post Avatar

Opublikowane 24.05.2018 10:48 przez

redakcja

Nazywając cykl podsumowujący ekstraklasowych grajków pozycja po pozycji „Strzałem w dychę”, dziś dostrzegamy, że strzeliliśmy sobie przy okazji w stopę. Taka nomenklatura wymaga bowiem wybrania dziesięciu najlepszych lewych obrońców w sezonie 2017/18. Czyli roboty nieco trudniejszej niż znalezienie bezwypadkowej rikszy w Czechosłowacji i niewiele łatwiejszej niż zawiązanie sznurowadeł używając wyłącznie nosa. Dość powiedzieć, że spośród najlepszej dziesiątki, tylko piłkarze z miejsc 1-6 nie otrzymali od nas kategorii „E”, czyli „z braku laku”. A gdy swój akces do TOP 10 zgłosił Kuba Olkiewicz, mało kto potrafił rzucić rozsądnym argumentem „przeciw”.

I tak do wyróżnionej dyszki załapać się mógł Dorde Cotra, który na początku listopada ubiegłego roku wypadł z kontuzją kolana. Bo zwyczajnie nie znaleźliśmy wśród pozostałych lewych obrońców zawodnika, który albo rozegrałby więcej meczów na podobnym poziomie, albo tyle samo, z tym że lepiej. Dziewiątą pozycję zaklepał Adam Marciniak, który wcale nie miał znacząco lepszego sezonu niż poprzedni, kiedy nie załapał się do dyszki. Ósmą – Ken Kallaste, który niewykluczone, że piłkarsko nie jest nawet najlepszym Kenem Kallaste na świecie. Ale z jego liczbami trudno dyskutować – strzelił gola, miał cztery asysty i trzy asysty drugiego stopnia, co wśród lewych defensorów plasuje go na czwartym miejscu.

Nie daliśmy rady poza czołową siódemkę wyrzucić też choćby Adama Hlouska, który w porównaniu z poprzednim sezonem był po prostu słaby. Nie będziemy pytać, czy można przeklinać, bo też całkiem tragicznie nie było. Ale sam fakt, że z przodu nie dał kompletnie nic (0 goli, 0 asyst, 0 kluczowych podań), podczas gdy w poprzednim sezonie zapewnił pięć otwierających podań, jest dość wymowny. Chyba każdy kibic ekstraklasy pamięta, jak po znakomitym rajdzie w 94. minucie w Poznaniu dograł na 2:1 do Hamalainena. Gdybyśmy dziś zaczęli szukać w pamięci podobnie imponującego urywka w jego wykonaniu z sezonu 17/18, mogłaby nas zastać sobotnia noc.

Podobnie można też mówić o kolejnym zawodniku z podium rankingu w zeszłym roku, który mocno spuścił z tonu. Na korzyść Wołodymyra Kostewycza przemawia jednak fakt, że on co nieco dał jednak Lechowi w ataku. Hat-trick Gytkjaera z Bruk-Betem to w ogromnej mierze zasługa jego dwóch precyzyjnych zagrań do Duńczyka. Będziemy jednak szczerzy – jego sufit w tym sezonie był jakieś dwa-trzy piętra poniżej sufitu, do którego spodziewaliśmy się, że dobije. Mimo to Nenad Bjelica nie decydował się na zmianę i postawienie na ubiegłorocznego zwycięzcę – Piotra Tomasika. Ten z kolei wypadł w ogóle z rankingu, bo stracił nieco czasu na początku sezonu, gdy leczył kontuzję, koniec końców przegrał w Białymstoku rywalizację z Guilherme, a na dokładkę – nie wbił się w wewnętrznej klasyfikacji chorwackiego trenera przed Kostewycza, nawet mimo obniżki lotów Ukraińca wiosną.

Wciąż jednak to Jagiellonia wygrywa, jeśli chodzi o najsłabiej obsadzoną boiskową pozycję w ekstraklasie. Bo Guilherme, który na dobre wygryzł Tomasika, zaliczył po prostu równy, dobry sezon. Nigdy nie dostał od nas noty 1 czy 2, za to wielokrotnie nagradzaliśmy go oceną powyżej wyjściowej (trzynaście razy wyższa niż 5, końcowa średnia: 5,34). Znakomicie spisywał się w rundzie finałowej, kiedy to wraz z grającym jako lewy w parze stoperów Mitroviciem tworzyli naprawdę dobrze rozumiejący się duet. I o ile ktoś nie wpadnie na pomysł ich rozdzielenia  – czytaj: nie zgłosi się ktoś chętny zapłacić za któregoś konkretne pieniądze – w kolejnym sezonie powinni wyglądać jeszcze lepiej.

