„Tworzy się groźny precedens dla całego piłkarskiego środowiska”
Weszło

„Tworzy się groźny precedens dla całego piłkarskiego środowiska”

Weszłopolscy w składzie Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Bartłomiej Szczęśniak i Wojciech Kowalczyk odnieśli się do „afery flagowej”, która miała miejsce podczas niedzielnego meczu Jagiellonii z Legią. Porozmawiali z Agnieszką Syczewską, dyrektor zarządzającą „Jagi”, jak i Jarosławem Jankowskim, wiceprezesem Legii, który otwarcie przyznał, że na naszych oczach tworzy się groźny precedens dla całego piłkarskiego środowiska. Zapraszamy.

Co najważniejsze – Agnieszka Syczewska zapewniała, że nie dostała żadnego ustalenia dotyczącego flag od pana Kuleszy, czemu zdecydowanie zaprzecza Jankowski. – Gdy dotarły do mnie informacje o problemach, skontaktowałem się z prezesem Kuleszą. Zadzwonił on do pani Agnieszki i po sprawdzeniu flag, jeśli były w porządku, kibice mieli wejść na stadion. Tak się nie stało.

*

Jak z waszej perspektywy wyglądała sytuacja związana z niewpuszczeniem kibiców Legii na ostatni mecz?

Agnieszka Syczewska: – Trzeba zacząć od tego, co wydarzyło się 25 kwietnia. Doszło do spotkania na komendzie miejskiej w Białymstoku z przedstawicielami klubu gospodarza, klubu gości, policji i służb zabezpieczających, które przygotowywały się do tego meczu. W sytuacji, kiedy organy administracyjne rozważały nawet zamknięcie sektora gości na naszym stadionie, doszło do ustalenia, że spotkanie może odbyć się z udziałem kibiców gości, w sytuacji kiedy wyeliminujemy zagrożenia. Chodzi o możliwość pojawienia się na sektorze gości naszych barw. Takie ustalenia zostały wtedy podjęte. Warunkiem udziału kibiców Legii był przyjazd do Białegostoku bez opraw i flag. Od tamtego momentu ustalenia się nie zmieniły. Nieprawdą jest, że ktoś nie wpuścił kibiców Legii na stadion. Bilety zostały wysłane, kibice byli wczoraj na strefie przyjęcia kibiców gości. Niestety nie skorzystali z możliwości wejścia na obiekt.

Jeżeli ustalenia na komendzie był takie, że kibice Legii nie mogą zabierać na sektor barw Jagiellonii, to dlaczego nie mogli wnieść swoich barw?

Nie mogli wnieść również swoich barw.

W czym przeszkadzają barwy drużyny gości na sektorze gości?

Barwy nie przeszkadzają w niczym, ale biorąc pod uwagę historię i to, że na meczu wrześniowym było prawdopodobieństwo wniesienia we flagach Legii naszych barw, chcieliśmy wyeliminować taką sytuację. Żeby nie skupiać się na flagach i żeby kibice mogli wejść na sektor i dopingować drużynę gości. Chcieliśmy wyeliminować flagi jako element, który mógłby doprowadzić do sytuacji, którą oglądaliśmy chociażby na meczu Piast-Górnik.

Przekaz jest taki, że zdjęcia tych flag dotarły do was tak jak było ustalone. To prawda?

Wczoraj o 14:30 dostaliśmy e-maila. Ale decyzja była podjęta nie tylko przez organizatora, ale również służby organizacyjne zajmujące się zabezpieczeniem tego wydarzenia. Decyzja nie mogła być wczoraj zmieniona. Legia Warszawa, znając nasze stanowisko, które dostała na piśmie, poprosiła Komisję Ligi o prewencyjne zajęcie się sprawą. Komisja Ligi nie odniosła się do tego problemu. Nie dostaliśmy przed spotkaniem informacji od organu dyscyplinarnego, że sposób, w jaki przygotowujemy się do tego wydarzenia jest niewłaściwy czy niezgodny z przepisami.

Jaki był w tym wszystkim udział delegata?

Delegat PZPN jest organem obserwującym przebieg wydarzeń. Nie podejmuje żadnych decyzji podczas meczu. Może jedynie, w sytuacji, w której jakiś przepis zostałby złamany, wskazać to w raporcie. Do takiej sytuacji nie doszło. Nikt wczoraj nie sprawdzał flag.

Czyli delegat nie wydał pozytywnej opinii?

Delegat przedstawił swoje stanowisko. O tym, jak spotkanie ma się odbyć, decyduje organizator.

W związku z opinią, która została wystawiona, spodziewacie się konsekwencji ze strony Komisji Ligi, prawda?

Spodziewamy się postępowania, bo na pewno Legia będzie do tego dążyła. Podobne postępowanie miało miejsce we wrześniu. Wtedy nie spotkały nas żadne konsekwencje.

