Białystok najbardziej gościnnym miejscem w Polsce
Weszło

Białystok najbardziej gościnnym miejscem w Polsce

Jeżeli zamierzacie w najbliższym czasie wpaść do Białegostoku, spodziewajcie się gorącego przyjęcia. Ktoś odda wam ostatnią koszulę, inny gitarę i samochód, a jak będziecie mieli trochę szczęścia (lub pecha, to już zależy), może nawet i żonę. Jagiellonia ostatnio potrafi ugościć każdego gościa według jego oczekiwań, czyli bez szemrania oddaje trzy punkty. No dobra, z Wisłą Kraków przez chwilę lekko się szarpała, próbowała nieśmiało protestować, ale skończyło się na trzeciej z rzędu porażce u siebie. Tak się o mistrzostwo nie walczy, nawet w Ekstraklasie.

Coś bardzo złego dzieje się z naszymi drużynami, gdy przychodzi im grać o najwyższą stawkę. Powieje banałem, ale wychodzi na to, że tylko Legia w ostatnich latach w takich okolicznościach robi w gacie z częstotliwością poniżej średniej. Lech Poznań i „Jaga” w grupie mistrzowskiej już drugi raz dostają po dupie z rywalami, którzy teoretycznie mogliby mieć już wszystko gdzieś i cieszyć się samą obecnością w ósemce. Czyżby 11 porażek w sezonie to i tak było za mało, żeby przy Łazienkowskiej nie obronili tytułu? Najwyraźniej muszą się tam jeszcze bardziej postarać. Może jak przegrają 20 razy, wreszcie się uda. Ale to już cele na nowy sezon.

O pierwszej połowie przy Słonecznej napiszmy tyle, że się odbyła. Jeśli najciekawszym momentem jest zupełnie niegroźna przewrotka Rafała Boguskiego, to znaczy, że oglądaliśmy ofensywną żenadę. Po zmianie stron do Jagiellonii chyba dotarło, że ma tu wygrać i w ciągu pięciu minut trzy razy zrobiło się groźnie. Kiepsko spisał się Arvydas Novikovas, który po zagraniu wprowadzonego Karola Świderskiego miał mnóstwo miejsca i czasu na linii pola karnego, a kopnął wysoko nad bramką.

Wisła w stwarzaniu sytuacji nie była lepsza, bo Jesusowi Imazowi nic nie wychodziło, a Carlitos chwilami grał jak amator, którym miał być według przeciwników jego transferu do Wisły przed startem sezonu. Dopiero pod koniec meczu hiszpański napastnik dwa razy świetnymi podaniami otwierał akcje swoim kolegom, co ratuje go przed notą z przedziału „fatalnie”. Za Imaza wszedł Halilović i był „godnym” kontynuatorem linii kolegi. Mówiąc wprost – spieprzył wszystko, co się dało. Zresztą, zobaczcie sami.

Pozytywnym zaskoczeniem był natomiast Nikola Mitrović. Serbski pomocnik zebrał wcześniej wiele zasłużonej krytyki, ale tym razem nie ograniczał się do prostych podań do najbliższego, z których część i tak była do nikogo. Potrafił zrobić coś trudniejszego i faktycznie w wielu momentach należycie regulował tempo gry, co miało być jego zadaniem od początku pobytu w Krakowie.

Pewnie pisalibyśmy o „Jadze” zupełnie inaczej, gdyby nie Roman Bezjak. Słoweniec w 61. minucie zmarnował rzut karny, Julian Cuesta bez problemów obronił jego strzał. Jedenastkę Daniel Stefański podyktował po obejrzeniu powtórek. Marcin Wasilewski niby przypadkowo solidnie „pogłaskał” Bezjaka. Słynie z takich zagrań i tym razem mu się nie upiekło. Trzeba jednak oddać „Wasylowi”, że w końcówce zaliczył kilka bardzo ważnych interwencji. Miał też duży udział przy golu, bo to jego strzał głową dobijał z bliska Zoran Arsenić.

