post Avatar

Opublikowane 13.05.2018 22:58 przez

redakcja

Kwestia mistrzostwa oczywiście jest już rozstrzygnięta, ale to nie zmienia faktu, że po prostu opadły nam kopary po tym, co zobaczyliśmy dziś na Ciudad de Valencia. I nie, tym razem to nie Barca dała nam wiele powodów do zachwytów, lecz Levante. Piłkarze Paco Lopeza zagrali jedno z najlepszych spotkań w historii występów Los Granotas w Primera Division, ładując katalońskim gościom manitę.

To nie był żaden zimny prysznic, tylko ice bucket challenge i to taki, w którym lód wywala się na ciebie nie z wiadra, tylko z pełnej wanny. I w momencie, kiedy wyglądasz na sparaliżowanego zimnem, gdy owa wanna leci prosto na ciebie, znajdujesz w sobie ostatki sił, uciekając przed przygnieceniem.

Nie wiemy do końca jak wam streścić przebieg tego spotkania. To było chyba najbardziej popierdzielone 90 minut w tym sezonie La Ligi. Nawet pomimo konkurencji ze strony styczniowych derbów Sevilli czy potyczki Girony z Realem. Od samego początku bowiem w Walencji działo się tyle, że jeśli ktoś na chwilę wyszedł do toalety lub do kuchni po herbatę, to pewnie przy okazji przegapił jakiś kluczowy moment. A było ich sporo, wszak obejrzeliśmy dziś aż 9 goli.

Co w tym wszystkim najbardziej szokujące… Nie no, nie wiemy. Nie wybierzemy jednego momentu. Postarajmy się jakoś to wszystko uporządkować… W osłupienie wprawiło nas przede wszystkim Levante. Ich ofensywne wojaże co chwilę dawały im klarowne sytuacje do strzelania goli, a Emmanuel Boateng wykańczał kolejne jakby był chodzącym karabinem maszynowym. Bach, bach, bach i nagle na jego koncie pojawił się hattrick. Ciekawostka – wcześniej tyle samo goli zaliczył na przestrzeni całego sezonu.

No ale skoro obrona Barcelony dawała graczom Paco Lopeza tyle luzu w ataku, to nie dziwota, że Żaby korzystały z kolejnych zaproszeń, jednocześnie szyderczo rechocząc donośnie po kolejnych trafieniach. W tym kontekście możemy negatywnie wyróżnić chociażby Yerry’ego Minę, który blędy w ustawieniu i przekazywaniu krycia popełnił 3 razy i 3 razy potem ter Stegen musiał wyciągać piłkę z siatki.

Trzeba to jednak przyznać – gospodarze kontrowali dziś znakomicie. W zasadzie wszystkie gole Granotas padły po tego typu akcjach. Kapitalną robotę w tym wszystkim wykonywał chociażby Jose Luis Morales, biegający dosłownie wszędzie, po całym boisku. Gdy schodził z boiska w 85. minucie dostał owacje na stojąco – w pełni zasłużone.

Fantastycznie w grze do przodu prezentował się także Enis Bardhi, autor kolejnych dwóch trafień. Ciekawe dokąd przejdzie latem? Bo że zostanie na kolejny rok w ekipie z Walencji – nie chce nam się wierzyć. Jest na to zbyt dobry, a dzisiejszym występem tylko to potwierdził. Ale wykończenia wykończeniami – hołd należy oddać też chociażby Rogerowi, który przy drugim trafieniu Macedończyka posłał mu tak idealne podanie pomiędzy kilkoma graczami Barcy, że aż chciało się wstać z kanapy i klaskać. Tak samo zresztą jak Moralesowi, kiedy objechał defensywę Blaugrany dookoła pola karnego, a potem dograł do Boatenga. Albo jak Lukicowi, kiedy w środku pola dryblingiem minął kilku przeciwników, a potem dograł futbolówkę do napastnika.

Było już 5:1, gdy Barca zaczęła gonić „na serio”. I gdyby nie Coutinho, to mogłaby o tym jedynie pomarzyć, choć warto zauważyć, że Brazylijczyk miał dziś też sporo farta. Przy pierwszej bramce na przykład trafił do siatki dzięki rykoszetowi. Za drugim razem strzelił skutecznie po tym, jak pod nogi spadła mu piłka odbita od jednego z defensorów Levante. Trzecie trafienie byłego zawodnika Liverpoolu to już jednak pokaz jego kunsztu technicznego, bo po podbiciu futbolówki idealnie uderzył z powietrza, pokonując Olazabala. Potem jeszcze Luis Suarez wykorzystał rzut karny, ale na więcej gości dziś nie było stać.

Może gdyby po murawie hasał dziś Messi, to Dumie Katalonii udałoby się przeprowadzić remontadę. Bez niego jednak ofensywa podopiecznych Valverde wydawała się równie chaotyczna co ich obrona. A może celniejsze byłoby napisanie, że po prostu zabrakło im czasu? W pewnej chwili wydawało się nam, że to nie zegar wyznaczy koniec tego starcia, lecz moment, w którym któraś z drużyn nabije 25 punktów niczym w siatkówce.

Końcowy gwizdek rozbrzmiał jednak bezlitośnie dla Barcelony. Już nie osiągnie celu, na punkcie którego obsesję miał Valverde – przejście przez cały sezon ligowy bez ani jednej porażki. Dziś wieczorem El Txingurri może chociaż pocieszać się, wołając: ach, jaka piękna tragedia!

Levante 5:4 Barcelona (2:1)
1:0 Boateng 9′
2:0 Boateng 30′
2:1 Coutinho 38′
3:1 Bardhi 46′
4:1 Boateng 49′
5:1 Bardhi 56′
5:2 Coutinho 59′
5:3 Coutinho 64′
5:4 Suarez 71′

Fot. NewsPix.pl

Opublikowane 13.05.2018 22:58 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
shevc30
shevc30

Nie napisaliscie czy Ferrari juz wyjechalo z garazu..

Mariusz Bielski
Mariusz Bielski

Nie wyjechało 🙂

Placek
Placek

Hehe, i nie będzie hiszpańskich Invincibles. A wasz ostatni artykuł o Panu Piłkarzu Coutinho lepiej usuńcie bo Brazylijczyk jest o klasę lepszy nie tylko od Iniesty ale i od całej reszty obecnej Barcelony. Szkoda że opuścił najlepszą drużynę Europy ale cóż, pieniądze nie śmierdzą.

jimbo
jimbo

„najlepszą drużynę Europy” top kek.

Zadi
Zadi

Placku, placku, głupoty pleciecie…

Rudy z UE
Rudy z UE

Wstyd. Jaki by nie byl ten sezon, porazka w rzymie i ta z levante to wina valverde, chciwosc zmora frajerow, messi mu powinien liscia sprzedac

Rudy z UE
Rudy z UE

Wstyd. Jaki by nie byl ten sezon, porazka w rzymie i ta z levante to wina valverde, chciwosc zmora frajerow, messi mu powinien liscia sprzedac

rskkk
rskkk

zabrakło im czasu na odrobienie jeszcze jednej – piątej – bramki.
nie wiem co wy ćpacie, ale chciałem zauważyć, że Levante spędziło na murawie tyle samo czasu co fantastyczna Barcelona, a jakoś zdążyli strzelić pięć…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Olala

Nikt nie płacze, wszyscy się uśmiechają gdy ludzcy ludzie skopią tyłki półbogom.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

buldoopy
buldoopy

widać że bez pomocy sedziów nawet levante ich klepie 😀 hahahaha

Morlock
Morlock

Barcelona jest na prawdę tak beznadziejna bez Messiego, ze traci 5 bramek? Czy jednak mecz nie był do końca z gatunku tych „czystych”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020