To nie wylewanie dziecka z kąpielą? Powstało przekonanie, może i słuszne, że jest jakieś zagrożenie w postaci palenia waszych flag. Ale zdecydowaliście się zabronić wnoszenia wszystkich flag. Naszym zdaniem nie tędy droga.

Nie tędy droga. Proszę m wierzyć – uwierzycie, albo nie – ale marzę o takim meczu w Białymstoku, który odbędzie się z udziałem kibiców gości. Tym bardziej że wszystkie pozostałe ekipy były na naszym stadionie. I to nie w małych ilościach. Przyjmowaliśmy też kluby, z którymi graliśmy w Lidze Europy. Myślę, że kibice Legii zdecydują się kiedyś wejść na nasz stadion. Ale dlatego, że we wrześniu wszystko wskazywało na to, że flagi Legii mogą zawierać elementy naszych opraw, stanowiło to dużą przesłankę do tego, że jest to zagrożenie. Wiem, że teraz fajnie wylewa się na nas pomyje i krytykuje, nie tak powinno to wyglądać, ale to my bierzemy odpowiedzialność za prawidłowy przebieg wydarzenia. Musimy robić wszystko, żeby wyeliminować zagrożenie, a nie doprowadzić do zakłócenia porządku na takim spotkaniu.

Jakby wyobrażała sobie pani to od strony technicznej? Kibice Legii mieli zostawić flagi w depozycie czy autobusie? Przecież to ludzie, których łatwiej byłoby namówić, żeby zostawili portfele niż barwy własnego klubu.

Oczywiście, że zdaje sobie z tego sprawę. Liczyliśmy na to, że mając tę wiedzę wcześniej, kibice Legii przyjadą tutaj bez flag. Dlatego takie decyzje zostały postanowione, przedstawiciele Legii byli an spotkaniu. Po drugie – takie sytuacje miały miejsce również w przypadku wyjazdu naszych kibiców na mecz do Wrocławia, kiedy jedna z flag nie przeszła kontroli i została w autokarze. Wczoraj był autokar klubowy, sporo aut przedstawicieli gości. Gdyby ktoś miał taką wolę, myślę że znalazłby bezpieczne miejsce do przechowania flag.

Mamy wrażenie, że rozmawiamy o fizyce kwantowej. Nie dało się zrobić czegoś takiego, że kibice Legii przed wejściem na stadion po prostu pokazują wszystkie flagi?

Tak było we wrześniu, już to przerabialiśmy. Flagi był kontrolowane kilkukrotnie. Była opinia służb przeprowadzających kontrolę, przekazali nam, że coś jest pod tymi flagami podszyte. Kibice uważali, że to nieprawda i nic tam nie ma. Wtedy toczyła się dyskusja akademicka – jedni mówili, że coś jest inni, że nie ma.

To była duża sektorówka? Bo teraz ustalono, że sektorówki nie będzie, czyli małe flagi można było w łatwiejszy sposób sprawdzić.

Nie, to nie była sektorówka.

Nie uważa pani, że tworzycie w taki sposób niebezpieczny precedens?

Tak jak powiedziałam – wszystkie pozostałe ekipy klubów gości były u nas na meczach. Pojawiają się w mniejszych i większych ilościach. Były nawet tysięczne grupy. Liczę na to, że Legia także się tu kiedyś pojawi, ale dla jej dobra musimy wspólnie zorganizować to w taki sposób, żeby wyeliminować zagrożenia, których wszyscy są świadomi.

Chodzi nam o to, że teraz nie przyjęliście Legii. Za chwilę Lechia może nie przyjąć Arki, a Lech Legii…

Ale my przyjęliśmy Legię! Kibice dostali bilety, byli na stadionie. Sektor był przygotowany na ich przyjęcie, tak samo służby. Nasi kibice też kiedyś pojechali do Warszawy bez barw, też dostali wcześniej informację, że sektorówki i oprawy nie wchodzą w grę, więc z nimi nie jechali.

Może kibicom Legii pasuje, że nie pozwalaliście im wnieść flag i zdawali sobie sprawę z tego, że tak będzie, a teraz robią za męczenników i wszyscy są za nimi?

Na pewno każdy chciał wjechać do Białegostoku, żeby wrócić z niego przed meczem. (śmiech)

Uważam, że mogli wejść. Wszystko było przygotowane na ich przyjęcie. Wiedzieli o tym, że flagi nie wejdą od momentu, w którym wszystko zostało ustalone.

Co macie sobie do zarzucenia jako klub?

Chcielibyśmy, żeby ten mecz z udziałem kibiców w końcu się odbył. Liczę, że w końcu do tego dojdzie. Byliśmy przygotowani na przyjęcie kibiców gości, to był mecz podwyższonego ryzyka. Mieliśmy bardzo duże bufory, służby porządkowe, tak teraz, jak i we wrześniu. Myślę, że nie można mówić, że mieliśmy złe intencje czy nie chcieliśmy przyjąć kibiców gości. Gdybyśmy nie chcieli – wojewoda wydawałby decyzję o zamknięciu sektora, a my sprzedalibyśmy wszystkie bilety kibicom z Białegostoku i dzisiaj nie rozmawialibyśmy na ten temat.

Trudno też wierzyć w przypadek, że akurat jak przyjeżdża Legia trzeba wyremontować płot, coś nie działa na sektorze…

Ale wczoraj żaden płot nie był remontowany. Sektor był gotowy na przyjęcie kibiców.

Mówimy o przeszłości. To powtarzająca się sytuacja.

Z tego co pamiętam, Legia miała zakaz wyjazdowy.

Czyli żadnego remontu nie było?

Nawiązujemy do sytuacji sprzed trzech czy czterech lat, a ja mówię o wydarzeniach z dwóch ostatnich meczów, kiedy kibice de facto się pojawili.

To, że kibice od dłuższego czasu nie mogą wejść na wasz stadion, rzutuje na ocenę.

Ale dlaczego pan twierdzi, że nie mogą wejść?

Mogą, tylko bez flag. (śmiech)

Jeżeli idę do kina, a przed drzwiami stwierdzam, że nie chcę iść na ten film i pójdę do parku, to czy ktoś mnie nie wpuszcza do kina czy do niego nie idę?

Uciekamy w absurd. Dobrze pani wie, co dla kibiców znaczą flagi.

Oczywiście, że wiem. Od dziesięciu lat pracuję w klubie. Ale dobrze pan wie, o czym rozmawialiście na antenie waszego radia po finale Pucharu Polski i o czym wszyscy rozmawiali po meczu Piasta z Górnikiem.

Więc baliście się tych flag czy wyrzutni? Bo już trudno nam to ustalić.

Mielibyśmy zapewne powtórkę sytuacji z Gliwic, kiedy na klub padł ogień krytyki za to, że nie byli przygotowani na mecz. Teraz krytykujecie nas, że próbowaliśmy umówić się z gośćmi, żeby nie dopuścić do takich stykowych akcji i sytuacji, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu tej imprezy. Trzeba spotkać się pośrodku. Liczyliśmy, że czymś takim będzie wejście kibiców, ale bez barw, które mogłyby być zagrożeniem.

Legia już nigdy nie wejdzie z barwami na stadion Jagiellonii? Przecież zawsze będzie istniało ryzyko, że coś się wydarzy.

Liczę na to, że dojdziemy do porozumienia i wejdzie.

Ale jak? Jagiellonia nie chce flag, kibice nie wyobrażają sobie wejścia bez flag. Kompletny pat. Trudno nam sobie wyobrazić to porozumienie.

Kibice Legii byli na spotkaniu, usłyszeli, jakie są warunki. Wczoraj było już za późno, żeby zmieniać tę decyzję. Bo to nie była tylko decyzja organizatora, ale również policji i wszystkich osób, które zgodziły się na przeprowadzenie tego meczu.

To prawda, że prezes Cezary Kulesza w obecności zarządu Legii wyraził zgodę na wejście na stadion z flagami?

Nic mi na ten temat nie wiadomo.

Jarosław Jankowski, członek rady nadzorczej Legii, napisał na Twitterze, że nie odbierała pani telefonu w momencie gdy kibice nie wiedzieli, co robić.

Oczywiście, że tak. Byłam wtedy na odprawie. Wysłałam panu Jankowskiemu sms-a, że zadzwonię po jej zakończeniu. Ale nic się nie zmieniło – dlatego ustalenia były podejmowane 25 kwietnia, żeby kibice mieli świadomość, jak ma to przebiegać. I wtedy wylało się na nas wiadro pomyj i krytyki, dlaczego zabraniamy wejścia z flagami. A teraz jest zdziwienie, że zabroniliśmy wejścia z flagami. A przecież wszyscy o tym mówili od dwóch tygoni.

Wydaje nam się, że nie czas a efekt jest tutaj kluczowy dla Legii.

Ale nic się nie zmieniło.

*

Z kolei Jarosław Jankowski przyznał na początku, że „na naszych oczach tworzy się groźny precedens dla całego piłkarskiego środowiska”.