Brazylijczyk znalazł się tuż przed Ricardo Nunesem, którego też nie sposób nie wyróżnić. Wiadomo, chwalić któregoś ze szczecinian przy dziadowskich wynikach Pogoni z początku sezonu, to jak gratulować kelnerowi, że w drodze do stolika spadł mu jeden talerz, a nie siedem. Mimo to do Nunesa trudno było mieć wielkie pretensje. Gdy zaś za lejce chwycił Kosta Runjaić, a potencjał tkwiący w składzie Portowców został wreszcie uwolniony, pięciokrotnego reprezentanta RPA zdecydowanie trzeba było wskazywać nie tylko wśród wiodących postaci szczecinian, ale i zawodników wyróżniających się na tle całej ligi.

Półkę niżej – choć też trzeba ich ocenić pozytywnie – znaleźli się Maciej Sadlok, Arkadiusz Reca i Michał Koj. Wszyscy bardzo groźni w ofensywie, wszyscy z pewnymi problemami, gdy chodzi o grę obronną. Sadlok z najmniejszymi, Reca z największymi. Trudno jednak spychać go za Koja, który na wiosnę stracił miejsce po części przez kontuzję, po części przez niezłe wejście do drużyny młodego Adriana Gryszkiewicza.

9PmWBJL

Opublikowane 24.05.2018 10:48 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 55
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
(L) 15 x Mistrz
(L) 15 x Mistrz

nie mogę się doczekać rankingu napastników. Jako, że podajecie pełne imiona i nazwiska, być może wreszcie dowiem się, co oznacza „C. Carlitos”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus
Voitcus

Jeśli okaże się, że Jagiellonia ma na każdej pozycji najlepszego zawodnika (a przynajmniej lepszego od Legii, a jak dotąd tylko bramkarza mieli gorszego), to oni będą frajerem sezonu.

MaximTsigalko
MaximTsigalko

Bo widzisz pan, nazwiska nie grają! 😀

grzesio1712
grzesio1712

I tak można powiedzieć, że jesteśmy frajerami sezonu. Niepodważalnym jest fakt, że wicemistrzostwo to duży sukces (drugi raz z rzędu) i ja się z tego cieszę, ale mając po drodze tyle szans od losu w postaci potknięć Legii i Lecha, to przykro się robi. Można też wrócić do początku sezonu, gdzie nastąpiła wpadka z Sandecją… wtedy to było „straciliśmy tylko 3 pkt., sezon jest długi”, a teraz to by było AŻ 3 pkt.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus
Voitcus

To chyba tak nie działa. Legia też przegrała z Termaliką i pewnie można znaleźć uzasadnienie na zasadzie, że gdyby Sandecja wygrała wszystkie mecze, to by była mistrzem.
Raczej chodzi mi o to, że z Legią każdy wygrał (przynajmniej z grupy mistrzowskiej), Jagiellonia wygrała dwa mecze i mogła wygrać trzeci, to było po finale Pucharu i Legia ewidentnie grała na 0:0, była stabilność (jeden trener vs trzech – i raczej do p. Mamrota nikt się nie czepia), ale jednak gdzieś te punkty pogubiliście. Może za rok się uda.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

Nie!! Frajerem sezonu jest Legia pomimo zdobytego mistrzostwa.
1: Najbogatszy klub w eklapie, do tego jego kibice mówią, że ma dwie równorzędne 11, najlepsza akademię itp.
2: Legia na transfery przed i w trakcie sezonu wydała: 3,6 mln euro a Jaga: 1,16 mln euro no i dajmy jeszcze tego nieszczęsnego Lecha: UWAGA 1 mln euro plus 200 tys euro jako opłaty za wypożyczenie.
3: Legia znowu do ostatniej kolejki nie wiedziała czy zdobędzie mistrza, nie mają praktycznie rywala na ligowym podwórku.
4: Jak w latach 90 tych Legia i Widzew zdobywały mistrza to miały przewagę nad reszta stawki 15-20 punktów.
5: TO że w tym zestawieni uan poszczególnych pozycjach jest więcej piłkarzy JAgi niż Legii jest kolejnym frajerstwem Legii

