Czym jest dla mnie Lechia – esej
Weszło

Czym jest dla mnie Lechia – esej

Lechia szuka rzecznika i chce od kandydatów eseju. Żałuję, że nie białego wiersza o Łukasiku, przewrotu w przód, czy poszukiwania wspólnych tropów pomiędzy „Potopem” a okienkiem transferowym w swoim wykonaniu przed sezonem 14/15. Ale niech tam – podjąłem rękawicę.

Szanowna Lechio,

Gdański klub jest dla mnie podróżą w nieznane, bo idąc na stadion, nigdy nie wiem, czego oczekiwać. Nie wiem, czy Łukasik poda do tyłu, czy do boku. Czy Krasić padnie na twarz po pierwszym, czy drugim pressingu. Czy Augustyn zawali pięć razy, czy osiem. Moim zdaniem kibice innych klubów są ubodzy w te emocje, oni mniej więcej wiedzą, co czeka ich przy meczach swoich drużyn. W Lechii tej monotonii nie ma. Z jednej strony dostajemy bowiem wspaniałe widowisko i przegraną 2:3 z Sandecją, z drugiej dominację Korony i porażkę 0:5. Pełen wachlarz wspomnień.

Szczególnie jeśli porównać ten sezon i poprzedni. Tu walka o utrzymanie, tam walka o mistrza. Która drużyna zabiera swoich kibiców na taki rollercoaster? No, słucham? Przykładów brak i zobaczycie, że za rok Lechia wymyśli coś nowego, na przykład bitwę o środek tabeli.

Co ciekawe, Lechia zaskakuje też swoich piłkarzy. Tak jak my nie wiemy, czego oczekiwać na murawie, tak oni nie wiedzą, czego oczekiwać w banku. Jak nudna musi być praca z terminową pensją… Wchodzisz 10-tego na konto i kasa jest. Gdzie emocje? Gdzie dreszczyk adrenaliny przy wpisywaniu hasła? To się nie godzi, człowiek bez emocji umiera, więdnie jak niepodlewana roślina. W gdańskim klubie to wiedzą i czasem płacą, a czasem nie płacą. Podtrzymują swoich zawodników pod prądem, nie ma chwili na nudę. Co więcej, raz, że jest emocjonująco, to dwa, dowcipnie. Trzeba mieć bowiem duże poczucie humoru, by czteromiesięczną obsuwę w wypłatach tłumaczyć nieczynnymi bankami w weekend. Przyznaję, że sam bym na to nie wpadł.

Z brakiem regularnych płac wiąże się inny plus: rzucanie piłkarzom nowych wyzwań. Inne kluby mają tyle punktów, ile wynika z bilansu zwycięstw, porażek i remisów. Lechia nie, bo to żadna sztuka punktować klasycznie. Lepiej mieć jedno oczko mniej i pokazać, że nas to nie złamie, że damy sobie radę.

Niedługo otwiera się okienko transferowe i muszę powiedzieć, że siedzę jak na szpilkach. Lubię obserwować poczynania Lechii na rynku, bo w tej nieporadności jest pewien urok. Nos podpowiada mi, że skoro w środku pola gdańszczanie mają trzech przecinaków – Sławczewa, Borysiuka, Łukasika – to ściągną czwartego. Niby potrzebny jest napastnik, ale kto by się tym przejmował, skoro wróci Arak z tych Araków. Od czasu transferu Wolskiego biało-zieloni nie ściągnęli ofensywnego zawodnika do pierwszego składu, który grałby regularnie i regularnie dawał liczby. I co, utrzymali się? Można? Można.

Świetne jest przecież to, jak Lechia otwiera się na nowe kultury, na przykład portugalską. Wiecie ilu piłkarzy z ósmych drużyny Benfiki i Sportingu czeka na swoją szansę? Tu, w Gdańsku, wiemy, bo właściwie co okienko ktoś do Lechii trafia. I od każdego się czegoś uczymy. Od Balde szybkości – tej na murawie, ale i poza nią, bo chłopak nie dał się złapać w ramy kontraktu. Od Vitorii kultury, pamiętamy przecież jego oklaski na stadionie Wisły. Od Joao Nunesa… No.

Natomiast od całej Lechii uczymy się szacunku do starszych ludzi. Oni też chcą grać w piłkę i w Lechii mogą.

Tak, chciałbym być rzecznikiem Lechii, bo lubię wyzwania. Chcę odbierać telefony i odpowiadać na trudne pytania. Dlaczego zatrudniamy człowieka od fitnessu na stanowisku pierwszego trenera? Dlaczego nie płacimy? Dlaczego Rafał Wolski chce stąd uciec i czy przypadkiem nie jest to związane z poprzednim pytaniem? Dlaczego odwołujemy obóz na godziny przed wyjazdem?

Lechia jest dla mnie więc i komedią, i dramatem. Pozwólcie, by była też pracą.