– Na poprzednim meczu sytuacja była jeszcze gorsza. Kibice mieli flagi, które nie zostały dopuszczone, chociaż nie miały żadnych nieprawidłowości. Kibice się zbuntowali, gdy flaga miała być przecinana. Na spotkaniu w Białymstoku Jagiellonia stwierdziła, że nie wpuści naszych kibiców z flagami. Absolutną nieprawdą jest to, że Legia Warszawa się na to zgodziła. W momencie przyjazdu naszych kibiców dostaliśmy informację, że nie zgłosiliśmy flag. Bardzo szybko wysłaliśmy oficjalnego maila z ich dokładnym opisem. Gdy dotarły do mnie informacje o problemach, skontaktowałem się z prezesem Kuleszą. Zadzwonił on do pani Agnieszki i po sprawdzeniu flag, jeśli były w porządku, kibice mieli wejść na stadion. Tak się nie stało. Chciałbym powiedzieć jedną bardzo ważną rzecz, o której mało się mówi. Duże podziękowania dla naszych kibiców, którzy zachowali się w sposób wzorowy. Nie dali się sprowokować. Pomimo zepsutej niedzieli, wydanych pieniędzy, nie doszło do zaognienia sytuacji.

Pani Syczewska, zapytana przez nas, powiedziała, że nie dostała żadnego ustalenia od pana Kuleszy. Czyli zarzuca jej pan kłamstwo?

Nie chcę używać takich oskarżeń. Być może bała się tej odpowiedzialności, może kogoś też przerosła ta sytuacja. To specyficzny mecz, podwyższonego ryzyka. Uważam, że takie mecze powinny organizować osoby, które mają doświadczenie i nie boją się podejmować decyzji. Bo nie chodzi o to, żeby nie wpuścić kibiców. Dlaczego jako kibice Legii mieliśmy być bez flag? Jutro przyjdzie pismo, że mamy przyjechać bez spodni. Granicę absurdu trzeba w pewnym momencie przeciąć. Zadzwoniłem do pani Syczewskiej, zapytałem się, na jakiej podstawie nie chce wpuścić flag. Ona odpowiedziała, że nie ma żadnej podstawy prawnej, według której ma je wpuścić. Szkoda, że tak się stało. To nie są kibice gorszej kategorii, wręcz przeciwnie. Należy zapewnić im warunki do oglądania meczu. Zapewnienie bezpieczeństwa spoczywa po stronie organizatora.

Jakiej przyszłości tych meczów się pan spodziewa? Było już chyba pięć czy sześć tego typu sytuacji.

Nawet więcej – osiem czy dziewięć. Mogę powiedzieć o dwóch ostatnich sytuacjach, w których uczestniczyłem jako pracownik klubu. Doszło do bardzo groźnego precedensu i trzeba zastanowić się, jak sprawić, żeby takich sytuacji już nie było. Nie wiem, jakie było zagrożenie. Dodam tylko, że nie jesteśmy jedyną grupą kibiców, która nie weszła na stadion Jagiellonii, podobnie było między innymi z fanami Górnika Zabrze i Lecha Poznań. To chyba problem dotyczący organizacji meczów w Białymstoku, a nie przyjezdnych kibiców.

Będziecie domagać się sprawiedliwości przed Komisją Ligi? Jest pan przekonany co do wygranej?

To nie jest kwestia wygranej czy przegranej. Chodzi o to, żeby zacząć rozmawiać o tym, jak kibice gości mają być traktowani na stadionach w całej Polsce. To szerszy problem, często nie mówi się o kibicach, którzy są przetrzymywani na dworze, w mrozie czy upale. Obecnie nie podlega to żadnym regulacjom Komisji Ligi. Toczy się dialog z kibicami, ogromnie wierzę, że zostanie ustalony sposób traktowania kibiców gości przez kluby. Później wymagamy, że goście mają zachowywać się odpowiednio na stadionach. Ale jeżeli na wstępie jesteś traktowany w taki a nie inny sposób, trudno oczekiwać, że nie będzie nerwów. A podkreślam – nasi kibice zachowali się wczoraj wzorowo. Nie była to łatwa sytuacji. Stanie kilka godzin na słońcu bez możliwości jedzenia i picia.

Staramy się spojrzeć na tę sytuację również z punktu widzenia Jagiellonii. Jeśli wcześniej, na innych stadionach, kibice Legii byli problematyczni to może klub z Białegostoku chciał tupnąć nogą, by nie mieć syfu na swoim stadionie?

To, że kibice Legii są problematyczni, to mit. Nie roztaczajmy podejścia, że każdy wyjazd kibiców, to zagrożenie.

A kto na Stadionie Narodowym obrzucał fotoreporterów racami? Kibice Legii.

Z tego co wiem, nie poleciała żadna raca. Był jeden incydent, ale bez użycia racy. Nie uogólniajmy. Jeżeli spojrzymy na to, co dzieje się w Europie, zobaczymy, że Polska jest bezpieczna. Nie jest tak, że każdy wyjazd to zagrożenie. Nie rozumiem takiego podejścia. Jeżeli ktoś nie potrafi zorganizować meczu, zabezpieczyć go w odpowiedni sposób, to nie powinien się tym zajmować. To, co wydarzyło się wczoraj, to było zakazanie obejrzenia meczu.

Rozumiemy to, ale może Jagiellonia uznała, że to jest sposób?

Na co?

Żeby nie doszło do żadnego dymu. No i nie doszło.

Najbezpieczniej byłoby, gdybyśmy nie wpuścili na stadion nikogo. Nie idźmy w tę stronę, nie tędy droga. Stadion piłkarski to nie jest filharmonia. Idąc na mecz piłkarski trzeba liczyć się z tym, że atmosfera jest gorąca. Nie można pod tym płaszczykiem zastanawiać się, że może kogoś dzisiaj nie wpuścimy. Co ludzie wstali rano, pojechali na pociąg, a ja nie wiem do dzisiaj, dlaczego nie zostali wpuszczeni.

Nie było tak, że spodziewali się tego, że jak pojadą z flagami, to nie będą wpuszczeni?

Odwrócę pytanie – co by było, gdyby dostali pismo, że nie wchodzą w spodniach? Dostaliśmy pismo, w którym zakazano wnoszenia emblematów klubowych. Szalików i koszulek. Zostało to zmienione, ale to była próba przekroczenia granic. Za chwilę pojawiłoby się pytanie, co z tatuażami. Trzeba pochylić się nad tym, co robić, żeby kibice mogli spokojnie obejrzeć mecz. I tyle. Koniec historii. Wszystkie inne kluby nas wpuszczają, tylko Jagiellonia odmawia. Nie chodzi o to, żeby teraz naskakiwać na panią Agnieszkę. Chodzi o to, żeby takie sytuacje w przyszłości rozwiązywać i nie przenosić ich na inne stadiony. W innym przypadku kibice mogą nie być aż tak cierpliwi.


Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (177)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
flowek

nawet nie czytam tych klamstw ktore z siebie wysrala

bizkit29

Z tego co zrozumiałem, to ta pani uważa, że kibice legii nie weszli na stadion, bo nie chcieli(jak będą chcieli to wejdą) Bezczelność nie zna granic. Jak można nie pozwolić wnieść flag swojego klubu na mecz… Na mecz!? To tak jakby na weselu był zakaz noszenia garnituru albo majtek. Bezsens. Absurd.

Bbfan

co ty chrzanisz? nie można dopingować bez flag?

StryjekSylweriusz

Jakby Legia nie wpuściła Jagi na mecz bez flag czy barw klubowych to by teraz była gównoburza jaka ta Legia zła, że „azjatyckie zwyczaje”, że kibicowanie z flagami to polska tradycja i tak dalej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StryjekSylweriusz

A ja wyraże swoją opinię o Tobie i Twoim pseudointeligenckim bełkocie prostym, ordynarnym wręcz, aczkolwiek staropolskim, minusem.

MeaCulpa

Kibice Legii zapewne wolą aby Jaga przyjeżdżała do nich z flagami .Wszyscy pamiętamy herosów z Białegostoku jakiś czas temu.

semp99

” Zapewnienie bezpieczeństwa spoczywa po stronie organizatora.” powiedział pan Jankowski i wszystko na temat…. Zapraszamy bez flag – chcecie to wchodzicie, nie chcecie, to nie wchodzicie…. O czym tu dyskutować.

StryjekSylweriusz

Znasz jakikolwiek polski klub przynajmniej na szczeblu centralnym który wchodzi na trybuny, czy to jako gość czy gospodarz bez flag? Sorry, taki mamy klimat…

semp99

Dlatego potwierdzasz, że mogli wejść, ale nie chcieli?? Czyli olali drużynę w walce o mistrza, bo nie mogli zasłonić sobie widoku flagami…..

StryjekSylweriusz

Pisałem w kontekście ogólnopolskim. Nieralne jest zabronić flag i opraw przy polskim temperamencie i obyczajach stadionowych. Władze Jagi doskonale o tym wiedzą, ale wykazują się złą wolą zakładając że na pewno zaszyto jakieś ich flagi w naszych. Nie rozumiem zreszta po co. Jeżeli te flagi tam faktycznie są i sie spalą to będą mieli pretekst do niewpuszczenia już nigdy kibiców Legii na swój obiekt, . Udowodnią że mieli dobrą wolę a druga strona nie. Ale wiedzieli jaka będzie reakcja na ich pomysl. W środowisku kibicowskim nikt nie pozwoli na rozcinanie flag. Ja liczę teraz na takie same zachowanie władz Legii przy wizycie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KamilS

Super! ”stracili całą niedzielę”-Ty za to zdarzyłeś wypić przez ten czas kilka wojaków-żołnierzyku…

fan kibolkiewicza

@KamIIS: co chciałeś przekazać w swoim komentarzu?

