Ojrzyński znów ofiarą własnych sukcesów…
Weszło

Ojrzyński znów ofiarą własnych sukcesów…

Pierwsza połowa sierpnia 2017 roku. Arka Gdynia już w II rundzie Pucharu Polski odpada ze Śląskiem Wrocław, obrony tytułu nie będzie. W klubie słychać ciche przebąkiwania, że może i lepiej, może lepiej będzie skupić się na lidze. Gładkie baty z Midtjylland w tym okresie tylko potwierdzają – przed Arką ciężki sezon, w którym utrzymanie będzie celem maksimum. Tak się staje. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego cały sezon błąka się w okolicach 15. miejsca i dopiero na kolejkę przed końcem, dzięki zwycięstwu nad Bruk-Betem, utrzymuje się w lidze. Kontrakt trenera zostaje przedłużony. W końcu Leszek Ojrzyński ocalił Arkę!

Tak mogłoby być.

Niestety dla Leszka Ojrzyńskiego – nie odpadł z Pucharu Polski. Nie zebrał batów z Midtjylland. Wprawdzie odpadł, ale tylko przez mniejszą liczbę goli na wyjeździe, po najlepszej walce spośród wszystkich polskich pucharowiczów. Niestety dla niego – trzymał się z dala od strefy spadkowej. Mimo że nie awansował do pierwszej ósemki – właściwie ani na moment jego klubowi nie groził spadek do I ligi. A przecież o utrzymanie walczył bogatszy sąsiad z Gdańska, o utrzymanie walczyła mająca mocarstwowe plany Pogoń. Na nieszczęście tego, ogółem dość pechowego, trenera – w Gdyni wszystko się w miarę nieźle układało.

Kto śledzi Ekstraklasę dłużej niż od przedwczoraj, ten wie, czym to grozi. Leszek Ojrzyński w dwa sezony osiągnął więcej, niż cała Arka w swojej blisko 90-letniej historii. Rozwiązania w takim wypadku są dwa:

– albo zostanie wyrzucony przy pierwszym kryzysie
– albo nie zostanie z nim przedłużona umowa

Choć oficjalnie nikt jeszcze o tym nie mówi, prezes Wojciech Pertkiewicz wzbrania się przed ujawnianiem decyzji, a i Leszek Ojrzyński asekuruje się jak może – wszyscy w środowisku już o tym wiedzą. Romans Arki Gdynia z Ojrzyńskim dobiegł końca, kontrakt trenera nie zostanie przedłużony, architekt zdobycia dla klubu pierwszego od 1979 roku trofeum zostaje na lodzie.

Ta decyzja to właściwie Ekstraklasa w pigułce. Jeden z nielicznych trenerów, którzy potrafią powtórzyć wyniki a nawet styl pracy i gry w kilku kolejnych zespołach zostaje zwolniony za to, że nie dotrzymał kroku własnym sukcesom. Czy Arka w obecnej sytuacji – jedenaste miejsce w lidze, finał Pucharu Polski – zmieniałaby trenera, gdyby nie sukcesy sprzed parunastu miesięcy? Gdyby nie niespodziewany triumf w Pucharze Polski, gdyby nie twarda walka w eliminacjach Ligi Europy, gdyby nie wygrany Superpuchar? Ojrzyński popełnił największy błąd w fachu polskiego trenera – rozbudził apetyty.

Władze Arki najwyraźniej doszły do wniosku, że taki historycznie zasłużony klub (przed Ojrzyńskim: 1 Puchar Polski, 0 Mistrzostw Polski, 0 Superpucharów), z takim budżetem (no na podium jak nic!) i takim zapleczem kibicowskim (aktualnie skłóconym z zarządem) zasługuje na coś więcej, niż marny finał Pucharu Polski i 11. miejsce w tabeli. Zwłaszcza przy takim składzie – przecież Damian Zbozień tylko przez słabszą dyspozycję w kwietniu wypadł z kręgu zainteresowań Adama Nawałki a Marcinem Warcholakiem interesuje się ponoć selekcjoner reprezentacji Holandii, od lat poszukujący następcy Edgara Davidsa. Będziemy zaskoczeni, jeśli Andriya Bogdanowa po tym sezonie nie wyjmie nikt z Premier League, a Grzegorza Piesio widzimy w MLS jako konkurenta dla Nikolicia. Gwiazda na gwieździe.