SamiecAlfa
SamiecAlfa

Jeżeli Mistrza Polski nazywasz frajerem, to jak nazwać zespoły z dalszych miejsc?

facemob
facemob

Jeszcze większymi frajerami. To chyba logiczne

grzesio1712
grzesio1712

Jasna sprawa, że nie ma co wracać kilka miesięcy wstecz, bo tak można co sezon gdybać, gdzie i dlaczego się zgubiło punkty. Teraz możemy sobie podywagować co będzie za rok… Jagiellonii będzie trudniej o mistrza, bo:
1. Legia znowu faworytem, zarówno finansowo i kadrowo.
2. Lech musi się odkuć za ten sezon i pokazać, że jednak są w TOP2 naszej ekstraklasy.
3. Lechia musi się odkuć za ten sezon i pokazać, że to był straszny wypadek przy pracy.
4. Co roku do czołówki puka inny niespodziewany zespół (może teraz będzie to Cracovia?)
5. Jadze będzie ciążyła presja niespadnięcia z czołówki ligi, z być może nowymi zawodnikami.
I jakby się w to wczytać, to co roku jest to samo… są faworyci i i chętni do przeszkodzenia faworytom i potem wszystko ch*j bombki strzelił i zaczyna się improwizacja.
A na końcu wygrywa Legia… w tym przypadku A. Malarz (gość jest niesamowity)

pep pep
pep pep

Jagiellonia przegrała mistrza poprzez transferową letnią zamianę siekierki na kijek (Wlazło za D.Szymańskiego). Nie dość że skutkowało to stratą kilku punktów w sezonie, to jeszcze i kupa niezarobionej kasy przez to uciekła, co przełoży się na gorszą jakość składu w następnych sezonach

Stallone
Stallone

Im wystarczy wicemistrzostwo i to ze nie przegrali meczu z Mistrzem Polski

teka
teka

A to ten sam mistrz co od wicemistrza dostawał łupnia za łupniem? Ja to bym raczej z dumy nie pękał.

Porter
Porter

Jagiellonia zrobiła co mogła. Sędziowie pomagali jej ze wszystkich sił,i a i tak nie wygrała ligi.

Willow
Willow

Porter: „odwiń” sobie taśmę z trzech ostatnich meczów Legiuni: z Wisłą Płock gol ze spalonego, z Lechem brak karnego przeciwko Legii za ewidentny faul na Vujadinovicu (wszystko z VAR-em). Cytując klasyka: „I co tej Jagiellonii i Legii można zrobić, jak im tak sędziowie pomagają?”.

Porter
Porter

Kiedyś przytoczyłem wyliczenie, z którego wynika, że spalony Kucharczyka był bardzo wątpliwy. Piłka robi 20 cm w ok 0,05 s. i spokojnie można było narysować linię spalonego pokazującą, że spalony był, jak i że spalonego nie było. Kontakt buta z piłką trwa po prostu dłużej. Ale w tym samym meczu sedzia wywalił z boiska za darmo Maurizio, za to nie wywalił choć powinien Vareli, który brał udzial w obu bramkach zdobytych przez Wisłę Płock.
W Poznaniu Jedrzejczyk oczywiście faulował Vujadinovicia, tyle, że Legia nawet, gdyby straciła bramkę i tak miałaby swój wynik i pozwalałaby Lechowi na to, na co pozwalała, czyli na nic. Ale błąd sędziego oczywisty, dokładnie taki sam, jak niewyrzucenie z boiska Jóźwiaka, który majac już żółtą kartkę, sfaulował Jędrzejczyka na drugie żółtko, a sędzia go oszczędził. Zaraz potem Ulatowski zmienił Jóźwiaka, tłumacząc „Kamil, musiałem”. Czyli z tym sędziowaniem pod Legię, to ryzykowna teza, tym bardziej, że zawodnicy Legii wylatywali z boiska w kazdym meczu, nawet wtedy, kiedy to ich faulowano, a nie oni faulowali. Za to co wyprawiał sędzia meczu Jaga – Płock, to były jakieś jaja, a przecież nie był to jedyny taki przypadek. Jagiellonia najwięcej w lidze punktów zawdzięcza pomyłkom sędziowskim.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Wyjdzie na to że Legia miała najlepszych trenerów!

