No i stało się – Thomas Dahne kozakiem!
Weszło

No i stało się – Thomas Dahne kozakiem!

Dawno nie widzieliśmy bardziej beznadziejnego wejścia do ligi niż to, które w meczu z Górnikiem Zabrze w lutym zaliczył Thomas Dahne. Gdybyśmy mówili np. o nowym pracowniku korporacji, to musielibyśmy wyobrazić sobie gościa, który ledwie przywitał się z ekipą, a już zdążył wylać kawę na ważne dokumenty i na nieświadomce napyskować szefowi. Niemiecki bramkarz podarował rywalom dwie bramki, a na kolejne prezenty miał większą ochotę niż dzieciaki w Wigilię. Nawet ludzie z Wisły Płock pomyśleli sobie, że chcąc zastąpić Seweryna Kiełpina, nieźle wtopili. Tymczasem Dahne okazuje się gościem, który wielkie problemy miał tylko ze zrobieniem pierwszego dobrego wrażenia. 

Jednak warto było dać mu kolejną szansę. W Płocku w niego nie zwątpili, były pierwszy bramkarz wrócił do klatki tylko na 36 minut spotkania ze Śląskiem, w trakcie którego Dahne doznał kontuzji. Droga od zera do bohatera nie była w tym przypadku błyskawiczna. Bramkarz – który w Polsce był reklamowany jako ten, który potrafił zachować 21 czystych kont w 33 meczach w Finlandii – stawiał małe kroczki z tygodnia na tydzień.

Jego krótką jak na razie przygodę z ekstraklasą można streścić w ten sposób:

1) zawalił,
2) nie przeszkadzał,
3) nieśmiało pomagał,
4) wybronił ważny wynik.

Nie twierdzimy, że facet wskoczył do grona największych fachowców w lidze, ale chyba najwyższa pora uznać, że po meczu z Lechem wyszedł na zero. Albo nawet jest już lekko nad kreską, wszak znaleźlibyśmy jeszcze ze dwa mecze, w których zagrał na notę wyższą niż wyjściowa. Wydaje nam się, że Wisła w dalszym ciągu powinna rozglądać się za wzmocnieniem na tej pozycji (szczególnie w kontekście niepewnej przyszłości Kiełpina), ale alarm odwołany. Jeśli płocczanie nie zagrają w pucharach, to raczej nie dlatego, że w bramce wisiał ręcznik.

Dahne po raz pierwszy ląduje w jedenastce kozaków. Czyli między innymi obok Carlitosa, kozaka nad kozakami, który meczem z Koroną zapewnił sobie już 10. nominację. Za nami całkiem ciekawa kolejka, jeśli chodzi o wyróżnianie najlepszych, bo praktycznie na każdej pozycji był komfort. Dawali go między innymi Arsenić, Dimun, Jodłowiec, Trochim czy Jóźwiak, którzy ostatecznie się nie załapali, bo postawilibyśmy na taką ekipę.

Vuv9Rbr

W badziewiakach też więcej kandydatów niż miejsc, ale tu to w zasadzie norma. Ciężary mieliśmy, gdy trzeba było wybrać napastników. Szybko stało się jasne, że będzie ich aż trzech, a i tak nie zmieścimy beznadziejnego Tuszyńskiego, bezproduktywnego Flavio Paixao czy Świderskiego, który koncertowo spartolił szansę, którą dostał w poważnym meczu. Marnym pocieszeniem dla nich może być fakt, że Biliński, Rasmussen i Bezjak byli jeszcze gorsi. Za tydzień KTS Weszło gra pierwszy mecz z Kartofliskami. Przez chwilę pomyśleliśmy sobie, by zaprosić tę trójeczkę, ale po głębszym zastanowieniu… panowie, sorry, mamy już komplet.

Jeśli już, to możemy wziąć Keckesa, ale tylko po to, żeby się pośmiać.

gQHEkOq

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (10)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
jeremy

Przypomnijcie sobie, jak ten kozak na bramce minął się z piłką po rzucie rożnym w drugiej połowie i tylko nieudolności Gytkjera, który nie trafił w pustą bramkę zawdzięcza, że nie gra w badziewiakach, chociaż z Gliwą i tak by nie wygrał

Spektakularny

Dokladnie, przeciez to jest absurdalne by dobra note zawdzieczal slabej dyspozycji przeciwnika

Dexter

No tak, bo wg logiki Weszło, jak się zanotuje słabe wejście do ligi, to już trzeba zostać badziewiakiem na zawsze. Ok, zgadzam się, że jego debiut był koszmarny, ale po jednym meczu skreślać piłkarza na zawsze? Pamiętam jaką bekę mieli niemieccy dziennikarze z Lewandowskiego swego czasu, a gdy się stał najlepszym napastnikiem Bundesligi od wielu lat, to go musieli przepraszać. Może Dahne nie jest wybitny i pewnie nigdy nie będzie, ale nie należało go tak wcześnie skreślać.

Spektakularny

On kozakiem? To jest najmniej pewny bramkarz w lidze. Nie do konca kumam dlaczego on gra. A, no tak, zagraniczny to przeciez lepszy. Koleś w kazdym meczu notuje jakies puste przeloty, nie daje zadnej stabilizacji

Voitcus

Gra dlatego, że Kiełpin jest jeszcze gorszy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Lechia cwoki maja ogromny talent jakim jest Chrzanowski, ale po serii dobrych meczów nagle posadzili go na lawie, bo musza grac sprowadzone ogórki. A teraz przesuwają go na bok lol. Tak sie w tym kraju dba o perełki

dako13

W kuluarach ćwierkają, iż wielu zawodników nie ma płacone od kilku miesięcy co zresztą widać na boisku i poniekąd w tabeli. Biedny prezes nie wie, że jeśli zajmą jedno z dwóch ostatnich miejsc (wysoce prawdopodobne, zwłaszcza po ostatnim blamażu z Termalicą) to nadal będzie musiał płacić kontrakty w zadeklarowanej wysokości, bo żaden z nich nie przewidział spadku z ekstraklasy.
Inna kwestia to dziura w nadchodzącym budżecie (prawa TV) więc ogrywanie młodych wychowanków, dodatkowo tańszych jak najbardziej wskazane – tylko prezes nie wie, że w I lidze obowiązują takie same zasady licencyjne jak oczko wyżej.
Taczka, powrót na T29 – to nas czeka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz