Masłowski na dłużej w Płocku, czyli Wisła nie zbacza z dobrej ścieżki
Weszło

Masłowski na dłużej w Płocku, czyli Wisła nie zbacza z dobrej ścieżki

W wielu ligach dyrektor sportowy znaczy dużo. To gość, który odpowiada za politykę transferową klubu, nierzadko sam ją kreuje, jednocześnie wyznaczając drogę, jaką podążać będzie zespół. A w ekstraklasie? No, w ekstraklasie jak w lesie, dyrektorów sportowych albo nie ma, albo odgrywają prestiżową rolę paprotki. Weźmy takiego Piotra Nowaka w Lechii Gdańsk: zmienił fotel pierwszego trenera na ten dyrektora tylko dla picu, by nie pakować od razu manatków. Oczywiście istnieją też wyjątki od tej reguły, a takim z pewnością jest Łukasz Masłowski, który przedłużył wczoraj kontrakt z Wisłą Płock o dwa lata.

Mamy wrażenie, że ściągnięcie Masłowskiego do Płocka to najlepszy ruch Nafciarzy odkąd wrócili do ekstraklasy. Facet nie wziął się znikąd. Najpierw był dość przeciętnym piłkarzem, choć 89 meczów w ekstraklasie rozegrał, natomiast potem zajął się menadżerką. Czyli jednym zdaniem: wyrabiał sobie przez lata kontakty, a te w pracy dyrektora sportowego są ważne, jeśli nie kluczowe. Dowód? Nie byłoby Dominika Furmana w Wiśle, gdyby nie obecność tam Masłowskiego. Tak dyrektor mówił w wywiadzie z Tomaszem Ćwiąkałą na naszych łamach:

A Furmana długo musiałeś przekonywać?

Gdyby ktoś inny zaproponował mu Wisłę Płock, to nie wiem, czy spojrzałby w tym kierunku.

Jednym słowem – gdybyś wcześniej nie był jego menedżerem, to nie byłoby szans na ściągnięcie go.

To, że znamy się od kilku lat i mieliśmy przyjemność reprezentować go z Marcinem Kubackim, który zresztą reprezentuje Dominika do dziś, pomogło mi przekonać go do Płocka. Nie przekonały go przecież ani pieniądze – mamy jeden z najniższych budżetów w Ekstraklasie i nie płacimy wielkich pensji – ani piękny stadion. Przekonał go pomysł na budowę zespołu.

Ledwie więc Płock wszedł do ekstraklasy, a już Masłowski załatwił mu lidera środka pola. I trenera.

Naturalnie na ściągnięciu jednego Furmana praca dyrektora się nie skończyła. Policzmy wszystkie transfery, jakich dokonała Wisła i podzielmy je na trzy kategorie.

W2a9qg6

Wisła przeprowadziła więc za kadencji Masłowskiego 25 transferów – często bezgotówkowych – i aż o 13 piłkarzach możemy powiedzieć, że w mniejszy lub większy sposób się sprawdzili. Zauważcie też, że Nafciarze potrafią dać szansę piłkarzom niechcianym gdzie indziej. Uryga i Stilić nie mieli miejsca w Krakowie, Szymański nie odgrywał w Jadze pierwszoplanowej roli, Kante był wręcz wyśmiewany w Górniku Zabrze. Wszyscy w Płocku dostali swoją szansę i ją wykorzystali. Do tego dochodzą sensowni obcokrajowcy jak Merebaszwili i Varela, czy Polacy jeszcze za słabi na większe zespoły – Michalak bądź Łasicki. Jest w tym sens i jest w tym pomysł, skoro dość uboga Wisła Płock ma dziś jedną z mocniejszych, szerokich i równych kadr w ekstraklasie.

Wpadki oczywiście też się Masłowskiemu zdarzały, ale już liczbowo widać, że nietrafionych strzałów dyrektor ma na koncie mniej. A też ryzyko bywało ograniczone, skoro przykładowy Vrdoljak kosztował Wisłę skrajnie mało.

Mamy wrażenie, że gdy transfery firmuje swoim nazwiskiem jeden człowiek, łatwiej można znaleźć w tym wszystkim logikę. Jeśli istnieje natomiast komitet transferowy czy inny twór w tym rodzaju, trudniej wskazać winnego ewentualnych wpadek i odpowiedzialność się rozmywa. Oczywiście nie mówimy, że każdy dyrektor sportowy wypali, ale jeśli znaleźć konkretnego człowieka i dać mu działać, istnieje duża szansa powodzenia. Wisła Płock postawiła na ten schemat i dziś zbiera tego owoce.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (10)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
klewandowski

Jutro można spodziewać się artykułu w Przeglądzie Sportowym – „Wielki transfer dyrektora sportowego? Masłowski na celowniku Lecha.”.

biggala2310

A nie można by tak dać na Dyrektora Sportowego syna właściciela?

Pozostając przy temacie – nie wiem skąd wśród durnych kibiców Lecha pomysł, by odwołać prezesa Klimczaka. Organizacyjnie, finansowo, marketingowo itp. jest to bardzo dobrze poukładany klub. Problemem od dawna są wyniki sportowe, za które odpowiada – no kto?

Jose Maria Brovario

za które odpowiada pro-legijny spisek, rzecz jasna 😉

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Pojebało cie frajerze?

DrPlama

Już widać, że Masłowski robotę robi dobrą, ale z peanami nad Wisłą do bym się wstrzymał. Jeszcze nie zapewnili sobie prawa wystąpienia w eliminacjach do pucharów europejskich. W ostatnich latach w piątce potrafiły być Korona, Piast, Cracovia, Zagłębie, Śląsk i Ruch Chorzów. Wyskoki się zdarzają i Wisła musi w przyszłym sezonie potwierdzić stabilność awansując do górnej 8, albo chociaż spokojnym utrzymaniem.

szemrany
Legia

gość wygląda jak Sokół 😉

shav0

Dokladnie !!! Myslalem ze jakies WWO bedzie w wywiadzie a tu Płock

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Chyba jak sokół po operacji plastycznej. ni chuja nie podobny

KazimierzWichura

Pamietam go , ze starego cm-a 00/01 wymiatal . On I Pachelski

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Wy już peany pisaliście na temat tego obleśnego aferzysty osucha, jaki to super klub kupuje, jakie transfery i w ogóle dupa mokra że wazeliny nie trzeba kupować. a potem wyszło co wyszło, oczywiście temat przez was przemilczany.

wpDiscuz

INNE SPORTY