Nic dziwnego, że oczekiwania rosną.

Leszek Ojrzyński nie obronił Pucharu Polski, nie zdołał zająć najwyższego miejsca w historii klubu (przypomnijmy – jak dotąd dla Arki największym sukcesem była siódma lokata), co gorsza – nie poradził sobie z najważniejszym z punktu widzenia budżetu zadaniem – nie uzyskał miejsca w Lidze Mistrzów poprzez triumf w Lidze Europy. Jak w takich warunkach pozwolić mu na kontynuację pracy?

Domyślamy się, jaki będzie dalszy ciąg. Przed kolejnym trenerem zostaną postawione jasne cele: przebicie wyniku w Pucharze Polski, czyli zwycięstwo w Pucharze Niemiec. Wcześniejsze utrzymanie, maksymalnie w końcówce października. Sukcesy w Europie – albo triumf w Pucharze Zdobywców Pucharów, albo przynajmniej pokonanie Interu Mediolan w Pucharze INTERTOTO. Do tego wiadomo, styl nieco lepszy niż u Ojrzyńskiego – po golach strzelonych po stałych fragmentach Arka ma oddawać rywalom jednego gola, liczone będą tylko bramki zdobyte po strzałach z powietrza lub piętą. Pamiętamy jak to było z Podbeskidziem Ojrzyńskiego, jak to było z Bruk-Betem Michniewicza, jak to było z Pogonią tego samego trenera. Po rozstaniu z nieefektownym trenerem, każde z nich notowało prawdziwy marsz w górę tabeli.

A Ojrzyński? Dla niego też już mamy scenariusz. Pewnie weźmie cudem utrzymany Bruk-Bet, z którego wyleci po 26. kolejce, bo wprawdzie działacze będą umiarkowanie zadowoleni z 7. miejsca, ale jednak w ich mniemaniu co trzecia bramka powinna być z przewrotki.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (41)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
DrPlama

Aby było uczciwiej powinniście napisać o okolicznościach, w jakich Arka utrzymała się w zeszłym sezonie. Ale fakt zwolnienie trenera w tej sytuacji jest po prostu debilizmem. Mamy już mocnego kandydata do walki o spadek w przyszłym sezonie…

knickstape

A co takiego specjalnego Ojrzyński zrobił, że bez niego Arka to główny kandydat do spadku?

Chata Kumba

Nic nie zrobił. Gigantyczny budżet, bajkowa infrastruktura, najlepsi piłkarze – przecież to klub pokroju Barcelony. Oczywiste, że nawet małpa zrobiłaby z Arką takie wynik jak Ojrzyński.

Uśmiech Koali

Chcialem Cie zagiac pytaniem, czy Arka to najbiedniejsza druzyna w Ekstraklasie zeby robic z Ojrzynskiego trenerskiego omnibusa, ale tak sie zastanowilem, spojrzalem w tabele… i gdybym mial strzelac, to tak, Arka jest chyba najbiedniejsza 😉

HATEspeech
GKP Targowek

haha…. stare,dobre weszlo 😉

Mucha
tyski GKS

Dziwny moment na zwolnienie, przecież dwaj najzdolniejsi trenerzy młodego pokolenia w Polsce własnie znaleźli pracę w Lechu Poznań i Odrze Opole.

