Jagiellonia marnuje niepowtarzalną szansę na tytuł?
Weszło

Jagiellonia marnuje niepowtarzalną szansę na tytuł?

Jagiellonia ma jeszcze wszystko w swoich rękach i nogach, ale niedzielny mecz z Legią to dla niej ostateczna weryfikacja co do starań o mistrzostwo Polski. Jeżeli i tym razem zawiedzie, jej szanse na tytuł będą już znikome. Pytanie, czy w takim układzie zasadne będzie twierdzenie, że klub z Podlasia zaprzepaścił niepowtarzalną okazję na wygranie ligi? 

Taką tezę kilka dni temu postawił w „Przeglądzie Sportowym” Piotr Wołosik. Jednego z dwójki Ofensywnych możecie też co tydzień słuchać na antenie WeszłoFM w Szamowołce.

Wołosik w wymianie zdań z Łukaszem Olkowiczem stwierdził, że „Jaga” wyjątkową szansę przerżnęła już domową porażką z Wisłą Kraków. Później dodał: – Dla mnie ta szansa jest niepowtarzalna, bo nie sądzę, by w nadchodzących sezonach jednocześnie Legię i Lecha dopadła, tak jak dziś – sportowa zapaść. Takie sezony są właśnie szansą dla tych mniejszych i nie ma co ukrywać biedniejszych od Legii i Lecha.

WYGRANA JAGIELLONII W NIEDZIELNYM HICIE WYCENIANA PRZEZ TOTOLOTEK.PL MINIMALNIE WYŻEJ. KURS 2,70

Teza odważna, dlatego byliśmy ciekawi, jak patrzą na to inni. Zdania są podzielone.

Nie wydaje mi się, żeby to była ostatnia szansa na mistrzostwo. Klub praktycznie co pół roku sprzedaje czołowych zawodników, ale działacze jak dotąd mieli nosa, żeby ściągać odpowiednich następców. Ogólny poziom drużyny się nie obniżał. Każdy ma swoje problemy, Jagiellonia również, ale tak radykalnie bym do sprawy nie podchodził. Jeżeli klub dalej będzie szedł tą ścieżką, to w kolejnych latach będzie się liczył w walce o pierwsze miejsce częściej niż dotychczas. Są fundamenty, by być w czołówce ligi regularnie. Ruszyła wreszcie jakaś budowa boisk dla młodzieży i pierwszego zespołu, idzie się do przodu. Jeżeli ktoś w klubie nie zwariuje, będzie dobrze – mówi nam Grzegorz Sandomierski, wychowanek białostockiego MOSP-u, dwukrotnie broniący barw Jagiellonii.

W ten sam ton uderza Mariusz Piekarski, który jest wychowankiem „Jagi”, choć młodsze pokolenie kojarzy go dziś przede wszystkim z Legią. – Piłka nożna jest zbyt nieprzewidywalnym sportem, żeby stawiać takie tezy. Widać to chociażby po dopiero co zakończonym meczu Maćka Rybusa w Lokomotiwie Moskwa, który wygrał 1:0 z Zenitem i został mistrzem Rosji. Kto mógł na starcie sezonu przypuszczać, że uda się wyprzedzić bogatszych rywali jak Spartak, FK Krasnodar czy właśnie Zenit? Wracając na polski grunt, już rok temu mówiono, że Jagiellonia po niewykorzystanej szansie w ostatniej kolejce, więcej już o mistrzostwo nie powalczy. A jednak walczy, także spokojnie. „Jaga” to stabilny klub, od lat jest rozsądnie budowana, ma wyrównaną kadrę, trener Ireneusz Mamrot robi dobrą robotę. Myślę, że teraz co sezon będzie aspirowała do czołówki. Oczywiście będą się też przytrafiać sezony słabsze. Taka Lechia Gdańsk w poprzednim sezonie była o gola od tytułu, a dziś może spaść z ligi. W przypadku Jagiellonii najważniejsze są fundamenty. Są one na tyle mocne i trwałe, że można mieć nadzieję, iż jeszcze nie raz i nie dwa powalczy o mistrzostwo – przekonuje czołowy polski agent.

Inaczej patrzy na to Dariusz Czykier, były piłkarz Jagiellonii i Legii. – Przekonuje mnie teoria Piotra. Podpisuję się pod nią. Takiej szansy, jaka była w tym roku – a w zasadzie jeszcze jest – już nie będzie w najbliższych latach. Wiem, że „Jaga” rok temu była jeszcze bliżej, zabrakło 10 minut, ale wtedy poprzeczka była zawieszona wyżej, rywale nie mieli tylu problemów – uważa 52-latek w rozmowie z Weszło.

Wygląda na to, że klub ma stabilne fundamenty. Nie ma zaległości finansowych, strajki piłkarzy tu nie grożą. Z drugiej strony, Jagiellonia pewnego pułapu nie przeskoczy, wielkością budżetu nigdy nie będzie mogła równać się z Legią czy Lechem. Tak się złożyło, że oba te kluby mają jak na siebie bardzo przeciętne sezony i tym bardziej szkoda, że „Jaga” prawdopodobnie tego nie wykorzysta. Niedzielny mecz to ostatnia szansa, żeby mówić, że jeszcze wszystko możliwe – podkreśla Czykier.

Jeżeli Jagiellonia nie zdobędzie tytułu w sezonie, w którym Legia przegrała już 11 razy i ma trzeciego trenera, a Lech nie potrafił wygrać na wyjeździe od sierpnia do kwietnia, to chyba nigdy nie będzie mistrzem. Legia za rok musiałaby przegrać ze 20 razy, żeby Jagiellonia wreszcie skorzystała. I w tym sensie się zgadzam, że tak słaby sezon Legii i Lecha przez wiele lat się nie powtórzy, chociaż powtarzam: w polskiej lidze wszystko jest możliwe. To tak śmieszna liga, że tu jakiekolwiek planowanie, mądrzenie się, że ten lepszy, tamten gorszy, ten na pewno spadnie – to jest niewarte nawet funta kłaków – stwierdza dosadnie Wojciech Hadaj. Byłego spikera Legii możecie teraz regularnie słuchać na antenie WeszłoFM w audycji Czarna Elka.

Jagiellonia w tamtym roku była jeszcze bliżej mistrzostwa niż teraz. Gdyby nie presja kibiców Lecha, że ich drużyna ma wejść do pucharów, to Jagiellonia – mając osiem minut przewagi w grze nad Legią – po prostu by ten ostatni mecz wygrała. Wszyscy wiemy, z jakiego powodu. W tym roku klub z Białegostoku już od dawna był typowany na mistrza, a po zwycięstwie na Legii to już w zasadzie go koronowano. Nadal te szanse ma, ale jak by to wyglądało w eliminacjach Ligi Mistrzów, że ktoś ląduje w Warszawie i potem jeszcze musi jechać 200 kilometrów do Białegostoku? Jakoś mi się to nie komponuje. Liga Mistrzów powinna być w miastach, które mają lotnisko (śmiech) – w swoim stylu dodaje Hadaj.

LEGIA PÓJDZIE ZA CIOSEM I WYGRA W BIAŁYMSTOKU? TOTOLOTEK.PL PŁACI PO KURSIE 2,60

Sandomierski po rozwiązaniu kontraktu z Cracovią wrócił do Białegostoku i czeka na wyjaśnienie swojej przyszłości. Niewykluczone, że znów będzie zakładał koszulkę „Jagi”, ale to temat do omówienia kiedy indziej. Będąc na co dzień wśród krewnych i znajomych trzymających kciuki za podopiecznych Mamrota doskonale widzi, jakie nastroje panują wśród kibiców Jagiellonii i czy apetyty na mistrzostwo faktycznie teraz są większe niż kiedykolwiek wcześniej. – Ogólnie entuzjazm jest duży, ale on cały czas spada i rośnie, w zależności od wyniku w ostatnim meczu. Na początku rundy wiosennej, po pięciu kolejnych zwycięstwach, praktycznie nikt nie wyobrażał sobie, że ligę może wygrać ktoś inny. Po porażce z Górnikiem Zabrze na początku fazy finałowej, wszyscy mówili, że już jest po mistrzostwie. Po 3:0 w Kielcach apetyt na tytuł wrócił w okolice czerwonej kreski, by tydzień później przy 0:1 z Wisłą Kraków znów trochę zmaleć. Sinusoida. Wydaje się, że po ostatnich porażkach ludzie zdążyli nabrać trochę dystansu i patrzą na to już mniej emocjonalnie, bardziej pragmatycznie – tłumaczy trzykrotny reprezentant Polski.

