post Avatar

Opublikowane 14.05.2018 22:04 przez

redakcja

Pierwsza połowa sierpnia 2017 roku. Arka Gdynia już w II rundzie Pucharu Polski odpada ze Śląskiem Wrocław, obrony tytułu nie będzie. W klubie słychać ciche przebąkiwania, że może i lepiej, może lepiej będzie skupić się na lidze. Gładkie baty z Midtjylland w tym okresie tylko potwierdzają – przed Arką ciężki sezon, w którym utrzymanie będzie celem maksimum. Tak się staje. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego cały sezon błąka się w okolicach 15. miejsca i dopiero na kolejkę przed końcem, dzięki zwycięstwu nad Bruk-Betem, utrzymuje się w lidze. Kontrakt trenera zostaje przedłużony. W końcu Leszek Ojrzyński ocalił Arkę!

Tak mogłoby być.

Niestety dla Leszka Ojrzyńskiego – nie odpadł z Pucharu Polski. Nie zebrał batów z Midtjylland. Wprawdzie odpadł, ale tylko przez mniejszą liczbę goli na wyjeździe, po najlepszej walce spośród wszystkich polskich pucharowiczów. Niestety dla niego – trzymał się z dala od strefy spadkowej. Mimo że nie awansował do pierwszej ósemki – właściwie ani na moment jego klubowi nie groził spadek do I ligi. A przecież o utrzymanie walczył bogatszy sąsiad z Gdańska, o utrzymanie walczyła mająca mocarstwowe plany Pogoń. Na nieszczęście tego, ogółem dość pechowego, trenera – w Gdyni wszystko się w miarę nieźle układało.

Kto śledzi Ekstraklasę dłużej niż od przedwczoraj, ten wie, czym to grozi. Leszek Ojrzyński w dwa sezony osiągnął więcej, niż cała Arka w swojej blisko 90-letniej historii. Rozwiązania w takim wypadku są dwa:

albo zostanie wyrzucony przy pierwszym kryzysie
– albo nie zostanie z nim przedłużona umowa

Choć oficjalnie nikt jeszcze o tym nie mówi, prezes Wojciech Pertkiewicz wzbrania się przed ujawnianiem decyzji, a i Leszek Ojrzyński asekuruje się jak może – wszyscy w środowisku już o tym wiedzą. Romans Arki Gdynia z Ojrzyńskim dobiegł końca, kontrakt trenera nie zostanie przedłużony, architekt zdobycia dla klubu pierwszego od 1979 roku trofeum zostaje na lodzie.

Ta decyzja to właściwie Ekstraklasa w pigułce. Jeden z nielicznych trenerów, którzy potrafią powtórzyć wyniki a nawet styl pracy i gry w kilku kolejnych zespołach zostaje zwolniony za to, że nie dotrzymał kroku własnym sukcesom. Czy Arka w obecnej sytuacji – jedenaste miejsce w lidze, finał Pucharu Polski – zmieniałaby trenera, gdyby nie sukcesy sprzed parunastu miesięcy? Gdyby nie niespodziewany triumf w Pucharze Polski, gdyby nie twarda walka w eliminacjach Ligi Europy, gdyby nie wygrany Superpuchar? Ojrzyński popełnił największy błąd w fachu polskiego trenera – rozbudził apetyty.

Władze Arki najwyraźniej doszły do wniosku, że taki historycznie zasłużony klub (przed Ojrzyńskim: 1 Puchar Polski, 0 Mistrzostw Polski, 0 Superpucharów), z takim budżetem (no na podium jak nic!) i takim zapleczem kibicowskim (aktualnie skłóconym z zarządem) zasługuje na coś więcej, niż marny finał Pucharu Polski i 11. miejsce w tabeli. Zwłaszcza przy takim składzie – przecież Damian Zbozień tylko przez słabszą dyspozycję w kwietniu wypadł z kręgu zainteresowań Adama Nawałki a Marcinem Warcholakiem interesuje się ponoć selekcjoner reprezentacji Holandii, od lat poszukujący następcy Edgara Davidsa. Będziemy zaskoczeni, jeśli Andriya Bogdanowa po tym sezonie nie wyjmie nikt z Premier League, a Grzegorza Piesio widzimy w MLS jako konkurenta dla Nikolicia. Gwiazda na gwieździe.