Z poważaniem,

Paweł Paczul

PS W ogłoszeniu brakuje warunków pracy. Czy w sprawie pensji mam kierować się do Adama Mandziary na priv?

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Arkoholik

lechie jest dla mnie pomylka, czyms co zawdziecza caly swoj sukces i dofinansowanie poprzedniej wladzy… czyms co nalezaloby spuscic z hukiem do 1 ligi

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Przynajmniej Gdańsk utrzymał się bez pomocy bramek strzelonych ręką i zaprzyjaznionego zespołu, który nadstawił zadek, żeby koledzy nastrzelali sobie ile muszą.

sruba14
a my swoje...

Odezwał się ten, którego ulubiony klub zachował swój ekstraklasowy status tylko dlatego, że inny klub spuścił majtki… Klub, będący jedną z twarzy fryzjerskiej korupcji. Który niezależnie od tego, kto był przy władzy nie wygrał ani jednego meczu derbowego w ekstraklasie…

Arkoholik

rzeczywiscie i to pisze lechia olimpia polonia ktorej jedyny sukces kupil Nikos?? ktorej awanse po 2001 roku ciagle czekaja na prokuratora… buahahaha

sruba14
a my swoje...

Puknij się w czółko. Lechia-Olimpia, Lechia-Polonia ? I owszem, błędy lat 90-tych. Lechia za to zapłaciła, zaczynając od 6 ligi. Ale teraz gramy na swojej licencji… Czego chyba nie mogą powiedzieć wasi przyjaciele z Poznania.

PS. Nazwy klubów buraku, piszę się z dużej litery. Nawet takiego jak Arka.

Król Roastów
FC Taciewo

„I owszem, błędy lat 90-tych. Lechia za to zapłaciła, zaczynając od 6 ligi.”

A długi spłaciła? Czy tradycyjny manewr z nową spółeczką i odcięcie się od zobowiązań?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dysk Dzokej

Znam świetnego kandydata, to pewien kubański pisarz-eseista.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Fajnie napisane, jednakże włodarze Lechii mają to w dupie. Niestety.

Zenon Zawodowiec

Ja na miejscu Weszło nie byłbym taki hop do przodu, bo jakby losowe artykuły sprawdzić pod względem ortografii, gramatyki czy poprawnego użycia związków frazeologicznych, mogłoby się okazać, że na maturze takie wypracowanie by nie przeszło.

SzalonyWladek

Interpunkcja. O niej nie zapominajmy. Weszło+Interpunkcja=Katastrofa

JesusChristPose
Legia Warszawa

dołącz zdjęcie i wysyłaj

WhiteStarPower

Dobre.

Nie chcę się czepiać, ale...

Tekst byłby śmieszniejszą szpilką, gdyby nie to, że Pan Paweł ma tak toporny styl pisania a rzucane żarty nie byłyby wstawiane na siłę (polecam poczytać felietony swoich kolegów z redakcji, w większości mają dobre pióro). Ale szacunek za podpisanie się – większość autorów na tym portalu tego nie robi: wstydzą się, czy coś. Swoją drogą, jaki problem w tym, że pracodawca wymaga weryfikacji umiejętności pisarskich dziennikarzy, których chce zatrudnić? Ja zgaduję po tym, co czasami publikujecie, że Weszło bierze studentów, którzy piszą teksty za drobne na bułkę z pasztetem, ale nie wymagajcie, żeby inne firmy robiły tak samo, Nawiasem mówiąc „skoro w środku pola gdańszczanie mają trzech przecinaków – Sławczewa, Borysiuka, Łukasika” – Sławczew po tej rundzie wraca z wypożyczenia, Augustyn nie grał w tej rundzie chyba ani razu, a z Portugalczyków Lechia i tak ma pożytek (nawet z Balde), także tego…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Quotsa

Panie Redaktorze. A propos szacunku dla starszych ludzi podaję poniżej średnią wieku piłkarzy Lechii w wybranych spotkaniach z tego roku. Więcej danych na ekstrastats…

Piast 28,3 – Lechia 26,8
Arka 28,5 – Lechia 27,3
Lechia 26,8 – BBT 28,9
Lech 28,3 – Lechia 26,9
Lechia 28,9 – Legia 28,4
Śląsk 28,7 – Lechia 27,2

Nie chcę się czepiać, ale...

Nie dawno był artykuł o tym, że siła kadry Lechii to tak naprawdę taki sam mit jak umiejętność strzelania z dystansu Możdżenia. Artykułu o tym, że wiekowość składu Lechii jest również mitem jakoś się nie spodziewam.

Quotsa

Ten Paczul, to zakamuflowana opcja gdyńska… Esej z dupy.

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

No bo to psuje fajną narrację z której można śmieszkować i pisać śmieszkowe artykuły. Podobnie w sumie ma się to z tymi wagonami przyjeżdżającymi do Gdańska. Od bodajże dwóch okienek takich grubych zaciągów już nie ma. Ale to mniejsza z tym, pośmiejmy się z emerytów z Gdańska hihihi…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz