Dlaczego Poznań pokochał Djurdjevicia?
Weszło Extra

Dlaczego Poznań pokochał Djurdjevicia?

Niesamowicie zaangażowany w sprawy klubu. Oddany lokalnemu patriotyzmowi. Obcokrajowiec, który z miejsca nauczył się języka polskiego i ożenił się z Polką. Charakterny piłkarz. Przy tym do bólu szczerzy i nie bojący się mówić co myśli. Poznańscy kibice dostali trenera, o którym marzyli. Ivan Djurdjević staje przed największymi oczekiwaniami, z jakimi do tej pory się spotkał. To najciekawszy projekt trenerski nowoczesnej historii Lecha Poznań.

Jeden z zimowych treningów akademii Lecha. Skromna grupa wychowanków Kolejorza trenuje na mniejszym niż zwykle boisku, panuje dość luźna atmosfera, ale juniorzy zagalopowali się w żartach. Nie przykładają się do zajęć i luz zaczyna wymykać się spod kontroli. Trener Ivan Djurdjević mówi „stop, stop…”. Trening zostaje zatrzymany, najwięksi żartownisie zostają wysłani do szatni.

Ta anegdotka chyba najwierniej odzwierciedla to, jakim trenerem jest Serb. U niego na treningu musi być dyscyplina. Nie ordynuje piłkarzom dwóch dni sesji na siłowni, nie wysyła na tygodniowe zgrupowanie w górach. Pod względem metod szkoleniowych to trener nowoczesny, który chętnie sięga do pomocy technologicznych. Ale nader wszystko ceni sobie cechy mentalne – w rozwijaniu ich się lubuje. W juniorach Lecha często testował piłkarzy, by sprawdzić jak ci radzą sobie w nowych sytuacjach. Gdy jeden z juniorów miał za sobą kilka udanych spotkań, wtem lądował na ławce rezerwowych. Djurdjević obserwował jego reakcję – jak zachowywał się oglądając kolegów z boku? Jak pracował w kolejnym tygodniu na treningach? Jak zareagował na powrót do składu? Nieprzypadkowo, gdy pyta się go o jego piłkarzy z akademii, najpierw opowiada o ich mentalności, a dopiero później mówi o technice i warunkach fizycznych.

***

16.09.2017 WRONKI , UL. LESNA PILKA NOZNA 3. LIGA , GRUPA 2. GRUPA 2. , (TRZECIA LIGA) REZERWY LECH II POZNAN MECZ LECH II POZNAN - GKS PRZODKOWO NZ. IVAN DJURDJEVIC PORTRET FOTO JAKUB PIASECKI / CYFRASPORT / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Sam opowiada, że do Polski trafił nieco przez przypadek. Siedział w Portugalii, zadzwonił do niego ówczesny szef skatuingu Kolejorza Andrzej Czyżniewski, dziś już świętej pamięci. – Ivan, przyjeżdżaj, szukamy takiego gościa jak ty! – napisał mu „Czyżyk”. No i Ivan wsiadł do samolotu. Został już na ponad dziesięć lat, zdobył mistrzostwo Polski, krajowy puchar, zapisał piękną kartę w europejskich pucharach, wreszcie poślubił Polkę, ma dwójkę dzieci i przez szczeble juniorskie doszedł do trenowania rezerw Lecha.

Gdy tu przyjechałem, to poczułem, że to moje miejsce. W Lizbonie tak nie miałem, tam ludzie mają inną mentalność. W Poznaniu poczułem się jak swój. Wiesz, ja trochę po świecie pojeździłem, ale dopiero tutaj mogłem powiedzieć „tak, czuję się jak w domu” – mówił już jako trener drugiego zespołu Lecha. Po drabince trenerskiej wchodził szczebel po szczebelku – zaczynał jako asystent w juniorach, wkrótce dostał własny zespół do prowadzenia, asystował w rezerwach, wreszcie i rezerwami rządził. Czekał już tylko na tę wymarzoną robotę – pierwszego trenera Lecha. Ale po zwolnieniu Jana Urbana, gdy wymieniano go wśród kandydatów, mówił „spokojnie, spokojnie, jeszcze nie ten czas”.

Dla niego praca w drugim zespole była jak regularne bombardowanie doświadczeniami. Co chwilę dostawał nowych zawodników – czy to z juniorów starszych, czy to schodzących zawodników z pierwszej drużyny, każdy wyróżniający się piłkarz rychło trafiał na Bułgarską. Działał na permanentnie zmieniającym się organizmie. Latem zeszłego roku pomyślał, że być może czas spróbować czegoś nowego. Był po zaawansowanych rozmowach z GKS-em Katowice, ale koniec końców nic z tego nie wyszło.

***

Gwiazdą Ekstraklasy nigdy nie został, ale był bardzo wartościowym piłkarzem Lecha. W sezonie mistrzowskim 2009/10 rozegrał 21 z 30 możliwych spotkań, grywał jako środkowy pomocnik, zdarzały się występy w obronie – na lewej flance lub w środku. Tamten zespół jest darzony w Poznaniu ogromnym sentymentem. Na jego tle wyróżniał się właśnie Djuka, który imponował zaangażowaniem, determinacją, ale i piłkarską jakością. Na treningach przepychał się z Robertem Lewandowskim. To z nim „Lewy” zamieszkał w pokoju podczas pierwszego zgrupowania w niebiesko-białych barwach. Lewandowski spotkał się już wtedy z Anną, swoją przyszłą żoną. Bardziej doświadczony piłkarsko i życiowo Djurdjević podpowiadał mu nie tylko na boisku, ale w sprawach damsko-męskich. Niedługo później razem wyjechali na wakacje w ciepłe kraje.

Gdy w 2013 roku przechodził na piłkarską emeryturę na stadionie zawisła ogromna koszulka z jego nazwiskiem. Obok żegnał się z kibicami Piotr Reiss. Pod własną koszulką Djurdjević miał biały podkoszulek z napisem „Walczyłem o dobrą sprawę. W biegu wytrwałem do końca. Dochowałem wiary”. To cytat z nagrobku polskich pilotów, którzy polegli w Anglii. – Miałem takie wrażenie, że nasze losy są trochę zbliżone. Jasne, to kompletnie różne sprawy, moja historia jest niczym w porównaniu do ich heroizmu. Ale i oni, i ja walczyliśmy o coś w obcym kraju. Kibice Kolejorza moje zaangażowanie docenili, a Anglicy o walczących Polakach zapomnieli – wyjaśniał.

02.06.2013 POZNAN STADION MIEJSKI PILKA NOZNA (FOOTBALL) POLSKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2012/2013 T-ME 30 XXX KOLEJKA, MECZ KKS LECH POZNAN - KORONA KIELCE N/Z WIESZANIE KOSZULEK, PIOTR REISS, IVAN DJURDJEVIC FOTO WOJCIECH WLOCH / PRESSFOCUS --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Djurdjević wkręcił się w historię Polski i Poznania. Czytał książki o lokalnym powstaniu, czytał o Cichociemnych. W literaturze próbował odnaleźć wspólne losy Polaków i Serbów. – Ciągle mam wrażenie, że nasze narody są podobne. Ludzie w obu tych krajach są bardzo podobni pod względem psychologicznym. Walczaki, twardo stąpają po ziemi, realnie patrzą na życie. To nie jest przypadek, coś w tym musi być – powtarzał. Sam jest synem elektryka i pielęgniarki. W domu żyło się skromnie, bez przepychu. – Jednego nigdy w domu nie było. Narzekania. I zazdrości, że ktoś inny ma więcej – mówił.

Inspiruje się też literaturą fachową – czyta książki napisane przez trenerów i to nie tylko tych piłkarskich. Wśród autorów, których czyta, są m.in. Vince Lombardi, szkoleniowiec futbol amerykański, ale i trenerzy koszykówki, czyli Mike Krzyzewski i Phil Jackson. Ich rady i spostrzeżenia starał się wcielać do pracy z młodzieżą.

Języka polskiego nauczył się w trymiga. Poznał Agnieszkę, swoją przyszłą żonę. Dziś mają dwójkę dzieci. Stara się im poświęcać maksymalnie dużo wolnego czasu, choć i tak nie ma go za dużo. Codziennie jeździł do Wronek, w poniedziałki i wtorki spędzał tam nawet i dwanaście godzin, często rozmawiał ze swoimi wychowankami po treningach. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jest nie tylko trenerem, ale i w pewnym sensie wychowawcą.

***

Wojna go musnęła. Właściwie nawet dotknęła. Ale uniknął kul świstających nad głową i bombardowań. Jako dzieciak widział jedynie znikających kolegów ze szkolnych ław, którzy uciekali z kraju przed wojną. Jego rodzice od rana do wieczora pracowali, by w domu było co jeść i w co się ubrać. Ivan przed eskalacją konfliktu na Bałkanach wyjechał do Hiszpanii. Nie do końca docierało do niego to, co oglądał w telewizji. Prawie wyłysiał, gdy mama po powrocie z wizyty u niego nie odzywała się przez kilka dni. Na CNN oglądał bombardowania, w telefonie głucha cisza. Wreszcie rodzice dali znać, że żyją. Wszystko było w porządku.

Pewnie tamte historie mają na niego wpływ do dziś. Sam przyznaje, że charakter kujesz w trakcie życia. Nie wychodzisz z nim z łona matki, nie wydzierasz go z pierwszym krzykiem w szpitalnej sali. Wykuwasz go z każdym kolejnym doświadczeniem, które cię dotyka. Twoje otoczenie, twoja rodzina, twoje pasje – to wszystko tworzy coś, co na koniec dnia nazywamy „charakterem”.

***

16.03.2017, Poznan, pilka nozna sparing lech poznan - lech II poznan , N Z Ivan Djurdjevic , FOT. Adam Jastrzebowski / newspix.pl --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Trenerem został… z nudów. Podczas gry w Belenenses jeden z piłkarzy wpadł do szatni i powiedział „chłopaki, ruszają zapisy na kurs trenerski, ja chyba się zapisze, kto idzie?„. Zgłosił się i Serb. Znalazł się na kursie UEFA C, który pozwala pracować z dziećmi i pół-amatorskim poziomie z seniorami. I tak w Portugalii nie miał co robić, więc do egzaminu podszedł zmotywowany i zdał go bez problemów. W ogóle nie myślał o tym, by kiedyś zostać trenerem. Miał 28 lat, kilka dobrych sezonów gry przed sobą i nawet nie zastanawiał się co będzie wtedy, gdy głowa przyprószy się siwizną.

Licencję UEFA B odebrał już w Polsce. W międzyczasie wyjeżdżał na rozmaite staże. Był w Basel, Villarreal, Sportingu CP, reprezentacji Portugalii do lat 21. Wymarzył sobie udział w zajęciach Atletico i wreszcie tam też pojechał. – A dajcie spokój, to tylko staż. U Simeone? No tak, u Simeone. Ale to tylko staż, nie ma co robić afery – bagatelizował, gdy dziennikarze dzwonili do niego z pytaniami. Wiele drzwi otwiera mu znajomość języków – bez problemów dogaduje się po hiszpańsku i portugalsku. Na Półwyspie Iberyjskim zostawił też sporo kontaktów, więc tygodniowe wyjazdy załatwia często przez znajomego znajomych. Pracę dyplomową obronił z metod Jorge Jesusa, z którym pracował w Victorii Guimares.

Na początku tego roku dostał się na kurs UEFA Pro. Na liście oprócz niego znalazło się kilku ex-piłkarzy – Mariusz Jop, Ariel Jakubowski, Sławomir Majak, Aleksandar Vuković, Jan Woś, Radosław Sobolewski. Rezerwy Lecha poprowadził w ponad 60 oficjalnych spotkaniach. Do tego kolejne kilkadziesiąt dołożył w zespole juniorów starszych i młodszych. Setkę spotkań na ławce trenerskiej minął już dawno.

Lubi ustawienie z trójką obrońców. Eksperymentuje – a to zagra 1-3-4-2-1, a to 1-3-4-1-2. Pod względem taktyki jest elastyczny. A na treningach bardzo wymagający. W akademii doceniał chłopaków, którzy zostawali po treningach na zajęcia dodatkowe. Często wspominał o badaniu, które przeprowadzono na grupie skrzypków. W eksperymencie wzięli udział uczniowie pracujący pod okiem tego samego profesora, na takim samym sprzęcie i w identycznym wymiarze godzin. Po ukończeniu szkoły część grała na wysoki poziomie, niektórzy popadli w przeciętność, a reszta odpadła z gry. Czym się różnili? Czasem poświęconym na pracę indywidualną.

***

WRONKI 11.04.2018 3 LIGA: LECH II POZNAN - POLONIA SRODA WIELKOPOLSKA —- 3RD DIVISION: LECH II POZNAN - POLONIA SRODA WIELKOPOLSKA NZ: IVAN DJURDJEVIC FOT. MARCIN RAJCZAK/400MM.PL / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

W pierwszym zespole Lecha Djurdjević dostanie pełnie władzy. Będzie mógł pozbyć się leniuchów, którzy ciałem są na treningu, a myślami gdzieś poza stadionem. – Jeśli piłkarz ma wątpliwości co do wizji zespołu i swojego zaangażowania w ten projekt, to dla takiego zawodnika nie ma miejsca w drużynie i szkoda na niego naszego czasu – powiada. Wobec leserstwa i bumelanctwa nie ma litości.

