Nieszczęście Bednarka szczęściem Southampton
Anglia

Nieszczęście Bednarka szczęściem Southampton

Grzaliśmy się trochę tym spotkaniem, bo w końcu nie każdego dnia zdarza się, by dwóch Polaków walczyło o utrzymanie w Premier League. Poza tym zapowiadało się, że będziemy mieli okazję odetchnąć po Copa Del Gmina Żabno… Niestety: były momenty, w których wydawało nam się, że piłkarze Southampton i Swansea wyszli na boisko z zamiarem bronienia bezbramkowego remisu już pod koniec pierwszej połowy. Skąd my to znamy?

Przy takim ciężarze gatunkowym starcia, po głowie chodziła nam naparzanka od pierwszej do ostatniej minuty, a nie badanie sił przez grubo ponad 60 minut. Już pierwsza połowa była kubłem zimnej wody na nasze rozgrzane głowy, bo nie działo się w niej praktycznie nic. Jordan Ayew był całkiem aktywny, dryblował, walczył o piłkę w pressingu, strzelał głową i nogą, lecz te ostatnie czynności nie najlepiej mu wychodziły. Albo obił obrońców Southampton, albo uderzał nad bramką. Poza nim – nie ruszał się nikt.

Pierwszą groźna akcja przyjezdnych? 43. minuta meczu. Choć trochę dezawuujemy tutaj słowo „groźna”, bo Charlie Austin uderzył tak, że Łukasz Fabiański nawet nie musiał się ruszyć, by złapać futbolówkę. Polski bramkarz w poprzednich meczach wielokrotnie zmuszany do nadludzkich wysiłków przy kolejnych robinsonadach, dziś mógł spokojnie odświeżać Twittera w poszukiwaniu plotek o potencjalnych powołaniach do 35-osobowej szerokiej kadry.

Co u drugiego z rodaków? Nie był to najłatwiejszy mecz dla Jana Bednarka. Oczywiście Swansea szaleńczo nie atakowało bramki przyjezdnych, ale mecz był strasznie szarpany. Łatwo więc było o głupi błąd, ale Polak wypadł całkiem nieźle. Dobrze ustawiał się w obronie, trzymał linie, nie popełniał błędów – poza jednym, gdy od razu piłkę odzyskał Oriol Romeu – w rozegraniu. Najbardziej podobała nam się jednak duża dojrzałość w grze Janka. Były zawodnik Lecha Poznań potrafił sprytnie przepchnąć się z rywalem w walce o futbolówkę, podpowiedzieć koledze i uspokoić grę. Jeśli chodzi o minusy, to musimy wspomnieć o sytuacji, w której Jordan Ayew ograł Janka jak juniora, a następnie oddał groźny strzał. Dobrą interwencja popisał się jednak Alex McCarthy i ostatecznie skończyło się tylko na strachu fanów Southampton.

Występ Bednarka skończył się w momencie, gdy skasował go właśnie McCarthy. W polu karnym The Saints było duże zamieszanie i niestety Janek został trafiony przez kolegę z drużyny. Początkowo sytuacja wyglądała groźnie, ale po chwili 22-latek wstał i stwierdził, że może dalej grać. Innego zdania byli jednak lekarze, którzy wysyłali do Hughesa wyraźne znaki, by ten dokonał zmiany. Trener posłuchał medyków i na boisku pojawił się Manolo Gabbiadini. Janek początkowo był tym faktem mocno wkurzony, ale przeszło mu po tym, jak Włoch strzelił zwycięską bramkę. Oczywiście w akcję zamieszany był Charlie Austin, który strzelał z kilku metrów, ale Fabiański ponownie obronił jego uderzenie. Na nieszczęście Łukasza w pobliżu był świeży Gabbiadini, który dobił uderzenie kolegi.