KamilS

z Tobą rozmawiam? Kultury, chociaż trochę… Chociaż sądząc po twoim guście…

fan kibolkiewicza

pytam, jakie mądrości chciałeś przekazać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KamilS

Po sobie stwierdzasz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

Janko pisiorze. Japa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza

Zamiast pierdolić o „problemach” troglodytów, dla których mecz jest tylko dodatkiem do ich własnego widowiska, lepiej napisać, że z Agnieszki jest niezła d….

KamilS

”O gustach się nie dyskutuje”- hahahah

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza

jestem za! Na chuj te bandy troglodytów na wyjazdach

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fan kibolkiewicza

publiczność na meczach to nie tylko, bezmózgi z flagami i racami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kuras

W zyciu trzeba byc elastycznym. Nie mozna wejsc ze scierka, wchodze bez. Obrazili sie jak dzieci, wrocili do domku i jak dzieci wyplakuja sie na legijnym radyjku. Poogladaj lige angielska. Jak cos sie dzieje to zyje/spiewa caly stadion. W polsce przez dwie setki churzystow reszta woli byc bierna. To wy powodujecie ze reszta jest bierna…ale, szkoda strzepic jezyka do ludzi ktorzy nie wejda na mecz bez flagi…

shav0
Melanż w Dudelanż

A kto niby ma chciec ich wpuszczac ? Wielka banda troglodytów która najpewniej zrobi zadyme będzie drzec ryja przez 2 godziny i jak im sie uda to rozpierdoli stadion. Kto normalny sie dziwi ze ich nie wpuszczaja ? Nigdzie nie powinni ich wpuszczac. Niech robia wioche na swoim stadionie.

PhoenixLk
Legia Warszawa

mam nadzieję, że to samo ktoś kiedyś powie o tobie…

shav0 idzie na stadion?
„najpewniej zrobi zadyme będzie drzec ryja przez 2 godziny” i jak mu sie uda to rozpierdoli stadion

fan kibolkiewicza

Zdjęcie profilowe PhoenixLk: nie mierz innych swoją, kibolską miarą.

PhoenixLk
Legia Warszawa

zacytować czyjąś wypowiedź = mierzyć innych SWOJĄ miarą…

Ehh…

fan kibolkiewicza

nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi?

PhoenixLk
Legia Warszawa

masz rację – nie zrozumiałem tekstu, że chciałbym, by kiedyś o autorze tamtej wypowiedzi ktoś tak samo napisał, jako oceniania innych swoją kibolską miarą… Nie rozumiem, czemu taka forma sprzeciwu wobec obrażania innych nazywana jest kibolską miarą…

shav0
Melanż w Dudelanż

Jakbym biegał po stadionie w kominiarce albo próbował kogoś zagazować na meczu LM to na pewno ktoś by o mnie tak powiedział i nie byłoby sie czemu dziwic.

PhoenixLk
Legia Warszawa

zapomniałeś o darciu ryja…

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Na waszym nie trzeba robić, ona tam jest…

shav0
Melanż w Dudelanż

Jakim naszym ? Nie jestem z Poznania ani Krakowa. Nikomu w tej lidze mocniej nie kibicuje. Lubie dobrą piłkę ktorej w tej lidze właściwie nie ma i to jest prawdziwy problem a nie czy ktoś wniósł flage w kalesonach. Za pensje gwiazdora Eduardo cala żyleta miałaby może darmowe bilety na kilka kolejek i to jest ciekawostka. Czemu na to nikt nie zwraca uwagi.

PhoenixLk
Legia Warszawa

mówisz o Eduardo… ciekawy wątek – ale rozszerzyłbym go też na inne kluby…

Zrób ankietę wśród kibiców Realu.
„Co Pan/Pani wybiera:
– jeden mecz za darmo
– płacenie pensji Bale”

Jak myślisz – jaki byłby wynik?

shav0
Melanż w Dudelanż

Nie ma znaczenia jaki byłby wynik. Znaczenie za to ma fakt że Real pobił transferem Bale rekord świata i sprowadził jednego z najlepszych graczy świata w sile wieku a Legia sprowadziła emeryta który nie kopnął prosto piłki od kilku lat. Mimo że Bale trochę zawiódł w Realu to jednak trochę dzięki niemu wygrali a co ma Legia z Eduardo ? Nic zero NULL. Dali się nabrać zwyczajnie. Nie to że nastaję na Legie bo inne polskie kluby typu Lech Wisła też robiły takie głupoty. Ja bym chciał żeby 500k euro nie dostał Eduardo tylko np. Niezgoda albo Szymański jeśli dalej będą się rozwijać. Ktoś dał 500k euro emerytowi a Legię do mistrza dociągnie dwóch młodych którzy łącznie nie zarabiają połowy tego co Eduardo. Dopiero co Legia miała Chukwu i nic nikomu nie zaświtało ? Żadnych wniosków ? To jak w polskiej piłce może być dobrze i ma się rozwijać przy takim zarządzaniu ? Ano nie może i się nie rozwija a flagi i race to temat zastępczy.

PhoenixLk
Legia Warszawa

widzisz to, co Eduardo daje na meczach… pytanie, co daje na treningach…

shav0
Melanż w Dudelanż

A co może dawać na treningach ? On nie jest jakiś Cristiano albo Leo że komuś szczęka opadnie na widok jego skilla. Podejrzewam za to że w szatni daje jedno wkurwienie bo jak trzeba ratować wynik to robi to nieśmiertelny (pewnie zarabiający max połowe tego) Kuchy King a Eduardo patrzy z ławki.

PhoenixLk
Legia Warszawa

podejrzewasz… właśnie – tu jest ten problem… ani ty, ani ja – nie wiemy, jak to wygląda na treningach… kto wie – może Eduardo podchodzi do nich jak kiedyś Ljuboja… albo wręcz przeciwnie – pokazuje Szymańskiemu, jak się w danej sytuacji zachować…

shav0
Melanż w Dudelanż

Oby tak było bo to by oznaczało że jest jakikolwiek sens zatrudniać takich zawodników i te pieniądze nie są wyrzucane w błoto.

PhoenixLk
Legia Warszawa

przyznaję – jestem urodzonym optymistą

shav0
Melanż w Dudelanż

Nie da się ukryć :)

Lukasz8181

Weszło urządzacie po prostu gównoburzę. Za bezpieczeństwo imprezy masowej odpowiada organizator meczu – klub i jeżeli ustala (kompletnie bez znaczenia jest czy słusznie czy też nie), że na mecz nie będzie wpuszczać kibiców gości z flagami to trzeba się temu podporządkować i tyle. A jak Legia chce się zrewanżować (zemścić) to identyczne dla kibiców Jagi takie same warunki obostrzające (albo jeszcze surowsze) do wejścia na Łazienkowskiej ustala. Weszło usiłujecie propagować absurdalną sytuację, że to kibic ma prawo sobie ustalać z czym wejdzie na stadion, ale odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczestników imprezy masowej pozostanie na organizatorze.

Krzysztof.Reperowicz

Chyba liczyli na walkower

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukasz8181

Zero obiektywizmu ze strony Weszło. Jeszcze niedawno kpili i szydzili z kibiców Piasta, że jakie ma znacznie spalenie ich flagi czy szalika, a teraz robią z flag klubowych Legii jakieś k…. relikwie, którym nie oddano hołdu poprzez zakaz jedynie wniesienia ich na stadion.

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

a moze byś się kiedyś przeszedł na mecz , a nie pisał farmazony ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Taka to trochę medialna masturbacja pod własną fotografię.

shav0
Melanż w Dudelanż

Dorosli ludzie a flagami sie podniecaja bo to ich ‚barwy’. No smiech na sali to jest malo powiedziane. Kogo obchodza jakies smieszne flagi i co to jest za temat pilkarski ? Problemem to jest to ze sie promuje patologie na trybunach takimi artykulami. Nie wieszli i juz. Nastepnym razem niech nie przyjezdzaja wcale. Poziom meczu zerowy zaangazowanie gwiazdek mniej niż zero to o flagach wielka debata. WTF?

fan kibolkiewicza

właśnie, nadaje się wysoką rangę, jakimś wydumanym problemom, patologii

Vigonath

Co trzeba mieć w głowie, żeby nazwać pojechanie na mecz wyjazdowy i czekanie na parkingu patologią. Chyba ciężko w domu mieliście.

fan kibolkiewicza

Zdjęcie profilowe Vigonath: nie no, kurwa normalni jesteście, z tymi waszymi flagami, racami itp:-)

theczarek

Chłopaki grają w piłkę a tu banda lokalsow religie do tego pisze, sztandary czci i barwy wielbi bardziej niż matkę.
Ja też uważam to za nie tyle co absurd co sciek dla prymitywnych emocji. Niektórzy ludzie rodzą się za późno, nie pasują genetycznie do dzisiejszych czasów i muszą odreagować w ten sposob. Inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć. Bo można mieć jakieś lokalne patryjotyzmy do klubu czy miejscowej fabryki czekolady i jej produkty wybierać a klub oglądać jak gra i trzymać za nich kciuki, ale czcić jak religię stowarzyszenie mające za cel kopanie gały i promocje zdrowego trybu życia to już zalatuje prymitywizmem. Takim naprawdę srogim. No ale każdy ma swoje życie i to co dla mnie jest dziwne dla innego może być sensem życia bo ma do tego prawo.

teka

Ten Jankowski to niezły tłuk, nie doczytałem tych bredni do końca, nie dało się….