Gdy ci dobrze, gdy ci źle - chodź na anal, nie bój się.
KTS WESZŁO

W Lechu Brosz albo opcja z zagranicy (wschód)

Arkoholik

Artykul napisany z dupy… Zobaczcie tabele za ostatnie pol roku, on nie wyciaga zadnych wnioskow vide Derby…. ma przeblyski, ale uparcie bedzie gral jednym napastnikiem i na lage… a jak zagra 4-4-2 i wygra to sie przestraszy i wroci do lagobusa juz w nastepnym spotkaniu…
Ale to nie Ojrzynski jest problemem Arki, problemem jest mlody Midak ktoremu wydaje sie ze gra w Football Managera i moze sobie robic co mu sie podoba, problemem jest jego przydupas Pertkiewicz, ktory nie potrafil podpisac zadnego kontraktu z Marcjanikiem ktory odchodzi za darmo z Arki…. dodatkowo wygasaja kontrakty kilku(nastu) pilkarzom, nikt z nimi nei rozmawia… wszystko co Arka osiagnela, czyli pozbycie sie dlugow, konsekwentna polityke transferowa i realizowanie planu dlugoterminowego po przyjsciu Midaka poszlo w piz……… znowu zaczyna sie prowizorka i lapanka darmowego szrotu, a trener przyjdzie taki ktory zgodzi sie ze taktyke na podstawie FIFY18 bedzie mu dawal Midak.
Tylko ze Midak zapomnial, ze to nie Ozarow i kibice nie do konca beda mu jesc z reki, jak lwy polnocy Mandziarze….

fajf

ach ta wasza weszlacka miłość do ojrzyńskiego …. niemal jak do 711 …. arka to zespół który w tym sezonie grał jedną z brzydszych piłek w ekstraklapie , fajny trener na 1 ligę ale niereformowalny choć trochę obiektywizmu Panowie, a o okolicznościach utrzymania w zeszłym sezonie nie wspomnę …

Siema

Wow, ame brednie. Spójrz „ekspercie”, który napisał tę pieśn pochwalną dla Leszka na tabelę rundy wiosennej. Arka przedostatnia, 1 punkt nad Sandecją. 0 wygranych, 1 remis i 9 porażek na wyjazdach. Jak już się na nią napatrzysz to spójrz na wyniki i styl w derbach, a następnie ogólnie na styl gry Arki, który bardzo często powoduje chęć wyłupania sobie oczu przez widzów. Spójrz jak ten genialny podobno trener powiela ciągle te same błędy, jak idiotycznie rotuje składem, jak odstawia najlepszych piłkarzy (np. Zarandię pół roku na ławce trzymał!). Cały jego warsztat to krzyk i plakaty w szatni, co na dłuższą metę po prostu nie może działać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

solaris

Nawet to wypromowanie jest bardzo naciągane. Lewego ściągał do Znicza Andrzej Blacha, a za Ojrzyńskiego to grał, a i to nieregularnie, bo na 2820 minut zagrał on 1380, czyli około 49%, gdzie przegrywał walkę o miejsce w składzie z takimi tuzami jak Bartosz Wiśniewski Damian Wojtulewicz czy Damian Kokosiński.

Nie chcę się czepiać, ale...

A Lewandowskiego nie wypromował przypadkiem Grembocki?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny

Widocznie stwierdzono : ,,Jeśli się nie rozwijasz, to się cofasz”.
I może coś w tym jest, bo minimalizm Arki w tym sezonie był aż nadto widoczny.

Pawel_Jumper

Mam trochę problem z oceną Ojrzyńskiego.

Nie ulega wątpliwości, że Arka jest patologicznym klubem. Mały budżet, fatalne warunki do treningów, transfery z łapanki, krótkie kontrakty, odejścia za darmo najlepszych graczy (Marcjanik, prawdopodobnie Szwoch), problemy nawet z odżywkami po meczu. No raczej FC Drewnoplast niż Lech Poznań.

Do tego wszystkiego właściciel, który żąda gry tiki-taką i nie rozumie, że wymagania sukcesów i ciekawej gry przy takim budżecie i infrastrukturze to jak być bezrobotnym Januszem z brzuchem i opierdalać co rano swoją kobietę, że wciąż nie wygląda jak Emily Ratajkowski, a potem ją za to wyjebać z domu.
Bo przecież inni mają ładniejsze dupy. A że mają lepszą pracę, wygląd, status, pieniądze i się bardziej angażują, no to już chuj, przyjdzie inna to też ją będę opierdalał, po co się zmieniać albo dostosować wymagania do tego, co się daje od siebie.