Uważa, że kraj pochodzenia nie determinuje osobowości. Sam siedział w szatni obok Polaków, którzy oddawali serce dla Lecha i obok takich, który mieli go głęboko gdzieś. Bywali też obcokrajowcy, którzy zżyli się z Poznaniem, ale i tacy, dla których Kolejorz był tylko przystankiem. Gdy Wielkopolska zadrżała po przejściu Kaspra Hamalainena do Legii Warszawa Ivan tylko wzruszył ramionami. – I co się stało? Zrobił swoją robotę, dostał za to pieniądze i do widzenia. Jeśli ktoś mówi jedno, a robi drugie, to widocznie do Lecha nie pasuje. Klub sobie bez niego poradzi – tłumaczył.

Wkurza go, gdy ktoś przesadnie głaszcze piłkarzy. A już totalnie irytuje go, gdy z juniorów robi się gwiazdy. – Udusiłbym tych, którzy dają tym dzieciakom nagrodę zanim ci jeszcze na nią zasłużą. Najpierw praca, później jej owoce. Jak będziesz robił inaczej, to ich zepsujesz – wykłada swoją filozofię.

***

Ivan Djurdjević to facet, któremu trudno jest źle życzyć. Już pal licho tę jego pasję i iskrę w oku. Ale to przede wszystkim bardzo szczery gość. Nie oszuka cię, nie będzie ściemniał, powie w twarz nawet najgorszą prawdę. Nie sposób go nie polubić. Ale do szatni Lecha wchodzi nie po to, by być lubianym. Wchodzi tam po to, by sprostać największemu wyzwaniu, przed jakim stanął w swojej dotychczasowej karierze. Poznań go kocha, kibice widzą w nim uzdrowiciela klubu. Spoczywa na nim ogromna presja. Ale sam sobie tę robotę wymarzył.

DAMIAN SMYK

fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (75)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

Bingo Mały Johnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stary a może
St. Białucha

Sorki Janko ale to, ta ten , kurwa sam nie wiem jak nazwać nie będzie dobrym lekiem dla lecha. To samo gówno co Jozak, WFista, parodysta. Pionek?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Lecz się kompleksie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Ciebie robił idiota kurwiaku z sosnowca, zabij sie kurwo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Chłopaki nie płaczą, cwelu.

skttr

fapnąłeś? Ulżyło ci komplekasiarzu?

skttr

fapnąłeś? Ulżyło ci kompleksiarzu?

GRAND_CHAMP

odpowiadam: znaczący wpływ działalności środowisk LGBTQWERTY

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

U was na trybunach? W końcu jest sekcja LGBT Legia

Urkides
Legia Warszawa

Nie mam zamiaru wysmiewać wyboru ale przypomniał mi się dowcip.
Dlaczego tanie wino jest dobre?
Bo jest dobre i tanie.
Ale nie o to chodzi. Zastanawia mnie ten wybór w kontekście jazdy po Jozaku. Jakos mam takie przekonanie że doswiadczenie Ivana w prowadzeniu seniorów nie jest większe niż doświadczenie Jozaka. Pewnie dlatego tak bardzo jest podkreślane przywiązanie do klubu i fakt że ma zone Polkę.
Jak to się ma do jego kwalifikacji trenerskich, nie mam pojęcia?
To po raz kolejny świadczy z jakimi „ekspertami” mamy do czynienia w mediach.

Urkides
Legia Warszawa

A tak na marginesie, to Magiera też „miał DNA Legii” a zespół na wiosnę grał słabo i ledwo się doczołgał do MP. Według mnie głównie dzięki Vadisowi. Zabrakło Vadisa, skończyło się granie. a więc co ma wspólnego DNA trenera z jakością gry. Chyba tylko ma takie znaczenie że da sobie bardziej wejść na głowę „sternikom” klubu i bedzie mniej zarabiał.

adrian92

Ciężko oceniać na ten moment ale po prostu w ostatnich sezonach z opóźnieniem dotarła do nas z Zachodu moda na wychowywanie sobie trenerów z byłych gwiazd drużyny. Różnie z tym bywało i bywa na świecie, w końcu nie każdy musi być lokalną wersją Kloppa. Ale przeczucia mam podobne do Ciebie. Dla mnie to raczej nie będzie „trener na lata”, z całym szacunkiem do Ivana Djurdevicia, swojego czasu nieprzeciętnego piłkarza jak na E-klasowe warunki…

Urkides
Legia Warszawa

adrian92
Ja w ogóle nie oceniam trenera ani decyzji o jego wyborze. To się okaże za jakiś czas.
Ja oceniam stosunek dziennikarzy do jego wyboru. Djurdjević i Lewandowski są ok, a Jozak nie był, chociaż wcześniej trenowali tyle samo zespołów seniorskich.

N.

