Thauvin – Griezmann na miarę marsylskich możliwości?
Weszło

Thauvin – Griezmann na miarę marsylskich możliwości?

O jednego największe potęgi światowej piłki dopytują od kilku ładnych lat. Drugi – dopiero od paru miesięcy daje powody, żeby się nim zainteresowały. Jeden – prowadzący swoją karierę niemalże modelowo, krok po kroku, od lat utrzymujący się na topie. Drugi – balansujący między jedną, a drugą aferą, zupełnie nieustabilizowany. Antoine Griezmann chce wreszcie wygrać z Atletico Madryt – być może na pożegnanie – jakieś konkretne trofeum. Florian Thauvin chce z Olympique Marsylia – być może na dłużej – wskoczyć do europejskiej elity.

Jeżeli Olympique Marsylia zachodzi aż do finału europejskich rozgrywek, zawsze zarządza tam ofensywą piłkarz wielkiego kalibru. Gdy grali w finałach Ligi Mistrzów w pierwszej połowie lat 90-tych, ich atakami dowodzili Jean-Pierre Papin, Abedi Pele, Rudi Voller czy Alen Boksić. Nawet trudno wskazać, który z tych zawodników był najwspanialszy, o wszystkich dziś możemy mówić: „legendarny”. Kiedy przegrywali decydujące starcia w Pucharze UEFA, o ich sile rażenia stanowili tacy gracze jak Robert Pires (w 1999 roku), czy Didier Drogba (w 2004). Oni we Francji dopiero się rozkręcali, żeby wspiąć się na szczyt w Premier League.

Od samych tych nazwisk można dostać zawrotu głowy. Czyli tego samego uczucia, z jakim w tym sezonie muszą się borykać obrońcy w Ligue 1, którym przyszło stanąć naprzeciwko Floriana Thauvina.

Tego samego Thauvina, który potknął się na ścieżce wytyczonej przez Drogbę czy Piresa i boleśnie się poobijał. W Newcastle pożegnano go bez żalu.

Tego samego Thauvina, z którego otwarcie kpił Alan Shearer, gdy Francuz pojawił się na meczu w smokingu. Legendarny napastnik zadrwił przy okazji z całej francuskiej ligi.

Tego samego Thauvina, który zdawał się rozmieniać swój olbrzymi talent na drobne, wdając się w ciągle konflikty z trenerami, kolegami z zespołu, kibicami.

Gdy reprezentacja Francji u-20 sięgała po mistrzostwo świata w tej kategorii wiekowej, a jedną z największych gwiazd Trójkolorowych był – obok Paula Pogby – właśnie Florian Thauvin, selekcjoner francuskiej ekipy, Pierre Mankowski, krótko podsumował swojego podopiecznego: „musi poukładać sobie w głowie”. Bałagan pod czupryną to chyba główny powód, dla którego eksplozja talentu uniwersalnego skrzydłowego następuje dopiero teraz – umiejętności zawsze w nim tkwiły, była (niekiedy przesadna) zadziorność, była pasja. Ale nie było mądrości – ani tej boiskowej, ani życiowej.

Thauvina ostatecznie poukładał Marcelo Bielsa. Współpraca między nimi była burzliwa, bo trafiło na siebie dwóch krnąbrnych wariatów. Pełna zwrotów akcji, lecz – koniec końców – wyjątkowo owocna dla gwiazdy Marsylii, do której ostatnio przylgnął nawet przydomek: „nowy Mozart”. – Nigdy bym sobie nie pozwolił na krytykę Bielsy. Jest osobą, która bardzo mi pomogła. Często mnie zmieniał w trakcie meczów, ale budował moją pewność siebie za każdym razem, kiedy to robił – mówi o swoim byłym trenerze Thauvin. Bielsa rewanżuje się komplementami pod adresem zawodnika. – Jest graczem wielu talentów, lecz z wielką skłonnością do nierównowagi. Ma w sobie cechy, które mogą uczynić go jednym z najlepszych piłkarzy na świecie – stwierdził „El Loco”.

Bielsa okiełznał charakter zawodnika, a obecny szkoleniowiec Marsylii, Rudi Garcia, rozwinął go piłkarsko. 22 gole i 12 asyst w bieżącym sezonie Ligue 1 to są liczby, które naprawdę muszą robić wrażenie. Być może także na managerach z La Liga, gdzie Francuz chciałby trafić w przyszłości, o czym otwarcie mówi. Bo takich cyferek to nawet sam Antoine Griezmann by się nie powstydził. 19 goli i 9 asyst – to jego bilans w obecnej kampanii.