LO po relegacjach Podbeskidzia i Górnika przez rok wzbraniał się przed braniem klubów z dołu tabeli i bycia strażakiem. W końcu jednak go chyba trochę „przyszpiliło” i zatęsknił za adrenalinką prowadzenia klubu w najlepszej lidze na ziemi :)

Ojrzyn nie jest głównym problemem tego klubu, ale przecież inni trenerzy też nie mają eldorado w swoich miejscach pracy w Niecieczy, Wrocławiu (częściowo), Gliwicach, Chorzowie, Łęcznej i Nowym Sączu. Tym samym podlega ocenie jak inni.
Mówiło się przez lata, że miał świetny okres w Koronie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę 2 sezony, to w drugim Korona była słabiutka (bo bez Vukovicia) i zdobyła tylko 36 pkt.
Ogólna średnia punktów z kieleckich 66 meczów LO to 1,33 na mecz, a więc identyczna jak podczas przygody w Arce – 1,32.

Szczerze mówiąc na miejscu Lecha Poznań, gdybym to ja decydował, to bym go nie zatrudnił. To fajny trener z głową na karku, ale raczej się dał poznać jako osoba, która umie czasowo napakować zawodników jak żołnierzy przed bojem, ale te metody przestają działać po 1 sezonie. Chociaż biorąc pod uwagę średni staż trenera w ESA to w sam raz „na raz”.
No i od patrzenia na grę Arki bolą oczy. Chociaż rozumiem, że bez zasieków defensywnych i lagowania Gdynia mogłaby mieć walkę z Lechią „o spadek” jak mawiał Franio. Tylko czy to ma sens w dłuższej perspektywie bez rozwoju klubu i inwestycji ze strony właściciela lub miasta w infrastrukturę?

Na miejscu Rutkowskiego i Klimczaka raczej kombinowałbym z zatrudnieniem Brosza albo ciekawych trenerów z 2/3 Bundesligi, jak Rehm z Wiesbaden, czy Zimmermann z Jeny.
Stokowiec może sobie pluć w brodę, że wział ofertę z cyrku objazdowego Sławomira P.

Voitcus

Po pierwsze primo, z tekstu wynika, że nie zostanie zwolniony, tylko że nie przedłużą z nim kontraktu („kontrakt trenera nie zostanie przedłużony”). Widocznie uznano, że ten trener więcej nie osiągnie.
Po drugie, Arka przegrała ostatnio bodaj pięć meczów z rzędu (w tym z Sandecją) i to też nie jest coś, nad czym należy przejść do porządku dziennego. Czasem tak jest, że ktoś się na jakimś stanowisku „wypali” i to jest normalne nie tylko w piłce.
Po trzecie, być może trener stracił szacunek piłkarzy lub np. potrafi dobrze motywować. Kiedyś był taki Smuda, co umiał tylko to. W latach 90-tych to przez kilka lat wystarczało w Widzewie, potem już w Legii sobie za bardzo nie poradził, a dzisiaj nie potrafi awansować do II ligi. Może p. Ojrzyński tak samo potrafi zmotywować, ale tak już jest, że za każdym razem do wywołania reakcji potrzebny jest silniejszy bodziec, a on już nie potrafi go dać.
Po czwarte wreszcie, męczy mnie to „ofiara własnego sukcesu”. Skoro osiągnął ten PP, skoro utrzymał zespół, znaczy, że było to możliwe, a zatem jest to w jakiś sposób normalne. Jasne, że realista przyjmuje do wiadomości, że może się nie udać, ale skoro się udało, to znaczy, że taki jest nasz poziom, że na to nas stać. I teraz nagle przegrywamy pięć meczów. Jeśli tej poprzeczki się nie będzie podnosić, to nawet aktualnego poziomu nie utrzymamy. Z Legii się śmieją wszyscy, że oni celują w Ligę Mistrzów, że haha – pasterze z Islandii dadzą oklep itd. Może tak, ale nigdy nie wyjdzie nasza piłka z tego dołka, jeśli będziemy się cieszyć, że Lewandowski został królem strzelców Bundesligi a Grosickiego wybrali do jedenastki kolejki drugiej ligi w Anglii. Jeśli p. Ojrzyński przestał iść naprzód, to znaczy, że się cofa. Może czasy się zmieniły, a on nie nadąża? Może wymyślił dwa-trzy schematy, na początku wszyscy byli zaskoczeni, a teraz już nikt się na to nie nabiera? Jeśli trener wyszkoli zawodników i oni teraz mają potencjał na mistrzostwo, to dlaczego mamy porównywać klub z tymi samymi zawodnikami sprzed roku, kiedy mieli potencjał na walkę o utrzymanie? Sytuacja się zmieniła i właściciel klubu uznaje, że widocznie trener do niej nie dorósł, chociaż sam ją stworzył. Nic w tym złego nie widzę.