Nic dziwnego, że oczekiwania rosną.

Leszek Ojrzyński nie obronił Pucharu Polski, nie zdołał zająć najwyższego miejsca w historii klubu (przypomnijmy – jak dotąd dla Arki największym sukcesem była siódma lokata), co gorsza – nie poradził sobie z najważniejszym z punktu widzenia budżetu zadaniem – nie uzyskał miejsca w Lidze Mistrzów poprzez triumf w Lidze Europy. Jak w takich warunkach pozwolić mu na kontynuację pracy?

Domyślamy się, jaki będzie dalszy ciąg. Przed kolejnym trenerem zostaną postawione jasne cele: przebicie wyniku w Pucharze Polski, czyli zwycięstwo w Pucharze Niemiec. Wcześniejsze utrzymanie, maksymalnie w końcówce października. Sukcesy w Europie – albo triumf w Pucharze Zdobywców Pucharów, albo przynajmniej pokonanie Interu Mediolan w Pucharze INTERTOTO. Do tego wiadomo, styl nieco lepszy niż u Ojrzyńskiego – po golach strzelonych po stałych fragmentach Arka ma oddawać rywalom jednego gola, liczone będą tylko bramki zdobyte po strzałach z powietrza lub piętą. Pamiętamy jak to było z Podbeskidziem Ojrzyńskiego, jak to było z Bruk-Betem Michniewicza, jak to było z Pogonią tego samego trenera. Po rozstaniu z nieefektownym trenerem, każde z nich notowało prawdziwy marsz w górę tabeli.

A Ojrzyński? Dla niego też już mamy scenariusz. Pewnie weźmie cudem utrzymany Bruk-Bet, z którego wyleci po 26. kolejce, bo wprawdzie działacze będą umiarkowanie zadowoleni z 7. miejsca, ale jednak w ich mniemaniu co trzecia bramka powinna być z przewrotki.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 14.05.2018 22:04 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 41
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DrPlama
DrPlama

Aby było uczciwiej powinniście napisać o okolicznościach, w jakich Arka utrzymała się w zeszłym sezonie. Ale fakt zwolnienie trenera w tej sytuacji jest po prostu debilizmem. Mamy już mocnego kandydata do walki o spadek w przyszłym sezonie…

knickstape
knickstape

A co takiego specjalnego Ojrzyński zrobił, że bez niego Arka to główny kandydat do spadku?

Chata Kumba
Chata Kumba

Nic nie zrobił. Gigantyczny budżet, bajkowa infrastruktura, najlepsi piłkarze – przecież to klub pokroju Barcelony. Oczywiste, że nawet małpa zrobiłaby z Arką takie wynik jak Ojrzyński.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Chcialem Cie zagiac pytaniem, czy Arka to najbiedniejsza druzyna w Ekstraklasie zeby robic z Ojrzynskiego trenerskiego omnibusa, ale tak sie zastanowilem, spojrzalem w tabele… i gdybym mial strzelac, to tak, Arka jest chyba najbiedniejsza 😉

HATEspeech
HATEspeech

haha…. stare,dobre weszlo 😉

Mucha
Mucha

Dziwny moment na zwolnienie, przecież dwaj najzdolniejsi trenerzy młodego pokolenia w Polsce własnie znaleźli pracę w Lechu Poznań i Odrze Opole.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.

W Lechu Brosz albo opcja z zagranicy (wschód)

Arkoholik
Arkoholik

Artykul napisany z dupy… Zobaczcie tabele za ostatnie pol roku, on nie wyciaga zadnych wnioskow vide Derby…. ma przeblyski, ale uparcie bedzie gral jednym napastnikiem i na lage… a jak zagra 4-4-2 i wygra to sie przestraszy i wroci do lagobusa juz w nastepnym spotkaniu…
Ale to nie Ojrzynski jest problemem Arki, problemem jest mlody Midak ktoremu wydaje sie ze gra w Football Managera i moze sobie robic co mu sie podoba, problemem jest jego przydupas Pertkiewicz, ktory nie potrafil podpisac zadnego kontraktu z Marcjanikiem ktory odchodzi za darmo z Arki…. dodatkowo wygasaja kontrakty kilku(nastu) pilkarzom, nikt z nimi nei rozmawia… wszystko co Arka osiagnela, czyli pozbycie sie dlugow, konsekwentna polityke transferowa i realizowanie planu dlugoterminowego po przyjsciu Midaka poszlo w piz……… znowu zaczyna sie prowizorka i lapanka darmowego szrotu, a trener przyjdzie taki ktory zgodzi sie ze taktyke na podstawie FIFY18 bedzie mu dawal Midak.
Tylko ze Midak zapomnial, ze to nie Ozarow i kibice nie do konca beda mu jesc z reki, jak lwy polnocy Mandziarze….