Magiery zespól co grał jesienià i kogo stracił na wiosnę. Nie został wzmocniony, tylko osłabiony.

Mecenas_Misiura

Przecież życzenia transferowe Jacka czyli Moneta i Sanogo zostały spełnione.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

Zdobył MP dzięki Vadisowi, a czołgać się musiał dzięki sprzedaniu Nikolicia i Prijovicia, których nie udało sie nikim rozsądnym zastąpić. A potem sprzedali Vadisa i jego też nikim nie zastąpiono, po czym wypadł Guilherme i Legia w ogóle przestała grać. Przecież to było jak doświadczenie z muchą której wyrywano nóżki i kazano chodzić. Wyrwano pierwszą, powiedziano mucha idi!- i mucha poszła, drugą, mucha idi, poszła, trzecią czwartą, to samo, tylko wolniej, Wyrwano piątą i szóstą, mucha idi, a mucha nic. Po wyrwaniu szóstej nogi mucha traci słuch zapisali radzieccy uczeni.

Urkides
Legia Warszawa

Porter
No więc o to mi chodzi. Oceniać trenera w oderwaniu od tego jakim gra składem, to jest głupota. Jozak przejął zespół przegrywający od „świetnie rokującego trenera (Magiery) DNA” i zaczął wygrywać. Tym nie mniej była na niego urządzona medialna nagonka.
Lewandowski przejął Zagłębie w niezłej sytuacji w tabeli a skończył sezon niżej, nie poprawiając gry. Ale on jego nie krytykują.
Teraz Djurdjević przejmuje Lecha i nikomu nie przeszkadza jego nikłe doswiadczenie. Wystarczy że żone ma Polkę.
Piszę o tym bo mnie wkurzają opinie dyletantów, którzy chcą uchodzic za znawców.
Kierowanie sie opiniami pismaków prowadzi w ślepą uliczkę.
Skala głupich opinii w mediach i środowisku piłkarskim, budzi we mnie niepokój, bo tracę nadzieję że za swojego życia zobacze w Polsce dobrą piłkę. A bardzo bym chciał ją zobaczyć.

Porter

Wybór Djurdjevicia to sprawa Lecha i szczerze mówiąc mam gdzieś jego doświadczenie. Trochę żałuję Bjelicy, bo wieszając makaron na uszy działaczom mógłby zostać jeszcze rok i załatwić w przyszłym sezonie Lechowi walke o utrzymanie. Bo Lech w tym sezonie bardzo przypomina Lechię w poprzednim.
Ale jeśli zastanowić sie poważnie, to przecież ten Djudjević z punktu widzenia Lecha to koncept zdumiewający: albo jest to trener docelowy, który w zamyśle p. Rutkowskiego będzie Lecha prowadził przez najbliższe dwa sezony, albo doraźny strażak. Z komentarzy, opowieści o Żonie i tym, jak umiłował Poznań wydaje się, że raczej ma to być trener docelowy, Czyli działacze dostrzegają w nim wielki potencjał. I teraz zostaje trenerem, a pojutrze Legia sie po Lechu przetacza walcem. To jest prawdopodobne – Legia jest w gazie, gra coraz lepiej, a Lech nie walczy już o nic, wiadomo, że drużyna zostanie całkowicie przebudowana, nikt nie wie, kto zostanie, a kto odejdzie, grozi wpierdol od kibiców i zawodnicy najchętniej by w tym meczu nie zagrali, o czym świadczy akcja zawodnika Dilavera. No i jeśli pojutrze Lech dostanie łomot, to działacze Lecha spalą perspektywicznego trenera. Gdyby Lech miał coś do wygrania, takie ryzyko można by zrozumieć. Ale Lech nie ma nic do wygrania i dlatego to jest niepojęte.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Wydaje mi się, że chodzi o kwestię „sprzedania” nowego trenera.
Jozaka bym do tego w ogole nie mieszal – inne systemy walutowe.
A jesli mialbym dorzucić kamyczek do ogródka Magiery – brak asertywnosci – jedyna wada.

Re

Ocenianie Magiery pod kątem słabej wiosny z Legią czy uzależnienia od Vadisa jest mocno niesprawiedliwe.
Po jesieni zabrali mu z zespołu Nikolica, Prijovica, Bereszyńskiego i dodatkowo Radovic miał kontuzje cały rok praktycznie, to są 4 ważne ogniwa zespołu z jesieni. To na kim Magiera miał opierać grę? Na Czimie Czukwu? Na Necidzie?
Potem, przed sezonem 17/18 sprzedali mu największą gwiazdę zespołu i dostał w zamian Christiana Pasquato. Ale hurrr durrrr Magiera słaby trener. No ludzie.