kubbak92
Chelsea

Takim druzyna jak Bruk-Bet czy Arka życzę spadku z hukiem. Zwolnienie Ojrzynskiego jak wczesniej zwolnienie Bartoszka, pokazuje malosc prezesikow, nieswiadomych potencjalu lub zwyczajnie mającym interes w zatrudnieniu nowego trenera.

PhoenixLk
Legia Warszawa

Klątwa weszło – po tym artykule Piesio już na pewno nie zagra w MLS…

wojsal
Arka Gdynia

Po tym artykule Arka przedłuży kontrakt z LO.

Brasuca
SD Eibar

Odejście trenera Ojrzyńskiego z klubu potwierdza minimalizm Arki. Ten klub nie posiada struktur na Ekstraklasę, nie rozwija się, a sukces w postaci PP oraz dobrego dwumeczu z Midtjylland został zmarnowany.

nadir

Jedno pytanie – czy ktoś z autorów tego niepodpisanego gniota zna kulisy negocjacji? Ja nie znam, więc się aż tak radykalnie jak Anonim nie wypowiem, ale dopuszczam myśl, że Ojrzyński, opromieniony wykazanymi w artykule historycznymi megasukcesami, zażądał milionów w budżecie transferowym i pensji niczym Krychowiak w PSG.

Kibic Sukcesu

Pewnie chciał wprowadzić do drużyny zawodników rugby żeby zwiększyć możliwości taktyczne. Możliwe, że dałoby się ogarnąć to tak żeby każdy aut był sytuacją 100 procentową.

Kibic Sukcesu

Jeśli go zwolnią to może wreszcie kibice Arki zaczną przychodzić na mecze piłki nożnej a nie rugby czego im życzę. To co proponuje ten trener to badziewie, którego nie da się oglądać. Na dodatek wystarcza mu pomysłów na „motywację” zawodników tak na góra sezon bo potem oni sami już mają dosyć uprawiania innej dyscypliny sportu na jaką się pisali. Tak było w każdym klubie w jakim pracował. To jak potrafił zmotywować drużynę przed finałem PP gdzie przegrywali mecz za meczem po to żeby zamieść Legię w finale jest moim zdaniem wystarczającą kompromitacją żeby go zwolnić. Nie jestem pewny, ale raczej nie miał lepszej passy od trenera, którego zastępował a różnica jest tylko taka, że więcej punktów zdobył w pierwszej części sezonu. Sezonu, w którym słabych drużyn jest cała masa, więc miał po prostu szczęście. A filozof z niego, że aż się słabo robi jak się go słucha. Nie oceniam go jako człowieka bo chyba porządny z niego facet, ale jeśli ten klub chce iść do przodu i się rozwijać to musi się pozbyć tego prostaka taktycznego bo on sam nie rozwija się w ogóle i tłamsi drużyny na dłuższą metę tak, że zapominają jak się gra w piłkę.