Voitcus
Voitcus

Legia oszukiwała, większość zespołów ma jednego trenera, góra dwóch, a Legia miała aż trzech! To jakby weszli w trzynastu na boisko.

Porter
Porter

Tak, Lech dopiero na dwie kolejki przed końcem się zorientował i wystawił trzech trenerów jednocześnie. Ale było już za późno.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Hlousek to przecietny obronca (najgorszy obronca Bundesligii w 2 rocznych klasyfikacjach Kickera).
Kolesiowi wyszla runda czy poltora (jak Jedzy) ale Hlousek ma problem z ustabilizowaniem formy.
Ogolnie jest „drewniany” i w sumie ani nie jest jakims b.dobrym obronca ani jakos specjalnie przydatny w ataku.
Dla mnie to przyklad wyrzucania kasiory w bloto na „nazwisko”. Malo nie zarabia, a niewiele wnosi.

Tylko nie za bardzo rozumiem w czym on niby gorszy od Kostewycza?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny
Spektakularny

Przypomniało mi sie jak Weszlo straszylo rzutami wolnymi Kostewycza 🙂

Lluc93
Lluc93

Hlousek nie jest drewniany tylko zajechany. W dwa lata zagrał 87 meczów, co dla polskiego ligowca jest kosmicznym wynikiem. A mówimy tutaj o piłkarzu, którego największą zaletą jest wybieganie i żelazne płuca. Dodajmy do tego problemy podczas przygotowań do wiosny, kiedy normalnie mógł zacząć trenować już po zakończonych przygotowaniach gdzie miał zabieg palca i jeszcze dodatkowo w pierwszym sparingu przyplątała się kontuzja nogi. Hlousek musi być bardzo dobrze przygotowany fizycznie, żeby dobrze grać.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Komedia jakas. Sezon z 4 meczami w Europie a koles wykrecil o 800 minut wiecej (3.616 min w obecnym a w poprzednim: 3.717 min) niz w najlepszym sezonie w Bundeslidze (2818 min).
Popatrzylem po roznych lepszych liga i wychodzi ze u nas naprawde przebywaja pilkarze na boisku wiecej.

AdamFaken
AdamFaken

Sadlok kiedy po prostu regularnie gra to zdecydowanie najlepszy lewy obrońca w lidze. Pokażcie mi mecz w którym od 2 lat którykolwiek boczny pomocnik wkręcał go w ziemie, nie musicie szukać bo oglądałem wszystkie mecze Wisły w 2 ostatnich sezonach i serio jestem pełen podziwu akurat do jego gry w defensywie, czasami z przodu kopnie Panu Bogu w okno ale strzał ma konkretny umie się podłączyć i dorzucić a w obronie no sory na prawdę jeszcze w ani jednym meczu nie przegrywał pojedynków na swojej stronie. Dla mnie osobiście numer 1 i bynajmniej nie ze względu na sympatie klubowe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny
Spektakularny

A od kiedy typ zawodnika świadczy o jego klasie? Taki Ashley Cole tez nie byl tytanem ofensywy

Pele77
Pele77

Właśnie, że Sadlok w grze do przodu jest też bardzo pożyteczny. Dla mnie ogólnie najlepszy w lidze na lewej obronie. Powinien jechać na MS jako zmiennik dla lewego obrońcy.

weszLOnowa
weszLOnowa

Zgadzam się, że najlepszy.
Tylko że marnuje się w Wiśle

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

(L) 15 x Mistrz
(L) 15 x Mistrz

czemu w ogole cie obchodzą inne kluby?

weszLOnowa
weszLOnowa

Bo nasz klub obchodzi innych.
Jak żaden

teka
teka

Chyba tyle co zeszłoroczny śnieg.

zippedin
zippedin

Nunes XD
Poza tym macie błąd, w grafice na głównej jest napisane ‚Środkowi obrońcy’…

Rzemien
Rzemien

Sadlok > Nunes, w miejsce Cotry spokojnie można wrzucić Siplaka.