I tak bohaterem Wisły jest jednak Cuesta. Obronił karnego, a w doliczonym czasie ratował swój zespół po strzałach Tarasa Romanczuka (piłka odbita na słupek) i Cilliana Sheridana. Jagiellonia miała szansę powtórzyć wyczyn z Arką Gdynia, gdy zdobyła dwie bramki w doliczonym czasie i wygrała przegrany mecz. Cuesta był w zasadzie bezbłędny w każdym elemencie, a kilka razy zrobił różnicę, więc bez żadnego naciągania dajemy mu notę ocierającą się o maksymalną. Zasłużył.

Legia jako jedyna z grona faworytów (hahaha) poszła za ciosem po poprzedniej kolejce i jest teraz liderem z dwoma punktami przewagi nad Lechem. Za tydzień gra w Białymstoku, dlatego na pewno liczy, że tamtejsza gościnność nie zmaleje. Biorąc pod uwagę fakt, że wykartkowali się Ivan Runje i Taras Romanczuk, to logicznie rzecz biorąc… A nie, sorry, zapomnieliśmy. W Ekstraklasie to pojęcie nie obowiązuje, więc w zasadzie nic z tego nie wynika, poza tym, że „Jaga” zagra w trochę innym składzie.

Jagiellonia_Bialystok

Jagiellonia Białystok

29-04-2018
0
:
1
Wisla_Krak__w_SA-[Przekonwertowany]

Wisła Kraków

33. kolejka

29.04.2018

18:00

Białystok

5.0 5.0
M. Kelemen
3.0 3.7
P. Frankowski
5.0 4.0
T. Romanczuk
6.0 5.0
Ł. Burliga
3.0 3.0
M. Pospisil
6.0 5.5
I. Runje
5.0 5.0
H. Guilherme
3.0 3.0
A. Novikovas
3.0 2.3
B. Kwiecień
7.0 6.5
N. Mitrović
1.0 2.9
R. Bezjak
4.0 5.5
R. Boguski
3.0 4.4
C. Carlitos
3.0 4.2
T. Cywka
9.0 9.6
J. Cuesta
5.0 6.8
F. Velez
7.0 8.1
Z. Arsenić
6.0 7.1
P. Llonch
5.0 6.3
J. Bartkowski
2.0 4.0
J. Imaz
5.0 7.2
M. Wasilewski
5.0 4.9
N. Mitrović
4.0 2.2
Daniel Stefański

Zmiany gospodarzy:

B. Kwiecień

K. Świderski

3.0-

R. Bezjak

C. Sheridan

--

A. Novikovas

D. Lazarević

--

Zmiany gości:

J. Imaz

T. Halilović

2.04.0

R. Boguski

K. Wojtkowski

-6.0

C. Carlitos

M. Kolar

--
Irytująca gra Carlitosa i Imaza
Parady Cuesty
Skuteczność Bezjaka
Nieporadność Jagiellonii

Nagroda specjalna*

Kurs celnego dośrodkowywania dla zawodników Jagi
(może być nawet korespondencyjny)
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. Jakub Gruca/400mm.pl

KOMENTARZE (141)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

No to Jagiellonia nie zawiodła i tak jak Lech się pięknie popisała 😀
Lech i Jagiellonia tak się spinają, tak mówią o mistrzostwie jak to oni je zdobędą, a pajace robią wszystko aby to Legioniści znowu zdobyli MP.
No ale wszędzie trzeba mieć pretensje tylko nie do siebie.
Jagiellonia dostaje karnego z dupy, mają realną szansę na gola dającego być może zwycięstwo a co się dzieje?
A no Bezjak który już parę karnych przestrzelił podchodzi do piłki….. i przestrzela 😀 Toć to komedia komedii.
Jagiellonia siedem ostatnich spotkań i pięć porażek, w tym dwie ostatnie u siebie…..
Słabo to wygląda dla Jagielloni wiedząc że następny mecz grają z Legią.
Za tydzień Runje i Romanczuk nie zagrają czyli praktycznie dwaj czołowi zawodnicy Jagi.W Legii pewnie skaczą z radości.
Dzięki Jaga i Lech za fajny poczatek majówki 😀
Ps.Co to Halilović zrobił to złoto.Lepsze zagranie niż te Kaczarawy z Legią.