sosek

Kibice Arki chodzą na mecze. I cenią sobie walkę przez 90 minut bardziej nić tiki takę. Naprawdę jak na możliwości klubu Ojrzyński wykręcał dobre wyniki. Końcówka sezonu trochę zaburza obraz sytuacji, ale piłkarze już dawno czują się na wakacjach

Kibic Sukcesu

Piłkarze już dawno czują się na wakacjach? I to jest rola trenera żeby się czuli na wakacjach wtedy kiedy ich na nie wyśle a skoro nie ma na nich jednak wpływu i zawodnicy mają w dupie czy klub dostanie od ekstraklasy więcej czy mniej pieniędzy bo sami są minimalistami to o jakim mistrzu motywowania tu mówimy. A w sumie to niech ten Ojrzyński pójdzie do takiego Lecha. Zobaczycie co będzie. Kilka miesięcy jeżdżenia na dupach i pewnie dobra pozycja w tabeli a potem się zbuntują i zacznie się gównogra a na trybunach tęsknota za Bjelicą. Tacy trenerzy jak Ojrzyński uwsteczniają tą ligę a wielu daje się nabrać na to, że on ma ciekawy warsztat bo nawet rozsądnie mówi przed kamerami.

sosek

A czy ja napisałem, że Ojrzyński to mistrz motywowania? To przede wszystkim facet, który wymaga od zawodników wybiegania meczu. Wolę takiego trenera i porażki po walce niż stojanowa, którego uskuteczniały w tym sezonie Legia i Lech. Arka nie ma infrastruktury, zawodników i kasy na TOP8 a osiągnięte wyniki naprawdę są na miarę możliwości. Pół ligi od 32 kolejki gra wakacyjną piłkę. Niestety, ale to siedzi w mentalności piłkarzy i nawet Mourinho by sobie nie poradził. Tak krawiec kraje jak mu materiału staje i Ojrzyński sobie w takich warunkach radzi. Tak, chciałbym Go zobaczyć w klubie z ligowej czołówki by móc zweryfikować twoją tęsknotę za Bjelicą. Fajnie jest mędrkować, gdy nie ma się tak naprawdę żadnego wymiernego przykładu. Patrz Probierz – nie poradził sobie w Wiśle i Lechii. Nie ma go co pchać do szatni, gdzie są gwiazdeczki polskiej piłki. Ojrzyński powinien dostać szanse.

marjush-zet

Czytam i k…. nie wierzę! „Architekt zdobycia dla klubu pierwszego od 1979 roku trofeum” – jak można być architektem zdobycia pucharu, skoro prowadziło się w nim drużynę tylko w jednym meczu (w finale to fakt). Nawet po zdobyciu pucharu Ojrzyński przekazał medal Nicińskiemu, bo nie czuł, że to jego zasługa. Litości panowie zwyczajnie pierdo…cie głupoty.

Nie chcę się czepiać, ale...

Rozumiem (po wczorajszym artykule o Gino), że Korona przegrywająca w pucharze maja wszystko jak leci to źle, ale Arka przegrywająca w pucharze maja wszystko jak leci to już spoko, przecież i tak osiągnęli wynik ponad stan. Dobra, to sprostujmy: przypisywanie Ojrzyńskiemu zdobycia PP jest wielką niesprawiedliwością wobec Nicińskiego, który Arkę do finału jednak doprowadził. Natomiast ligę Arka utrzymała w skandalicznych okolicznościach, nazywajmy rzeczy po imieniu. I jeszcze jedno: Arka została jednak wzmocniona przed sezonem – Ojrzyński dysponował o wiele lepszym składem niż Niciński, więc wyższe miejsce w tabeli jest tego konsekwencją, a zdobycie pucharu pasztetowej, to tylko jeden mecz – Arka miała swój dzień i tyle. A w ogóle to w Danii było w ryj. We frajerskich okolicznościach. Krótko mówiąc: ceńcie go, ale nie przeceniajcie. Swoją drogą, z tego co się orientuję, to Ojrzyński ma wylecieć akurat nie za wyniki sportowe.