Faktem jest, że „Jaga” ewidentnie zwolniła tempo. W ostatnich siedmiu kolejkach doznała aż pięciu porażek, a jedno z dwóch zwycięstw (nad Arką Gdynia) odniosła w okolicznościach zdarzających się raz na sto lat (dwa gole w doliczonym czasie gry). Gdzie Sandomierski widzi przyczyny takiego stanu rzeczy? – Nie mnie to publicznie oceniać. Teraz jestem tylko kibicem, patrzę bardziej sercem. Swoje spostrzeżenia mam, w gronie rodzinnym rozmawiamy na ten temat, ale tutaj mogę powiedzieć tyle, że chwilami brakuje i tego, i tego. Wszystkiego po trochu – ucieka od dokładniejszej odpowiedzi.

Przyznaje natomiast, że jak najbardziej wyobraża sobie niedzielną wygraną z Legią. – Wyścig po tytuł jest dość powolny. Uważam, że bez podziału punktów na tym etapie mistrz powinien być już znany. Legia się rozpędziła, ale nieraz w naszej lidze widzieliśmy zależność, że gdy ktoś łapie wiatr w żagle, to w kluczowym momencie, gdy najbardziej oczekuje się od niego zwycięstwa, wyhamowuje. Tak może być w przypadku Legii, która jest świeżo po zdobyciu Pucharu Polski. Jagiellonia zagra u siebie przy komplecie widzów, wszyscy mówią, że dopadł ją kryzys, za to rywal już po kryzysie… Idealny moment na odwrócenie ról. „Jaga” ostatnio była faworytem w swoich meczach. Tym razem będzie inaczej, presja nieco mniejsza i może to jej pomoże – podsumowuje 28-latek.

REMIS W MECZU JAGIELLONIA – LEGIA? KURS NA TAKI SCENARIUSZ TO 3,30 W TOTOLOTEK.PL

Coś się zacięło, ale jeden udany mecz z dobrym rywalem może wszystko odmienić. W piłce często tak bywa. Legia to idealny przeciwnik na przełamanie i podbudowanie mentalne, a Jagiellonia potrafi grać z faworytami. Odkąd Legię prowadzi Dean Klafurić, wszystkie spotkania zostały wygrane, jednak każda passa kiedyś się kończy. W Warszawie na pewno woleliby, żeby sprawa została rozstrzygnięta wcześniej i o tytule nie decydowała ostatnia kolejka w Poznaniu. Do tego potrzeba kompletu zwycięstw w pozostałych meczach. Dla mnie w niedzielę nie ma faworyta, to będzie klasyczne 50 na 50, czyli jak prawie zawsze w polskiej lidze. Narzekamy na Ekstraklasę, że nie jest to wysoki poziom, ale przynajmniej mamy emocje do samego końca – dodaje Mariusz Piekarski.

W niedzielę absolutnie wszystko jest możliwe, ponieważ w naszej lidze nic się nie trzyma kupy. Wszystko lub prawie wszystko jest w niej dziełem przypadku. Pan może się upierać, że Jagiellonia wygra teraz 5:0 i niewykluczone, że będzie pan miał rację. Ja się będę upierał, że wygra Legia i będzie mistrzem, ale to wynika z tego, że jej kibicuję – nie ukrywa Wojciech Hadaj.

Czykier uważa, że najbliższe dni pokażą, czy z obecnym składem można nadal celować w najwyższe lokaty. – To tylko gdybanie, ale wydaje mi się, że jeśli tym razem tytułu też nie będzie, latem będzie musiało dojść w klubie do większych zmian kadrowych. Nie wierzę, że piłkarze, którzy dwa razy z rzędu przegrali walkę o mistrzostwo na ostatniej prostej, byliby w stanie powalczyć o nie po raz trzeci. Może dla niektórych to za duże wyzwanie? Obawiam się, że coś się wypala, coś się kończy, obecna ekipa chyba osiągnęła już swoje maksimum – komentuje.

Sami widzicie, jak wiele zależy od niedzielnego starcia Jagiellonii z Legią. Grunt, żeby było na co popatrzeć z czysto piłkarskiego punktu widzenia. Nie ma nic gorszego niż ekstraklasowy hit, w którym mamy półtorej sytuacji i najchętniej dalibyśmy sobie spokój po pierwszej połowie. Panowie, nie róbcie tego tym razem!

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (92)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
karwasz_w_twarz

Hadaj jak zwykle prostacko żenujący… i on śme mówić, że liga jest śmieszna. Jak ma nie być śmieszna skoro spikerem na stadionie mistrza kraju do niedawna była taka ameba.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Smith

To już chyba trzecia taka „niepowtarzalna” szansa na tytuł.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Hadaj mógł nie zauważyć. Nie bądź surowy! 😀

baran

Numer z serpentynami powolutku sprzątanych z boiska całkiem zacny. Wyceniony bodajże na 200 tys przez PZPN. Co w tym roku zostanie przygotowane na ostatni mecz?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

Legia musi. Jaga może. Jaga nie chce. Legia chce. Popieprzone to.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

OK. To inaczej.
Uważam, ze Jaga nie chce tego mistrza. Nie mam na myśli kibiców. Ale uważam, że nie stać ich na walkę w LM, stąd teza, że nie chcą tego mistrza, głównie właściciele. Gra w pucharach to najlepiej pokazuje, jak najszybciej odpaść i nie pakować kasy w kosztowne wyjazdy.
Nie zgadzam się, że Legia „może”. Dla nas to jednak obowiązek. Na grze w pucharach, a najlepiej LM (tam nas widzą właściciele) budujemy naszą przyszłość. Raz, ze to okno wystawowe (vide projekt akademii), dwa, że stać nas na ryzyko niepowodzenia (jak w zeszłym roku).
To tylko moje zdanie. Patrzę na tę Jagę i takiej szansy jak w zeszłym roku (pewnie też byłeś na Ł3, więc wiesz jak to było po zakończonym meczu), a i w tym (słabość nasz i Lecha), nie wykorzystują. Z lekka dziwne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

To jest całkiem prawdopodobny scenariusz, tym bardziej, po ostatniej porażce w Poznaniu. Jestem jednak dobrej myśli liczę, że dzisiaj nie przegramy. Powodzenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wujek Remo
Kolejorz

Panowie, pogodzę Was: Lech (tzn. jego właściciele) też nie chcą Mistrza. Oni chcą tylko promować wychowanków w LE i sprzedawać, sprzedawać, sprzedawać…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stallone

A ile zdobytych prawidłowo bez pomocy sędziów 13 gdyby nie sędziowie to mistrz byłby w Białymstoku

Mertens

13 MP HAHAHAHAHAHHA, może 23, co zakłamany pajacu?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mertens

ich rzekome MP to jakaś funkcja wykładnicza xD tak naprawdę mają 7, reszta się nie liczy bo grali nieuprawnionymi zawodnikami.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Trafiłeś: Jaga rozkraczyła nogi przed impotentami z Warszawy. Śmiechu było co niemiara.

Grandal
Legia Warszawa

W tym wyścigu ślimaków mistrzem zostanie Legia, albo Jagiellonia. Obstawiam, że dziś nie będzie podziału punktów i zwycięzca dzisiejszego meczu doczłapie do tytułu.
Jasne, że jako kibic Legii chciałbym żeby to była drużyna z Warszawy, ale…
Dlaczego odpada Lech? Bo cały czas z wagonami pełnymi kuchenek zapitala, ale nie potrafi zjechać z bocznicy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Co ty wiesz o prochu… ciemna maso.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

Gdzie ty trollopejsie karabinek widzisz? Naprawdę ciemna masa to komplement na ciebie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mertens

warszawiaki-robaki powinni mieć zakaz wstępu na weszlo, coś jak z krawatami w barze. Plebsu nie powinno się wpuszczać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Morderca z glebi lasu

Piłka jest nieprzewidywalna. W ostatnim meczu pomiędzy tymi drużynami jednemu zawodnikowi odcięło prąd na początku spotkania i wyleciał z czerwoną co ustawiło spotkanie. Mi naprawdę obojętnie kto to wygra, ważne aby nie było wpierdolu od Qabali, Sheriffa czy innej Astany.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Co?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.

Wygra Legia – będzie mistrzem.
Wygra Jaga – mistrzem będzie nie-wiadomo-kto, najbliżej Lechowi.
Będzie remis – mistrzem będzie nie-wiadomo-kto, najbliżej Legii..

Stallone

Wygrana – nie koniecznie jeszcze będzie mistrzem bo ma zespoły walczące o LE przed sobą. W przypadku remisu łatwiej raczej Lech terminarz,

M.

To Twoja opinia, tak samo dobra jak moja.
Dla mnie W przypadku wygranej i w perspektywie meczu Lecha i Jagi wszystkie karty mamy w ręku i nie powinniśmy tego wypuścić, chociaż jak piszesz, zdarzyć się może.
Przy remisie? Bazuje jednak na trudnym meczu Jagi i Lecha, Jaga w tym meczu nie mogłaby odpuścić, bo Wisła i Górnik depczą po piętach (inna sprawa, że Legia gra w środę o 18 a Lech z Jagą o 20:30 – przypadek? – nie sądzę).
Jak będzie – zobaczymy już wkrótce :)
Fajna ta ESA, bo daje sporo emocji.