allende73

Z dupy to karnego nie dostała, tylko w prezencie, bo to jednak nie sędziowie, ale Wasilewski po prostu podarował tego karnego (przepisy są takie a nie inne, jeżeli sędzia dopatrzył się przewinienia, które niewątpliwie było, chociaż tyle ile dodał od siebie Bezjak to też żałosne, nie miał wyjścia jak podyktować „jedenastkę”). Niemniej z całą resztą pełna zgoda – to jest po prostu kabaret, ale raczej w negatywnym tego słowa znaczeniu. W sumie można powiedzieć, że ten mecz stanowi taki obrazek bylejakości naszej piłki klubowej oraz w naszej lidze nie ma żadne logiki, po prostu żadnej. Pretendent do „tronu”, nie wygrywa u siebie trzech ostatnich spotkań z rzędu!, nie wykorzystuje karnego, który spadł im jak manna z nieba z drużyną, która nie gra już o nic, trochę zaczyna grać (oczywiście na hurra!) pod koniec spotkania, jak gdyby przebudzili się ze snu zimowego. P.S. Sorrki, ale żaden z nich póki co nie przebija umiejętności D. Sikorskiego, to jest dla mnie punkt odniesienia.

Irasiad72

Jak zwykle przy kontrowersjach, znajdzie się jakiś debil i napisze „przepisy są jasne” …. otóż KURWA nie są !!!!

allende73

Hmmmm, jaki z Ciebie erudyta. A jaki dyskutant. Nie powinien Tobie odpowiadać, ale odpowiem. Tak, są proste i jednoznaczne (w tym aspekcie). Rzut wolny bezpośredni dyktuje się, kiedy zawodnik (art 12):
„• atakuje przeciwnika ciałem,
• skacze na przeciwnika,
• kopie lub usiłuje kopnąć przeciwnika,
• popycha przeciwnika,
• uderza lub usiłuje uderzyć przeciwnika (także przy użyciu głowy),
• atakuje przeciwnika nogami,
• podstawia bądź próbuje podstawić nogę przeciwnikowi.”

karnego zaś dyktuje się (art 14): „Rzut karny zarządza się, jeżeli zawodnik, we własnym polu, popełni przewinienie karane rzutem wolnym bezpośrednim lub poza polem gry,
jako element gry opisany w Artykułach 12 i 13”.

Co tu jest niejednoznacznego? Uderzył przeciwnika, no uderzył. Jedyna kontrowersja to, czy: „Co więcej, zawodnik, który nie walcząc o piłkę, celowo uderza przeciwnika lub jakąkolwiek inną osobę w głowę lub twarz, czyniąc to przy użyciu dłoni lub ręki, winny jest gwałtownego, agresywnego zachowania, chyba że siła uderzenia była minimalna.” Jeżeli tak, by było to Wasyl powinien być wykluczony. Tu naprawdę nie ma niczego trudnego.

Krzysztof.Reperowicz

A czym się atakuje przeciwnika jak nie ciałem, maczetą

JesusChristPose
Legia Warszawa

przeciwnika zaatakować można oprócz ciałem, także… obelgą, chorągiewką, butem…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Gdzie ci lelaku pisałem że Legia gra świetnie?
Coś już ci głowa szwankuje, dzisiaj Jaga przegrała to patrzę że musisz się wyżyć.
Jedynym debilem tutaj to jesteś ty niestety, a może i stety.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Ja przed meczem Legii z Koroną pisałem że Legia wygra i zaczną się spiski,kto komu co sprzedał i za ile.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Kurwa człowieku daj już spokój, Z Janki to można się pośmiać czy coś a ty kurwa włazisz i pierdolisz głupoty których nikt nie czai.. jakbyś jeszcze kogoś bawił ale ty jesteś najzwyczajniej żałosny.

KamilS

Piwko się skończyło, czy kasa na nie? Masz ochotę, to kupię tobie więcej, ale wypierdalaj stąd!