Vigonath

Odnosząc się do osób, które twierdzą z jakiegoś powodu, że organizator może odmówić wpuszczenia kibiców- nie macie absolutnie racji, Organizator faktycznie odpowiada za bezpieczeństwo na obiekcie ale nie może nikomu zabronić wejść na trybunę ze swoimi emblematami, jeśli delegat z ramienia PZPN stwierdza, że wszystko jest prawidłowo. Jagiellonia Białystok ubiegając się o licencję gry w Ekstraklasie zaakceptowała warunki przyjmowania kibiców gości. Nie wpuszczenie ich bez powodu wskazanego przez delegata, skutkować będzie ukaraniem klubu gospodarzy ze względu na złamanie zasad i regulaminu ligi. Już nie mówiąc o tym, że wizerunku to sobie nie poprawili, a ta kobieta się do reszty skompromitowała. Szkoda, bo Cezary Kulesza to porządny człowiek, prezes z głową, no ale jeśli się zatrudnia w klubie kobietę to tak się kończy. Zreszta Kulesza pozostaje w bardzo dobrych relacjach z Mioduskim, przy czym prezes Jagielloni podobno zgodził się na wpuszczenie kibiców z flagami, ale wiceprezes jest zbyt atencyjna żeby cokolwiek ogarnąć, a teraz mówi, że nic takiego nie słyszała. Oj słabo.

Vigonath

W dodatku została mocno obsmarowana przez wszystkie media, Mateusz Borek wyraźnie stwierdził, że takie działania sa poniżej jakiegokolwiek poziomu, a Tomek Smokowski i janekx89 wyraźnie wytknęli jej kłamstwo. Kiedy kibice Lecha Poznań stają w internecie murem za Legią i piszą, że to cywilizowany klub w porównaniu z Jagiellonią to musisz naprawdę odstawić konkretną manianę.

fan kibolkiewicza

sie kurwa Mioduski przejął, że nie wpuścili półgłówków z flagami na stadion.

Vigonath

Co to ma do rzeczy czy się przejął? Dostali darmowe bilety na Górnik, więc ktoś się chyba jednak przejął.

KamilS

Mam nadzieję, że to nie jest jeszcze koniec, bo do tego doliczyć trzeba przejazd… Dzięki babie w okresie, za darmo na Górnik, dzięki Jagiellonii, która pokryje koszta-BRAWO!! Cały Białystok z… asponsoruje…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
Wisła Kraków

Czemu, k★★★, nikt nie zadaje jednego zajebiście prostego pytania kibicom Legii – mieliście ze sobą ukryte flagi Jagiellonii do spalenia czy nie? Przecież to jest, k★★★a, absolutnie kluczowe. Odpowiedz na to jest jednocześnie odpowiedzią na to, czy Jagiellonia postąpiła słusznie czy nadwrażliwie i zbyt ostrożnie.

Jedno proste pytanie. Ale redaktorzy wolą palić głupow.

Vigonath

Po co pytasz kibiców? Odpowiedzi na to pytanie udzielił delegat – wszystko było w porządku.

DrMabuse
Wisła Kraków

Rozpruł flagi Legii i sprawdził czy nic w nich nie jest zaszyte? Bo w mediach było tylko że zapoznał się z treścią napisów na nich. Rozpruwał?

Vigonath

Nie wiem czy rozpruwał. Wiem za to jak absurdalnie to brzmi. Może przed każdym meczem będzie masowa akcja rozpruwania flag, żeby sprawdzić czy czegoś przypadkiem nie ma w środku. Jak to brzmi w ogóle…

KamilS

Nic nie było zaszyte we flagach, profanacja ruchu kibicowskiego, aby w twoje wszywać inne… Drugi rok o tym dyskutujecie, szkoda waszego czasu… Z dziećmi się pobawcie, idźcie na spacer i zajmijcie się sobą …

Luka

Z tym zaszywaniem to kurwa naprawde przegięcie pały. Co za debile wierzą w to że rozpruwalibyśmy własne barwy tylko po to żeby spalić szmaty białorusinów? Pojebało was do reszty? Druga sprawa nawet wniesionych legalnie nikt by nie palił bo po akcji Piast Gornik jeszcze by nam walkower wjebali za prowokację, cholera wie jakie są teraz przepisy w tym temacie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

theczarek

Pewnie śmiesznie jsk sie nie zna kontekstu. Otóż chodzi o sposób bycia typowo radziecki jski panuje na Podlasiu. I to akurat jest fakt, mslo tego js bardzo lubię ludzi z tamtego regionu są zwykle poczciwi i srosunkowo prości ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu a przez to są świetnymi kompanami. Co nie zmienia faktu że bliżej im do Rosjanina ze sposobu bycia niż do takiego Poznaniaka ze światowej kosmopolitycznej metropolii POZnań.
A Legia zakładana była w Polsce, przez polskie wojsko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

OtylyKibol

(…)”To, że kibice Legii są problematyczni, to mit” – patrz wyjazd do Wilna…