Urkides
Legia Warszawa

Re
Ja myślę że największą zmorą Polaków jest to, że wiecznie dyskutują z czymś co nie zostało powiedziane.
To napisałem o Magierze:

„No więc o to mi chodzi. Oceniać trenera w oderwaniu od tego jakim gra składem, to jest głupota.”

Jak chcesz dyskutować, to zadaj sobie trud zrozumienia z czym dyskutujesz, albo chociaż przeczytania.

Porter

Wydaje mi się, że Magiera poleciał, bo widać było, że zawodnicy przestali go słuchać i marzą o tym, żeby z Legii odejść. Przypominam akcję Pazdana, który z Tyraspolu celowo dostał czerwoną kartkę, zachowanie Nagy’a, Moulina czy Guilherme. Trener, u którego dochodzi do takich sytuacji nie powinien dłużej prowadzic drużyny. Chyba, że zarząd sięgnie głębiej do kieszeni i kupi mu nowych zawodników. A zarząd Legii nie uważał, zeby Magiera mógł zbudować drużynę od podstaw i jednocześnie bić się w lidze o Puchary. Stąd dymisja.

M.

Ja wiem, że to artykuł o Lechu, ale nie rozumiem, dlaczego tak mało jest tu komentarzy, Gdyby pisali o Legii byłoby już ze 200 z czego 180 od Janko i pejsbuka. O co chodzi? Czyżby zbierali siły na niedzielę?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

A fuj…. pejsbuk obrzydliwy i realistyczny, Janko realistyczny.. A fuj x2.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Jak na razie to są od Szeligi aka M aka milion multikont, dopiero skończył zmianę na zrywaniu azbestu

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Taki poznański radović, tylko bez wodogłowia

M.

Swój swego…

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Nocną zmianę skończyłaś na pigalaku?

M.

Misiaczku, takimi tekstami mnie nie obrazisz.
Za szczylasty jesteś, żebym się przejmował :) Powodzenia, spróbuj gdzie indziej, ja wychodzę z założenia, żeby nie tykać gówna bo śmierdzi. Jakbyś nie zrozumiał – nie odpowiem na Twoją kolejną gównozaczepkę.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

I te aluzje do gówna, no tak. Przyzwyczajenia z pracy i dawania pozostają. Aż tu śmierdzi, fuj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

M, MarioGol, GrandChamp, 13mistrz13 – ile ta kurwa ma multikont 😀 śmieszne masz życie pedałku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Olewają to ciebie. Moczem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GRAND_CHAMP

Pisze to typ który bawi się w hakiera i przypisuje mi jakiegoś Szelige weź się jebnij cymbale

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

wiadomo ze to ty kurwo obsrana, idz ten azbest zrywaj lepiej piczunie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Smiesznie to twoja matka wyglada jak jej kanapke robia na pigalaku i potem cala jebie sledziem

StryjekSylweriusz

13m13
Olej go. dzban co ma ból dupy i kompleks Legii. Do tego brak nawet cienia kultury, te odzywki pewnie z domu wyniósł, ładną patologię tam musiał mieć. Teraz zmienił nick. Na taki który już tu kiedyś był. Czyli ciągle ten sam troll. Pewnie ma też inne konta. Weszlo to olewa i traci mocno w moich oczach. Oby się tym w końcu zajęli

N.

Dobry wybór. Piszę to z Warszawy. Oby mu dali czas i nie rzucali głowy dla zamadkowania swej nieudolności. Kredyt zaufania u Wiary Lecha powinien mieć. Magiera w w wersji poznańskiej, któremu kibicuję. Podobnie jak wysxydzanemu Brzęczkowi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Artykuł o Lechu i już faygelahy ze stolycy szczekają, co ledwo skończyli zmianę w call center czy innym śmiesznym mordorze na domaniewskiej

theczarek

Nikt tu nie szczeka wroneczko, trwa tylko delikatna polewka.

Ostatnio się zastanawiałem jakie Lech ma jeszcze legendy poza Reissem i Okoniem, które będą mogły wypluc kibicom w twarz prawdę o wronieckim raku na wielkopolskiej piłce.
No i mamy, tylko musimy poczekać, aż go zwolnią, prawdopodobnie gorszy w kwestii opluwnia amicolecha nie będzie od Reksia i Okonia w końcu to facet który mówi co myśli :)az się doczekać nie mogę jego zwolnienia i wienczacej to konferencji prasowej. Poki co legendy Lecha nie zawodzą, i walczą o dobre imię klubu z Poznania,więc może i ten powie co naprawdę myśli.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Przeloguj się na jeszcze inne multikonto ty bezrobotna kurewko. A ty jakie masz legendy? narkomana który się po pijaku rozjebał autem w stanach, hanysa z przymusu i bladego kucharczyka oraz kubusia wątpliwej orientacji hahaha pedale jebany w dupe kurwa na pigalaku przez żula w pizde kurwa

Sofronow
(L) nie jest moją ulubioną drużyną. (L) jest jedyną drużyną.

