie umiemy. Oby tylko zmylić szpiegów z Dakarskich pustyń…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Tej Jackowski! Można nawet odpaść po 2. zwycięstwach i awansować po 2. porażkach.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jedna rzecz mnie bawi. Mamy grać na Mundialu z drużynami z Afryki, Azji i Ameryki Południowej, więc bierzemy sparingpartnerów z tychże kontynentów, by nam udawali grupowych przeciwników. Nigeria była Senegalem, Korea Południowa Japonią, a teraz Chile będzie naszą Kolumbią. Kontynent się zgadza, ale czy coś poza tym?
Brazylia gra w grupie ze Szwajcarią i Serbią. Niech sobie wezmą za sparingpartnerów Belgię czy Czechy. Też z Europy. Pasuje! Na całym kontynencie gra się tak samo?

WhiteStarPower

Ty masz naprawde dziwne problemy w życiu

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

A kto mówi, że to mój życiowy problem? To portal (głównie) o piłce, pisze się tu (głównie) o piłce, więc wypowiedziałem się w kontekście powyższego artykułu (o piłce). Szczerze mówiąc, nie za bardzo rozumiem, o co Ci chodzi…

Lelumpolelum

Też mnie to śmieszy. Ograniczone podejście, to że są czarni jak Senegal i żółci jak Japonia nie oznacza, że są jakoś bardzo do siebie podobni. Nie wiem, może rzeczywiście ktoś to sprawdził, obejrzał dziesiątki meczów Senegalu, Kolumbii, Japonii i potem obejrzał dziesiątki, setki meczów różnych reprezentacji i wykorzystując wiedzę, doświadczenie uznał, że Korea, Nigeria, Chile są najodpowiedniejszymi rywalami, prezentują podobny styl gry, mentalność, ogólny poziom sportowy. Ale podejrzewam, że nie sądzę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jedno pytanie: przeleżeliście 30 lat pod lodem? Wielu strategów :-) tak dobiera sparingpartnerów przed MŚ.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Gdybyś był uważniejszy, to zauważyłbyś, że Ameryka PŁD jest bardziej jednorodna niż Europa. Brazylia ma Serbię to zagrała sparing z Rosją. Gdyby miała Belgię to zagrałaby z Holandią; Szwecję to z Norwegią – tak to działa. :-) No i oczywiście, że Nigeria nie gra jak Senegal, ale większość ekip tak dobiera sparingpartnerów. Nie wiem skąd nagłe zdziwienie. :-)

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zdziwienia brak, uwagi mi zwykle nie brakuje, do lodu się nie zbliżam, chyba że pływa w drinku. Ameryka Południowa jest bardziej jednorodna, ale przecież nie całkowicie. Bardziej niż metoda doboru rywali, bawi mnie raczej powtarzanie jak mantrę tych bzdur o tym, że jedni będą udawać drugich. Jeśli idzie o naszych rywali? Zgadza się kolor skóry, bo Nigeria gra inaczej niż Senegal, Korea inaczej niż Japonia, Chile zupełnie inaczej niż Kolumbia. No ale mamy murzynów z Czarnej Afryki, żółtych Azjatów i Latynosów. Gra muzyka.
To bardzo cenni rywale, wcale ich nie deprecjonuję, ale te gadki o symulowaniu czegokolwiek, nie dość, że są bzdurne, to powtarzane tak często, jakby coś nam chciano wdrukować.

korpa

Vidal nie został w domu 😀 Jest w Poznaniu, po prostu nie zagra z powodu kontuzji :DDD

Krzycho

Kurde, tylko nie Rybus na lewej obronie. Ile razy ten chłop grał w meczach reprezentacji jako lewy obrońca – tyle razy robił mega klopsy. I to z niezbyt wymagającymi rywalami np. z Kazachstanem. Fajnie ze miał udany sezon w Loko, ale to nie znaczy że dorósł do odpowiedzialnej roli bocznego obrońcy na mundialu. Naprawdę wolałbym na lewej obronie prawonożnego Bereszyńskiego albo nawet Jędrzejczyka bez formy. Rybus co najwyżej jako lewy wahadłowy i raczej jako zmiennik niż podstawowy gracz.

wpDiscuz