fajf
fajf

ach ta wasza weszlacka miłość do ojrzyńskiego …. niemal jak do 711 …. arka to zespół który w tym sezonie grał jedną z brzydszych piłek w ekstraklapie , fajny trener na 1 ligę ale niereformowalny choć trochę obiektywizmu Panowie, a o okolicznościach utrzymania w zeszłym sezonie nie wspomnę …

Siema
Siema

Wow, ame brednie. Spójrz „ekspercie”, który napisał tę pieśn pochwalną dla Leszka na tabelę rundy wiosennej. Arka przedostatnia, 1 punkt nad Sandecją. 0 wygranych, 1 remis i 9 porażek na wyjazdach. Jak już się na nią napatrzysz to spójrz na wyniki i styl w derbach, a następnie ogólnie na styl gry Arki, który bardzo często powoduje chęć wyłupania sobie oczu przez widzów. Spójrz jak ten genialny podobno trener powiela ciągle te same błędy, jak idiotycznie rotuje składem, jak odstawia najlepszych piłkarzy (np. Zarandię pół roku na ławce trzymał!). Cały jego warsztat to krzyk i plakaty w szatni, co na dłuższą metę po prostu nie może działać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

solaris
solaris

Nawet to wypromowanie jest bardzo naciągane. Lewego ściągał do Znicza Andrzej Blacha, a za Ojrzyńskiego to grał, a i to nieregularnie, bo na 2820 minut zagrał on 1380, czyli około 49%, gdzie przegrywał walkę o miejsce w składzie z takimi tuzami jak Bartosz Wiśniewski Damian Wojtulewicz czy Damian Kokosiński.

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

A Lewandowskiego nie wypromował przypadkiem Grembocki?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

Widocznie stwierdzono : ,,Jeśli się nie rozwijasz, to się cofasz”.
I może coś w tym jest, bo minimalizm Arki w tym sezonie był aż nadto widoczny.

Pawel_Jumper
Pawel_Jumper

Mam trochę problem z oceną Ojrzyńskiego.

Nie ulega wątpliwości, że Arka jest patologicznym klubem. Mały budżet, fatalne warunki do treningów, transfery z łapanki, krótkie kontrakty, odejścia za darmo najlepszych graczy (Marcjanik, prawdopodobnie Szwoch), problemy nawet z odżywkami po meczu. No raczej FC Drewnoplast niż Lech Poznań.

Do tego wszystkiego właściciel, który żąda gry tiki-taką i nie rozumie, że wymagania sukcesów i ciekawej gry przy takim budżecie i infrastrukturze to jak być bezrobotnym Januszem z brzuchem i opierdalać co rano swoją kobietę, że wciąż nie wygląda jak Emily Ratajkowski, a potem ją za to wyjebać z domu.
Bo przecież inni mają ładniejsze dupy. A że mają lepszą pracę, wygląd, status, pieniądze i się bardziej angażują, no to już chuj, przyjdzie inna to też ją będę opierdalał, po co się zmieniać albo dostosować wymagania do tego, co się daje od siebie.

LO po relegacjach Podbeskidzia i Górnika przez rok wzbraniał się przed braniem klubów z dołu tabeli i bycia strażakiem. W końcu jednak go chyba trochę „przyszpiliło” i zatęsknił za adrenalinką prowadzenia klubu w najlepszej lidze na ziemi 🙂

Ojrzyn nie jest głównym problemem tego klubu, ale przecież inni trenerzy też nie mają eldorado w swoich miejscach pracy w Niecieczy, Wrocławiu (częściowo), Gliwicach, Chorzowie, Łęcznej i Nowym Sączu. Tym samym podlega ocenie jak inni.
Mówiło się przez lata, że miał świetny okres w Koronie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę 2 sezony, to w drugim Korona była słabiutka (bo bez Vukovicia) i zdobyła tylko 36 pkt.
Ogólna średnia punktów z kieleckich 66 meczów LO to 1,33 na mecz, a więc identyczna jak podczas przygody w Arce – 1,32.