Fabiański toczył dzisiaj bój z Charliem Austinem, który próbował go pokonać aż siedem razy. Wszystkie pojedynki wygrał, lecz dobił go zmiennik Bednarka w sytuacji, gdy nie miał już szans na obronę. Patrząc z perspektywy byłego bramkarza Arsenalu trochę to wszystko może być niesprawiedliwe, trzeba jednak powiedzieć, że jego koledzy z drużyny znowu zawiedli. Zagrali bardzo asekuracyjnie, co może się dla nich fatalnie skończyć. Szanse na utrzymanie jakieś jeszcze są, ale coraz mniejsze. W zupełnie innej sytuacji są Święci, którzy praktycznie już się utrzymali. W ostatniej kolejce musiałoby wydarzyć się trzęsienie ziemi, aby stało się inaczej.

Swansea – Southampton 0:1 (0:0)

0:1 Gabbiadini 72′

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (26)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
lelinho2344

COYR! :-)

Jebacpolicje

Od kilku tygodni obserwuję na Weszlo szał pizdy na punkcie Bednarka. Mam wrażenie, że Ilość artykułów na jego temat jest porównywalna z ilością występów w barwach Southampton.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Weszło pisze o tym, o czym chcą czytać ludzie, żeby kliki się zgadzały. Więc pretensje do czytelników. A że Bednarek zaczął grać i nie stał się Kapustką v2, to fajnie. Może będziemy mieli za chwilę świetnego stopera w reprezentacji.

jezd
Lech Poznań

Pewnie dlatego że w końcu zaczyna grać w pierwszym składzie i gra dobrze a do tego jest jeszcze młodym zawodnikiem jak na nasze warunki.

bytrek

A to nie ma o czym pisać? Jeszcze nigdy żaden piłkarz z pola się w PL nie przebił, a od miesiąca Janek jest pełnowartościowym graczem tej ligi.

Optiv

Chłop jest zły, bo Bednarek nie jest z Legii

Mertens

Gdyby był z legii to już by telewizja jeździła do jego pierwszych trenerów i by robili dziesiątki reportaży dziennie, aż do porzygu.

Jebacpolicje

Może i tak, wypada się cieszyć że nie jest z Legii ale to nie zmienia faktu że Weszło ma jakąś Bednarkomanie ostatnio.

Jebacpolicje

:) dokładnie Szerloku! Jakże płytko a zarazem zaskakująco to skomentowałeś. Jestem pełen podziwu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jebacpolicje

Ja nickiem, ty tym co piszesz na weszło. pocisk od takiego troldebila jest dla mnie zaszczytem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jebacpolicje

śledzę od początku emisji programu.
Prędzej do nich niż do ciebie;)

WhiteStarPower

To jest wlasnie klasyczne Polactwo. Siedział to ciagle komentarze ze juz nigdy nie zagra, przepadł, Kapustka itd. Gra w kazdym meczu to marudzenie ze o nim piszą. Fakt, brakuje małolatowi jakiegoś hattricka z nożyc w PL

Jebacpolicje

No to po co te komentarze jak siedział że już nigdy nie zagra??? Jakie Polactwo? Ja nie rozumiem codziennej kroniki Bednarka na Weszło. Co ma do tego jego forma sportowa?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wscieklybajpas

i co w tym złego? Bendarek nagle pojawił się w Southampton i zaczął tam grać. ilu Polaków w wieku 22 lat mogłoby liczyć na minuty w bpl?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jebacpolicje

Nie wiem ilu, wiem natomiast że tyle artykułów można by pisać o Gliku a nie o gościu co zagrał kilka razy od deski do deski w Southampton. Jego wiek nie ma tu znaczenia.

refuse

Bednarka znokautował Fabiański, Jako były legionista nie mógł się powstrzymać:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Analny Terrorysta Onanista
Iskra Sto let's

Malarz tez

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Analny Terrorysta Onanista
Iskra Sto let's

Niezgoda lepszy, zarobia na nim miliony

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

The BFIYEH

Dear friends…. 😀

wpDiscuz