Uśmiech Koali

Tak sie spodziewalem, ze Legia wygrywajac z Ojrzynskim w finale PP zwolnila go z Arki 😉 To bylo oczywiste 😉 (kierujac sie logika Ekstraklasy)

dario armando

Należy mu podziękować za PP ,A TAKŻE ZA PIĘKNE BOJE Z MIDTJYLLAND ,tym niemniej Arka jest czołówce brzydoty futbolowej w tej lidze ,a przecież wykonawców do polskiej wersji tiki taki ma całkiem niezłych.Od czasu do czasu moje na wierzchu ,większość neutralnych sympatyków futbolu bardziej interesuje styl gry niż wyniki zespołu.

Bartek Kiezun

Leszek Milewski?

wojsal
Arka Gdynia

Aby trenera zwolnić, zarząd najpierw musi ogłosić pełne zaufanie do trenera. A tego nie było.

Mecenas_Misiura

Aby było zgodnie ze sztuką powinni ogłosić pełne zaufanie, potem podpisać nowy kontrakt na 3 lata, a dopiero potem zwolnić.

KX Keytinho

Rozumiem, że lubicie pana Ojrzyńskiego, ale naprawdę Arka nie grała dobrze od naprawdę dłuższego czasu. Te wszystkie hiperbole są niby zabawne, ale zupełnie nieprawdziwe. W ostatnich 15 meczach Arka zdobyła 12 punktów, a nie grała z jakimiś tuzami. Dodatkowo Rafał „Maradona” Siemaszko zapewnił Arkowcom utrzymanie w zeszłym sezonie, a nie Ojrzyński.

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Skoro drużyna była na spadek, a się 2 razy utrzymała, to pomyśl co teraz może być? Oczywiście to wróżenie z fusów i życzę sukcesów, ale nie zdziwię się jak teraz spadniecie. Marcjanik odszedł za darmo do Empoli, Szwoch idzie do Płocka, a to pewnie nie koniec…

KX Keytinho

Po czym wnioskujesz, że jestem kibicem Arki?

julek

Zastanówcie się co piszecie
Nikt Ojrzyńskiego z Arki nie zwolni. Arka z Ojrzyńskim (joko jeden z nielicznych klubów w tym sezonie) wypełnia kontrakt do ostatniego dnia. Aby nie pisać bzdur najpierw należy się zainteresować dlaczego nie przedłużono kontraktu z Marcianikiem i Szwochem.

master

A Ojrzyński? Dla niego też już mamy scenariusz. Pewnie weźmie cudem utrzymany Bruk-Bet, z którego wyleci po 26. kolejce, bo wprawdzie działacze będą umiarkowanie zadowoleni z 7. miejsca, ale jednak w ich mniemaniu co trzecia bramka powinna być z przewrotki.

Dzięki weszło, to oznacza że Piast spokojnie się utrzyma

JesusChristPose
Legia Warszawa

ładnie napisane nawet.

Archie_GA

Oczywiście, można tak napisać i jest tu wiele prawdy. Ale pominęliście kilka „drobiazgów”.
1. dramatycznie przepracowany okres przygotowawczy. Wiosną Arka była beznadziejna, mimo obozu, zasileń kadrowych itd. za to odpowiada trener.
2. Arka gra dobrze z… lepszymi od siebie. Przepraszam, ale 9 pkt oddanych Lechii, 9 oddanych Pogoni to skandal. Nie Legii, nie Lechowi, ale Lechii i Pogoni. Ewidentna nieumiejętność walki o „niższe cele”. A zapomniał, że Derby Trójmiasta to jeden z najważniejszych celów z punktu widzenia kibica. To od kilku tygodni, po dwóch mantach od LG, pozycja Ojrzyńskiego poleciała na pysk.
3. Przepraszam, ale gdzie są jakieś wzmocnienia. Jankowski ? Bogdanov? To uzupełnienia, nie wzmocnienia.
4. Oczekujemy progresu. Po dobrej jesieni, wiosna była dramatem. i W tym kontekście oceniajcie Ojrzyńskiego.

wpDiscuz

INNE SPORTY