Szczerze mówiąc na miejscu Lecha Poznań, gdybym to ja decydował, to bym go nie zatrudnił. To fajny trener z głową na karku, ale raczej się dał poznać jako osoba, która umie czasowo napakować zawodników jak żołnierzy przed bojem, ale te metody przestają działać po 1 sezonie. Chociaż biorąc pod uwagę średni staż trenera w ESA to w sam raz „na raz”.
No i od patrzenia na grę Arki bolą oczy. Chociaż rozumiem, że bez zasieków defensywnych i lagowania Gdynia mogłaby mieć walkę z Lechią „o spadek” jak mawiał Franio. Tylko czy to ma sens w dłuższej perspektywie bez rozwoju klubu i inwestycji ze strony właściciela lub miasta w infrastrukturę?

Na miejscu Rutkowskiego i Klimczaka raczej kombinowałbym z zatrudnieniem Brosza albo ciekawych trenerów z 2/3 Bundesligi, jak Rehm z Wiesbaden, czy Zimmermann z Jeny.
Stokowiec może sobie pluć w brodę, że wział ofertę z cyrku objazdowego Sławomira P.

Voitcus
Voitcus

Po pierwsze primo, z tekstu wynika, że nie zostanie zwolniony, tylko że nie przedłużą z nim kontraktu („kontrakt trenera nie zostanie przedłużony”). Widocznie uznano, że ten trener więcej nie osiągnie.
Po drugie, Arka przegrała ostatnio bodaj pięć meczów z rzędu (w tym z Sandecją) i to też nie jest coś, nad czym należy przejść do porządku dziennego. Czasem tak jest, że ktoś się na jakimś stanowisku „wypali” i to jest normalne nie tylko w piłce.
Po trzecie, być może trener stracił szacunek piłkarzy lub np. potrafi dobrze motywować. Kiedyś był taki Smuda, co umiał tylko to. W latach 90-tych to przez kilka lat wystarczało w Widzewie, potem już w Legii sobie za bardzo nie poradził, a dzisiaj nie potrafi awansować do II ligi. Może p. Ojrzyński tak samo potrafi zmotywować, ale tak już jest, że za każdym razem do wywołania reakcji potrzebny jest silniejszy bodziec, a on już nie potrafi go dać.
Po czwarte wreszcie, męczy mnie to „ofiara własnego sukcesu”. Skoro osiągnął ten PP, skoro utrzymał zespół, znaczy, że było to możliwe, a zatem jest to w jakiś sposób normalne. Jasne, że realista przyjmuje do wiadomości, że może się nie udać, ale skoro się udało, to znaczy, że taki jest nasz poziom, że na to nas stać. I teraz nagle przegrywamy pięć meczów. Jeśli tej poprzeczki się nie będzie podnosić, to nawet aktualnego poziomu nie utrzymamy. Z Legii się śmieją wszyscy, że oni celują w Ligę Mistrzów, że haha – pasterze z Islandii dadzą oklep itd. Może tak, ale nigdy nie wyjdzie nasza piłka z tego dołka, jeśli będziemy się cieszyć, że Lewandowski został królem strzelców Bundesligi a Grosickiego wybrali do jedenastki kolejki drugiej ligi w Anglii. Jeśli p. Ojrzyński przestał iść naprzód, to znaczy, że się cofa. Może czasy się zmieniły, a on nie nadąża? Może wymyślił dwa-trzy schematy, na początku wszyscy byli zaskoczeni, a teraz już nikt się na to nie nabiera? Jeśli trener wyszkoli zawodników i oni teraz mają potencjał na mistrzostwo, to dlaczego mamy porównywać klub z tymi samymi zawodnikami sprzed roku, kiedy mieli potencjał na walkę o utrzymanie? Sytuacja się zmieniła i właściciel klubu uznaje, że widocznie trener do niej nie dorósł, chociaż sam ją stworzył. Nic w tym złego nie widzę.

kubbak92
kubbak92

Takim druzyna jak Bruk-Bet czy Arka życzę spadku z hukiem. Zwolnienie Ojrzynskiego jak wczesniej zwolnienie Bartoszka, pokazuje malosc prezesikow, nieswiadomych potencjalu lub zwyczajnie mającym interes w zatrudnieniu nowego trenera.