Spektakularny
Spektakularny

Reca z prawego skrzydla na lewa obronę, ok

Stallone
Stallone

Tomasik najlepszy w zeszłym sezonie siedzi na ławie w Lechu. 90 minut zagrał tylko w 2 meczach oba z Wisłą Kraków

weszLOnowa
weszLOnowa

To pokazuje ile warte są takie klasyfikacje.
Inaczej gra się w Jagielloni, gdzie jest feta z okazji przesrania mistrza, a inaczej w Leggi, czy Lechu.
Cotra ma niby taką samą klasę, jak Hlousek, a nie powąchałby ławki w Legii, czy Lechu

teka
teka

Pewnie dla ciebie by były warte gryby Hlousek był coś wart, a tak to nic nie warte, śmiech ! Masz gościu skrzywioną strategię rozumowania.

weszLOnowa
weszLOnowa

Próbuję zrozumieć twój wywód, male za idiotą nie nadążysz.
Spróbuję odpowiedzieć wprost – Hlousek jest soś wart. Według transfermarkt, 1,1mln

Spektakularny
Spektakularny

Lepszy klub kadrowo to siedzi

Lluc93
Lluc93

Siedzi kosztem Kostyewicza 😉

ulame21
ulame21

Sadlok 3? rozumiem że nie grał końcówki Ale jak grał to najlepszy lewy obrońca w eklapie, jak na nasze warunki klasa reprezentacyjna

Mertens
Mertens

W kadrze i tak musi być ten bandyta jendrzejczyk. Śmiech na sali.

chefftips
chefftips

http://www.typypilkarskie77.blogspot.nl/ – na 10 kuponów trafili aż 9 i zdjęcia tych kuponów są na blogu ! mają kupon z kursem prawie 100 na jutro dostępny! polecam bo sam grałem ich 3 ostatnie kupony są uczciwi

CzlowiekZHakiem
CzlowiekZHakiem

Sasa Balic całkiem solidnie się prezentował przez cały sezon. W ataku dużo nie dawał, ale obrońcę rozlicza się przede wszystkim z gry w obronie gdzie Balic nie popełniał rażących błędów.

Spektakularny
Spektakularny

Ale cchaotyczny on, ze ja pierdziu

Spektakularny
Spektakularny

Jak Malarz ma B, to tym bardziej taki Guilherme powinien miec, bo on zwyczajnie by u nas w kadrze grał

pep pep
pep pep

ale na Termalike był za słaby

Spektakularny
Spektakularny

?

Eskel
Eskel

A kto został powołany jako lewy obrońca do kadry? Jędza proszę Państwa! Jedza, który się nawet do 20 ligowców nie załapał. Na układy nie ma rady.

marjush-zet
marjush-zet

Bo Jędrzejczyk pewnie jest kolejnym od robienia atmosfery 😀 Po co komuś tam w Rosji jakiś lewy obrońca….

chefftips
chefftips

http://www.typypilkarskie77.blogspot.nl/ – na 10 kuponów trafili aż 9 i zdjęcia tych kuponów są na blogu ! mają kupon z kursem prawie 100 na dziś dostępny! polecam bo sam grałem ich 3 ostatnie kupony są uczciwi

Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Powrót Grosika, show Linettego, 10 goli Polaków. Świetny tydzień stranierich!

Polscy piłkarze w minionym tygodniu gościli na okładkach gazet w całej Europie. Nie ma w tym cienia przesady, bo nasi stranieri dawali kapitalne popisy. Tu dublecik, tam dublecik, tu gol i asysta, tam wyciągnięty rzut karny… Ciężko było znaleźć zakątek świata, w którym nasi nie daliby popisu. Aż przyjemnie zasiąść po takim tygodniu do zestawienia […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

PRASA. Sikorski: Kołakowski obiecywał mi transfer do Legii Warszawa

– W ogóle obcokrajowcom trudno trafić do Hiszpanii w niższych ligach, mają tam mnóstwo swoich zawodników. Jako polskiemu Austriakowi lub austriackiemu Polakowi udało mi się tam wcisnąć i zobaczyć to z bliska. Przeanalizowałem, że w polskiej ekstraklasie jest coraz więcej Hiszpanów. Carlitos, Dani Ramirez czy Jesus Imaz grali w niższych ligach, przenieśli się do Polski […]
06.07.2020
Włochy
05.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020