Pewnie wielu managerów chciałoby mieć w swoich szeregach Koke, niejeden skusiłby się na niezmiennie obiecującego Saula. Ale, jeżeli chodzi o ofensywę Atletico, tylko Griezmann cieszy się statusem super-gwiazdy światowego futbolu. Może się to wkrótce przerodzić w spory zastrzyk gotówki dla drużyny z Madrytu, bo pogłoski o transferze Francuza do Barcelony ogłuszająco huczą we wszystkich hiszpańskich gazetach, lecz póki co nie przerodziło się w trofea.

Superpuchar Hiszpanii – tylko tyle wygrał Griezmann w barwach Atletico Madryt.

Dla porównania, Thauvin sięgnął tylko po tryumf w Ligue 2.

To naturalne, że w meczach finałowych szukamy zawsze duetu bohaterów, którzy mają się ze sobą zmierzyć w bezpośrednim pojedynku. Zarówno Marsylia, jak i Atletico to zespoły słynące z potężnego kolektywu. Diego Simeone, podobnie jak i Rudi Garcia kurtuazyjnie komplementują nawzajem swoje ekipy, ale jeżeli już padają jakieś konkretne nazwiska – są to zwykle Thauvin i Griezmann. Liga Europy może i jest europejskim pucharem pocieszenia, ale na pewno nie dla tych, którzy już się dostaną do finału. Obaj Francuzi mają w tym decydującym starciu sporo do udowodnienia.

Griezmann chce wreszcie pozbyć się z głowy pasma finałowych klęsk. Thauvin – chce zmyć z siebie łatkę „wiecznego talentu”, któremu brakuje chłodnej głowy, żeby rozbłysnąć na dużej scenie. Gwiazdor Atletico swoją indywidualną klasę już ugruntował w świadomości kibiców na całym świecie, lecz z pewnością pragnie się wreszcie sprawdzić jako lider zwycięskiej ekipy. Gwiazdor Marsylii wciąż musi walczyć o swoją renomę, jeżeli ma ochotę zagrać znaczącą rolę na zbliżającym się mundialu.

Griezmann jest w tym finale trochę jak całe Atletico – z jednej strony wielki, z drugiej – niespełniony. Thauvin, tak jak Olympique Marsylia – w cieniu większych nazwisk, lecz z szalonymi ambicjami. Trudno odgadnąć, kogo bardziej zapiecze finałowa porażka.

 fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
derlis

Tak ogólnie to Francja ma nieźle przepakowaną kadrę
Bramkarze: Lloris, Areola, Mandanda
Obrona: Mendy, Kurzawa, Digne, Kościelny, Kimpembe, Varane, Umtiti, Rami, Lenglet, Laporte, Sidibe, Jallet
Pomoc: Pogba, Kante, Bakayoko, Matuidi, Rabiot, Kondogbia, Tolisso, N’Zonzi, Fekir, Payet
Napad: Griezmann, Lacazette, Thauvin, Mbappe, Dembele, Giroud, Coman, Martial, Ben Yedder
… i pewnie jeszcze kogoś pominąłem XD

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Thauvin, wiązałem z nim większe nadzieje, zwłaszcza po bajecznej rundzie w Bastii, nie wiem po co się w ogóle pchał do angielskiej rąbanki, było iść do Włoch albo Hiszpanii
Obecny sezon ma miodny, dojrzał do dużego transferu, oby tym razem wybrał z menadzerem lepszy klub do rozwijania swoich cudownych umiejętności

A co do Francji to jest to oczywisty faworyt na mundial, złoto mają w kiszeni. Deschamps mógłby wystawic na turniej 3 jedenastki i każda z nich doszłaby do minimum półfinału
Ile tam jest potencjału, ile talentu, głowa mała, co chwile wyrasta kolejny, przecież linia obrony to jest jakiś inny wymiar piłkarskiej rozkoszy, Umtiti, Varane, Laporte, Lucas, Upamecano, Lenglet, Zagadou, Pavard, Kamara, Sarr, Kimpembe, każdy z nich albo właśnie robi wielką kariere albo zaraz zacznie, o potencjale ofensywnym nawet nie wspominam bo się nie chcę przed snem podniecać za mocno

qdlaty81
WIDZEW

Laporte to Francuz? Hm. Nie wiedzialem

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Aymeric Laporte (ur. 27 maja 1994 w Agen) – francuski piłkarz występujący na pozycji obrońcy w angielskim klubie Manchester City. Były młodzieżowy reprezentant Francji. Posiada także obywatelstwo hiszpańskie.

wpDiscuz

INNE SPORTY

WARSZAWA 17.05.2018 
KONFERENCJA PRASOWA  PRZED BOXING NIGHT 14 NARODOWA GALA BOKSU --- PRESS CONFERENCE BERORE BOXING NIGHT 14 NATIONAL BOX GALA  
MARCIN NAJMAN   
FOT. ANNA KLEPACZKO/FOTOPYK/NEWSPIX.PL
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
26 maja, 11:40