PhoenixLk
PhoenixLk

Klątwa weszło – po tym artykule Piesio już na pewno nie zagra w MLS…

wojsal
wojsal

Po tym artykule Arka przedłuży kontrakt z LO.

Brasuca
Brasuca

Odejście trenera Ojrzyńskiego z klubu potwierdza minimalizm Arki. Ten klub nie posiada struktur na Ekstraklasę, nie rozwija się, a sukces w postaci PP oraz dobrego dwumeczu z Midtjylland został zmarnowany.

nadir
nadir

Jedno pytanie – czy ktoś z autorów tego niepodpisanego gniota zna kulisy negocjacji? Ja nie znam, więc się aż tak radykalnie jak Anonim nie wypowiem, ale dopuszczam myśl, że Ojrzyński, opromieniony wykazanymi w artykule historycznymi megasukcesami, zażądał milionów w budżecie transferowym i pensji niczym Krychowiak w PSG.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sosek
sosek

Kibice Arki chodzą na mecze. I cenią sobie walkę przez 90 minut bardziej nić tiki takę. Naprawdę jak na możliwości klubu Ojrzyński wykręcał dobre wyniki. Końcówka sezonu trochę zaburza obraz sytuacji, ale piłkarze już dawno czują się na wakacjach

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sosek
sosek

A czy ja napisałem, że Ojrzyński to mistrz motywowania? To przede wszystkim facet, który wymaga od zawodników wybiegania meczu. Wolę takiego trenera i porażki po walce niż stojanowa, którego uskuteczniały w tym sezonie Legia i Lech. Arka nie ma infrastruktury, zawodników i kasy na TOP8 a osiągnięte wyniki naprawdę są na miarę możliwości. Pół ligi od 32 kolejki gra wakacyjną piłkę. Niestety, ale to siedzi w mentalności piłkarzy i nawet Mourinho by sobie nie poradził. Tak krawiec kraje jak mu materiału staje i Ojrzyński sobie w takich warunkach radzi. Tak, chciałbym Go zobaczyć w klubie z ligowej czołówki by móc zweryfikować twoją tęsknotę za Bjelicą. Fajnie jest mędrkować, gdy nie ma się tak naprawdę żadnego wymiernego przykładu. Patrz Probierz – nie poradził sobie w Wiśle i Lechii. Nie ma go co pchać do szatni, gdzie są gwiazdeczki polskiej piłki. Ojrzyński powinien dostać szanse.

marjush-zet
marjush-zet

Czytam i k…. nie wierzę! „Architekt zdobycia dla klubu pierwszego od 1979 roku trofeum” – jak można być architektem zdobycia pucharu, skoro prowadziło się w nim drużynę tylko w jednym meczu (w finale to fakt). Nawet po zdobyciu pucharu Ojrzyński przekazał medal Nicińskiemu, bo nie czuł, że to jego zasługa. Litości panowie zwyczajnie pierdo…cie głupoty.

Nie chcę się czepiać, ale...
Nie chcę się czepiać, ale...

Rozumiem (po wczorajszym artykule o Gino), że Korona przegrywająca w pucharze maja wszystko jak leci to źle, ale Arka przegrywająca w pucharze maja wszystko jak leci to już spoko, przecież i tak osiągnęli wynik ponad stan. Dobra, to sprostujmy: przypisywanie Ojrzyńskiemu zdobycia PP jest wielką niesprawiedliwością wobec Nicińskiego, który Arkę do finału jednak doprowadził. Natomiast ligę Arka utrzymała w skandalicznych okolicznościach, nazywajmy rzeczy po imieniu. I jeszcze jedno: Arka została jednak wzmocniona przed sezonem – Ojrzyński dysponował o wiele lepszym składem niż Niciński, więc wyższe miejsce w tabeli jest tego konsekwencją, a zdobycie pucharu pasztetowej, to tylko jeden mecz – Arka miała swój dzień i tyle. A w ogóle to w Danii było w ryj. We frajerskich okolicznościach. Krótko mówiąc: ceńcie go, ale nie przeceniajcie. Swoją drogą, z tego co się orientuję, to Ojrzyński ma wylecieć akurat nie za wyniki sportowe.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Tak sie spodziewalem, ze Legia wygrywajac z Ojrzynskim w finale PP zwolnila go z Arki 😉 To bylo oczywiste 😉 (kierujac sie logika Ekstraklasy)