Stallone

Górnik i Wisła P. depczą po pietach a z kim grają w 35 i 36 kolejce? Legia przy wygranej zapewnia sobie podium, puchary już i tak ma przez PP.

Stallone

Co meczów następnej kolejki jest źle ułożony terminarz nie wiem po co ten podział na mistrzowska i spadkowo skoro grają właściwe zespoły dwóch par miedzy sobą. Mecz Lech – Jaga jest ciekawszy dla kibica stąd później A puszczenie o tej samej porze wykluczyli bo ciekawsze mecze niż dwa inne..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

o tym, kto zmarnował szansę na tytuł, będzie można się wypowiedzieć po 37 kolejce…

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

Ale i tak będą pisać o tym przy każdym meczu faworytów, bo nic tak nie zwiększa klikalności jak gównoburza w komentarzach

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Liczę na jakaś ciekawa oprawę antylegijna 😉

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Trzeba jakoś się przecież wyżyć z kompleksów :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BC

Tak to niestety wygląda…

1111.png
Stallone

Oj Polskie dziennikarzyny Jagiellonia jeszcze może w Pucharach nie grać a Wy o mistrzostwie. Śmieszne myślenie ze ta trójka musi już tak zostać. Zagłębie wygrywa z Górnikiem i robi się zacięta walka o LE. Jagiellonia jak nie wygra z Legią to może być przy wygranej Zagłębia być nawet 6 Legia otworzyła puszkę z napisem 4 miejsce w LE i sama w to wdepnie bo to ona ma terminarz Jaga, Płock, Górnik i Lech.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

theczarek

Większość zagranicznych pierwszy raz poznalo smak zdobycia trofeum, myślę tak jak Ty, że polubili to uczucie i zrobią teraz wszytko żeby za tydzień świętować to raz jeszcze.

Stallone

Tak szczególnie ostatnie modląc się by się Białymstoku nie padł gol na 3:2

theczarek

Teza jakoby Jaga była półkę niżej niz Lech jest wg mnie chybiona. To są na dziś kluby z tej samej półki, wyżej jest Legia, która mimo szeregu kryzysów i tak ww 2ke dominuje. Ledwo ale jednak. Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić że któryś z tych 2 klubów pokonuje w pucharach wyżej notowanego rywala. Są zbyt mali m.in mentalnie.
Swoją drogą jakie to jest powtarzalne w naszym regionie, ze po awansie do LM następuje fala niewyobrazalnych kryzysów :) tak to jest jak wypuści się zebraka na salony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stallone

Mnie zastanawia czy dobrze że Pazdan gra w każdym meczu Legi zaraz będzie mundial może by trener dał duet Astiz Remy. Jeśli nie dziś to na Płock

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Stallone

Dla większości kibiców kadra ważniejsza niż klub. A zaraz po Mundialu Puchary

Pawel_Jumper

Nadal te szanse ma, ale jak by to wyglądało w eliminacjach Ligi Mistrzów, że ktoś ląduje w Warszawie i potem jeszcze musi jechać 200 kilometrów do Białegostoku? Jakoś mi się to nie komponuje. Liga Mistrzów powinna być w miastach, które mają lotnisko (śmiech) – w swoim stylu dodaje Hadaj.

HAHA NO JAK TO TAK LĄDOWAĆ W NICEI I JECHAĆ DO MONACO. NIE MAJĄ LOTNISKA WYPIERDALAĆ Z LM ROBIĆ MIEJSCE DLA LEGIUNI W ELICIE.

——
a tak na serio: przestańcie go cytować. proszę.

drHouse
Górnik Boguszowice

Małostkowy klub znów nie wpuścił kibiców gości. Powód? Flagi klubowe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

drHouse
Górnik Boguszowice

nie ośmieszaj się. Nie pierwsza to ekipa, która ma problemy z wejściem. Jaga.rar też nie popisała się petardami na Legii. Debili znajdziemy z każdej strony.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

gryf01

Trzeba mieć coś więcej niż lotnisko żeby grać w lidze mistrzów.

Stallone

Pisza o mistrzostwie a sprawa tyczy się czy Jaga chce w ogóle pucharów.

wpDiscuz