Pigalak w twojej Stolicy znajduje się na poznańskiej. Przypadek?

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

to nie jest moja stolica cwelozo

Uvuvwevwevwe Onyetenyevwe Ugwemubwem Ossas
Amica Wronki

zbukowy klekocie czy amica może sie pochwalić jakąś legendą typu Pan Lucjan Brychczy?? Wy macie legendy typu reiss fryzjer czy górka. To są wasze legendy :)

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

Nie jestem kibicem amiki czarna kurwo jebana w dupe, kolejne multikonto kurwo jebana bezrobotna. W pizde tego hanysa sobie wsadź, taka legenda jak wasza każda kurwa haha pod przymusem wojska, jebane wsioki

Glazox

@UOUO
Anioła, Białas, Czapczyk pewnie niewiele Ci mówią matole. Legenda Legii z tamtych czasów to Jerzy Bordziłowski (wł. Jurij Bordziłowski) prezez WKS Legia Warszawa, który wydał rozkaz użycia broni przeciw cywilom w czasie Poznańskiego Czerwca ’56.

fronda

Dobrze napisane.Dodałbym jeszcze jak Djuka manifestował solidarność z kibolami za rządów Tuska.

DAWIDxyz

Legenda z Przypadku.
Gdyby był dobrym piłkarzem to dawno nie było by Serba w Lechu .
Sprzedano by go razem z Stilicami i Krivcami (wiadomo wiek ale…) .
Szkoda rundy na takie eksperymenty (o ile przetrwa cała rundę).
Wyglada na to że Lech powoli stanie w jednym szeregu z Sląskiem czy LEchią . Szkoda …

Tekker
Fiorentina

Przecież tak można napisać o każdej legendzie. Gdyby nie zakaz wyjazdu za PRL to Deyna byłby taką samą klubową legendą dla Legii, jak Lewandowski dla Lecha.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Baton

To idealne podsumowanie naszej kopanej… gość bez żadnego doświadczenia w trenerce, bez sukcesów, z wątpliwą wiedzą, dostaje LECHA POZNAŃ. Sorry, ale o co tutaj chodzi? Jakieś Jozaki, Rumaki… serio, właściciele powinni mieć prezesów, dyrektorów sportowych, którzy znają się na piłce. Rozumiem, gdyby to była jakaś pipidówa z II ligi polskiej, ale nie Lech czy Legia…

Jebacpolicje

Guardiola po 2 latach jako trener Barca B został trenerem Barcelony, także tego…

Baton

I sam sobie odpowiedziałeś :)…

kubbak92
Chelsea

Decyzja logiczna, jednak bardzo ryzykowna. Mam nadzieje ze nie zostala ona podjeta pod wplywem udobruchania kibicow… taki trener musi dostac 100% poparcia zarzadu. Nie moga go wywalic po pierwszym kryzysie. Cierpliwość i danie mozliwosci uczenia sie na swych bledach. Podobalo mi sie gdy postawiono na Rumaka, wiec teraz jest to dla mnie rownie optymistyczne.

Robota w Lechu to presja, aczkolwiek Ekstraklasa to poziom dramatycznie niski… wiec i na samej umiejetnosci motywacji moze Ivan zajsc daleko.

Voitcus

„Walczyłem o dobrą sprawę. W biegu wytrwałem do końca. Dochowałem wiary” to parafraza św. Pawła (2 Tm 4,7)

MrX
Wisła Kraków

Pamiętam taką sytuację,kiedy podczas meczu Lecha z Wisłą po zderzeniu z Peszką i Tshibambą Cleber znalazł się w szpitalu w Poznaniu.Djurdjevic od razu po meczu jako kapitan Lecha pojechał go odwiedzić i okazać wsparcie.Chociażby z tego powodu życzę mu dobrze,aczkolwiek boję się ,że w Poznaniu oczekują wyników”na wczoraj” i może brakować działaczom cierpliwości.

WhiteStarPower

To fakt.. mam wrażenie ze Klimczak rzucił kibicom idola na pożarcie by zachować tyłek. Wątpię ze Lech awansuje do grupy LE

Meczennick

” Gdy jeden z juniorów miał za sobą kilka udanych spotkań, wtem lądował na ławce rezerwowych.”