dario armando
dario armando

Należy mu podziękować za PP ,A TAKŻE ZA PIĘKNE BOJE Z MIDTJYLLAND ,tym niemniej Arka jest czołówce brzydoty futbolowej w tej lidze ,a przecież wykonawców do polskiej wersji tiki taki ma całkiem niezłych.Od czasu do czasu moje na wierzchu ,większość neutralnych sympatyków futbolu bardziej interesuje styl gry niż wyniki zespołu.

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Leszek Milewski?

wojsal
wojsal

Aby trenera zwolnić, zarząd najpierw musi ogłosić pełne zaufanie do trenera. A tego nie było.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Aby było zgodnie ze sztuką powinni ogłosić pełne zaufanie, potem podpisać nowy kontrakt na 3 lata, a dopiero potem zwolnić.

KX Keytinho
KX Keytinho

Rozumiem, że lubicie pana Ojrzyńskiego, ale naprawdę Arka nie grała dobrze od naprawdę dłuższego czasu. Te wszystkie hiperbole są niby zabawne, ale zupełnie nieprawdziwe. W ostatnich 15 meczach Arka zdobyła 12 punktów, a nie grała z jakimiś tuzami. Dodatkowo Rafał „Maradona” Siemaszko zapewnił Arkowcom utrzymanie w zeszłym sezonie, a nie Ojrzyński.

Nenad Bjelica
Nenad Bjelica

Skoro drużyna była na spadek, a się 2 razy utrzymała, to pomyśl co teraz może być? Oczywiście to wróżenie z fusów i życzę sukcesów, ale nie zdziwię się jak teraz spadniecie. Marcjanik odszedł za darmo do Empoli, Szwoch idzie do Płocka, a to pewnie nie koniec…

KX Keytinho
KX Keytinho

Po czym wnioskujesz, że jestem kibicem Arki?

julek
julek

Zastanówcie się co piszecie
Nikt Ojrzyńskiego z Arki nie zwolni. Arka z Ojrzyńskim (joko jeden z nielicznych klubów w tym sezonie) wypełnia kontrakt do ostatniego dnia. Aby nie pisać bzdur najpierw należy się zainteresować dlaczego nie przedłużono kontraktu z Marcianikiem i Szwochem.

master
master

A Ojrzyński? Dla niego też już mamy scenariusz. Pewnie weźmie cudem utrzymany Bruk-Bet, z którego wyleci po 26. kolejce, bo wprawdzie działacze będą umiarkowanie zadowoleni z 7. miejsca, ale jednak w ich mniemaniu co trzecia bramka powinna być z przewrotki.

Dzięki weszło, to oznacza że Piast spokojnie się utrzyma

JesusChristPose
JesusChristPose

ładnie napisane nawet.

Archie_GA
Archie_GA

Oczywiście, można tak napisać i jest tu wiele prawdy. Ale pominęliście kilka „drobiazgów”.
1. dramatycznie przepracowany okres przygotowawczy. Wiosną Arka była beznadziejna, mimo obozu, zasileń kadrowych itd. za to odpowiada trener.
2. Arka gra dobrze z… lepszymi od siebie. Przepraszam, ale 9 pkt oddanych Lechii, 9 oddanych Pogoni to skandal. Nie Legii, nie Lechowi, ale Lechii i Pogoni. Ewidentna nieumiejętność walki o „niższe cele”. A zapomniał, że Derby Trójmiasta to jeden z najważniejszych celów z punktu widzenia kibica. To od kilku tygodni, po dwóch mantach od LG, pozycja Ojrzyńskiego poleciała na pysk.
3. Przepraszam, ale gdzie są jakieś wzmocnienia. Jankowski ? Bogdanov? To uzupełnienia, nie wzmocnienia.
4. Oczekujemy progresu. Po dobrej jesieni, wiosna była dramatem. i W tym kontekście oceniajcie Ojrzyńskiego.

Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020