Z takim troglodytyzmem myśli szkoleniowej można się spodziewać zabawnego widoku. W nagrodę za dobre granie i rytm meczowy – WON ZE SKŁADU! Bo koleś, który nie ma pojęcia o psychologii chce się pobawić w „sprawdzanie”. Dzięki takim regresom właśnie liga „będzie ciekawsza”

headcharge

Szkoda mi Ivana, bo przyjdzie czas, w którym wyniki się posypią i wyleci z Lecha…. a w sumie to z Poznania…

Albin Wikulski

Dziwi mnie ten entuzjazm, bo dużo bardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że na początku swej przygody Djurdjevic nie będzie miał wyników na miarę oczekiwań, czyli walka o mistrza, po czym zostanie zwolniony jak Bjelica po 2-4 rundach. Bo dlaczego nie miałby skończyć jak Tomek Kulawik czy Kaziu Moskal, gdy dostawali szansę w Wiśle? Nie wydaje mi się, by okazał się on drugim Simeone, ze swoim zerowym doświadczeniem i cechami wolicjonalnymi bardziej pasuje na asystenta motywatora w duecia dla kogoś z większym stażem trenerskim i z sukcesami.
Życie pokaże, to tylko eklapa.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Cieszy troska o Lecha i liczne wypowiedzi pato(L)egionistów. Martwi mnie jednak nieobecnośc Buncola. Mam nadzieję, że wciąż cieszy się dobrym zdrowiem. :-)

ein

Co z tego, że w pierwszej drużynie nie trenował? Klafurić trenował tylko dziewczyny w Chorwacji i jest Mistrzem Polski.
Może i tylko trenował rezerwy, ale załóżę się, że wiedzę o piłkarzach w klubie ma nie mniejszą niż miał Bjelica. Tych wszystkich Gumnych, Serafinów, Klupsiów, Puchaczów i całą resztę nie tylko obserwował na treningach, ale też w większości wychował jako autorytet i dobry, choć surowy nauczyciel. I całkiem prawdopodobne, że bez Ivana Lech sprzedałby Bednarka, Kownackiego czy Linettego (i innych) za sporo mniejsze kwoty.
Może faktycznie jest z rok czy dwa za wcześnie, ale mimo wszystko uważam, że to ma sens.
Nawet jeśli nie będzie Mistrzostwa w najbliższym czasie, ale będzie gra na 100% od 1 do 90 minuty i od 1 do 37 kolejki.
Nawet jeśli Lech następne 3 sezony będzie 3-4, ale będzie dawane z wątroby, to uznam, że plan się powiódł.
Największą niewiadomą jest to, co zrobi zarząd, a konkretnie czy w końcu po ostatnich wydarzeniach ktoś w gabinetach pójdzie po rozum do głowy i jednak stwierdzi, że skoro sprzedajemy po 4 bańki w ojro to jednak możemy kupować nie po 200-300 tysięcy a po bańce, żeby mieć wyniki na teraz. No a jeśli nie, to chociaż dajmy trenerowi czas.
Bo myślę, że większość się ze mną zgodzi – drużyny nie buduje się z przypadkowych ludzi (bo odejdzie Jevtić, Jóźwiak pewnie, Kostewycz chyba też, a to nie koniec, i do tego nie wiadomo kto przyjdzie) w parę tygodni przygotowań przedsezonowych. I to zakładamy scenariusz, gdzie wszyscy są zdrowi, nie ma obrażalskich, nie ma grających trenerów jak Furman w Płocku i tak dalej…
No bo uczciwie mówiąc: jak poznańska lokomotywa wystartuje nieco wolniej niż inne to Lech i ex-trener Djurdjević mogą stać się pośmiewiskiem na cały kolejny sezon już na początku października, ale jeśli spółka R&K otworzy nieco szerzej portfele to szansa na wyraźnie lepsze lata w Lechu jest całkiem spora.

odbyt

niestety tak. pamiętam ja za smudy grał z arboledą i wówczas widać było J A K O Ś Ć . nie na darmo też lech wówczas miał rozliczne sukcesy! odnośnie samego Ivana, to ze świeczką takich szukać. Super, że został trenerem w lechu poznań. właściwy człowiek na właściwym miejscu.

osobiście widziałbym go w Lechii Gdańsk, ale tak jak napisane w artykule – Ivan jest oddany klubowi i lokalny patriotyzm go absorbuje dostatecznie.

zatem nie pozostaje nic innego, jak Panu Ivanowi, sukcesów życzyć na wojennej, złotej ścieżce.

wpDiscuz

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33